 |
Przegląd wątków w dziale Kultura
Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 28 (przedawniony) | | 18-10-2013 | Bill Kilgore | Smakowicie - skalopki z wanilią. |
Udało mi się ostatnio przyrządzić bardzo zacne skalopki. Małże, nie mylić z eskalopkami, w języku polskim znane także pod nazwą przegrzebki. en.wikiped(*)/File:Opened_scallop_shell.jpgDokładniej ich nóżki - na zalinkowanym zdjęciu widoczne jako biały "walec". Niby nic szczególnego ale zasłyszałem, że są dość trudne do zrobienia tak, aby nie stwardniały do ekwiwalentu zelówki, więc postanowiłem się przepisem podzielić. Składniki:- 300 [g] niedużych skalopków (2 [cm] średnicy); - 100 [ml] białego wytrawnego wina; - 1/6 kostki masła; - 2 łyżki stołowe oliwy z oliwek extra vergine; - 1 duża, zielona, ostra papryka pepperoni, świeża; - 1 laska wanilii; - sól, biały pieprz. Wino białe powinno być wytrawne i "lekkie" - t.j. bez mocnych, dominujących akcentów w bukiecie (n.p. jaśmin, brzoskwinia etc.). Ja wybrałem mozelskie, Riesling - Rivaner (ten ostatni inaczej: Müller-Thurgau), rocznik 2012. To samo wino należy (można) podać do gotowego posiłku. Przygotowanie:Paprykę drobno posiekać, wyskrobać rdzeń laski wanilii. Wsypać do wina i rozrobić w nim oliwę. Zalać skalopki, oprószyć solą (bez przesady!) i białym pieprzem do smaku, dobrze rozprowadzić "marynatę" i przyprawy i odstawić do lodówki na półtora godziny. Po upływie tego czasu na patelni rozpuścić masło, sklarować. Wrzucić skalopki. Skalopki na patelni odwraca się tylko raz, więc nie mieszać! Gdy tylko zaczną nieco żywiej skwierczeć, zacząć liczyć czas. 2 minuty na pierwszej.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 3 (przedawniony) | | 15-10-2013 | Melisso | Mickiewicz i Wolter |
Zanim Adam Bernard Mickiewicz zaczął wieszczyć (a wieszczył niezbicie i niezaprzeczalnie, zwłaszcza w doborowym towarzystwie, przy udziale pierwszorzędnych trunków i dobrego zioła - uwielbiał bowiem fajki i cygara), zdarzyło mu się popełnić dwa dziełka, które stanowią pewną przeszkodę dla tych, którzy chcieliby naszego Poetę oskarżyć o romantyczną impulsywność, tępy mistycyzm a może nawet o bezrozum. Chodzi oczywiście o "Panią Anielę" i "Mieszka, księcia Nowogródka". Oba wspomniane utwory obfitują w cytaty dość interesujące i - jak się zdaje - zawsze na czasie, a ostatnio, wziąwszy pod uwagę niedawne wypadki, jakby szczególnie aktualne. Któż by pomyślał, że Mickiewicz może być klasykiem polskiej literatury antyklerykalnej? Zapraszam do dzielenia się wrażeniami z lektury.
| Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 10 (przedawniony) | | 14-10-2013 | Melisso | Tajemniczy finał III Sonaty F. F. Szopena |
Dlaczego F. F. Szopen nawrócił się na łożu śmierci? Proponowano różne odpowiedzi na to pytanie. Wedle jednej z teorii, propagowanej przez niektórych duchownych katolickich, Szopen powrócił na łono Kościoła, ponieważ autentycznie zdążył przed zgonem zachwycić się niezmiernym bożym miłosierdziem itp. Ci, którzy znają lepiej życiorys Szopena i wiedzą, że był z niego niezły zgrywus i doskonały aktor, wysuwają jednak podejrzenia, że Szopen całe to przedśmiertne nawrócenie zwyczajnie odegrał na potrzeby publiki tylko po to, by nie robić przykrości starej, zdewociałej matce, która wykazywała wielkie przywiązanie do religii katolickiej (co jeszcze i dziś się zdarza wielu matronom po osiągnięciu pewnego wieku, gdy duszą, ciałem, a zwłaszcza umysłem zdają się powracać do okresu swojego dziecięctwa). Jak było naprawdę z tym przedśmiertnym nawróceniem Szopena, to już się na pewno nie do wiemy. Ale tu przychodzi nam w sukurs rozum i logika. Czysto logiczna i rozumowa odpowiedź na pytanie o przyczyny nawrócenia Szopena na łożu śmierci jest prosta i oczywista, gdyż można ją łatwo wydedukować z przyjętych przesłanek. Szopen nawrócił się na łożu śmierci, ponieważ przez całe swoje dorosłe życie był w zasadzie niewierzący. Gdyby był wierzący, nie musiałby się nawracać. Musiał więc być niewierzący, skoro się nawrócił - niezależnie od tego, czy nawrócenie było skuteczne czy też tylko pozorne. Wnioskowanie to jest niezawodne, a w dodatku lucyferystom, którzy lubują w muzyce Szopena tak, jak.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 10 (przedawniony) | | 14-10-2013 | Jan Werbiński | Przyśpiewki terrorystów |
Kilka lat temu oglądałem film o Juba sniper from Baghdad, który jest składanką dziesiątków filmów przedstawiających zabijanie żołnierzy amerykańskich przez legendarnego snajpera imieniem Juba. Jest to adaptacja na warunki irackie dokonań Zajcewa, który bronił Stalingradu. pl.wikipedia.org/wiki/Wasilij_ZajcewFilm przedstawia moment zabójstwa z punktu widzenia strzelającego i jest kręcony teleobiektywem lub przez lunetę celowniczą. Juba tak naprawdę nie jest jedną osobą, ale kilkadziesiąt lub więcej snajperów tworzących mit jednego supersnajpera. W tamtych czasach snajperzy islamscy zabili około tysiąca Amerykanów powodując wśród nich znaczny upadek morale. Tłem muzycznym filmu są naszidy (nasheed, anasheed) czyli chóralne pieśni religijne śpiewane przez mężczyzn. Charakterystyczne jest to, że generalnie nie używa się w nich instrumentów, a jedynie głosu. W treści są wychwalane dokonania szachidów itp. Ogólnie nie da się tego słuchać, bo przypominają wszechobecny w krajach islamskich skowyt muezina na minarecie. Znalazłem trzy naszidy, które są wyjątkowe. Każdy ma inny gust, ale wg mnie są one po prostu piękne. Tu trzeba wytrzymać i ściszyć pierwszą minutę, w której słychać eksplozje i fanatyczne krzyki. www.youtube.com/watch?v=ofwPWlZUMUATa jest OK od poczatku. www.youtube.com/watch?v=IWYuUtYhp8gNajpierw wybuch, ale potem miód na uszy. www.youtube.com/watch?v=8GqMeSvMYZc | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 10 (przedawniony) | | 11-10-2013 | Hodża | Edmund Niziurski nie żyje |
Wczoraj w Warszawie w wieku 88 lat zmarł znany i poczytny pisarz, autor książek dla młodzieży, Edmund Niziurski. Całe pokolenia wychowały się na jego książkach, był również jednym z moich ulubionych autorów. Wypracował ciekawy styl, świat w jego książkach podszyty jest atmosferą groteski i niesamowitości, charaktery, które przedstawia są nieco karykaturalnie wyostrzonymi typami ludzkimi, które każdy z nas spotyka. To, co najbardziej ujmuje w jego prozie to pełen życzliwej pobłażliwości stosunek do świata i umiejętność "rozbrajania" jego zła, przez co w stylu jego pisania daje się odczuć przyjaźń, którą obdarza czytelnika, i to chyba sprawia, że jego książki były tak lubiane.
Był również autorem kilku niezłych kryminałów.
| Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 5 (przedawniony) | | 08-10-2013 | slik | Jacek Kaczmarski, bard Solidarności antyklerykałem? |
www.youtube.com/watch?v=OkjG7IEzXOsJacek Kaczmarski Marcin Luter - tekst piosenkiW zamku Warburg, na stromym urwisku (Te niemieckie przepaście i szczyty) Wbrew mej woli, a gwoli ucisku Wyniesiony pod boskie błękity Pismo Święte z wszechwładnej łaciny Na swój własny język przekładam: Ożywaja po wiekach, dawne cuda i czyny, Matką Ewa znów, Ojcem znów - Adam.
Bliźnim jest mi tragiczny Abraham Gdy poświęcić ma syna w ofierze; Widzę ogień na Sodomy dachach, Gdzie zwęglają się grzeszni w niewierze. Bezmiar winy i kary surowość Brzmią prwadziwie w mym szorstkim języku. Na początku jest słowo, I okrutnie brzmi słowo, Ale spójrz wokół siebie, krytyku!
Grzechy Rzym za gotówkę odpuszcza, Lecz w wojennej się nurza rozkoszy. Papież w zbroi, w ubóstwie tkwi tłuszcza, Z której groszy katedry się wznosi. W nawach katedr transakcje wszeteczne, Ksiądz spowiednik rozgrzesza za bilon. Tak jest, było i będzie, Zło i dobro jest wieczne, Lecz nie może być wieczny Babilon.
Z tym więc walczę ja, mnich Augustianin, Moralności teolog - to przytyk, Bo w stolicy wołają - poganin! Reformator, heretyk, polityk! Tak, papieską ja bullę spaliłem, Lecz szukajcie miast, które on spalił! Ja na wrotach kościelnych tezy swoje przybiłem, On mnie wyklął, a mnisi śpiewali.
Słowa palą, więc pali się słowa: Nikt o treści popiołów nie pyta. Ale moja ze Stwórcą rozmowa Jak Syn Jego - do drzewa przybita! Niech się gorszy prałacia elita, Niech się w mękach świat tworzy od nowa! Lecz niech czyta, kto.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 1 (przedawniony) | | 06-10-2013 | Melisso | Przy Szatanie o Szopenie |
Jak wiadomo, ludzie dzielą się na tych, którzy w muzyce F. F. Szopena bez żadnych oporów dostrzegają nie tyle szatańską inspirację, co wprost działanie sił piekielnych, oraz na tych, którzy nie byliby w stanie tej wiedzy zaakceptować nawet wtedy, gdyby Szopen objawił im się jako złowrogi demon - wódz diabelskich zastępów, wiodący je pod sztandarami swojej muzyki na podbój Wszechświata. Na szczęście Szopen był natury zbyt chuderlawej, by mógł podjąć się takiej roli, ale czy nie byłoby możliwe przynajmniej to, by szatanom w piekle przygrywał na fortepianie zwyczajnie do obiadu? Jest co najmniej jeden utwór Szopena, który by się znakomicie do tego nadawał, w dodatku nosi ku temu nawet odpowiedni tytuł. Chodzi, co oczywista, o Scherzo h-moll op. 20, znane również jako Le Banquet Infernal. Scherzo, pour le Piano Forte, Op. 20, czyli nie mniej ni więcej, co "Piekielna Uczta". Oto dowody: youtu.be/xLV3Uwcv2YgZ interpretacją utworu mają problemy zarówno krajanie Szopena, jak i obcokrajowcy. Pierwsi widzą w nim coś na kształt szarlotki, w której dostrzegają tylko słodkie nadzienie, a mianowicie środkową część kompozycji, snującą się do melodii kolędy "Lulajże Jezuniu", a części skrajne traktują jak "zło konieczne" czy też opakowanie; drudzy - najczęściej bywają mamieni diaboliczną wirtuozerią części skrajnych, a wymowy części środkowej nie pojmują ni w ząb, co zdarzało się podobno nawet takim wirtuozom, jak Vlad Horowitz, który "Lulajże Jezuniu" grał na romansowo... Co na.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 10 (przedawniony) | | 05-10-2013 | d3us | ksiądz raperem? |
Witam! Szkoda, że na forum nie ma działu typu hydepark bo tam należało by to wstawić. Niedawno gdzieś na jakimś portalu mignął mi artykuł o tym raperze który postanowił zostać księdzem ale jakoś nie specjalnie mnie to zainteresowało. Tymczasem wchodzę dzisiaj na yt i na pierwszej stronie mam ten teledysk www.youtube.com/watch?v=T0wTtg3t45M  nie wiem czy się śmiać czy płakać oceńcie sami. Chrześcijański rap już słyszałem ale raper ksiądz? | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 10 (przedawniony) | | 28-09-2013 | Hippopotomonstrosesquippedaliofob | Wyobrażnia |
Żyjemy wszyscy w XXI wieku gdzie prawie tylko elita sięga po książki a "normalny" szary człowiek boi się nieinteraktywnego tekstu który na dodatek jest mało interesujący , ciekawią mnie powody które utwierdzają normalnego zjadacza chleba za ciężko zarobione srebrniki ,że nie warto rozwijać wyobraźni która jest niebywale potrzebna w dzisiejszych czasach ,oraz czy w jakiś sposób można zachęcić szaraków do czytania czyli mówiąc prosto powieść ich w drogą ku szerokim horyzontom.
Pozdrawiam Hippopotomonstrosesquippedaliofob | Zobacz wypowiedzi..
Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] Pokaż nowsze wątki Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów
|
 |