Racjonalista - Strona głównaDo treści
Polityka mieszkaniowa polskiego państwa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
11-05-2012 20:16kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Polityka mieszkaniowa polskiego państwa
Ocena 1 na 1
Polecam odsłuchanie audycji.
Niedawno czytałem, że we Wrocławiu jeden z nieużytkowanych od lat hoteli został zamieniony w "apartamentowiec", w którym można kupić mieszkanie o powierzchni 12m2 za zaledwie nieco ponad 100 tysięcy złotych. Bez łazienki i WC. Zatem blisko 9 tysięcy zł za 1 m2 klitki bez podstawowych wygód. Super oferta, a superprezydent Dutkiewicz zapewne cieszy się, że pozbył się nieruchomości, z którą nie wiedział co zrobić i jeszcze dostał za to kasę do budżetu miasta.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>"apartamentowiec", w którym można kupić mieszkanie o powierzchni 12m2 za zaledwie nieco
>ponad 100 tysięcy złotych. Bez łazienki i WC. Zatem blisko 9 tysięcy zł za 1 m2 klitki

Jak są durnie chcący zapłacić tyle kasy za jeden pokój, to gratuluję udanego interesu. Ja bym nie dał.
Nie rozumiem skąd tytuł wątku?
11-05-2012 22:09 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Nie rozumiem skąd tytuł wątku?
Proponuję odsłuchać audycję, do której podałem odnośnik w pierwszym zdaniu mojego wątku.


Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
Selanos (12869 punktów)
Jeżeli budżet miasta zarobił, to zdaje się, że wszystko w porządku, a wydać zawsze mogą na drogi. Nie wiem jak jest teraz, ale ilekroć byłem we Wrocławiu to przejazd przez miasto był koszmarem.

Swoją drogą, co to jest polityka mieszkaniowa? Nie, inaczej, po co jest polityka mieszkaniowa? Żeby życie utrudniać?

W Jastrzębiu mamy bloki socjalne, wszyscy w tych blokach są biedni, więc stoją przed nimi dobre samochody, w każdym oknie satelita, na alkohol wszystkich stać i to jest generalnie taka wylęgarnia patologii. Młodzi uczą się kraść od starszych.
11-05-2012 22:12 
 Ocena 3 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Nie, inaczej, po co jest polityka mieszkaniowa? Żeby życie utrudniać?
Tak, żeby życie utrudniać. Urzędasom, bankowcom i małolatom wyznającym neoliberalizm.


Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
11-05-2012 22:53 
 Ocena 4 na 4
Selanos (12869 punktów)
>Tak, żeby życie utrudniać. Urzędasom, bankowcom i małolatom wyznającym neoliberalizm.

Sporo bym dał za to, żeby chociaż małolaty wyznawały neoliberalizm. Może ten kraj miałby wtedy jakąś przyszłość.

Natomiast urzędnikom i bankowcom najbardziej sprzyja socjalizm, nie neoliberalizm. Tym pierwszym z prostej przyczyny, socjalizm po prostu tworzy dla nich niepotrzebne nikomu miejsca pracy. Ci drudzy mogą dzięki socjalizmowi robić co chcą, jeżeli zbankrutują, to państwo uratuje ich banki, chociażby tak jak to miało miejsce w USA. Szkoda, że nawet USA zaczyna bawić się w ten dziwny system, nie dziwić się, że powoli ten kraj traci na znaczeniu.

W zasadzie nie wiem dlaczego znowu atakuje Pan neoliberalizmem, tak samo jak nie mam pojęcia jak się ma tytuł tego tematu do treści.

Pozdrawiam
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>nie mam pojęcia jak się ma tytuł tego tematu do treści.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,499618#w499635


Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
11-05-2012 23:08 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>>nie mam pojęcia jak się ma tytuł tego tematu do treści.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,499618#w499635

Tak, słuchałem, ale przykład mimo wszystko średnio pasuję. Zresztą tak na dobrą sprawę ja krytykujący politykę mieszkaniową, to tak samo śmieszne jak Dawkins krytykujący brak kobiet wśród katolickiego kleru. Niech się państwo polskie trzyma z daleko od mieszkań, z mieszkaniami i tak są już problemy, większych nam nie potrzeba.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Tak, słuchałem, ale przykład mimo wszystko średnio pasuję.
Słuchałeś, ale nie zrozumiałeś. Przykład wrocławskiego hotelu pasuje w 100% do polityki mieszkaniowej państwa, ale oczywiście nie rozumiesz tego, tak jak nie zrozumiałeś sensu audycji.

>Niech się państwo polskie trzyma z daleko od mieszkań, z mieszkaniami i tak są już problemy, większych nam nie potrzeba.
Jasne, najlepiej w ogóle zlikwidujmy państwo. Przywróćmy "prawa dżungli" (niech przetrwa najsilniejszy) w połączeniu ze zwyczajami Sparty (pozbywamy się najsłabszych).


Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
12-05-2012 02:38 
 Ocena 3 na 3
Selanos (12869 punktów)
>>Niech się państwo polskie trzyma z daleko od mieszkań, z mieszkaniami i tak są już problemy, większych nam nie potrzeba.
>Jasne, najlepiej w ogóle zlikwidujmy państwo. Przywróćmy "prawa dżungli" (niech przetrwa najsilniejszy) w połączeniu ze zwyczajami Sparty (pozbywamy się najsłabszych).

Nigdy czegoś takiego nie napisałem, śmiem twierdzić, że niechęć do tego co Pan nazywa neoliberalizmem, a co w rzeczywistości nie ma nic wspólnego z liberalizmem skutecznie utrudnia Panu osąd...

Państwo jest według mnie niezwykle ważne, państwo minimum, państwo prawa które zapewnia bezpieczeństwo (wojsko, policja). Jestem natomiast przeciwnikiem państwa które głaszcze po główkach ludzi zbyt leniwych albo tępych żeby radzić sobie samemu.

A jeżeli mówimy o mechanizmach ewolucji... Tępotę i lenistwo powinno się wyplenić, nie pielęgnować.
12-05-2012 06:34 
 Ocena 5 na 5
Grzegorz (5685 punktów)
>Przywróćmy "prawa dżungli" (niech przetrwa najsilniejszy) w połączeniu ze zwyczajami Sparty (pozbywamy się najsłabszych).[/color]
Sparta to akurat z liberalizmem w jakiejkolwiek postaci niewiele ma wspólnego, raczej zmilitaryzowany zamordyzm. Mam wrażenie że to co nazywasz i krytykujesz jako "neoliberalizm" to dla Ciebie worek do którego hurtowo wrzuciłeś wszystko co Ci nie pasuje.
12-05-2012 00:25 
 Ocena 4 na 4
mariawol (215 punktów)
Natomiast urzędnikom i bankowcom najbardziej sprzyja socjalizm, nie neoliberalizm. Tym pierwszym z prostej przyczyny, socjalizm po prostu tworzy dla nich niepotrzebne nikomu miejsca pracy.

Nie zgadzam się z tym.
Już Parkinson w 1955 r. wykrył "prawo", wg. którego biurokracja rozrasta się i pączkuje w następne działy , biurka itd., tworząc pracę i zatrudnienie, głownie sobie. A gdzie to prawo odkrył ? Przecież nie w socjaliźmie.
Poza tym, ilość urzędników wszystkich szczebli w Polsce przed rokiem 1990 była trzy, a nawet ponad trzy razy mniejsza.
Szkoda ,że zbyt często trzeba prostować błędną wiedzę na temat ustroju, "słusznie minionego".
12-05-2012 10:08 
 Ocena 1 na 1
Marcin G (7819 punktów)
>Poza tym, ilość urzędników wszystkich szczebli w Polsce przed rokiem 1990 była trzy, a nawet ponad trzy razy mniejsza.
I w jaki sposób Pan wykombinował, że to wina neoliberalizmu, bo w Polsce takiego ustroju nie ma? Swoja drogą socjalizmu tez nie, bo zabezpieczenia socjalne w tym kraju są na żenująco niskim poziomie. Mogłoby ich w ogóle nie być i nic by to nie zmieniło.
>
mariawol (215 punktów)
I w jaki sposób Pan wykombinował, że to wina neoliberalizmu,

To nie ja wykombinowałem.
To Parkinson wykombinował obserwując liberalny ustrój, który niewiele różni się od neoliberalizmu. Bo chyba w latach pięćdziesiątych XX wieku w USA panował liberalizm ?
Jeśli się mylę, proszę mnie poprawić.
13-05-2012 09:48 
 Ocena 2 na 2
Marcin G (7819 punktów)
>To Parkinson wykombinował obserwując liberalny ustrój, który niewiele różni się od neoliberalizmu. Bo chyba w latach pięćdziesiątych XX wieku w USA panował liberalizm ?
Jeżeli to wina liberalizmu to musi Pan przyznać, że Polska jest krajem liberalnym. Kraju, w którym trzeba pytać urzędnika o pozwolenie na wycięcie drzewa we własnym ogródku liberalnym nazwać nie można, chyba się Pan z tym zgodzi?
Wiec może Parkinson się mylił i przyczyna rozrostu biurokracji leży w czym innym.
mariawol (215 punktów)
Wiec może Parkinson się mylił i przyczyna rozrostu biurokracji leży w czym innym.

I tu mógłbym się z tą konkluzją zgodzić.
Niestety, zbyt często obciąża się miniony w Polsce ustrój ( w przybliżeniu socjalizm )
za wszelkie niekorzystne zjawiska społeczne , które nas trapią. Słynne "precz z komuną", używane jakże często jeszcze obecnie.

Pozdrawiam
12-05-2012 14:42 
 Ocena 5 na 5
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Natomiast urzędnikom i bankowcom najbardziej sprzyja socjalizm, nie neoliberalizm. Tym pierwszym z prostej przyczyny, socjalizm po prostu tworzy dla nich niepotrzebne nikomu miejsca pracy. Ci drudzy mogą dzięki socjalizmowi robić co chcą, jeżeli zbankrutują, to państwo uratuje ich banki, chociażby tak jak to miało miejsce w USA. Szkoda, że

Prawda.
Państwo za cokolwiek się zabierze, to spieprzy. Gdziekolwiek coś wyreguluje, to pojawia się nieefektywność ekonomiczna. Państwo chce pomagać programem RNS i cena m2 idzie w górę do osiągnięcia limitu jaki jest w RNS. Państwo buduje stadion - wiadomo że będzie kilka razy drożej i posypie się tuż przed oddaniem. Państwo dba o zdrowie - na pilne operacje pacjent czeka latami i umiera.
Trudno znaleźć coś co urzędnicy państwowi zrobią lepiej, niż osoby prywatne. Nie znam czegoś takiego.
12-05-2012 21:18 
 Ocena 4 na 4
DyktaFon (9281 punktów)

>Trudno znaleźć coś co urzędnicy państwowi zrobią lepiej, niż osoby prywatne. Nie znam czegoś takiego.

Ja znam. Lepiej rządzą państwem: ilość urzędów rośnie lawinowo, czyli spada bezrobocie. Jeszcze trochę i zupełnie nie będzie bezrobocia: powstanie tyle urzędów, że wszyscy znajdą pracę. Wtedy nastąpi raj na ziemi i przestanie być potrzebna religia - każdy urzędnik będzie miał 72 dziewice (czy ile tam da rady....) Oczywiście stanowiska dziewic to też będą stanowiska urzędnicze....

Rozmarzyłem się....
coreless (16088 punktów)
Nie ma żadnej polityki, jest "Polska w Powerpoincie".
11-05-2012 23:04 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Brak polityki, to też jakaś polityka.


Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
11-05-2012 23:14 
 Ocena 1 na 1
coreless (16088 punktów)

Ja bym się w tym sensu na siłę nie doszukiwał. Politycy po prostu mają to gdzieś. Mają więc do sprawy stosunek podobny, jak ja do nich. Mogę sobie na to pozwolić jako praktyczne i teoretyczne zero, którego oni z kolei nie muszą nawet olewać.
Grunt to zaakceptować swoje nieuniknione przeznaczenie społeczne. Współczesna farmakologia może tu zdziałać prawdziwe cuda. No i sztuka. Trochę rozrywkowego towarzystwa też nie zaszkodzi.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Politycy po prostu mają to gdzieś.
Oczywiście. Na dowód czego podałem link do audycji na temat państwowej polityki mieszkaniowej.

>Grunt to zaakceptować swoje nieuniknione przeznaczenie społeczne.
Coraz więcej jest tych, którzy nie chcą akceptować tego "przeznaczenia".
W USA, we Francji, w Niemczech. W Polsce też.



Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
coreless (16088 punktów)

>Coraz więcej jest tych, którzy nie chcą akceptować tego "przeznaczenia".

Widocznie takie jest ich przeznaczenie w obecnie funkcjonującym systemie społecznym. Pytanie, czy obok 'nieakceptowania' stać ich jeszcze na jakąkolwiek konstruktywną aktywność - emancypację, organizację, ukierunkowaną działalność?

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365