 |
Tajemniczy finał III Sonaty F. F. Szopena Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-10-2013 11:02 | Melisso (3273 punktów) (zablokowany) | Tajemniczy finał III Sonaty F. F. Szopena
4 na 6 | Dlaczego F. F. Szopen nawrócił się na łożu śmierci? Proponowano różne odpowiedzi na to pytanie. Wedle jednej z teorii, propagowanej przez niektórych duchownych katolickich, Szopen powrócił na łono Kościoła, ponieważ autentycznie zdążył przed zgonem zachwycić się niezmiernym bożym miłosierdziem itp. Ci, którzy znają lepiej życiorys Szopena i wiedzą, że był z niego niezły zgrywus i doskonały aktor, wysuwają jednak podejrzenia, że Szopen całe to przedśmiertne nawrócenie zwyczajnie odegrał na potrzeby publiki tylko po to, by nie robić przykrości starej, zdewociałej matce, która wykazywała wielkie przywiązanie do religii katolickiej (co jeszcze i dziś się zdarza wielu matronom po osiągnięciu pewnego wieku, gdy duszą, ciałem, a zwłaszcza umysłem zdają się powracać do okresu swojego dziecięctwa). Jak było naprawdę z tym przedśmiertnym nawróceniem Szopena, to już się na pewno nie do wiemy. Ale tu przychodzi nam w sukurs rozum i logika. Czysto logiczna i rozumowa odpowiedź na pytanie o przyczyny nawrócenia Szopena na łożu śmierci jest prosta i oczywista, gdyż można ją łatwo wydedukować z przyjętych przesłanek. Szopen nawrócił się na łożu śmierci, ponieważ przez całe swoje dorosłe życie był w zasadzie niewierzący. Gdyby był wierzący, nie musiałby się nawracać. Musiał więc być niewierzący, skoro się nawrócił - niezależnie od tego, czy nawrócenie było skuteczne czy też tylko pozorne. Wnioskowanie to jest niezawodne, a w dodatku lucyferystom, którzy lubują w muzyce Szopena tak, jak wysuszony wampir w krwi młodych dziewic, może przysparzać również innych rozkoszy (różnorakiej natury), o których nie czas i miejsce tu w tej chwili wspominać. Nie oznacza to, że w muzyce Szopena nie odnajdziemy motywów religijnych, ale warto zwrócić uwagę, że Szopen nie stworzył za życia żadnego dziełka, choćby piosnki, o charakterze typowo dewocyjnym. Wiele miejsca zajmują za to w jego twórczości tematy narodowe i patriotyczne, czasami umieszczane nawet w ideowych ramach Śmierci i Zmartwychwstania, ale jednak na sposób świecki. I tu mam do Państwa pytanie: Jaki słynny motyw przetworzył w finale III Sonaty fortepianowej h-moll nasz największy lucyferyczny kompozytor?  I czy na pewno chodzi tu o pieniące się bąbelki szampana? Przykład muzyczny nr 1. youtu.be/EoQkEUfCmhgPrzykład muzyczny nr 2. youtu.be/ICLy7hbozp8?t=19m46sPrzykład muzyczny nr 3. youtu.be/YRBothNeC0o | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | jarekland (142470 punktów) | >Dlaczego F. F. Szopen nawrócił się na łożu śmierci?
Ciekawy watek. Tylko nazwisko pisze się inaczej: Chopin
|
|
 | 4 na 4 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | |
|
|  | | jarekland (142470 punktów) |
>>Ciekawy watek. Tylko nazwisko pisze się inaczej: Chopin >> >Jest taki poziom językowego puryzmu który staje się śmieszny i pretensjonalny
Tu nie chodzi o nadmierny rygoryzm ale o szacunek do własnego języka. był już w historii Polski taki okres gdy zachwaszczenie języka polskiego obcymi naleciałościami (wtedy łacińskimi) sprawiło że teksty nominalnie pisane po polsku stały się nieczytelne bez znajomości łaciny. Dziwnym trafem zbiegło się to ze wzrostem nietolerancji, ksenofobi, ciemnoty i w konsekwencji upadku Rzeczypospolitej.
|
|
| |  | 4 na 4 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>>Ciekawy watek. Tylko nazwisko pisze się inaczej: Chopin >>> >>Jest taki poziom językowego puryzmu który staje się śmieszny i pretensjonalny >Tu nie chodzi o nadmierny rygoryzm ale o szacunek do własnego języka. był już w historii Polski taki okres gdy zachwaszczenie języka polskiego obcymi naleciałościami (wtedy łacińskimi) sprawiło że teksty nominalnie pisane po polsku stały się nieczytelne bez znajomości łaciny.
Nie rozumiesz, o kim mowa, kiedy widzisz "Szopen"?
Może wyrwiemy też z polszczyzny chwasty w postaci Kartezjusza, Woltera, Marka Aureliusza, Juliusza Cezara, Konfucjusza i tuziny innych?
ps. Mój post był krótki i jednoznaczny, jedno zdanie i dwa linki. Nie sposób było go błędnie odczytać. Żenujące.
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
| |  | Melisso (3273 punktów) (zablokowany) |
Tak, to bardzo wszystko ciekawe, co Pan porusza, ale pytanie o to, czy się nawrócił Szopen czy nie nawrócił i co wplótł do finału swojej III Sonaty, pozostaje jak dotąd bez odpowiedzi. A tymczasem: "Fryderyk Chopin - nawrócił się do Boga na łożu śmierci". Źródło: www.tajemn(*)e-do-boga-na-lozu-smierci.html
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
 | Melisso (3273 punktów) (zablokowany) |
> Ciekawy watek. Tylko nazwisko pisze się inaczej: ChopinZauważmy, że wówczas okultystyczna numerologia, ukryta w inicjałach Chopina (F. F. C.), zostaje zbyt łatwo ujawniona. Literze F odpowiada liczba 6, a literze C - liczba 3. 6+6+3 daje 15, a 1+5 daje znowu 6. To razem daje trzy sżóstki, czyli ni mniej ni więcej: 6 6 6. Przypadek? 
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
|  | 1 na 1 MajkelSS (2075 punktów) (zablokowany) |
> Zauważmy, że wówczas okultystyczna numerologia, ukryta w inicjałach Chopina (F. F. C.), zostaje zbyt łatwo ujawniona. Literze F odpowiada liczba 6, a literze C - liczba 3. 6+6+3 daje 15, a 1+5 daje znowu 6. To razem daje trzy sżóstki, czyli ni mniej ni więcej: 6 6 6. Przypadek?  Ty tak na serio ? Bo podobne rozumowanie można przeprowadzić dla dowolnej kombinacji liczb i liter, żeby dostać dowolny wynik.
Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
|
|
| |  | Melisso (3273 punktów) (zablokowany) |
>Ty tak na serio ? Bo podobne rozumowanie można przeprowadzić dla dowolnej kombinacji liczb i liter, żeby dostać dowolny wynik.
Tak? To proszę spróbować z Andrzejem Tadeuszem Bonawenturą Kościuszką.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Jużeś męczył Szopena występując jako Unulfo. Masz jakąś obsesję związaną z Szopenem i odczuwasz jakiś przymus zmiany nicków?
|
|
 | 2 na 2 Melisso (3273 punktów) (zablokowany) | >Jużeś męczył Szopena występując jako Unulfo.
I jeszcze nieraz pomęczę. Bo lubię.
>Masz jakąś obsesję związaną z Szopenem...
No. Dodam do tego, że to bardzo chorobliwa obsesja, związana z postępującą degeneracją mózgu, a nawet pewnymi brzydkimi zboczeniami. Zadowolony żeś Pan?
> i odczuwasz jakiś przymus zmiany nicków?
Straszliwy, niepowstrzymany, wręcz obsesyjno-kompulsyjny. Sama najgłębsza patologia w najgorszym guście. Czysta obrzydliwość.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|