Nie rozumiem zupełnie, dlaczego ludzie ciągle roją sobie, że to z klasą polityczną w Polsce jest coś nie tak i że jakiekolwiek przetasowania tych samych dziadów naród otrzeźwią. Nie, nie otrzeźwią.
Gdyby nawet PiS oddać dobrowolnie władzę, po za kolejną gorączką lustracyjną, wichurą związaną ze Smoleńskiem nic by się nie zmieniło. No, chyba że prezes za namową Macierewicza wypowiedziałby wojnę Rosji - wywalono by nas pewnie z NATO i odcięto jak od narodu oszołomów którzy chcą wywołać III wojnę światową, a moje dzieci uczyłyby się języka rosyjskiego jako urzędowego w "ziemiach zachodnich Federacji Rosyjskiej".
Jeżeli PiS kiedykolwiek jeszcze wygra wybory, to wyborcy PiS tłumaczyli będą każde partactwo rządu PiS tak samo, jak zwykli to robić wcześniej i tak samo, jak sobie tłumaczą wszystko:
TVN, Żydzi, masoni, geje, czerwoni, komuchy, SB, UB, Niemcy, Rosjanie (choć prędzej - Ruscy, Ruskie), media polskojęzyczne, PO, Tusk, Palikot, SLD - przeszkodzili Prawdziwym Polakom w realizacji genialnego planu budowy IV RP.
Tak samo jak wyborcy PO nie widzą partactw z poprzedniej i obecnej kadencji.
Obie partie do rządzenia nadają się tak samo czyt. nijak.
A i tak zmian na scenie politycznej nie będzie. Dlaczego? Bo Polacy to zwyczajnie taki naród - kłótliwych krętaczy, kłamców, kombinatorów, oszustów, złodziei robiących sobie z gęby cholewę. Ludzie oszukują państwo, państwo oszukuje i okrada ludzi, oni okradają siebie nawzajem. Umiejętność oszukiwania to w polskim pojęciu zaradność, a wpaja się to od małego. Przymykanie oka na ściąganie, lewe zwolnienia lekarskie by oszczędzić dziecku pobytu na WFie, pranie mózgu przez oszustów w sutannach. Przykłady można mnożyć.
Polacy mają takich polityków, na jakich zasługują i jakich sami kreują (ci ludzie nie przylatują z Australii, wyrośli w tym kraju...), jakich najwyraźniej - chcą.
|