To i ja dodam coś swojego  Diabelski limeryk Wiernego z parafii w Policach kusiła urocza grzesznica. Raj mu obiecała, a gdy się oddała do piekieł go wzięła diablica. Limeryk z powyłamywanymi głoskami Dżdżystym rankiem pewien drwal ze wsi pod Prusami faszerował się na czczo wódą i piwskami. Piłę schowali, więc głośno wrzasnął, zacietrzewił się i mocno trzasnął. Ostał stół z powyłamywanymi nogami. Operowa pociecha Wybitny dyrygent z Opery w Łodzi w zaloty do pięknej diwy podchodził. Ona śpiewała, batuta drżała. W taktach nietaktu Operetkę spłodził.
|