Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Kultura

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 34 (przedawniony)
06-10-2021ArminiusKonkursy Chopinowskie
Trwa XVIII Konkurs Chopinowski. Trafiłem przypadkiem na zestaw świetnych zdjęć i tekstów ukazujących historię tego fenomenu. Materiał jest bardzo interesujący i warty uważnego przestudiowania. Na polecenie szczególne zasługują np. fotografie ukazujące akromegalicznego Iwaszkiewicza epatującego królową belgijską. W materiałach jak wyżej znalazłem także następujący passus, odnoszący się do Konkursu w 1949 roku: "Konkurs miał trzy etapy – dodano etap eliminacyjny bez udziału publiczności (przewidziany dla kandydatów, którzy nie brali udziału w eliminacjach krajowych). W I i II etapie jury obradowało za zasłoną z drewnianych żaluzji, aby nie widzieć grających. Uczestnicy występowali nie pod swoimi nazwiskami, lecz wylosowanymi wcześniej numerami. Był to eksperyment, który nie przyjął się i do którego nigdy już nie powrócono kolejnych edycjach Konkursu."

Te drewniane żaluzje i bezimienne numery winny się bezwzględnie przyjąć! Niestety obecny system "pełnej jawności" sprzyja bardzo nieobiektywny, tendencyjnym ocenom, co kładzie się często głębokim cieniem na wizerunku imprezy
Rzecz ciekawa, o ile czegoś nie przeoczyłem - Afryka i Murzyni ( także ci amerykańscy) w ogóle nie byli i nie są obecni na Konkursach Szopenowskich. Jakże bardzo ta sytuacja kontrastuje z fascynacja Azji polskim kompozytorem!

Miłych wrażeń i dogłębnych refleksji życzę!


artsandcul(*)a-chopina/1gLy30LrMiGSKQ?hl=pl
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 6 (przedawniony)
06-10-2021ArminiusPamiętnik "burzyciela chłopów"
W 1932 roku L. Kruczkowski napisał powieść "Kordian i Cham" - nawiązującą tytułem do "Kordiana" Słowackiego - będącą ostrą polemiką z sielankową i "podromantyzowaną" wizją polskiej wsi.
Kruczkowski pisząc powieść jak wyżej zainspirował się pamiętnikiem Kazimierza Deczyńskiego - żyjącego w pierwszej połowie 19 wieku "chłopskiego burzyciela" - pt. "Opis życia wieśniaka polskiego", który po raz pierwszy został wydany w 1907 roku. Udało mi się znaleźć ów pamiętnik on line. Zainteresowanych problematyką jak wyżej - odsyłam do podlinkowanego tekstu

crispa.uw.(*)t/files/167257/display/Default


„Pełniąc moje obowiązki miałem zawsze pod okiem jak pan dzierżawca uciemiężał i wyrządzał gwałt włościanom tej wsi, pomiędzy którymi znajdowali się także rodzice moi i liczna ich familia. To nieprzyzwoite traktowanie włościan jeszcze tym bardziej jątrzyło serce moje i tchnąłem nienawiścią ku dzierżawcom […]
Nie mogłem tego nigdy zapomnieć, jak często powracającego ze dworu od pana widziałem mego ojca mającego wyrwane długie włosy z głowy, podbite oczy, nie rachując kułaków w boki, pięścią lub nogą odebranych, a szczególnie raz jeden w 1809 roku, gdzie mój ojciec był na ten czas sołtysem wsi, przez włościan wybranym, nie był przeto obowiązany odrabiać pańszczyzny, jaka na niego inwentarzem powinności przez rząd jest nałożona, a tym bardziej odrabiać daremszczyzn, tak zwanych dlatego, gdyż te tylko przez arbitralność pana dzierżawcy wymagane były. Albowiem inwentarz..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 9 (przedawniony)
06-10-2021romaroZa­ro­zu­mial­cze Naj­prost­szą dam ci radę:
Naj­więk­szym ar­ty­stą
Co­dzien­nym ar­ty­stą
Zło­śli­wym ar­ty­stą
Jest przy­pa­dek

Artysta nietuzinkowy - Pamiętacie "Pamiętajcie o ogrodach"? "Radość o poranku", "Jej portret" czy "Wakacje z blondynką"? - Mowa oczywiście o Jonaszu Kofcie. Prywatnie ponoć był trudny i kapryśny. Miał na pewno wiele twarzy, ale również był mężczyzną bardzo błyskotliwym, inteligentnym i takim, który umiał się odnaleźć w wielu sytuacjach, a już na pewno nie warto było z nim iść na słowne utarczki.
Jego ojciec był Żydem, który wraz z żoną w 1939 roku uciekł przed Niemcami na kresy i tam też na Wołyniu urodził się przyszły artysta. Nadano mu polskie imię Janusz. Janusz nigdy nie zmienił swojego imienia formalnie, a Jonasz to jego pseudonim artystyczny. Ksywka nadana mu przez kolegę w szkole. W 1968 roku prowokacja artystyczna zmieniła się w demonstrację tożsamościową. Imię Jonasz postanowił nosić tak długo, dopóki w Polsce będą antysemici. Uwielbiał Imprezki już od liceum, kiedy szkoła wyjechała na obóz do Orłowa, poszedł w takie tango, że prawie go wylali ze szkoły. A on... uważał że jako przyszły artysta, bo już wtedy to czuł, nie musi wcale rozumieć ani umieć matematyki i ma wręcz prawo do ekstrawagancji, i nie bardzo przejmował się tym, co wypadało. W 1965 roku razem z innymi artystami został zaproszony na występy do Związku Radzieckiego. Ale niestety koledzy musieli pojechać sami, śpiewać jego piosenki bez niego, ale to dlatego, że mimo że już dawno powinien mieć, on nie miał dowodu. Dopiero..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 7 (przedawniony)
30-09-2021ArminiusCzerwona Kalina
"Czerwona Kalina" to niewątpliwie najlepszy z filmów Wasilija Szukszyna. Gra on w nim także główną rolę wespół ze swoją żoną. Fabuła filmu jest pozornie banalna - jednakże pozwala ona doskonale na wyakcentowanie świetnej gry aktorów oraz ukazanie, niejako w tle, tego na czym Szukszynowi najbardziej chyba zależało - to jest prostych relacji i prostych wartości kultury chłopskiej rosyjskiej głubinki. Dlatego też film ów szczególnie polecam komentatorowi okrągłemu - który powinien w wielu jego scenach rodzajowych odnaleźć trop wiodący do jego ukochanego...pierwotnego raju.
Przy okazji można poćwiczyć rosyjski. A kto go nie zna - ma do dyspozycji angielskie "subtitles" u dołu ekranu. Życzę miłych wrażeń i głębokich refleksji

www.youtube.com/watch?v=MYmi--Kot-k&t=2723s
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 0 (przedawniony)
29-09-2021ArminiusKlątwa gręboszowska
Wyspiański Stanisław bywa określany czwartym wielkim (zazwyczaj wygrywa konkurencję z Krasińskim) w panteonie polskiej literatury. A z kolei "Klątwa" Jego autorstwa bywa określana jako najciekawszy utwór wczesnego okresu jego twórczości. Jest to dramat realistyczny wzorowany na dramatach antycznych, którego kanwę stanowi konflikt pomiędzy chłopami/chamami, a plebanem z Gręboszowa na tarnowskim Powiślu.
Zainteresowanych "Klątwą" odsyłam do podlinkowanego materiału. Tutaj tylko napomknę, ze dzieło Wyspiańskiego jest jest nie tylko "nadal aktulane" - ono obecnie jest chyba bardziej aktualne niż w 1899 roku. Ze względu na tematykę dzieło spotykało się z ostrą reakcją kościoła i środowisk zachowawczych, które długo uniemożliwiały wystawienie dramatu. Jednakże co ciekawe, w okresie socrealizmu, "Klątwa" także znalazła się na...cenzurowanym. Zarzucono jej, że jest de facto "sztuką reakcyjną, zohydzającą lud". Jak kościół i staliniści zakazują sztukę - to jest to najlepsza rekomendacja do jej obejrzenia.
A na razie zachęcam do lektury podlinkowanego materiału na temat.
culture.pl/pl/dzielo/stanislaw-wyspianski-klatwa

"Przygotowania do inscenizacji "Klątwy" w Krakowie zaczęły się już w roku jej opublikowania, jednak jak stwierdził kuzyn Wyspiańskiego, Zenon Parvi: "tzw. wyższe sfery zamierzają poruszyć wszystkie możliwe i niemożliwe sposoby, aby dzieło to za żadną cenę nie dostało się na deski teatralne". Zgody na przedstawienie odmówiła austriacka cenzura. W krakowskiej "Krytyce"..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 11 (przedawniony)
28-09-2021ArminiusBiałym dyrygentom i azjatyckim- wstęp surowo wzbroniony!
Zdarzyło mi się już sygnalizować temat, to jest ostry atak przeprowadzany przez różnej maści lewackich hunwejbinów na różnorakie aspekty i przejawy zachodniej cywilizacji, w tym, na muzykę klasyczną. Delikwenci jak wyżej oskarżają ją ostatnimi czasy coraz częściej o imperializm, rasizm, kolonializm, ksenofobie...Najbardziej niepokojące jest to, że ataki owe przynoszą rezultaty w najbardziej, zdawałoby się, prestiżowych przybytkach kultury i nauki świata zachodniego, gdzie , zdawałoby się, racjonalni, wykształceni i obiektywni badacze i znawcy muzyki zaczynają się bić w piersi i przepraszać nie wiadomo za co i za kogo. Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanych materiałów, tutaj natomiast pozwolę sobie na jeden krótki komentarz. Otóż orkiestra w Buffalo ( NY) poszukuje dyrygenta. Pojawiło się więc w mediach ogłoszenie stosowne. A w nim wpis, stanowiący jawne pogwałcenie - przynajmniej polskiego - prawa pracy, to jest wyłączenie kandydatów o określonym kolorze skóry. Mamy więc do czynienie z sytuacją groteskowo patologiczną. W USA tak przewrażliwionych na punkcie rasizmu i tak to bólu politycznie poprawnych pojawia się ogłoszenie jak wyżej będące podręcznikowym przykładem rasizmu i... politycznej niepoprawności. Wiele albo i wszystko jednakże tłumaczy fakt, iż ci wyłączeni to Biali i Azjaci - czyli najlepsi dyrygenci i w ogóle muzycy. W USA jak widać ze względów ideolo nie tylko dekonstruuje się naukę. Proceder ten także obejmuje dziedziny artystyczne.


"Perhaps..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 23 (przedawniony)
26-09-2021romaroAnna German
Wychowałem się na muzyce ze zbiorów kolekcjonerskich rodziców. Na Pink Floyd, Wishbone Ash, King Krimson przyszedł czas w szkole średniej. Nim zacząłem próbować grać na gitarze uczyłem się śpiewać ... z płyt winylowych - Andy Wiliamsa, Szczepanika, a nawet Santor. I to wszystko tak by mojego zawodzenia nikt nie słyszał ... Za zniszczenie Wiliamsa trochę mi się dostało , ale najgorsze, że musiałem się przyznać dlaczego mu to zrobiłem. Tyle dobrego - nie musiałem się już kryć i wstydzić. W domu mieliśmy wszystkie płyty Anny German . Dla mnie jest do dziś najwybitniejszą i najwspanialszą piosenkarką.
Może parę słów o niej, których nie znajdziecie na wiki.
W pierwszych latach kariery artystycznej Anna German nie dbała o uznanie i sukces . Honoraria za koncerty w kraju były dość skromne, a do propozycji zagranicznych firm fonograficznych podchodziła z ostrożnością. Rozłąkę z Polską znosiła ciężko. Na gościnnych występach w Stanach Zjednoczonych, które w tych czasach dla artystki z kraju komunistycznego były prawie nieosiągalne proponowano Annie fikcyjny ślub z Amerykaninem. Odmówiła.
Propozycję współpracy z włoską firmą Fonograficzną Company Gafika Italiana Anna przyjęła z 2 powodów. Po pierwsze, bardzo jej się podobały włoskie melodie i Język, w którym tak lekko się śpiewa. Po 2 skrycie marzyła o tym, aby zrobić niespodziankę mamie i babci, i za zapracowane pieniądze kupić upragnione mieszkanie. W Mediolanie zaczęto robić z niej gwiazdę w myśl zasad Wielkiego show biznesu. Pojawiała..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 7 (przedawniony)
25-09-2021ArminiusPedofil wyuzdany Charlie Chaplin!
Zdarzyło mi się kiedyś w przeszłości pisać nie raz o seksualnym, żydowskim predatorze Harveyu Weinsteinie. Otóż warto nadmienić, iż Weinsteinen swoich czasów był Charlie Chaplin (albo też Weinstein jest Chaplinem.. naszych czasów) kolejny znamienity Żyd w galerii seksualnych zboczeńców. Był on kwalifikowanym pedofilem, wymolestował ogrom ofiar. I tylko dzięki swemu statusowi i pieniądzom nie trafił tam gdzie powinien trafić, czyli do ciężkiego więzienia na długie lata.
Przypomniałem sobie o tej sprawie, jako że w debacie na temat pracy stewardess pojawił się pozamerytoryczny komentarz, opatrzony wizerunkiem zboka Chalina, grającego...Hitlera w filmie "Dyktator". W kontekście obecnej wiedzy na temat perwersji Chaplina jego parodiowanie Hitlera jak wyżej przestaje być...śmieszne i nabiera cokolwiek złowieszczego i wynaturzonego charakteru.
Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowanego materiału na temat zboka Chaplina.

newspunch.com/charlie-chaplin-child-rapist/

"Charlie Chaplin, one of Hollywood's first stars, was a prolific pedophile who violently raped scores of prepubescent children, according to legal documents.
As the Harvey Weinstein scandal continues to reveal the dark depravities of Hollywood, ordinary Americans are finding out that children have long been prized as the number one prey for Tinseltown's elite.Thefreethoughtproject.com reports: Chaplin, the man George Bernard Shaw called "the only true genius motion pictures ever produced" had a depraved..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 38 (przedawniony)
15-09-2021HodżaOstatnie dni wakacji.
I deszcz na betonie.

Tym, którzy posiadają organiczną niezdolność przyswajania dobrego rapu i którzy być może powątpiewają, czy ta forma ekspresji może mieć coś wspólnego ze sztuką i kulturą w ogóle, podpowiem, że odpowiedź na obydwa te pytania jest zdecydowanie twierdząca.

Co więcej, może się okazać, że niektóre produkcje tego nurtu, przemykając pod radarami mainstreamu wejdą na orbitę dzieł wybitnych i ponadczasowych, stanowiąc być może ostatnią ostoję w której przetrwała esencja wysokiej sztuki, którą stanowi zdolność kreowania alegorii, wieloznacznych prawd ujawniających się po latach utajenia w materii dzieła i wzbudzania rezonansu archetypów, owych filarów kształtujących naszą zdolność interpretacji artystycznych sensów.

Taco Hemingway, "Deszcz na betonie".

www.youtube.com/watch?v=PCQs3vSJ6xA
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 2 (przedawniony)
13-09-2021MaxGolonko3Krótki film o ciekawym wokaliście
PIS nienawidzi nauki i degraduje ją w szkolnictwie jak tylko może ponieważ nauka obaliła Biblię odkryciem ewolucji i niedawnego przodka naszego gatunku - australopiteka.

Dlatego, mimo, że PIS lansuje obecnie taką muzykę to akurat tego artystę potraktuje z nieufnością, a jakby tu nastąpił prawdziwy PISLAM - o jakim marzą znani nam wysoko postawieni pisdewoci - to by tego wokalistę legalnie wsadzono na długie lata do więzienia za popularyzację herezji - idei życia ludzi poza Ziemią.

To tutaj, według Ewangelii, ludzkość ma grzecznie czekać na biblijny Koniec Świata, a nie uciekać na inne planety.

Znakomita popularyzacja nauki i sprzętu astro-hobbystycznego (dobry - znam się na tym) została przemycona w króciutkim filmie o wybitnie uzdolnionym wokaliście.

Pierwsze zdanie, które zaśpiewał w normalnym tempie udowadnia, że jest to znakomity wokalista.

Potem popisuje się tempem disco-polowym ale to jest żart; IMHO.

youtu.be/3I5fY1vgzO4

Szczęki, ręce i inne członki opadają - no może poza jednym.


Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)