 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-05-2010 18:02 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | "Żelazne Łańcuchy"
12 na 12 | Patrzę, niczym zmory wypełzają z cienia. Patrzę, będąc jednym z dzieci Matki Ziemi. Ludzie, których w pustkę gnają urojenia, Dźwięczy echo modłów wysyłanych w próżnię. Widzę, jak swój życia czas ograniczony Trwonią na iluzję, w modłach zatraceni, I nie słyszą krzyków siłą nawróconych Ofiar, których krwawych łez już nie odróżnię... Zerwałam żelazne łańcuchy, o Panie. Lochów twych bezdennych otchłanie Opuszczam na skrzydłach myśli oświeconych. Gdyż pośród krajobrazów możliwości nieskończonych Wiatr śpiewa pieśni i niosą knieje Dobrą nowinę: bóg nie istnieje. Alpha Phoenicis, 17 grudnia 2009r. Jakoś wcześniej nie miałam okazji go tu wrzucić, taka jakby trema mnie łapała  A co do "dziwności" pewnych sformułowań: Czasem sama nie wiem jak mi niektóre z nich do głowy przyszły, większość po prostu zapisałam. W razie waszych wątpliwości postaram się je jakoś zinterpretować, aczkolwiek mam nadzieję, że zaglądają tu osoby w miarę inteligentne i nie będzie problemów z domyśleniem się "co autor miał na myśli"  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Zerwałam żelazne łańcuchy, o Panie. ... >Wiatr śpiewa pieśni i niosą knieje >Dobrą nowinę: bóg nie istnieje.
Skoro bóg nie istnieje, to z jakiej racji zawołanie o Panie? To w sprawie logiki tekstu. Co do jego chronologii: czy został napisany na przełomie 19 i 20 wieku?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 1 na 1 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | > >Zerwałam żelazne łańcuchy, o Panie.> ...> >Wiatr śpiewa pieśni i niosą knieje> >Dobrą nowinę: bóg nie istnieje.> Skoro bóg nie istnieje, to z jakiej racji zawołanie o Panie?Stylizacja?  Coś w stylu apostrofy, ciężko mi to teraz wyjaśnić, ale mam nadzieję, że wiesz o co chodzi  Zerwałam łańcuchy, i nagle idea będąca tym, co te łańcuchy tworzyła przestała istnieć. > Co do jego chronologii: czy został napisany na przełomie 19 i 20 wieku?Chyba data wyraźnie wskazuje na to, że nie  (O co dokładnie ci chodzi? Nie mam stu lat...)
|
|
2 na 2 | Guzik (2020 punktów) | >>Zerwałam żelazne łańcuchy, o Panie.
>Skoro bóg nie istnieje, to z jakiej racji zawołanie o Panie? >To w sprawie logiki tekstu. Co do jego chronologii: czy został napisany na przełomie 19 i 20 wieku? > Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Moim zdanie mogło być: Zerwałam żelazne łańcuchy, o Zeusie.
Ale nieźle napisane.
Pewnie Diogenesie nikt Cię nie uzależnił od religii. Ktoś, kto zerwał łańcuchy uzależnienia, zrozumie Alfę.
Powodzenia w pisaniu. Mówiłam już, że poeci są o niebo mądrzejsi od filozofów?
|
|
1 na 1 | WeekendWarrior (109 punktów) | Piękne słowa, genialne podsumowanie! Takie wiersze są dla mnie całą dumą z bycia ateistą, wyrazem braku skruchy w obliczu negowania tak wielkiej wartości dla wielu ludzi. Może to i trochę egoistyczne, ale... Ale z nas, jak to z poetów, zimne dranie  PS: samemu piszę i znam tę tremę.
|
|
3 na 3 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | 12 zgłoskowiec  , ja dam 10 zgłoskowca i romantyczny styl zmagań: > Patrzę, niczym zmory wypełzają z cienia.Patrzę, ciemność pod powieką czaszki. > Patrzę, będąc jednym z dzieci Matki Ziemi.Patrzę, będąc z wierzchu takim samem. > Ludzie, których w pustkę gnają urojenia,Jak zdążają drogą w próżnię marną, > Dźwięczy echo modłów wysyłanych w próżnię.Pośród cichych błagań do nikogo. > Widzę, jak swój życia czas ograniczonyWidzę, jak podany czas marnują > Trwonią na iluzję, w modłach zatraceni,Na iluzje, modłów siostrę cichą, > I nie słyszą krzyków siłą nawróconychZagłuszają wszelkie krzyki głośne > Ofiar, których krwawych łez już nie odróżnię...Ofiar, krwawym biczem nawróconych... > Zerwałam żelazne łańcuchy, o Panie.Rwę łańcuchy twe żelazne Panie! > Lochów twych bezdennych otchłanieSpośród lochów me powstanie przyszło! > Opuszczam na skrzydłach myśli oświeconych.Jam na skrzydłach myślą oświeconych > Gdyż pośród krajobrazów możliwości nieskończonychLecę wzwyż tam gdzie prawdy rejony > Wiatr śpiewa pieśni i niosą kniejeGdzie człowiek widząc myśl nie truchleje > Dobrą nowinę: bóg nie istnieje.Dobra nowina: bóg nie istnieje! Dziękuję za natchnienie i wzór. Pozdrawiam
Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
|
|
 | 1 na 1 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | Też ładnie  Tylko tak jakby się nie rymuje  Może początkowo ciężko zauważyć, ale układ rymów w moim sonecie wygląda tak: A C A D B C B D E E F F G G (Daję to jako ciekawostkę dla tych, co nie zauważyli)
|
|
|  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Nie umiem tak od razu ułożyć, by się rymowało. Spróbuję (jutro) poświęcić temu więcej czasu i może uda mi się zmienić na wiersz z rymami. Pozdrawiam
Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
|
|
| |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Nie umiem tego zrymować. Pozdrawiam
Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
|
|
|  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >ciężko zauważyć, ale układ rymów w moim sonecie wygląda tak:
>A >C >A >D >B >C >B >D >E >E >F >F >G >G >(Daję to jako ciekawostkę dla tych, co nie zauważyli)
Czy nie wystarczyłoby zamiast sonetu podać tylko układ owych rymów? W tym stylu eksperymentował np. Jandl, dobijając tę formę raz na zawsze:
sonett
das a das e das i das o das u das u das a das e das i das o das u das a das e das i das o das a das e das i das o das u
das a das e das i das o das u das u das a das e das i das o das u das a das e das i das o das a das e das i das o das u
das o das u das a das e das i das i das o das u das e das e das e das i das o das u das a
das o das u das a das e das i das i das o das u das e das e das e das i das o das u das a
(Ernst Jandl, 1969)
Na marginesie: rodzajnik das pełni tu funkcję operatora tworzącego z samogłosek rzeczowniki
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| rudyment (3233 punktów) | I co tu gadać? Podoba mi się, czego dowodem plus, rzadki u mnie jak perła na pustyni. I nie dociekam, co poeta chciał przez to powiedzieć, bo i tak słyszę tylko to, co powiedział. 
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
5 na 5 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | Trzecia strofa podoba mi się najbardziej, choć podejrzewam że to przez reminiscencje ("efekt inż. Mamonia") - po prostu opatrzyło mi się to w Twojej stopce. Świadom tego, wciąż uważam że ładne.
Jeżeli można się odrobinę przypieprzyć, to zgrzytają mi strasznie te "knieje"... Niestety, jedyny słuszny rym do "knieje" to "pradawne dzieje". Knieje są w poezji spalone.
Dał nam przykład sceptymucha, więc też konstruktywnie zaproponuję swoją wersję ostatniej strofy:
> Zerwałam żelazne łańcuchy, o Panie. > Lochów twych bezdennych otchłanie > Opuszczam na skrzydłach myśli oświeconych.
A dla Was, wciąż tkwiących w okowach szalonych Wyryłam na murze, co był mi więzieniem mem dobrej nowiny: bóg jest urojeniem!
Jeżeli się nie podoba, to mam jeszcze alternatywny dwuwers na zakończenie:
Gdy słucham Radyja, to mi mózg sztywnieje Trzy słowa do ojca: twój bóg nie istnieje!
(zaraz, to są cztery słowa...)
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|