>Co robić żeby nie sypiać? Nie przebywać w oparach eteru.
Wiele z najważniejszych i ratujących życie urządzeń i technik na świecie zostało często odkrytych przez przypadek i te w swojej książce "Przypadkowe odkrycia medyczne" opisuje Robert W. Winters.Oto jedno z takich odkryć.
Odkrycie chloroformu w sielskiej wiosce Sackets Harbor nad jeziorem Ontario może wydawać się mało prawdopodobne. Stało się jednak możliwe dzięki trzydziestopięcioletniemu lekarzowi Samuelowi Guthriemu, który w 1817 roku właśnie tam zdecydował się otworzyć swoją praktykę lekarską. Guthrie szybko odkrył, że wiejska medycyna pociąga go znacznie mniej niż inna z jego pasji, chemia. W budynku gospodarczym znajdującym się na terenie jego posesji zbudował laboratorium i zabrał się do pracy - stworzył doskonałą markę domowego alkoholu oraz "pastylkę prochową", rodzaj spłonki służącej do odpalania broni. Wynikami swych badań dzielił się ze słynnym profesorem Benjaminem Sillimanem z Yale, z którym nawiązał korespondencyjną znajomość. W listach Silliman wyrażał się o Guthriem z uznaniem, nazywając go utalentowanym chemikiem. Podręcznik jego autorstwa, Silliman's Elements of Chemistry (Podstawy chemii Sillimana), stanowiący wówczas podstawowe źródło wiedzy chemicznej, opisywał chloroform - czy też "eter chlorowy", jak go wtedy nazywano - jako "ciężki olej o słodkawym, aromatycznym i przyjemnym smaku. Przyjmowany doustnie, działa pobudzająco i ożywczo, choć jego zastosowania w medycynie nie zostały jeszcze określone". Zainspirowany tym fragmentem Guthrie w 1830 roku opracował i opublikował Nowy sposób przygotowywania spirytusowego roztworu eteru chlorowego. Jego metoda była genialna i niedroga. Wysłał szczegóły Sillimanowi, który ogłosił je drukiem w swoim czasopiśmie w 1831 roku. Eter chlorowy Guthriego, zwany przez mieszkańców Sacket Harbor "słodką whiskey Guthriego", wywoływał odurzenie mogące stawać w szranki z tym alkoholowym. Silliman sądził, że należy zbadać jego działanie kliniczne, rozdał nawet próbki niektórym kolegom z New Haven, nie wykazali oni jednak najmniejszego zainteresowania substancją. Jej działanie anestetyczne po raz pierwszy zaobserwowano, kiedy ośmioletnia córka Guthriego przez przypadek spróbowała słodkiego płynu przechowywanego w jednej z kadzi w laboratorium ojca. Szybko padła na podłogę, nieprzytomna. Wkrótce odzyskała świadomość, ale Guthrie, choć sam był lekarzem, nie dostrzegł medycznego znaczenia uroku, który kazał jego córce zasnąć. James Young Simpson, Szkot urodzony w 1811 roku wprowadził eter chlorowy, później przemianowany na chloroform, do praktyki lekarskiej. W 1832 roku ukończył studia medyczne w wiodącym w tamtych czasach ośrodku akademickim kształcącym w tej dziedzinie, Uniwersytecie w Edynburgu. Na uczelni tej otwarto pionierską katedrę położnictwa. Jej pierwszym kierownikiem został dr James Hamilton, innowator, na którego koledzy spoglądali z pogardą jako na orędownika obecności mężczyzn na sali porodowej, co uważano podówczas za pomysł wprost niebywały. Uchodziło to za niedyskretne, a nawet niemoralne. Aby podkreślić swoje stanowisko, w 1591 roku kalwiniści skazali na śmierć wysoko urodzoną szlachciankę, lady Eufame Macalyene, za to, że w czasie porodu bliźniąt błagała swoją akuszerkę, Agnes Sampson, o ulgę w bólu. Sampson zgłosiła jej prośbę władzom kościelnym, które uznały, że dama wystąpiła przeciw doktrynie boskiej klątwy rzuconej na kobiety. Została za to spalona żywcem w Castle Hill w Edynburgu. Simpson stał się jednym ze zwolenników Hamiltona, choć jeszcze jako student przesypiał większość jego popołudniowych wykładów. Gdy Hamilton umarł, dwudziestoośmiolatek postanowił zawalczyć o objęcie wolnego teraz stanowiska. Jego kandydatura po zażartej debacie przeszła większością jednego głosu. Dzięki umiejętnościom i ujmującej osobowości Simpsona jego praktyka położnicza dynamicznie się rozwijała: zajmował się wieloma wpływowymi kobietami w Edynburgu, Londynie i na kontynencie. W 1846 roku usłyszał o wykorzystaniu w Londynie eteru i pomyślał, że jego zastosowanie w położnictwie byłoby "wspaniałym pomysłem". Dla wielu religii zmniejszenie bólu porodowego było ideą rewolucyjną, którą należało całkowicie odrzucić ze względu na to, że nie wolno sprzeciwiać się boskiej karze. Przeciwnicy Simpsona wspierali swoje argumenty cytatem z trzeciego rozdziału Księgi Rodzaju: "Do niewiasty powiedział: »Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci«". Simpson odpowiadał im innym cytatem, zresztą z tej samej księgi: "Wtedy to Pan sprawił, że mężczyzna pogrążył się w głębokim śnie, i gdy spał wyjął jedno z jego żeber, a miejsce to zapełnił ciałem". W 1896 roku Andrew Dickinson White, współzałożyciel Uniwersytetu Cornella, opublikował książkę History of the Warfare of Science with Theology in Christendom (Historia walki nauki z teologią w chrześcijaństwie), w której opisywał, jak: "ambona po ambonie użycie chloroformu przez Simpsona ogłaszano bezbożnym i sprzecznym z Pismem Świętym; panowała powszechna zgoda co do tego, że chloroform wykorzystuje się, by przeciwdziałać części pradawnej klątwy rzuconej na kobietę przez samego Boga". Simpson pisał pamflet za pamfletem w obronie błogosławieństwa chloroformu, który w międzyczasie wprowadził do użytku. Argumentował, że sam Bóg był anestezjologiem, ponieważ uśpił Adama przed wyjęciem mu żebra! Strofował przedstawicieli Kościoła, przypominając, jak ostro niektórzy z ich poprzedników protestowali przeciwko powszechnie już w jego czasach akceptowanym okularom i teleskopom, nazywając je "owocami niegodziwych umysłów".
|