Racjonalista - Strona głównaDo treści
Organizacje Charytatywne

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
11-07-2012 18:16Rowan (3864 punktów)Organizacje Charytatywne
Ocena 2 na 2
Ostatnio spotkałam się z oskarżeniem, że ateiści nie prowadzą żadnej działalności dobroczynnej. Znacie może jakieś ateistyczne organizacje charytatywne? Byłabym wdzięczna za informacje
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

TyDraniu (6569 punktów)
Jeden z ostatnich artykułów na głównej stronie Racjonalisty jest właśnie na ten temat.

www.racjonalista.pl/kk.php/s,8179


Selanos (12869 punktów)
Nie jestem nierob... księdzem, nie mam tyle wolnego czasu, żeby prowadzić organizację charytatywną.

A Jurek Owsiak jest wierzący? Sądząc po tym jak go traktują "dobroczyńcy" z Krk to Owsiak jest wcieleniem lucyfera.
11-07-2012 19:08 
 Ocena 7 na 7
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Nie jestem nierob... księdzem, nie mam tyle wolnego czasu, żeby prowadzić organizację charytatywną.
>A Jurek Owsiak jest wierzący? Sądząc po tym jak go traktują "dobroczyńcy" z Krk to Owsiak jest wcieleniem lucyfera.

Płacę charytatywnie blisko tysiaka miesięcznie na ZUS.
Selanos (12869 punktów)
>Płacę charytatywnie blisko tysiaka miesięcznie na ZUS.

A robisz to dobrowolnie i z dobrego serca?
12-07-2012 11:21 
 Ocena 2 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Płacę charytatywnie blisko tysiaka miesięcznie na ZUS.
>A robisz to dobrowolnie i z dobrego serca?

Dobrowolnie prowadzę działalność jeszcze akceptując przymus opłat. Dobroć mojego serca jest potwierdzona EKG, ale nie wynika z niej żaden motyw charytatywny.
11-07-2012 23:33 
 Ocena 2 na 2
Legion (587 punktów)
>Nie jestem nierob... księdzem, nie mam tyle wolnego czasu, żeby prowadzić organizację charytatywną.
Ale dlaczego twierdzisz, że prowadzenie fundacji charytatywnej jest równe nieróbstwu? Rozumiem, nie masz czasu, nikt Cię nie zmusza, ale nie sądzę, by ktoś kto zakłada taką fundację był z automatu nierobem, bądź co gorsza gościem od ''dej 5 złoty''.
>A Jurek Owsiak jest wierzący?
Chyba raczej tak...Powiem więcej, pewnie jest bardziej wierzący od ''dobroczyńców'' z KrK
12-07-2012 01:04 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>>Nie jestem nierob... księdzem, nie mam tyle wolnego czasu, żeby prowadzić organizację charytatywną.
>Ale dlaczego twierdzisz, że prowadzenie fundacji charytatywnej jest równe nieróbstwu? Rozumiem, nie masz czasu, nikt Cię nie zmusza, ale nie sądzę, by ktoś kto zakłada taką fundację był z automatu nierobem, bądź co gorsza gościem od ''dej 5 złoty''.

Proszę doczytać jeszcze tą część o wolnym czasie. Księża z racji swojej jakże zajmującej księżowskiej "pracy" mają na tyle dużo wolnego czasu, że albo mieszają się w politykę, albo prowadzą fundację. To drugie przynajmniej ma jakieś pozytywne skutki.
12-07-2012 19:12 
 Ocena 1 na 1
Legion (587 punktów)
>>>Nie jestem nierob... księdzem, nie mam tyle wolnego czasu, żeby prowadzić organizację charytatywną.
>>Ale dlaczego twierdzisz, że prowadzenie fundacji charytatywnej jest równe nieróbstwu? Rozumiem, nie masz czasu, nikt Cię nie zmusza, ale nie sądzę, by ktoś kto zakłada taką fundację był z automatu nierobem, bądź co gorsza gościem od ''dej 5 złoty''.
>Proszę doczytać jeszcze tą część o wolnym czasie. Księża z racji swojej jakże zajmującej księżowskiej "pracy" mają na tyle dużo wolnego czasu, że albo mieszają się w politykę, albo prowadzą fundację. To drugie przynajmniej ma jakieś pozytywne skutki.
>

Wybacz, niezrozumieliśmy się. Nie chodziło mi o księży, a szefów organizacji charytatywnych wogóle.
Selanos (12869 punktów)
>Wybacz, niezrozumieliśmy się. Nie chodziło mi o księży, a szefów organizacji charytatywnych wogóle.

A szefom organizacji charytatywnych też przyjrzałbym się nieco bliżej. Nie wierzę w to, że wszyscy są nieskazitelnie uczciwymi altruistami :>
13-07-2012 01:01 
 Ocena 1 na 1
Legion (587 punktów)
>A szefom organizacji charytatywnych też przyjrzałbym się nieco bliżej. Nie wierzę w to, że wszyscy są nieskazitelnie uczciwymi altruistami :>

Dosyć dobry pomysł, tylko boję się, że państwo mogłoby co ''uczciwszych'' zacząć skazywać, bo jak wiemy nasze państwo to postsocjalistyczny moloch. Wystarczy zobaczyć co zrobiono z piekarzem, który oddawał nadwyżkę chleba biednym.
12-07-2012 11:23 
 Ocena 1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Nie jestem nierob... księdzem, nie mam tyle wolnego czasu, żeby prowadzić organizację charytatywną.
>Ale dlaczego twierdzisz, że prowadzenie fundacji charytatywnej jest równe nieróbstwu? Rozumiem, nie masz czasu, nikt Cię nie zmusza, ale nie sądzę, by ktoś kto zakłada taką fundację był z automatu nierobem, bądź co gorsza gościem od ''dej 5 złoty''.

Prowadzący organizacje charytatywne nie są nierobami, co znajduje potwierdzenie w wysokości ich wynagrodzeń za prowadzenie tychże organizacji.
Legion (587 punktów)
>Prowadzący organizacje charytatywne nie są nierobami, co znajduje potwierdzenie w wysokości ich wynagrodzeń za prowadzenie tychże organizacji.

I dlatego czas by zmienić zawód.
13-07-2012 07:21 
 Ocena 2 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Prowadzący organizacje charytatywne nie są nierobami, co znajduje potwierdzenie w wysokości ich wynagrodzeń za prowadzenie tychże organizacji.
>I dlatego czas by zmienić zawód.

Nie chcę być księdzem.
i.czaplicka (5782 punktów)
www.scoobymedina.org/
www.retiredgreyhounds.co.uk/
ze szczegolnym uwzglednieniem community.(*)uk/lincolnshiregreyhoundtrust/
( tu uwaga- Dusty i Polly "reserved!!")
i wiele, wiele innych...
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Znacie może jakieś ateistyczne organizacje charytatywne?

Siłą rzeczy nie tak rozwinięte jak działające znacznie dłużej religijne, lecz istnieje coraz więcej.
Znaczące w ramach American Humanist Association: humanistcharities.org/
info: www.charit(*)bay=search.summary&orgid=11651 oraz en.wikiped(*)Association#Humanist_Charities

Zobacz też tutaj: www.squidoo.com/Atheist-Charities
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Znacie może jakieś ateistyczne organizacje charytatywne? Byłabym wdzięczna za informacje <<
Np. fundacja Melindy i Billa Gates'ów. Również Buffett, też zdecydowany ateista, dorzucił 30 mld $$$ do tej fundacji.
p.s. Czy ktoś może słyszał, żeby Watykan coś dał na biednych?
Rowan (3864 punktów)
Dziękuję za informacje. A w Polsce istnieją takie organizacje?
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Ostatnio spotkałam się z oskarżeniem, że ateiści nie prowadzą żadnej działalności dobroczynnej.
>Znacie może jakieś ateistyczne organizacje charytatywne? Byłabym wdzięczna za informacje
-A są jakieś naprawdę działające bezinteresownie? Wszystkie związane z krzewieniem religii mają na uwadze rozprzestrzenianie danej religii i zwiększanie liczby jej wyznawców oraz pokazanie swojej "lepszości". To jednocześnie inwestycja na przyszłość poprzez umacnianie ciemnoty i zacofania, tak aby zawsze było trochę biednych na łasce misji i aby krzewiciele wiary byli wciąż potrzebni.
-Ateiści nie są na tyle obłudni, ani bogaci, nie mają tak zorganizowanych struktur, ani placówek jak Kościoły. Jest ich mało i sami bywają prześladowani, więc nie wszędzie mogą się nawet ujawniać.


Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
12-07-2012 11:13 
 Ocena 2 na 2
Lodowy (1486 punktów)
>-A są jakieś naprawdę działające bezinteresownie? Wszystkie związane z krzewieniem religii mają na uwadze rozprzestrzenianie danej religii i zwiększanie liczby jej wyznawców oraz pokazanie swojej "lepszości". To jednocześnie inwestycja na przyszłość poprzez umacnianie ciemnoty i zacofania, tak aby zawsze było trochę biednych na łasce misji i aby krzewiciele wiary byli wciąż potrzebni.
Znajoma umierała w hospicjum prowadzonym przez zakonnice i muszę przyznać, że miała dobrą opiekę. Taka działalność raczej nie wpływa na zwiększanie liczby wyznawców, a jeśli wpływa to na rozprzestrzenianie się religii to nawet jestem za.
>-Ateiści nie są na tyle obłudni, ani bogaci, nie mają tak zorganizowanych struktur, ani placówek jak Kościoły.
Wg Ciebie organizacje charytatywne są przejawem obłudy? Ciekawe.
>Jest ich mało i sami bywają prześladowani, więc nie wszędzie mogą się nawet ujawniać.
Biedni, prześladowani ateiści muszą się ukrywać, na całym świecie codziennie płoną setki stosów, na których okrutni religianci palą niewierzących.
12-07-2012 11:43 
 Ocena 9 na 9
Meretseger (61860 punktów)

>Biedni, prześladowani ateiści muszą się ukrywać, na całym świecie codziennie płoną setki stosów, na których okrutni religianci palą niewierzących.
Tak Ci wesoło? www.eurois(*)lem-kary-smierci-za-apostazje/
13-07-2012 08:56 
 Ocena 1 na 1
Lodowy (1486 punktów)
>>Biedni, prześladowani ateiści muszą się ukrywać, na całym świecie codziennie płoną setki stosów, na których okrutni religianci palą niewierzących.
>Tak Ci wesoło? www.eurois(*)lem-kary-smierci-za-apostazje/
To nie jest wesołe, ale za to mogę się cieszyć z tego, że mieszkam w Polsce (w porównaniu do Afganistanu) i mogę spokojnie jeździć po całej Europie.
13-07-2012 10:46 
 Ocena 5 na 5
Appenzeller (3118 punktów)
>To nie jest wesołe, ale za to mogę się cieszyć z tego, że mieszkam w Polsce (w porównaniu do Afganistanu) i mogę spokojnie jeździć po całej Europie.
Nie załatwił Ci tego braku stosów u nas Kościół mateczka nasza, stąd z krzewienia religii bym się tak nie cieszył, niezależnie od szlachetności motywów poszczególnych religijnych osób.
Boy opisywał z czasów swojej pracy lekarskiej w szpitalu dziecięcym bodaj, gdzie pielęgniarkami były między innymi siostry zakonne, jak wbrew wszelkim zasadom higieny siostrzyczki z różnych oddziałów spotykały się raz dziennie na wspólnej modlitwie, przenosząc infekcje między oddziałami. A przecież czyniły tylko samo dobro, przecież modlitwa nie zabija... A głupota nie boli.
To ilustracja znanej reguły wnioskowania logicznego: z prawdziwych przesłanek poprawnym rozumowaniem dochodzi się do prawdziwych wniosków, a z fałszywych (np. opartych na wierze w Istotę Najwyższą) poprawnym rozumowaniem dochodzi się do wniosków zarówno prawdziwych, jak i fałszywych.


Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
12-07-2012 11:58 
 Ocena 1 na 1
lukaszewicz (5674 punktów)

>Znajoma umierała w hospicjum prowadzonym przez zakonnice i muszę przyznać, że miała dobrą opiekę. Taka działalność raczej nie wpływa na zwiększanie liczby wyznawców, a jeśli wpływa to na rozprzestrzenianie się religii to nawet jestem za.

Hospicja są finansowane przez NFZ i nie są organizacjami charytatywnymi.
13-07-2012 08:58 
 Ocena 1 na 1
Lodowy (1486 punktów)
>Hospicja są finansowane przez NFZ i nie są organizacjami charytatywnymi.
Uważasz, że wszystkie hospicja są w 100% finansowane przez NFZ? Chyba żartujesz.
12-07-2012 12:01 
 Ocena 3 na 5
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Znajoma umierała w hospicjum prowadzonym przez zakonnice i muszę przyznać, że miała dobrą opiekę. Taka działalność raczej nie wpływa na zwiększanie liczby wyznawców, a jeśli wpływa to na rozprzestrzenianie się religii to nawet jestem za.
-No szkoda, że jeszcze tam jej nie torturowali, tylko siostry robiły to z czego w sumie żyją i na co mają czas. Ludzie i tak umierają, a często cierpią długo i niepotrzebnie bo religianci nie pozwalają na skrócenie męczarni. Nawet gdy nie wpływa to na wzrost liczby wyznawców to obdarza religię zaufaniem, na które nie zasługuje. Hamuje postęp medycyny, w zamian stojąc nad umierającymi. I czy ateistą też by się zajęły?
-I nie dziwne, że najbardziej potrzebne są organizacje charytatywne tam gdzie królują religie bo tam jest największa bieda. A jak tak jesteś za rozprzestrzenianiem się religii to sobie wyobraź, że dzięki pomocy biednym, czynionemu dobru dla jednych, zabijając innych (niewiernych), islam rozprzestrzenił się na cały świat. Zrobiliby jedno wielkie hospicjum. Miłego życia w tej dobroci!

>Wg Ciebie organizacje charytatywne są przejawem obłudy? Ciekawe.
-Bo każda coś z tego ma, zwolnienie z podatku, jakieś ulgi, sławę, uznanie. Są też tacy którzy po prostu zaspokajają swoje potrzeby emocjonalne, "duchowe".
>>Jest ich mało i sami bywają prześladowani, więc nie wszędzie mogą się nawet ujawniać.
>Biedni, prześladowani ateiści muszą się ukrywać, na całym świecie codziennie płoną setki stosów, na których okrutni religianci palą niewierzących.
-Ujawnij się jako ateista w świecie arabskim, w krajach islamskich, a nawet w tym kraju na jakimś zadupiu, będzie mniej zabawnie.


Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
Legion (587 punktów)

>-Bo każda coś z tego ma, zwolnienie z podatku, jakieś ulgi, sławę, uznanie. Są też tacy którzy po prostu zaspokajają swoje potrzeby emocjonalne, "duchowe".
Jako ateusz chyba nie podciągam się pod potrzeby duchowe? Ale chyba uważasz, że czasem komuś powinno się pomóc, nie?
13-07-2012 07:22 
 Ocena 1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>-Bo każda coś z tego ma, zwolnienie z podatku, jakieś ulgi, sławę, uznanie. Są też tacy którzy po prostu zaspokajają swoje potrzeby emocjonalne, "duchowe".
>Jako ateusz chyba nie podciągam się pod potrzeby duchowe? Ale chyba uważasz, że czasem komuś powinno się pomóc, nie?

Co to znaczy "powinno się"? Na czym opierasz to twierdzenie? Jak wygląda racjonalne rozumowanie uzasadniające ową powinność?
13-07-2012 08:07 
 0 na 2
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>>-Bo każda coś z tego ma, zwolnienie z podatku, jakieś ulgi, sławę, uznanie. Są też tacy którzy po prostu zaspokajają swoje potrzeby emocjonalne, "duchowe".
>Jako ateusz chyba nie podciągam się pod potrzeby duchowe? Ale chyba uważasz, że czasem komuś powinno się pomóc, nie?
-Skąd, jestem potworem, który ma gdzieś czy ktoś zdycha i cierpi.
-A tak serio. Po pierwsze akcja gdy trzeba pomóc, a cała organizacja ze strukturami to co innego. Po drugie, napisałeś coś takiego:

>>Taka działalność raczej nie wpływa na zwiększanie liczby wyznawców, a jeśli wpływa to na rozprzestrzenianie się religii to nawet jestem za.

-Jaki interes ma ateista w rozprzestrzenianiu się religii, zarówno tych wojowniczych, gdzie za ateizm można zginąć, jak i tych gdzie będzie stanowił ograniczoną prawami mniejszość i będzie się bał swobodnie wypowiadać? To klasyczne kręcenie bicza na własny tyłek. Jaki interes mogą mieć antylopy w rozprzestrzenianiu się np. lwów? Wyobrażasz sobie, że opiekują się niedożywionymi słabymi, aby potem przed nimi zwiewać?

Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>-Jaki interes ma ateista w rozprzestrzenianiu się religii, zarówno tych wojowniczych, gdzie za ateizm można zginąć, jak i tych gdzie będzie stanowił ograniczoną prawami mniejszość i będzie się bał swobodnie wypowiadać? To klasyczne kręcenie bicza na własny tyłek. Jaki interes mogą mieć antylopy w rozprzestrzenianiu się np. lwów? Wyobrażasz sobie, że opiekują się niedożywionymi słabymi, aby potem przed nimi zwiewać?

Śmiem twierdzić, że być może w interesie ateistów jest rozprzestrzenianie się katolicyzmu. Na podobnej zasadzie jak mydło antybakteryjne jest zdaniem niektórych naukowców szkodliwe, bo brak bakterii na skórze stwarza ryzyko uzyskania przewagi przez te gorsze od "normalnych".
Temat wart dokładniejszego zbadania.
13-07-2012 09:32 
 Ocena 3 na 5
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Śmiem twierdzić, że być może w interesie ateistów jest rozprzestrzenianie się katolicyzmu. Na podobnej zasadzie jak mydło antybakteryjne jest zdaniem niektórych naukowców szkodliwe, bo brak bakterii na skórze stwarza ryzyko uzyskania przewagi przez te gorsze od "normalnych".
-Nie sadzę aby w interesie np. Szwedów było rozprzestrzenienie się tam katolicyzmu. Niech się lepiej sami biorą za robienie porządku z islamistami, póki jeszcze czas. Jedną zarazę łatwiej zwalczyć. A katolicyzm swoimi misjami i "charytatywnością" wpakował się już na wszystkie kontynenty. Wiele narodów żyjących po swojemu, ze swoimi durnotami, zostało "obdarzone" dodatkowo chrześcijaństwem, często w pakiecie z syfilisem, stając się piętaszkami Watykanu. Lepiej stopniowo wszystkie obłędy eliminować, a nie liczyć na to że będą się wzajemnie zwalczać. One często w walce się umacniają, bo do niczego innego się nie nadają.

Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
Legion (587 punktów)

>-A tak serio. Po pierwsze akcja gdy trzeba pomóc, a cała organizacja ze strukturami to co innego. Po drugie, napisałeś coś takiego:
>>>Taka działalność raczej nie wpływa na zwiększanie liczby wyznawców, a jeśli wpływa to na rozprzestrzenianie się religii to nawet jestem za.

Nie napisałem nic takiego. Napisał to kolega Lodowy. Ja jestem LEGION.
13-07-2012 20:52 
 0 na 2
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>>>>Taka działalność raczej nie wpływa na zwiększanie liczby wyznawców, a jeśli wpływa to na rozprzestrzenianie się religii to nawet jestem za.
>Nie napisałem nic takiego. Napisał to kolega Lodowy. Ja jestem LEGION.
-Istotnie. Chciałem odpowiedzieć obydwu na raz. Już czepiam się jego.


Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
13-07-2012 09:41 
 Ocena 1 na 1
Lodowy (1486 punktów)
>-No szkoda, że jeszcze tam jej nie torturowali, tylko siostry robiły to z czego w sumie żyją i na co mają czas. Ludzie i tak umierają, a często cierpią długo i niepotrzebnie bo religianci nie pozwalają na skrócenie męczarni. Nawet gdy nie wpływa to na wzrost liczby wyznawców to obdarza religię zaufaniem, na które nie zasługuje. Hamuje postęp medycyny, w zamian stojąc nad umierającymi. I czy ateistą też by się zajęły?
>-I nie dziwne, że najbardziej potrzebne są organizacje charytatywne tam gdzie królują religie bo tam jest największa bieda. A jak tak jesteś za rozprzestrzenianiem się religii to sobie wyobraź, że dzięki pomocy biednym, czynionemu dobru dla jednych, zabijając innych (niewiernych), islam rozprzestrzenił się na cały świat. Zrobiliby jedno wielkie hospicjum. Miłego życia w tej dobroci!
Staram się postrzegać świat racjonalnie, a więc takim jakim jest. Jeśli robi ktoś coś dobrego, to tak to oceniam, niezależnie czy jest katolikiem, ateistą czy muzułmaninem. Ja oceniam ten fakt na podstawie tego co widziałem, Ty zza klawiatury komputera.
Mam wrażenie że wg Ciebie, co by katolik nie zrobił to jest złe i należy to skrytykować i dorobić niecne pobudki.

>-Bo każda coś z tego ma, zwolnienie z podatku, jakieś ulgi, sławę, uznanie. Są też tacy którzy po prostu zaspokajają swoje potrzeby emocjonalne, "duchowe".
Jeśli tak uważasz, to powinieneś to napisać od razu założycielowi wątku.

>-Ujawnij się jako ateista w świecie arabskim, w krajach islamskich, a nawet w tym kraju na jakimś zadupiu, będzie mniej zabawnie.
Ukrywasz swój światopoglad czy się ujawniłeś i jesteś prześladowany?
13-07-2012 10:09 
 Ocena 2 na 2
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Staram się postrzegać świat racjonalnie, a więc takim jakim jest. Jeśli robi ktoś coś dobrego, to tak to oceniam, niezależnie czy jest katolikiem, ateistą czy muzułmaninem.

-Jeżeli robi coś dobrego, a dopiero potem okazuje się, że jest lub nie jest wyznawcą jakiejś religii, to w porządku. Jeśli najpierw trąbi, że jest katolikiem, muzułmaninem czy ateistą i dopiero pomaga, to już całkiem bezinteresowne i uczciwe to nie jest.

>Ja oceniam ten fakt na podstawie tego co widziałem, Ty zza klawiatury komputera.
>Mam wrażenie że wg Ciebie, co by katolik nie zrobił to jest złe i należy to skrytykować i dorobić niecne pobudki.
-Długa dyskusja co jest dobre i dla kogo. Mnie też oceniłeś, że nic nie widziałem, a Ty widziałeś i wiesz lepiej. Naprawdę żyję na tej samej planecie. Oceniam taki fakt, że religianci wpieprzają się gdzie mogą ze swoim dobrem, wykorzystując przy tym okazję do ugruntowania swojej pozycji jako dobroczyńców. Często bardzo im przeszkadza, gdy ktoś ośmiela się robić to za nich, na dodatek lepiej, np. WOŚP Owsiaka.

>>-Bo każda coś z tego ma, zwolnienie z podatku, jakieś ulgi, sławę, uznanie. Są też tacy którzy po prostu zaspokajają swoje potrzeby emocjonalne, "duchowe".
>Jeśli tak uważasz, to powinieneś to napisać od razu założycielowi wątku.
-Niby dlaczego? Opowiedziałem tym zdaniem tam gdzie ono pasowało. Jesteś moderatorem?

>Ukrywasz swój światopoglad czy się ujawniłeś i jesteś prześladowany?
-Napisałem gdzieś, że jestem prześladowany? Ani jedno ani drugie, ale czasem nie jest zabawnie.

Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
13-07-2012 15:36 
 Ocena 1 na 1
Lodowy (1486 punktów)
>-Jeżeli robi coś dobrego, a dopiero potem okazuje się, że jest lub nie jest wyznawcą jakiejś religii, to w porządku. Jeśli najpierw trąbi, że jest katolikiem, muzułmaninem czy ateistą i dopiero pomaga, to już całkiem bezinteresowne i uczciwe to nie jest.
Jeśli robi coś dobrego i nic w zamian nie chce, to nie ma znaczenia czy deklaruje jakiś światopogląd czy nie. To jest uczciwe, przynajmniej dla mnie.

>>Ukrywasz swój światopoglad czy się ujawniłeś i jesteś prześladowany?
>-Napisałem gdzieś, że jestem prześladowany? Ani jedno ani drugie, ale czasem nie jest zabawnie.
Tak, wcześniej pisałeś o ateistach "Jest ich mało i sami bywają prześladowani".
13-07-2012 20:33 
 Ocena 2 na 2
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli robi coś dobrego i nic w zamian nie chce, to nie ma znaczenia czy deklaruje jakiś światopogląd czy nie. To jest uczciwe, przynajmniej dla mnie.
-Jeśli nie nawraca, nie każe się modlić czy choćby być zobowiązanym do wdzięczności np. Jezusowi. I nadal nie wiem jak ateista może popierać rozprzestrzenianie się religii. Bo komuś pomogli i pomagają? Bilans dobrych i złych uczynków na koncie chrześcijaństwa jest zdecydowanie na korzyść tych złych. Lepiej byłoby ludzkości bez niego i jego zła z niż z nim i jego ochłapami dobrych uczynków. Czy coś powinno się rozprzestrzeniać gdy jest złem? To jak trucizna, której zaledwie skutkiem ubocznym może być leczenie jednej przypadłości, którą i tak można leczyć inaczej.

>>>Ukrywasz swój światopoglad czy się ujawniłeś i jesteś prześladowany?
>>-Napisałem gdzieś, że jestem prześladowany? Ani jedno ani drugie, ale czasem nie jest zabawnie.
>Tak, wcześniej pisałeś o ateistach "Jest ich mało i sami bywają prześladowani".
-No i tak jest. BYWAJĄ prześladowani.


Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
14-07-2012 18:26 
 Ocena 1 na 1
i.czaplicka (5782 punktów)

>Jeśli robi coś dobrego i nic w zamian nie chce, to nie ma znaczenia czy deklaruje jakiś światopogląd czy nie. To jest uczciwe, przynajmniej dla mnie.
Hospicja sa utrzymywane z funduszy panstwowych/gminnych. Czy to uczciwe, ze dostepne sa pod warunkiem przymusowych modlitw?
14-07-2012 22:04 
 Ocena 1 na 1
Lodowy (1486 punktów)
>Hospicja sa utrzymywane z funduszy panstwowych/gminnych. Czy to uczciwe, ze dostepne sa pod warunkiem przymusowych modlitw?
Nikt nie kazał się modlić kobiecie, która tam zmarła. Po pierwsze nie była już w stanie, po drugie była świadkiem Jehowy, że by było ciekawiej.
12-07-2012 12:10 
 Ocena 2 na 2
RX500 (1813 punktów)
(zablokowany)
>Znajoma umierała w hospicjum prowadzonym przez zakonnice i muszę przyznać, że miała dobrą opiekę. Taka działalność raczej nie wpływa na zwiększanie liczby wyznawców, a jeśli wpływa to na rozprzestrzenianie się religii to nawet jestem za.
-To jakby leczyć raka wirusem HIV.


Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
14-07-2012 18:23 
 Ocena 2 na 2
i.czaplicka (5782 punktów)

>Znajoma umierała w hospicjum prowadzonym przez zakonnice i muszę przyznać, że miała dobrą opiekę. Taka działalność raczej nie wpływa na zwiększanie liczby wyznawców, a jeśli wpływa to na rozprzestrzenianie się religii to nawet jestem za.
Te hospicja sa utrzymywane z funduszy panstwowych/gminnych. Wiec wygodne miejsca pracy dla uprzywilejowanych. I zrodlo zapisow- kto sprawdzi, czy dana osoba rzeczywiscie przepisala swoje mieszkanie na zakon. Jak juz byla w stanie krytycznym. Znam takie hospicjum, wiem, na czym to polega.
14-07-2012 22:01 
 Ocena 2 na 2
Lodowy (1486 punktów)
>Te hospicja sa utrzymywane z funduszy panstwowych/gminnych.
Nie tylko z funduszy państwowych. Sam zapisałem 1% na hospicjum dla dzieci w moim mieście.
>Wiec wygodne miejsca pracy dla uprzywilejowanych.
Dziękuje za takie uprzywilejowanie. Byłaś kiedyś w takim miejscu? Sądzisz, że ludzie którzy tam pracują zarabiają jakieś kokosy?
> I zrodlo zapisow- kto sprawdzi, czy dana osoba rzeczywiscie przepisala swoje mieszkanie na zakon.
Ja sprawdzę, bo znałem tą osobę i swojego mieszkania nie zapisała na KRK. Mieszkanie przejęła rodzina.
jasenka (1863 punktów)
>Ostatnio spotkałam się z oskarżeniem, że ateiści nie prowadzą żadnej działalności dobroczynnej.
>Znacie może jakieś ateistyczne organizacje charytatywne? Byłabym wdzięczna za informacje

Ja nie znalazłam - przynajmniej w Krakowie, dlatego od 7 lat pracuje w wolontariacie, który jest co prawda świeckim stowarzyszeniem, ale założonym przez zakonnika, kapelana szpitalnego. Jestem tam jedną z dwóch osób niewierzących, ateistów niemal od urodzenia. Nikomu to nie przeszkadza, wszyscy o tym wiedzą, a ja jestem koordynatorem grupy wolontariuszy pomagających ludziom starym, chorym i samotnym w ich domach.
Po prostu tu nie chodzi o religię, tolerujemy się nawzajem, bo łączy nas wspólna praca.
Dla tych, którzy twierdzą, że to zajęcie dla nierobów - niekoniecznie. Pracuję bardzo intensywnie w dużej firmie, czasem też w weekendy, i zazwyczaj dużo więcej niż 40 godz. tygodniowo, więc da się. Wszyscy nasi wolontariusze pracują lub studiują.

Gdybym znalazła organizację ateistyczną tego typu, pewnie bym tam pracowała.
A teraz podzielę się swoim doświadczeniem koordynatora - ludzie zdewociali, ograniczeni przez religię, w ogóle nie sprawdzają się w pracy wolontariusza, są niezorganizowani, mają priorytety wywalone kołami do góry - wolą iść na mszę niż do kogoś potrzebującego albo na jakieś (tfu) spotkanie modlitewne. Smutna prawda. Dlatego czekam z wytęsknieniem na ludzi podobnych do mnie, którzy chcą coś robić, a nie modlić się. Brakuje mi po prostu konkretnych, stojących na ziemi ateistów i racjonalistów do roboty
12-07-2012 17:59 
 Ocena 1 na 1
Rowan (3864 punktów)
Mogłabyś mi podać stronę internetowa tej organizacji, albo jakieś namiary? Być może udało by mi się znaleźć czas
12-07-2012 18:24 
 Ocena 3 na 3
jasenka (1863 punktów)
>Mogłabyś mi podać stronę internetowa tej organizacji, albo jakieś namiary? Być może udało by mi się znaleźć czas

Wysłałam Ci na maila. Pozdrawiam.
rysiek (4593 punktów)
>Ostatnio spotkałam się z oskarżeniem, że ateiści nie prowadzą żadnej działalności dobroczynnej.
>Znacie może jakieś ateistyczne organizacje charytatywne? Byłabym wdzięczna za informacje

Nie wiem czy takie pytanie ma sens? Cechą wspólną ateistów jest to, kim nie są i czego nie robią, to raczej mało na tworzenie wspólnych działań. Te które mają miejsce są nieliczne i często ich celem jest obrona prawa do posiadania poglądów innych niż dominujące. Nie wiem czy są jakieś organizacje ateistycznych cyklistów, wędkarzy czy piekarzy itp? Natomiast organizacji skupionych wokół jakiejś wiary czy ideologii jest mnóstwo.

Celem organizacji charytatywnych jest zebranie środków na pomoc potrzebującym, mamy grupę darczyńców i grupę dla której ta pomoc ma trafić. Jeśli w nazwie organizacji charytatywnej wybija się informacja o tym kto ją prowadzi, czasem podejrzewam że głównym celem jest reklamowanie organizacji i idei które głosi.
Czym taka ateistyczna organizacja charytatywna miałaby się wyróżniać? Że zbiera datki tylko od niewierzących?, że oferuje pomoc tylko ateistom?
Poza tym że ateiści są niewierzący, ich uczestnictwo w życiu społecznym nie musi się bardzo różnić od pozostałych ludzi, nie muszą prowadzić działań społecznych pod indywidualnym sztandarem.
Tak postawione pytanie/zarzut sugeruje że intencją nie jest dobroczynność ale działanie na pokaz. Być może gdyby nie nakazy wiary, ci ludzie wyrzuciliby proszącego o pomoc za drzwi.
Kaśka Melissa Silmarien (710 punktów)
>Być może gdyby nie nakazy wiary, ci ludzie wyrzuciliby proszącego o pomoc za drzwi.
>
Znany mi jest przypadek, gdy prosząca została przepędzona spod drzwi plebanii, osobiście przez proboszcza, pomimo nakazów jego (jakże wątpliwej) wiary. Będąc młodą kobietą w ciąży nagle owdowiała i została sama jak palec, a mieszkając na zapadłej wsi nie było jej łatwo zdobyć środki do życia. Dziecko okazało się być chorowite i kobieta ta często odejmowała sobie od ust, żeby kupić leki dla dziecka. W czasie wyjątkowo trudnej i długiej zimy zabrakło na jedzenie i na leki. Zdesperowana, zrozpaczona i głodna kobieta poszła do miejscowego proboszcza prosząc o wsparcie. Odmówił jej, bo jako osoba niewierząca nie chodziła na mszę i nie łożyła na kościół. Dzisiaj to dziecko jest kilkudziesięcioletnim mężczyzną, który z wielkim wzruszeniem wspomina swoją dawno zmarłą matkę. Na temat chrześcijańskiego miłosierdzia ma wyrobione zdanie, nie trudno domyślić się jakie.
Kuba K. (3909 punktów)
>Ostatnio spotkałam się z oskarżeniem, że ateiści nie prowadzą żadnej działalności dobroczynnej.
>Znacie może jakieś ateistyczne organizacje charytatywne? Byłabym wdzięczna za informacje

Pozwolę sobie zacytować za Wiki:

Cytat:
Charytatywność - zbiór organizacji i działań mających na celu niesienie pomocy tym, którzy jej potrzebują, w sposób bezinteresowny, dobroczynny, filantropijny


Biorąc pod uwagę powyższą definicję za takową organizację można by uznać niniejszy portal, bo ileż to razy tłumaczymy tu całkiem bezinteresownie skomplikowane zagadnienia, choćby z zakresu nauk przyrodniczych, przeróżnym oszołomom i nieukom. Jednym słowem - niesiemy pomoc, tym którzy jej potrzebują, bezinteresownie czyniąc dobro w postaci krzewienia wiedzy w narodzie
18-07-2012 16:09 
 Ocena 1 na 1
Appenzeller (3118 punktów)
>za takową organizację można by uznać niniejszy portal [...]. Jednym słowem - niesiemy pomoc, tym którzy jej potrzebują, bezinteresownie czyniąc dobro w postaci krzewienia wiedzy w narodzie
Oczywiście pod warunkiem, który szczęśliwie spełniamy, że obdarowywani pomocą przyjmują ją dobrowolnie, bo chyba dobrowolnie zaglądają tutaj.
W przeciwnym razie, że zacytuję moją ulubioną książkę Tak daleko do nieba Bradforda:
- Tego człowieka spotkało nieszczęście [...] a ludziom w nieszczęściu trzeba pomagać. Najcięższym grzechem ze wszystkich jest nie udzielić pomocy człowiekowi w nieszczęściu.
- A co, jak on nie chce pomocy?
- Wtedy mamy do czynienia z drugim największym grzechem, którym jest niesienie pomocy komuś, kto sobie jej nie życzy. Dlatego nigdy nie daję pieniędzy tym wszystkim parszywym misjonarzom.



Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
18-07-2012 18:10 
 Ocena 2 na 2
Kuba K. (3909 punktów)
>>za takową organizację można by uznać niniejszy portal [...]. Jednym słowem - niesiemy pomoc, tym którzy jej potrzebują, bezinteresownie czyniąc dobro w postaci krzewienia wiedzy w narodzie
>Oczywiście pod warunkiem, który szczęśliwie spełniamy, że obdarowywani pomocą przyjmują ją dobrowolnie, bo chyba dobrowolnie zaglądają tutaj.

Niewątpliwie potencjalni beneficjenci naszych działań zjawiają się tutaj dobrowolnie, natomiast dalej bywa już nie tak słodko - niektórzy stawiają twardy opór, gdy usiłuje się ich nakarmić wiedzą - sam byłem świadkiem, a i uczestniczyłem w kilku takich dyskusjach, gdzie potencjalny beneficjent wił się jak piskorz, byleby tylko jakiejkolwiek wiedzy nie przyswoić i uparcie tkwił przy swoich, niekoniecznie zgodnych z rzeczywistością, przekonaniach. Szczególnie do nauk przyrodniczych co niektórzy czują dziwną awersję...

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365