Racjonalista - Strona głównaDo treści
Składka na ratowanie UE

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
14-12-2011 22:00Agnies (398 punktów)Składka na ratowanie UE
Ocena 3 na 3
Witam serdecznie.
Jako, jedna z wielu, prosta gospodyni domowa, zarządzająca skromnym domowym budżetem byłam i dziś podczas robienia kolacji znów zaatakowana z kuchennego telewizora sporem o udział Polski w ogólnounijnym projekcie ratowania "strefy euro". Podirytowana wypowiedziami ekspertów jak również posłów PIS a dziś Tomasza Poręby, przeczytawszy kilka newsów w internecie skojarzyłam kilka faktów i pytam:

Czy możliwym jest aby nasz udział w ratunkowej pożyczce do MFW ( Międzynarodowy Fundusz Walutowy ) wyliczony na przykładowo 6 mld euro nie był zabrany emerytom jak sugerują pisowskie hieny, a został pozyskany z otwartej przez MFW linii kredytowej FCL, z której możemy korzystać a nie korzystamy ?

Przykładowo: Mając aktywne 24 mld euro możemy zrzec się 6 mld euro co pozostawi nam do wykorzystania awaryjnego 18 mld euro.

Pożyczone do MFW 6 mld euro z linii nie może być oprocentowane gdyż dawcą linii jest MFW - efektem praktycznym jest zamrożenie czasowe 6mld euro na linii udostępnionej przez MFW, aż do rozwiązania kryzysu czyli wypłacalności przez MFW ogółu europejskich pożyczek zaczerpniętych na cel ratowania.

Dla Polski rozwiązanie kryzysu będzie oznaczać przywrócenie kwoty limitu zadłużenia jaka była przed zamrożeniem 6 mld euro.

Jeżeli rząd ponosi koszty prowizyjne związane z gotowością aktywów na linii kredytowej, z której nie korzysta a są one zależne od wysokości tej linii to zabieg zmniejszenia jej poprzez czasowe zamrożenie dostępności przykładowych 6 mld euro musi powodować obniżenie kosztów podtrzymywania jej. [o ile takowe, okresowe, istnieją tak jak oczywiście istnieją przy kredytach komercyjnych (?)]

Reasumując : Jeżeli mówimy o czasowej redukcji dostępnych środków na FCL jako polskim udziale w ratowaniu strefy euro to zyskujemy jako budżet Państwa (kraj) w praktyce przy założeniu braku konieczności zadłużania Polski w MFW o kwotę przekraczającą zredukowaną dostępność linii. Powtarzam zyskujemy na zmniejszeniu okresowych kosztów jw.

Jest rzeczą nie do pomyślenia scenariusz, w którym Polska pobiera 6 mld z MFW (FCL) -- daje na inne konto MFW i ponosiłaby jakikolwiek wzrost a nie spadek (minimum - brak zmiany) kosztów w ogólnym bilansie ww operacji.

Proszę o pomoc w wyjaśnieniu ewentualnych błędów w powyższym rozumowaniu.

   
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kamil Ciura (762 punktów)
Błąd jest taki:

wszystko byłoby pięknie, gdyby gdzieś w sejfie leżały 24 mld czekając na "czarną godzinę", przeznaczone dla Polski.

Jednak, ten limit 24 mld Euro to pieniądze WIRTUALNE. One nie czekają, ich fizycznie nie ma. W związku z tym, taka operacja jak sugerowana na kontach daje 0. Nie pojawiają się żadne "nowe" pieniądze.

Nie ma się co łudzić. Za kryzys wywołany niegospodarnością i krótkowzrocznością władz krajów UE, zapłacą szarzy obywatele...
14-12-2011 23:47 
 Ocena 2 na 2
Selanos (12869 punktów)
>Jednak, ten limit 24 mld Euro to pieniądze WIRTUALNE.

Właśnie tak się zastanawiałem... czy na świecie są jeszcze jakieś inne pieniądze od wirtualnych? Nie potrafię zrozumieć tego systemu: właściwie każde państwo europejskie ma dług na setki miliardów dolarów, euro czy innych takich. Gdzie są te pieniądze? Skąd się wzięły? Przecież te długi, są warte więcej, niż spory kawał UE, jeżeli nie więcej. Niemożliwe do spłacenia przez całe pokolenia.
15-12-2011 00:01 
 Ocena 4 na 4
Agnies (398 punktów)
Gdybyś miał rację oznaczałoby to, że żyjemy w oparach absurdu.

Zaprzeczyłeś jakoby Polska posiadała linię kredytową a jedynie w jej miejscu obietnicę bez pokrycia.

Zaprzeczyłeś, że miliony dolarów płacimy z budżetu na dostępność FCL tylko zamiast tego płacimy je za jakąś farsę.

Wybacz ale Ci nie wierzę.
   
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
To tak nie dziala, bo inaczej się te pieniądze "księguje".
Jeśli komuś udzielasz pożyczki, to musisz mieć realnie pieniądze na zabezpieczenie kredytu (prawo bankowe określa ile, a zależy to od "rankingu" - sławetne AAA, AA, A itd., ewentualnie z plusami). Pieniądze te stanowią małą część kredytu, a w momencie udzielenia kredytu pieniądze się "tworzy".
Natomiast, gdy MFW bierze pieniądze z zewnętrznego podmiotu, np. Polski, to księguje się je jako realne (nie wchodzimy w szczegóły kiedy, bo mamy w tym przypadku dość jasną sytuację) środki, które na przykład mogą być zabezpieczeniem kolejnego kredytu. W ten sposób MFW zyskuje dodatkową zdolność kredytowania czy też dawania "zapomóg" (jak Grecji).
W przeciwnym razie mogło by się okazać, że MFW dobije do limitu - a jakże, także on ma limity na pożyczanie i wydawanie pieniędzy. Więcej, odległość od tych limitów widać w sprawozdaniach finansowych MFW.

Ogólnie wniosek jest taki. Jeśli byśmy zmniejszyli linię kredytową, to MFW zyskuje na tym tyle, o ile zmniejszyliśmy linię - 6 mld euro (a realnie chyba mniej, bo linia jest zamknięta, niewykorzystana, więc pewnie tylko procent tej kwoty przeznaczony na zabezpieczenie na wypadek otwarcia). Jeśli wpłacimy (lub tylko zagwarantujemy w odpowiedni sposób) te 6 mld euro dla MFW, to MFW zyskuje N x 6 mld euro, gdzie N to współczynnik wynikający z systemu kredytowego i mogący mieć w konkretnym przypadku wartość np 9 (nie wiem, ile dokładnie ma, zależy od sytuacji, na co kasa pójdzie) - czyli MFW zyskuje wtedy możliwość "stworzenia" 36 mld euro w razie potrzeby.

Pozdrawiam

Server and receiver are both blind.
Agnies (398 punktów)
Kontynuujmy więc:

1. Polska pobiera realne 6 mld euro z FCL/MFW

2. Polska wpłaca te realne pieniądze do MFW na ratowanie SE.

Powstaje pytanie:

Jaki jest przewidywany koszt ww operacji ?

Czy jest możliwe aby przy takim transferze Polska płaciła za wykorzystanie 6 mld euro kredytodawcy jeśli będzie on jednocześnie pożyczkobiorcą tych pieniędzy ? ( to mnie ciekawi najbardziej xd bo byłby to skandal )

Czy w grę wchodzi tylko koszt okresowego zaangażowania kapitału na, jak napisałeś, zabezpieczenie pożyczki i tenże koszt wycofania go ( ile to może być euro? ) z obiegu wygeneruje koszt jaki kapitał ten zarobiłby pracując np. na rozsądnej lokacie ?

Odpowiedzią będzie kwota jaką stracimy uczestnicząc w programie wsparcia. X
Z powyższą kwotą X pan Tomasz Poręba przychodzi do studia TV i zamiast zmuszać prowadzącego program do odcinania mu mikrofonu by przestał gderać rzuca konkret Polakom na stół jak przystało na patriotę.

Mówi: Proszę Państwa na pożyczce pomocowej 6mld do MFW stracimy około Xmld złotych za każdy rok czasu trwania pożyczki.

Siedzący w studio zastanawiają się pytając wzajemnie czy Polskę stać na uszczerbek budżetowy tej wysokości czy też jest to kwota zmuszająca nas np. do wycofania religii ze szkół tak by nie odbierać jej rencistom i emerytom.

Czy tak ?

Jeżeli X okaże się kwotą błachą w niewielkim stopniu zmniejszającą wysoce dodatni bilans Poslki w relacji do UE a dalej bezspornie konieczną do uiszczenia by uchronić nas przed konsekwencjami rozpadu SE to kolesie z PIS-u podtrzymujący swoje aktualne stanowisko i bezczelnie, bezpodstawnie krytykujący politykę rządu powinni być "rozszarpani" przez media, przynajmniej te przestrzegające podstawowych zasad etyki.
   
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Nie rozumiem, co piszesz i co rozważasz.
Sprawdź na jakich warunkach MFW "dostaje" te pieniądze - czy to jest tylko poręczenie, lokata czy coś innego. Najpewniej okaże się, że rozważasz bezsensowną sytuację.

Pozdrawiam

Server and receiver are both blind.
Agnies (398 punktów)
OMG

Losowy cytat:

można przypuścić, że oświadczenia NBP oznaczają, że podstawą tego płacenia jest rezerwa dewizowa banku narodowego. "To jest 74 mld euro, które w tym zasobie mamy. Dotychczas przyjmowaliśmy zasadę, a to było przyjmowane przez wszystkie rządy, także ten nasz, że ten zasób jest nienaruszalny nawet wtedy, gdyby chodziło o podjęcie jakiś ważnych z punktu widzenia polskiej gospodarki przedsięwzięć" - powiedział Kaczyński. "Dziś mamy ten zasób naruszyć po to, żeby sfinansować bogatszych od nas, i to znaczenie bogatszych od nas. To sytuacja, powiedzmy sobie, w najwyższym stopniu godna zastanowienia. Jeśliby nie określić tego ostrzej" - podsumował Kaczyński.

Z tego co napisałam wcześniej można wydobyć następujące pytania:

1. Czy jest możliwe pozyskanie potrzebnego kapitału z FCL ?
Polska jest w trudnej sytuacji, gdyż chce pomóc strefie Euro ale nie ma wolnych 6 mld, które chce użyczyć a to uzasadnia uruchomienie ich z MFW z tytułu FCL

2. Czy kapitał przy założeniu, że trafia z powrotem do dawcy pożyczki nie zostanie dodatkowo oprocentowany?

2.1 Czy jest możliwe aby Polska placiła wysokie koszty obsługi linii kredytowej, z której nie może korzystać?

3. Czy koszt pozyskania kapitału z FCL jest niższy w sensie ekonomicznym i politycznym od kosztu pozyskania go z rezerw NBP ?

3.1 Jeśli koszt jest wyższy to możesz powiedzieć/napisać , że rozważanie tego wariantu jest bezzasadne lub wymienić inne przyczyny jego bezzasadności gdyż: ...

no chyba, że nie da się rzeczywiście zrozumieć tego co piszę i o co pytam.

Ktoś pomoże ?
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Sprawdź, jak Cię proszę, a nie produkujesz puste posty. Zaczynasz spamować.

Pozdrawiam

Server and receiver are both blind.
16-12-2011 08:03 
 Ocena 4 na 4
gegebege (231 punktów)
(zablokowany)
>Kontynuujmy więc:
>1. Polska pobiera realne 6 mld euro z FCL/MFW
>2. Polska wpłaca te realne pieniądze do MFW na ratowanie SE.

M.in. przez tego typu machinacje finansowe mamy obecny kryzys. Ciekawa opinia K. Rybińskiego:

Cytat:
Niniejszym protestuję przeciwko udzieleniu przez Narodowy Bank Polski na życzenie rządu pożyczki z polskich rezerw walutowych dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego, co zapowiedział minister finansów. Protestuję z następujących pięciu powodów:


1. Nie istnieje żaden wiarygodny plan zatrzymania kryzysu finansowego. Wiadomo, że te pieniądze pójdą na pożyczki dla rządu Włoch, i podobnie jak w przypadku pożyczek dla Grecji zostaną zmarnowane. Mimo wysokiej obecnie wiarygodności kredytowej MFW, nie można wykluczyć, że w przyszłości Polska będzie musiała zaakceptować fakt, że nie odzyska części pożyczonych pieniędzy.


2. Pożyczka oznacza złamanie prawa unijnego, które zakazuje bankom centralnym finansowania rządów. Pożyczanie za pośrednictwem MFW nie różni się niczym od praktyki prania pieniędzy przez mafię narkotykową i wprowadzania ich potem do obrotu jako legalnych. W tej sprawie wypowiadał się Bundesbank, który odmówił udzielenia takiej pożyczki.


3. Polska jest ósmym najbardziej zadłużonym krajem świata o bardzo małych aktywach zagranicznych, nie powinno się zmieniać struktury tych aktywów na bardziej niekorzystną dla siebie w tak trudnej sytuacji.


4. Włosi mają ulokowane w bankach, na giełdzie i w innych aktywach finansowych ponad 3 biliony euro, są w stanie sami spłacić swoje długi. Jest żenujące i nieakceptowalne, że nie spłacają sami swoich długów, tylko wyciągają łapę po pieniądze biedniejszych krajów.


5. Taka pożyczka łamie zasady którymi kieruje się NBP inwestując rezerwy dewizowe. Jeżeli rząd Polski chce udzielić pożyczki rządowi Włoch, za pośrednictwem MFW, to niech znajdzie te pieniądze w budżecie, albo sam pożyczy na rynku. Wtedy będzie to działanie zgodne z prawem, chociaż tak samo bezsensowne.
16-12-2011 10:59 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Punkt czwarty jest nieprawdziwy pl.wikipedia.org/wiki/Aktywa_finansowe
Reszta punktów nie wydaje się nawet być porządnymi argumentami.

Wracając do punktu czwartego - na giełdzie transakcje kupno-sprzedaż są dobrowolne. Nie spieniężysz swoich papierów, jeśli nie znajdziesz kupca. Spieniężanie "na siłę" skutkuje spadkiem wartości spieniężanej spółki - kończy się sprzedażą za 1/10 wartości, albo i mniej.

Albo wyjąłeś wypowiedź K.Rybińskiego (? pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Rybiński ) z kontekstu, albo on się zapędził lub została jego wypowiedź zmanipulowana. Sama informacja o wyprzedaży włoskiego majątku zniszczyłaby jego wartość (co najmniej dziesięciokrotnie by ona spadła), a co dopiero próba przeprowadzenia takiego przedsięwzięcia.

Pozdrawiam

Server and receiver are both blind.
16-12-2011 18:59 
 Ocena 1 na 1
gegebege (231 punktów)
(zablokowany)
>Wracając do punktu czwartego - na giełdzie transakcje kupno-sprzedaż są dobrowolne. Nie spieniężysz swoich papierów, jeśli nie znajdziesz kupca. Spieniężanie "na siłę" skutkuje spadkiem wartości spieniężanej spółki - kończy się sprzedażą za 1/10 wartości, albo i mniej.

W zasadzie masz rację. Weź tylko, proszę, pod uwagę, że

1) Niedawno zmuszono Greków do takiej ekspresowej prywatyzacji. Czy ktoś poza Grekami nad tym w Europie ubolewał? Nie słyszałem.
2) Ważna jest struktura włoskich aktywów. W szczególności, ile z nich to gotówka i krótkoterminowe lokaty, które łatwo upłynnić, a nie trzeba ich sprzedawać "za 1/10 wartości, albo i mniej".
3) Włosi nie muszą sprzedawać całego majątku, żeby ustabilizować swoją sytuację.
4) Jeśli mieliby się nie znaleźć chętni na włoskie papiery, to raczej nie będzie chętnych także do lewarowania operacji MFW, bo za nim stoją inne rządy, które są w sytuacji niewiele lepszej niż włoski. UE patrzyła z nadzieją na Chińczyków, ale ci wcale nie palą się do pomocy; Kanadyjczycy już odmówili wprost.

>Albo wyjąłeś wypowiedź K.Rybińskiego (? pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Rybiński ) z kontekstu, albo on się zapędził lub została jego wypowiedź zmanipulowana.

Ani nie wyjąłem jego wypowiedzi z kontekstu, ani on się nie zapędził, ani jego odpowiedź nie została zmanipulowana. Przeczytałem ją najpierw gdzie indziej, ale znalazłem ją też na jego blogu
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

>1) Niedawno zmuszono Greków do takiej ekspresowej prywatyzacji. Czy ktoś poza Grekami nad tym w Europie ubolewał? Nie słyszałem.
A co prywatyzowano? (Prócz wysepek.)
>2) Ważna jest struktura włoskich aktywów. W szczególności, ile z nich to gotówka i krótkoterminowe lokaty, które łatwo upłynnić, a nie trzeba ich sprzedawać "za 1/10 wartości, albo i mniej".
Nie wiem.
>3) Włosi nie muszą sprzedawać całego majątku, żeby ustabilizować swoją sytuację.
Nie wiem tego bez wiedzy o strukturze aktywów.
>4) Jeśli mieliby się nie znaleźć chętni na włoskie papiery, to raczej nie będzie chętnych także do lewarowania operacji MFW, bo za nim stoją inne rządy, które są w sytuacji niewiele lepszej niż włoski. UE patrzyła z nadzieją na Chińczyków, ale ci wcale nie palą się do pomocy; Kanadyjczycy już odmówili wprost.
Zależy jakie są warunki lewarowania.

>>Albo wyjąłeś wypowiedź K.Rybińskiego (? pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Rybiński ) z kontekstu, albo on się zapędził lub została jego wypowiedź zmanipulowana.
>Ani nie wyjąłem jego wypowiedzi z kontekstu, ani on się nie zapędził, ani jego odpowiedź nie została zmanipulowana. Przeczytałem ją najpierw gdzie indziej, ale znalazłem ją też na jego blogu
Wpis na blogu jest lekko żenujący, ale może się Pan Rybiński dostosowywał do warunków panujących na portalu, na którym publikował.

Pozdrawiam

Server and receiver are both blind.
Jaza (218 punktów)
Uhm. On nie mówi tutaj o sposobie uruchomienia tych środkow, od którego będzie zależeć ich realna wartość, bo w tej sytuacji nie jest to istotne. To nie jest próba spłacenia długu z dnia na dzień. Restrukturyzacja budżetu i planowe pozbywanie sie aktywów w zupełności Włochom wystarczy. Pozostałe argumenty sa oczywiscie rozsądne.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Przecież to Włosi robią. Więc, o co biega?
Im więcej przy tym robi się hałasu, tym wieksza szansa, że Włosi sobie NIE poradzą. A i tak moga nie poradzić, bo bezwład instytucji państwowych może sprawić, że będzie im szło zbyt wolno.

Pozdrawiam

Server and receiver are both blind.
Agnies (398 punktów)
Inaczej i najkrócej jak potrafię:

>Ogólnie wniosek jest taki. Jeśli byśmy zmniejszyli linię kredytową, to MFW zyskuje na tym tyle, o ile zmniejszyliśmy linię - 6 mld euro (a realnie chyba mniej, bo linia jest zamknięta, niewykorzystana, więc pewnie tylko procent tej kwoty przeznaczony na zabezpieczenie na wypadek otwarcia).

Bierzemy 6 mld oprocentowane rocznie na 3,5%. Za dysponowanie kwotą 6 mld euro płacimy rocznie 0,21 mld - to banał! Można jak chcą niektórzy ekonomiści skupywać nasze obligacje, można to i owo ALE w naszym przypadku rozważamy czy te pieniądze są tańsze od tych samych wyjętych z rezerw NBP. Ja tego nie wiem bo studiowałam fizykę a to jest portal wymiany wiedzy i liczę, że zaglądają tu osoby z wiedzą ekonomiczną, które są na tyle życzliwe by podzielić się komórką zawartości tego co mają w "małym palcu".

>Jeśli wpłacimy (lub tylko zagwarantujemy w odpowiedni sposób) te 6 mld euro dla MFW, to MFW zyskuje N x 6 mld euro, gdzie N to współczynnik wynikający z systemu kredytowego i mogący mieć w konkretnym przypadku wartość np 9 (nie wiem, ile dokładnie ma, zależy od sytuacji, na co kasa pójdzie) - czyli MFW zyskuje wtedy możliwość "stworzenia" 36 mld euro w razie potrzeby.

Prosze bardzo! Wpłacamy 6 mld euro, bez zbednych dyskusji. Biorą ? Nie interesuje mnie co sobie z nimi zrobią. Mogą je po stokroć przepuścić przez ksero a nie wpłynie to na omawiane tu zagadnienie najtańszego pozyskania potrzebnych Polsce 6 mld.

Wycofuję pytanie czy można z racji celu pożyczki negocjować z MFW obecne jej oprocentowanie - to potem.

Spodziewałabym się w tym wątku wyrażenia opinii na temat pośrednich skótków skorzystania z pieniędzy dostępnych na FCL - czy są takie(?), czy działanie jw naruszy wizerunek Państwa w oczach inwestorów(?), czy cokolwiek więcej istnieje (?) jako argument za tym by nie pozyskiwać pieniędzy tą drogą a zaakceptować obecne (inne) propozycje jako właściwsze?

   
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Rozważasz możliwości, czy wiesz, jak bedzie wyglądało deponowanie tych 6 mld?
Jak nie wiesz, to po co produkujesz tyle tekstu?

Pozdrawiam

Server and receiver are both blind.
Konowal (6291 punktów)
Jakby nie rozumować to Polska dopłaci, kwestia ile? to niestety nie będzie wiadomo bo nasz kreatywny księgowy tego nie powie, zaś oczywistą oczywistością jest że to nie politycy zapłacą tylko konsument ostateczny w tym i wielomilionowa rzesza emerytów i rencistów . Z tego punktu widzenia chłopaki z PiS prawdę mówili.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Maciej Feczko (285 punktów)
Witam,
z tego co się orientuje z przekazów mediów pożyczka dla MFW zostanie zrealizowana z rezerw zagranicznych NBP, czyli czyli część obligacji które posiada NBP warte 6 mld euro zostaną pożyczone na podobne oprocentowanie MWF. Tak więc dla przeciętnego zjadacza chleba jest to bez znaczenia. A co do obsługi lini kredytowej to jest około 40 mln euro rocznie.
Paweł Rek (rexus) (2343 punktów)
NBP nie może z oczywistych względów prawnych dawać rządowi pieniędzy, więc politycy uknuli na poczekaniu pomysł rodem z działalności mafijnej. Chcą wyprać jakieś 24 mld z jego rezerw wynoszących około 74 miliardy EURO.
Te 24 mld, będą jednocześnie własnością kilku instytucji i jak gdyby ich suma na rynku aktywów cudownie się pomnoży.
To genialny plan.
Rynki finansowe na pewno się uspokoją.

Politycy chcieliby dodrukować pieniędzy, bo kryzys nadprodukcji z którym mamy do czynienia taką logiczną kolej rzeczy wymusza.
Niestety taki jest ten świat. Albo puste półki, albo puste konta.
Hiperinflacja która nas czeka, bo innego wyjścia nie widzę, potrwa kilka lat.
W tym czasie, EU zamieni się w superpaństwo. Co jest zrozumiałe w aktualnych okolicznościach.
Niestety trzeba będzie wyrzucić z UE Grecję i Wielką Brytanię, bo to są agenci dolara USD, który tak długo się zasadzał na EURO aż mu się udało. Dolar jako główna waluta rezerwowa świata nie lubi konkurencji.
Ale my ich załatwimy. Skonstruujemy Stany Zjednoczone Europy. A komandosi z Gromu będą jak Marines.
Konowal (6291 punktów)
>Ale my ich załatwimy. Skonstruujemy Stany Zjednoczone Europy. A komandosi z Gromu będą jak Marines.
Tyle że już Gromu nie ma .........
Edit: A nie jeszcze jest - to może i Marines będą hahaha

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Konowal (6291 punktów)
Jakby nie księgować to od tego nie przybędzie realnych pieniędzy, zaś co najwyżej po całym zamieszaniu główny księgowy , który nie będzie Polakiem z oczywistych względów zapisze komu chce straty.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
konserwatysta2 (954 punktów)
Tak, czy siak, państwo opiekuńcze jest już bankrutem. Długu spłacić nie jesteśmy w stanie. Społeczeństwo się starzeje, co zmniejszy wzrost gospodarczy i nie będziemy mieli z kogo ściągnąć pieniędzy na zwiększającą się ilość emerytów.

Nie da się zbudować gospodarki na przerzucaniu pieniędzy z jednego miejsca na drugie, aby tylko komuś pomagać, coś wspierać itp.

Czarno to widzę. Jedyny ratunek to wprowadzenie normalnego kapitalizmu, zniesienie opieki socjalnej państwa i totalna deregulacja gospodarki, choćby tak jak rządów Wilczka.
Konowal (6291 punktów)
Są wyniki ze spisu powszechnego. 1,1 mln ludzi uciekło z "zielonej wyspy" za pracą w tej upadającej strefie euro którą niby musimy dofinansować 6 mld .....

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
sztejkat (4743 punktów)
A może zamiast zastanawiać się SKĄD pożyczyć zastanowić się CZY pożyczyć?

Przeciw tego rodzaju manewrom przemawia przede wszystkim:

1. Brak przedstawienia przez nasze środowiska polityczne wyliczeń ILE zyskamy/stracimy na tej operacji i ILE zyskamy/stracimy, jeśli od pożyczki się powstrzymamy. Dla tuzów ekonomii powinno to być dość proste i powinno, w co wierzę, dać się przedstawić obywatelom pod postacią konkretnych liczb. Ja tam zaś słyszę tylko bicie politycznej piany. Jeśli zaś my, jako obywatele, nie otrzymujemy niezbędnych do racjonalnej decyzji wyliczeń, wówczas oczywiście NIE MOŻEMY nikogo winić za niepowodzenie całej operacji. Jeśli zaś niepowodzenie nikomu z decydentów brzemiennych skutków nie przyniesie, wówczas jakąż mają oni motywację do rozsądnego działania?

2. Jak dotychczas wiele państw, przynajmniej wedle znanych mi informacji, złamało wiele z umów międzynarodowych dotyczących dyscypliny budżetowej, ingerencji państwa i temu podobnych. My zdaje się ich nie złamaliśmy. Elementarna sprawiedliwość nakazuje najpierw - albo co najwyżej równocześnie - WINNYCH naruszeń umów UKARAĆ, a ich OFIAROM pomagać. Nie słyszę jednak zbyt wielu głosów za tym, by kogokolwiek pociągać za owe naruszenia do odpowiedzialności. Troszkę przypomina to sytuację, w której pewna ciotka dała wujkowi kasę na mleko, wujek zaś miast mleka kupił wódeczkę i wprawiwszy się w stan radosnego upojenia wyciąga łapkę: "cioteczko, dajże na mleczko". Normalna prosta gospodyni potraktuje wujka wałkiem i sama pójdzie kupić mleko. W skali makro zaś proponuje się nam coś zupełnie innego.

Co zaś do magii kreatywnej księgowości - nie moja dziedzina, wypowiadać się nie będę. Jak dla mnie pieniądz ma formę materialną, jest go ile jest i z powietrza się nie bierze. Wszelkie zaś kredyty, pożyczki, obligacje i inne formy kreacji pieniądza... Prędzej czy później trzeba długi spłacić.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365