Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Kultura

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 0 (przedawniony)
24-12-2019WielechowskiGraffiti?
Witam.
Jak to jest, że ludzie, którzy byli wcześniej, już o wszystkim zapomnieli, że to jednak spoko było, że ja chodziłem tak czy inaczej ubrany, zmieszałem się niestety całkiem przypadkiem z bagnem, a do tego nie mogę na tym, ani kszty talentu zarobić, bo chyba jakiś głupi jestem jedynie, a może to się od początku nie opłacało z powodów, mniej lub bardziej znanych? Ale kogo by to w sumie obchodziło, że to było dobre np. 20 lat temu, a teraz nie stać mnie nawet na wynajem, bo widocznie przepatrzyłem ten czas w sufit, zamiast coś robić dalej w temacie dla siebie i swoich bliskich? Czy to nadal ma sens, żeby tworzyć i jak na tym zarabiać, skoro nikt tego nie chce być może nawet i widzieć?
Link: szczegóły.

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 45 (przedawniony)
24-12-2019KulminPerspektywy sztuki malarstwa
Zastanawia mnie i intryguje przyszłość malarstwa.
Już 100 lat temu, za sprawą Kazimierza Malewicza, malarstwo oderwało się od rzeczywistości jak tylko mogło. Znane są jego kompozycje: "czarny kwadrat na białym tle" i "biały kwadrat na białym tle", które przedstawiają dokładnie to co głosi nazwa.

100 lat temu, tak dalece posunięta abstrakcja była do granic innowacyjna - suprematyzm, który Malewicz zapoczątkował, porzucał wszelkie standardy i konwencje. Bezkompromisowo napluł na rzeczywistość, odwrócił się od niej i poszedł w stronę bezprzedmiotowych barw i kształtów.

Co dalej? Cóż więcej może zaoferować sztuka farby, pędzla i płótna? W jaką stronę się rozwinie malarstwo? Powróci do korzeni? Będzie krążyć? Czy może... będzie iść stale do przodu? Ale jak można iść wciąż do przodu, gdy dalej nie ma już nic? Czy ilość wcieleń sztuki malarstwa jest potencjalnie nieskończona? Jak uważacie?


Właśnie namalowałem abstrakcyjny dyptyk, podoba mi się, ale jak tak patrzę na niego, to nie mogę oprzeć się wrażeniu, że w gruncie rzeczy "już wszystko namalowano".
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 4 (przedawniony)
14-12-2019Dragan DargomierCanaletto - malarz szpieg?
   W epoce przed wynalezieniem fotografii i zdjęć satelitarnych malarstwo wedutowe mogło być cennym źródłem informacji o niebagatelnej wartości wywiadowczej. Czy Canaletto, wenecki dyplomata i ambasador, mógł wykorzystywać malarstwo do obrazowania potencjału gospodarczego miast i krajów, które uwieczniał w swoich dziełach?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 5 (przedawniony)
01-12-2019MaxGolonko3Literackie wizje przyszłości - futurologia
Utwór ten stworzyłem pro publico bono. Kopiujcie gdzie chcecie jak swój. Nawet włącznie ze słowami "Moja kosmologiczna ..." gdyż oznajmiam, że traktuje te słowa jako początek treści tego utworu. Rzeczywisty tytuł jest inny ("Windą do nieba"). Pozdrawiam przy okazji zespół 2+1.
=============
Moja kosmologiczna mikro-powieść S.F. "Nowy mistrz".
Znany, sławny, bardzo sprawny fizycznie celebryta Tom Cruisel dobiegający już znaczącego wieku zaprosił swoich wielbicieli na biletowaną imprezę "z niespodzianką".
Odbywała się w osobliwym miejscu, w górach, znanym z częstych mgieł i chmur.
Na placu ustawiono rozległą, okrągłą, wysoką platformę o średnicy blisko 30 metrów. Na środku stał Tom.
Przedstawił zebranym teorię o kosmicznych mocach i przyznał się, że od młodości ma w głowie implant wszczepiony mu przez władcę kosmosu, który postanowił uczynić go swoim partnerem w zarządzaniu światem.
Teraz, według słów Toma, władca uznał, że Tom dorósł do misji zarządzania wszystkim cokolwiek istnieje i zabiera go na tron wszystkiego.
Po tych słowach Tom zaczął spokojnie ale systematycznie unosić się do góry i zniknął w końcu w niskich chmurach. Żadnego helikoptera lub podobnego urządzenia nikt nie słyszał.
Kilkadziesiąt lat później Wielki Kraj starł się bardzo z aktualnym guru pewnej doktryny. Głową państwa Vamukan.
Postulaty guru uznano za tak niesprawiedliwe i okrutne wobec Wielkiego Kraju, że źle się poczuli tam nawet gorliwi jego wyznawcy.
***
W tym momencie któryś z prominentnych publicystów..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 0 (przedawniony)
23-10-2019szastaKardec 2019 nowy film
Co sądzicie o najnowszym filmie o Allanie Kardecu ? m.cda.pl/v(*)ZvadCFo9rJgIfaknljhSy2KOrTY6MQ

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 0 (przedawniony)
17-10-2019WeraPierwsza Mona Lisa
Jak się ostatnio dowiedziałam, istnieją dwa portrety Lisy Gherardini wykonane przez Leonarda da Vinci. Co ciekawe, podczas mojej wizyty w Luwrze przewodniczka o tym nie wspominała...

en.m.wikipedia.org/wiki/Isleworth_Mona_Lisa

Pierwsza wersja Mony Lisy wydaje się być namalowana, kiedy Lisa była młodsza, chociaż może to być efekt stylizacji lub niedokończenia. Jej autentyczność została potwierdzona dopiero kilka lat temu, jednym z argumentów przemawiających za autentycznością portretu jest szkic Raphaela zawierający boczne kolumny, których prawie nie widać na wersji w Luwrze.

Lisa v1 znajduje się w tej chwili w zbiorach prywatnych.

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 4 (przedawniony)
14-10-2019ArminiusKintsugi - czyli jak artyzm przenika się z filozofią.
Kintsugi to japońska sztuka sklejania uszkodzonych/pękniętych wyrobów ceramicznych przy pomocy laki nasączonej kamieniami szlachetnymi. Podobno z końcem 15 wieku jednemu z szogunów zdarzyło się uszkodzić ulubiony porcelanowy imbryk do parzenia herbaty. Wyekspediował więc go do Chin w celu naprawy. Imbryk wrócił odrutowany i jako taki nie spodobał się Japończykowi. Polecił więc japońskim rzemieślnikom naprawę naczynia w inny, bardziej estetyczny sposób. I tak narodziło się kintsugi - synteza rzemiosła i artyzmu, ucieleśnienie japońskiego minimalizmu i konceptu filozoficznego wabi sabi, kontemplacja piękna w asymetrii, powściągliwości i niedoskonałości.
Kintsugi w swym głębszym wymiarze to nie tylko sklejanie rozbitej ceramiki - to także rekonstrukcja pękniętego, rozbitego życia. Hemingway powiedział, że "Świat łamie każdego i potem niektórzy są jeszcze mocniejsi w miejscach złamania. Ale takich, co nie dają się złamać, świat zabija". Czasami więc warto, a nawet trzeba się dać złamać. Ale po kryzysie, gdy już wstajemy i otrzepujemy się z kurzu, można spróbować odtworzyć nasze życie nie w jego dawnych kształtach - ale według zupełnie nowej formuły.
Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanego tekstu.

"Poetically translated to “golden joinery,” Kintsugi, or Kintsukuroi, is the centuries-old Japanese art of fixing broken pottery. Rather than rejoin ceramic pieces with a camouflaged adhesive, the Kintsugi technique employs a special tree sap lacquer dusted with..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 4 (przedawniony)
06-10-2019ArminiusFerdynand Goetel w czasach wojny
Program II Polskiego Radio od pewnego czasu emituje fragmenty (obszerne) książki Ferdynanda Goetla pt. "Czasy wojny". Autor - wybitny pisarz i publicysta, arcywróg komunistów za ujawnienie prawdy o Katyniu, po zakończeniu wojny przebywał na emigracji. Tam też w 1955 roku po raz pierwszy ukazała się książka jak wyżej. Zawiera ona wspomnienia i refleksje autora z okresu ostatniej wojny, mając w wielu wypadkach charakter materiału źródłowego - ze względu na status Goetla jako "świadka historii".
Goetel był postacią nietuzinkową. Jego książka cechuje się obiektywizmem, wnikliwością spojrzenia, niezależnością sądów. Goetel nie ulegał modom, stronił od podpisywania się pod taką czy inną polityką historyczna. Jak mu wychodziło że trzeba chwalić Polaków, to robił to szczerze i z pasją, podobnie ich ganił, krytykował, potępiał.
Zainteresowanych odsyłam do lektury książki, zamieszczając - przy okazji - garść materiałów na temat osoby jej autora oraz jego twórczości. Czyta Adam Ferency.
www.polski(*)dynanda-Goetla-z-wojennych-lat
naszahisto(*)-ferdynanda-goetla/ar/12026774

"Ostatnie lata życia Ferdynand Goetel spędził w Wielkiej Brytanii w ciężkich warunkach, samotnie, bez rodziny, która została w Polsce. Cierpiał na chorobę oczu, która prawie całkowicie odebrała mu wzrok. W jednym z listów pisał do brata Walerego: "Trzymam się głównie dlatego, że trzyma mnie wola życia i tworzenia,..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 29 (przedawniony)
14-08-2019ArminiusCzy strzelać do wroga brylantami?
Krzysztof Kamil Baczyński zginął 4 sierpnia 1944 podczas Powstania Warszawskiego. Miał już wówczas opinię poety genialnego, porównywanego ze Słowackim. O takich jak Baczyński, profesor Pigoń -czołowy polski literaturoznawca - powiedział: "należymy do narodu, którego losem jest strzelać do wroga brylantami”. Jednakże Baczyński mógł uniknąć swego tragicznego losu - gdyby ktoś zadecydował, iż jest on zbyt cenną osobowością aby narażać go na śmierć w zbrojnym starciu. Baczyński, ze względu na swój geniusz i znaczenie dla "sprawy narodowej", winien być pod specjalną ochroną. W tym samym czasie, "po drugiej strony barykady", Niemcy stworzyli Gottbegnadeten–Liste (Lista obdarzonych łaską Bożą) - na którą wciągali ludzi zbyt cennych dla Niemiec aby można było ryzykować ich życie w walkach na froncie. Byli oni zwalniani z obowiązku służby wojskowej. Podobnie postępował wietnamski generał Giap, walczący tak bardzo skutecznie z Amerykanami. Każdy mający wyższe wyksztalcenie, czy umiejętności bardzo przydatne z punktu widzenia interesu kraju ( i jego powojennej odbudowy) był przez Giapa chroniony i wycofywany do służby na tyłach. W przypadku Baczyńskiego jego żołnierska służba była tym bardziej kontrowersyjna, że nie maił on mocnego zdrowia oraz miał problemy natury etycznej związane z zabijaniem ludzi.
Szopen mógł trafić na szańce Powstania Listopadowego - ale na szczęście tak się nie stało. Mógłby tam bowiem paść zakłuty bagnetem przez jakiegoś rosyjskiego żołdaka. Jego..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 9 (przedawniony)
07-08-2019Mariusz AgnosiewiczKról Lew czyli wszędzie faszyzm
Dominujący dziś w mainstreamie medialnego i akademickiego przekazu głos liberalno-lewicowy stał się na tyle miałki intelektualnie, że z podziwu godną determinacją wszędzie doszukuje się faszyzmu i nazizmu. Jako że nasza krajowa lewica jest dziś całkowicie wtórna wobec zachodniej, też wszędzie widzi odradzający się faszyzm.
Oto na łamach Washington Post niderlandzki kulturoznawca Dan Hassler-Forest grzmi, że bajka Disneya Król Lew "nie jest o lwach czy innych zwierzętach", lecz w istocie "serwuje nam z rozmachem faszystowską ideologię". Dlaczego remake "Króla Lwa" bije rekordy popularności, choć krytycy filmowi piszą, że produkcja to lipa? Otóż Hollywood w swoich nowych produkcjach namolnie katechizuje nas polityczną poprawnością. Nieomal nie sposób dziś trafić na film czy serial, w którym nie byłoby w pakiecie "nowoczesnego" kazania. Być może w tym tkwi siła "Króla Lwa", że jest nieco politycznie niepoprawny?
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)