 |
Kant, sąd analityczny i milf Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-02-2022 21:26 | Papaj91 (18 punktów) | Kant, sąd analityczny i milf | Cześć, to mój pierwszy wątek, ale raczej nie ostatni - bo nie raz przeglądałem forum, nie bardzo miałem potrzebę się rejestrować. Tytuł jak i mój nick, mogą wskazywać, że jestem trollem no i może i jestem, ale moje intencje są aktualnie szczere i czyste, a tytuł wcale nie jest clickbaitowy.
Na pewnym portalu społecznościowym wywiązała się dyskusja, w której pan X stwierdził, że Agnieszka Gozdyra jest (i tu uwaga) niezłym MILFem jak na swój wiek.
Oczywiście sprowadziłem go na ziemię co do jej wyglądu, ale nie zbaczajmy z kursu. Pan X odpowiedział, że po pierwsze są gusta i guściki (ok), po drugie, że on nie osądza, a po trzecie, że zaznaczył, że JAK NA SWÓJ WIEK.
I teraz pojawia się moje pytanie, przy czym przyjmujemy definicję MILFa ze słownika: "akronim pochodzący od słów "mom I'd like to f**k" (mamuśka, którą chciałbym przelecieć), stosowany dla określenia atrakcyjnych seksualnie kobiet, których wiek pozwalałby im na posiadanie dorosłego już potomka." czyli wiadomo, że 15 letnie młoda matka nie może być MILFem.
Ktoś odpisał panu X, że nazwanie kogoś MILFem już jest osądzaniem, natomiast ja dodałem, że stwierdzenie, że jest niezłym MILFem jak na swój wiek jest sądem analitycznym. Ponieważ orzeczenie o wieku (nazwijmy to średnim) jest wpisane w definicję słowa MILF. IMO równie dobrze można by napisać "Jest niezłym tatą jak na to, że ma potomstwo".
Przyjaciel z którym dyskutuję stwierdził, że to wcale nie jest sąd analityczny, ja uparcie twierdzę, że tak. Czy jest tu ktoś, kto rozumie Kanta lepiej niż my i mógłby wyrokować?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | qwery (2864 punktów) | >Cześć, to mój pierwszy wątek, ale raczej nie ostatni - bo nie raz przeglądałem forum, nie bardzo >miałem potrzebę się rejestrować. Tytuł jak i mój nick, mogą wskazywać, że jestem trollem no i może i >jestem, ale moje intencje są aktualnie szczere i czyste, a tytuł wcale nie jest clickbaitowy. >Na pewnym portalu społecznościowym wywiązała się dyskusja, w której pan X stwierdził, że Agnieszka >Gozdyra jest (i tu uwaga) niezłym MILFem jak na swój wiek. >Oczywiście sprowadziłem go na ziemię co do jej wyglądu, ale nie zbaczajmy z kursu. >Pan X odpowiedział, że po pierwsze są gusta i guściki (ok), po drugie, że on nie osądza, a po >trzecie, że zaznaczył, że JAK NA SWÓJ WIEK. >I teraz pojawia się moje pytanie, przy czym przyjmujemy definicję MILFa ze słownika: >"akronim pochodzący od słów "mom I'd like to f**k" (mamuśka, którą chciałbym przelecieć), stosowany >dla określenia atrakcyjnych seksualnie kobiet, których wiek pozwalałby im na posiadanie dorosłego >już potomka." czyli wiadomo, że 15 letnie młoda matka nie może być MILFem. >Ktoś odpisał panu X, że nazwanie kogoś MILFem już jest osądzaniem, natomiast ja dodałem, że >stwierdzenie, że jest niezłym MILFem jak na swój wiek jest sądem analitycznym. Ponieważ >orzeczenie o wieku (nazwijmy to średnim) jest wpisane w definicję słowa MILF. IMO równie dobrze >można by napisać "Jest niezłym tatą jak na to, że ma potomstwo". >Przyjaciel z którym dyskutuję stwierdził, że to wcale nie jest sąd analityczny, ja uparcie twierdzę, >że tak. Czy jest tu ktoś, kto rozumie Kanta lepiej niż my i mógłby wyrokować? >
Nie wiem o Kancie niec wiecej ze był ale Twoje porownanie wydaje sie adekwatne do pewnego stopnia, tatą mozna byc albo niebyc zas milfem mozna być bardziej lub mniej wiekowym.
|
|
 | | Papaj91 (18 punktów) | Po część masz rację, można być świeżym milfem lub na granicy mature, jednak MILF z definicji musi powinien być niezly, czyli atrakcyjny - do tego w wieku srednim. Dziękuję za odpowiedź
|
|
| Wenancjusz (16441 punktów) | >Cześć, to mój pierwszy wątek, ale raczej nie ostatni - bo nie raz przeglądałem forum, nie bardzo >miałem potrzebę się rejestrować. Tytuł jak i mój nick, mogą wskazywać, że jestem trollem no i może i >jestem, ale moje intencje są aktualnie szczere i czyste, a tytuł wcale nie jest clickbaitowy. >Na pewnym portalu społecznościowym wywiązała się dyskusja, w której pan X stwierdził, że Agnieszka >Gozdyra jest (i tu uwaga) niezłym MILFem jak na swój wiek. >Oczywiście sprowadziłem go na ziemię co do jej wyglądu, ale nie zbaczajmy z kursu. >Pan X odpowiedział, że po pierwsze są gusta i guściki (ok), po drugie, że on nie osądza, a po >trzecie, że zaznaczył, że JAK NA SWÓJ WIEK. >I teraz pojawia się moje pytanie, przy czym przyjmujemy definicję MILFa ze słownika: >"akronim pochodzący od słów "mom I'd like to f**k" (mamuśka, którą chciałbym przelecieć), stosowany >dla określenia atrakcyjnych seksualnie kobiet, których wiek pozwalałby im na posiadanie dorosłego >już potomka." czyli wiadomo, że 15 letnie młoda matka nie może być MILFem. >Ktoś odpisał panu X, że nazwanie kogoś MILFem już jest osądzaniem, natomiast ja dodałem, że >stwierdzenie, że jest niezłym MILFem jak na swój wiek jest sądem analitycznym. Ponieważ >orzeczenie o wieku (nazwijmy to średnim) jest wpisane w definicję słowa MILF. IMO równie dobrze >można by napisać "Jest niezłym tatą jak na to, że ma potomstwo". >Przyjaciel z którym dyskutuję stwierdził, że to wcale nie jest sąd analityczny, ja uparcie twierdzę, >że tak. Czy jest tu ktoś, kto rozumie Kanta lepiej niż my i mógłby wyrokować?
Trudno mówić o wyrokowaniu. To raczej temat mało racjonalny (jesteśmy na takim portalu). Nie ma sensu wyrokować, a nawet nie można, o głęboko subiektywnych wypowiedziach. Można natomiast rozmawiać o zachowaniu Pana X, który myślał, że sypnął niezwykłym komplementem w jego odczuciu. To tak jak pewien zalotnik, nazwijmy go "Y", w czasie zabawy tanecznej westchnąłby do ucha swojej partnerki w tańcu: "Pani ma królewski biust, bo jak w niego patrzę, to widzę podłogę". Daj sobie spokój. To jest przykład (ten co przytoczyłeś), jak nie należy prawić takich komplementów/duserów kobiecie, tak swawolnie publicznie, by się od razu nie zdyskredytować, bo kobiecie nie wspomina się o jej wieku i nigdy jej wiek nie powinien być tak prostacko eksponowany/wytykany, tym bardziej publicznie... Wcale bym się nie zdziwił, gdyby zaczepiana w ten sposób kobieta, nie zostawiła śladu swoich palców na twarzy zalotnika. To sprawa raczej obyczajów, a nie racjonalizmu. A i I. Kant nie ma tu nic do szukania. To sprawa jego osobistej kindersztuby.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | | Papaj91 (18 punktów) | Są różne szkoły, ale nie bardzo chcę zbaczać z tematu  Jednak w skrócie, komplementy należy prawić tak, aby kobieta nie mogła przestać o nas myśleć i czuła się niepewnie. Na przykład, że ładnie pachnie, jak moja ciocia. I ona nie wie, czy ją skomplementowaliśmy czy obraziliśmy. Pracowałem jako manager klubów nocnych przez kilka dobrych lat, sprawdzałem różne opcje. Pana X nawet nie znam, jakaś głupia i nieistotna dyskusja na Wykopie, natomiast pomiędzy mną, a moim przyjacielem powstała różnica zdań. Sam byłem zdziwiony, że Google nie znajduje żadnego aktywnego forum na temat filozofii, wy natomiast taki dział posiadacie, więc jestem. Nie interesuje mnie pan X ani jego losy, nie obraź się, losy pana Y także są mi obojętne - chcemy rozstrzygnąć, czy dobrze, czy źle pojmuję definicję. Dopuszczam, iż w sposób niepoprawny, jednak mam wątpliwości. Dużo zdrowia
|
|
1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > Agnieszka Gozdyra jest (i tu uwaga) niezłym MILFem jak na swój wiek.nie znam jej, sie nie wypowiem > definicję MILFa ze słownika: (mamuśka, którą chciałbym przelecieć), dla określenia atrakcyjnych seksualnie kobiet, których wiek pozwalałby im na posiadanie dorosłego już potomka." czyli wiadomo, że 15 letnie młoda matka nie może być MILFem.rajskie milfy były boginiami, wyglądały tak  rządziły naszym rajskim stadem mężczyźni je podziwiali, dlatego u mlodych chlopcow jest kult bogini (milfa) bylby wiekszy, i u starszych, gdyby byli karmieni cycem 5 lat, jak w raju. 5 latek pamieta.  komunia dusz, mleko z piersi jest z jej krwi (krew i cialo, bogini matki) .
|
|
 | | Papaj91 (18 punktów) | Możliwe, że i tak by było. Ładna kobieta na zdjęciu. Jednak, czy na całym dziale poświęconym filozofii, nie ma nikogo kto mógłby zająć stanowisko w sprawie Kanta?
|
|
|  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > Możliwe, że i tak by było. Ładna kobieta na zdjęciu.> Jednak, czy na całym dziale poświęconym filozofii, nie ma nikogo kto mógłby zająć stanowisko w sprawie Kanta?  filozofia jest glupia, a Platon ich guru antyludzki, Filozofia jest patoelit, nie porusza podstawowych problemów człowieka, np czy jesteśmy ssakami? NIE! po co więc kobietom piersi, jako nie używane powinny zaniknąć. Szympansice nie maja piersi a karmią nimi 6 lat. Czy jesteśmy stadni? Liberałowie mowią że NIE, że indywidualizm, wolnośc i wlasność jest naszą istotą ? filozofowie mogą godzinami p*****lic o glupotach ale nigdy o naszej, człowieczej istocie. Może wypowiedz się TY -czy jesteśmy ssakami? (jak to się objawia) -czy jesteśmy stadni (jak to się objawia) -czy jesteśmy terytorialni (jak to się objawia) -czy jesteśmy hierarchiczni (patoelity powiedzą że tak, one są na górze, my sa niewolnicy) matematyka, fizyka są uczciwe, filozofia (religia) to wielkie klamstwo patoelit (finansujących je) celem zniewolenia
|
|
| |  | | Papaj91 (18 punktów) | Nie zastanawiałem się nad tym głębiej, ale moja pierwsza odpowiedź to owszem, jako zwierzęta spełniamy definicję ssaków - po urodzeniu żywimy się mlekiem z gruczołów mlekowych naszej matki.
Niestety w większość jesteśmy stadni, objawia się to moim zdaniem głównie negatywnie. Wręcz są to glitche i wyłomy, które pozwalają masami kierować. Objawia się to chętniejszym wyborem, jeśli ów wybór został poparty przez większość. Wiarą w autorytety, coś jak hierarchia stadna, jak i bólem przez naukowców przyrównywanym do fizycznego, jeśli zbyt długo żyjemy w samotności.
W dużym stopniu, wystarczy, że ktoś wejdzie do mojego przedziału w pociągu (który nawet nie jest mój) i juz postrzegam go jako niechcianego intruza. Wszelkie twierdzenie o ojczyznie, ziemi przodkó etc. Ponadto jako zwierzęta prowadzący osiadły tryb życia i kumulujące dobra, musimy być, aby owych dóbr nie tracić.
Może nie wszyscy, ale z zasady niestety jesteśmy BARDZO hierarchicznym gatunkiem.
Wciąż jednak chciałbym rozwiązać mój spór z przyjacielem, założyliśmy się o pieniadze
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|