Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co się stało?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
27-05-2010 17:39prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Co się stało?
Ocena 3 na 3
Ja też chcę się pochwalić swoimi poezjami! A co? Posłuchajcież o dziatki bardzo pięknej balladki.

Tytuł - Co się stało?

Co się stało, że rozum zupełnie straciłam?
Żyć normalnie przestałam, tak jak dotąd żyłam.
Że dzień każdy zaczynam od myśli o Tobie,
Że nie wiem już, co dzieje się ze mną, co robię.

Dlaczego jak powietrza brakuje mi Ciebie?
Dlaczego gdy Cię widzę, czuję się jak w niebie?
Dlaczego, gdy Cię nie ma, umieram i gasnę?
Dlaczego zawsze myślę o Tobie, nim zasnę?

Czemu się ciągle lękam, że mogę Cię stracić?
Czemu jak Tantal, pić chcąc, nie mogę się napić?
Czemu Cię ciągle pragnę i ciągle mi mało?
Czemu tak jest? Ja wiem to. I wiem co się stało.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

27-05-2010 19:07
 Ocena 11 na 11
Madman (7811 punktów)
Ale żeby od razu w "Kulturze" to zamieszczać...?
diogenes (42753 punktów)
>Co się stało, że rozum zupełnie straciłam?

Pachnie oazową mistyką.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>>Co się stało, że rozum zupełnie straciłam?
>Pachnie oazową mistyką.
To pieśń duszy stęsknionej za Bogiem! A rozum nie jest potrzebny gdy wiara silna w sercu płonie.
28-05-2010 12:49 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>To pieśń duszy stęsknionej za Bogiem!
O niech cię, a ja myślałem, że to o kochanku. Ale w takim razie możesz przybliżyć znaczenie tego wersetu:

>Dlaczego gdy Cię widzę, czuję się jak w niebie?
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>O niech cię, a ja myślałem, że to o kochanku. Ale w takim razie możesz przybliżyć znaczenie tego wersetu:
>>Dlaczego gdy Cię widzę, czuję się jak w niebie?
To doznanie mistyczne. Wizja Boga, jak u św. Faustyny. I wtedy czuję się jak w niebie. Czyli przedsmak życia wiecznego w chwale.
02-06-2010 09:28 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>>przedsmak życia wiecznego w chwale.

To metafizyka serwuje zakąski? Śmieszny ten opis wieczności językiem przewodu pokarmowego. Ale może być jeszcze gorzej: jak zauważył Baudelaire, człowiek uprawia miłość organami wydalania. Ciekaw jestem, ile mistyki tkwi w klasztornej toalecie.
31-05-2010 14:51 
 Ocena 1 na 1
Vytautas (4394 punktów)
>>>Co się stało, że rozum zupełnie straciłam?
>>Pachnie oazową mistyką.
>To pieśń duszy stęsknionej za Bogiem! A rozum nie jest potrzebny gdy wiara silna w sercu płonie.
   No cóż, Bóg ma być pono niewyobrażalny i nikt go nie widział, więc trudno powiedzieć jak go kochać. Wiele pobożnych kobiet kocha Boga jak mężczyznę.
   Katarzyna ze Sieny, święta pańska, miała od Boga dar jasnowidzenia. W jednej z wizji notowanej przez umyślnie tej wizjonerce przydzielonego sekretarza, opowiada o zaślubinach jej z Jezusem Chrystusem. Ślubu udzielał sam Bóg Ojciec, Najświętsza Maria Panna była świadkiem, a za obrączkę służył zasuszony napletek Jezusa ucięty mu przy obrzezaniu. Wizja św. Katarzyny rozciąga się także na noc poślubną, ale jej opis został skrócony przez sekretarza.
   Kiedy już w XIX w. podobne wizje miała zakonnica siostra Maria Kozłowska, zakonne imię Felicjanna, właśnie za to została przez duchowieństwo katolickie uznana za heretyczkę, wyklęta i wykluczona z kościoła katolickiego. Stąd wziął się kościół Mariawitów.
31-05-2010 15:31 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> zasuszony napletek Jezusa ucięty mu przy obrzezaniu.
Błagam, nie przy obiedzie!!!
diogenes (42753 punktów)
>rozum nie jest potrzebny gdy wiara silna w sercu płonie.

Wiara jest tylko jednym z aspektów rozumu. Nie można wierzyć w nic, czego nie sformułuje rozum. Tylko że rozum, na nasze nieszczęście, produkuje często buble.

Rozum trzeba rozumieć.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
apud (4399 punktów)

>Pachnie oazową mistyką.

Tobie tylko wyuzdanie w głowie.
To sa zwykle czastuszki,
taka ludowa poezja, do śpiewania.
finerbijk (17282 punktów)
Dobre...

Na tekst piosenki disco-polo
Arłukowicz (3162 punktów)
>Dobre...
>Na tekst piosenki disco-polo

A ja bym dostrzegł tu pewien pozytyw poezyji takowej.
Tekstu nie trzeba interpretować, bo wiadomo o czym jest i "pod strzechą" ( bez prof. Kleinera ) skumają
I do tego od Norwida "lżejsze".
27-05-2010 21:00 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>I do tego od Norwida "lżejsze".
Norwid nie był wcale taki ciężki!

Daj mi wstążkę błękitną - oddam ci ją

Bez opóźnienia...

Albo - daj mi cień twój z giętką twą szyją;

- Nie! nie chcę cienia.

Cień - zmieni się, gdy ku mnie skiniesz ręką,

Bo - on nie kłamie

Nic - od ciebie nie chce, śliczna panienko

Usuwam ramię...

Bywałem ja - od Boga nagrodzonym,

Rzeczą - mniej wielką :

Spadłym listkiem, do szyby przyklejonym,

Deszczu kropelką...
nomilk (1013 punktów)

Tytuł - Co się stało?

Jak dla mnie: Tytuł - Co się stało się?

three of a perfect pair
27-05-2010 21:04
 Ocena 10 na 10
rudyment (3233 punktów)
Murarz domy kleci,
Oszust robi ściemy,
Ktoś tam robi dzieci,
Grabowska - poemy.

Że to o kochankach
Niech mi nikt nie wpiera!
Wszak ta rymowanka
Do jej komputera!

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
szperacz (2861 punktów)
>Co się stało, że rozum zupełnie straciłam?
>Żyć normalnie przestałam, tak jak dotąd żyłam.
>Że dzień każdy zaczynam od myśli o Tobie,
>Że nie wiem już, co dzieje się ze mną, co robię.
>Dlaczego jak powietrza brakuje mi Ciebie?
>Dlaczego gdy Cię widzę, czuję się jak w niebie?
>Dlaczego, gdy Cię nie ma, umieram i gasnę?
>Dlaczego zawsze myślę o Tobie, nim zasnę?
>Czemu się ciągle lękam, że mogę Cię stracić?
>Czemu jak Tantal, pić chcąc, nie mogę się napić?
>Czemu Cię ciągle pragnę i ciągle mi mało?
>Czemu tak jest? Ja wiem to. I wiem co się stało.

"I znowu sobie zadaję pytanie: czy to jest miłość? czy to jest kochanie?"
28-05-2010 12:41 
 Ocena 1 na 1
sisi1913 (201 punktów)

>"I znowu sobie zadaję pytanie: czy to jest miłość? czy to jest kochanie?"
a to przyjaźń
28-05-2010 14:08 
 Ocena 2 na 2
apud (4399 punktów)
>>"I znowu sobie zadaję pytanie: czy to jest miłość? czy to jest kochanie?"
> a to przyjaźń

To jest boski Marek Grechuta,....przyjacielu.
28-05-2010 22:10 
 Ocena 1 na 1
sisi1913 (201 punktów)
>>>"I znowu sobie zadaję pytanie: czy to jest miłość? czy to jest kochanie?"
>> a to przyjaźń
>To jest boski Marek Grechuta,....przyjacielu.
Przyjaciółko. Ale to akurat nieistotnie.
Fantastyczny Grechuta, ale Mickiewicz też całkiem niezły, przyjacielu.
29-05-2010 03:20 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)
>>>>"I znowu sobie zadaję pytanie: czy to jest miłość? czy to jest kochanie?"
>>> a to przyjaźń
>>To jest boski Marek Grechuta,....przyjacielu.
> Przyjaciółko. Ale to akurat nieistotnie.
>Fantastyczny Grechuta, ale Mickiewicz też całkiem niezły, przyjacielu.
>
i tu jest problem, Adaś napisał, Marek zaśpiewał, Pawluśkiewicz Muzykę...czyli niepewność kto jest boski, a moze wszyscy do kupy jak ta trójca?

Glosuje na Grechute.
29-05-2010 06:47 
 Ocena 1 na 1
sisi1913 (201 punktów)
niepewność kto jest boski, a moze wszyscy do kupy jak ta trójca?
>Glosuje na Grechute.
>
Dobrze że ta trójca to wiadomo na pewno że jest trzech. Mój nauczycie historii w podstawówce to pytał nas ile w końcu mamy tych bogów? jednego czy trzech?
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Mój nauczycie historii w podstawówce to pytał nas ile w końcu mamy tych bogów? jednego czy trzech?
Przecież to wie każdy dziewięciolatek idący teraz do komunii świętej, że jest JEDEN Bóg, ale w trzech osobach. Pater, Filius et Spiritus Sanctus. To takie proste.
29-05-2010 10:27 
 Ocena 4 na 4
Misiaczek (322 punktów)
(zablokowany)
>Przecież to wie każdy dziewięciolatek idący teraz do komunii świętej, (...)

Niestety!

>(...) że jest JEDEN Bóg, ale w trzech osobach. Pater, Filius et Spiritus Sanctus.

A ja mam JEDNĄ babę i też w trzech osobach: matkę, żonę i kochankę! Gorzej: jest wszechmocna, wszechwiedząca, wszechobecna itp. I najgorsze: ISTNIEJE NAPRAWDĘ!!!
A spiritus sanctus, to mi tak schowała, że nijak znaleźć nie mogę choć już dwa miesiące szukam. Cud prawdziwy.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>A ja mam JEDNĄ babę i też w trzech osobach: matkę, żonę i kochankę!
To jakieś okropne zboczenie! Matka kochanką? I jednocześnie żoną? I matką równolegle? To już łatwiej mi pojąć tajemnicę Trójcy Świętej!
29-05-2010 11:27 
 Ocena 3 na 3
Misiaczek (322 punktów)
(zablokowany)
>To już łatwiej mi pojąć tajemnicę Trójcy Świętej!

I się jakoś nie dziwię, Grabowska. Wszak tajemnica trójcy śniętej, wróć, świętej jest tajemnicą dla inteligentnych inaczej, żeby nie rzec - debili.
29-05-2010 14:49 
 Ocena-1 na 3
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> tajemnica Trójcy Świętej
Jest wysoce abstrakcyjną i wysublimowaną konstrukcją intelektualną dostępną jedynie umysłom subtelnym i głębokim, a takich debilowie nie posiadają.
29-05-2010 15:45 
 Ocena 2 na 2
Misiaczek (322 punktów)
(zablokowany)
>> tajemnica Trójcy Świętej
>Jest wysoce abstrakcyjną i wysublimowaną konstrukcją intelektualną dostępną jedynie umysłom subtelnym i głębokim, a takich debilowie nie posiadają.

Dobra, Grabowska, powiedzmy to sobie wprost, jak prof. profowi: tajemnica "trójcy świętej" jest tak kretyńsko absurdalna, że aż trudno w nią nie uwierzyć. Tyle, że uwierzyć w nią mogą (i wierzą) jedynie umysły bezkrytyczne, podatne na gotowe wzorce rozwiązań. Krótko mówiąc: impotenci intelektualni. Tak jak wierzą w sprzedawane im miejsca w zaświatach.
29-05-2010 17:19 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>jest tak kretyńsko absurdalna, że aż trudno w nią nie uwierzyć.
Raczej uwierzyć. W wypadku tajemnicy wiary w Trójcę Świętą nie chodzi o matematyczno-logiczny problem, ale o prawdę teologiczną. Wiara w Trójcę Świętą wyrasta z biblijnego objawienia. Pismo święte mówi zawsze o zbawczym działaniu Boga w trzech Osobach. Bóg objawiając się ludziom przez Chrystusa w Duchu Świętym odkrył część tajemnicy swego wewnętrznego życia. To tylko Wy Misiaczek nie jesteście tego w stanie zrozumieć swoim małym rozumkiem.
29-05-2010 18:31 
 Ocena 5 na 5
Misiaczek (322 punktów)
(zablokowany)
>[...] prawdę teologiczną.

A co to takiego???

>Wiara w Trójcę Świętą wyrasta z biblijnego objawienia.

A to ki diabeł? Chodzi o nadużywanie środków psychotropowych?

>Pismo święte mówi zawsze o zbawczym działaniu Boga w trzech Osobach.

Pismo zwane "świętym" bredzi, podobnie jak Ty, Grabowska, bredzisz o aborcji, genach, plemnikach, jajeczkach i prawie naturalnym (u Ciebie zwanym "moralnym").
Swoją drogą, wiedziałem żeś nasłana przez czarną mafię do nawracania! A tak się zarzekałaś - grzech, Grabowska.

>Bóg objawiając się ludziom przez Chrystusa w Duchu Świętym odkrył część tajemnicy swego wewnętrznego życia.

Bo przecież Pan Bóg żyje i jest osobnikiem płci męskiej posiadającym rączki przy pomocy których zrobił wszechświat z niczego i wszystkie stworzonka go zamieszkujące, i człowieka zrobił tymi rączkami, i nawet kobietę też zrobił, a i nóżki posiada i chodzi sobie po tym wszechświecie w te i nazad. Ma też i członka, jak na mężczyznę przystało i tym członkiem Marysi dziecko zrobił, a że się w ptaszka (gołąbka) zamienił na ten czas, to członek był tak mały, że błony nie uszkodził i Marysia dziewicą została po wsze czasy (rodząc zapewne przez "cesarkę", ale o tym sza - wielka tajemnica wiary! Kolejna. Że też ta Twoja wiara, Grabowska, składa się z samych bez mała tajemnic!).

>To tylko Wy Misiaczek nie jesteście tego w stanie zrozumieć swoim małym rozumkiem.

Masz rację, Grabowska, jestem za głupi by tak piramidalne brednie uznać za prawdę. Więc ja to między bajki włożę. Razem z Twoją profesurą (z teologii zapewne)...
29-05-2010 19:13 
 Ocena 2 na 2
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Prymitywizujesz Misiaczku rzeczy święte, a co gorsza obrażasz moje uczucia religijne, co już podpada pod prokuratora. Tylko mi nie pisz "Grabowska nie strasz!". Pan Bóg jak wiadomo jest duchem, więc żadnych członków nie posiada. Matka Boska poczęła z Ducha Świętego, więc to było zupełnie inne poczęcie, niż takie normalne. A objawienie nam mówi o Trójcy Świętej, bo przecież w Księdze Rodzaju 1.26 powiedziane jest:"Uczyńmy człowieka na obraz Nasz, podobnego Nam". Więc to mówią trzy osoby, bo mówią w liczbie mnogiej. A tak na marginesie, to wątek jest o moim utworze poetyckim, do którego się w ogóle nie odniosłeś. Pewnie nawet o tym nie wiesz. A ja jako profesor w wolnych chwilach coś czasem sobie skrobnę, jak prof. Kotarbiński.
29-05-2010 19:40 
 Ocena 5 na 5
Misiaczek (322 punktów)
(zablokowany)
>A ja jako profesor w wolnych chwilach coś czasem sobie skrobnę, [...].

Oby to była marchewka, pietruszka lub młode ziemniaczki!

>Prymitywizujesz , Misiaczku , rzeczy święte [...]

Udowodnij ich świętość (tych "rzeczy"). Jak powszechnie wiadomo, święte są jedynie krasnoludki (tam też występuje Marysia, ale nie dziewica lecz sierotka).

>[...] obrażasz moje uczucia religijne, co już podpada pod prokuratora.

Wysłać Ci moje dane osobowe żebyś wniosła skargę?

>w Księdze Rodzaju 1.26 powiedziane jest:"Uczyńmy człowieka na obraz Nasz, podobnego Nam".

Grabowska, nie rób karuzeli z mózgów porządnych ludzi. Skoro tak jest napisane w piśmie, które uważasz za święte, to znaczy, że ja mam rację, a nie Ty - bozia posiada rączki, nóżki, oczka, uszy, penisa i inne atrybuty człowieczeństwa z głupotą na czele (nie na czole, choć może i też). Inaczej my, ludzie, nie bylibyśmy do niej podobni. Teologia zatem powinna zająć się wzrostem bozi i jej zarostem (brunet, blondyn, rudy czy łysy, a może szatyn?), numerem stopy i kołnierzyka (koloratki???).

>Więc to mówią trzy osoby, bo mówią w liczbie mnogiej.

Litości!!! A cztery powiedzą w liczbie podwójnej czy poczwórnej? A pięć, piętnaście, sześć miliardów? Poza tym, Grabowska, jest taka formacja polityczna (mniej więcej od końca XVIII w.), której członkowie też mówią o sobie wyłącznie w liczbie mnogiej choć występują w pojedynczej. Ta przypadłość dotyczy też monarchów absolutnych. Więc kto tu kogo stworzył, Grabowska, i na czyj obraz i podobieństwo? Bo już mi się to wszystko zaczyna w tym moim małym rozumku p*****lić?
29-05-2010 20:39 
 Ocena 2 na 2
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Omne trinum perfectum łac., wszytko, co złożone z trzech, jest doskonałe; A Bóg jest przecież doskonały.
Myślałeś o pluralis majestaticus, użycie liczby mnogiej zamiast liczby pojedynczej mające na celu podkreślenie godności, dostojeństwa , ale Bóg jest skromny, i takiej formy nie używa. Poza tym faktycznie, papież Benedykt XVI powiedział, że Bóg jest mężczyzną, a papież jest nieomylny. Więc wszystko się zgadza. Ale moja poezja!!?? Ja cierpię męki niespełnienia.

Katuj!
Tratuj!
Ja przebaczę wszystko ci jak bratu.
Męcz mnie!
Dręcz mnie
Ręcznie!
Smagaj, poniewieraj, steraj, truj!
Ech, butem,
Knutem,
Znęcaj się nad WIERSZEM mem zepsutem!
Za cię,
Dla cię
W szmacie
Ja
pójdę na kraj świata,
Kacie mój!
29-05-2010 21:16 
 Ocena 2 na 2
nomilk (1013 punktów)
Kacie mój!

Zapomniałaś o wyciskaniu pryszczy?


three of a perfect pair
30-05-2010 15:08 
 Ocena 4 na 4
apud (4399 punktów)
>
>jest tak kretyńsko absurdalna, że aż trudno w nią nie uwierzyć.
>Raczej uwierzyć. W wypadku tajemnicy wiary w Trójcę Świętą nie chodzi o matematyczno-logiczny problem, ale o prawdę teologiczną. Wiara w Trójcę Świętą wyrasta z biblijnego objawienia. Pismo święte mówi zawsze o zbawczym działaniu Boga w trzech Osobach. Bóg objawiając się ludziom przez Chrystusa w Duchu Świętym odkrył część tajemnicy swego wewnętrznego życia. To tylko Wy Misiaczek nie jesteście tego w stanie zrozumieć swoim małym rozumkiem.
>
No Grabowska, widzę ze i ty lubisz se popić.
Teraz skapowałam, czemu o tym absolucie pisujesz.

Nie martw sie, Finlandia jest o wiele lepsza a ostatnio ja zaprawiają smakami, ja wypróbowałam żurawinowa (była na przecenie) ale kac taki samy jak po zwykłej.
Vytautas (4394 punktów)
>> tajemnica Trójcy Świętej
>Jest wysoce abstrakcyjną i wysublimowaną konstrukcją intelektualną dostępną jedynie umysłom subtelnym i głębokim, a takich debilowie nie posiadają.
>
   Niejaki Isaac Newton, mąż pobożny wielce, który jako jeden z wielu obliczał czas istnienia świata na podstawie Pisma Świętego, też w dogmat o świętej Trójcy nie wierzył. Debilem, jako żywo nie był.
sisi1913 (201 punktów)
dla inteligentnych inaczej, żeby nie rzec - debili.
Aleś pojechał Pan ostro po bandzie.
apud (4399 punktów)
>> Mój nauczycie historii w podstawówce to pytał nas ile w końcu mamy tych bogów? jednego czy trzech?
>Przecież to wie każdy dziewięciolatek idący teraz do komunii świętej, że jest JEDEN Bóg, ale w trzech osobach. Pater, Filius et Spiritus Sanctus. To takie proste.

tak jakkazdy triumvirat, np. Caesar, Crassus i Pompejusz?
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>tak jak każdy triumwirat, np. Caesar, Crassus i Pompejusz?
Porównanie zupełnie nietrafione i świadczące o Twojej niewiedzy teologicznej apud.
W styczniu 49 p.n.e. konflikt między Pompejuszem i Cezarem przerodził się w otwartą wojnę. Natomiast trzy Osoby Boskie współpracują zgodnie. Dla dobra ludzkości.
30-05-2010 13:07 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)
>>tak jak każdy triumwirat, np. Caesar, Crassus i Pompejusz?
>Porównanie zupełnie nietrafione i świadczące o Twojej niewiedzy teologicznej apud.
>W styczniu 49 p.n.e. konflikt między Pompejuszem i Cezarem przerodził się w otwartą wojnę. Natomiast trzy Osoby Boskie współpracują zgodnie. Dla dobra ludzkości.
>
ale dopiero jak Julia córka Ces ara umarła, zachowując zycie poczęte ale tylko na momencik. Bo Crassusa wcześniej w Syrii Irańczycy wykończyli. Z cala armia.

Hmmmm, z duchem Świętym rożne odmiany chrześcijaństwa maja problemy. Raz duch jest raz go ni ma,
ojciec z synem tyz jakoś nie zawsze wiadomo, czy można sie modlić do jednego czy do drugiego chociaż do JP2 zawsze.
No i z nazwaniami problem, Allah, Jehowa, jak to w życiu, a te kalwini protestanci....baptyści i anabaptyści, prezbiterianie, skomplikowane to.

Tak Grabowska zawsze jest tak jak w życiu.

U nas tez, premier z prezydentem sie zra, współpracując dla dobra ludzkości, tylko JP2 jak byl autorytetem to jest, chociaż teraz z Benkiem jakoś niezręcznie.

No i Dziwisz i Rydzyk, cholera, tez by chcieli do triumvariatu. Zwłaszcza ze w Smoleńsku duplo.
Aby sie wszyscy do nich modlili.

A tu jak nie dupnie w lotnisko to zaleje, ach, ta praca dla dobra ludzkości.
30-05-2010 15:58 
 Ocena-1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>A tu jak nie dupnie w lotnisko to zaleje, ach, ta praca dla dobra ludzkości.
Ale w tym momencie to już zbyt daleko odbiegamy od Trójcy Świętej. Ta katastrofa musiała się wydarzyć za wstawiennictwem Najświętszej Panienki, aby Jarosław został prezydentem i ojczyznę naszą do Boga doprowadził razem z ojcem Dyrektorem. A powódź grzechy nasze i nieczystości spłukać miała i spłukała.
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)
> Natomiast trzy Osoby Boskie współpracują zgodnie. Dla dobra ludzkości.

   Błąd, powinno być: dla dobra narodu wybranego

Pozdrawiam


Tęsknię za Tobą, Dalal'o Al-Mughrabi!
31-05-2010 17:01 
 Ocena-1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>   Błąd, powinno być: dla dobra narodu wybranego
Jeśli tym narodem wybranym, Chrystusem narodów, są Polacy, to tak. Bo Polacy też się uważają za naród wybrany przez Boga, lub Najświętszą Panienkę.
spray (5875 punktów)
>(...)Adaś napisał(...)
A właśnie , że nie !
Niezbicie udowodniono, że "Niepewnosci" nie napisał Adam Mickiewicz, tylko zupełnie inny Polak na emigracji.
O tym samym imieniu i nazwisku
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>O tym samym imieniu i nazwisku
A ja słyszałam, że "Iliady" nie napisał wcale żaden Homer, tylko inny Grek o tym samym nazwisku.
spray (5875 punktów)
>>O tym samym imieniu i nazwisku
>A ja słyszałam, że "Iliady" nie napisał wcale żaden Homer, tylko inny Grek o tym samym nazwisku.
Dobry żart tynfa wart.
A ten dowcip wymyślili Angole.Chodziło o ciągle krążące plotki na temat autorstwa "Hamleta" - i nie tylko.
Chyba nie pozbawione podstaw.
Daje się więc odgrzewać okazyjnie, ale bez przesady, Grabowska!
A wiesz chociaż, kto ma być tym innym Anglikiem?
Podpowiem, że imię i nazwisko też miał zupełnie inne.
P.S.
Homer ponoć był niewidomy, a alfabetu Braille'a jeszcze nie było.
Aleć Sokrates też nie pisał, choć tym razem z wyboru.
Niemniej nie mówi się, co Sokrates napisał
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>A wiesz chociaż, kto ma być tym innym Anglikiem?
Róznych wymieniali, ale tak naprawdę to nie wiem.
29-05-2010 23:39 
 Ocena 2 na 2
Misiaczek (322 punktów)
(zablokowany)
>Róznych wymieniali, ale tak naprawdę to nie wiem.

Ciebie też powinni wymienić. Na jakiś bardziej rozgarnięty model. Czyżby kuria na rezerwie jechała?
30-05-2010 00:04 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>>Róznych wymieniali, ale tak naprawdę to nie wiem.
>Ciebie też powinni wymienić. Na jakiś bardziej rozgarnięty model. Czyżby kuria na rezerwie jechała?
Nie denerwuj się, Misiaczku.
Przyjdzie ten bardziej rozgarnięty zmiennik i wszystko w żart obróci
spray (5875 punktów)
>>A wiesz chociaż, kto ma być tym innym Anglikiem?
>Róznych wymieniali, ale tak naprawdę to nie wiem.
Nie. Wymieniali jednego.

edit po godzinie:
co? w Wiki nie ma?
a wszyscy na dyżurze jeszcze mniej doinformowani ?
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Nie. Wymieniali jednego.
A kogo? Już nie pamiętam, choć w seminarium przerabialiśmy Sonety, szczególnie te skierowane do chłopca.
Myflowers (2721 punktów)

>P.S.
>Homer ponoć był niewidomy, a alfabetu Braille'a jeszcze nie było.
>Aleć Sokrates też nie pisał, choć tym razem z wyboru.
>Niemniej nie mówi się, co Sokrates napisał
>
No właśnie - nie wiemy na pewno czy Homer istniał, wiemy za to na pewno, że był niewidomy

(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
30-05-2010 14:59 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)

>No właśnie - nie wiemy na pewno czy Homer istniał, wiemy za to na pewno, że był niewidomy

A to z książki telefonicznej wyszło, Homerów tam było na kilka stron, ale nie wiadomo który byl ślepym.
oportunista (1711 punktów)
>Ja też chcę się pochwalić swoimi poezjami! A co? Posłuchajcież o dziatki bardzo pięknej balladki.
>Tytuł - Co się stało?
>Co się stało, że rozum zupełnie straciłam?
>Żyć normalnie przestałam, tak jak dotąd żyłam.
>Że dzień każdy zaczynam od myśli o Tobie,
>Że nie wiem już, co dzieje się ze mną, co robię.
>Dlaczego jak powietrza brakuje mi Ciebie?
>Dlaczego gdy Cię widzę, czuję się jak w niebie?
>Dlaczego, gdy Cię nie ma, umieram i gasnę?
>Dlaczego zawsze myślę o Tobie, nim zasnę?
>Czemu się ciągle lękam, że mogę Cię stracić?
>Czemu jak Tantal, pić chcąc, nie mogę się napić?
>Czemu Cię ciągle pragnę i ciągle mi mało?
>Czemu tak jest? Ja wiem to. I wiem co się stało.
>

NIEPEWNOŚĆ

Gdy cię nie widzę, nie wzdycham, nie płaczę,

Nie tracę zmysłów, kiedy cię zobaczę;

Jednakże gdy cię długo nie oglądam,

Czegoś mi braknie, kogoś widzieć żądam;

I tęskniąc sobie zadaję pytanie:

Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?

Gdy z oczu znikniesz, nie mogę ni razu

W myśli twojego odnowić obrazu?

Jednakże nieraz czuję mimo chęci,

Że on jest zawsze blisko mej pamięci.

I znowu sobie powtarzam pytanie:

Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?

Cierpiałem nieraz, nie myślałem wcale,

Abym przed tobą szedł wylewać żale;

Idąc bez celu, nie pilnując drogi,

Sam nie pojmuję, jak w twe zajdę progi;

I wchodząc sobie zadaję pytanie;

Co tu mię wiodło? przyjaźń czy kochanie?

Dla twego zdrowia życia bym nie skąpił,

Po twą spokojność do piekieł bym zstąpił;

Choć śmiałej żądzy nie ma w sercu mojem,

Bym był dla ciebie zdrowiem i pokojem.

I znowu sobie powtarzam pytanie:

Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?

Kiedy położysz rękę na me dłonie,

Luba mię jakaś spokojność owionie,

Zda się, że lekkim snem zakończę życie;

Lecz mnie przebudza żywsze serca bicie,

Które mi głośno zadaje pytanie:

Czy to jest przyjaźń? czyli też kochanie?

Kiedym dla ciebie tę piosenkę składał,

Wieszczy duch mymi ustami nie władał;

Pełen zdziwienia, sam się nie postrzegłem,

Skąd wziąłem myśli, jak na rymy wbiegłem;

I zapisałem na końcu pytanie:

Co mię natchnęło? przyjaźń czy kochanie?
Misiaczek (322 punktów)
(zablokowany)
>Posłuchajcież o dziatki bardzo pięknej balladki.
Lepiej się już rozbierzcie, by nie spadły wam gatki.

>Co się stało, że rozum zupełnie straciłam?
Lecz czy go kiedyś miałam? Czy tylko wyśniłam?
>Żyć normalnie przestałam, tak jak dotąd żyłam.
Bo, niestety, do piekieł, za furtę wstąpiłam.
>Że dzień każdy zaczynam od myśli o Tobie,
>Że nie wiem już, co dzieje się ze mną, co robię.
Ani we dnie, ni w nocy mi zaznać spokoju
Tak chcę Ciebie! Lecz tylko mam świece w pokoju...

>Dlaczego jak powietrza brakuje mi Ciebie?
Robię przeto zapasy, by się nie udusić.
>Dlaczego gdy Cię widzę, czuję się jak w niebie?
Bo kiedy Cię spożyję nic nie będę musieć.
>Dlaczego, gdy Cię nie ma, umieram i gasnę?
Bo znów będę musiała kupić świeżą porcję.
>Dlaczego zawsze myślę o Tobie, nim zasnę?
Bo brak Ciebie, to jakbym zrobiła aborcję.

>Czemu się ciągle lękam, że mogę Cię stracić?
>Czemu jak Tantal, pić chcąc, nie mogę się napić?
>Czemu Cię ciągle pragnę i ciągle mi mało?
>Czemu tak jest? Ja wiem to. I wiem co się stało.
Pan pielęgniarz na Izbie powiedział mi jasno,
Że obudzić się trudniej aniżeli zasnąć.
I nawet nie pamiętam co robiłam wczora -
Czy używałam świecy czy... ojca przeora.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Czy używałam świecy czy... ojca przeora.
To doprawdy niesmaczne tak kpić ze starej kobiety, i do tego zakochanej, może już ostatni raz w życiu!

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365