Racjonalista - Strona głównaDo treści
Przestaje być to śmieszne

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
13-07-2012 12:30jasenka (1863 punktów)Przestaje być to śmieszne
Ocena 21 na 23
"Dwie osoby z redakcji "Panoramy" zostały zawieszone. Szef TVP2 podjął taką decyzję po tym, jak w programie pokazano materiał o sektach zilustrowany zdjęciami modlących się na Jasnej Górze słuchaczy Radia Maryja".

fakty.inte(*)a-maryja-w-materiale-o,1821651

Może to jeszcze nie jest szariat ani inkwizycja, ale nie wiem jak Wy, ale ja zaczynam się bać. Czy niedługo zaczną nas zamykać za nasze poglądy? Byle moher może mnie zaskarżyć do sądu o obrazę jego urojeń - nawiązuję tu do Dody nieszczęsnej. Dziennikarz nie może przedstawić swojego punktu widzenia, bo go z roboty wywalą, co to do diabła jest?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>"Dwie osoby z redakcji "Panoramy" zostały zawieszone. Szef TVP2 podjął taką decyzję po tym, jak w

Powinny się skontaktować z prawnikiem.

>Może to jeszcze nie jest szariat ani inkwizycja, ale nie wiem jak Wy, ale ja zaczynam się bać. Czy
>niedługo zaczną nas zamykać za nasze poglądy? Byle moher może mnie zaskarżyć do sądu o obrazę jego

Nie oglądam telewizji od trzynastu lat. Ogólnie oglądalność TV spada i będzie spadać. Rola mediów tego typu będzie wypierana przez wolne telewizje internetowe itp. Dla mnie problem już nie istnieje. Mohery wymierają.
13-07-2012 13:42 
 Ocena 4 na 4
licho nie śpi (487 punktów)
>> Dla mnie problem już nie istnieje. Mohery wymierają.<<

Problemem nie są same mohery, ile ludzie zbijający kapitał polityczny na nich. A takich, mam wrażenie, przybywa.
A młodzi ludzie patrzą i uczą się, jak wykorzystać błahą sytuację, czyjąś fobię i przesąd by na tym zyskać lub zwyczajnie dowalić komuś nielubianemu.
I ostatecznie po wymarciu moherów oni zostaną, by zostać "wzorem" następnego pokolenia.

Nie wiem czy jasno się wyrażam, ale to jest trochę podobna sytuacja do istniejącej na mojej uczelni: gdy byłam jeszcze studentką, słyszałam, że już, już sytuacja się poprawia, muszą tylko wymrzeć starzy profesorowie, a wtedy nie będzie ani kumoterstwa ani nepotyzmu i wszyscy zrozumieją, że liczą się publikacje naukowe w czasopismach z Listy Filadelfijskiej, a nie w np. Acta Blablalogica Lodzienzis, które wydaje kolega z wydziału... Minął kawał czasu, a ci profesorowie wychowali sobie następców myślących identyko jak oni. I co? I tak pewnie ad mortem defecatam
RadRado (1047 punktów)
Oto definicja sekty znaleziona 'na szybko' na archidiece(*)b5/art/jak_rozpoznac_sekte.htm

JAK ROZPOZNAWAĆ SEKTĘ?

Już pierwszy kontakt z grupą otworzył całkowicie nowe widzenie świata (tzw. przeżycie kluczowe).

Obraz świata jest bardzo prosty i wyjaśnia rzeczywiście każdy problem.

W grupie znajdziesz wszystko, czego do tej pory na próżno szukałeś.

Grupa ma mistrza lub przywódcę, Ojca, Guru, lub największego myśliciela, który jedynie posiada całą prawdę i często jest czczony jako Bóg.

Świat zmierza nieuchronnie ku katastrofie i tylko grupa wie jak go uratować.

Grupa odrzuca naukę w szkołach i uczelniach: Jedynie nauka grupy jest uważana za wartościową i prawdziwą.

Grupa odrzuca racjonalne myślenie, umysłowe rozumienie, jako negatywne, sataniczne, nieoświecone.

Krytyka i odrzucenie przez stojących z zewnątrz jest właśnie dowodem, że grupa ma rację.

Grupa ocenia siebie, jako prawdziwą rodzinę lub wspólnotę.

Grupa chce by wszelkie dawne relacje z rodziną, przyjaciółmi i środowiskiem zostały zerwane, ponieważ przeszkadzają w Twoim rozwoju

Grupa oddziela się od reszty świata poprzez ubiór, żywienie, własny język, ograniczanie swobody w relacjach międzyludzkich.

Grupa żąda ścisłego posłuszeństwa regułom, albo dyscypliny, ponieważ jest to jedyna droga do zbawienia

Grupa narzuca sposób zachowań seksualnych, np. kontakt z partnerami za zgodą kierownictwa, seks grupowy, całkowity zakaz kontaktów seksualnych dla osób z niższych w hierarchii grupy

Cały czas jest wypełniony zadaniami, np. sprzedażą książek, czasopism, werbowaniem nowych członków, udziałem w kolejnych kursach, medytacją

Jeżeli obiecany przez grupę sukces, bądź uzdrowienie nie nastąpią, grupa uzna, że Ty sam jesteś za to odpowiedzialny, ponieważ nie zaangażowałeś się dostatecznie, lub nie wierzyłeś wystarczająco silnie.

Członkiem grupy powinieneś zostać natychmiast, już dzisiaj.

Nie istnieje możliwość uzyskania obiektywnego obrazu grupy, gdyż ważniejsze od refleksji jest przeżycie, zgodne z zasadą: Tego nie da się po prostu wyjaśnić. Proszę przyjść do nas i wziąć udział w spotkaniu. Kiedy przeżyjecie, zrozumiecie.

Wychodzi na to, że katolicy niemal całkowicie pasują do własnej definicji sekty - może właśnie tym się redakcja kierowała przy doborze materiałów?
13-07-2012 19:01 
 Ocena 7 na 7
Ania... (14138 punktów)
Dodajmy do tego parę drobiazgów:

wchodzący do wspólnoty są poniżani, wykazuje im się jak nisko stoją, jacy są źli, podli, ale zarazem daje się im nadzieję, pokaże się im jak stać się godnym ich szacunku.

a w przypadku zakonów jest jeszcze fajniej:

zmienia się strój, nie nosi się codziennych ubrań, to element zwiększający identyfikację z grupą

utrudnia się lub uniemożliwia kontakty z rodziną i dawnymi przyjaciółmi

zmienia się imię, aby zerwać z przeszłością

wykonuje się absurdalne czynności lub wprowadza dziwaczne reguły (milczenie??)

wprowadza się radykalny i niewygodny plan dnia (jak msze o świcie?)

odbiera się prawo własności

Coś nam to ładnie brzmi? To były proste zasady prania mózgu, stosowane przez sekty. Jak widać, sekty są bardziej powszechne, niż sądzimy. A przynajmniej niż niektórzy sądzą.
13-07-2012 19:20 
 Ocena 3 na 3
patrykzbazin (8 punktów)
>Oto definicja sekty znaleziona 'na szybko' na archidiece(*)b5/art/jak_rozpoznac_sekte.htm
>JAK ROZPOZNAWAĆ SEKTĘ?
>Już pierwszy kontakt z grupą otworzył całkowicie nowe widzenie świata (tzw. przeżycie kluczowe).
>Obraz świata jest bardzo prosty i wyjaśnia rzeczywiście każdy problem.
>W grupie znajdziesz wszystko, czego do tej pory na próżno szukałeś.
>Grupa ma mistrza lub przywódcę, Ojca, Guru, lub największego myśliciela, który jedynie posiada całą prawdę i często jest czczony jako Bóg.
>Świat zmierza nieuchronnie ku katastrofie i tylko grupa wie jak go uratować.
>Grupa odrzuca naukę w szkołach i uczelniach: Jedynie nauka grupy jest uważana za wartościową i prawdziwą.
>Grupa odrzuca racjonalne myślenie, umysłowe rozumienie, jako negatywne, sataniczne, nieoświecone.
>Krytyka i odrzucenie przez stojących z zewnątrz jest właśnie dowodem, że grupa ma rację.
>Grupa ocenia siebie, jako prawdziwą rodzinę lub wspólnotę.
>Grupa chce by wszelkie dawne relacje z rodziną, przyjaciółmi i środowiskiem zostały zerwane, ponieważ przeszkadzają w Twoim rozwoju
>Grupa oddziela się od reszty świata poprzez ubiór, żywienie, własny język, ograniczanie swobody w relacjach międzyludzkich.
>Grupa żąda ścisłego posłuszeństwa regułom, albo dyscypliny, ponieważ jest to jedyna droga do zbawienia
>Grupa narzuca sposób zachowań seksualnych, np. kontakt z partnerami za zgodą kierownictwa, seks grupowy, całkowity zakaz kontaktów seksualnych dla osób z niższych w hierarchii grupy
>Cały czas jest wypełniony zadaniami, np. sprzedażą książek, czasopism, werbowaniem nowych członków, udziałem w kolejnych kursach, medytacją
>Jeżeli obiecany przez grupę sukces, bądź uzdrowienie nie nastąpią, grupa uzna, że Ty sam jesteś za to odpowiedzialny, ponieważ nie zaangażowałeś się dostatecznie, lub nie wierzyłeś wystarczająco silnie.
>Członkiem grupy powinieneś zostać natychmiast, już dzisiaj.
>Nie istnieje możliwość uzyskania obiektywnego obrazu grupy, gdyż ważniejsze od refleksji jest przeżycie, zgodne z zasadą: Tego nie da się po prostu wyjaśnić. Proszę przyjść do nas i wziąć udział w spotkaniu. Kiedy przeżyjecie, zrozumiecie.
>Wychodzi na to, że katolicy niemal całkowicie pasują do własnej definicji sekty - może właśnie tym się redakcja kierowała przy doborze materiałów?
>

Zapomniałeś dodać, że założyciel sekty dąży do korzyści materialnej. A jedynym istniejącym założycielem/guru ''sekty moherowej'' był szanowny panrydzyk podając swój nr. konta na radiowych falach niebiańskich.
13-07-2012 20:04 
 Ocena 4 na 4
Alicja Duda (25557 punktów)

Wycinaj niepotrzebne cytowanie poprzedników.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
15-07-2012 13:08 
 Ocena 1 na 1
Kuba K. (3909 punktów)
>JAK ROZPOZNAWAĆ SEKTĘ?
> (...) Grupa odrzuca naukę w szkołach i uczelniach (...)

Ach, to już wiadomo po co Rydzyk założył tę swoją pseudouczelnię - żeby nie spełnić tego jednego warunku - wszystkie pozostałe punkty pasują do jego ruchu jak ulał
Selanos (12869 punktów)
Nie wiem jak można mówić o sektach bez mówienia o dużych ruchach religijnych, po prostu między jednym a drugim nie widzę żadnej różnicy. Chociaż pewnie przyjemniej być liderem jakieś małej sekty niż papieżem, słyszałem o jednym takim co uzdrawiał członkinie swojego ruchu religijnego poprzez seks.

Z drugiej strony, księża ewangelizują ministrantów w ten sam sposób, więc wracamy do punktu wyjścia - jednak nie ma żadnej różnicy.
Hodża (11172 punktów)
>co to do diabła jest?

Ostrożnie, siostro, ze słowami. Niech Duch Pański spocznie na Tobie abyś nauczyła się poskramiać swój język.



Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
Marek Matejewski (3695 punktów)
A ja jestem oburzony faktem, że materiał dotyczący rydzykowej sekty został zestawiony z religią, jaką jest Scjentologia.
W tym miejscu pomijam oczywistą oczywistość, że religia to religia a sekty są be.
Religia posiada własną, oryginalną mitologię. Ojciec Dyrektor póki co nie spełnia warunków formalnych, poza tym że małpuje większość pomysłów Watykanu. Kościół Scjentologiczny proponuje nam tym czasem dużo sprytniejsze wyjaśnienie naszego pochodzenia, niż to które zaserwował Darwin:
Cytat:
Wszystko zaczęło się od Xenu, galaktycznego tyrana, który uwięził tych, których uznał za "nadmiarową populację", załadował na kosmiczne samoloty i przewiózł na miejsce zagłady, planetę Teegeeack (Ziemię). Te kosmiczne samoloty wyglądały ponoć zupełnie jak Douglas DC-8, tylko z silnikami rakietowymi. Wtedy, 75 milionów lat temu, umieścił setki miliardów tych zamrożonych ofiar wokół ziemskich wulkanów, po czym wysadził je bombami wodorowymi oraz indoktrynował ich thetany przy pomocy gigantycznego, trójwymiarowego filmu przez 36 dni, wmawiając im kłamstwa o tym, czym są i jaki powinien być wszechświat oraz mówiąc im, że są trzema różnymi rzeczami: Jezusem, Bogiem i Diabłem. Poddane traumie thetany wniknęły później do ludzkich ciał, ponieważ widziały razem film, co uczyniło je jednym i tym samym, w efekcie zmieniając je w duchowe pasożyty zwane "thetanami cielesnymi" (ang. body thetans), których pozbyć się można jedynie przy pomocy zaawansowanych technik scjentologicznych. Xenu jest ponoć uwięziony wewnątrz góry przez pole siłowe zasilane przez wieczną baterię i żyje po dziś dzień.

Po co się tam głowić nad jakąś fuzją jądrową. Zamiast zabawy w ITER, lepiej poszukać tej wiecznej baterii.

W książce Hubbarda (założyciel tego paskudztwa) "Have You Lived Before This Life" opisane są poprzednie życia jednego ze scjentologów, których wspomnienia odzyskał podczas sesji audytowania:
Cytat:
Wśród nich był romans z robotem udającym piękną, rudowłosą dziewczynę, bycie przejechanym przez walec drogowy kierowany przez marsjańskiego biskupa, zmiana w międzygalaktycznego morsa, który zginął spadając z latającego talerza oraz życie jako "bardzo szczęśliwa istota, która mieszkała na planecie Nostra 23 064 000 000 lat temu".

(cytaty za wikipedią)
Obstawiam, że to jest właśnie ostatnia z tajemnic fatimskich - Kościół Katolicki miał kiedyś tajną bazę na Marsie...

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365