 |
Christopher Hitchens -"Śmiertelność". Moja reflksja. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-06-2013 09:26 | Artur@R (7115 punktów) | Christopher Hitchens -"Śmiertelność". Moja reflksja.
12 na 16 | Właśnie skończyłem lekturę książki Christophera Hitchensa - "Śmiertelność". Można ją przeczytać w godzinę, ma jedynie 125 stron - ja czytałem ją powoli przez dwa dni. Nie chciałbym by była to recenzja książki - nie da się jej recenzować, nie powinno się jej recenzować. Można jedynie napisać co się czuło w trakcie i po jej przeczytaniu. Dość banalnie chciałem opisać własne odczucia jednym słowem, zaraz potem pomyślałem, ze to sztampowe i niewystarczające. Ale w mej głowie kołacze natrętnie , wciąż jedno słowo... przejmująca. Wiem dlaczego tak mnie "dotknęła" ... (najpierw wiadomość o śmierci Hitcha) ta książką - od kilku miesięcy jestem w "Tumorowie" (nazwa Hitcha , świata ludzi śmiertelnie chorych) z bliską mi osobą umierająca powoli wraz z rakiem. "Rak walczący z Hitchensem" spodobało mi się takie "ustawienie w narożniku choroby" choć ja sam ....chyb nie postawiłbym "na walkę" ...raczej nie. Nie odebrałem książki "pokrzepiająco" (i chyba nie taki był zamiar Christophera ) ona jest "relacją z...", szczerą do bólu, z bólu i... mnie też bolało...boli. Ale zapamiętam z niej też uśmiech, i z nim na ustach będę wspominał Christophera Hitchensa: na pytania personelu medycznego: "Jak się czujesz ?, odpowiadał :"Chyba mam dzisiaj raka". Ostatni rozdział książki to krótkie, fragmentaryczne zapiski Hitchensa, z których każda mogłaby być kanwą kolejnego ciekawego, porywającego felietonu , artykułu, przemowy czy też książki...mogłaby być. Polecam przeczytanie "tej relacji". Może być inspiracją, przyczynkiem do własnych refleksji nad tym jak chciałbym umierać... "przygotowania się" (jeśli to możliwe?) póki mamy czas i zamieszkujemy "Błogostan"(świat ludzi zdrowych...jeszcze). Bo niewiele zmienia sytuację fakt, że to nieuchronne. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| marcin z torunia (331 punktów) | > Właśnie skończyłem lekturę książki Christophera Hitchensa - "Śmiertelność".Też zamierzam kupić sobie tę książkę. Na razie jednak przeczytam Rzekę Genów Dawkinsa. Mam też Bóg nie jest wielki, ale jakos nie mogę przejsć przez tą książkę, może złe tłumaczenie bo oryginalna wersja podobno swietna. Ale przemogę się.
|
|
 | | Artur@R (7115 punktów) | > Mam też Bóg nie jest wielki, ale jakos nie mogę przejsć przez tą książkę, może złe tłumaczenie bo oryginalna wersja podobno swietna<Też miałem ten problem i zapewne za sprawą tłumaczenia, ale faktem jest też, iż Hitchens nie jest "łatwy" chwilami  . > Ale przemogę się. <Koniecznie, a za jakiś czas jeszcze raz przeczytaj i już będzie o wiele łatwiej - to sprawdzony sposób.
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
|  | | marcin z torunia (331 punktów) | > iż Hitchens nie jest "łatwy" chwilami .Oj, tak czesto trzeba sięgać do słownika.
|
|
 | | Paul Figura. (1368 punktów) | > >Właśnie skończyłem lekturę książki Christophera Hitchensa - "Śmiertelność".> Też zamierzam kupić sobie tę książkę. Na razie jednak przeczytam Rzekę Genów Dawkinsa.Książki tych autorów są warte każdych pieniędzy jak tylko znajdę czas to biegnę do Empiku być może będzie,jeżeli chodzi o Dawkinsa "Rzekę genów" posiadam ale obowiązki skutecznie, uniemożliwiają mi jej przeczytanie na szczęście niedługo wakacje.
|
|
|  | 2 na 2 | Artur@R (7115 punktów) | > Książki tych autorów są warte każdych pieniędzy<A to prawda  > ... jak tylko znajdę czas to biegnę do Empiku ...<W Empiku raczej jej nie ma, ale w samym wydawnictwie Sonia Draga jest na pewno i raczej najtaniej (no chyba, że Allegro).
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
5 na 5 | MarcinK (9189 punktów) |
> Nie chciałbym by była to recenzja książki - nie da się jej recenzować, nie powinno się jej> recenzować.To już niestety za późno: www.fronda(*)oga-poza-hitchensem,28059.htmlNa koniec typowo po katolicku: Cytat:Hitchens - na to wygląda - uwierzył, że jest nieśmiertelny, że sam jest swoim bogiem, że śmierć do niego nie przyjdzie, i w związku z tym nie miał szansy, by się z nią zmierzyć. A szkoda, bo naprawdę jestem ciekawy, jak poradziłby sobie ze świadomością pełnej nicości...
|
|
 | 10 na 10 | Artur@R (7115 punktów) | > Na koniec typowo po katolicku:> Cytat:Hitchens - na to wygląda - uwierzył, że jest nieśmiertelny, że sam jest swoim bogiem, że śmierć do niego nie przyjdzie, i w związku z tym nie miał szansy, by się z nią zmierzyć. A szkoda, bo naprawdę jestem ciekawy, jak poradziłby sobie ze świadomością pełnej nicości... No cóż, ta "recenzja" w całej krasie pokazuje pełnie miłości, wrażliwości i współczucia prawdziwego katolika za którego miłosierny i dobry Bóg umarł na krzyżu. Brzydzi mnie sama myśl, że miałby z tą "recenzją" taliba Terlikowskiego w jakikolwiek sposób polemizować. Niech Bóg, który chroni go przed świadomością pełnej nicości (ciekawe czy jest jakaś "niepełna" nicość  ) będzie z nim. 
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
|  | 7 na 7 | MarcinK (9189 punktów) |
> Brzydzi mnie sama myśl, że miałby z tą "recenzją" taliba Terlikowskiego w jakikolwiek sposób polemizować.Ja tam polemizować nie mam zamiaru  Nieodmiennie mnie tylko fascynuje, że w jednej recenzji można napisać: Cytat:Oczywiście zawsze znajdą się wygodni chrześcijanie, z którymi da się polemizować i zarzucać im, że ich Bóg jest "mściwym bóstwem", ale w niczym nie zmienia to faktu, że obrazy czy opinie, z którymi polemizuje Hitchens niewiele mają wspólnego z Bogiem chrześcijan, który z miłości do człowieka (także do Christophera Hitchensa) umarł na krzyżu. a jednocześnie zakończyć ją z żalem, że jego bliźni przed śmiercią ze strachu nie srał pod siebie.
|
|
-6 na 6 Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
Zrozumiałem tyle, że jakiś staruszek miał traumę, gdy się okazało, że trzeba się wyprawić na tamten świat. Z tego powodu chciał się podzielić z tym światem ową traumą i ostrzec zawczasu innych ludzi, na wypadek gdyby też kiedyś mieli taką traumę (takie urojenia posłannicze). Jakie to traumatyczne.  Złamanego grosza bym na to nie wydał. Szkoda życia tracić na czytanie takich bredni.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
 | 5 na 7 | Artur@R (7115 punktów) | >Zrozumiałem tyle,< Niewiele zrozumiałeś. Nie hejtuj i nie trolluj w moim wątku, bo będę kasował Twoje wypowiedzi.
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
 | 10 na 10 | maniek1 (3407 punktów) | >Zrozumiałem tyle, że jakiś staruszek miał traumę, gdy się okazało, że trzeba się wyprawić na tamten świat.> Jaki tamten? Znasz jakiś inny świat? Może to Ty masz urojenia(?).
|
|
|  | -4 na 4 Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
Oczywiście że znam 'tamten świat'. Co więcej, każdy inteligentny i wykształcony człowiek też 'tamten świat' doskonale zna. To taki związek frazeologiczny. Nie wiedziałeś?
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
2 na 2 | wemir (298 punktów) | "Śmiertelność" Hitchensa to sprawozdanie z umierania. Cechami charakterystycznymi tej relacji są bezbożność autora i jego elokwencja. Dla innych bezbożnych książka ta może być odpowiedzią na pytanie: jak to kiedyś ze mną będzie. Jeżeli ktoś nie zetknął się wcześniej z podobną treścią to sporo się może ze "Śmiertelności" dowiedzieć. Książka podobna w tonie do innych dzieł umierających na raka ateistów, jak np. tomiku "Tunel" Jacka Kaczmarskiego, czy odpowiedniego rozdziału w "Miliardy Miliardy" Carla Sagana. Warta polecenie, bo jednak w Polsce o umieraniu najczęściej mówi się z perspektywy chrześcijańskiej, albo wcale.
|
|
 | 3 na 3 | Artur@R (7115 punktów) |
> Dla innych bezbożnych książka ta może być odpowiedzią na pytanie: jak to kiedyś ze mną będzie.<...żeby to takie proste było - przeczytam książkę i już wiem jak ze mną będzie.  Ale rzeczywiście jest inspiracją, testem na wyobraźnie, przedłużającym się do ostatnich chwil momentem na refleksję, zastanowieniem na własną śmiertelnością i stosunkiem do niej człowieka "nie wiary". I choć dotyczy ona tak samo każdego - każdy inaczej ją kosztuje i trawi.
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|