Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co robić żeby nie sypiać? # wojna # praca

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
19-03-2023 18:27Handzlik em (26 punktów)Co robić żeby nie sypiać? # wojna # praca
Powiedzieć świety marek.
Albo przemyć twarz zimna woda


Jak to nie pomoże to wezwij babcie bo umierasz
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
>Co robić żeby nie sypiać?
Nie przebywać w oparach eteru.

Wiele z najważniejszych i ratujących życie urządzeń i technik na świecie zostało często odkrytych przez przypadek i te w swojej książce "Przypadkowe odkrycia medyczne" opisuje Robert W. Winters.Oto jedno z takich odkryć.

Odkrycie chloroformu w sielskiej wiosce Sackets Harbor nad jeziorem Ontario może wydawać się mało prawdopodobne. Stało się jednak możliwe dzięki trzydziestopięcioletniemu lekarzowi Samuelowi Guthriemu, który w 1817 roku właśnie tam zdecydował się otworzyć swoją praktykę lekarską. Guthrie szybko odkrył, że wiejska medycyna pociąga go znacznie mniej niż inna z jego pasji, chemia. W budynku gospodarczym znajdującym się na terenie jego posesji zbudował laboratorium i zabrał się do pracy - stworzył doskonałą markę domowego alkoholu oraz "pastylkę prochową", rodzaj spłonki służącej do odpalania broni. Wynikami swych badań dzielił się ze słynnym profesorem Benjaminem Sillimanem z Yale, z którym nawiązał korespondencyjną znajomość. W listach Silliman wyrażał się o Guthriem z uznaniem, nazywając go utalentowanym chemikiem. Podręcznik jego autorstwa, Silliman's Elements of Chemistry (Podstawy chemii Sillimana), stanowiący wówczas podstawowe źródło wiedzy chemicznej, opisywał chloroform - czy też "eter chlorowy", jak go wtedy nazywano - jako "ciężki olej o słodkawym, aromatycznym i przyjemnym smaku. Przyjmowany doustnie, działa pobudzająco i ożywczo, choć jego zastosowania w medycynie nie zostały jeszcze określone". Zainspirowany tym fragmentem Guthrie w 1830 roku opracował i opublikował Nowy sposób przygotowywania spirytusowego roztworu eteru chlorowego. Jego metoda była genialna i niedroga. Wysłał szczegóły Sillimanowi, który ogłosił je drukiem w swoim czasopiśmie w 1831 roku. Eter chlorowy Guthriego, zwany przez mieszkańców Sacket Harbor "słodką whiskey Guthriego", wywoływał odurzenie mogące stawać w szranki z tym alkoholowym. Silliman sądził, że należy zbadać jego działanie kliniczne, rozdał nawet próbki niektórym kolegom z New Haven, nie wykazali oni jednak najmniejszego zainteresowania substancją. Jej działanie anestetyczne po raz pierwszy zaobserwowano, kiedy ośmioletnia córka Guthriego przez przypadek spróbowała słodkiego płynu przechowywanego w jednej z kadzi w laboratorium ojca. Szybko padła na podłogę, nieprzytomna. Wkrótce odzyskała świadomość, ale Guthrie, choć sam był lekarzem, nie dostrzegł medycznego znaczenia uroku, który kazał jego córce zasnąć.
James Young Simpson, Szkot urodzony w 1811 roku wprowadził eter chlorowy, później przemianowany na chloroform, do praktyki lekarskiej. W 1832 roku ukończył studia medyczne w wiodącym w tamtych czasach ośrodku akademickim kształcącym w tej dziedzinie, Uniwersytecie w Edynburgu. Na uczelni tej otwarto pionierską katedrę położnictwa. Jej pierwszym kierownikiem został dr James Hamilton, innowator, na którego koledzy spoglądali z pogardą jako na orędownika obecności mężczyzn na sali porodowej, co uważano podówczas za pomysł wprost niebywały. Uchodziło to za niedyskretne, a nawet niemoralne. Aby podkreślić swoje stanowisko, w 1591 roku kalwiniści skazali na śmierć wysoko urodzoną szlachciankę, lady Eufame Macalyene, za to, że w czasie porodu bliźniąt błagała swoją akuszerkę, Agnes Sampson, o ulgę w bólu. Sampson zgłosiła jej prośbę władzom kościelnym, które uznały, że dama wystąpiła przeciw doktrynie boskiej klątwy rzuconej na kobiety. Została za to spalona żywcem w Castle Hill w Edynburgu.
Simpson stał się jednym ze zwolenników Hamiltona, choć jeszcze jako student przesypiał większość jego popołudniowych wykładów. Gdy Hamilton umarł, dwudziestoośmiolatek postanowił zawalczyć o objęcie wolnego teraz stanowiska. Jego kandydatura po zażartej debacie przeszła większością jednego głosu. Dzięki umiejętnościom i ujmującej osobowości Simpsona jego praktyka położnicza dynamicznie się rozwijała: zajmował się wieloma wpływowymi kobietami w Edynburgu, Londynie i na kontynencie. W 1846 roku usłyszał o wykorzystaniu w Londynie eteru i pomyślał, że jego zastosowanie w położnictwie byłoby "wspaniałym pomysłem". Dla wielu religii zmniejszenie bólu porodowego było ideą rewolucyjną, którą należało całkowicie odrzucić ze względu na to, że nie wolno sprzeciwiać się boskiej karze. Przeciwnicy Simpsona wspierali swoje argumenty cytatem z trzeciego rozdziału Księgi Rodzaju: "Do niewiasty powiedział: »Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci«". Simpson odpowiadał im innym cytatem, zresztą z tej samej księgi: "Wtedy to Pan sprawił, że mężczyzna pogrążył się w głębokim śnie, i gdy spał wyjął jedno z jego żeber, a miejsce to zapełnił ciałem". W 1896 roku Andrew Dickinson White, współzałożyciel Uniwersytetu Cornella, opublikował książkę History of the Warfare of Science with Theology in Christendom (Historia walki nauki z teologią w chrześcijaństwie), w której opisywał, jak: "ambona po ambonie użycie chloroformu przez Simpsona ogłaszano bezbożnym i sprzecznym z Pismem Świętym; panowała powszechna zgoda co do tego, że chloroform wykorzystuje się, by przeciwdziałać części pradawnej klątwy rzuconej na kobietę przez samego Boga". Simpson pisał pamflet za pamfletem w obronie błogosławieństwa chloroformu, który w międzyczasie wprowadził do użytku. Argumentował, że sam Bóg był anestezjologiem, ponieważ uśpił Adama przed wyjęciem mu żebra! Strofował przedstawicieli Kościoła, przypominając, jak ostro niektórzy z ich poprzedników protestowali przeciwko powszechnie już w jego czasach akceptowanym okularom i teleskopom, nazywając je "owocami niegodziwych umysłów".
romaro (25211 punktów)
c.d.

Dezaprobata duchownych nie była w stanie odwieść go od wdrożenia eteru do praktyki położniczej - wkrótce stał się jego zagorzałym zwolennikiem. Praktyka stosowania eteru wciąż jednak była na bardzo wczesnym etapie, ponadto substancja ta miała poważne wady: podrażniała płuca i często wywoływała wymioty u przebudzonych pacjentów, poza tym - co ważniejsze - była skrajnie łatwopalna i wybuchowa. W przypadku krótkich zabiegów, na przykład ekstrakcji zęba, do których wystarczała chusteczka ledwie zwilżona eterem, ryzyko było niewielkie. Kiedy jednak - jak w przypadku porodu - w grę wchodziła dłuższa procedura, sala szybko wypełniała się oparami eteru w ilości wystarczającej, by odurzyć lekarza i jego asystentów. W dodatku płomień którejś z wielu świec i lamp gazowych oświetlających pomieszczenie mógł łatwo doprowadzić do katastrofalnego w skutkach wybuchu i pożaru. Nie bez znaczenia były też problemy natury praktycznej: ciężkie szklane pojemniki z eterem trudno było wnosić po schodach zatłoczonych edynburskich kamienic, zwłaszcza jeśli w przypadku przedłużającego się porodu potrzeba było ich wielu.
Simpson rozpoczął poszukiwania alternatywy dla eteru, wypróbowując wiele lotnych chemikaliów na sobie oraz na dwójce swoich asystentów, dr. Mathew Duncanie oraz dr. George'u Keithie. Niestety, wyniki nie były obiecujące. Jesienią 1847 roku podczas pogawędki z aptekarzem Davidem Waldie Simpson dowiedział się, że Waldie zaopatruje w chloroform lokalnych lekarzy, którzy zapisują inhalowanie się nim jako lekarstwo na różne choroby układu oddechowego. Aptekarz wspomniał przy tym mimochodem, że niektórzy chorzy w wyniku inhalacji zapadali w sen. Simpson natychmiast zorientował się, że chloroform mógłby stać się cudownym zamiennikiem eteru i bardzo pragnął go przetestować.
Simpson postanowił sprawdzić, czy chloroform ma właściwości znieczulające - do udziału w eksperymencie zaprosił swoich dwóch kolegów. Mężczyźni usiedli przy stole jadalnym Simpsona, ten zaś rozlał płyn do trzech szklaneczek, po czym wszyscy trzej zaczęli głęboko wdychać unoszące się nad nimi opary tak długo, póki nie stracili świadomości. Zadaniem stojącej obok żony Simpsona, Jessie, było zanotowanie dokładnego czasu, w którym każdy z nich padł nieprzytomny. Już po wzięciu kilku oddechów Simpson wpadł w stan upojenia przypominającego alkoholowe, jego dwaj koledzy zaś najpierw byli podekscytowani, po czym stracili przytomność. Simpson i Keith zsunęli się z krzeseł na ziemię, Duncan zasnął na stole. Jessie przestraszyła się i zaczęła się poważnie zastanawiać, czy nie obudzić śpiącego trio, ale Simpson wcześniej wydał jej ścisłe polecenia - miała im nie przeszkadzać. Kiedy oprzytomniał, zobaczył spokojnie pochrapującego na blacie Duncana i wściekle wierzgającego pod stołem Keitha. Wkrótce po tym Simpson nakłonił do spróbowania inhalacji chloroformem swoją siostrzenicę, pannę Petrie. Po zaciągnięciu się oparami natychmiast zasnęła, wyśpiewując: "Jestem aniołem!". Simpson wiedział już, że chloroform jest tym, czego szukał.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365