 |
Pieniądze szczęścia nie dają Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-05-2012 13:43 | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Pieniądze szczęścia nie dają
4 na 4 | hej, Od kilku lat obserwujemy wysyp artykułów w gazetach , programów w tv i programów radiowych jak też wydawnictw książkowych w których usilnie wmawia się nam , że pieniądze szczęścia nie dają . Wypowiadają się specjaliści od wszystkiego : Pieniądze szczęścia nie dają ... to co daje szczęście to : miłość , rodzina , dzieci . hobby . pasja , entuzjazm ... Pieniądze szczęścia nie dają ...
Otóż wydaje mi się , że nie jest to przypadkowe ... Są chyba ludzie , grupy , koncerny , kartele , które są żywo zainteresowane tym aby większości ludzi na pieniądzach nie zależało , aby znaleźli sobie inne zajęcia ... a to po to aby właśnie wyłącznie oni tymi pieniędzmi mogli się bez skrupułów zajmować .
Pieniądze szczęścia nie dają wyłącznie tym , którzy mają ich pod dostatkiem , mają ich tyle , że doliczyć się ich nie potrafią ... wyłącznie takim ludziom pieniądze szczęścia nie dają ... Wszystkim innym pieniądze szczęście dają !!!
Nie masz jedzenia ... Nie masz mieszkania ... Nie masz ubrania ... Nie możesz się uczyć ... Nie możesz się leczyć ... Nie mówię już o takich luksusach jak komputer , książki , teatr , kino czy restauracja lub urlop ... a również dochodzenie swych praw przed sądem ... We wszystkich tych najbardziej podstawowych potrzebach ... pieniądze szczęście dają ... Wyłącznie pieniądze zapewniają właściwie szczęście w tych wymienionych przeze mnie - egzystencjalnych koniecznościach ...
Ale nie !!! Telewizja , radio , gazety przekonują nas od rana do wieczora , że wystarczy kilka głębokich wdechów i wydechów ... I już będzie nam się lepiej żyło ... Będziemy szczęśliwi i to tak szczęśliwi , że żaden biedny miliarder nigdy takiego poziomu szczęścia nie osiągnie ...
Ostatnio w niemieckiej telewizji oglądałem program o nieszczęśliwych , niemieckich milionerach , którzy nie mają zielonego pojęcia co począć ze swoim życiem ... siedzą sobie na malediwach czy innych seszelach i umierają z nudów ...
Mam nadzieję , że szybko umrą a majątek przeznaczą na zasiłki socjalne dla tych którym psują się zęby , wzrok czy kręgosłup po kilkudziesięciu latach ciężkiej pracy !!!
makuś | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) | Za Gierka masło i banany to było coś niezdrowego... i nie dawało szczęścia, tylko cebula była źródłem szczęścia... Teraz kapitał to zło, szczególnie w niewłaściwych rekach. I tak nie umiesz gospodarować pieniędzmi wiec? po co Ci one? Oddaj bankom... Mam wrażenie ze Unia właśnie padnie dlatego: zadławi się pazernością banków. Cytat: Badania Unii Europejskiej pokazują, że struktura rozwarstwienia społecznego w Polsce jest jedną z najgłębszych w Europie. Pod tym względem wyprzedziliśmy nawet Rumunię, z posłem Adamem Szejnfeldem rozmawia Roman Mańka.
źródełkoI ciekawostka: gdzie dobrze gdzie źle?I jak zawsze dylemat: szklanka do po łowy pełna czy pusta  ?
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
 | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >Mam wrażenie ze Unia właśnie padnie dlatego: zadławi się pazernością banków.
Ja mam wrażenie, że Unia zadławi się kasą którą sama przekłada z miejsca na miejsce.
|
|
|  | 1 na 1 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) | >>Mam wrażenie ze Unia właśnie padnie dlatego: zadławi się pazernością banków. >Ja mam wrażenie, że Unia zadławi się kasą którą sama przekłada z miejsca na miejsce.
Nie zaprzeczam, ale czy nie najlepiej na tym wychodzą jednak banki? Kto ponosi koszt przekładania? błędnych decyzji o przełożeniu? W końcu skąd biorą się te pieniądze?
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | W końcu skąd biorą się te pieniądze?
hej, Pieniędzy nie ma ... one nie istnieją ... biorą się z umowy ... Kwestia ... kto z kim i na co się umawia ... ! Czymś zupełnie innym jest zrobienie butów czy zmienienie pieluchy ! makuś
|
|
 | | Zabójca-Bogów (3947 punktów) | Witam Cię Domestosie tu Rhotax ino sie w Zabójce Bogów (takie dei-cide--po polskiemu) przemieniłem.
Bardzo fajne zestawienie lepszosci krajów---Warto by było przypisać stopień zidiocenia czyli religijności stosownych części danych populacji danych państw do rankingu. Ciekawe czy im mniej religijniaków tym lepiej się żyje i madrzej w danym kraju. (tzn: tak pewnie jest --ale czarno na białym jako fakt --mieć by było miło do rozkładania na łopatki wierzących---chociaż i tak ich rozkładam jak chcę)
pozdrawiam
|
|
kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Od kilku lat obserwujemy wysyp artykułów w gazetach , programów w tv i programów radiowych jak też wydawnictw książkowych w których usilnie wmawia się nam , że pieniądze szczęścia nie dają . Dwa pytania: 1) dlaczego po znakach przestankowych stawiasz spację? 2) Na podstawie czego napisałeś powyższe zdanie? Ja mam wręcz przeciwne wrażenie - w mediach pełno programów o tym, jak zdobywać pieniądze, w księgarniach pełno książek typu "Zostań milionerem w 10 minut", prawie wszystkie reklamy telewizyjne zachęcają do zakupu tego czy owego, założenia konta w banku X, lokaty w banku Y, wzięcia kredytu w banku Z. Kult pieniądza jest wszechobecny.
Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
|
|
 | 1 na 1 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) | Co to chyba "konsumpcjonizm"? w ten sposób masz "święty obowiązek" napędzać rynek, co nie koniecznie oznacza własne bogacenie się. Coś kupionego, traci w chwili kupienia przecież już na wartości jako "używane". Tracisz pieniądz na rzecz czegoś co ma już w tym momencie mniejszą wartość... czyli biedniejesz  ? Czyli jednak szczęścia nie dają....
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
 | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | 1) dlaczego po znakach przestankowych stawiasz spację?
hej, a dlaczego ten temat wzbudził twe zainteresowanie ? i czy jesteś gotów przyjąć moje interpretacje ?
2) Na podstawie czego napisałeś powyższe zdanie? Ja mam wręcz przeciwne wrażenie - w mediach pełno programów o tym, jak zdobywać pieniądze, w księgarniach pełno książek typu "Zostań milionerem w 10 minut", prawie wszystkie reklamy telewizyjne zachęcają do zakupu tego czy owego, założenia konta w banku X, lokaty w banku Y, wzięcia kredytu w banku Z. >Kult pieniądza jest wszechobecny.[/color]
hej, A ja mam właśnie inne wrażenia i dlatego postanowiłem coś napisać ... Reklamy zachęcające do brania kredytu są według mnie działalnością kryminalną ... !!! Ja w moim banku , gdzie jestem od 1987 roku ... poprosiłem o kredyt ... Nigdy nie miałem żadnych długów , żadnych kredytów ... Jako "Super-klient" dostałem propozycję wzięcia 10.000 i spłacenia 13.000 ... Zapytałem wówczas kierownika banku kto tutaj komu daje pieniądze ? I za co !!!!!!!!!!!!!!!! Czysty kryminał ! Państwo prawa pozwala na lichwę w najgorszym wydaniu ! makuś
|
|
|  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Nie odpowiedziałeś na moje pytania. Nie wiem dlaczego, ale interpretuję to jako brak chęci do rozmowy, zatem z mojej strony jest to EOT.
Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
|
|
|  | | Zabójca-Bogów (3947 punktów) | Masz konto w banku od 1987 ? Czad . Ja mam max rok. A zawsze mam kilka. Otwieram i zamykam jak mam za daleko do banku albo jak zmieniam kraj.
Malutka podpowiedż...Otwórz sobie konto w banku jaki ma wsio darmowe i jaki po pół roku na podstawie samych wpływów na konto i obrotu na nim (to mogą być te same pieniądze bez zatrudnienia jakiegokolwiek) da Ci ofertę kredytową.
Mego kumpla przypilnowałem i sobie Mille otworzył po pół roku mielenia kasy ma 2 złote karty (jedna dla narzeczonej) i 15000 kredytu na nich bezpłatnego przez 52 dni. oraz 47.000 oferty jakby chciał wziąć normalny kredyt. Kolo nigdzie nie pracuje na umowę i jest studentem. To co zarobi mieli po parę razy wpłacając i wypłacając --bierze z bankomatu i niesie do okienka w banku--proste tak jak mu kazałem.
Kredytu nie wziął --dadzą mu większą ofertę za niedługo --i sobie już może Bar otworzyć albo Bank Aliora we franczyzie--i sam sobie dawać kasę z kasy na chwilowe pożyczki.
Na specjalnych kontach gdzie obrót musi wynosić ileś tam (zazwyczaj około 10.000 bez zatrudnienia) nawet po 3 miechach można dostać kredyta.
Oczywiście należy go spłacić !!! (chyba że się na stałe do Afryki wyjeżdża i na Islam przechodzi---to wziąc ile się da i papapa.)
Pozdrawiam--przypominam że świat dla mnie jest trochę prostszy i można w nim robić różne numery--ale grunt żeby było zabawnie.
|
|
1 na 1 | Zabójca-Bogów (3947 punktów) | Będę promował wśród Posłów mój pomysł by zamiast Etyki lekcji osoby jakie mają gdzieś religię ---były uczone jak zarabiać kasę---tzn. jak można zarabiać otwierając swój własny biznesik i jaką niszę rynkową wybrać i wszystkie zagrożenia jakie się da tylko umieć przewidzieć z tym związane.
Czyli takie lekcje praktyczno teoretyczne jak w USA mają w szkołach co jakieś deski do krojenia robią czy kanapki i nimi handlują by pojmować podstawy prowadzenia ewentualnie własnego biznesu.
Było by miło gdyby osoby już w szkole odrzucające religijne bzdety miały lepszy start i mogły w przyszłości stanowić klasę pracodawców dla biedaków umysłowo ograniczonych przez wiarę.
Tak więc --Ja jestem za tym by się ludzie max. bogacili i by ich było stać na to co zechcą .
P.S. Szczęście w mej opinii zależy jedynie od odpowiedniej ilości stosownych hormonów. Mam kolegę który ma nadmiar uszczęśliwiaczy w mózgu---kolo kompletnie nie przejmuje się niczym i jest szczęśliwy tak że hej---pomimo tego że jego życie to groteska.
Tak więc Pieniądze są jednym z czynników ułatwiających podtrzymywanie się w dobrym nastroju-- to tylko papierki i nie robią na mnie wrażenia (a mam znajomych co mają--albo i więcej ) ale bez nich byłoby mi ciężko---bym musiał pracować żeby żyć --bez sensu --wolałbym być bezdomnym w Berlinie i mieć 6 dań do wyboru w ośrodku dla bezdomniaczków albo zostałbym bioenergoterapeutą albo papieżem Ateizmu.
|
|
1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>Wyłącznie pieniądze zapewniają właściwie szczęście w tych wymienionych przeze mnie - >egzystencjalnych koniecznościach ...
O jakiej kwocie "mówimy"?
|
|
1 na 1 | Ag-nes (2295 punktów) | >Od kilku lat obserwujemy wysyp artykułów w gazetach , programów w tv i programów radiowych jak też wydawnictw książkowych w których usilnie wmawia się nam , że pieniądze szczęścia nie dają . Może jakiś konkretny przykład, bo ja odnoszę inne wrażenie. To co się dzieje wokół, to jednoznaczny przekaz, że bez pieniędzy ani rusz. Wystarczy wziąć do ręki jakiekolwiek kolorowe czasopismo a można się dowiedzieć, że szczęście powinny dawać tylko rzeczy.
>Wypowiadają się specjaliści od wszystkiego : Pieniądze szczęścia nie dają ... to co daje szczęście >to : miłość , rodzina , dzieci . hobby . pasja , entuzjazm ... >Pieniądze szczęścia nie dają ... To może najpierw ustalmy co to jest "szczęście". Bo każdy poda inną definicję w zależności od aktualnych doświadczeń. A jeśli szczęście mają dawać papierki w portfelu to ja wysiadam. I ciekawe, czy stan konta uszczęśliwia jak np: choruje czy "odchodzi" ktoś bliski?
>Otóż wydaje mi się , że nie jest to przypadkowe ... >Są chyba ludzie , grupy , koncerny , kartele , które są żywo zainteresowane tym aby większości ludzi >na pieniądzach nie zależało , aby znaleźli sobie inne zajęcia ... a to po to aby właśnie wyłącznie >oni tymi pieniędzmi mogli się bez skrupułów zajmować . Aha, ciekawa teoria spiskowa. Może jednak te "grupy" czy "koncerny" zdają sobie jednak trochę sprawę, że jak większość ludzi nie będzie mieć pieniędzy to Im też nie przybędzie.
>Pieniądze ... >We wszystkich tych najbardziej podstawowych potrzebach ... pieniądze szczęście dają ... Oczywista oczywistość, że człowiek musi mieć zaspokajane potrzeby i to według określonej kolejności. Bez zaspokojenia potrzeb fizjologicznych, w większości, niemożliwe jest zaspokojenie pozostałych. Co nie oznacza, że subiektywne odczuwanie szczęścia rośnie proporcjonalne do ilości zasobów finansowych.
>Wyłącznie ... Z tego co piszesz wynika, że ktoś kto ma więcej materialnych dóbr powinien być szczęśliwszy od tego, który ma mniej. Tylko dlaczego tak nie jest? Bo o jakości i ilości odczuwanego szczęścia decyduje zbyt wiele zmiennych, łącznie z genami.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|