 |
Przegląd wątków w dziale Kultura
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 20 (przedawniony) | | 14-02-2017 | Arminius | "Póty w cieniu jałowca śniła rozłożyście..." |
Bolesław Leśmian wielkim poetą był. W roku bieżącym przypada okrągła rocznica tak jego śmierci jak i urodzin. Zapowiadało się na to, iż z powodu jak wyżej 2017 r. zostanie ogłoszony przez Sejm rokiem Leśmiana. Ale nie wypaliło. Podobno posłom PiS nie przypadła do gustu poezja poety jak również jego żydowskie pochodzenie. A szkoda wielka - bo erotyki poety są towarem z najwyższej półki w swej kategorii, co do jego zaś starozakonnego pochodzenia - to przecież Leśmian jest wzorcowym przykładem sukcesu asymilacji i polonizacji - porzucenia przez Żyda oparów i jadów starotestamentowo - talmudycznych oraz wyjścia z mroków jaskini żydowskiego getta pod ożywcze światło polskiej, chrześcijańskiej kultury. Leśmian i jemu podobni to w jakims sensie produkt Haskali - tylko trochę z opóźnionym zapłonem. Przyswajając sobie zachłannie bogate pokłady polskiej ( chrześcijańskiej) kultury stworzyli oni oryginalną i wielce atrakcyjną jakość - i jako tacy winni wszyscy być traktowani jako dobitny przykład wielkości i atrakcyjności polskiej kultury. Nie było ich niestety wielu. Asymilowani Żydzi stanowili ok 10 % całej populacji żydowskiej w II RP - jednakże ich jakość była HQ. Wuj Leśmiana Antoni Lange (poeta, tłumacz, filozof)- również przykład wielce udanej symilacji do kultury polskiej - popełnił w latach 20 - tych minionego wieku rzecz pod tytułem "O sprzecznościach sprawy żydowskiej.", w której „ ...nie tylko popierał polonizację Żydów, ale stworzył fantastycznie brzmiącą, mechanistyczną.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 5 (przedawniony) | | 30-01-2017 | Arminius | 100 milionów euro dla jaśnie pana. |
Niedawno rząd polski zawarł umowę z Księciem Adamem Karolem Czartoryskim oraz Fundacją Książąt Czartoryskich mocą której za pół miliarda złotych Kolekcja Czartoryskich przeszła na właśność państwa polskiego. Zawarcie umowy przez rządowe media zostało ogłoszone jako wielki sukces - gdyż za ułamek rzeczywistej ceny kolekcja jak wyżej stała się "własnością narodu". Nie podzielam entuzjazmu rządu. Pół miliarda złotych to fura pieniędzy za coś, co było już własnością narodu i temu narodowi należało się jak prowerbialana buda psu. Bo primo księżna Izabela Czartoryska tworzyła swoją kolekcję z myślą o narodzie, secundo, kolekcja została w 1947 rolu upaństwowiona dekretami Bieruta, tertio, zważywszy na aktulany stan przepisów prawnych - nie było możliwym wywiezienie owej kolekcji za granicę, czy też zrobienie z nią cokolwiek istotnego bez zgody Ministra Kultury. Więc - de facto i de jure - była ona zakotwiczona w Polsce na dobre. I trzeba było - wykorzystując ową sytuację blokować pomysły księcia Pana i brać go na przetrzymanie. Wszystko jest relatywne. Z jednego punktu widzenia pół miliarda to mało, z innego ogromnie dużo. Jeżeli jednak rząd zdecydował się na takie...pokerowe rozwiązanie - to w myśl tej logiki powinien w najbliższym czasie przedstawić do uchwalenia projekty ustaw przewidujących wypłatę rekompensat za pańszczyznę potomkom polskich ( ukraińskich, białoruskich?) chłopów. Bo przecież kolekcja jak wyżej nie wzięła się out of the blue. Na jej zakup i zgromadzenia wydano określoną.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 5 (przedawniony) | | 25-01-2017 | Hanna RT | Na Dzień Darwina |
Był tu kiedyś wątek o książkach dla dzieci, pomóżcie proszę odnaleźć... Chodzi mi o prezent na dzień Darwina. Kuzynki córka ma urodziny akurat w Dzień Darwina i chciałabym to połączyć, szukam inspiracji  Coś o ewolucji, o Darwinie, o nauce... | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 0 (przedawniony) | | 04-01-2017 | Arminius | Verdi contra Wagner? A co na to Debussy? |
Muzyka drugiej połowy 19 wieku ( w muzyce ów wiek trwał także praktycznie do wybuchu I wojny, to jest dokładnie do paryskiej premiery "Święta Wiosny" Strawińskiego w 1913 r.) bywa przedstawiana w formule starcia dwóch tytanów: Verdiego i Wagnera oraz ich epigonów, którzy byli jako ci "dwa na słońcach swych przeciwnych - Bogi" - rywalizujący zawzięcie o palmę pierwszeństwa. Wydaje się jednakże, iż owa dychotomia nie odpowiada prawdzie, że prócz różnic, które oczywiście wystepowały, były także wątki wspólne dostrzegalne w twórczości obu kompozytorów. W moim odczuciu takim junctim jest - na przykład - monumantalność muzyki kompozytorów jak wyżej, inna u Verdiego inna u Wagnera - tym niemniej jednak monumantalność, mogąca nawet zagłuszyć czy też przytłoczyć nadwrażliwego słuchacza. W moim odczuciu bardziej adekwatna wydaje się być dychotomia typu Debussy versus obydwaj kompozytorzy monumentalni. Debussy to impresjonizm w muzyce. Sam kompozytor charakteryzując swój styl powiedział, iż ( cytuję z pamięci) "chodzi o to aby uchwycić ulotne efemeryczne piękno, które każdego dnia serwuje nam przyroda i ktore z końcem tego dnia znika", po to tylko żeby znów się następnego dnia pojawić ale już nieco innej postaci. I konsekwentnie muzyka Debussego to antyteza monumentalizmu. To próba najwyższych lotów uchycenia ulotności, delikatności, zwiewności, eteryczności, tymczasowości tych wszystkich stanów rzeczy i nastrojów, którymi obdarza nas Natura. Pisanie rzecz jasna nie odsłoni istoty tego.. |
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 2 (przedawniony) | | 23-12-2016 | Arminius | Stille Nacht. Wersja pastoralna. |
Kolędę "Stille Nacht, Heilige Nacht" autorstwa Grubera/Mohra wykonano po raz pierwszy w 1818 r. w kaplicy w Oberndorf niedaleko od Salzburga. Dzisiaj jest to najbardziej popularna, najpowszechniejsza kolęda na świecie - przetłumaczona na wiele języków. W okresie przedświątecznym w praktyce niemożliwym jest nieusłyszenie jej motywu. Jednakże jest ona zazwyczaj wykonywana w "ustanadaryzowanej" odmianie, odbiegajacej znacząco od oryginału. Znacznie bliższa oryginałowi jest wersja, do której podaję link. Jest ona zdecydowanie bardziej liryczna, poprzez wprowadzenie rozbudowanego - targającego do trzewi - motywu pastoralnego, który to efekt został osiągnięty poprzez wprowadzenie do orkiestry rogów alpejskich. Rekomenduję naprzód wysłuchać wersji ustandaryzowanej (pierwszy link pod spodem) a potem owej...pastoralnej. Kontrast będzie tym bardziej zauważalny. Życzę wszystkim wyrafinowanych doznań religijnych lub estetycznych! www.youtube.com/watch?v=V6gnRvumDiAwww.youtube.com/watch?v=G9JXATSbywc | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 2 (przedawniony) | | 17-12-2016 | Arminius | Matuzalem fortepianu |
W wątku zatytułowanym: "Cytatów czar - XIII. Twainowskie analogie szokujące.", napisałem w jego finale, "iż zdaniem wielu speców ( w tym legendarnego, wiedeńskiego nauczyciela gry na fortepianie Leszetyckiego - rodem z Łańcuta) ręce Gabriłowicza były wzorcowo pod względem budowy anatomicznej ukształtowane do gry na fortepianie - i w tym zakresie podobno nie znalazł on sobie równego do dnia dzisiejszego." Otóż stanowczo deklaruję, iż z dniem dzisiejszym zarzucam ową opinię. Jest inny pianista, na którego ręce należy złożyć laur jak wyżej. Niech się jednakże filsemici niepotrzebnie nie turbują. Otóż nastepcą Gabriłowicza jest inny Żyd, asymilowany, polski Żyd, nazwiskiem Mieczysław Horszowski - także - nota bene uczeń Leszetyckiego!!! Żył on ponad sto lat i do samego końca wyśmienicie grał, dając publiczne koncerty. Podrzucam linki do audycji na temat i nagrania na Youtube z możliwością wysłuchania gry pianisty w wieku - uwaga - 99 lat!!! Proszę zwłaszcza zwrócić uwagę na allegretto bethovenowskie. Jakaż technika i to w takim wieku!!! W wieku 99 lat zdecydowania większość ludzi nie żyje, ci co żyją są w zdecydowaniej większości warzywami większymi lub mniejszymi, a tu tymczasem taka gra, taki styl, taka maestria - dowód na fantastyczną kondycję psycho - fizyczną pianisty. Zdumiewa fakt, iż w tak zaawansowanym wieku kości, mięśnie, stawy i chrząstki artysty były w tak doskonałym stanie. www.polski(*)Maksymiuk-slucha-Horszowskiegowww.yo.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 11 (przedawniony) | | 08-12-2016 | Alderyk Olrzyk | Pierwsze, obce, a jednak niedoścignione |
Fryderyk Franciszek Szopen był bez wątpienia kompozytorem polskim, lecz pierwsze nagrania Szopenowskich utworów dokonywane były częstokroć przez pianistów nie-Polaków. Ciekawym tego przykładem jest - między innymi - nagranie III Sonaty fortepianowej h-moll op. 58, dokonane w 1925 r. przez australijskiego pianistę wirtuoza Percy'ego Graingera. Grainger, o czym świadczą zachowane nagrania i autorytet krytyków muzycznych jego czasów, był jednym z tytanów fortepianu 1. poł. XX w. Do tego, jako kompozytor, aranżer, a nadto - kolekcjoner muzyki ludowej, łączył biegłość techniczną z wielką muzyczną wyobraźnią. Te walory Graingera jako muzyka doceniali kompozytorzy skandynawscy, z którymi pozostawał w zażyłych stosunkach - Delius i Grieg. Czym cechuje się Szopen Graingera? III Sonata pod jego palcami to dzieło inteligentne, pełne muzycznych aluzji i reminiscencji, a jednocześnie wykonywane bez nadmiernego wyrachowania, często z pasją i zapamiętaniem; o symfonicznym rozmachu, ale skondensowane, skupione; powściągliwe w ozdobnikach, które zostają niemal całkowicie podporządkowane harmonii, co często daje niezwykłe efekty dźwiękowe. Część I i II youtu.be/GjsRAQacsIICześć III i IV youtu.be/ur2gwDDA3_8Życzę miłego słuchania!  | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 5 (przedawniony) | | 04-12-2016 | Arminius | Nie tylko "Biały kieł" |
100 lat temu zmarl Jack London. W wieku 40 lat. Można więc założyć, iż był wybrańcem boga bo odszedł z tego świata w młodym wieku. London jest znany głównie ze swoich książek napisanych w stylu awanturniczego naturalizmu, podlanych sosem romantyzmu, których akcja osadzona jest często w realiach wymagającej , belzistosnej przyrody, np. na dalekiej Północy. Są to wyśmienite teksty w swojej klasie - i szkoda wielka, iż żadna z nich nie znalazła się w kanonie lektur ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,729853) z którymi winni się zapoznać uczniowie szkoły podstawowej. Jednakże ograniczenie wielkości i oryginalności Londona do formuły jedynie jak wyżej - jest dla tego pisarza wielce krzywdzące. A niestety jest to już swoista reguła. Wypada więc wyjaśnić, iż London był pisarzem wcale wszechstronnym, poruszał rożnorakie problemy, robił to w doskonałym stylu, bywając nprekursorem danego gatunku. Podaję pod spodem link do materiału, zawierającego szczegóły na temt jak wyżej. Tymczasem pozwolę sobie jedynie zasygnalizować dwa wątki w twórczości pisarza. Primo, był on autorem dystopii zatytułowanej "The Iron Heel", w której na kanwie sowich poglądów socjalistyczno - darwinowskch - opisał amerykańską rzeczywistość, anno domini 1908. W materiale podlinkowanym znalazłem na ów temat następujący passus: "The Iron Heel (1908) is a pioneering dystopian novel that foresees the rise of fascism, born out of capitalism's income inequality. The author's most explicitly political novel, it was a.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 4 (przedawniony) | | 29-11-2016 | Arminius | O braku potrzeby siorbania |
Jak wiadomo naturalia non sunt turpia i dlatego też lekarz Klaudiusza nakazywał mu puszczać bez skrępowania wiatry, bo – jak utrzymywał – kto przedkłada dobre obyczaje nad zdrowie jest kwalifikowanym idiotą. Ale czy maksyma jak wyżej i analogia też odnosi się do generowania nieprzystojnych dźwięków w trakcie procesu konsumpcji jadła? Czy jest więc naturalnym siorbanie, ćmakanie, chlipanie, żłopanie, mlaskanie, chłeptanie, cmokanie tudzież emitowanie innych odgłosów gwałcących wrażliwe ucho estety - nie ubranych dotąd w onomatopeiczną szatę? De gustibus non est... Jednakże w naszej kulturze w zakresie zachowania się przy stole uznaje się mimo wszystko prymat bezgłośnego odżywiania się. Inaczej bywa gdzie indziej. W wielu kulturach azjatyckich czy afrykańskich – mlaskanie, siorbanie i tzw. „bekanie” jest conditio sine qua non należytej stołowej etykiety. Trend jak wyżej zaistniał już także nad Wisłą – w ramach tzw. „slow foodowego” stylu życia. W jego ramach je się slow food ( w przeciwieństwie do fast food), je się rękoma jeżeli jest to możliwe oraz – uwaga – je się hałaśliwie. O ile podoba mi się pierwsza i druga zasad subkultury slowfoodowej – o tyle nie jestem przekonany co do potrzeby mlaskania, siorbania i chłeptania obleśnego w trakcie konsumpcji. W moim odczuciu nie jest to naturale, naturalnym również nie jest czynienie przykrości współbiesiadnikom – co siłą rzeczy jest konsekwencja sytuacji jak wyżej... | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 3 (przedawniony) | | 23-11-2016 | Šemū' el Lönneberg | Geograf bawarski |
Szukałem piwa. Wpisałem w Gogle, czyli wygóglowałem, hasło "Bawaria". Niemal natychmiast dowiedziałem się z Wikipedii, że Część obszaru Bawarii była zasiedlona przez Słowian (zob. Bavaria Slavica). Obecność Słowian na obszarze spływu rzek Men, Regnitz i Naab potwierdzają źródła pisane z VIII-X wieku, zwące ich Wendami (od łacińskiej nazwy Venedi). Znalazłem Browar Bavaria, który założono w Lieshout w Holandii ponad 300 lat temu. Przez większość tego czasu piwo miało bardzo krótki czas przydatności do spożycia i warzono je wyłącznie do użytku lokalnego. Obecnie jednak 65% produkcji Bavarii jest eksportowane do ponad 120 krajów na świecie, czego efektem jest umieszczanie na opakowaniach napisów w wielu językach tak, jakby stworzono je z myślą o budowniczych wieży Babel, czyli Wawel. Po trzech piwach chyba będę się zastanawiał, czy Entowie w czasach Homera znani byli ze swego patriotyzmu i czy świętowali 11 listopada.
| Zobacz wypowiedzi..
Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] Pokaż nowsze wątki Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów
|
 |