Do łez mnie rozbawił pan minister Gowin, który podczas wywiadu w TOK FM stwierdził, że: - polskim sędziom i prokuratorom jak najbardziej należy się 36 dni urlopu w roku, bo ich praca jest niezwykle obciążająca psychicznie. Moim zdaniem, z wypowiedzi pana ministra Gowina wynika, że zamiast niespotykanej w innych zawodach liczby dni urlopu należy im się wyjątkowa opieka psychologiczna. - zanim zlikwiduje się polskim sędziom i prokuratorom przywilej umożliwiający im wzięcie "zakładowej" pożyczki o nielimitowanej wysokości trzeba by było najpierw zapewnić im pensje na poziomie europejskim. Moim zdaniem pensja sędziego i prokuratora powinna być powiązana z wynikami pracy. Przypomina mi się stary dowcip: do umierającego adwokata przychodzi jego syn i triumfalnie oznajmia, że właśnie zakończył sprawę, z którą jego ojciec zmagał się przez kilkadziesiąt lat. Na co ojciec na łożu śmierci odpowiada - "Idioto, nasza rodzina żyła z tej sprawy przez 30 lat!"
A propos "reformy" emerytalnej, zaklepanej w sejmie, o ilu przywilejach zawodowych "zwykły obywatel" nie wie? |