Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Kultura

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 7 (przedawniony)
24-06-2010derkaczDla miłośników ortodoksyjnego punk rocka ...
... kawałek z wykopem - jak trzeba. I w tzw. temacie

czyli :

Enemigos de Dios - Desobediencia Civil

miłego słuchania i oglądania ...

PUNKS NOT DEAD !!! )))
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 18 (przedawniony)
17-06-2010Jacek TabiszBrama Isztar

Brama Isztar.

Królewska brama Isztar ciężka od kolorów
zmienia się nieznacznie. Czas rozbija mury,
jednak kształt mieszkańców wciąż w tym samym roju
miasta świata łączy, niczym skalne słupy.

Takie same myśli pieszczą krzyk potomków,
szumem pustych głosów tworzą grup strategie,
w ruchu i w spokoju, w dymie sztucznych bogów,
opiekunów jaźni, która sławi siebie.

Ziemia jest jak rama ludzkich malowideł -
mało kto oderwie wzrok od innych oczu.
Świat to głos sąsiada, reszta płynie w ciszę.

Płytkie krople psychik nie chcą błysnąć w morzu
gwiazd przestrzennej głębi, piasków lgnących w siłę
żywej magmy białka, która wrze w dni ogniu.

15 czerwca 2010


Ps.: Wiersz odnosi się do kolejnego wątku, który poruszam na forum. Jednocześnie chciałbym podziękować Diogenesowi za inspirację.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 16 (przedawniony)
15-06-2010Jacek TabiszJamuna (uzupełnienie do wpisu "miłość ziemska i nieziemska")
Jamuna.

Barwne mgły nad rzeką łączą się w początku
dnia skrytego w pyle, który płynie z murów
pełnych śmierci gatów i z łąk cichych tonów,
z pasterskiego fletu wyjętego z nurtów.

Mosty z ciemnej stali niosą już gwar tłumów,
wielobarwne ptaki zrywa brzask z figowców,
mętny szal Jamuny budzi ziemię z gruzów
chwil spalonych w mroku, z echa sal grobowców.

Już Tadż Mahal płonie w marmurowym ogniu,
światło jeszcze krwawi kaligrafią smutku,
słonie brodzą w wodzie, wokół nich w porządku
ciał wychudłych trwaniem trwa wciąż teatr ludu.

Role są rozdanie, dawne jak szmer w zbożu,
wciąż ta sama ziemia żywi smakiem trudu
z jakim kłosy ciążą, niosąc słodki spokój
wziętej z gwiazd energii. Świt w nasionach urósł.

Brzeg dziewczyny młode skupił w swym zakolu,
słychać pieśń o Krisznie, o miłosnym bólu,
który jest tak słodki, że wśród barwnych strojów
pawim piórem błyszczy, tańcząc aż do skutku.

Miłość jest słów matką, w nagłych przemian polu
wzywa najpiękniejszych, tworzy drogi z szumu,
z tańca barwnych ptaków, z żabich błon rechotu.
Ona z pustki bogów stwarza dla swych cudów.

Słońce przez opary przeszło wśród łoskotu
wierszy, maszyn, papug… Ono przymus ruchu
przekazało skałom, rzece płaszcz obłoków
łatwo znów wyrwało. Przyjdzie czas monsunów.

1 czerwca 2010

Ps: Do wiersza można (ale nie trzeba Adamiaku ) posłuchać - www.youtube.com/watch?v=Jtxwvc19bGQ
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 55 (przedawniony)
02-06-2010prof. GrabowskaCo się stało?
Ja też chcę się pochwalić swoimi poezjami! A co? Posłuchajcież o dziatki bardzo pięknej balladki.

Tytuł - Co się stało?

Co się stało, że rozum zupełnie straciłam?
Żyć normalnie przestałam, tak jak dotąd żyłam.
Że dzień każdy zaczynam od myśli o Tobie,
Że nie wiem już, co dzieje się ze mną, co robię.

Dlaczego jak powietrza brakuje mi Ciebie?
Dlaczego gdy Cię widzę, czuję się jak w niebie?
Dlaczego, gdy Cię nie ma, umieram i gasnę?
Dlaczego zawsze myślę o Tobie, nim zasnę?

Czemu się ciągle lękam, że mogę Cię stracić?
Czemu jak Tantal, pić chcąc, nie mogę się napić?
Czemu Cię ciągle pragnę i ciągle mi mało?
Czemu tak jest? Ja wiem to. I wiem co się stało.

Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 21 (przedawniony)
28-05-2010OcykanNon omnis moriar
Jako że niejednokrotnie pozwalałem sobie na kpiny z poetyckich dokonań forumowiczów, uznałem, że uczciwie będzie dać im sposobność do rewanżu.

Non omnis moriar

Nie wszystek umrę, jeśli gdzieś
Choć jeden wiersz mój pozostanie.
W nim skryta cząstka duszy mej
Przedłużać będzie moje trwanie.

I może, za lat kilkadziesiąt,
Po wiersz ten sięgnie ręka twa
I po twej twarzy pobrużdżonej
Na zżółkłą kartę spłynie łza.

A ta łza twoja i wspomnienie
Tak wiele mi dodadzą sił,
Że choć już będę tylko cieniem,
To przez tę chwilę będę żył...


Używajcie sobie.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 39 (przedawniony)
27-05-2010OcykanKolejna "osobliwość" języka polskiego
Czy wiecie, że język polski „nie lubi” głoski i litery a? I to nie lubi jej w sposób dość osobliwy. Ta głoska i litera występuje wprawdzie w wyrazach rdzennie polskich nader często, ale nie na początku wyrazu. Wyrazy, zaczynające się na a, to z reguły zapożyczenia z innych języków. Dotyczy to szczególnie rzeczowników, ale także czasowników i przymiotników. Jeżeli chodzi o rzeczowniki o polskich korzeniach, to zaczynających się na a praktycznie nie ma. Nie chce mi się wertować słownika etymologicznego języka polskiego (którego zresztą nie mam), ale przypuszczam, że można je policzyć na palcach. Mnie w tej chwili przychodzą do głowy tylko dwa: abecadło i asan lub acan (staropolski zwrot grzecznościowy). A i tak abecadło, które jest bez wątpienia rzeczownikiem rdzennie polskim, jest kalką językową z greckiego rzeczownika alfabet, zaś asan (acan) może być pochodzenia tureckiego lub tatarskiego.

Czy ktoś z forumowiczów zna jeszcze jakieś inne polskie rzeczowniki na a lub wyszuka je w słowniku?

A dlaczego w tytule wątku napisałem „osobliwość” (w cudzysłowie)? Dlatego, że to żadna osobliwość. Inne języki też „nie lubią” pewnych liter lub głosek. Posłużę się przykładem z języka angielskiego, bo go zmam najlepiej. Otóż angielski „nie lubi” z. I to znacznie bardziej niż..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 4 (przedawniony)
27-05-2010GustawAC/DC
To Wy sobie rozmawiajcie , ja jadę na koncert AC/DC ) Pozdrawiam.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 3 (przedawniony)
27-05-2010YamakusaYamakusa "Zarządca"
Yamakusa „Zarządca”

Mocarz nad mocarzy dla dusz stał się katem
zalewa przesytem pochłaniając makiem
jak tytan swój żywioł manifestujący
ocieka brudem i nigdy nie zakończy

Upodli nas, zniszczy, zmieni w kamienie
zaniknie już nawet samotne cierpienie
przepadnie wiara w istnienie człowieka
oto zarządca z swym czasem nie zwleka

Cóż mogę począć aby plan mu zniweczyć?
spaść z piramidy czy śnić sen człowieczy?
co dobre ,co złe zostawić w oddali?
czy czekać aż gorycz od wnętrza mnie spali?

Oddaje głos w nicość ,jego tam nie ma
nie osądzi mnie nawet cesarz podziemia
wszystko to fikcja ,iluzja i obłuda
przestałem już wierzyć we wszelakie cuda.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 24 (przedawniony)
21-05-2010oportunistaTuwim
Absztyfikanci grubej Berty
i katowickie węglokopy,
i borysławskie naftowierty,
i lodzermensche, bycze chłopy,
warszawskie bubki, żygolaki
z bandą wytwornych pind na kupę,
rębajły, franty, zabijaki,
całujcie mnie wszyscy w dupę.


Socjały nudne i ponure,
pedeki, neokatoliki,
podskakiwacze pod kulturę,
czciciele radia i fizyki,
uczone małpy, ścisłowiedzy,
co oglądacie świat przez lupę
i wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
całujcie mnie wszyscy w dupę.


I ty, fortuny s*******nu,
gówniarzu uperfumowany,
co splendor oraz spleen Londynu
nosisz na mordzie zakazanej,
i ty co mieszkasz dziś w pałacu,
a srać chodziłeś za chałupę,
ty wypasiony na Ikacu,
całujcie mnie wszyscy w dupę.


I tem ów belfer szkoły żeńskiej,
co dużo chciałby, a nie może,
i tem profesor Cy... wileński
/Pan wie już za co, profesorze!/
I ty za młodu nie dorżnięta
Megiero, co masz taki tupet,
że szczujesz na mnie swe szczenięta;
całujcie mnie wszyscy w dupę.


I tem Syjontki palestyńskie,
Hulace, co lejecie tkliwe
starozakonne łzy kretyńskie,
że „ szumią jodły w Tel - Avivie”,
i wszechsłowiańscy marzyciele,
zebrani w malowniczą trupę
z byle mistycznym kpem na czele,
całujcie mnie wszyscy w dupę.


I tem aryjskie rzeczoznawce,
wypierdy germańskiego ducha
/gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
wierzcie mi, jedna będzie jucha/,
Karne pętaki i szturmowcy,
zuchy z Makabi czy Owupe,
i rekordziści i sportowcy,
całujcie mnie wszyscy w dupę.


Izraeliccy doktorkowie,
Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
co w Bochni, Stryju..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 11 (przedawniony)
11-05-2010Alpha Phoenicis"Żelazne Łańcuchy"
Patrzę, niczym zmory wypełzają z cienia.
Patrzę, będąc jednym z dzieci Matki Ziemi.
Ludzie, których w pustkę gnają urojenia,
Dźwięczy echo modłów wysyłanych w próżnię.

Widzę, jak swój życia czas ograniczony
Trwonią na iluzję, w modłach zatraceni,
I nie słyszą krzyków siłą nawróconych
Ofiar, których krwawych łez już nie odróżnię...

Zerwałam żelazne łańcuchy, o Panie.
Lochów twych bezdennych otchłanie
Opuszczam na skrzydłach myśli oświeconych.

Gdyż pośród krajobrazów możliwości nieskończonych
Wiatr śpiewa pieśni i niosą knieje
Dobrą nowinę: bóg nie istnieje.

Alpha Phoenicis, 17 grudnia 2009r.


Jakoś wcześniej nie miałam okazji go tu wrzucić, taka jakby trema mnie łapała
A co do "dziwności" pewnych sformułowań: Czasem sama nie wiem jak mi niektóre z nich do głowy przyszły, większość po prostu zapisałam. W razie waszych wątpliwości postaram się je jakoś zinterpretować, aczkolwiek mam nadzieję, że zaglądają tu osoby w miarę inteligentne i nie będzie problemów z domyśleniem się "co autor miał na myśli"
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)