 |
Zwrot postów użytkownika witwos Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-07-2008 00:24 | nabuko (673 punktów) (zablokowany) | Zwrot postów użytkownika witwos | Zgodnie z życzeniem oddaje posty.
#28 17-07-2008 20:25 *.chello.pl witwos (526 punktów) Pokaż wypowiedzi autora (287) Odp: Wszechświat - czy zaprojektowany? >P.S: Mam kolegę doktora astronomii. Czy będzie użyteczny?
W żadnym wypadku. Nabuko i tak go wytnie. No chyba, że...,
>Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
Chodzi o to niebo co nad Twoją głową. Odpowiedz.. Oceń na [+] [-] Zgłoś nadużycie | Usuń
------------------
#29 17-07-2008 20:53 *.chello.pl witwos (526 punktów) Pokaż wypowiedzi autora (287) Odp: Wszechświat - czy zaprojektowany?
>Właściwie to nie chodziło o niesmak, po prostu łudzę się jeszcze, że coś wyjdzie z wzniosłych założeń tego wątku. Zwykłe stopniowanie restrykcji, ostrzeżenia dla witwosa i dokowskiego, to za trzecim razem wypadało już wyciąć. >Chciałem pokazać, że robię, to co obiecałem, czyli wycinam posty nic nie wnoszące do tematu.
Po co mnie wywołujesz?
Nic nie wyjdzie, już Ci o tym napisałem. Ostrzegać możesz swoje dzieci, żonę, teściową i dokowskiego, jak się na to zgadza. Ja się na żadne Twoje ostrzeganie nie wyraziłem zgody. Na usuwanie moich postów też nie.
Kto ocenia co wnosi, a co nie do tematu, Ty? A jakie masz do tego kompetencje? Mianowałeś się Wielkim Cenzorem?
>Tylko sam już nie wiem, czy jest sens dbać o porządek, jeśli nie ma z czego wybrać. Oprócz mojego pierwszego nieskończonego postu właściwie powinienem usunąć wszystko. Jeszcze nikt nic wartościowego nie dodał do tego co napisałem,
Nim zacząłeś to tworzyć napisałem Tobie o braku sensu. Sugerowałem założenie osobnego forum. Wynik takiej dyskusji także jest znany.
Cyt: "Próbować można, nawet trzeba, choć finał jest łatwy do przewidzenia. Jeden będzie udowadniał. że wszystkim rządzą prawa fizyki i inteligentnego Kreatora nie ma, drugi się z tym nie zgodzi i zapyta, skąd się te prawa wzięły? Tu racjonalna rozmowa dobiegnie końca. Zaczyna się metafizyka. Taka dyskusja Dawkinsa z Hellerem."
Ale próbować zawsze można.
Pozdrawiam
------------------
#29 18-07-2008 00:17 *.chello.pl witwos (529 punktów) Pokaż wypowiedzi autora (288) Odp: Wszechświat - czy zaprojektowany? >Zwykłe stopniowanie restrykcji, ostrzeżenia dla witwosa i dokowskiego, to za trzecim razem wypadało już wyciąć. >Chciałem pokazać, że robię, to co obiecałem, czyli wycinam posty nic nie wnoszące do tematu.
Jeszce raz pytam: Po co mnie przywołujesz. Jak już to robisz to zostaw moją odpowiedź. Spójrz o czym teraz piszesz z innymi. To ma być merytoryczna dyskusja na poziomie. Jak już usunąłes to wypada zostawić w tym miejscu o tym informację
Proszę o zwrot moich postów. Są moja własnością. Odpowiedz.. Oceń na [+] [-] Zgłoś nadużycie | Usuń
---------------------
#30 18-07-2008 00:18 *.chello.pl witwos (529 punktów) Pokaż wypowiedzi autora (288) Odp: Wszechświat - czy zaprojektowany? >Witam. Moderacja! Moderacja OVER!!
W tym miejscu był mój post. Gdzieś tam był drugi. Ktoś mi ukradł post.
Czy jest to noc znikających postów?
Uprzejmie proszę o odnalezienie moich postów i ich zwrot. Znając tego co kosi cudze posty, ten też zniknie. Mam jednak nadzieję, że jakiś moderator o trzeźwym umyśle, zdąży to przeczytać.
Moje posty są moje. Nie życzę sobie, żeby każdy komu się zechce ,sobie je zabierał. Proszę o zwrot
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | O, jest coś o mnie | > strzegać możesz swoje dzieci, żonę, teściową i >dokowskiego, jak się na to zgadza.
Tak, zgadzam się, będę wdzięczny za ostrzeżenia.
doku
|
|
 | 1 na 1 nabuko (673 punktów) (zablokowany) | Odp: O, jest coś o mnie | Witam ! > Tak, zgadzam się, będę wdzięczny za ostrzeżenia.Ponieważ różnica zdań między nami zatrzymała dyskusję, a widzę z powyższego, że jest Pan człowiekiem ugodowym, to może poszukajmy jakiegoś kompromisu, nie czekając na rozstrzygnięcie w postaci wypowiedzi osób trzecich na temat logiczności i astronomii. I. Proponuję nie sprzeczać się o to czy bardziej logiczne jest wyciąganie wniosków, że istnieje coś czego nie potrafimy wykazać, na podstawie tego, że nie mamy jeszcze środków, by to odkryć, niż powstrzymywanie się od takich twierdzeń. Przyjmijmy, że niezależnie od tego co kto z nas uważa za właściwsze, wątek będzie miał swoje zasady, a jedną z nich będzie nazywanie rzeczy nie udowodnionych - przypuszczeniami, podejrzeniami, zdarzeniami prawdopodobnymi lub możliwymi itp. Zarezerwujmy określenia : jest ...; wiadomo....; na pewno... i podobne, do zdarzeń i faktów nie budzących emocji i kontrowersji, pozostałe wypowiedzi niech będą w trybie przypuszczającym, lub innej łatwej formie językowej, nie przesądzającej o prawdziwości wyciąganych wniosków.Przykładowo, to co Pan zauważył w wątku " Czy istnienie Boga jest hipotezą naukową?" w poście z 17-07-2008 13:35 : Cytat:... (oczywiście, jeśli istnieje) - dodaję to, ponieważ przed "skoro" postawiłeś kropkę zamiast średnika, czyniąc swoją opinię dwuznaczną (zabrzmiało to niemal jak argument za). może Pan zawsze w ciemno dodawać sobie w umyśle nawet jak zapomnę napisać. Dyskusja ma mieć charakter podawania faktów i ich opiniowania, bez zabarwień kłótni między tymi za i tymi przeciw ( w zasadzie przecież wiadomo będzie od razu kto jest za czym, po co to podkreślać  ) II. To samo jeśli chodzi o to jaką ilość planet potencjalnie istniejących przyjmiemy do obliczeń też nie ma znaczenia do dyskusji, bo chodzi nam tylko o przybliżenie liczby planet potencjalnie przyjaznych życiu, bo o tym była moja dygresja w poście otwierającym, a nie o ilości planet w ogóle. Przeglądałem pod tym kątem szereg stron o tej tematyce i jeśli nawet kolega Zbyszka Bryłowskiego nie wyda opinii, o tym co naukowcy zajmujący się tematem sądzą o potencjalnej ilości istniejących planet w stosunku do przyjętej ilości gwiazd, jestem gotów przyjąć nawet je stosunek jeden do jeden. Jak Pan sam zauważył ważniejszy jest współczynnik późniejszego odsiewania, od przyjętej liczby wyjściowej. Podsumowując.Z przyjemnością przeczytam - teraz czy później - opinię fachowca co do potencjalnie istniejącej liczby planet, a jeszcze lepiej o tym, co sądzi o ilości planet nadających się do życia, ale szkoda blokować przez ten wątek poboczny całej dyskusji. Mimo, że minęło kilka dni, nie zacytował Pan wypowiedzi potwierdzającej zdanie:Dzisiaj wiemy już, że planety mają prawie wszystkie gwiazdy. Zmusił mnie Pan do wielogodzinnego przeglądania stron o astronomii i nie znalazłem nigdzie wypowiedzi naukowca, potwierdzającej tezę, "że wiedzą". Moja propozycja: 1. Pan się wycofa ze sformułowania, "że wiemy", a ja przyjmę do dalszych wywodów średnio jedną planetę na jedną gwiazdę. 2. Zaakceptuje Pan obowiązującą w wątku logikę, że rzeczy nieudowodnione nie nazywamy wiadomymi, a ja w przyszłości będę pomijał milczeniem jakieś drobne odstępstwa od tej zasady. 3. Potraktujemy tę pierwszą potyczkę jako remis i skupimy się na głównej kwestii, czyli wypunktowaniu faktów i teorii na temat powstania, budowy i praw Wszechświata oraz na przygotowaniu wywodów teoretycznych na co te fakty wskazują i dlaczego daną teorię uważa Pan za bardziej prawdopodobną niż przeciwną. Pozdr. Nabukomb
|
|
|  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Mimo, że minęło kilka dni, nie zacytował Pan wypowiedzi potwierdzającej zdanie:Dzisiaj wiemy już, że planety mają prawie wszystkie gwiazdy.
Nie mam zwyczaju prezentować w dyskusji swoich poglądów przy użyciu cytatów. Mam w pamięci Panią z podstawówki, która zawsze prosiła: "opowiedz to własnymi słowami". Powiem więcej. Zwykle podejrzewam, że jeśli ktoś cytuje czyjś pogląd i twierdzi, że taka też jest jego opinia, to nie rozumie tego poglądu i podpisuje się pod nim przez snobizm, konformizm lub oportunizm.
Poglądy moje dzielę na dwie kategorie: wnioski zdroworozsądkowe i wnioski wyuczone, czyli mówiąc inaczej: te, na które sam wpadłem i te, na które sam nie wpadłem (ktoś mie oświecił, np. autor książki). Działanie pamięci zaciera z czasem źródło, coraz więcej twierdzeń zdaje mi się, że są zdroworozsądkowe, szczególnie wtedy, gdy sam potrafię przeprowadzić dowód takiego twierdzenia. Oto do czego zmierzam: Otóż, ja cenię bardziej twierdzenia, które dyskutant potrafi sam udowodnić, niż twierdzenia, które dyskutant pamięta, że ktoś go oświecił.
Mam nadzieję, że Pan już widzi, że nie mam motywacji przypomnieć sobie, kto mnie oświecił, ponieważ sam już potrafię udowodnić swoje twierdzenie. Co więcej, zachęcam też Pana (i wszystkich) do zmiany sposobu myślenia, gdyż o wiele więcej satysfakcji i pewności wewnętrznej daje znajomość twierdzenia, które potrafimy udowodnić, niż pamiętanie twierdzenia, co do którego nie mamy pewności, czy jest prawdziwe, a pamiętamy jedynie, kto nas oświecił.
Dlatego zachęcam Pana do wykonania tej pracy umysłowej i przeliczenia pobieżnego, aby zakceptować dowód, który przytoczyłem - proszę przynajmniej policzyć pod jakim kątem trzeba patrzeć na Jowisza z innej gwiazdy, żeby przesłonił on Słońce obserwatorowi. To da Panu od razu jasny wyobrażenie, jaki ułamek układów planetarnych astronomowie mogą zaobserwować. Proszę spróbować, a przekona się Pan, jaką ma wartość rozumienie w porównaniu z wartością płynącą z takich żądań "nie zacytował Pan wypowiedzi potwierdzającej...". Sam Pan zobaczy, że kiedy się rozumie dowód, nie ma żadnej motywacji, żeby próbować szukać tego rodzaju potwierdzeń.
>Zmusił mnie Pan do wielogodzinnego przeglądania stron o astronomii
Nieprawda. Chciałem tylko, żeby Pan podzielił średnicę Słońca przez odległość Jowisza od Słońca i znalazł kąt, którego ten ułamek jest tangensem, i wprowadził jeszcze kilka poprawek.
>i nie znalazłem nigdzie wypowiedzi naukowca, potwierdzającej tezę, "że wiedzą".
Bo to jest prosty wniosek z powyższych rachunków, a nie żadna "wiedza".
> Pan się wycofa ze sformułowania, "że wiemy", a ja przyjmę do dalszych wywodów średnio jedną planetę na jedną gwiazdę.
Chętnie. Ja wiem i jeszcze kilka osób, które znam, wiedzą o tym.
> Zaakceptuje Pan obowiązującą w wątku logikę, że rzeczy nieudowodnione nie nazywamy wiadomymi
Oczywiście, zawsze tego unikam. Cieszę się, że jednak docenia pan "udowodnione", a nie tylko "wypowiedzi potwierdzające".
> Potraktujemy tą pierwszą potyczkę jako remis
Z tym się zgodzić nie mogę.
doku
|
|
| |  | nabuko (673 punktów) (zablokowany) | No cóż skoro kompromis nie jest możliwy, to czekamy .
pozdr. Nabukomb.
|
|
| | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >No cóż skoro kompromis nie jest możliwy, to czekamy .
Czekając, warto spróbować policzyć i przeprowadzić dowód, to naprawdę wielka satysfakcja.
doku
|
|
 | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Tak, zgadzam się, będę wdzięczny za ostrzeżenia.
Więc ostrzegam cię dokowski.
|
|
|  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Więc ostrzegam cię dokowski.
Dziękuję. Lepiej się czasem przestraszyć i często się śmiać, niż rzadko tracić.
doku
|
|
nabuko (673 punktów) (zablokowany) | Odp: Zwrot postów użytkownika witwos | Oddaję kolejne posty:#36 19-07-2008 00:35 *.chello.pl witwos (542 punktów) Cytat:Pokaż wypowiedzi autora (295) Odp: Wszechświat - czy zaprojektowany? >Brak związku z tematem. >Wybacz, ale mimo, że jesteś moderatorem następny post tego typu usunę lub jeśli wolisz, przeniosę do wątku "Zwrot postów.."
Uśmiechnij się płacowniku Nie jest źle. Przjdziesz przecież do historii tego forum, jako jego pierwszy moderator zmoderowany. Odpowiedz.. Oceń na [+] [-] Zgłoś nadużycie | Usuń ------------------- #37 19-07-2008 00:39 *.chello.pl witwos (542 punktów) Pokaż wypowiedzi autora (295) Odp: Wszechświat - czy zaprojektowany? Cytat:> W takim razie wyłączam się. Widocznie nie nadaję się do rzeczy wielkich.
A było sobie robic takie rzeczy? Pisać o ptaszkach, motylkach i innych fruwających. Nie mogłeś płacowniku zapytać, co ci pisać wolno?
------------------ #36 19-07-2008 01:21 *.chello.pl witwos (542 punktów) Pokaż wypowiedzi autora (295) Odp: Wszechświat - czy zaprojektowany? Ten tez proszę oddać. ------------------------ Proszę bardzo, ale czy kolega mógłby się pobawić gdzie indziej? PS. Chcesz się powygłupiać i podowcipkować, to załóż jakiś wątek, tam sobie "poskaczemy do oczu". Uprzedzam, że jestem w tym mistrzem, jedynym sposobem wygrania ze mną na dowcipne i zgryźliwe komentarze, jak do tej był tylko ban, (spytaj roota z Faktów i Mitów - doszło do tego że usunęli cały długi wątek). pozdr. N.
|
|
 | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Proszę bardzo, ale czy kolega mógłby się pobawić gdzie indziej?
>Chcesz się powygłupiać i podowcipkować, to załóż jakiś wątek, tam sobie "poskaczemy do oczu". Uprzedzam, że jestem w tym mistrzem, jedynym sposobem wygrania ze mną na dowcipne i zgryźliwe komentarze, jak do tej był tylko ban, (spytaj roota z Faktów i Mitów - doszło do tego że usunęli cały długi wątek).
No tu już mam do ciebie spraw kilka:
Jeżeli moje wypowiedzi w twoim wątku ci nie odpowiadają, to ja przyjmuję tą informację i znikam. Jak w innej rozmowie, powołujesz się na rozmowę ze mną, to się pojawiam.
Jezeli przywołujesz w dyskusji, moje wypowiedzi, to odnoś się do jej całości, a nie fragmentu zdania wyrwanego z kontekstu. Taka elementarna przyzwoitość.
Powygłupiać się możesz ty i robisz to z ochotą zakładając wątek, którego same założenia są idiotyczne. Jest jeszcze weselej, bo traktujesz to poważnie.
Nie interesują mnie 'Fakty i Mity", żadnego roota o nic, zwłaszcza na twój temat, pytać nie będę. Wierzę również na słowo, bo ty to mówisz, że jesteś mistrzem "podskakiwania", dowcipu i zgryźliwych uwag. Wynika bowiem owo mistrzostwo z niebywałej twojej inteligencji. Mówią jednak tak: "wyżej pasa nie podskoczysz".
Jeżeli założę kiedyś wątek, to i ty banująco - banowany nabuko, będziesz mógł sobie pogadać do woli. Czym żywsza dyskusja tym lepiej dla mnie. Uznaję wolność wypowiedzi, czas cenzury się dawno skończył. O prawidłowość i kulturę wypowiedzi niech dbają moderatorzy, od tego są. Jakoś tak na tym forum jest, że autor wątku otrzymał uprawniwnia znacznie przewyższające te, moderatorskie. Narzędzie takie, w nieodpowiednich rekach, może wywołac poważne szkody. Stanowić może przyczynę ograniczenia swobody wypowiedzi. Taki mankament komunizmu.
Zwrot moich postów jest pozorny. Umieściłeś je w swoim wątku i to ty możesz robić z nimi co chcesz. Zaakceptowałem to jednak (tymczasowo), bo mogę ci tu nawtykać.
Do moderatorów:
Regulamin do swobody wypowiedzi odnosi się tak:
§ 5a. Autor wątku posiada uprawnienie do usuwania wypowiedzi innych, w ramach tego wątku, łamiących regulamin lub odbiegających wyraźnie od tematu. Nadużywanie tego uprawnienia może skutkować zablokowaniem konta lub przywróceniem usuniętych wypowiedzi.
§ 6. Każdy z uczestników ma prawo do udzielania odpowiedzi w istniejących tematach, o ile są one otwarte i dla niego dostępne.
§ 6. 1. Każdy z uczestników ma prawo do swobodnego wyrażania swoich poglądów, o ile nie łamie przez to niniejszego regulaminu, prawa państwowego z Konstytucją na czele i Prawa Człowieka.
Co wspólnego ma swoboda wypowiedzi do uprawnień autora, który zapisy regulaminu interpretuje swobodnie. Proszę o rozpatrzenie tego na przykładzie wypowiedzi uczestnika dyskusji, płacownika. W mojej ocenie, wypowiedź to była kompetentna i dokładnie na temat. Została zagrożona usunięciem. Autor wątku jest zdania odmiennego. Dla niego jest to:
Brak związku z tematem.
Wybacz, ale mimo, że jesteś moderatorem następny post tego typu usunę lub jeśli wolisz, przeniosę do wątku "Zwrot postów.."
PS. Wybacz, ale logika naszych wypowiedzi mocno się różni i nie nadaje się do konfrontacji, powstanie tylko kłótnia, skupmy się na temacie. Wymień jakiś fakt dotyczący wszechświata i podaj swoja interpretację, skały, samoloty i i inne drobiazgi to nie ta skala.
Może płacownik , człowiek pewnie dobry i spolegliwy, wybaczy. Ja nie. Czas na wyprostowanie. Proszę moderację o wyprostowanie nabuko lub mnie. Gdzie płacownik złamał regulamin, lub czy jego wypowiedz znacząco odbiegła od tematu?
Pozdrawiam
|
|
|  | 3 na 3 | placownik (17853 punktów) |
§ 5a regulaminu, jest zapisem nowym, w pewnym sensie eksperymentalnym. W moim odczuciu jego główną zaletą, która łatwo okazać się może wadą, jest pozostawienie do uznania autorowi wątku oceny, które wypowiedzi odbiegają wyraźnie od tematu. Praktyka stosowania tego zapisu jest jeszcze krótka, wszyscy zbieramy dopiero doświadczenia.
nabuko jest pierwszym użytkownikiem, który z tego zapisu korzysta w tak szerokim zakresie. Można więc potraktować jego wątki jako poletko doświadczalne na którym można będzie obserwować w jaki sposób będzie się toczyła dyskusja, z której konsekwentnie wycinane będą wypowiedzi ocenione arbitralnie jako odbiegające od tematu. Według mnie, jedyną podstawą moderatorskiej interwencji w praktyki cenzorskie autora wątku będzie usuwanie wypowiedzi zawierających niewygodne dla niego merytoryczne argumenty. Jak na razie taka sytuacja nie miała miejsca. Jeśli jednak nabuko nie powściągnie nieco swoich moderatorskich zapędów, wróżę dyskusji rychły uwiąd, spowodowany brakiem chętnych do jej prowadzenia.
>Gdzie płacownik złamał regulamin, lub czy jego wypowiedz znacząco odbiegła od tematu?
nabuko nie wspomina o złamaniu przeze mnie regulaminu, a jego autorską ocenę mojej wypowiedzi, jako odbiegającej od tematu, szanuję, choć się z nią nie godzę. Nie wszczynam jednak wokół tej oceny metadyskusji, która, jak uczy doświadczenie, łatwo mogłaby dyskusję właściwą zdominować.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | 4 na 4 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Według mnie, jedyną podstawą moderatorskiej interwencji w praktyki cenzorskie autora wątku będzie usuwanie wypowiedzi zawierających niewygodne dla niego merytoryczne argumenty. Jak na razie taka sytuacja nie miała miejsca.
Groźba wykonanie takiej czynności jest wystarczającą przesłanką, w mojej ocenie, do ostudzenia cenzorskich zapałów autora wątku. Forum ma charakter dyskusyjny. Prowadzenie rozmów wg zasad jego autora może odbywać się na jego prywatnym blogu. Par.5a doprowadza do podwójnej kontroli wypowiedzi uczestników forum i takiej ich cenzury. Jest to ewidentne ograniczenie swobody wypowiedzi. O ile rola moderatora jest jakoś określona, to autor może posługiwać się w ocenie wypowiedzi innych swoim widzimisię. Do tego moderator przed przekroczeniem obowiązujących zasad ostrzega, nabuko kasuje i juz.
W mojej ocenie wypowiedzi umieszczone na forum stanowią własność tego forum i wszystkich jego użytkowników. Co więc z postami usuniętymi? Stanowią dalej własność autora. Mogę sobie wyobrazić sytuację taka , w której treść usuniętych postów jest wykorzystana do innych celów niz te, dla których zostały stworzone. Posty takie muszą wrócić do jego autora w niezmienionej formie i nie w sposób, który nabuko zastosował.
> nabuko nie wspomina o złamaniu przeze mnie regulaminu, a jego autorską ocenę mojej wypowiedzi, jako odbiegającej od tematu, szanuję, choć się z nią nie godzę. Nie wszczynam jednak wokół tej oceny metadyskusji, która, jak uczy doświadczenie, łatwo mogłaby dyskusję właściwą zdominować.
Jak napisałem jesteś dobry i spolegliwy, albo ci to zwisa. Ja także jestem człowiekiem dobrym i spolegliwym (czy Małgorzata to czyta?), do wielu spraw mam stosunek obojetny i zachowuję dystans (też mi zwisa). Wszystko się jednak zmienia, gdy sprawy w swym znaczeniu istotnym, dobijają sie do granicy mojej tolerancji.
Wyobraź sobie sytuację taką. Jest to sytuacja prawdziwa. Temat zaproponowany przez nabuko jest mi szczególnie bliski. I tu chyba pierwszy raz spoważniałem. Zacząłem opracowywać post (może ich cykl). Aby nadać im stosownej rangi i powagi musiałem sięgnąc po literaturę (jeszcze leży w zasięgu mojej reki). Po pierwszym poście i tzw. "ostrzeżeniu" nabuko z twórczości tej zrezygnowałem i udziału w tym wątku także. Nie powróciłbym, gdyby nabuko , gdzieś tam na tą sytuacje sie nie powołał. Jak mnie nie ma, to mnie nie ma. Jak miałbym się czuć, gdyby to co opracowałem, poświęcając swój czas i twórczą inwencję, po pietnastu minutach z wątku zniknęło. Do tego po interwencji, otrzymałbym informację od moderacji, że autor zgodnie z regulaminem post usunął, a od autora informację: "nie na temat". Przecież ja nie piszę do autora tylko do wszystkich. Nie oczekuję aprobaty, czy krytyki od nabuko, ale od wszystkich. Tak rozumiem swój udział w dyskusji. Jeszcze weselej by było, gdybym za jakiś czas, przeczytał swoje wypociny, gdzies na innym forum z cudzym podpisem np. nabuko Par.5a daje możliwości koszenia cudzych myśli.
Konkludując. Nie jest to sprawa jakiegoś tam postu, w jakimś tam wątku. Chodzi tu o swobodę i wolność wyrażania swoich poglądów. Każda ingerencja w to, przypomina mi mienione, ale jeszcze wcale nieodległe czasy. W świecie, w którym przyszło nam żyć, ta wolność nabiera znaczenia szczególnego. Z wolnej woli, o której i na tym forum wiele, pozostało z kolei niewiele. Tyle, że możemy sobie pogadać. O tą resztkę wolności będę walczył i stoczę każdy bój, bo jak się wkurzę to jestem wojowniczy. Jestem gotów o wolność i demokrację przelać krew własną, chociaż wolę zdecydowanie cudzą np. nabuko
Lubię cię czasami poczytać płacowniku. Nie ma w tym stwierdzeniu podstępu. Obawiam się , że może być z tym kłopot, jak będziesz w mniemaniu autorów wątków, niegrzeczny.
Pozdrawiam cię więc serdecznie płacowniku i unikaj "banów" - moderatorze.
P.S. Mnie one nie ominą (to mam jak w banku) P.S. tak mi przyszło teraz do głowy. Czy par. 5a nie przypomina ci brzytwy Ockhama? Mnie bardziej to-"daj małpie brzytwę".
|
|
| | |  | | salek (4701 punktów) | > Groźba wykonanie takiej czynności jest wystarczającą przesłanką, w mojej ocenie, do ostudzenia cenzorskich zapałów autora wątku. Forum ma charakter dyskusyjny. Prowadzenie rozmów wg zasad jego autora może odbywać się na jego prywatnym blogu. Par.5a doprowadza do podwójnej kontroli wypowiedzi uczestników forum i takiej ich cenzury. Jest to ewidentne ograniczenie swobody wypowiedzi. O ile rola moderatora jest jakoś określona, to autor może posługiwać się w ocenie wypowiedzi innych swoim widzimisię. Do tego moderator przed przekroczeniem obowiązujących zasad ostrzega, nabuko kasuje i juz.Teoretycznie istnieje droga odwoławcza. Od decyzji właściciela wątku możesz odwołać sie do kolegium moderatorów z żądaniem odkasowania postu bądź wskazania regulaminowych przyczyn jego usunięcia - i w moim przypadku moderatorzy zareagowali pozytywnie, post pojawił się w wątku ponownie. Kłopot polega na tym, że nie ma w regulaminie nahaja w postaci zapisów o procedurze na wypadek, gdyby właściciel wątku się uparł i skasował post ponownie - istnieją tylko zapisy co moderatorzy mogą (zamiast zrozumiałego w tym momencie muszą). W efekcie właściciel wątku może post kasować do skutku - i w przypadku mojej sprawy, bezkarnie. > Do tego po interwencji, otrzymałbym informację od moderacji, że autor zgodnie z regulaminem post usunął, a od autora informację: "nie na temat".No, ciekawe.. Czyżby zmiana obyczaju od czasu 'mojej' sprawy?  > P.S. tak mi przyszło teraz do głowy. Czy par. 5a nie przypomina ci brzytwy Ockhama? Mnie bardziej to-"daj małpie brzytwę".> Chyba trochę przesadzasz. Wiadomo, że moderatorzy też ludzie, i też chcą mieć jak najmniej roboty. Wiadomo, że najprościej część roboty (tę związaną z usuwaniem nieregulaminowych postów) przekazać ludziom. Stąd też i par.5.a, i okazywanie zaufania użytkownikom poprzez udzielanie im części praw do moderacji prowadzonych wątków. Nie rozumiem tylko, dlaczego w regulaminie brak nahaja na domorosłych cenzorów.
|
|
| | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Jak miałbym się czuć, gdyby to co opracowałem, poświęcając swój czas i twórczą inwencję, po pietnastu minutach z wątku zniknęło
>Jeszcze weselej by było, gdybym za jakiś czas, przeczytał swoje wypociny, gdzies na innym forum z cudzym podpisem
Wszystkie usunięte wpisy nie giną bezpowrotnie. Dla moderatorów są nadal widoczne. W każdej chwili, jeśli wyrazisz takie życzenie, możesz otrzymać tekst takiego wpisu. Obciążanie osoby, która wpis usunęła, bezwarunkowym obowiązkiem odsyłania autorowi tekstu usuniętego wpisu, wydaje mi się zbędną przesadą.
Co do reszty Twojej wypowiedzi naturalnym rozwiązaniem wydaje mi się założenie nowego wątku, w którym możesz przedstawić treść usuniętego wpisu, uzyskać komentarze na temat sensowności takiego usunięcia, a nawet kontynuować merytoryczną dyskusję, tym razem na własnych warunkach. Można też pomyśleć o wprowadzeniu praktyki umieszczania wpisu informującego o takim fakcie, w miejscu wpisu usuniętego. Takiego wpisu autor wątku nie miałby prawa usuwać.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >założenie nowego wątku, w którym możesz przedstawić treść usuniętego wpisu,
Tak, ale trzeba treść swojego postu mieć.
>o wprowadzeniu praktyki umieszczania wpisu informującego o takim fakcie, w miejscu wpisu usuniętego. Takiego wpisu autor wątku nie miałby prawa usuwać.
Mozna różne rzeczy np.
- Usunąć z regulaminu par. 5a - Można wprowadzić obowiązek informowania innych uczestników, czy paragraf ten, autor wątku ma zamiar stosować. - Można zlekceważyć wolność wypowiedzi i położyć na to wszystko, to co się w takich sytuacjach kładzie. Ja tak właśnie uczynię, za Twoim przykładem.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > - Można zlekceważyć wolność wypowiedzi i położyć na to wszystko, to co się w takich sytuacjach kładzie. Ja tak właśnie uczynię, za Twoim przykładem.I racja! Chuj kładź  Bo (za jak pisze nabuko ) Cytat:Oprócz mojego pierwszego nieskończonego postu właściwie powinienem usunąć wszystko. Jeszcze nikt nic wartościowego nie dodał do tego co napisałem To wątek Boga nabuko to pewnie mój post podzieli los wcześniejszych
|
|
| | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
> To wątek Boga nabuko to pewnie mój post podzieli los wcześniejszych  Jeśli nie zmodyfikujesz używanego słownictwa, to tak będzie. Za moją przyczyną. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | |  | J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > >To wątek Boga nabuko to pewnie mój post podzieli los wcześniejszych  > Jeśli nie zmodyfikujesz używanego słownictwa, to tak będzie. Za moją przyczyną.> Pozdrawiam> Niech strój słów podkreśla urodę myśliJesteś wrogiem pisania wprost? Napisałem wprost to co miał witwos na myśli. Pisałem gdzieś wcześniej "mam to w końcówce układu pokarmowego" przez co miałem na myśli "ma to w dupie" i nie było reakcji. Odrobinę liczę tu na wsparcie Z.Ś. piszę po polsku przecież! Jeżeli za nie zmodyfikowanie postu dostanę bana to cóż.... Przeczekam
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
>Jesteś wrogiem pisania wprost?
Jestem zwolennikiem przestrzegania regulaminu, który kwestie używania wulgaryzmów reguluje jednoznacznie.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | |  | nabuko (673 punktów) (zablokowany) |
> Jestem zwolennikiem przestrzegania regulaminu, który kwestie używania wulgaryzmów reguluje jednoznacznie.Ja także nie toleruję wulgaryzmów, ale puszczę Cię kolego przodem (byłeś pierwszy). Ja mogę tylko usunąć, podejrzewam, że Ty bez problemu możesz wstawiać kropki, lub wyraz zamienny. A może zabawimy się w wyliczankę "..entliczek-pentliczek usuwasz Ty.."  Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >> Jestem zwolennikiem przestrzegania regulaminu, który kwestie używania wulgaryzmów reguluje jednoznacznie. >Ja także nie toleruję wulgaryzmów, ale puszczę Cię kolego przodem (byłeś pierwszy). Ja mogę tylko usunąć, podejrzewam, że Ty bez problemu możesz wstawiać kropki, lub wyraz zamienny. >A może zabawimy się w wyliczankę "..entliczek-pentliczek usuwasz Ty.."
I juz wszystko się wyjaśniło. Nabuko inspirowany złotymi myślami Zbysława Śmigielskiego, zwariował. www.racjonalista.pl/forum.php/s,145199/k,145903
I tak to nieomylnemu nabuko króliki zaczęły sie w głowie króliczyć.
Albo faktycznie ma niesamowite poczucie humoru.
|
|
| | | | | | | | |  | J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | Zapomniałem o regulaminie... Masz rację! Obiecuję poprawę
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 barycki (7788 punktów) (zablokowany) |
>I racja! Chuj kładź > Nie podlizuj mi się Pan, bo to i tak nic Panu nie pomoże. Adam Barycki
|
|
| | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | |
|
| | | | |  | 4 na 4 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >A nie mówiłem, że tak właśnie będzie? > No właśnie. I znowu Częstochowa. Adam Barycki
|
|
| |  | | salek (4701 punktów) | > nabuko nie wspomina o złamaniu przeze mnie regulaminu, a jego autorską ocenę mojej wypowiedzi, jako odbiegającej od tematu, szanuję, choć się z nią nie godzę.
Zgłoś sprawę do kolegium moderatorów, może Ci ją odkasują. Może nawet dwukrotnie, choć jak nabuko się uprze, to i tak nieskutecznie. Za upór właścicielowi wątku nic nie grozi - precedens już był, i to w znacznie ostrzejszej oprawie, a wszystko w imię nie krzywdzenia użytkowników.
|
|
| |  | nabuko (673 punktów) (zablokowany) | W odpowiedzi na post : placownik 19-07-2008 12:30 Moim błędem z pewnością było to, że na wstępie postu otwierającego wątek "Wszechświat - czy zaprojektowany?" nie umieściłem informacji, że jest on tylko częścią szerszego bloku racjonalnych rozważań o prawdopodobieństwie istnienia Inteligentnej Siły Wyższej. Teraz już nie mogę tego cofnąć i dokonać edycji. W wątku głównym podałem wstępne zasady i byłem gotów dalej o nich dyskutować. www.racjonalista.pl/forum.php/s,145109 Cytat:Inność tego wątku, od dyskusji które można spotkać w sieci, ma polegać na tym, że uczestnicy debaty, maja powstrzymywać się od wklejania własnych opinii, bez wywodów je uzasadniających. Najpierw powinni podać fakty lub zjawiska, które ich zdaniem wiążą się z tematem, a następnie krótko uzasadnić dlaczego według nich popierają one pogląd za lub przeciw. Tak jak pisałem we wstępach do tego wątku w dziale Religie, temacie "Prawdopodobieństwo": Cytat: Właśnie o to mi chodzi, fakty, dowody, poszlaki; czysta matematyka, logika i rozważania teoretyczno-hipotetyczne w celu ustalenia jakiegoś końcowego wniosku co do "prawdopodobieństwa za" i "prawdopodobieństwa przeciw". Choć dyskusja była na razie dość krótka pojawił się głos zgodny z moim użytkownika Głąbińskiego, który napisał: Cytat:Z całym przekonaniem popieram twoje propozycje porządkowe, jednak zachowanie np. zwięzłości (postulowanej przez ciebie w p. 1-szym "warotściowania") wymaga dodania bezwzględnego przestrzegania zasady: trzymać się ściśle tematu, żadnych wątków ubocznych. Jakakolwiek dygresja wymaga założenia nowego wątku! Tak jak podejrzewałem administratorzy forum w ramach eksperymentu scedowali uprawnienia moderatorskie na autorów zakładanych tematów, licząc się z tym, że sformułowanie " odbiegających wyraźnie od tematu", nie jest precyzyjne i może wywoływać spory. Daje to jednak szansę na większe zaangażowanie się autorów w temat i to co się z nim dzieje - ot taka namiastka prywatyzacji i "własnej działalności gospodarczej" w ramach forum. Jako weteran internetowych potyczek, uważam to posunięcie za w pewnym sensie pionierskie i genialne. Bo czy to nie nasz malkontent witwos zabierał kiedyś głos w wątku " Dział się stacza..." , gdzie udzielił bardzo rozsądnej sugestii; 14-04-2008 21:28 - witwos: Cytat:>>Kiedys ten dział forum jakos jeszcze zaciekawial toczacymi sie tu dyskusjami. Teraz uzytkownicy juz >>chyba tylko dla punktow za aktywnosc umieszczaja cos tutaj na sile.
Do problemu trzeba podejść racjonalnie, jak na to forum przystało . Na innych forach też mizeria. Pewnie w społeczeństwie nie ma zapotrzebowania na wymianę myśli. Z tego nie ma pieniędzy. Główną przyczyną "mizerii" i zniechęcenia piszących jest moim zdaniem właśnie to, że mając nawet jakiś ciekawy pomysł, jakiś plan na inteligentną dysputę autorowi pomysłu szybko opadają ręce, gdy do jego tematu wchodzą "sceptycy", którzy sami nie potrafiliby coś rozsądnego poprowadzić, ale znajdują satysfakcje w dogryzaniu i krytykowaniu, próbując zrównać każdego i wszystko do swojego poziomu. Tak z tego nie ma pieniędzy, a autor tematu, mając szacunek do samego siebie musi poświęcić swój czas, a często środki finansowe na zdobycie konkretnych materiałów, jako źródła przemyśleń i wniosków. Trzeba czytać wypowiedzi innych, udzielać odpowiedzi, starać się pamiętać co gdzie było napisane, by się nie powtarzać i nie pisać sprzecznie do wcześniejszych wywodów. To kosztuje energię, wysiłek a często i zdrowie. Jeśli mam się wysilać, a każdy pierwszy lepszy "gość" może zrobić z tematu sieczkę i kłótnię, to czy racjonalne jest w ogóle zaczynać. Można raz, drugi na próbę, ale potem to ma się odruch wymiotny, kiedy się czyta jak uzerzy skaczą sobie do gardeł, nie pamiętając o czym miała być dyskusja. Cieszę się zatem, że moderacja wpadła tu na taki świetny pomysł. Powiem otwarcie, że gdyby nie ten punkt regulaminu to z pewnością bym nie zaczynał tu pisać. Dziękuje za zajęcie stanowiska . pozdr. Nabukomb
|
|
| | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
> ale potem to ma się odruch wymiotny, kiedy się czyta jak uzerzy skaczą sobie do gardeł, nie pamiętając o czym miała być dyskusja. Częściowo podzielam Twoje odczucia, choć moje reakcje nie są aż tak skrajne. Rzeczywiście często tak właśnie się zdarza. W Twoim wątku nikt jednak nie skacze sobie do gardeł, lecz dzięki Twojej moderatorskiej aktywności, czy raczej nadakywności, dyskusja zemrze lada chwila, o ile już nie oddała ducha. Po Twojej ostatniej odpowiedzi udzielonej Marianowi, w której odżegnujesz się od wskazania zarzucanych mu przez Ciebie błędów logicznych, będzie Ci raczej trudno znaleźć poważnego dyskutanta chętnego do zgłębiania Twojej logiki Obym się mylił. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | |  | 1 na 1 nabuko (673 punktów) (zablokowany) | Ad. placownik> Po Twojej ostatniej odpowiedzi udzielonej Marianowi, w której odżegnujesz się od wskazania zarzucanych mu przez Ciebie błędów logicznych, będzie Ci raczej trudno znaleźć poważnego dyskutanta chętnego do zgłębiania Twojej logikiPamiętaj kolego, że ja nawet nie zacząłem dobrze dyskusji, przez takie wątki poboczne nie mam czasu na kontynuowanie postu otwierającego. Celowo więc zniechęcam do zwykłej wymiany zdań. Liczę na to, że jednak trochę czasu potrzeba, by osoby mające coś wartościowego do napisania dowiedziały się, że taka dyskusja istnieje i przygotowały jakiś konkretny wywód. > Obym się mylił.Z doświadczenia wiem, że najprawdopodobniej się mylisz, gdziekolwiek podejmowałem dyskusję temat momentalnie przyciągał armię "żądnych mojej krwi" przekonanych o swojej racji. Gdybym tylko puścił ten watek na żywioł, to miałby już setki postów, tak jak to się działo na Ateista.pl, czy pl.sci.biologia. Ale co by to miało za sens, już wiem, że jestem "utytułowanym mistrzem" takich potyczek, dlatego ich nie szukam. To moja ostatnia próba publicznych dyskusji, potem będę pisał książkę. Mi nie chodzi o ilość, lecz o jakość, nie odczuwam satysfakcji z intelektualnego pokonywania "słabych przeciwników", czekam, aż spotkam takiego co mnie pokona. Cierpliwości więc i zachęcam do udzielenia mi pomocy, przecież w archiwach macie zapewne wiele wypowiedzi, które mogą się przydać, a ja nie mam czasu ich szukać, by je wyciągnąć do potrzeb danego tematu. Może także mógłbyś kogoś konkretnego poprosić o komentarz, tak jak to zrobił Zbyszek Bryłowski, za co jestem mu bardzo wdzięczny. pozdr. Nabukomb
|
|
| | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Z doświadczenia wiem, że najprawdopodobniej się mylisz, gdziekolwiek podejmowałem dyskusję temat momentalnie przyciągał armię "żądnych mojej krwi" przekonanych o swojej racji. Gdybym tylko puścił ten watek na żywioł, to miałby już setki postów, tak jak to się działo na Ateista.pl, czy pl.sci.biologia. Ale co by to miało za sens, już wiem, że jestem "utytułowanym mistrzem" takich potyczek, dlatego ich nie szukam.
Nakbukomb, przecież ja ciebie znam. Demencja starcza popuściła. Ty nie tylko na Ateiście, FiM i u biologów brylowałeś. Wszędzie węszyłeś spisek i obrażałeś rozmówców. Na tym innym forum długo nie gościłeś. Nikt z tobą nie chciał szczególnie rozmawiać. Za to Gość-Ni miał niezły ubaw.
Nie skorzystałeś z udzielonych ci tam rad? Przyjmij więc następną. Zajmuj się tą swoją "Całościową Teorią Wszystkiego", a jak nie chcesz, to wróć do fachu. Idź do lasu liczyć drzewa.
|
|
| | | | |  | 1 na 3 | awitu (7627 punktów) | Nabuko zgodzę się z placownikiem, zainteresował mnie temat dyskusji, przeczytałam kilkakrotnie cały wątek, o ile założenia były piękne, to później wykonanie mnie zadziwiło. Po ostatnim poście do Mariana jestem już pewna, nie znajdziesz rozmówcy, ponieważ stoisz na jednej szali zarzucając wszystkim innym brak obiektywizmu. Tylko problem w tym, że sam jesteś mało obiektywny. Posiadasz poglądy i to równie mocne jak każdy z Twoich dyskutantów, co bardzo razi w każdym Twoim poście. Aby ta dyskusja mogła przebiegać potrzebny by był ktoś, kto nie posiada poglądów na dany temat i mógłby zająć się oceną i stać się arbitrem. Nie oczekujesz dyskusji, oczekujesz, że rozmówcy tego forum, wyszukają Ci materiał na książkę a to zupełnie inne działania. Forum gromadzi ludzi, którzy lubią i chcą dyskutować, zastanawiać się, wyciągać wnioski, przedstawiać własne poglądy. Ty oczekujesz, że grzecznie odłożą poglądy i przyniosą ci cytaty z książek. Tu kłaniam się w kierunku dokowskiego, piękne i chwalebne słowa o pamięci. Nie wtrącałam się w dyskusję, bo to nie moje poletko, posiadam własne poglądy na dany temat, które ukształtowały się w oparciu o różne źródła od książek po własne przemyślenia, ale nie jestem w tej dziedzinie specjalistą, ale jeszcze nikt nigdy nie przedstawił mi argumentu na tyle mocnego bym w ogóle pomyślała, że wszechświat mógłby być przez kogoś zaprojektowany, dlatego zaciekawił mnie ten wątek bo pomyślałam że a nuż jest taki argument i będę musiała się choć zastanowić nad taką koncepcją.
Zarzucając innym rozmówcom, że nie wnoszą nic w temat nie przedstawiłeś do tej pory ani jednego dowodu na potwierdzenie własnych poglądów.
Do tej pory najbardziej przekonującym dowodem dla mnie jako obserwatora był post placownika i jego porównanie, że ład i sposób ułożenia jakiegoś zbioru nie mogą wskazywać na zaprojektowanie. Zarzuciłeś mu nieadekwatność skali porównania, tylko, że analizując tak wszechświat skala porównawcza zawsze będzie zachwiana, ponieważ nie ma drugiego wszechświata lub zbioru równie wielkiego, z którym moglibyśmy go porównać. Kamienie są częścią wszechświata i rządzą się tymi samymi prawami. Prawa rządzące częścią zbioru przekładają się na cały zbiór. Nie wiem może w fizyce i kosmologii jest inaczej, w mojej specjalizacji tak jest.
Trochę się uśmiechałam, gdy przeczytałam, że chcesz przejść po wszelkich zagadnieniach i pomyślałam, że to plan tak długoterminowy i ogromny, że do mojej specjalizacji dojdziecie za kilkanaście lat. Teraz się chyba cieszę z tego powodu, bo ominie mnie mało obiektywna wymiana zdań zwłaszcza, że na moim poletku funkcjonuje kilkanaście równie uprawnionych teorii i jak na razie jeszcze nikt nie pokusił się by wpleść w nie boga jako teorię naukową, choć na co dzień w dyskusjach dyskutanci to robią.
mimo wszystko życzę Ci powodzenia w realizacji Twego planu.
"Wierzą, że system operacyjny noma startuje, gdy ten jest gęsią: jeśli jest dobrą gęsią, to zostaje nomem. Gdy umiera, dobry stary NASA zabiera go do nieba, gdzie zostaje gwiazdą."
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Witam. Polecam Richard Dawkins - "Ślepy zegarmistrz". W podtytule - "jak ewolucja dowodzi, że świat nie został zaplanowany". Czytałem dawno, nie mam czasu na wracanie do tego - jest jeszcze tyle do przeczytania... Pozdrawiam - Zbyszek 
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
| | | | | | |  | | awitu (7627 punktów) | >Witam. >Polecam Richard Dawkins - "Ślepy zegarmistrz".
dziękuję Zbyszku, ale tam też nie pada żaden argument który choć w małym stopniu skłoniłby mnie do zastanowienia się nad taką koncepcją. Ja też nie za bardzo mam czas wracać, Dawkinsa można przeczytać raz i starczy.
i masz rację tyle jeszcze zostało do przeczytania...
"Wierzą, że system operacyjny noma startuje, gdy ten jest gęsią: jeśli jest dobrą gęsią, to zostaje nomem. Gdy umiera, dobry stary NASA zabiera go do nieba, gdzie zostaje gwiazdą."
|
|
| | | | | |  | nabuko (673 punktów) (zablokowany) | #32 20-07-2008 19:00 awitu> ..., ponieważ stoisz na jednej szali zarzucając wszystkim innym brak obiektywizmu. Tylko problem w tym, że sam jesteś mało obiektywny.Jednym z podstawowych przejawów tego, że ktoś stara się być obiektywny, jest to, że potrafi wczuć się w położenie i argumentację drugiej strony i rozpatrywać omawiane zagadnienia przez pryzmat takich zwrotów jak: -załóżmy, że masz rację, to... -przyjmijmy, że ... -jeżeli prawdą byłoby ...., to -itp. Twój zarzut, jest po prostu śmieszny, tylko ja okazałem obiektywizm naświetlając zagadnienie jak je widzę z obydwu punktów widzenia. Ja po prostu jestem obiektywny, a moi dyskutanci nie, to jest fakt, i stwierdzam to obiektywnie. > Aby ta dyskusja mogła przebiegać potrzebny by był ktoś, kto nie posiada poglądów na dany temat i mógłby zająć się oceną i stać się arbitrem.Śmiem wątpić, że kilka razy dokładnie czytałaś wątek, chyba, że tylko jego treść, a nie całą otoczkę zaczynającą się już w dziale Religie. Kiedy tylko mogę, gdy pojawia się różnica zdań miedzy mną a drugą osobą, odwołuję się do opinii innych. Dwukrotnie np. odwoływałem się do wypowiedzi osób trzecich w komentarzach do dokowskiego, a do tego apelowałem o jakieś cytaty i linki do wypowiedzi osób uznanych za profesjonalistów. Kto robił to poza mną i w jaki sposób. > Nie oczekujesz dyskusji, ....Bez komentarza, zwykłe złośliwe krytykanctwo z niskich pobudek emocjonalnych. > Nie wtrącałam się w dyskusję, bo to nie moje poletko,.....(...) , że do mojej specjalizacji dojdziecie za kilkanaście lat.A co z tą moją zachętą: Cytat:Zachęcam osoby czujące się mocne z chemii, biologii, fizyki czy innych dziedzin, by założyły równoległe wątki mające jeden nadrzędny cel: zebranie faktów i poszlak pomocnych w ustaleniu czy z danej dziedziny nauki można wyciągnąć wnioski wskazujące na większe prawdopodobieństwo za lub przeciw istnieniu "Inteligentnej Siły Wyższej".
Lub z tą informacja placownika: Cytat:... naturalnym rozwiązaniem wydaje mi się założenie nowego wątku , w którym możesz przedstawić treść usuniętego wpisu, uzyskać komentarze na temat sensowności takiego usunięcia, a nawet kontynuować merytoryczną dyskusję, tym razem na własnych warunkach. Złej baletnicy to i rąbek u spódnicy...> Zarzucając innym rozmówcom, że nie wnoszą nic w temat nie przedstawiłeś do tej pory ani jednego dowodu na potwierdzenie własnych poglądów.Nie wstyd Ci pleść takie głupoty jak Marian, jakie dowody, zacząłem od porównania dwóch przeciwstawnych fundamentów. Dwóch równorzędnych hipotez o powstaniu materii naszego Wszechświata i jego praw. To, że nie przedstawiłem dowodów, to przecież powinno być jasne dla dziecka z przedszkola. Jak można przedstawić dowody na to co było przed WW. Kto z uczestników cokolwiek do tego dodał, albo pokazał jak to inaczej przedstawić. Krytykować, to każdy głupi potrafi. Nie wierzysz to zacznij swój wątek i udowodnij, że świat powstał przez przypadek, a ja zajmę się krytyką, zobaczymy jak długo wytrzymasz. I wtedy porównamy, kto lepiej poprowadził temat. > Do tej pory najbardziej przekonującym dowodem dla mnie jako obserwatora był post placownika i jego porównanie, że ład i sposób ułożenia jakiegoś zbioru nie mogą wskazywać na zaprojektowanie.....Post placownika nie miał żadnej wartości dowodowej dla skali rozważań na temat budowy, wszechświata. To mniej więcej tak jak gdyby próbował pokazać różnorodnością możliwych słów, zdań, utworów literackich jako dowód na to, że alfabet powstał przypadkiem. Albo wskazując na to, że są najróżniejsze domy na świecie dowodzić przyczyny parametrów takich, a nie innych cząstek elementarnych atomów, które składają się na cegły i pustaki. Nie ma w tym nic niezwykłego, że w ogromnej różnorodności i nieskończonej możliwości układów złożonych z elementów trafią się jakieś nieprawdopodobnie i dziwne. Ale to, że istnieją elementy, takie jak kwarki, elektrony.... w niewielu podstawowych wariantach z których może powstać zarówno diament w pierścionku i za przeproszeniem gówno w ubikacji, to jest niezwykłe i nie daje się wytłumaczyć olbrzymią różnorodnością przypadkowych praw rządzących wszechświatem. Ale żeby to dostrzec, to właśnie trzeba być obiektywnym i uczciwym przede wszystkim w stosunku do samego siebie. > mimo wszystko życzę Ci powodzenia w realizacji Twego planu.Dziękuję, ale zapewniam, że nie znasz mojego prawdziwego planu. pozdr. Nabukomb
|
|
| | | | | | |  | nabuko (673 punktów) (zablokowany) | wyedytowane po decyzji moderacji.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | . >>mimo wszystko życzę Ci powodzenia w realizacji Twego planu. >Dziękuję, ale zapewniam, że nie znasz mojego prawdziwego planu.
Możemy zabawić się w dociekania pod tytułem:
Prawdziwe Plany nakubomba
jaki są prawdziwe przyczyny założenia przez nabukomba wątku? Teorie mam takie:
1. Zbiera materiały do książki o spodziewanym tytule "Całościowa Teoria Rzeczywistości" 2. Chce zrobić ogólny bajzel i przenieść część uczestników na swoje forum prywatne.(już się zdarzyło) 3. Małpa dostała brzytwę i chce sobie nią powiwijać. 4. Ma zamiar ośmieszyć to forum i jego uczestników, będąc teistą - mało prawdopodobne. 5. Nabukombowi króliki się w głowie króliczą - wysoce prawdopodobne. 6. Nabukomb ma poczucie humoru tzw. jajcarz - mało prawdopodobne.
Przyjmuję w tym miejscu inne koncepcje, dotyczące planów lub motywacji nakubomba nieomylnego.
Na forum gdzie nie ma takiego regulaminu(par5a) nakubomb dużo sobie nie pogadał, bo nie miał, prócz inwektyw i obrzucania wszystkich podejrzeniem o "banowanie" jego wypowiedzi, nic do powiedzenia. Wypowiedzi typu "mam ciebie na widelcu i zjem na śniadanie" stanowią jeden z koronnych argumentów autora. Radzę jeszcze raz nabukombowi, żeby zgodnie za swoją profesją, przedstawił się jako inż. leśnictwa, poszedł do lasu liczyć drzewa. Innym uczestnikom wątku doradzam zaniechania tej dyskusji, bo nie ma sensu i położenia na niej tego, co się na takich dyskusjach kładzie. J.S. to coś nazwał c..., a nie powiem.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Proszę moderatora o przywracanie wszystkich, usuniętych przez jego autora, wypowiedzi.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | awitu (7627 punktów) | Dziękuję witwos że otrzeźwiłeś mnie  )))))))))))))))) już wzięłam się za odpisywanie mu na post i zwątpiłam w sens tego działania, po co się męczyć i tak nie dotrze to do niego. Stawiam na opcję z królikami.
"Wierzą, że system operacyjny noma startuje, gdy ten jest gęsią: jeśli jest dobrą gęsią, to zostaje nomem. Gdy umiera, dobry stary NASA zabiera go do nieba, gdzie zostaje gwiazdą."
|
|
| | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Stawiam na opcję z królikami. Ja też.
|
|
| | | | | | | | |  | nabuko (673 punktów) (zablokowany) | awitu> już wzięłam się za odpisywanie mu na post...A ja już Ci wierzę, że potrafiłabyś z sensem i na poziomie odpowiedzieć. To taka sama ściema, jak ta witwosa: Cytat:Jest to sytuacja prawdziwa. Temat zaproponowany przez nabuko jest mi szczególnie bliski. I tu chyba pierwszy raz spoważniałem. Zacząłem opracowywać post (może ich cykl). Aby nadać im stosownej rangi i powagi musiałem sięgnąc po literaturę (jeszcze leży w zasięgu mojej reki). Powtarzam krytykować, to każdy jeden mądry, ale pokazać, że się umie lepiej, to nie ma już mądrych. Jest taka starożytna sentencja, znasz ? Nawet głupi, gdy milczy może uchodzić za mądrego. pozdr. N
|
|
| | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > To taka sama ściema, jak ta witwosa:> Cytat:Jest to sytuacja prawdziwa. Temat zaproponowany przez nabuko jest mi szczególnie bliski. I tu chyba pierwszy raz spoważniałem. Zacząłem opracowywać post (może ich cykl). Aby nadać im stosownej rangi i powagi musiałem sięgnąc po literaturę (jeszcze leży w zasięgu mojej reki). Musiłbym ci udowodnić. Mam w brudnopisie. Wymaga on jednak poprawek (odnośniki do literatury i takie tam). Nie wiem do czego ci to potrzebne i czt warto się trudzić. Może sama konkluzja z rozważań. Tylko gdzie? Tu czy w wątku wiodącym?
|
|
| | | | | | | | | | |  | nabuko (673 punktów) (zablokowany) | wyedytowałem-nabuko
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 barycki (7788 punktów) (zablokowany) |
>A ja już Ci wierzę, że potrafiłabyś z sensem i na poziomie odpowiedzieć. > Masz Pan szczęście, że chleję na okrągło i nie miałem ochoty czytać pierdół. Adam Barycki
|
|
| | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >będzie Ci raczej trudno znaleźć poważnego dyskutanta chętnego do zgłębiania Twojej logiki
Dokowski, a tak przy okazji, nie wiesz gdzie się podziewa A.Barycki. Jakoś go nie ma. Chyba nie w puszce znowu?
|
|
| | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>nie wiesz gdzie się podziewa A.Barycki. Jakoś go nie ma. Chyba nie w puszce znowu?
Zaglądałem. Tam go nie ma. Może szykuje materiały na temat rzekomości Globalnego Ocieplenia?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>nie wiesz gdzie się podziewa A.Barycki. Jakoś go nie ma. Chyba nie w puszce znowu? > Zaglądałem. Tam go nie ma. Może szykuje materiały na temat rzekomości Globalnego Ocieplenia?
To prawdziwy racjonalista. Jak udowodni to wygra samochód, swój własny.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 barycki (7788 punktów) (zablokowany) |
>To prawdziwy racjonalista. Jak udowodni to wygra samochód, swój własny. > A żebyś Pan wiedział, na tym forum mogę absolutnie wszystko udowodnić i przeciwieństwie do wszystkich "racjonalistów mitologicznych", jestem racjonalistą bez przymiotnikowym. Adam Barycki
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 sagittarius (1132 punktów) (zablokowany) | >Może szykuje materiały na temat rzekomości Globalnego Ocieplenia? > Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Strój Pańskich słów podkreśla jedynie niezrozumienie tematu związanego z rzekomą szkodliwością emisji CO2. Zaś uroda Pańskich myśli jest taka sama, jak Pańskie pojęcie o tej sprawie, czyli żadna. Jak chce się Pan ubierać w strój kpiarza, to najpierw proszę zrezygnować z hasła, które ma Pan przy nicku, czyli "moderator". Wtedy będzie Pan na prawach zwykłego uczestnika i takie teksty jak wyżej, nie będą Pana kompromitować jako moderatora. Od siedmiu boleści zresztą.
>Zaglądałem. Tam go nie ma.
Zajrzyj se Pan lepiej do poczty. Będzie wiadomość: "użytkownik sagittarius oddał na ciebie negatywny głos". Czy jakoś tak.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >Może szykuje materiały na temat rzekomości Globalnego Ocieplenia? > A po jaką cholerę mam coś szykować skoro Pan nie umie czytać co piszę wyraźnie. "Globalne ocieplenie nie jest rzekomością, rzekomością jest twierdzenie, że spowodowane jest emisją przemysłową CO2." Trudne zdanie, nie wiadomo komu i kto rower ukradł. Robienie ze mnie wariata, tak jak złodziejki z Pani sagittarius , nie jest wynikiem Pańskiej głupoty, a bezczelności w propagowaniu mitów. Adam Barycki
|
|
| | | | |  | J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | Ciekawe... Wszyscy zatęsknili??? Wczoraj pytałem właściwą (jak myślę) osobę o to samo  Ponoć wróci wkrótce.
|
|
| | |  | 4 na 4 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >każdy pierwszy lepszy "gość" może zrobić z tematu sieczkę > Książki pewnie nie napisał Pan z obawy, że pójdzie na przemiał. Adam Barycki
|
|
| |  | nabuko (673 punktów) (zablokowany) | #10 19-07-2008 12:30 placownik (moderator)> § 5a regulaminu, jest zapisem nowym, w pewnym sensie eksperymentalnym. .......wszyscy zbieramy dopiero doświadczenia. (....) Można więc potraktować jego wątki jako poletko doświadczalneMyślę, że na przykładzie "bystrości" witwosa w sztuce pozbawianiu autora wątku prawa do usuwania postów, wychodzi mankament tego paragrafu. Jeśli już się ceduje prawa, do częściowego moderowania, poprzez usuwanie postów , to trzeba iść za ciosem i uniemożliwić omijanie tego prawa przez użytkowników. Wiadomo przecież, że wystarczy napisać szybko, byle co jako odpowiedź do postu łamiącego regulamin i autorowi wątku "grać na nosie", wypisując co się chce. To samo gdy zmówi się dwóch użytkowników i jeden drugiemu szybko będzie "zatwierdzał" posty. Wtedy cała idea odciążenia moderacji i usamodzielnienia autorów tematów zostaje pogrzebana. Nie chodzi mi o ten szczególny ostatni post witwosa, niech sobie "plecie trzy po trzy" (w sumie dla jego wygłupów głównie ten wątek założyłem  ), ale o zasadę i dopracowanie tej inicjatywy zespołu administrującego to forum. Nie wiem czy to forum ma takie możliwości ustawić, ale wnioskuję, o to by autor wątku w szczególnych przypadkach, gdy jest narażony na szczególnie złośliwe zagrywki ze strony "żartownisiów" mógł wystąpić o uprawnienia do moderowania w pełniejszym zakresie. To tylko moja uwaga, na którą przyszła teraz pora (czekałem kiedy się witwos kapnie  ), jestem ciekawy bardziej czy jest taka możliwość techniczna niż pragnę tego dla siebie. pozdr. Nabukomb.
|
|
| | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > To tylko moja uwaga, na którą przyszła teraz pora (czekałem kiedy się witwos kapnie ), jestem ciekawy bardziej czy jest taka możliwość techniczna niż pragnę tego dla siebie.O mój nakbukombie nieomylny, Rzuciłem raz jeszcze okiem na twe wypowiedzi na tym innym forum. Zrozumiałem jaka ci się dzieje wielka krzywda, ze strony ludzi małego ducha i mikroskopijnych rozumków. To, jak twierdzisz, wieczne ciebie banowanie, kasowanie twych wypowiedzi, łącznie z wyłączaniem serwerów, to nie dla tego, ze obrażasz wszystkich i posługujesz się słowem niewybrednym, ale z tego powodu, że ci inni, nie wytrzymują mocy twoich argumentów i potęgi intelektu. Piszesz przecież: "Zawsze dostaję bana, gdy nie są w stanie odeprzeć mojej argumentacji i ze strachu, przed totalną porażką intelektualną. " I musi być to prawda, gdyż niejaka abi twierdziła, że pisze na tych samych forach, używając słów niewybrednych i głosząc poglądy wredne, nigdy nie została z dyskusji wyłączona. Przypominasz sobie Gościa Ni .Zalepił on całą jedną stronę forum "brawami". Nikt inny, tylko ty, w poszukiwanie odpowiedzi o istotę wszystkiego, je policzyłeś. Było ich wg ciebie 417 i zapytałeś filozoficznie - dlaczego? Niedobry Ni tak się wtedy z ciebie śmiał. Byłeś jedynym, który był dociekliwy. Takich małych ludzi, którzy nie potrafią docenić twego geniuszu i ich obraźliwych wypowiedzi, internet jest pełen. Nie dziwi mnie więc, ze jesteś tu i chwyciłeś to regulaminowe narzędzie twardą lecz sprawiedliwą dłonią. Teraz możesz wykazać potęgę swego geniuszu. Wiem, że lepiej "banować" niż być "banowanym" Więc pozwól, że w twoim imieniu zwrócę się z apelem do Administracji tego Forum: Zwiększyć uprawnienia nabukomba. Niech moderuje wszystko.ku uciesze wrogów tego forum. P.S. Nie, nie mogę uwierzyż, że nikt nie zrozumiał, że wśród nas znalazł się człowiek wielki i chce nas nauczać. Zawsze myślałem o tym, co stanie się, kiedy na Ziemi pojawi się mesjasz. Ani chybi ludzie tego nie docenią. Skończy w domu dla psychicznie i nerwowo chorych. Odejdź więc stąd mężu opacznościowy. Idź do ludzi, którzy potrafią docenić potęgę twego rozumu i nieziemskie pochodzenie prawd, przez ciebie głoszonych. Gdzie ich znajdziesz? - Tego nie wiem.
|
|
| | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Zapomniałem-Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Zapomniałem-Pozdrawiam.
Jeszcze jedno chciałem tobie powiedzieć, chociaż wiem, że ty wiesz wszystko, bo jesteś wszechwiedzący.
W tę wędrówkę poprzez ziemski padół weź ze sobą uczniów swoich. Na każdym forum znajdzie sie przecież ktoś, kto w ciebie uwierzy. Z tego forum, rozważ to proszę, zabierz ze sobą dokowskiego. Zabierz ich dwunastu. Idźcie i nauczajcie. Dokonajcie, ty i dwunastu uczniów twoich, cudu oświecenia, ludzi ciemnych i nikczemnych. Z tej wędrówki, drogą ciernistą, powstanie przecież zapis dokonań twoich, uczniowie spiszą to wszystko. I powstanie dokument, nie taki jak ten sprzed 2000 lat,lecz taki, w którym będą zawarte wszystkie prawdy absolutne. Nazwij go proszę "Teorią Wszystkiego". Niech pismo to, oświeca drogę temu i wszystkim następnym pokoleniom, po wsze czasy. I uwierz w me przeczucie. Będzie dobrze. Nie bój się zdrady i męczeńskiego końca. Trzydzieści srebrników to dziś już nie majątek. W piśmie, które powstanie zawrzesz prawdy o istocie materii, powiesz nam malutkim o cząstce najmniejszej i bezmiarze Kosmosu, odkryjesz przed ludźmi prawdziwą naturę rzeczywistości i bytów immanentnych. Powiesz jaki był początek wszechrzeczy i jaki lub czy będzie koniec. I objawisz wreszcie, jaka jest prawdziwa przyczyna wszystkiego. I stanie się swiatłość.
Ale zaklinam cię. Kiedy zmęczony tym wielkopomnym dziełem pójdziesz do lasu odpocząć i w ramach tego odpoczynku policzyć drzewa (tak jak onegdaj liczyłeś "brawa" Ni), załóż kask. Dbaj o BHP. Wiesz przecież dobrze, bo wiesz wszystko, jak wielkie spustoszenie może poczynić spadająca gałąź, nawet na najtwardszy łeb.
Tego ci życzę - ja, witwos - realista, teista.
|
|
| | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Zapomniałem-Pozdrawiam.
Znowu zapomniałem
|
|
| | | |  | nabuko (673 punktów) (zablokowany) |
Przypominam wszystkim uważającym się za racjonalistów, że w regulaminie jest taka sugestia: Ignoruj trolle - użytkowników, których jedynym celem jest dokuczanie i krytykowanie. Twoje odpowiedzi na ich wypowiedzi tylko ich zachęcą do dalszej działalności .  A ciekawskich zapraszam do sprawdzenia jak to było na SFiNi z tymi brawami i kto to był Ni: www.sfinia.fora.pl/kawiarnia,17/brawa,2924.htmlwww.sfinia(*)hor=Gość który mówi Nipozdr. Nabukomb
|
|
| | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > A ciekawskich zapraszam do sprawdzenia jak to było na SFiNi z tymi brawami i kto to był Ni:> www.sfinia.fora.pl/kawiarnia,17/brawa,2924.html> www.sfinia(*)hor=Gość który mówi NiKto to był NI? Przecież napisałes na odchodne: A z Tobą Ni może się jeszcze kiedyś spotkamy, jesteś pierwszy, który zauważył pomyłkę w moich postach i odważył się napisać o tym w "moją stronę" a to Cię czyni jak do tej pory "największym myślicielem reszty świata". Zaliczyłes go do: Cyt: Do Najbystrzejszego gościa na tym forum o wielu nikach. A robił tylko za forumowego Stańczyka.
|
|
| | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | nabuko (673 punktów) (zablokowany) | #53 21-07-2008 10:51 witwos > Kto to był NI?..... > Zaliczyłes go do:> Cyt:> Do Najbystrzejszego gościa na tym forum o wielu nikach.> A robił tylko za forumowego Stańczyka.> Dla tych, którzy nie są w temacie. Ni występował także pod nickiem Vigilate, a wspominał raz o kilku swoich nickach na SFiNi, więc możliwe, że miał lub nawet ma ich więcej. Były to postacie bardzo odmienne i wzorowo prowadzone psychologicznie, samo to świadczy o dużej inteligencji Ni-Vigilate, a do tego jest zdolnym poetą i dobrym matematykiem, Tylko ktoś kto nie zdaje sobie sprawy z tego kim był Stańczyk, może używać jego nazwiska do negatywnych porównań. No chyba, że "szanowny troll" - witwos miał na myśli pozytywy Stańczyka: Stańczyk słynął z ciętego dowcipu, nie oszczędzał władców w ocenie decyzji politycznych (m.in. nt. hołdu pruskiego 1525). Przez to uważany był za wielkiego patriotę, człowieka wykształconego i zorientowanego na arenie politycznej.Przykładowa wypowiedź Wuja Zbója o Vigilate: www.sfinia(*)17/vigilate-odchodzi,2995.html Cytat: Po siódme, jak już pisałem Panu niedawno prywatnie, bardzo sobie cenię Pańskie wypowiedzi, o ile są one merytoryczne. To głównie Pańskie wątpliwości zachęciły mnie Pan do głębszego przestudiowania pism Orygenesa (choć po raz pierwszy zajrzałem do jego pism wcześniej, zaintrygowany komentarzami Olessa i Janka Lewandowskiego). Dzięki temu uzyskałem dodatkowe argumenty za powszechnym zbawieniem. Orygenes bardzo sprawnie o tym pisał i chociaż nie ze wszystkimi jego poglądami w tej sprawie mogę się zgodzić, to i tak dzięki Panu mogę teraz wzmocnić moje stanowisko. Jestem także wdzięczny Panu za uczynioną ostatnio uwagę, że apokatastaza znaczyła w czasach Orygenesa przede wszystkim "zbawienie szatana". Szkoda tylko, że nie zdążyłem Pana poprosić o podbudowanie tej uwagi odniesieniami do materiałów źródłowych, bo takie odnośniki bardzo by mi się przydały. Może na odchodnym podałby Pan mi te informacje?
Zresztą może jednak zrezygnuje Pan z tego (niezrozumiałego dla mnie) pomysłu opuszczenia forum i zamiast tego po prostu powróci Pan do naszej dyskusji o Orygenesie, która właśnie przecież zaczęła nabierać rumieńców. Ma Pan już przecież teraz do dyspozycji znalezione przeze mnie specjalnie dla Pana internetowe wydania Patrologii Greckiej i Łacińskiej, oba po łacinie, a nawet dostępną na internecie, łatwo czytelną kserokopię dwunastowiecznego kodeksu zawierającego niektóre z interesujących nas materiałów źródłowych, także wyszukaną przeze mnie dla Pana wygody. Wie Pan też już dokładnie, z jakich tłumaczeń ja korzystam. Może Pan teraz wszystko starannie analizować i sprawdzać, czy gdzieś się nie mylę w moich interpretacjach. Zaczyna się robić naprawę ciekawie, a Pan postanawia odejść... Szkoda by było. Proszę, niech Pan to przemyśli jeszcze raz.
A dla jeszcze bardziej dociekliwych moja potyczka z Ni na SFiNi Oto wersja aktualnie dostępna na forum (wykasowane posty Ni): www.sfinia(*)dki-z-ogloszenia-orf,2921.htmlpozdr. nabuko
|
|
| | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >A dla jeszcze bardziej dociekliwych moja potyczka z Ni na SFiNi
Oj nabukomb, nabukomb. Częściowo masz rację. Ni był na tym forum mistrzem w szermierce na kpiny i nikt o zdrowych zmysłach z nim nie zadzierał. Racjonalnie było mieć go po swojej stronie. Vigilate z kolei reprezentował ponadprzeciętną inteligencję wspartą wiedzą i w dyskusję z nim mogli wejść ci, o podobnych walorach umysłu. Tych było mało, a w zasadzie jeden. Dla tego forum jak i dla każdego innego w którym brałby udział, obecność takiego Gościa stanowi "wartość dodaną". Prawdę mówiąc, brakuje mi ich tam. Nie mogę zaprzeczyć, kiedy twierdzisz, że Ni miał na tobie niezłe używanie.
Ale nie o nim/nich tu mowa. Zapytam, uprzejmie zapytam: "z czym do gościa/gości nabukomb, no z czym?"
|
|
| | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Pozdrawiam, oczywiście.
|
|
2 na 2 | Marian (5438 punktów) |
Zgodnie z życzeniem, swoją odpowiedź umieszczam tutaj, ponieważ tym postem zakończyłeś rzeczową dyskusję i tym razem niewiele mam do napisania na temat związany z tamtym wątkiem. > >Ok, szkoda. Do tej pory, to była całkiem ciekawa dyskusja.> Być może dla Ciebie, dla mnie nie miała żadnej wartości poznawczej. Prowadziłem ją z poczucia obowiązku autora tematu, nie chcąc byś pomyślał, że Cię ignoruję ze względu na wiek. Przez myśl mi to nie przeszło. Nigdy nie zwracam uwagi na wiek rozmówcy; jeśli ktoś ma rację, to nieważne, czy ma 5, czy 50 lat. Dlatego nie sądziłem, że ktoś mógłby zwracać uwagę na mój i być w jakiś sposób uprzedzony w tym względzie. > Drugim powodem było stworzenie precedensu, by pokazać, że takie wymiany zdań z osobami, które jedynie potrafią okazywać sceptycyzm i krytykować, nic nie dodają do tematu głównego. oraz > Pokaż mi co wartościowego dodałeś do moich rozważań, jaką kontrargumentację w postaci logicznego wywodu na temat powstania wszechświata drogą przypadku zamieściłeś? Po pierwsze, w moim pierwszym poście wskazałem na (moim zdaniem) błędy w założeniach w Twoim poście oraz na fakt, że z punktu widzenia epistemologii (nie użyłem tego określenia), nie da się rozstrzygnąć która fantazja jest „bardziej prawdopodobna” (cokolwiek to miałoby znaczyć). Częścią tego było pokazanie, że częstotliwość pojawiania się życia nie wskazuje na żadną z alternatyw. Sądziłem, że ktoś powinien to zrobić. W końcu to Racjonalista.pl, a nie Fantastysta.pl. > >>Jak zacznę Ci tłumaczyć, gdzie robisz błędy logiczne, to dyskusja zejdzie na manowce.> >Chciałbym się dowiedzieć jakie to błędy logiczne robię, być może mógłbym je poprawić. To jest główny powód, dla którego w ogóle uczestniczę w tego typu dyskusjach.> Logiki nie nauczysz się w dyskusjach, chyba że jej karykatury [...] Stawianie takich zarzutów bez konkretnych przykładów nie jest zbyt poważne. Te oskarżenia są po prostu puste dla mnie. To mi nie imponuje. > W Twoich postach aż razisz swoją ateistyczną ewangelizacją. To śmieszne. Co to w ogóle jest? Jakieś przykłady z moich postów? Znowu żadnych? Tracisz w moich oczach. > To co podrzucasz, to slogany z książek Dawkinsa i programów propagujących ateistyczną wizję świata. Przykłady? > > ....Jeśli oznaczymy A - inteligentna siła istnieje; B - inteligentna siła stworzyła wszechświat, to prawdopodobieństwo P(AB) (mnożenie niejawne oznacza koincydencję zdarzeń) można zdekomponować jako:....> Ty nawet nie zrozumiałeś podniesionej kwestii [...] O, przypomniało Ci się i jednak na to odpowiedziałeś. Pytałeś czy moim zdaniem pojawienie się Wszechświata drogą losową jest bardziej prawdopodobne niż drogą projektowania. Chciałem zaprezentować mój sposób rozumowania, aby uzasadnić swoją pozycję. Rozważyłem dwa przypadki, aby uprościć problem. To się nazywa redukcjonizm. Ta dyskusja mnie czegoś jednak nauczyła, co jest dobrą rzeczą. Jeśli wolno mi coś zgadnąć: jesteś osobą wierzącą. To nie przypadek, że w środku ciekawej rozmowy nie mającej nic wspólnego z wiarą czy religią, ktoś nagle wyskakuje ze słówkiem "Bóg" (mimo, że wcześniej unikał go używając określenia „Inteligentna Siła Sprawcza” – taktyka ludzi od „ Pandas and people"), albo z tekstem > Nie ma najmniejszej racjonalnej przewagi ateista nie wiedzący co było przed WW nad wierzącym, który nie wie skąd się wziął Bóg Jako osoba wierząca już jesteś przekonany. Nie jesteś chyba w stanie szczerze przyznać, że wstrzymujesz się od osądu do momentu pojawienia się wystarczającej liczby dowodów empirycznych aby podjąć racjonalną decyzję? Zawiesiłeś krytycyzm i racjonalne myślenie i zaakceptowałeś już jedną z możliwości (na tym przecież polega wiara). Jako taki jesteś podatny na wspomniany przeze mnie wcześniej confirmation bias. Nie sposób mieć otwarty umysł w takiej sprawie, jeśli już afirmujesz jedną z opcji. Jaka jest zatem lekcja dla mnie? Nie sposób prowadzić sensownej rozmowy na jakiś temat z kimś, kto zawiesza racjonalne myślenie w tej kwesji – z osobą wierzącą (w cokolwiek). Racjonalny argument nie stosuje się do kogoś, kto nie chce zastosować racjonalnego podejścia do tematu. Wydaje się trywialne; niesamowite, że po tylu dyskusjach i prawie pięciu latach na forum jestem w stanie się jeszcze czegoś nauczyć w temacie prowadzenia dyskusji. Dzięki za to i to byłby pewnie EOT, chyba że chcesz odnieść się do tego, co tu napisałem, coś dodać – nie krępuj się. Ująć? Nie dbam o to, też się nie krępuj. Twój wątek. Pozdrawiam. A rationalist is simply someone for whom it is more important to learn than to be proved right - Karl Popper
|
|
 | -1 na 1 nabuko (673 punktów) (zablokowany) |
#34 20-07-2008 20:14 Marian > Zgodnie z życzeniem, swoją odpowiedź umieszczam tutaj,....I za to już masz plus  > oraz> >Pokaż mi co wartościowego....> Po pierwsze, .... wskazałem na (moim zdaniem) błędy w założeniach w Twoim pościeNie dostrzegasz, stronniczości i fałszu w tym stwierdzeniu. Sam podsumowałeś wartość swoich pierwszych postów tak: ".. praktycznie jedyne co zrobiłem to wyrażenie powątpiewania.." Nie wykazałeś żadnych błędów, przedstawiłeś swoje odmienne stanowisko na moje uwagi wprowadzające. A właściwe sformułowane tezy, skwitowałeś genialnie odkrywczym stwierdzeniem, że "mogło być inaczej". > ... To mi nie imponuje> .... Tracisz w moich oczach.Jesteś jeszcze młody, ale takie odzywki to są dobre w podstawówce, a nie w wieku 23 lat. Sam odbierasz sobie prawo do odpowiedzi. Przecież logika podpowiada, że niby jak Ci odpowiem, to pewnie po to by Ci zaimponować, albo zyskać w twoich oczach. Mam gdzieś imponowanie Tobie i zyskiwanie w Twoich oczach. Sam sobie zgaduj teraz, jaka byłaby dalsza odpowiedź, gdyby nie te szczeniackie wstawki (albo kulturalnie przeproś za takie obraźliwe insynuacje ). pozdr. nabuko
|
|
|  | | Marian (5438 punktów) |
Moje „odzywki” były raczej łagodne i umiarkowane, a spowodowane Twoją prowokacją i arogancją. Sądzę, że każdy może to ocenić. Z mojej strony ewidentny EOT i EOD. A rationalist is simply someone for whom it is more important to learn than to be proved right - Karl Popper
|
|
| |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > Z mojej strony ewidentny EOT i EOD.
Nie mogę sie Marianie oprzeć, aczkolwiek jestem już nabukombem znużony. To z innego forum. Ale on sam tam wszystkich odesłał.
Cytat za NI: "Naprawdem policzyłeś? ...... po jakom holerem to wszyzdko liczył"
Nabukomb: "I tym się właśnie różni poszukiwanie prawdy i wiedzy od błaznowania. Myślisz -- liczysz --- znowu myślisz i czekasz --- czekasz ... i myslisz
No a potem to już wiesz."
Widzisz Marianie jakie to proste? Liczysz, myślisz,, czekasz, czekasz,myślisz i już wiesz.
Pozdrawiam.
|
|
| | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | . >Pozdrawiam Tak na wszelki wypadek.
|
|
1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
Informuję, że decyzją kolegium moderatorów, w tym wątku Twoje kompetencje do kasowania wypowiedzi zostają zawieszone. W związku z tym każda skasowana przez Ciebie wypowiedź zostanie przywrócona, a kasowanie kolejnych wypowiedzi będzie potraktowane jako podważanie decyzji moderatorów.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | 3 na 3 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >kasowanie kolejnych wypowiedzi będzie potraktowane jako podważanie decyzji moderatorów. > A czy istnieje możliwość usunięcia przeze mnie Pańskiej wypowiedzi i czy poniósłbym poważne konsekwencje za taki czyn? Adam Barycki
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|