 |
Biskup: odpis 0,3 proc. dla Kościoła jest za niski Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-05-2012 16:33 | Mad Max (156 punktów) | Biskup: odpis 0,3 proc. dla Kościoła jest za niski
9 na 9 | wiadomosci(*)niski,1,5126080,wiadomosc.html Cytat:- Proponowany przez rząd odpis podatkowy 0,3 proc. na rzecz Kościoła jest za niski. Strona kościelna proponuje, by wynosił on 1 proc. - podkreślił podczas konferencji sekretarz Episkopatu Polski bp Wojciech Polak.
Bp Polak nawiązując do negocjacji strony kościelnej z rządową w sprawie likwidacji Funduszu Kościelnego i zastąpienia go odpisem podatkowym 0,3 proc., wyraził nadzieję, że obie strony "spotkają się w połowie drogi".
Pytany przez dziennikarzy, co zrobi Episkopat, jeśli strona rządowa będzie obstawała przy swojej propozycji, bp Polak odpowiedział, że jest ona nie do przyjęcia, gdyż wysokość odpisu "nie jest proporcjonalna do strat poniesionych przez Kościół". Dodał, że ma nadzieję, iż strona rządowa to zrozumie i dojdą do porozumienia w tej kwestii.
W piątek planowane jest kolejne spotkanie zespołów konkordatowych: rządowego i kościelnego. Rozmowy mają dotyczyć rządowej propozycji ws. likwidacji Funduszu Kościelnego i wprowadzenia w zamian możliwości odpisu 0,3 proc. podatku dochodowego na rzecz Kościołów i związków wyznaniowych. Te miałyby samodzielnie płacić składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne duchownych. Hmm, to chyba przestaje być śmieszne... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
12 na 12 | Kamil1838 (521 punktów) | >Hmm, to chyba przestaje być śmieszne... To nigdy nie było śmieszne. To jedna wielka masakra. Nie rozumiem jak to możliwe, że coś takiego dzieje się w państwie demokratycznym. Nie widzę najmniejszego powodu, żeby kościół dostał chociaż 1 grosz z podatków. Natomiast pazerność kościoła jest przerażająca.
|
|
 | 5 na 5 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > >Hmm, to chyba przestaje być śmieszne...> To nigdy nie było śmieszne. To jedna wielka masakra. Nie rozumiem jak to możliwe, że coś takiego dzieje się w państwie demokratycznym. Nie widzę najmniejszego powodu, żeby kościół dostał chociaż 1 grosz z podatków. Natomiast pazerność kościoła jest przerażająca.Biskup poczuł pismo nosem i wie że coś się święci. I nie jest to Pismo Święte.
|
|
13 na 13 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Cytat:Każdy milion, jaki państwo przekazuje Kościołowi, jest darem. Jeżeli Kościół te dary przyjmuje, powinien okazywać wdzięczność i pokorę. Za każdy dar - nawet jeśli zostanie on umniejszony. Podejmowanie się negocjowania daru jest czymś zupełnie niesłychanym. Protestowanie przeciwko ograniczaniu przywilejów, które mają charakter wyłącznie daru, jest wystarczającym powodem, żeby te wszystkie przywileje znieść. (prof. Jan Hartman, "Fakty i Mity" nr 17/2012) Przedstawiciele Kościoła głoszą publicznie kłamstwo, jakoby nie uzyskał on jeszcze zadośćuczynienia za mienie "zagrabione" mu w czasach PRL. Prawdopodobnie większość społeczeństwa nie zdaje sobie sprawy z tego, że Kościół łże jak najęty, dlatego mało kto podnosi tę kwestię. Mało kto wydaje się zdawać sobie sprawę, że organizacje wyznaniowe są traktowane niezgodnie z Konstytucją, bowiem każdy inny podmiot, który chce otrzymać od państwa zadośćuczynienie za utracone mienie, musi w tym celu wystąpić do sądu. Jeśli wygra sprawę sądową, to nigdy nie dostanie od państwa kamienicy w zamian za utraconą, fabryki w zamian za utraconą, ziemi w zamian za utraconą. A organizacje kościelne i owszem, ponadto nierzadko oprócz mienia nieruchomego dostają także pieniądze. Piszę organizacje kościelne, ale wiadomo, że dotyczy to w 99,99% przypadków Kościoła Katolickiego.
Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
|
|
3 na 3 | Nikiirl (101 punktów) |
> Hmm, to chyba przestaje być śmieszne...Skoro Rostowski taki hojny trzeba brać. Zakładamy Kościół Ateistów?
|
|
4 na 4 | Selanos (12869 punktów) | Z reguły narzekam na podatki, że za dużo i za wysokie, ale w tej jednej sprawie nie rozumiem jednego: dlaczego skarb państwa miałby tracić pieniądze na rzecz kościoła?
|
|
 | | niewiarygodny (524 punktów) | >Z reguły narzekam na podatki, że za dużo i za wysokie, ale w tej jednej sprawie nie rozumiem jednego: dlaczego skarb państwa miałby tracić pieniądze na rzecz kościoła? >
Równie dobrze można zapytać dlaczego piłkarskie euro organizowane jest za pieniądze podatnika?
Jeżeli uznajemy podatek dochodowy za dopuszczalny, bo problem leży trochę wcześniej. Podoba mi się to, że już cokolwiek można wybrać, tzn. gdzie idą nasze pieniądze. Propozycja chyba RPP jest według mnie najlepsza 2,5% na dowolną organizację czyli np. na konkretny klub sporotowy, kościół, hospicjum, dom dziecka, czy schronisko dla zwierząt, to jest według mnie bardzo dobre rozwiązanie.
|
|
|  | 2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | >Jeżeli uznajemy podatek dochodowy za dopuszczalny, bo problem leży trochę wcześniej. Podoba mi się to, że już cokolwiek można wybrać, tzn. gdzie idą nasze pieniądze. Propozycja chyba RPP jest według mnie najlepsza 2,5% na dowolną organizację czyli np. na konkretny klub sporotowy, kościół, hospicjum, dom dziecka, czy schronisko dla zwierząt, to jest według mnie bardzo dobre rozwiązanie.
To żadne rozwiązanie, dlaczego mam to robić w formie podatku? Żeby moje pieniądze przeszły przez ręce urzędników, co spowoduje, że trochę ich ubędzie? Jak chce komuś coś dać, to wolę to zrobić bez pośredników którzy kosztują.
|
|
| |  | 2 na 4 | niewiarygodny (524 punktów) | >>Jeżeli uznajemy podatek dochodowy za dopuszczalny, bo problem leży trochę wcześniej. Podoba mi się to, że już cokolwiek można wybrać, tzn. gdzie idą nasze pieniądze. Propozycja chyba RPP jest według mnie najlepsza 2,5% na dowolną organizację czyli np. na konkretny klub sporotowy, kościół, hospicjum, dom dziecka, czy schronisko dla zwierząt, to jest według mnie bardzo dobre rozwiązanie. >To żadne rozwiązanie, dlaczego mam to robić w formie podatku? Żeby moje pieniądze przeszły przez ręce urzędników, co spowoduje, że trochę ich ubędzie? Jak chce komuś coś dać, to wolę to zrobić bez pośredników którzy kosztują. >
Zgadzam się, również jestem za likwidacją niemal całej administracji państwowej oraz prywatyzacji.
Jednak w formacie takiego państwa w jakim obecnie żyjemy, jeżeli państwo nakłada na mnie karę finansową za to że pracuje, czyli podatek dochodowy, wolę wybrać gdzie te ukradzione pieniądze pójdą. Przecież jak pomyśle, że moje pieniądze idą na zasiłek dla bezrobotnych to szlag jasny mnie trafia. Jak można dawać człowiekowi pieniądze za lenistwo? Każdy człowiek ma 18scie lat na to aby wydumać jakie ma zdolności, które pozwolą mu przeżyć w świecie opanowanym przez pieniądz. Po części jest to wina systemu szkolnictwa, który promuje wiedzę nieprzydatną do pracy.
|
|
| | |  | 4 na 6 | maciejo (3492 punktów) | >>>Jeżeli uznajemy podatek dochodowy za dopuszczalny, bo problem leży trochę wcześniej. Podoba mi się to, że już cokolwiek można wybrać, tzn. gdzie idą nasze pieniądze. Propozycja chyba RPP jest według mnie najlepsza 2,5% na dowolną organizację czyli np. na konkretny klub sporotowy, kościół, hospicjum, dom dziecka, czy schronisko dla zwierząt, to jest według mnie bardzo dobre rozwiązanie. >>To żadne rozwiązanie, dlaczego mam to robić w formie podatku? Żeby moje pieniądze przeszły przez ręce urzędników, co spowoduje, że trochę ich ubędzie? Jak chce komuś coś dać, to wolę to zrobić bez pośredników którzy kosztują. >> >Zgadzam się, również jestem za likwidacją niemal całej administracji państwowej oraz prywatyzacji. >Jednak w formacie takiego państwa w jakim obecnie żyjemy, jeżeli państwo nakłada na mnie karę finansową za to że pracuje, czyli podatek dochodowy, wolę wybrać gdzie te ukradzione pieniądze pójdą. Przecież jak pomyśle, że moje pieniądze idą na zasiłek dla bezrobotnych to szlag jasny mnie trafia. Jak można dawać człowiekowi pieniądze za lenistwo.
Populizm! Po pierwsze nie zawsze za lenistwo, po drugie te pieniądze i tak są żałosne. Nie mówiąc o tym, ze z budżetu płaci się także lekarzom, nauczycielom, wojsku, policji, urzędnikom, itp, itd. Szczerze mówiąc wolałbym żeby cała wartość tych pieniędzy oddać bezrobotnym niż księżom. Co niby oni robią? Pasożytują na społeczeństwie, dzielą je, utrudniają postęp, szerzą ksenofobie i nietolerancje. Kościół zresztą dość się już nakradł i dziwie się, że ktokolwiek jeszcze może uznawać ich za patriotów i wierzyć w te brednie o miłości kleru do ojczyzny.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) |
>Populizm! Po pierwsze nie zawsze za lenistwo, po drugie te pieniądze i tak są żałosne.
Fakt... a należy się przecież, jak psu zupa, dwukrotna średnia pensja. Też się dziwię, jak można tak małe zasiłki wypłacać. Jestem oburzony!
> Nie mówiąc o tym, ze z budżetu płaci się także lekarzom, nauczycielom, wojsku, policji, urzędnikom, itp, itd.
I oni też za mało dostają. Proponuję natychmiast podwyższyć podatki i jednocześnie wypłaty w budżetówce. Bo inaczej protest! I już!
> Szczerze mówiąc wolałbym żeby cała wartość tych pieniędzy oddać bezrobotnym niż księżom.
Ja bym tych grup nie rozgraniczał.... ale to tylko moje skromne zdanie...
> Co niby oni robią? Pasożytują na społeczeństwie, dzielą je, utrudniają postęp, szerzą ksenofobie i nietolerancje. Kościół zresztą dość się już nakradł i dziwie się, że ktokolwiek jeszcze może uznawać ich za patriotów i wierzyć w te brednie o miłości kleru do ojczyzny.
Kościół to sprytna i - prawdę mówiąc - najinteligentniejsza organizacja wszechczasów. Nie ma takiej drugiej na świecie. Z żalem przyznaję.... Ale zbliża się powoli jej koniec. Znaczy, że ogólna inteligencja reszty społeczeństwa powoli, ale systematycznie rośnie. Nie dziw więc, że organizacja kościelna przez wieki wiedziała co robi utrudniając postęp. Ostatnio ta działalność wymknęła się z ich rąk i już nie ma odwrotu...
A podsumowując całą moją wypowiedź: każdy powinien zarabiać przez swoją pożyteczność dla społeczeństwa, a nie będąc jego pasożytem. I pewne wyjątki nie powinny zaburzać tej reguły ani stawać się odwrotną regułą, jak dzieje się to w Polsce i Europie oraz krajach ciążących w jej kierunku. Bo to się z czasem zawali.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | >jak psu zupa Ja tylko w kwestii formalnej - psy nie jadają zup i nie zupa psu się należy. Psu należy się buda.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | DyktaFon (9281 punktów) | >>jak psu zupa >Ja tylko w kwestii formalnej - psy nie jadają zup i nie zupa psu się należy. Psu należy się buda.
Natychmiast skonsultowałem to zagadnienie z moim psem. I poparł moją wersję!
Choć przyznaję, że może nie być całkiem obiektywny, bo zje wszystko, co mu się podsunie (a nawet więcej...), natomiast buda stoi pusta - korzysta z pomieszczeń swojego pana.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | > Natychmiast skonsultowałem to zagadnienie z moim psem. I poparł moją wersję!> Choć przyznaję, że może nie być całkiem obiektywny, bo zje wszystko, co mu się podsunie (a nawet więcej...), natomiast buda stoi pusta - korzysta z pomieszczeń swojego pana.Pomyślmy... to będzie podatek od darowizny za zupę, od nieruchomości za budę i czy pies jest zameldowany?
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) |
> Pomyślmy... to będzie podatek od darowizny za zupę, od nieruchomości za budę i czy pies jest zameldowany?  Oczywiście, że pies jest, że zameldowany!... ...tylko ja nie...
|
|
| | | | |  | | maciejo (3492 punktów) | >>Populizm! Po pierwsze nie zawsze za lenistwo, po drugie te pieniądze i tak są żałosne. >Fakt... a należy się przecież, jak psu zupa, dwukrotna średnia pensja. Też się dziwię, jak można tak małe zasiłki wypłacać. Jestem oburzony!
Nie mówię o tym, ze zasiłki mają być nie wiadomo jak wysokie. Rolą zasiłku dla bezrobotnych powinno być czasowe umożliwienie przeżycia póki ktoś nie znajdzie pracy. Nie może być tak, że człowiek jest spychany na margines i nagle znajduje się w nędzy bo nie ma zatrudnienia. Pamiętajmy, że zasiłki są przyznawane nie wszystkim bezrobotnym i tylko czasowo. Przy obecnych kosztach życia ich wartość jest śmieszna. Inną sprawą jest natomiast to, że urzędy pracy nie wywiązują się ze swojej roli pośrednictwa w zatrudnieniu. Urzędnicy tylko korzystają z bazy firm, która im złoży ofertę i nawet pracuj.pl czy czegoś podobnego się im nie chce przejrzeć. Wydaje mi się, ze gdyby je zreformować albo w ogóle zlikwidować i zastąpić profesjonalnymi agencjami pośrednictwa dostęp do miejsc pracy szybko by wzrósł.
>> Nie mówiąc o tym, ze z budżetu płaci się także lekarzom, nauczycielom, wojsku, policji, urzędnikom, itp, itd. >I oni też za mało dostają. Proponuję natychmiast podwyższyć podatki i jednocześnie wypłaty w budżetówce. Bo inaczej protest! I już!
Mało dostają ale nie powinno się podwyższać podatków. W naszym systemie są ukryte ogromne zasoby finansowe, tylko że są marnowane wskutek rozbudowanej, niedołężnej administracji i całej masy pośredników nimi obracającymi.
>> Szczerze mówiąc wolałbym żeby cała wartość tych pieniędzy oddać bezrobotnym niż księżom. >Ja bym tych grup nie rozgraniczał.... ale to tylko moje skromne zdanie...
W sumie racja;]
>> Co niby oni robią? Pasożytują na społeczeństwie, dzielą je, utrudniają postęp, szerzą ksenofobie i nietolerancje. Kościół zresztą dość się już nakradł i dziwie się, że ktokolwiek jeszcze może uznawać ich za patriotów i wierzyć w te brednie o miłości kleru do ojczyzny. >Kościół to sprytna i - prawdę mówiąc - najinteligentniejsza organizacja wszechczasów. Nie ma takiej drugiej na świecie. Z żalem przyznaję.... Ale zbliża się powoli jej koniec. Znaczy, że ogólna inteligencja reszty społeczeństwa powoli, ale systematycznie rośnie. Nie dziw więc, że organizacja kościelna przez wieki wiedziała co robi utrudniając postęp. Ostatnio ta działalność wymknęła się z ich rąk i już nie ma odwrotu...
Mam nadzieje, że doczekam czasów, w których ta zbrodnicza organizacja raz na zawsze odjedzie do historii. Im szybciej upadnie tym lepiej dla świata.
>A podsumowując całą moją wypowiedź: każdy powinien zarabiać przez swoją pożyteczność dla społeczeństwa, a nie będąc jego pasożytem. I pewne wyjątki nie powinny zaburzać tej reguły ani stawać się odwrotną regułą, jak dzieje się to w Polsce i Europie oraz krajach ciążących w jej kierunku. Bo to się z czasem zawali.
Generalnie się zgadzam. Natomiast pewne świadczenia muszą być. Człowiek nie może lądować w slamsie z powodu utraty pracy i niemożności jej znalezienia. Nie mniej zarówno wysokość, jak i czas trwania tych świadczeń powinny zmuszać do szukania pracy.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | niewiarygodny (524 punktów) | >Populizm! Po pierwsze nie zawsze za lenistwo, po drugie te pieniądze i tak są żałosne.
Pieniędzy nie można dawać za nic, to nie daje motywacji do szukania pracy. Jedyne co może zrobić państwo, aby nie zepsuć (pod względem gospodarczym) takiego człowieka to dać wędkę a nie rybę.
|
|
|  | 2 na 2 | maciejo (3492 punktów) | >>Z reguły narzekam na podatki, że za dużo i za wysokie, ale w tej jednej sprawie nie rozumiem jednego: dlaczego skarb państwa miałby tracić pieniądze na rzecz kościoła? >> >Równie dobrze można zapytać dlaczego piłkarskie euro organizowane jest za pieniądze podatnika? >Jeżeli uznajemy podatek dochodowy za dopuszczalny, bo problem leży trochę wcześniej. Podoba mi się to, że już cokolwiek można wybrać, tzn. gdzie idą nasze pieniądze. Propozycja chyba RPP jest według mnie najlepsza 2,5% na dowolną organizację czyli np. na konkretny klub sporotowy, kościół, hospicjum, dom dziecka, czy schronisko dla zwierząt, to jest według mnie bardzo dobre rozwiązanie.
To jest beznadziejny pomysł. Mamy deficyt budżetowy, a jeszcze chcą dalej skarb państwa okradać? Nie stać Polski na takie rozdawnictwo. Kościół powinien być finansowany przez wiernych i to w formie dodatkowej opłaty, a nie kolejnego uszczuplenia kasy państwa. Budżet powinien jedynie zapewniać kasę na utrzymanie zabytków będących w rękach kościoła i nic poza tym!
|
|
| |  | 4 na 6 | Selanos (12869 punktów) | >To jest beznadziejny pomysł. Mamy deficyt budżetowy, a jeszcze chcą dalej skarb państwa okradać? Nie stać Polski na takie rozdawnictwo. Kościół powinien być finansowany przez wiernych i to w formie dodatkowej opłaty, a nie kolejnego uszczuplenia kasy państwa. Budżet powinien jedynie zapewniać kasę na utrzymanie zabytków będących w rękach kościoła i nic poza tym!
Jednak należy przyznać KrK, że to niezwykle zdolna instytucja. Skarb państwa okrada społeczeństwo tylko raz, narzucając podatki na wszystko i za wszystko, kościół okrada społeczeństwo dwa razy - bezpośrednio i poprzez skarb państwa.
Podziwiam.
|
|
| |  | 1 na 1 | Nikiirl (101 punktów) |
>To jest beznadziejny pomysł. Mamy deficyt budżetowy, a jeszcze chcą dalej skarb państwa okradać? Nie stać Polski na takie rozdawnictwo. Kościół powinien być finansowany przez wiernych i to w formie dodatkowej opłaty, a nie kolejnego uszczuplenia kasy państwa. Budżet powinien jedynie zapewniać kasę na utrzymanie zabytków będących w rękach kościoła i nic poza tym! >
Zgadzam się w 100%, jednak trudno mieć pretensje do Kościoła, że patrzy swego. Każda firma, w tym handlująca obietnicą zbawienia, dąży do pomnażenia majątku i Krk nie jest tu wyjątkiem. Jeśli do kogoś zgłaszać pretensje to wyłącznie do polityków od prawej do lewej strony, którzy na taki stan rzeczy pozwalają. Komisja Majątkowa mienie zwróciła i wraz z zakończeniem jej misji należało znieść Fundusz kościelny, który był rekompensatą za utracone przez Kościoły po wojnie, a odzyskane z pomocą KM dobra. Głupio brać odszkodowanie za zwrócone już mienie, więc zamienia się je na odpis od podatku. Dlaczego jednak w zbieraniu datków Urzędy Skarbowe mają wyręczać Kościoły, tego podobnie jak Ty nie rozumiem. Zastanawiam się też, jak proponowany religijny podatek ma się do konstytucyjnego prawa o równości obywateli? Odpisu będą mogli dokonać wyłącznie wierzący, a więc ich udział w dochodach budżetu będzie o 0,3 czy tam 1% mniejszy, niż wolnomyślicieli. To jawna dyskryminacja! Z dwojga złego, prościej i sprawiedliwiej byłoby nieco zmodyfikować istniejące obecnie prawo do odpisu 1% na rzecz organizacji pożytku publicznego . Wystarczy rozszerzyć je o związki wyznaniowe, a ich próg nieco podnieść.
|
|
|  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >.. 2,5% na dowolną organizację Dlaczego nie na OPP? Niechby kościoły czy schroniska wpierw się postarały o spełnienie warunków użyteczności publicznej (np. organ kontroli niezależny od zarządu) i wtedy proszę bardzo. Swoją drogą 2,5% z PIT-ów to około miliarda, co daje mniej więcej 50zł na podatnika. Nie są to wielkie kwoty - cała dyskusja między 0,3% a 1% oscyluje wokół kilku(nastu) złotych rocznie per capita - bardziej chodzi tu chyba o zasadę. >.. to jest według mnie bardzo dobre rozwiązanie. Może bardziej demokratyczna byłaby możliwość odliczenia od podatku jednakowej kwoty dla wszystkich (np. 50zł)? Nie widać specjalnych powodów, dla których organizacje faworyzowane akurat przez bogatszych miałyby mieć większe wpływy, chyba że mowa o organizacjach obliczonych głównie na biznes.
|
|
| |  | | niewiarygodny (524 punktów) | >Może bardziej demokratyczna byłaby możliwość odliczenia od podatku jednakowej kwoty dla wszystkich (np. 50zł)? > Nie widać specjalnych powodów, dla których organizacje faworyzowane akurat przez bogatszych miałyby mieć większe wpływy, chyba że mowa o organizacjach obliczonych głównie na biznes.
No przepraszam, ale mamy demokrację, skoro każdy 50zł to każdy płaci 2000zł podatku dochodewgo rocznie. Równość to równość. Przecież nie ma nawet demokracji procentowej, dlaczego z tytułu, że jestem inteligentny, mam dobry biznes i napędzam gospodarkę a w nagrodę wchodzę na jeszcze wyższy próg podatkowy! to jest po pierwsze jawna dyskryminacja, złodziejstwo i co najgorsze głupota, po pierwsze dlatego, że hamuje wzrost gospodarczy, a po drugie co robi z pieniędzmi osoba bogata? Część wydaje a część inwestuje aby pracowały. Zabierając te pieniądze znowu cierpią na tym gospodarka czyli wszyscy. Jeżeli chcemy żyć w systemie janosikowym i dajemy społeczne przyzwolenie na powszechną karę za pracę, to zróbmy to tak, aby dawało to nam korzyści a nie straty. Np. możliwość odliczania od podatku dochodowego towarów zakupionych u polskich przedsiębiorstw (chodzi o to aby pieniądze szły tylko w polską gospodarkę). Podatek dochodowy hamuje całą gospodarkę, gdyby tylko wprowadzić podatek dochodowy na jedynym akceptowalnym moralnie poziomie czyli 10% tzw. średniowieczna dziesięcina. Do polski przeniosła by się połowa korporacji i fabryk z całej europy. W interesie gospodarki jest imigracja ludzi bogatych do Polski, aby zakładali fabryki i dawali miejsca pracy, oraz będą dużo kupować, ponieważ są bogaci i koło się zamyka. To daje realne zyski dla wszystkich. Dlatego trzeba dbać o ludzi bogatych.
Polsce przyjęło się aby "hodować" ludzi wykształconych, aby za 20 lat udało im się rozwinąć firmę na 40 osób. Po co czekać te 20 lat, skoro można przywieźć z zagranicy już rozkręcony biznes i od razu czerpać z tego zyski. Najlepszą motywacją do pracy byłby podatek dochodowy regresywny im lepiej zarabiasz tym mniej płacisz. To dodałoby efekt motywujący.
Cała ta debata na temat podatku dochodowego przypomina mi dyskusję, jaki bóg byłby najlepszy? Oczywiście jedyną słuszną odpowiedzią jest żaden.
|
|
| | |  | | setarkos (10757 punktów) | > >Może bardziej demokratyczna byłaby możliwość odliczenia od podatku jednakowej kwoty dla wszystkich (np. 50zł)?> > Nie widać specjalnych powodów, dla których organizacje faworyzowane akurat przez bogatszych miałyby mieć większe wpływy, chyba że mowa o organizacjach obliczonych głównie na biznes.> No przepraszam,Nie ma za co  > ale mamy demokrację, skoro każdy 50zł to każdy płaci 2000zł podatku dochodowego rocznie. Równość to równość.To ja przepraszam - co innego równość personalna (jeden głos na obywatela - czy to bezdomny pijak, czy profesor socjologii), a co innego nierówność finansowa. Nie może być w szczególności tak, by np. właściciel koncernu paliwowego o dochodach tysiąckrotnie wyższych od średniej krajowej, miał tysiąckrotnie większy wpływ na kształtowanie polityki (wystarczy, że ma wpływy ekonomiczne), ponieważ nie wiadomo czy jest choćby stukrotnie lub dziesięciokrotnie mądrzejszy od wspomnianego profesora. > Przecież nie ma nawet demokracji procentowej, dlaczego z tytułu, że jestem inteligentny, mam dobry biznes i napędzam gospodarkę a w nagrodę wchodzę na jeszcze wyższy próg podatkowy!Wchodzenie na wyższy próg jest chyba niekonieczne - sporo moich znajomych płaci po prostu podatek liniowy (ja nie, bo wyższy próg, zapewne z powodu małej inteligencji lub słabego biznesu, rzadko przekraczam). > .. co robi z pieniędzmi osoba bogata? Część wydaje a część inwestuje aby pracowały.Tak. Tyle że to nie sam pieniądz pracuje, lecz pożądający go człowiek. > .. Np. możliwość odliczania od podatku dochodowego towarów zakupionych u polskich przedsiębiorstw (chodzi o to aby pieniądze szły tylko w polską gospodarkę).Moim zdaniem słusznie. Nie miałoby żadnego sensu faworyzowanie pozapolskich inwestycji w Polsce - jeśli cokolwiek chronić, to rodzimą gospodarkę. Pozostaje tylko pytanie czy "polskie przedsiębiorstwo" to: - płacące podatki w Polsce (choćby z nieznanego kapitału), - działające na terenie Polski (choćby z siedzibą gdzie indziej), - mające większościowy kapitał w polskich 'rękach' (choćby działało poza Polską)? > Podatek dochodowy hamuje całą gospodarkę, gdyby tylko wprowadzić podatek dochodowy na jedynym akceptowalnym moralnie poziomie czyli 10% tzw. średniowieczna dziesięcina.A może pokusić się o zastępowanie PIT-u podatkiem obrotowym - procentowo wielekroć niższym, a efektywnie zachowującym wpływy do budżetu - by w efekcie całkiem zlikwidować podatek od dochodu? Producenci i usługodawcy relatywnie zyskaliby wtedy (względem czerpiących zyski z szybkiego obrotu pustym kapitałem). Dziś podobny podatek płacą tzw. ryczałtowcy - tyle że od handlu 3% a od produkcji 5,5%, zamiast odwrotnie! > W interesie gospodarki jest imigracja ludzi bogatych do Polski, aby zakładali fabryki i dawali miejsca pracyA czy nie dojdzie do tego, że wszyscy będziemy pracować dla obcego kapitału i przestaniemy być właścicielami we własnym kraju? Może lepiej kształcić młodzież tak, by potrafiła budować fabryki i nimi zarządzać, a nie tylko umiejętnie pracować dla innych? > .. podatek dochodowy regresywny - im lepiej zarabiasz tym mniej płacisz. To dodałoby efekt motywujący.Trochę to już pomysł ze skraju fantazji  (choć w praktyce większość obciążeń podatkowych faktycznie ponoszą nienajbogatsi) - pozostańmy może przy idei minimalizowania podatku liniowego, którego niewielką częścią pogłówną dysponowaliby sami podatnicy. > .. Cała ta debata na temat podatku dochodowego przypomina mi dyskusję, jaki bóg byłby najlepszy? Oczywiście jedyną słuszną odpowiedzią jest żaden.Ciekawe porównanie - czy w takiej sytuacji PIT powinien dotyczyć co najwyżej wierzących, zaś ateiści korzystaliby z pełnego zwolnienia?
|
|
| | | |  | | niewiarygodny (524 punktów) | > To ja przepraszam - co innego równość personalna (jeden głos na obywatela - czy to pijak, czy profesor socjologii), a co innego nierówność finansowa.> Nie może być w szczególności tak, by np. właściciel koncernu paliwowego o dochodach tysiąckrotnie wyższych od średniej krajowej, miał tysiąckrotnie większy wpływ na kształtowanie polityki (wystarczy, że ma wpływy ekonomiczne), ponieważ nie wiadomo czy jest choćby stukrotnie lub dziesięciokrotnie mądrzejszy od wspomnianego profesora.Po pierwsze jakie wpływy polityczne? Jeżeli chce 2,5% odpisać na partię polityczną czy schronisko i tak może to zrobić z pieniędzy po odliczeniu podatku, jeszcze trochę ich zostaje  > Wchodzenie na wyższy próg jest chyba niekonieczne - sporo moich znajomych płaci po prostu podatek liniowy (ja nie, bo wyższy próg, zapewne z powodu małej inteligencji lub słabego biznesu, rzadko przekraczam).No widzisz, ja np. nie mogę wybrać liniowego i w połowie roku przechodzę na wyższy próg. > Tak. Tyle że to nie sam pieniądz pracuje, lecz pożądający go człowiek.Jeżeli wrzucasz pieniądze na giełdę czy na lokatę to w jaki sposób pracujesz? > Moim zdaniem słusznie. Nie miałoby żadnego sensu faworyzowanie pozapolskich inwestycji w Polsce - jeśli cokolwiek chronić, to rodzimą gospodarkę.> Pozostaje tylko pytanie czy "polskie przedsiębiorstwo" to:> - płacące podatki w Polsce (choćby z nieznanego kapitału),> - działające na terenie Polski (choćby z siedzibą gdzie indziej),> - mające większościowy kapitał w polskich 'rękach' (choćby działało poza Polską)?Kształcenie ludzi młodych wymaga czasu plus, muszą się oni najpierw dorobić potem otwierają coś własnego. Ilu ludzi po studiach zakłada od razu własną firmę? 5%? Jeżeli zrobimy korzystne warunki do inwestowania w Polsce, np. poprzez odliczanie od podatku produktów Polskich (nie wiem do końca który z tych 3 przykładów jest właściwy, tzn. opłacalny dla gospodarki, tylko taki nas interesuje) człowiek z kapitałem przyjedzie do Polski postawi fabrykę, a 50% tego co zarobi wyda w Polsce albo zainwestuje w polską firmę. Plusy są takie, że są miejsca pracy, gospodarka się rozwija, koszty zbudowania fabryki i funkcjonowanie fabryki też rozwija Polską gospodarkę, a tylko połowa jego zysku wylatuje z kraju. Przecież to jest paranoją, jeżeli kupuje w Polsce na polskiej ziemi polski dom muszę zarobić o 1/3 więcej niż cena domu, aby zapłacić podatek dochodowy. Jeżeli nie będzie trzeba płacić podatku dochodowego np. kupując dom, w Kołobrzegu powstanie drugie Monte Carlo. > A czy nie dojdzie do tego, że wszyscy będziemy pracować dla obcego kapitału i przestaniemy być właścicielami we własnym kraju?A jaka to jest różnica? Dlaczego nie sprzedamy w końcu PKP deutsche bahnowi, co z tego, że pieniądze będą wypływały z Polski, ale będziemy mieli normalną kolej 3 razy szybszą niż obecnie. Jakie poniesiemy na tym straty? Przecież do kolei trzeba dopłacać co roku z budżetu, a tak będziemy mieli kasę za sprzedaż i dzierżawę terenów pod torowiska. Rozumiem, że jesteś spośród tych co robią zakupy tylko w rodzimej biedronce a lidla omijasz szerokim łukiem  > Trochę to już pomysł ze skraju fantazji (choć w praktyce większość obciążeń podatkowych faktycznie ponoszą nienajbogatsi) - pozostańmy może przy idei minimalizowania podatku liniowego, którego pogłówną częścią dysponowaliby sami podatnicy.Zgadzam się, że to jedynie moja fanstazja  Ludziom wydaje się, że jak bogaty omija płacenie podatku to ich okrada (skarb państwa czyli wszystkich płacących podatki). A tak naprawdę ma to dla nich (ogółu) więcej korzyści niż strat. > Ciekawe porównanie - czy w takiej sytuacji PIT powinien dotyczyć co najwyżej wierzących, zaś ateiści korzystaliby z pełnego zwolnienia?Heh oczywiście nie o to mi chodziło. Po prostu skoro wiemy że coś jest błędne w ogóle, to nie ma zbytnio sensu rozmowa o szczegółach.
|
|
| | | | |  | | setarkos (10757 punktów) | > .. Jeżeli chce 2,5% odpisać na partię polityczną czy schronisko i tak może to zrobić z pieniędzy po odliczeniu podatku, jeszcze trochę ich zostaje Jasne, że ze środkami po opodatkowaniu może zrobić co zechce (choć finansowanie partii politycznych podlega pewnym ograniczeniom). Chodzi tylko o ew. uniknięcie takiego mechanizmu, że bogatsi wspierają organizacje sprzyjające bogatszym, przez co stają się one mocniejsze i tym skuteczniej reprezentują wolę bogatszych, co prowadzi do pełnego uzależnienia polityki od biznesu, czyli do zniknięcia demokracji lub pozostawienia jej roli co najwyżej fasadowej. Podtrzymuję tezę odpisu po równo. > Jeżeli wrzucasz pieniądze na giełdę czy na lokatę to w jaki sposób pracujesz?W żaden. To coś w rodzaju kołaczy bez pracy (ale ktoś je jednak wypieka). Chyba nadal praca pozostaje większą wartością niż rentierstwo. Dlatego Jankesi są zadłużeni u Chińczyków a nie odwrotnie i tylko terrorystyczna armia chroni ich przed upadłością. > Jeżeli zrobimy korzystne warunki do inwestowania w Polsce, np. poprzez odliczanie od podatku produktów Polskich (..) Dlaczego nie sprzedamy w końcu PKP deutsche bahnowiW końcu ma być istotne, że wagon polski, czy to bez różnicy? > Rozumiem, że jesteś spośród tych co robią zakupy tylko w rodzimej biedronce a lidla omijasz szerokim łukiem Haha. Gdybyż to było dziś wiadomo któremu kapitaliście daję zarobić, albo kogo obsobaczyć za nadgniłe pomidory.. > .. jak bogaty omija płacenie podatku to ich okrada (skarb państwa czyli wszystkich płacących podatki). A tak naprawdę ma to dla nich (ogółu) więcej korzyści niż strat.Trudno zaprzeczyć w sytuacji rosnącego deficytu budżetowego, że w pewnym sensie karmimy dziurę. Powinien być ustawowy zakaz zadłużania się skarbu państwa.
|
|
| | | | | |  | | niewiarygodny (524 punktów) | >Jasne, że ze środkami po opodatkowaniu może zrobić co zechce (choć finansowanie partii politycznych podlega pewnym ograniczeniom). Chodzi tylko o ew. uniknięcie takiego mechanizmu, że bogatsi wspierają organizacje sprzyjające bogatszym, przez co stają się one mocniejsze i tym skuteczniej reprezentują wolę bogatszych, co prowadzi do pełnego uzależnienia polityki od biznesu, czyli do zniknięcia polityki lub pozostawienia jej roli co najwyżej fasadowej. Podtrzymuję tezę odpisu po równo. A ja wciąż się nie zgadzam, jeżeli właściciel firmy X przeznaczy pieniądze na taką partię polityczną, której program będzie sprzyjał rozwojowi tej właśnie firmy, w czym widzisz problem? Jak widać nie trzeba mieć dotacji z budżetu, aby wejść do sejmu (RPP), więc to że jedna partia jest bogatsza i zrobi więcej spotów o niczym nie świadczy. Wolisz finansowanie partii polityczych z budżetu czy z 2,5%?
Chyba nadal praca pozostaje większą wartością niż rentierstwo. Dlatego Jankesi są zadłużeni u Chińczyków a nie odwrotnie i tylko terrorystyczna armia chroni ich przed upadłością. Dlatego bo to od jakiegoś czasu państwo socjalne, w przeciwieństwie do chin, które są najprężniej rozwijającym się gospodarczo krajem.
>>Jeżeli zrobimy korzystne warunki do inwestowania w Polsce, np. poprzez odliczanie od podatku produktów Polskich (..) Dlaczego nie sprzedamy w końcu PKP deutsche bahnowi >W końcu ma być istotne, że wagon polski, czy to bez różnicy? Nie rozumiem pytania. PKP ani nie działa dobrze ani nie przynosi zysków, jeżeli zostanie sprzedanie przyniesie zysk i będzie dobrze działać, co z tego że będą jeździć niemieckie pociągi po wydzierżawionych terenach, na których są tory? Niemieckie samochody na drogach też ci przeszkadzają?
>Powinien być ustawowy zakaz zadłużania się skarbu państwa. Z tym się zgadzam w 100%.
|
|
2 na 2 | Pa1ryk (1539 punktów) | Czyli oszczędności w wersji przewidzianej dla KK oznaczają, że dostaną od państwa więcej tylko do innej kieszeni. Fajnie, szkoda, że taka sama zasada nie dotyczy studentów. Cytat:Pytany przez dziennikarzy, co zrobi Episkopat, jeśli strona rządowa będzie obstawała przy swojej propozycji, bp Polak odpowiedział, że jest ona nie do przyjęcia, gdyż wysokość odpisu "nie jest proporcjonalna do strat poniesionych przez Kościół". Dodał, że ma nadzieję, iż strona rządowa to zrozumie i dojdą do porozumienia w tej kwestii. Jaśnie pan biskup jest oburzony. Jak to tak? Rząd próbuje rozporządzać pieniędzmi bez zgody episkopatu? Skandal! Po prostu szlag mnie trafia jak coś takiego widzę.
|
|
 | | Nikiirl (101 punktów) | > Czyli oszczędności w wersji przewidzianej dla KK oznaczają, że dostaną od państwa więcej tylko do innej kieszeni. Fajnie, szkoda, że taka sama zasada nie dotyczy studentów.> Cytat:Pytany przez dziennikarzy, co zrobi Episkopat, jeśli strona rządowa będzie obstawała przy swojej propozycji, bp Polak odpowiedział, że jest ona nie do przyjęcia, gdyż wysokość odpisu "nie jest proporcjonalna do strat poniesionych przez Kościół". Dodał, że ma nadzieję, iż strona rządowa to zrozumie i dojdą do porozumienia w tej kwestii. > Jaśnie pan biskup jest oburzony. Jak to tak? Rząd próbuje rozporządzać pieniędzmi bez zgody episkopatu? Skandal!> Po prostu szlag mnie trafia jak coś takiego widzę.> Wg kościelnych statystyk ( www.iskk.pl) z 2010r. 95,8% Polaków jest katolikami. Założyć więc można, że ten sam odsetek osób fizycznych chętnie dokona odpisu na rzecz Krk. W 2011r. łączny dochód dla budżetu z tyt. PIT wyniósł 38,7 mld. Przemnożony przez odsetek katolików (0.958%) i wysokość proponowanego przez rząd odpisu (0,3%) powinien przynieść Krk roczny dochód w wys. ok. 111 mln. Czyli 22 miliony więcej niż obecnie. Pazernym klechom to jednak mało i życzą sobie nie 0,3%, a 1%. Jeśli rząd przystanie na tą propozycję Krk otrzyma corocznie z budżetu 370 mln, tj. 400% tego co dostaje obecnie!
|
|
|  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > odsetek osób fizycznych chętnie dokona odpisu na rzecz Krk. W 2011r. łączny dochód dla budżetu z tyt. PIT wyniósł 38,7 mld. Przemnożony przez odsetek katolików (0.958%) i wysokość proponowanego przez rząd odpisu (0,3%) powinien przynieść Krk roczny dochód w wys. ok. 111 mln. Czyli 22 miliony więcej niż obecnie. Pazernym klechom to
Wiesz ile teraz dostaje Kościół z dopłat bezpośrednich i ulg podatkowych? Na początek dodaj dwa zera.
|
|
| |  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | > Na początek dodaj dwa zera.
0 + 0 = 0
Co dalej robić?
|
|
| |  | 1 na 1 | Nikiirl (101 punktów) |
> Wiesz ile teraz dostaje Kościół z dopłat bezpośrednich i ulg podatkowych?Ta informacja jest skrzętniej ukrywana niż więzienia CIA  . J. Senyszyn wyliczyła, że Krk wyciąga z budżetu łącznie 5 mld rocznie.
|
|
| | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >Wiesz ile teraz dostaje Kościół z dopłat bezpośrednich i ulg podatkowych?> Ta informacja jest skrzętniej ukrywana niż więzienia CIA> . J. Senyszyn wyliczyła, że Krk wyciąga z budżetu łącznie 5 mld rocznie.> Nie jestem prawnikiem, ale czy to nie jest tak, że tego typu dane (o budżecie kraju) powinny być jawne? Czy nie można zapytać wprost, np. w debacie sejmowej? Odpowiedź można przy pomocy ekonomistów zweryfikować i choć zapewne zawsze da się coś ukryć, to jednak będziemy bliżej prawdy.... czyli świętej prawdy, jakby określił to nasz nieodżałowany odbiorca tych kwot JPII. Wtedy całkiem prosto można by obliczyć ile przypada na nasz ukochany KrK, a ile np. na służbę zdrowia lub emerytury.
|
|
| | | |  | | Nikiirl (101 punktów) |
> >Ta informacja jest skrzętniej ukrywana niż więzienia CIA> > . J. Senyszyn wyliczyła, że Krk wyciąga z budżetu łącznie 5 mld rocznie.> >> Nie jestem prawnikiem, ale czy to nie jest tak, że tego typu dane (o budżecie kraju) powinny być jawne? Czy nie można zapytać wprost, np. w debacie sejmowej? Odpowiedź można przy pomocy ekonomistów zweryfikować i choć zapewne zawsze da się coś ukryć, to jednak będziemy bliżej prawdy.... czyli świętej prawdy, jakby określił to nasz nieodżałowany odbiorca tych kwot JPII. Wtedy całkiem prosto można by obliczyć ile przypada na nasz ukochany KrK, a ile np. na służbę zdrowia lub emerytury.> Daniny na rzecz Krk "ukryte" są w różnych pozycjach budżetu. Przykłądowo kapelanom płaci MON, katechetom Min. Oświaty, bezpośrednie dopłaty do ziemi rozlicza Min. Rolnictwa, Min. Opieki Społecznej wspiera Caritas, renowację kościelnych zabytków Min. Kultury itd. itp. Poza tym, Kościół jest także na wiele sposobów finansowany przez samorządy. Ustalenie dokładnych przychodów Krk jest bardzo trudne. W każdym razie ich wielkie brzuchy nie są wynikiem opuchlizny głodowej.
|
|
| | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) |
> Daniny na rzecz Krk "ukryte" są w różnych pozycjach budżetu. Przykłądowo kapelanom płaci MON, katechetom Min. Oświaty, bezpośrednie dopłaty do ziemi rozlicza Min. Rolnictwa, Min. Opieki Społecznej wspiera Caritas, renowację kościelnych zabytków Min. Kultury itd. itp. Poza tym, Kościół jest także na wiele sposobów finansowany przez samorządy. Ustalenie dokładnych przychodów Krk jest bardzo trudne. W każdym razie ich wielkie brzuchy nie są wynikiem opuchlizny głodowej.  > Brzuchy, jak brzuchy... tym bym się specjalnie nie przejmował, bo ile w końcu można zjeść... Ale przelewy do Watykanu, tu pewnie łącza się grzeją od nadmiaru danych. Ewentualnie poczta dyplomatyczna czy jak tam się ona zwie w wypadku tego "państwa". Myślę, że można by stworzyć jakąś tabelkę na stronie Racjonalisty i wpisywać wszystkie pozycje znane czytelnikom, gdzie leje się wartkim strumieniem złotówka, euro czy dolar w wiadomą stronę. Pod każdym pretekstem. To by mogło być w przyszłości podstawą do szerszej kontroli tego potoczku, a przynajmniej byłoby źródłem wiedzy dla historyków i ekonomistów. Jakiś ekonomista czy finansista czyta racjonalistę? Wie, jak się za to zabrać? Bo czekanie na jakieś "organy państwa" to raczej marzenia senne...
|
|
| | | | | |  | | Nikiirl (101 punktów) |
Prościej byłoby wypowiedzieć konkordat, zamknąć państwowy kurek i opodatkować jak każdą inną firmę. Dopóki PiS-PO-PSL będą miały sejmową większość, tak się niestety nie stanie.
|
|
| | | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | >Prościej byłoby wypowiedzieć konkordat, zamknąć państwowy kurek i opodatkować jak każdą inną firmę. Dopóki PiS-PO-PSL będą miały sejmową większość, tak się niestety nie stanie. > He, he... a jak kto będzie miał większość, to tak się stanie? Dam głowę, że jeszcze się taki nie narodził. To musi odbyć się inaczej. Powoli i nieuchronnie. Żaden polityk nie odważy się na taki krok. Bo go zagryzą inni, w tym wyborcy.
Jeśli to jest prościej, to dlaczego ktoś tego nie zrobił do tej pory?
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Nikiirl (101 punktów) |
Nie traćmy nadziei.  Na własne oczy zobaczyłem jak w ciągu 15 lat ultrakatolicka Irlandia zamieniła się w kraj ateistów. Zamyka się opustoszałe kościoły, a o księżach powszechnie mówi się pedofile. Obecny Minister Sprawiedliwości zapowiedział wprowadzenie ustawy, która nałoży sankcje dla duchownych za ukrywanie pefofili nawet, jeśli będą zasłaniać się tajemnicą spowiedzi. Występowanie z Krk było tak powszechne, że od 1,5 roku B16 zakazał apostazji w Irlandii (sic!). Od tego czasu z Kościoła oficjalnie wypisać się nie można. W ubiegłym roku w "mojej" parafii podczas wielkanocnego pokropu jajek, ksiądz złożył przybyłym życzenia noworoczne, bo - jak stwierdził - na wcześniejsze spotkanie ich w kościele raczej nie liczy! W tym roku kropienia koszyczków już nie było... W Polsce za wypowiedzeniem konkordatu opowiada się RP, część SLD i kilku posłów PO. Dziś są w głębokiej opozycji, ale kto wie, jak to będzie po następnych wyborach. Jeśli nie za 3, to za 7, 11lat znajdzie się w końcu większość, która wyrwie chwasta.
|
|
| | | | | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > Nie traćmy nadziei. Na własne oczy zobaczyłem jak w ciągu 15 lat ultrakatolicka Irlandia zamieniła się w kraj ateistów. Zamyka się opustoszałe kościoły, a o księżach powszechnie mówi się pedofile. Obecny Minister Sprawiedliwości zapowiedział wprowadzenie ustawy, która nałoży sankcje dla duchownych za ukrywanie pefofili nawet, jeśli będą zasłaniać się tajemnicą spowiedzi. Występowanie z Krk było tak powszechne, że od 1,5 roku B16 zakazał apostazji w Irlandii (sic!). Od tego czasu z Kościoła oficjalnie wypisać się nie można.> W ubiegłym roku w "mojej" parafii podczas wielkanocnego pokropu jajek, ksiądz złożył przybyłym życzenia noworoczne, bo - jak stwierdził - na wcześniejsze spotkanie ich w kościele raczej nie liczy! W tym roku kropienia koszyczków już nie było... W Polsce za wypowiedzeniem konkordatu opowiada się RP, część SLD i kilku posłów PO. Dziś są w głębokiej opozycji, ale kto wie, jak to będzie po następnych wyborach. Jeśli nie za 3, to za 7, 11lat znajdzie się w końcu większość, która wyrwie chwasta.  > Dobre.... ale i tak potwierdza to moje stanowisko, że potrzeba na to czasu, a nie polityków. Może nie 15 lat, ale 10 to na pewno. Wtedy, jak wszyscy będą za tym, to jakiś polityk pokaże swoją "wielką odwagę" i też to powie. A inni go poprą.
|
|
1 na 1 | dnlg (85 punktów) | To tak jak ze Stanami Zjednoczonymi i Irakiem. Oni nie pojechali tam po ropę, tylko szerzyć demokrację. Ten cały biskup tak samo się tłumaczy, nie powie że brakuje mu na rozpustne życie, tylko że pieniądze potrzebne są aby Kościół spełniał swoją misję.
|
|
1 na 1 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | Wiedziałem co robię nie głosując na Ruch Palikota.
Wszędzie było ich pełno kiedy chodziło o wiszenie bądź niewiszenie wyrobów rękodzieła nad drzwiami, a w tej sprawie nikt za szablę nie chwyta, na koń nie siada, tylko czasem ktoś nieśmiało coś bąknie u Lisa.
Polski podatnik nie jest nic winien Watykanowi, wręcz przeciwnie. Czy to takie skomplikowane?
|
|
1 na 1 | Grzegorz (5685 punktów) | >Pytany przez dziennikarzy, co zrobi Episkopat, jeśli strona rządowa będzie obstawała przy swojej propozycji, bp Polak odpowiedział, że jest ona nie do przyjęcia, gdyż wysokość odpisu "nie jest proporcjonalna do strat poniesionych przez Kościół".
Jak rozumiem, wartość 0,3% została dobrana tak, aby zysk KRK z odpisów mniej więcej równoważył stratę związaną ze skasowaniem Funduszu Kościelnego. Dla bp Polaka najwyraźniej stratą (chyba moralną) jest również to że płatnicy podatków mogliby w ogóle decydować czy wesprą finansowo KRK czy nie.
Optymistyczne że im więcej tego typu zagrań i skoków na kasę tym mniej ludzi będzie w ogóle chciało łożyć na luksusy bp Polaka i kolegów. Tak że w dłuższej perspektywie wywalczenie 0,4% zamiast 0,3% obróci się przeciwko Kościołowi.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|