 |
Co Darwin miał na myśli, mówiąc o "połączeniu genetycznym"? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-02-2023 15:45 | kylo40 (3 punktów) | Co Darwin miał na myśli, mówiąc o "połączeniu genetycznym"?
1 na 1 | Czytam „Pochodzenie gatunków”, aw rozdz. 4, pod „zbieżnością charakterów”, Darwin argumentując, że jest bardzo mało prawdopodobne, aby ten sam gatunek powstał z dwóch różnych linii, cytuję: „gdyby tak się stało, spotkalibyśmy się z tą samą formą, niezależnie od powiązań genetycznych ".
Ale szybkie wyszukiwanie w Google mówi, że Mendel opublikował swoje prace na temat dziedziczenia dopiero w 1966 r., 7 lat po opublikowaniu książki Darwina, a DNA odkryto dopiero w 1869 r. Uważam za bardzo mało prawdopodobne, aby mógł użyć terminu „genetyczny "w takim samym sensie jak my.
Więc co, do diabła, Darwin miał na myśli, mówiąc o „połączeniu genetycznym”?! | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| szarley (54913 punktów) | Odp: Co Darwin miał na myśli, mówiąc o "połączeniu genetycznym&qu | >Ale szybkie wyszukiwanie w Google mówi, że Mendel opublikował swoje prace na temat dziedziczenia >dopiero w 1966 r., 7 lat po opublikowaniu książki Darwina, a DNA odkryto dopiero w 1869 r. Uważam za >bardzo mało prawdopodobne, aby mógł użyć terminu "genetyczny "w takim samym sensie jak my. >Więc co, do diabła, Darwin miał na myśli, mówiąc o "połączeniu genetycznym"?!
Czytaj co napisałeś, przed publikowaniem
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
 | 2 na 2 | uxbridge (5980 punktów) |
>Czytaj co napisałeś, przed publikowaniem I got this...
|
|
| selfishgene (102 punktów) |
Nie mam kwalifikacji ani formalnego wyksztalcenia.
Dawna tylko niesamowita fascynacja ewolucja. Wiec, sprobuje.
Przede wszystkim jestem leniwy i nie chce mi sie wyciagnac reki na polke z ksiazkami. Jestes pewny, ze masz to z "O Pochodzeniu Gatunkow"? Czytatem wiele lat temu.
Badz spojny w tym co piszesz, Twoja druga wypowiedz obala pierwsze twierdzenie.
Zrob screenshot albo jakies referencje?
Nie jest to mozliwe, ze to z Darwina zwyczajnie.
>Darwin argumentując, że jest bardzo mało prawdopodobne, aby ten sam gatunek powstał z dwóch różnych >linii,
Tak!!! Tak mogl napisac. I za to mozna cenic jego wnikliwosc i problem, ktory wlasnie dostrzegal. Dla nas dzisiaj, jest oczywiste juz, ze istnieje filogeneza, ciaglasc lini. Lepsze, wieksza baza fosylji, wnikliwsza obserwacja biologow "po Darwinie".
Darwin tego nie mial.
Ostatecznym potwierdzeniem oczywiscie to genetyka.
W ostatnich rozdzialach...z pamieci. Jakby dzisiaj czytac, to wyraznie mozna zobaczyc, ze Darwin wpada w pewna sprzecznosc. Z biegiem czasu, pokolen, proces "powinien" prowadzic do mieszania, zaniku roznorodnosc! Ale widzial, ze wlasnie, i to jedno z jego odkryc, ze wlasnie tak nie jest.
Darwin dostrzegal ta sprzecznosc.
Wymyslil jakis "element" ad hoc, "mambo jambo" niech bedzie, bo nie pamietam.
Niektorzy zawodowi biolodzy w temacie lubili podkreslac geniusz naukowego umyslu przyrodnika. Stworzyl on "nisze" az chce sie pomyslec oczywiscie, luke dla przyszlego rozwoju nauki.
Rozumienie ewolucji moze byc niekonczaca sie przygoda.
Istnieja dziesiatki wartosciowych ksiazek.
Ja zawsze twierdzilem, ze istnieje bardzo dziwny paradoks.
Mozna byc wyksztalconym genetykiem. Albo dalej Rozwijac konsekwencje biologii molekuralnej.
I zupelnie nic nie rozumiec czym jest "tzw" darwnizm.
Mozna byc historykiem filozofii nauki.
I wciaz nie rozumiec tej szczegolnosci.
Wszystko jest wazne!
Inny watek. Rzeka genow prawie
"Fenotyp Rozszerzony" Dawkinsa
Ale wg mnie, jedyny, ktory probowal nakreslic prawdziwa istote problemu, to "Darwin's Dangerous Idea" Dennetta.
Nigdy nie przetlumaczony na j. polski.
Jest to zupelna katastrofa intelektualna, jesli nie tlumaczone sa kluczowe prace na jezyki obce.
Ksiazka zawiera potencjalnie sporo romantyzmu do Darwina?
Ale jak sie jest po "genach" albo pewnych problemach z drugiej strony filozoficznych?
Najwazniejsze problemy, jak juz sie cos rozumie.
|
|
| kylo40 (3 punktów) | > Czytam "Pochodzenie gatunków", aw rozdz. 4, pod "zbieżnością charakterów",> Darwin argumentując, że jest bardzo mało prawdopodobne, aby ten sam gatunek powstał z dwóch różnych> linii, cytuję: "gdyby tak się stało, spotkalibyśmy się z tą samą formą, niezależnie od> powiązań genetycznych ".> Ale szybkie wyszukiwanie w Google mówi, że Mendel opublikował swoje prace na temat dziedziczenia> dopiero w 1966 r., 7 lat po opublikowaniu książki Darwina, a DNA odkryto dopiero w 1869 r. Uważam za 9apps.ooo/> bardzo mało prawdopodobne, aby mógł użyć terminu "genetyczny "w takim samym sensie jak my.> Więc co, do diabła, Darwin miał na myśli, mówiąc o "połączeniu genetycznym"?!I got this,..
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|