Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Kultura

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 13 (przedawniony)
21-09-2013UnulfoMotywy satanistyczne w twórczości F. F. Szopena
Jak doskonale wiadomo, sztuka i literatura romantyzmu przesycone były różnymi satanistycznymi wątkami i diabolicznymi klimatami. Nie inaczej było z muzyką. Czy satanistyczne motywy występują również u Szopena?
Wiemy, że młody Szopen był zachwycony "diaboliczną" wirtuozerią Niccolò Paganiniego, którego występy widział w Warszawie w 1829 r. Jedną z pierwszych oficjalnie wydanych kompozycji Szopena są wariacje na temat "Don Giovanniego" Mozarta, w których pojawiają się różne infernalne odbłyski. Na Szopenie duże wrażenie zrobiła również - a jakże - monumentalna opera "Robert Diabeł" Giacomo Meyerbeera, grana za życia Szopena w Paryżu z wielkim powodzeniem przez wiele lat (i po dziś dzień obecna na scenach operowych).
en.wikipedia.org/wiki/File:Robert-le-diable.jpg
W związku z tym mam pytanie do Sz. Państwa Racjonalistycznych Melomanów - który utwór Szopena można by uznać za najbardziej "diaboliczny", a nawet wręcz "satanistyczny"? A który za najbardziej "nabożny"?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 11 (przedawniony)
19-09-2013diogenesMrożek w kościele
Czy pogrzeb Mrożka to był pogrzeb czy groteska?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 27 (przedawniony)
16-09-2013mayolinabluźnierstwo i sztuka: In God We Trust - wystawa w Zachęcie
wystawy jeszcze nie obejrzałam, ale przeczytałam wywiad z księdzem Andrzejem Drakułą w dzisiejszym Dużym Formacie. Wywiad miał być o bogu w sztuce współczesnej, a jest o bluźnierstwie i obrazie uczuć religijnych.

I tak w/g księdza Pissed Christ obraża uczucia religijne, gdyż miesza sacrum i profanum, ale pan Jezus maszerujący przez supermarket już nie, choć na moje oko też jest tu pomieszanie sacrum i profanum. Ale najwyraźniej nie mam wyszkolonego oka i nie czuję sacrum.

Ale, oddajmy głos 'ekspertowi':
[cytat]
czym więc jest bluźnierstwo?

- Zniekształceniem. Tak bym to dzisiaj nazwał. Odwołując się do definicji bardziej klasycznych, bluźnierstwo polega na tym, że Bogu przypisujemy coś, co jest Mu obce, sprzeczne z Jego naturą. Bluźnierstwem jest też proces odwrotny: jeśli temu, co nieboskie, czyli ludzkie, ziemskie, zwierzęce, naturalne, będziemy przypisywać cechy boskie, nadprzyrodzone. Oczywiście, mechanizmy te funkcjonują jedynie w przestrzeni wiary.

Jeśli bluźnierstwo to przemieszanie sacrum z profanum, to czy stawianie Chrystusowi największego na świecie pomnika, który jest przede wszystkim lokalną atrakcją turystyczną, nie podpadałoby pod tę kategorię?

- Katolicyzm jest religią niezwykle materialną, domagającą się znaku, widzialności. Nawet monumentalności. Czy średniowieczne katedry były potrzebne aż takie wysokie? Przecież..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 22 (przedawniony)
30-08-2013Maddy63 dni chwały - jak odstręczyć od obejrzenia filmu
Przekonałam się właśnie, że kina dbają o to, żeby człowiek idący na film rozrywkowy za dobrze się nie bawił.

Wczoraj zostałam zmuszona do obejrzenia, i co gorsza odsłuchania, zajawki filmu "Sierpniowe niebo. 63 dni chwały".
Film o Powstaniu Warszawskim.
Z zajawki trudno się domyśleć jak twórcy podeszli do tego trudnego tematu, bo wszystko zagłusza straszliwy, prostacki, wyszczekiwany okropną polszczyzną pseudo-rap.
W założeniu patriotyczny (chyba) utwór kojarzy mi się wyłącznie z łysymi patriotami w klubowych szalikach, czego ukoronowaniem jest sugestia, co mogą sobie zrobić ci, co się nie zgadzają z taką a nie inną interpretacją historii.

Czytałam o filmie wcześniej, nawet zastawiałam się czy nie obejrzeć, bo taki nagradzany, ale po tej "reklamówce" (skojarzenie z torbą foliowa uzasadnione) mi przeszło.
Ja cierpiałam w milczeniu, ale mój małżonek nie jest tak powściągliwy, jęczał przez całe 2 minut "jezu, za co, za co?!?!". Ktoś z tyłu też nie zapanował nad emocjami, bo w połowie tego gniota dało się słyszeć dość głośne "K... ...ć co to ma być?".

Przekonałam się, że nie trzeba czarnej dziury, żeby czas nagle zwolnił.
To doświadczenie spowodowało, że nasz właściwy film obejrzałam z początkami migreny i bólem ósemek.

Nie wiem do kogo to miało trafić, chyba do półgłuchych półanalfabetów, którzy nie zaliczyli nawet historii ze szkoły podstawowej.
Zresztą sami posłuchajcie.
www.youtube.com/watch?v=gxYYo081fek

A poza tym "white men can't rap" (sprawdzić, czy nie Eminem)..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 10 (przedawniony)
24-08-2013big_zydMrożek umarł
[color=navy]DON JUAN


Kiedy rzuciłem mu wyzwanie, byłem młody. W przyszłości widziałem siebie tak: w pustym pałacu, przy stole obficie zastawionym - ja czekam. Płoną świece, a naprzeciwko miejsce dla kamiennego gościa. I widziałem siebie, jakim wtedy byłem, wyprostowany, oczy błyszczące, zachwycone własną zuchwałością. Rosnącą aż do upojenia w miarę jak zbliża się północ.
Nie przewidziałem, że minie czas. To znaczy, że wszystko będzie tak samo, jak miało być, ale ja nie będę ten sam.
Noc, a w pustym pałacu przy stole obficie zastawionym ja czekam. I świece płoną, a naprzeciwko miejsce dla kamiennego gościa. I choć wyprostowany, to jakże chętnie bym się pochylił i wsparł rękami o stół. I rośnie znużenie w miarę, jak zbliża się północ.
Oczy, tak, widzą jeszcze, ale niczego już widzianemu nie narzucają ani nie odmawiają niczego. Zastawa, owszem, wielka, ale jednakowa z migotaniem srebra jest ta ciemna plamka na skórze tej brzoskwini, mała jeszcze.
Przeciągi. Czy wtedy myślałem o przeciągach? Na pewno nie. (...) Ale przede wszystkim ukłucia w czaszce. Czy dawniej miewałem newralgie? Nie.
Kiedyś chciałem się bać, bo strach przetwarzałem w zuchwalstwo. Im większa groza, tym wspanialsze moje bluźnierstwo, pyszne i złotogłowe. Dzisiaj strach do niczego mi nie służy. Pozostaje strachem powszednim i nudnym jak newralgia.
Czy dotrwam? Odejdę przed czasem? Ach, nie ze strachu nawet, ale ze zwątpienia. Bo ja w to wszystko już nie wierzę. Kiedyś potrzebowałem świata, a świat..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 29 (przedawniony)
13-08-2013UnulfoOni tak na poważnie?
"Oda do radości" Friedricha Schillera do muzyki Ludwiga van Beethovena z IX Symfonii uważana bywa za jedno ze szczytowych osiągnięć zachodniej kultury i między innymi ze względu na humanistyczne i wzniosłe przesłanie została wybrana na oficjalny hymn Unii Europejskiej.
Czy słusznie?
Okazuje się, że było wielu takich, którzy widzieliby w tym raczej wielką pomyłkę niż słuszny wybór.
Zacznijmy od tego, że sam Friedrich Schiller, o czym wiadomo z dobrze udokumentowanych przekazów, uważał "Odę do radości" za tekst o miernym znaczeniu i wartościach literackich, a jego przesłanie - jak przyznawał - miało niewiele wspólnego z rzeczywistością. Wtórowali mu w tym zresztą późniejsi krytycy, którzy nie wahali się twierdzić, że tekst "Ody do radości" jest skrajnie infantylny, a towarzysząca mu muzyka - wulgarna i pozbawiona smaku:
en.wikipedia.org/wiki/Symphony_No._9_(Beethoven)#Reception
Giuseppe Verdi twierdził na przykład, że czwarta część IX Symfonii jest napisana niezgodnie z wymogami sztuki wokalnej.
Przypomnijmy też dobrze znany fakt, że w momencie premiery IX Symfonii Beethoven był już głuchy jak pień. Być może stąd podnosiły się głosy, że jego dzieło przypomina raczej "prosię obwieszone błyskotkami" lub dzieło "napisane na Wielki Wtorek przez pijanego".
pl.wikipedia.org/wiki/IX_symfonia_Beethovena
Czy piejąc "Odę do radości" w ogóle mamy pojęcie, co opiewamy?
A tak w zasadzie, to co właściwie opiewamy w hymnie UE?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 2 (przedawniony)
01-08-2013this_wayStrony internetowe o kulturze
Poszukiwałem ostatnio miejsc w internecie, poza portalami, w których można byłoby ciekawe artykuły/teksty na temat kultury, sztuki, literatury, etc. Muszę przyznać, że większość z portali internetowych, na które zaglądałem, pozostawiały we mnie poczucie niedosytu, a czasem zdenerwowania na poziom publikowanych tekstów.

Czy znaleźliście może, poza Racjonalistą.pl oczywiście, intrygujące Was strony www, które moglibyście polecić?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 39 (przedawniony)
18-07-2013UnulfoPomyłki stylistyczne, estetyczne itp.
Wśród miłośników opery można spotkać takich, którzy skłonni są zupełnie ignorować treść libretta i pozostają zupełnie obojętni na walory realizacji scenicznej dzieła, pragnąc w pełni rozkoszować się jego - niejednokrotnie autentycznie genialną - warstwą czysto muzyczną, i tacy jak ja, wyznający poglądy zgoła odmienne, czyli oczekujący po operze i muzyki, i teatru.
To drugie podejście potrafi człowieka nieraz ustrzec przed dziwnymi pomyłkami. Choćby przed taką:

www.youtube.com/watch?v=KqIHPWg53vs

Piękne, prawda? Piękna i wzniosła, a nawet "ekologiczna" aria o miłości do drzewa.
A może jednak niezupełnie?

www.youtube.com/watch?v=l25f4YOXg3I

No cóż, "Kserkses" Haendla był po części operą na serio, a po części operą komiczną. Aria do platana przynależy, wbrew współczesnym gustom, do tej bardziej komicznej części dzieła. Wymowa arii jest następująca: zwariowany władca, osamotniony dziwak, charakter dość paskudny, zakochał się w roślinie i pieje do niej kuplety nie gorsze niż do pięknej dziewczyny. Nie śmieszne?

Inni z kolei lubią niekiedy nucić, a nawet pogwizdywać przy goleniu, słodką arię z "Czarodziejskiego fletu" Mozarta:

www.youtube.com/watch?v=ZNEOl4bcfkc

nieświadomi, że wymowa tej arii jest dość krwawa.

www.youtub(*)=463jDvbw3LQ&feature=endscreen

Matka namawia córkę, by ta zlikwidowała ojca za pomocą nader poręcznego kawałka żelaza. Doprawdy słodkie.

Czy znają może Państwo jakieś inne - równie, a może nawet bardziej spektakularne..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 8 (przedawniony)
13-07-2013paula17Szukam książek
Cześć, chcę dowiedzieć się o paru rzeczach ale nie znam odpowiednich książek. Za wszelką pomoc serdeczne bóg zapłać. Wymienię teraz tematy a jeśli ktoś będzie mógł to niech poleci jakiś tytuł albo wyśle link do ebooka. Mogą być angielskie (już nie mam z nimi problemów, hehe).
1. Rządy gen. Franco.
2. Rządy Salazara.
3. I wojna w Zatoce Perskiej.
4. II wojna w Zatoce Perskiej.
5. Rządy Fidela Castro na Kubie.
6. Pierwsze lata Korei Północnej.
7. Totalitaryzm w Iranie.
8. Totalitaryzm w Iraku.
9. USA - Afganistan.
10. Konflikt w Irlandii Północnej.
11. Prawa człowieka (chodzi mi o przykłady łamania praw człowieka przez państwo wraz z tłem historycznym, przyczynami ideologicznymi, coś jak "Korea Północna za zasłoną" Rzeplińskiego).

Jeśli sobie coś przypomnę to napiszę.

Przy okazji - szukam ebooka Kanana Makiya "Republic of Fear", nie mogę znaleźć w sieci (jakieś oszustwa są, trzeba pełne wersje pobierać z różnych miejsc) jakby ktoś miał to byłoby super. Albo gdyby ktoś znał się na szukaniu ebooków i mógł go znaleźć dla mnie .
Dzięki .
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 14 (przedawniony)
09-06-2013Artur@RChristopher Hitchens -"Śmiertelność". Moja reflksja.
Właśnie skończyłem lekturę książki Christophera Hitchensa - "Śmiertelność".
Można ją przeczytać w godzinę, ma jedynie 125 stron - ja czytałem ją powoli przez dwa dni.
Nie chciałbym by była to recenzja książki - nie da się jej recenzować, nie powinno się jej recenzować.
Można jedynie napisać co się czuło w trakcie i po jej przeczytaniu. Dość banalnie chciałem opisać własne odczucia jednym słowem, zaraz potem pomyślałem, ze to sztampowe i niewystarczające.
Ale w mej głowie kołacze natrętnie , wciąż jedno słowo... przejmująca.
Wiem dlaczego tak mnie "dotknęła" ... (najpierw wiadomość o śmierci Hitcha) ta książką - od kilku miesięcy jestem w "Tumorowie" (nazwa Hitcha , świata ludzi śmiertelnie chorych) z bliską mi osobą umierająca powoli wraz z rakiem.
"Rak walczący z Hitchensem" spodobało mi się takie "ustawienie w narożniku choroby" choć ja sam ....chyb nie postawiłbym "na walkę" ...raczej nie.
Nie odebrałem książki "pokrzepiająco" (i chyba nie taki był zamiar Christophera ) ona jest "relacją z...", szczerą do bólu, z bólu i... mnie też bolało...boli. Ale zapamiętam z niej też uśmiech, i z nim na ustach będę wspominał Christophera Hitchensa: na pytania personelu medycznego: "Jak się czujesz ?, odpowiadał :"Chyba mam dzisiaj raka".
Ostatni rozdział książki to krótkie, fragmentaryczne zapiski Hitchensa, z których każda mogłaby być kanwą kolejnego ciekawego, porywającego felietonu , artykułu, przemowy czy też książki...mogłaby być.
Polecam przeczytanie "tej relacji"...
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)