>Na początek moje najszczersze przeprosiny, jeśli w jakiś sposób mnie to urazi - jeśli tak, to >nieumyślnie. To pytanie zrodziło się z autentycznej ciekawości. >Osobiście uważam, że nie ma przekonujących dowodów na istnienie siły wyższej, dlatego w nią nie >wierzę. Ale ci z Was, którzy w nią wierzą, czy robicie to, ponieważ wierzycie w prawdziwe dowody na >jej istnienie, czy też wierzycie w siłę wyższą ze względu na nadzieję i teistówmoralny kodeks, jaki >implikuje istnienie czegoś większego? Proszę, zaspokójcie moją ciekawość.
Darwin opracował teorię Ewolucji Gatunków, ta teoria jest niedoskonała, ale nikt inny nie przedstawił dotychczas lepszej. Teoria Darwina jest 'święty m graalem' ateistów. Jednak żaden z ateistów nie zabiera głosu, ani też nie ma wiedzy na temat tego w jaki sposób tylko jeden z gatunków żyjących kiedykolwiek na Ziemi stał się rozumny i zbudował cywilizację. Teoria Darwina pomija to zagadnienie milczeniem.
Ateiści to ignoranci i zwyczajne niedouki. Gdyby rozumność wynikała z praw Ewolucji Gatunków było by czymś naturalnym, że inne gatunki osiągałyby i osiągnęły jakiś stopień rozwoju w kierunku rozumności. Kryterium krytycznym dla rozwoju rozumności jest zapanowanie nad instynktem -> np. używanie ognia, tak więc na rozumność innych gatunków się nie zanosi i taka rozumność u innych gatunków nie miała miejsca. Początek każdej ludzkiej cywilizacji wiąże się z używaniem znaków pisma. Znaki pisma są uważane w wielu cywilizowanych religiach za 'obraz Boga'. Niedouczeni ateiści posługują się znakami pisma, ale zaprzeczają niepodważalnym faktom lub pomijają je milczeniem w swoich deklaracjach. Ateizm jest pojęciem greckim, a wiadomo że kultura grecka = Biblia, a Biblia = bałwochwalczy kult obrazków(ikon) i figurek. Tak to obiektywnie wygląda.
|