Racjonalista - Strona głównaDo treści
Terapia DDD a istnienie Boga.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
05-10-2025 12:08Lolek_Salambek (2665 punktów)Terapia DDD a istnienie Boga.
To co piszę poniżej ma odniesienie do terapii osób DDD (dorosłe dzieci z rodzin dysfunkcyjnych).
Osoby takie często cierpię na depresję, mają poczucie krzywdy i zadają sobie pytanie „dlaczego mnie to spotkało – po co były cierpienia przez które przeszedłem i przechodzę nadal?”
Pytania te osoby DDD zadają zarówno samym sobie jak i terapeutom.
Z drugiej stroni w terapii panuje przekonanie, że osoba pokrzywdzona powinna wyciszyć w sobie nienawiść oraz poczucie krzywdy – ma to oddziaływać na taką osobę w sposób terapeutyczny.
Często odpowiedzi na postawione powyżej pytanie sprowadzają się do przejścia na pewien poziom mistycyzmu. A mianowicie – nie da się odpowiedzieć na te pytania w kategoriach ściśle racjonalnych (a może ktoś z Forumowiczów to potrafi i zechce się tym podzielić?). Można natomiast odpowiedzieć na te pytania w kategoriach w pewnym sensie mistycznym. Mianowicie zakładając, że istnieje Bóg (w jakiejkolwiek postaci) można przyjąć, że zesłał na dana osobę cierpienia, kierując się logiką/przyczynami znanymi wyłącznie sobie, których człowiek jako istota „niższa” nie jest w stanie zrozumieć.

Tylko tyle a być może aż tyle.



S pozdravem
Wojownik Stokrotka
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
>Można natomiast odpowiedzieć na te pytania w kategoriach w pewnym sensie mistycznym. Mianowicie zakładając, że istnieje Bóg (w jakiejkolwiek postaci) można przyjąć, że zesłał na dana osobę cierpienia, kierując się logiką/przyczynami znanymi wyłącznie sobie, których człowiek jako istota niższa nie jest w stanie zrozumieć.

Wielkie narracje - od Hioba po Prometeusza - pokazują, że cierpienie może być wpisane w strukturę świata, ale też w strukturę mitu. Jeśli człowiek wierzy, że jego ból ma sens, łatwiej go znosi. Ale kto pisze ten sens? Kto decyduje, że cierpienie jest "konieczne"? Zwykle ten, kto nie cierpi - lecz zarządza cierpiącymi.
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>Jeśli człowiek wierzy, że jego ból ma sens, łatwiej go znosi. Ale kto pisze ten sens? Kto decyduje, że cierpienie jest "konieczne"? Zwykle ten, kto nie cierpi - lecz zarządza cierpiącymi.

--------------------
Romaro - definitywnie zgadzam się z tym co napisałeś a ja zacytowałem powyżej.
Uważam ponadto, że każdy człowiek ma niejako zakodowane w swoim umyślę poczucie, że świat powinien być sprawiedliwy - "równy podział" zarówno dóbr jak i cierpień.
I między innymi z tego powodu ludzie na których spada dużo cierpienia nie potrafią się z tym pogodzić.

S pozdravem
Wojownik Stokrotka
Tschosncovaty (211 punktów)
>To co piszę poniżej ma odniesienie do terapii osób DDD (dorosłe dzieci z rodzin dysfunkcyjnych).
>Osoby takie często cierpię na depresję, mają poczucie krzywdy i zadają sobie pytanie "dlaczego
>mnie to spotkało - po co były cierpienia przez które przeszedłem i przechodzę nadal?"
>Pytania te osoby DDD zadają zarówno samym sobie jak i terapeutom.
>Z drugiej stroni w terapii panuje przekonanie, że osoba pokrzywdzona powinna wyciszyć w sobie
>nienawiść oraz poczucie krzywdy - ma to oddziaływać na taką osobę w sposób terapeutyczny.
>Często odpowiedzi na postawione powyżej pytanie sprowadzają się do przejścia na pewien poziom
>mistycyzmu. A mianowicie - nie da się odpowiedzieć na te pytania w kategoriach ściśle
>racjonalnych (a może ktoś z Forumowiczów to potrafi i zechce się tym podzielić?). Można natomiast
>odpowiedzieć na te pytania w kategoriach w pewnym sensie mistycznym. Mianowicie zakładając, że
>istnieje Bóg (w jakiejkolwiek postaci) można przyjąć, że zesłał na dana osobę cierpienia, kierując
>się logiką/przyczynami znanymi wyłącznie sobie, których człowiek jako istota "niższa"
>nie jest w stanie zrozumieć.
>Tylko tyle a być może aż tyle.
>S pozdravem
>Wojownik Stokrotka
Chętnie bym odpowiedział, ale w systemie Prepaid. 500€. Podać numer konta?
romaro (25211 punktów)

>Chętnie bym odpowiedział, ale w systemie Prepaid. Podać numer konta?
TERMINAL mi odrzucił - Brak środków wiary.
Szkoda
Mają trzy pakiety:
Basic: "Cierpienie jako test" - 499€
Premium: "Cierpienie jako droga do oświecenia" - 999€
Ultimate: "Cierpienie jako osobisty list od Boga" - 1499€, zawiera personalizację i dostęp do proroka 24/7.
Bez paragonu, bez możliwości zwrotu

Są tacy co zapłacą 500 euro i powiedzą "to ma sens".
Bardziej gorliwi dopłacą 1000 za "Bóg cię kocha".
I bonus za "cierpienie uszlachetnia".
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Mianowicie zakładając, że istnieje Bóg (w jakiejkolwiek postaci) można przyjąć, że zesłał na dana osobę cierpienia, kierując się logiką/przyczynami znanymi wyłącznie sobie, których człowiek jako istota "niższa" nie jest w stanie zrozumieć.
Bóg nie zsyła cierpienia, stworzył świat, który rozwija się ewolucyjnie, w tym jest także ewolucja mentalności. Zrozumienie cierpienia, eliminowanie jego przyczyn i dążenie do świata, w którym będzie go jak najmniej.

DUCH


www.racjonalista.pl/forum.php/s,918349
haish (2904 punktów)
>>Mianowicie zakładając, że istnieje Bóg (w jakiejkolwiek postaci) można przyjąć, że zesłał na dana osobę cierpienia, kierując się logiką/przyczynami znanymi wyłącznie sobie, których człowiek jako istota "niższa" nie jest w stanie zrozumieć.
>Bóg nie zsyła cierpienia, stworzył świat, który rozwija się ewolucyjnie, w tym jest także ewolucja mentalności. Zrozumienie cierpienia, eliminowanie jego przyczyn i dążenie do świata, w którym będzie go jak najmniej.
>DUCH
>
www.racjonalista.pl/forum.php/s,918349


Cierpienie jest takim samym stanem jak radość, euforia.
Z obserwacji wynika, że aby w pełni zrozumieć stan szczęścia i radości trzeba mieć doświadczenie jak wygląda stan cierpienia i smutku.
Wiele zjawisk nie tylko fizycznych ma 'naturę' minimum i maximum które można przedstawić sinusoidą na wykresie dwóch współrzędnych - coś w rodzaju fali.
Wiele 'światłych umysłów' i powtarzających po nich mniej światłych żyją ułudą że może istnieć stan niekończącej się euforii, szczęścia, błogostanu i inne bujdy typu 'życie wieczne w raju po śmierci' - taka perspektywa jest bardzo kusząca dla wielu nierozumnych i wielu z nich są w stanie za takie poglądy poświęcić własne życie, - życie które ma swój początek i koniec i to życie nie ma żadnych szans aby się powtórzyło w jakiejkolwiek formie.
Takie błędy poznawcze utwierdzają wierzących w niemożliwe w tym że mają monopol na prawdę.

Każdy rozumny człowiek ma możliwość w pewnym stopniu unikanie przyczyn powodujących smutek i cierpienie, lub takiego kierowania swym postępowaniem, aby jego lub innych smutek i cierpienie było jak najmniejsze.
No i oczywiści nic nie może wiecznie trwać - nawet życie rozumnego człowieka będzie miało swój kres i koniec.
06-10-2025 18:06 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2665 punktów)
Haish, cytuje wybrane fragmenty twojego wpisu i odnoszę się do nich.


>Z obserwacji wynika, że aby w pełni zrozumieć stan szczęścia i radości trzeba mieć doświadczenie jak wygląda stan cierpienia i smutku.
---------------------
Wszystko się zgadza ale ....
Osoby chorujace na depresje (na przyklad osoby o profilu DDD) czesto doznaja bardzo długo trwajacego i bardzo intensywnego cierpienia.
Wszakze proby samobojcze osob chorujacych na depresje swiadcza o tym jak w wielu przypadkach intensywne i dlugotrwale jest doznawane przez te osoby cierpienie.


>...... i inne bujdy typu 'życie wieczne w raju po śmierci' .........
-----------------
jakie znasz dowody ze tego typu koncepcje sa nieprawdziwe?
przedstaw je prosze



>życie które ma swój początek i koniec i to życie nie ma żadnych szans aby się powtórzyło w jakiejkolwiek formie.
> ....................
>No i oczywiści nic nie może wiecznie trwać - nawet życie rozumnego człowieka będzie miało swój kres i koniec.
-----------------
jakie znasz dowody na to ze jest tak jak piszesz?
przedstaw je prosze



S pozdravem
Wojownik Stokrotka




Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365