>Jak podała dziś niezależna Telewizja Trwam
Reszta nieważna. Ten absurdalny zbitek słów powoduje u mnie pękanie szkliwa na zębach. Niezależna Telewizja Trwam.
Trzeba mieć albo olbrzymi tupet albo przejść poważny uraz mózgu, żeby propagandową tubę kościelno-prawicową nazywać "niezależną telewizją". Oczywiście jest trzecia opcja - można być "niezależnym dziennikarzem" i wtedy można bez cienia żenady nazywać Trwam "niezależną". Ciągnie swój do swego - to niemal piąta zasada termodynamiki
ps. Jeżeli to miała być ironia, to pragnę Ci uświadomić, że wyrazu Twojej twarzy ani tonu wypowiedzi nie widać w poście. Ale jest cała gama innych środków, żeby ową ironię chociaż lekko zasugerować. Środków które, jak zauważyłam już dawno, znasz i potrafisz używać. A wiec to jednak na poważnie... Smutne...
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|