Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy to zapowiedż rządów autorytarnych?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
04-02-2006 09:33jarekland (142470 punktów)Czy to zapowiedż rządów autorytarnych?
Po awanturze w Sejmie dot. podpisania paktu przestraszonych (czy dziennikarze mieli rację-ja sądzę że tak) oraz wcześnieszym zapisem w ustawie o KRRiTV odnośnie etyki dziennikarskiej, wczoraj J.Kaczyński mówił o ukarani mediów za sprzeciw wobec uprzywilejowania TV Trwam, radia Maryja i Nowego Dziennika (imperium o.Rydzyka), powiedziano także o chęci powołaniu Instytutu Monitoringu Mediów-czyżby cenzurze XXI w.
To wszystko w ogóle mi pachnie cenzurą.
Jeżeli dodamy do tego tzw. zawłaszczanie państwa, chęć wychowywania młodzieży w duchu narodowo-katolickim i rozpędzenie demonstracji w Poznaniu jest niewesoło.
I nie chodzi tu o to że robi to PiS czy zabrałaby się za to jakakolwiek inna partia polityczna.
To jest obojętne. Racjonalizm nieodłącznie łączy się z wolnością.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

qazad
>To jest obojętne. Racjonalizm nieodłącznie łączy się z
>wolnością.

Nie czuję, by ktokolwiek odebrał mi choć promil wolności - i zapewne jest obszerna grupa ludzi, ktorzy podzielają moje zdanie. Może ta grupa jest po prostu bardziej samowystarczalna i bardziej uniezależniona od państwa niż Ty ?
Maciek (50 punktów)

>Nie czuję, by ktokolwiek odebrał mi choć promil wolności - i zapewne jest obszerna grupa ludzi, ktorzy podzielają moje zdanie. Może ta grupa jest po prostu bardziej samowystarczalna i bardziej uniezależniona od państwa niż Ty ?
>

Powaiło anarchia troszke... Wolności nam nie odebrano, jeszcze nie... ale to wszystko zmierza w jednym kierunku... obawiam sie o ten kraj i zastanawiam nad wyjazdem, nie chce by moj wlasny kraj tak mnie traktował... Policyjne, Panstwo Wyznaniowe braci Kaczynskich... I Rzeczpospolita Katolicka ?
qazad
>>Nie czuję, by ktokolwiek odebrał mi choć promil wolności - i zapewne jest obszerna grupa ludzi, ktorzy podzielają moje zdanie. Może ta grupa jest po prostu bardziej samowystarczalna i bardziej uniezależniona od państwa niż Ty ?
>>Powaiło anarchia troszke...
--- Anarchia ? To omamy jakieś. Jestem zwolennikiem silnego aparatu państwowego i porządku.

>Wolności nam nie odebrano, jeszcze nie... ale to wszystko zmierza w jednym kierunku... obawiam sie o ten kraj i zastanawiam nad wyjazdem, nie chce by moj wlasny kraj tak mnie traktował... Policyjne

--Nie rozumiem co znaczy "policyjne państwo" - czy to tyczy się może zapowiedzi, że z puli 100 tys policjantów zostanie kolejnych kilka tysięcy przesunietych w teren by wspomoc dotychczasowe 7 tys ?

>, Panstwo Wyznaniowe braci Kaczynskich... I Rzeczpospolita Katolicka ?
Póki nie chodzisz do kościoła i nie dajesz na tacę, to nie wiem, co Cię tak martwi. No chyba, że dzwony kościelne masz pod oknem - wtedy rozumiem.
jarekland (142470 punktów)

>>, Panstwo Wyznaniowe braci Kaczynskich... I Rzeczpospolita Katolicka ?
>Póki nie chodzisz do kościoła i nie dajesz na tacę, to nie wiem, co Cię tak martwi. No chyba, że dzwony kościelne masz pod oknem - wtedy rozumiem.
Ja Ci powiem co mnie martwi. Nie chcę aby nauczano moje dziecko w obcej mi ideologii (projektowany Instytut Wychowania Patriotycznego-ładna nazwa, prawda).
Nie chcę aby przywódca mojego państwa całował w rękę przywódcę innego państwa. I to w czasie oficjalnej wizyty.
Nie chcę (jak tocałkiem niedawno napisał ktoś na tym forum) aby prezydent Polski w czasie ogłaszania żałoby narodowej po ofiarach tragediii na Ślązku mówił: nas kościół, nasza religia etc
Czy ja jeżeli nie chodzę do kościoła nie jestem Polakiem?
itd,itp
qazad
>>>, Panstwo Wyznaniowe braci Kaczynskich... I Rzeczpospolita Katolicka ?
>>Póki nie chodzisz do kościoła i nie dajesz na tacę, to nie wiem, co Cię tak martwi. No chyba, że dzwony kościelne masz pod oknem - wtedy rozumiem.
>Ja Ci powiem co mnie martwi. Nie chcę aby nauczano moje dziecko w obcej mi ideologii (projektowany Instytut Wychowania Patriotycznego-ładna nazwa, prawda).
-- jeśli nie podoba Ci się sposób nauczania w szkole publicznej, skoro nie widzisz możliwości żadnego kompromisu - masz wolny wybór w postaci szkoły prywatnej. być może jest wiele grup, którym się nie podoba program nauczania - potomkowie Tatarów z kresów być może nie chcą, by ich dzieci uczyły się historii polski a mniejszość niemiecka może uznawać naszą historię za zafałszowaną i niezgodną z ich zapatrywaniem na wydarzenia II WŚ. Skoro nie mozna wszystkim zrobić dobrze, niech ma dobrze przynajmniej większość - zgodnie z wolą wyborcza narodu.

>Nie chcę aby przywódca mojego państwa całował w rękę przywódcę innego państwa. I to w czasie oficjalnej wizyty.
-- możesz starać się zmienić protokół takich spotkań.
mnie się nie podobało, gdy Aleksander K. z mycką na głowie przepraszał za Jedwabne, niemniej jednak ciężko taki temat podnieść bez zostania uznanym antysemitą.

>Nie chcę (jak tocałkiem niedawno napisał ktoś na tym forum) aby prezydent Polski w czasie ogłaszania żałoby narodowej po ofiarach tragediii na Ślązku mówił: nas kościół, nasza religia etc
-- pytanie, co na to bezpośredni poszkodowani i ich rodziny ? to przede wszystkim ich tragedia, podczas gdy Ty sprawiasz wrażenie, jakby tragedią były slowa nie po Twojej myśli. W ramach protestu możesz "w imieniu rodzin", które kogoś straciły, sprzeciwiać się wspólnej mogile i odprawianej mszy w intencji ofiar.

>Czy ja jeżeli nie chodzę do kościoła nie jestem Polakiem?
-- zapewne nikogo, poza Twoimi bliskimi, nie obchodzi czy się modlisz w niedziele.
Volrath (3440 punktów)
>-- jeśli nie podoba Ci się sposób nauczania w szkole publicznej,

Religia nie jest nauką i z nauczaniem nic nie ma wspólnego (poza tym jednym, że odbywa się w szkole).

> skoro nie widzisz możliwości żadnego kompromisu - masz wolny wybór w postaci szkoły prywatnej. być może jest wiele grup, którym się nie podoba program nauczania

Nie program nauczania ale indoktrynacja.

> - potomkowie Tatarów z kresów być może nie chcą, by ich dzieci uczyły się historii polski a mniejszość niemiecka może uznawać naszą historię za zafałszowaną i niezgodną z ich zapatrywaniem na wydarzenia II WŚ.

Możliwe. Ale historia to nie religia. Historia przynajmniej w dużej części opiera się na faktach, a w założeniach w całości powinna (choć nie wierzę w to, że nie jest ani trochę zmieniana - bo na pewno częściowo jest).

Religia to wymyślone historyjki z nauką wspólnego nic nie mające. Jak ktoś chce je poznawać i w nie wierzyć to jego sprawa, ale państwo nie powinno do tego zmuszać ani na to płacić, to godzi w wolność wyznania i neutralność oraz demokratyczność państwa.

> Skoro nie mozna wszystkim zrobić dobrze, niech ma dobrze przynajmniej większość - zgodnie z wolą wyborcza narodu.

Demokracja nie na tym polega.
Polega na tym, by także chronić mniejszości.
Robić tak, by wiele osób mogło żyć w jednym społeczeństwie mimo różnic, także religijnych.
Inaczej to jest nie demokracja, a państwo religijne lub autorytarne.

Faszyzm popierała większość społeczeństwa Niemieckiego, nie było ruchu oporu. Po części z powodu nieświadomości (nieświadomości obozów koncentracyjnych, etc.), a po cześci z powodu poglądu, że "to oni są Ci źli" lub analogicznego. Praktycznie zawsze po obu stronach stoi przekonanie, że to oni są źli, a bogowie/Bóg są z nami.

A jak mówią historia uczy tylko tego, że jeszcze nigdy nic nikogo nie nauczyła.

Poza tym to zamknięte koło.
Kościół naucza --} większość zostaje tak nauczona i tak powtarza --} większość mówi, że chce by dzieci były tak nauczone --} kościół naucza --} ...

>-- możesz starać się zmienić protokół takich spotkań.
>mnie się nie podobało, gdy Aleksander K. z mycką na głowie przepraszał za Jedwabne, niemniej jednak ciężko taki temat podnieść bez zostania uznanym antysemitą.

Czemu ciężko?
Masz prawo mówić o tym, tak jak my mamy prawo mówić o innych rzeczach, które nam się nie podobają.
A że nie którym nie będzie się podobało to, co powiemy - cóż, wyrażać swoje niezadowolenie także ma prawo.

>-- zapewne nikogo, poza Twoimi bliskimi, nie obchodzi czy się modlisz w niedziele.

Co do mnie to jak na razie nikogo to nie obchodzi.
Mam nadzieję, że tak zostanie.
qazad
fragment postu "Leśnego":
>Tylko bezmozgie, tepe malpiszony ciesza sie gdy "policja" paluje pokojowa manifestacje. Zostawcie tego malpiszona, niech sie zapluje w swoich trollicznych popisach.

czy mam na forum prawo do poszanowania swojej godności i prosić Cię o ocenzurowanie tej wypowiedzi ? czy takiego prawa nie mam ze względu na wolnosć słowa Leśnego?
(piszę to do Ciebie jako moderatora)
Volrath (3440 punktów)
Post Leśnego skasowałem ze względu na złamanie punktów 14 i 15 regulaminu forum.

> czy mam na forum prawo do poszanowania swojej godności i prosić Cię o ocenzurowanie tej wypowiedzi ?

Oczywiście, że tak.
Sądzę, że powinien być bez ostrzeżenia skasowany, bo treści merytorycznej nie zawierał, był za to atakiem prywatnym na innego uczestnika forum (14 punkt regulaminu) oraz delikatnie powiedziawszy nie było w nim poszanowania drugiej osoby (punkt 15 regulaminu).
Moim zdaniem wystarczy punkt 15 by wyrzucić część lub całość wiadomości (oczywiście gdy to uzasadnione - tutaj to widać jasno).

> czy takiego prawa nie mam ze względu na wolnosć słowa Leśnego?

Prawo jednego człowieka nie powinno ograniczać i naruszać prawa drugiego.
A wszystko można napisać normalnie i z poszanowaniem godności drugiej osoby - nie zależnie od tego jak bardzo się jej nie lubi i nie zależnie od tego czy ona jest "trolem" czy nie. Nawet krytykę.
Punkty 14 i 15 regulaminu mają moim zdaniem stać na straży zarówno pewnego poziomu forum, jak i - co równie ważnie - pewnych praw użytkowników.
qazad
dzięki.
jarekland (142470 punktów)
>>(...) nie chce by moj wlasny kraj tak mnie traktował... Policyjne, Panstwo Wyznaniowe braci Kaczynskich... I Rzeczpospolita Katolicka ?
Nie chcesz? Więc nie wyjeżdżaj. Trwaj i dąż do zmian na lepsze.
placownik (17853 punktów)

>Nie czuję, by ktokolwiek odebrał mi choć promil wolności

   Zapewne nie jesteś lekarzem. Nie dotyczą Cię pohukiwania premiera Dorna o braniu w kamasze. Nie jesteś też chyba nauczycielem. Nie spotka Cię więc zaszczyt odbycia przeszkolenia w Narodowym Instytucie Wychowania. Dziennikarzem też chyba nie jesteś. Nie będziesz więc przedmiotem zainteresowania Narodowego Ośrodka Monitorowania Mediów. Nie uczestniczyłeś też zapewne w Marszu Równości w Poznaniu i nie zostałeś spałowany przez policję rozpędzającą tę, jak się okazuje, legalną demonstrację.

   Kim jesteś qazadzie ? Obywatelem o mocnych nerwach?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
qazad
>>Nie czuję, by ktokolwiek odebrał mi choć promil wolności
>   Zapewne nie jesteś lekarzem. Nie dotyczą Cię pohukiwania premiera Dorna o braniu w kamasze.
-- jak wiemy, każdy lekarz składał pewną przysięgę - nie było w niej mowy o zapłacie. A jeśli się dobrze orientuję, to służba wojskowa jest obywatelskim obowiązkiem zapisanym w Konstytucji. Nie sadziłem, że obowiązkiem konstytucyjnym można straszyć.

>Nie jesteś też chyba nauczycielem. Nie spotka Cię więc zaszczyt odbycia przeszkolenia w Narodowym Instytucie Wychowania.
-- musi być ustalony jakiś model wychowania dzieci w szkołach. Nie rozumiem, czemu dawkę patriotyzmu uznajesz za coś szkodliwego. Nie miałbym nic do tego, by młodzi ludzie wychowywani byli w duchu tradycji i patriotyzmu - tak jak ma to miejsce choćby za oceanem. W Europie, odnoszę wrażenie, słowo patriotyzm po drugiej wojnie światowej nabrało pejoratywnego zabarwienia. Parzy ono tak samo międzynarodowych socjaldemokratów jak i globalistów.

>Dziennikarzem też chyba nie jesteś. Nie będziesz więc przedmiotem zainteresowania Narodowego Ośrodka Monitorowania Mediów.
-- Dzisiaj mieliśmy przykład "Rzeczpospolitej", która w imię wolności słowa (dziennikarskiej - warto zaznaczyć)zrobiła sobie karykaturę z największych wartościu świata islamu. Osobiście poczułem się, jakby "Rz" w moim imieniu rzuciła rękawicę muzułmanom. Nie jestem skłonny stracić ręki bądź nogi w imię interesu marketingowego pismaków. Są pewne reguły wolności słowa, nawet na tym forum- jeśli ich nie przestrzegam, moje posty są wyrzucane. Warto by takie reguły obowiązywały również media, ponieważ moga one w bardzo prosty sposób poszczuć złe siły m.in. i na mnie. A gwoli ciekawosci, chciałbym się kiedyś dowiedziec, jaką misję ma w statucie "Rz" - czy może jest to maksymalizacja zysku ?

>Nie uczestniczyłeś tez zapewne w Marszu Równości w Poznaniu i nie zostałeś spałowany przez policję rozpędzającą tę, jak się okazuje, legalną demonstrację.
-- jak napisałem gdzieś wyżej, jestem zwolennikiem porządku i państwa siły. Zdecydowanie nie przyszłoby mi do głowy pójść na nielegalną demonstację.

>   Kim jesteś qazadzie ? Obywatelem o mocnych nerwach?
-- jestem przeciętnym obywatelem, który po prostu potrafi sobie lepiej bądź gorzej poradzić, niezaleznie od tego, kto na górze rozdaje karty.

>   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli

>
placownik (17853 punktów)

>-- jak wiemy, każdy lekarz składał pewną przysięgę - nie było w niej mowy o zapłacie. A jeśli się dobrze orientuję, to służba wojskowa jest obywatelskim obowiązkiem zapisanym w Konstytucji. Nie sadziłem, że obowiązkiem konstytucyjnym można straszyć.

   A do tego nie jesteś lekarzem, toteż nie czujesz by ktokolwiek odebrał Ci choć promil wolności.

>Nie miałbym nic do tego, by młodzi ludzie wychowywani byli w duchu tradycji i patriotyzmu

   Narodowy Instytut Wychowania uwolni Cię od kłopotu określenia jaka to miałaby być tradycja, więc nie czujesz by ktokolwiek odebrał Ci choć promil wolności

>A gwoli ciekawosci, chciałbym się kiedyś dowiedziec, jaką misję ma w statucie "Rz" - czy może jest to maksymalizacja zysku ?

   Twój domysł jest zapewne słuszny. A ponieważ wydawcą gazety też nie jesteś, więc nie dziwi mnie, że wizja Narodowego Ośrodka Monitorowania Mediów nie sprawi, abyś poczuł się ograniczony w swej wolności zarabiania w inny sposób.

>Zdecydowanie nie przyszłoby mi do głowy pójść na nielegalną demonstrację

   Każdy rządzący uznałby Cię bez wątpienia za wzorowego obywatela.

>-- jestem przeciętnym obywatelem, który po prostu potrafi sobie lepiej bądź gorzej poradzić, niezaleznie od tego, kto na górze rozdaje karty

   Stopień Twojego zaangażowania w sprawy publiczne jaki demonstrujesz swoją wypowiedzią skłania do przypuszczeń, że możesz być niewrażliwy na zmiany poziomu wolności mierzone w promilach. Nie wierzę jednak, abyś był nieczuły na zmiany mierzone w dziesiątkach procentów. Wtedy jednak może być za późno. I dlatego może warto poważnie wziąć pod uwagę opinie tych bardziej wyczulonych?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
qazad
>>-- jak wiemy, każdy lekarz składał pewną przysięgę - nie było w niej mowy o zapłacie. A jeśli się dobrze orientuję, to służba wojskowa jest obywatelskim obowiązkiem zapisanym w Konstytucji. Nie sadziłem, że obowiązkiem konstytucyjnym można straszyć.
>   A do tego nie jesteś lekarzem, toteż nie czujesz by ktokolwiek odebrał Ci choć promil wolności.
Ty widzisz w kamaszach ograniczenie wolności lekarzy, a ja w tym widzę gwarant społecznego dostępu do opieki zdrowotnej. Zamkniecie gabinetów finansowanych wcześniej przez NFZ ogranicza prawo społeczeństwa do korzystania ze służby zdrowia.

>>Nie miałbym nic do tego, by młodzi ludzie wychowywani byli w duchu tradycji i patriotyzmu
>   Narodowy Instytut Wychowania uwolni Cię od kłopotu określenia jaka to miałaby być tradycja, więc nie czujesz by ktokolwiek odebrał Ci choć promil wolności
-- brak takiego instytutu również mnie zwalania od kłopotu okreslenia modelu wychowania w szkołach - a model obecny jest zły.

>>A gwoli ciekawosci, chciałbym się kiedyś dowiedziec, jaką misję ma w statucie "Rz" - czy może jest to maksymalizacja zysku ?
>   Twój domysł jest zapewne słuszny. A ponieważ wydawcą gazety też nie jesteś, więc nie dziwi mnie, że wizja Narodowego Ośrodka Monitorowania Mediów nie sprawi, abyś poczuł się ograniczony w swej wolności zarabiania w inny sposób.
-- mam prawo wymagać, by żadne pismo nie narażało na niepotrzebne niebezpieczeństwo mnie i mojej rodziny, zwłaszcza jeśli czyni to tylko ze względu na konieczność zrealizowania biznes-planu. Wolność słowa pismaków nie może być wystarczającym powodem by ryzykowano bezpieczeństwem społeczeństwa, bo znamy przecież piramidę Masłowa.

>>Zdecydowanie nie przyszłoby mi do głowy pójść na nielegalną demonstrację
>   Każdy rządzący uznałby Cię bez wątpienia za wzorowego obywatela.
--- każdy rozsądny zdaje sobie sprawę, że popełniając wykroczenie musi się liczyć z konsekwencjami - ja się z nimi liczę, tęczowi w swej naiwności i dzięki podszeptom prowodyrów byli przekonani, że są bezkarni - zostali spałowani w imię porządku i zgodnie z obowiązującym prawem.

>>-- jestem przeciętnym obywatelem, który po prostu potrafi sobie lepiej bądź gorzej poradzić, niezaleznie od tego, kto na górze rozdaje karty
>   Stopień Twojego zaangażowania w sprawy publiczne jaki demonstrujesz swoją wypowiedzią skłania do przypuszczeń, że możesz być niewrażliwy na zmiany poziomu wolności mierzone w promilach.
>Nie wierzę jednak, abyś był nieczuły na zmiany mierzone w dziesiątkach procentów. Wtedy jednak może być za późno.
--- Rzecz się rozbija o bardzo prostą różnicę skali w jakich mierzymy owe zmiany. Wasze bolączki, których doświadczam odwiedzając forum, są dla mnie z gatunku S-F. Drobnostki wywołują emocje w zupełnie pozbawionej racjonalizmu (w moim odczuciu) skali. Cześć z Was z nieudolnie wyreżyserowanym oburzeniem stara się komentować te drobiazgi jako tragedie dla narodu lub przynajmniej warstwy oświeconych. Rozumiem tych, których zawodem jest przekształcanie drobiazgów w wydarzenia medialne - taka praca, takie czasy, taka ekonomia. Nie rozumiem natomiast tych, którzy z igły robią widły rozmnażają problemy a potem się nimi zamartwiają i histeryzują.

>I dlatego może warto poważnie wziąć pod uwagę opinie tych bardziej wyczulonych?
--- poważnie może tego nie biorę, ale jak dotąd zaglądam co was wrażliwców boli.

>   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli

placownik (17853 punktów)

>Ty widzisz w kamaszach ograniczenie wolności lekarzy, a ja w tym widzę gwarant społecznego dostępu do opieki zdrowotnej. Zamkniecie gabinetów finansowanych wcześniej przez NFZ ogranicza prawo społeczeństwa do korzystania ze służby zdrowia.

   Zgódźmy się, że ograniczanie wolności pewnej grupy obywateli celem realizacji wolności innej grupy, to nie jest metoda przyjęta w państwach demokratycznych. Jeśli jednak nie jesteś zwolennikiem państwa demokratycznego (nie musisz !), to napisz to wprost.

>-- brak takiego instytutu również mnie zwalania od kłopotu okreslenia modelu wychowania w szkołach - a model obecny jest zły.

   Pisałem o tradycji a Ty o modelu wychowania. Nie sądzę aby w naszych szkołach był realizowany jakikolwiek model wychowania. W większości z nich czynione są raczej desperackie próby jakiegokolwiek wychowania, a głównym celem tych prób jest zapewnienie podstawowych warunków umożliwiających nauczanie. Nauczyciel z koszem na głowie nikogo i niczego nie nauczy.

>-- mam prawo wymagać, by żadne pismo nie narażało na niepotrzebne niebezpieczeństwo mnie i mojej rodziny, zwłaszcza jeśli czyni to tylko ze względu na konieczność zrealizowania biznes-planu.

   Czy to nie zbyt wielkie słowa? Osobiście uważam, że Rzepa rzeczywiście się wygłupiła i że zrobiła to głównie z troski o poziom sprzedaży. W tym się zgadzamy.

>--- każdy rozsądny zdaje sobie sprawę, że popełniając wykroczenie musi się liczyć z konsekwencjami - ja się z nimi liczę, tęczowi w swej naiwności i dzięki podszeptom prowodyrów byli przekonani, że są bezkarni - zostali spałowani w imię porządku i zgodnie z obowiązującym prawem

   Zagalopowałeś się chyba, albo jesteś kompletnie pozbawiony pamięci historycznej. Pałowanie (i nie tylko) w imię porządku i zgodnie z obowiązującym prawem ma długą tradycję. Czy mam pisać dalej?

   Nie zamierzam wieszczyć bliskiego nadejścia czasu niewoli, ale mówienie, że właściwie to nic specjalnego się nie dzieje, że to tylko szum medialny jest chowaniem głowy w piasek. A to, jak wiadomo, metoda na dłuższą metę nieskuteczna.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
qazad
>   Zgódźmy się, że ograniczanie wolności pewnej grupy obywateli celem realizacji wolności innej grupy, to nie jest metoda przyjęta w państwach demokratycznych. Jeśli jednak nie jesteś zwolennikiem państwa demokratycznego (nie musisz !), to napisz to wprost.

---zgadzam się jedynie z tym, że demokracja jest systemem, w którym głos większości ma większe znaczenie niż mniejszości, a interes ogółu musi stać wyżej od interesu pojedynczych grup zawodowych - w tym przypadku tak było i ja tak widzę demokrację.

>   Pisałem o tradycji a Ty o modelu wychowania.
---a ja pisałem wychowaniu w duchu tradycji i patriotyzmu i w zasadzie powinieneś to potraktować niełącznie. Jeśli boli Cię tak ten "duch tradycji", to zamienię go na: wychowanie w duchu poszanowania tradycji.

Była już wojna o wartości - nie podobało się niektórym, że wartości które miałby być propagowane w szkołach mają określenie "chrześcijańskich" - i znowu awantura nie o meritum, a o nomenklaturę.

>Nie sądzę aby w naszych szkołach był realizowany jakikolwiek model wychowania.W większości z nich czynione są raczej desperackie próby jakiegokolwiek wychowania, a głównym celem tych prób jest zapewnienie podstawowych warunków umożliwiających
>nauczanie. Nauczyciel z koszem na głowie nikogo i niczego nie nauczy.
--Model przyjęty w szkołach, ze względu na konieczność unikania ingerencji w życie prywatne ucznia, zaklada jedynie próbe uzyskania na terenie szkoły zachowań zgodnych z jej regulaminem. Całość jest jednak zbudowana na fundamencie: nietyklaności ucznia, ochronie jego godności, prawie niczym nie skrępowanej wolność. Cała gama praw, którą równoważyć ma jedynie obowiązek przychodzenia do szkoły no i nauczyciel z równie wielką gamą ale nie praw a obowiązków wobec ucznia - dodatkowo z pensją ~700zł. Efektem tak niezbilansowanej ilości praw i obowiązków jest nauczyciel z koszem na głowie oraz bezradność.

>>-- mam prawo wymagać, by żadne pismo nie narażało na niepotrzebne niebezpieczeństwo mnie i mojej rodziny, zwłaszcza jeśli czyni to tylko ze względu na konieczność zrealizowania biznes-planu.
>   Czy to nie zbyt wielkie słowa?
--- nie wiem, ale dzisiaj w demonstracjach protestacyjnych, gdzieś w Libanie, spalono konsulaty Danii i Norwegii, a rządy wzywają swoich obywateli do powrotu z obawy o ich bezpieczeństwo, wiec to chyba nie są takie ot przelewki.

>Osobiście uważam, że Rzepa rzeczywiście się wygłupiła i że zrobiła to głównie z troski o poziom sprzedaży. W tym się zgadzamy.
---zgadzamy

>   Zagalopowałeś się chyba, albo jesteś kompletnie pozbawiony pamięci historycznej. Pałowanie (i nie tylko) w imię porządku i zgodnie z obowiązującym prawem ma długą tradycję. Czy mam pisać dalej?
-- a i ja przypomnę, że pałowanie przed rokiem '89 regulowane było prawem zgoła niedemokratycznym. Obecne przepisy o "pałowaniu" zostały jednak utworzone w wolnym i demokratycznym kraju. I choć pała bolała wtedy zapewne tak samo jak teraz, to jednak różnica jest. Ustrój nie może dawać większych "uprawnień" do postępowania niezgodnego z prawem, choć mam wrażenie, że demokracja "z urzedu" daje i to jest jedną z najwiekszych jej słabości.

>   Nie zamierzam wieszczyć bliskiego nadejścia czasu niewoli, ale mówienie, że właściwie to nic specjalnego się nie dzieje, że to tylko szum medialny jest chowaniem głowy w piasek. A to, jak wiadomo, metoda na dłuższą metę nieskuteczna.
--- a gdzie w takim razie znalazły się protesty tutejszych obrońców wolności przeciwko projektowi (a może nawet już i dyrektywie) UE o inwigilowaniu poczty elektronicznej, nagrywaniu i ewentualnej kontroli rozmów telefonicznych ? Czy taka ingerencja w prywatność wam nie przeszkadza ? Czy tylko dlatego nikt z Was nie poruszył tematu, bo fakt mocno zaakcentowanego dążenia struktur decyzyjnych UE do laicyzacji knebluje Wam usta i zarazem usprawiedliwia odbieranie prawa do poufności korespondencji ?
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>Obecne przepisy o "pałowaniu" zostały jednak utworzone w wolnym i demokratycznym kraju.
PODOBNIE JAK PRAWO O WOLNOŚCI ZGROMADZEŃ.

>I choć pała bolała wtedy zapewne tak samo jak teraz, to jednak różnica jest.
Właśnie - patrz wyżej.

>Ustrój nie może dawać większych "uprawnień" do postępowania niezgodnego z prawem, choć mam wrażenie, że demokracja "z urzedu" daje i to jest jedną z najwiekszych jej słabości.
Twoim zdaniem nie może dawać obywatelom ale ci u władzy mogą robić co chcą? W Poznaniu jako pierwsza prawo złamała właśnie "WŁADZA."

>[...] o inwigilowaniu poczty elektronicznej, nagrywaniu i ewentualnej kontroli rozmów telefonicznych? Czy taka ingerencja w prywatność wam nie przeszkadza? [...]
Mamy SSL, PGP i inne mechanizmy wspomagające prywatność.
Poza tym "a może dyrektywie:" Tu [na forum] nie ma miejsca na "może."

Śpij spokojnie, póki możesz. "Ojciec Dyrektor Patrzy!"

Aby zrozumieć choć odrobinę z treści przekazywanej nam w ewangelii nie można do tego przykładać miary ludzkiego rozumu, jest on za bardzo ograniczony by pojąć boże sprawy.
[źródło]
qazad
>>Obecne przepisy o "pałowaniu" zostały jednak utworzone w wolnym i demokratycznym kraju.
>PODOBNIE JAK PRAWO O WOLNOŚCI ZGROMADZEŃ.
--- jest prawo do wolności zgromadzeń oraz obowiązki jakie trzeba spełnić by z tego prawa skorzystac. Jeśli władze miasta nie zezwoliły na manifestację, ustawodawca przewiduje odwołanie od decyzji do Sądu Administracyjnego i po uchyleniu decyzji można sobie manifestować, ale nie przed. Spałowani zostali więc zgodnie z obowiązującym prawem - czy Ci się to podoba, czy nie.

>>I choć pała bolała wtedy zapewne tak samo jak teraz, to jednak różnica jest.
>Właśnie - patrz wyżej.
>>Ustrój nie może dawać większych "uprawnień" do postępowania niezgodnego z prawem, choć mam wrażenie, że demokracja "z urzedu" daje i to jest jedną z najwiekszych jej słabości.
>Twoim zdaniem nie może dawać obywatelom ale ci u władzy mogą robić co chcą? W Poznaniu jako pierwsza prawo złamała właśnie "WŁADZA."
--- odwołanie od decyzji - to instytucja stosowana w każdym demokratycznym kraju. Widać manifestujący nie dorośli jeszcze do demokracji.

>>[...] o inwigilowaniu poczty elektronicznej, nagrywaniu i ewentualnej kontroli rozmów telefonicznych? Czy taka ingerencja w prywatność wam nie przeszkadza? [...]
>Mamy SSL, PGP i inne mechanizmy wspomagające prywatność.
---
1. telefonia i prywatność ?
2. spróbuj mi wysłać zaszyfrowanego maila, i zdradz przy okazji jak mam go odczytać jeśli nie jesteśmy wymienieni kluczami.

>Poza tym "a może dyrektywie:" Tu [na forum] nie ma miejsca na "może."
--- Więc uściślę sprawę - kontrola rozmów telefonicznych jest już dyrektywą, a czy kontrola serwerów jest jeszcze projektem czy już dyrektywą - nie wiem.

>Śpij spokojnie, póki możesz. "Ojciec Dyrektor Patrzy!"
>
Aby zrozumieć choć odrobinę z treści przekazywanej nam w ewangelii nie można do tego przykładać miary ludzkiego rozumu, jest on za bardzo ograniczony by pojąć boże sprawy.

>[źródło]
>
placownik (17853 punktów)

>---zgadzam się jedynie z tym, że demokracja jest systemem, w którym głos większości ma większe znaczenie niż mniejszości, a interes ogółu musi stać wyżej od interesu pojedynczych grup zawodowych - w tym przypadku tak było i ja tak widzę demokrację.

   Pisałem o niedemokratycznej metodzie egzekwowania interesu ogółu. A taką była groźba ograniczenia wolności lekarzy poprzez zmuszenie ich do świadczenia usług na warunkach przez nich nie akceptowanych. Minister MSWiA tego nie rozumiał (i chyba nadal nie rozumie). Na szczęście rozumiał to minister Zdrowia.

>Jeśli boli Cię tak ten "duch tradycji", to zamienię go na: wychowanie w duchu poszanowania tradycji.

   Nie boli mnie wcale. Obawiam się tylko narzucanej odgórnie jednej jedynie słusznej tradycji. To już braliśmy. Wóz Drzymały i napad w Bezdanach z wielkim trudem dają się ująć w ramy jednej tradycji. W moim mieście niedawno zmieniono nazwę placu z "1 Maja" na "Jana Pawła II". Nie podejmuję się oceny tej zmiany, ale widzę w niej przykład problemów jakie mogłyby się pojawić przy zbyt ambitnym wdrażaniu kolejnej wersji jedności polityczno - moralnej Narodu.

>>>-- mam prawo wymagać, by żadne pismo nie narażało na niepotrzebne niebezpieczeństwo mnie i mojej rodziny, zwłaszcza jeśli czyni to tylko ze względu na konieczność zrealizowania biznes-planu.
>>Czy to nie zbyt wielkie słowa?
>--- nie wiem, ale dzisiaj w demonstracjach protestacyjnych, gdzieś w Libanie, spalono konsulaty Danii i Norwegii, a rządy wzywają swoich obywateli do powrotu z obawy o ich bezpieczeństwo, wiec to chyba nie są takie ot przelewki.

   Zagrożenie bezpieczeństwa Twojego i Twojej rodziny stworzone przez nieodpowiedzialność redakcji Rzepy jest minimalne, a jego skala jest zbliżona do zagrożenia stwarzanego przez niekompetencję ministra Dorna

>-- a i ja przypomnę, że pałowanie przed rokiem '89 regulowane było prawem zgoła niedemokratycznym.

   Demonstracja w Poznaniu w chwili jej przeprowadzania była nielegalna. Jednak jedynym zagrożeniem jakie stwarzała było zagrożenie autorytetu miejscowej władzy. Zagrożenie to w żaden sposób nie uzasadniało konieczności pałowania.

   Nawiążę jeszcze przy tej okazji do tradycji. Moim zdaniem wartym pielęgnowania i ugruntowywania elementem tradycji jest niezwykle ubogo reprezentowana w naszej najnowszej historii tradycja poszanowania prawa. Prawo zawsze było nie takie. Raz było to prawo zaborcy, innym razem okupanta, jeszcze innym niedemokratyczne. W krótkim okresie międzywojnia też nie za bardzo dawaliśmy sobie z nim radę. Zamach Majowy, Bereza Kartuska, niezgodny z obowiązujący prawem sposób uchwalenia Konstytucji Kwietniowej to tylko kilka przykładów. Rządzący PRL-em początkowo nie zawracali sobie prawem specjalnie głowy, pod koniec zaczęli się bardziej starać, ale po prostu już nie umieli. Stąd sprzeczny z prawem sposób wprowadzenia Stanu Wojennego. To trzeba zmienić. Działania braci Kaczyńskich nie napawają jednak optymizmem w tej sprawie.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
qazad
>   Pisałem o niedemokratycznej metodzie egzekwowania interesu ogółu.
-- wydaje mi się jednak, że wszelkie metody stosowane zgodnie z demokratycznym prawem trzeba uznać za demokratyczne. Co najwyżej można się spierać, czy zapis o konieczności służby wojskowej jest zgodny z zasadami demokracji.

>   Nie boli mnie wcale. Obawiam się tylko narzucanej odgórnie jednej jedynie słusznej tradycji. To już braliśmy. Wóz Drzymały i napad w Bezdanach z wielkim trudem dają się ująć w ramy jednej tradycji.
-- nic nie stoi na przeszkodzie, by owy duch tradycji był zgodny z panującą w danym regionie. Ludność kaszubska, ludność góralska, pogranicza wschodnie - władają własnymi gwarami, mają własną tradycję - ale są też elementy uniwersalne, powtarzające się, ktore wynikają z "polskości". Ale tutaj chodzi o coś więcej - lepsza jest jakakolwiek próba wychowania niż bezczynnosć. Zapewne jest tak, że większa część młodych ludzi nie wymaga wychowania w szkole - i jestem przekonany, że nowa instytucja jest reakcją przede wszystkim na nauczyciela z głową w koszu na smieci. Nie wszędzie takie zachowania występują i zapewne nie wszędzie wystąpi równie intensywna konieczność wychowywania młodziezy na ludzi umiejących żyć w spoleczństwie.

>   Zagrożenie bezpieczeństwa Twojego i Twojej rodziny stworzone przez nieodpowiedzialność redakcji Rzepy jest minimalne, a jego skala jest zbliżona do zagrożenia stwarzanego przez niekompetencję ministra Dorna
--- jeśli prasa eurpejska postanowi wydać "wojnę" Islamowi, to na wakacje do Egiptu czy Turcji już się z rodziną nie wybiorę raczej

>>-- a i ja przypomnę, że pałowanie przed rokiem '89 regulowane było prawem zgoła niedemokratycznym.
>   Demonstracja w Poznaniu w chwili jej przeprowadzania była nielegalna. Jednak jedynym zagrożeniem jakie stwarzała było zagrożenie autorytetu miejscowej władzy. Zagrożenie to w żaden sposób nie uzasadniało konieczności pałowania.
--- ja demonstrację w Poznaniu odbierałem jako rzucenie wyzwania nowej władzy a homo posłużyli jako narzędzie ku temu. Zwyczajnie nadono im odpowiedni kierunek, zwrot, przyśpieszenie i potoczyli się ku skonfrontacji z IV RP. Z tego zajścia zyskali siniaki, rząd nieprzychylna prasę UE, a punkty i korzyści na całej aferze zbierał ktoś zupelnie inny.

>   Nawiążę jeszcze przy tej okazji do tradycji. Moim zdaniem wartym pielęgnowania i ugruntowywania elementem tradycji jest niezwykle ubogo reprezentowana w naszej najnowszej historii tradycja poszanowania prawa. Prawo zawsze było nie takie. Raz było to prawo zaborcy, innym razem okupanta, jeszcze innym niedemokratyczne. W krótkim okresie międzywojnia też nie za bardzo dawaliśmy sobie z nim radę. Zamach Majowy, Bereza Kartuska, niezgodny z obowiązujący prawem sposób uchwalenia Konstytucji Kwietniowej to tylko kilka przykładów. Rządzący PRL-em początkowo nie zawracali sobie prawem specjalnie głowy, pod koniec zaczęli się bardziej starać, ale po prostu już nie umieli. Stąd sprzeczny z prawem sposób wprowadzenia Stanu Wojennego. To trzeba zmienić. Działania braci Kaczyńskich nie napawają jednak optymizmem w tej sprawie.
--- a ja ma inne wrażenie. Zapowiadane zaostrzenie kodeksu karnego, sądy 24-godzinne, to sa kroki drobne, ale wg mnie dobrze wróżące, zwłaszcza w sytuacji gdy podstawową słabością sądów jest ich powolność działania. Jak już wyżej wspominalem, jestem zwolennikiem porządku, nawet okraszonego częściową utratą praw obywatelskich.

>   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
placownik (17853 punktów)

>-- wydaje mi się jednak, że wszelkie metody stosowane zgodnie z demokratycznym prawem trzeba uznać za demokratyczne.

   Mam nieco inne intuicje. Prawo, nawet demokratyczne cokolwiek to znaczy, można stosować na różne sposoby. Niektóre z tych sposobów można uznać za niedemokratyczne.

>-- nic nie stoi na przeszkodzie, by owy duch tradycji był zgodny z panującą w danym regionie. Ludność kaszubska, ludność góralska, pogranicza wschodnie - władają własnymi gwarami, mają własną tradycję - ale są też elementy uniwersalne, powtarzające się, ktore wynikają z "polskości". Ale tutaj chodzi o coś więcej - lepsza jest jakakolwiek próba wychowania niż bezczynnosć.

   Zgoda. Jednak wątpię, aby powołanie do życia Narodowego Instytutu Wychowania mogło spowodować inny skutek niż oczekiwanie społeczności nauczycielskiej na aktualne wytyczne, wskazówki metodyczne, programy, szkolenia itp. W międzyczasie będą być może mieli prawo do niepromowania do następnej klasy najbardziej "niewychowanych" wychowanków. Czekam z zapartym tchem na profity dla tych "najlepiej wychowanych". Może przyjęcie bez egzaminów wstępnych na pedagogikę?

>--- ja demonstrację w Poznaniu odbierałem jako rzucenie wyzwania nowej władzy a homo posłużyli jako narzędzie ku temu.

   Postrzegam ją dokładnie w ten sam sposób. Władza zaś, czy nowa czy stara można by dyskutować, temu wyzwaniu nie sprostała.

>--- a ja ma inne wrażenie. Zapowiadane zaostrzenie kodeksu karnego, sądy 24-godzinne, to sa kroki drobne, ale wg mnie dobrze wróżące, zwłaszcza w sytuacji gdy podstawową słabością sądów jest ich powolność działania. Jak już wyżej wspominalem, jestem zwolennikiem porządku, nawet okraszonego częściową utratą praw obywatelskich.

   Chyba się nie zrozumieliśmy. Miałem na myśli stosunek obywateli do prawa, a nie sam kształt prawa, czy też efektywność jego egzekwowania. Troską sporej grupy obywateli, w tym również elit politycznych, jest problem jak ominąć prawo utrudniające osiągnięcie celów osobistych lub grupowych. Prawo jest prawie powszechnie postrzegane jako twór utrudniający życie, zapewniający za to środki utrzymania (na dość wysokim poziomie) wąskiej grupie prawników. To się musi zmienić. Wymuszanie porządku poprzez zwiększenie represji karnej o ile w ogóle jest skuteczne to tylko na krótką metę. Usprawnienie działania wymiaru sprawiedliwości daje na pewno lepsze efekty. Jednak podstawą jest umacnianie poszanowania prawa. Łamańce prawne jakie obserwujemy przy okazji przyjmowania przez Sejm ustawy budżetowej tego poszanowania na pewno nie umacniają.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
salek (4701 punktów)
>Ty widzisz w kamaszach ograniczenie wolności lekarzy, a ja w tym widzę gwarant społecznego dostępu do opieki zdrowotnej. Zamkniecie gabinetów finansowanych wcześniej przez NFZ ogranicza prawo społeczeństwa do korzystania ze służby zdrowia.
Położyłbyś się na stół chirurgowi w takim obozie pracy przymusowej? Masz naprawde mocne nerwy...
No chyba że pakiety motywacyjne w starym, dobrym stylu...
Grzegorzewski (53 punktów)
>Zapewne nie jesteś lekarzem. Nie dotyczą Cię pohukiwania premiera Dorna o braniu w kamasze.

Primum non nocere.

>Nie jesteś też chyba nauczycielem. Nie spotka Cię więc zaszczyt odbycia przeszkolenia w Narodowym Instytucie Wychowania.

Jeśli tylko taki instytut nie będzie próbował wpajać ewidentnie ideologicznych hasełek, to czemu nie? Ja się szkolę na nauczyciela i uważam, że nauka patriotyzmu jest w szkole potrzebna. Bo świadomość narodowa wśród uczniów L E Ż Y.

>Dziennikarzem też chyba nie jesteś. Nie będziesz więc przedmiotem zainteresowania Narodowego Ośrodka Monitorowania Mediów.

No tak tu się zgadzam.

>Nie uczestniczyłeś też zapewne w Marszu Równości w Poznaniu i nie zostałeś spałowany przez policję rozpędzającą tę, jak się okazuje, legalną demonstrację.

Pamiętajmy, że decyzję o zakazaniu marszu w Poznaniu wydał członek PO.

Puste beczki i głupcy robią dużo hałasu. Plutarch
Fidel (4130 punktów)

>Pamiętajmy, że decyzję o zakazaniu marszu w Poznaniu wydał członek PO.
Nie łapię. Co z tego, że członek PO? To wcale nie znaczy, że jego mentalność czymś różni się od mentalności innych politykierów od siedmiu boleści. O jakości klasy politycznej stanowią ludzie, bez względu na ich przekonania polityczne. Nie można mówić tez z lewej jest dobry, a ten z prawej zły lub na odwrót. W normalnie funkcjonującym społeczeństwie można przecież oczekiwać szanującej demokrację prawicy, uczciwej lewicy, czy naprawdę liberalnych liberałów.

"Kropla przebija kamień, upadając nie dwa razy, lecz często;
tak człowiek staje się rozumny, czytając nie dwa razy, lecz często."

Giordano Bruno
Paul (408 punktów)

>Nie czuję, by ktokolwiek odebrał mi choć promil wolności - i zapewne jest obszerna grupa ludzi, ktorzy podzielają moje zdanie. Może ta grupa jest po prostu bardziej samowystarczalna i bardziej uniezależniona od państwa niż Ty ?
Ten osobnik jest najwyrazniej typowym przedstawicielem wyborcöw PIS-u ktöry od zycia za wiele nie wymaga.Najwazniejsze zeby korytko bylo pelne.Reszta go nie obchodzi.Otwörz oczy czlowieku bo sie obudzisz nie tylko z rekä w nocniku.
qazad
>>Nie czuję, by ktokolwiek odebrał mi choć promil wolności - i zapewne jest obszerna grupa ludzi, ktorzy podzielają moje zdanie. Może ta grupa jest po prostu bardziej samowystarczalna i bardziej uniezależniona od państwa niż Ty ?
>Ten osobnik jest najwyrazniej typowym przedstawicielem wyborcöw PIS-u ktöry od zycia za wiele nie wymaga.
-- życie sobie już ułozyłem na tyle by nie narzekać na wszystko wokoło rzeką postów. To raczej pewien specyficzny rodzaj ciekawości sprawia, że zaglądam na to forum.

>Najwazniejsze zeby korytko bylo pelne.
-- to mój obowiązek: zapewnić pełne koryto rodzinie - i dla mnie to priorytet, dla Ciebie priorytetem być może jest by uznawano Cię za racjonalistę.

>Reszta go nie obchodzi.
-- skoro nie przeszkadza mi władza, skoro władzę wybrano w demokratycznym głosowaniu, zgodnie z wolą większości głosujących, to uznaję tę wolę, niezaleznie od swoich osobistych przekonań.

>Otwörz oczy czlowieku bo sie obudzisz nie tylko z rekä w nocniku.
-- póki mam mozliwości, zabezpieczam się na czarną godzinę - to mi w pewnym stopniu gwarantuje, że byle zmiana warty na stolkach czy chwiejne pomysły kolejnych rządzących nie spowodują, że znajdę się z "ręką w nocniku i nie tylko".
jarekland (142470 punktów)

>Nie czuję, by ktokolwiek odebrał mi choć promil wolności - i zapewne jest obszerna grupa ludzi, ktorzy podzielają moje zdanie. Może ta grupa jest po prostu bardziej samowystarczalna i bardziej uniezależniona od państwa niż Ty ?
Zauważ że osoby które dążą do zdobyca rządów autorytarnych, przez niektórych są uważane za silne osobowości. Boję się tylko aby te silne osobowości nie sprowadziły na nas nieszczęścia, wiele było w historii takich osób które wszystko wiedziały lepiej od innych a w konsekwencji na ludzkość spadały nieszczęścia (wojny etc)
A jeżeli chodzi o to odbieranie wolności to pomyśl co byś powiedział gdyby np. projektowany Ośrodek Monitorowania Mediów zamknął racjonalistę i inne podobne witryny?
qazad
>A jeżeli chodzi o to odbieranie wolności to pomyśl co byś powiedział gdyby np. projektowany Ośrodek Monitorowania Mediów zamknął racjonalistę i inne podobne witryny?

--- wcale bym się nie zdziwił, gdyby ktoś poczuł się urażony niektórymi postami i wpadlibyście pod lupę - zwłaszcza w przypadku, gdy krytyka instytucji Kościoła zamienia się w obrażanie zwykłych i szarych katolikow. Byc może forum nie podlega ocenie, jako, że redakcja pewnie nie bierze odpowiedzialności za posty, ale wydaje mi się, że karane jest obrażanie uczuć religijnych.

Artykułów nie czytam, ale mogę sie domyślać, że cześć z nich dla katolików mają postać analogiczną jak artykuły rewizjonistyczne o holokauście dla społeczności żydowskiej, ktore w krajach Europy traktowane są jako kłamstwo o holokauście i podlega konsekwencjom prawnym.
yavorr (193 punktów)
qazad, wydaje mi się, że skłonność do ograniczania swobody mediów uzasadniasz dbałością o jakieś ogólnospołeczne dobro i dobro swojej rodziny. Czy nie uważasz, że nieskrępowany przepływ myśli, idei, opinii i pomysłów w mediach może służyć również twojej rodzinie? Czy dostrzegasz w tym więcej zagrożeń niż szans? Wydaje mi się, że sugerowałeś wcześniej, iż próby ograniczenia wolności, z którymi mamy do czynienia są tak nieznaczne, że nie warto się nimi przejmować, bo dotyczy to tylko interesów garstki dziennikarzy, a nie całości społeczeństwa. Ale co , jeśli wskutek takich działań społeczeństwo nie będzie miało możliwości patrzenia na ręce władzy wtedy, kiedy ta będzie skłonna podejmować działania faktycznie uderzające w zwykłego obywatela?

pzdr.
qazad
>qazad, wydaje mi się, że skłonność do ograniczania swobody mediów uzasadniasz dbałością o jakieś ogólnospołeczne dobro i dobro swojej rodziny. Czy nie uważasz, że nieskrępowany przepływ myśli, idei, opinii i pomysłów w mediach może służyć również twojej rodzinie?
--- alez ja się zupełnie z tym zgadzam

>Czy dostrzegasz w tym więcej zagrożeń niż szans?
--- dostrzegam i szanse, i zagrożenia. z pierwszych chcę skorzytać, drugie powinny podlegac ograniczeniom.

>Wydaje mi się, że sugerowałeś wcześniej, iż próby ograniczenia wolności, z którymi mamy do czynienia są tak nieznaczne, że nie warto się nimi przejmować, bo dotyczy to tylko interesów garstki dziennikarzy, a nie całości społeczeństwa.
--- bo wolność społeczeństwa nie jest tożsama z wolnością prasy. Warto zauważyć, że media po prostu realizują pewne interesy - zazwyczaj właściciela. Z ciekawosci można sobie poszukać, jaka jest struktura własności Rzeczpospolitej, Wyborczej, TVN, czy Polsatu i czy interes tego kapitału (czyli maksymalizacja zysku) musi być tożsamy z interesem społeczeństwa. Na pewno równiez słyszałeś o cenzurze redaktorskiej, która nie przepuszcza artykułów niezgodnych z interesem własciciela gazety.
>Ale co, jeśli wskutek takich działań społeczeństwo nie będzie miało możliwości patrzenia na ręce władzy wtedy, kiedy ta będzie skłonna podejmować działania faktycznie uderzające w zwykłego obywatela?
--- ponieważ znaczna część ustaw była uchwalana wg standardów wytyczonych przez UE (co było warunkiem wstąpienia do unii), a pewne obszary reguluje bezpośrednio prawo wspólnotowe, w związku z tym nie widzę możliwości działań radykalnie odbiegających od standardów UE.

>pzdr.
pozdr.
yavorr (193 punktów)
>--- dostrzegam i szanse, i zagrożenia. z pierwszych chcę skorzytać, drugie powinny podlegac ograniczeniom.

Jasne. Tylko nie mogę oprzeć się wrażeniu, że nie da się precyzyjnie oddzielić niepokojących konsekwencji wolności słowa od jego zbawiennych skutków i złe tępić, a dobre promować. Oba aspekty znajdują odzwierciedlenie w świadomości odbiorców mediów. Świadome i odpowiedzialne społeczeństwo godzi się ponosić koszty związane z wolnością słowa i korzystać z wszelkich możliwych instrumentów instytucjonalnych by samodzielnie bronić się przed dziennikarzami, którzy tej swobody nadużywają. Mamy teraz sprawę publikacji w "Rzeczpospolitej" karykatur. Jestem przekonany, że dyskusja, jaka wokół tego powstaje z udziałem wielu mediów jest znacznie cenniejsza społecznie niż jakakolwiek próba kontroli mediów z urzędu.

>--- bo wolność społeczeństwa nie jest tożsama z wolnością prasy. Warto zauważyć, że media po prostu realizują pewne interesy - zazwyczaj właściciela. Z ciekawosci można sobie poszukać, jaka jest struktura własności Rzeczpospolitej, Wyborczej, TVN, czy Polsatu i czy interes tego kapitału (czyli maksymalizacja zysku) musi być tożsamy z interesem społeczeństwa. Na pewno równiez słyszałeś o cenzurze redaktorskiej, która nie przepuszcza artykułów niezgodnych z interesem własciciela gazety.

Niewątpliwie, treści pojawiające się w mediach są zależne od interesu ich właścicieli. Ale jest też druga strona medalu - media, jako podmioty działające na rynku, konkurują ze sobą o lojalność odbiorców, kontrolując się nawzajem. Prezydent Kaczyński twierdzi, że "społeczeństwo ma prawo do obiektywnej informacji". Pewnie sądzi, że podporządkowując sobie i swojemu bratu KRRiT, zapewni wszystkim obiektywizm. Chyba w tym samym stopniu, w jakim udaje się to Łukaszence...
Wolny rynek mediów i wolność słowa to jedyne, co może zapewnić nam namiastkę obiektywizmu - wielość punktów widzenia.
Volrath (3440 punktów)
Wiesz, na razie wolności może nie brakować sporej części osób, ale w końcu system się odezwie nawet o czujące się wolnymi i niezależnymi osoby.
Wystarczy, że władza i cenzura się umocnią.
Ja wolałbym tego uniknąć (lub się stąd przedtem wynieść).
zima (560 punktów)
Sprawa z dwoma konferencjami dla mediów jest zabawna.
Przecież Kaczyński (jeśli to naprawde on obmyśla wszystkie plany) stosuje wciąż tą samą taktykę- dziel i rządź. Ci, którzy za bardzo wczuwają się w rolę przegrywają.
Kaczyński potrzebuje wsparcia mediów, tak jak w Sejmie potrzebował poparcia Samo i LPRu. Czy media też dadzą się zmanipulować na jego korzyść? Wyszłoby na to, że radzą sobie na poziomie co poniektórych polityków.
A w sprawie głównego pytania- czy to zapowiedź rządów autorytarnych. Nie. 'Nowa' koalicja ma za mało głosów, by zmienić konstytucję.
KOKOSfly
Cóż, szczerze mówiąc mnie to też wszystko niepokoi. Powiedziałbym, że PiS chce podkopać kilka mechanizmów zabezpieczających demokrację przed stanowczymi rządami większości, gdzie nie ma miejsca na dialog z mniejszościami odchylającymi się od jedynej słusznej drogi. Jak każda partia rządząca ma chrapkę na kontrolę mediów. Nie wiem czy się jej to uda, bo istnieje dużo środowisk, które są temu przeciwne, ale z pewnością będą próbowali z całych sił.

W każdym razie pomysły PiS są dla liberalizmu niebezpieczne. Powstanie państwa, które będzie miało rysy narodowo-katolickie może przynieś opłakane skutki w dziedzinie kontaktów zagranicznych, a także przyczynić się do zwiększenia napięć w polityce globalnej - wiadomo, że ze względów doktrynalnych, niektóre rozwiązania mogą być odrzucane, a im silniejsza ideologia, tym więcej się ich odrzuca.
Wilhelm
Coz, zostaje jeszcze internet jako wolna strefa. Ale moge sobie wyobrazic, ze on rowniez bedzie pod nadzorem np. dostep co do niektorych serwerow moze byc utrudniony(w tym zagranicznych), czeste naloty roznych sluzb kontrolnych na siedziby firm prowadzacych "dzialanosc wywrotowa" itp. Obawiam sie, ze to tylko przedsmak tego, co nas czeka.

Erst wenn die Wolken schlafengehn, kann man uns am Himmel sehn,wir haben Angst und sind allein, Gott weiß ich will kein Engel sein.
Maciek (50 punktów)
Tak qazad, właśnie wydaje mi się, że rządy silnej ręki to nic złego, wręcz przeciwnie... w babilonii, egipcie faraonów, państwie frankońskim...

Nie wiesz co mam na myśli pisząc państwo policyjne? Nie o ilość mój drogi książę chodzi...
Nie wiesz co mam na myśli pisząc RP Katolicka? Nie o dawanie na tace, nie o modlitwe w oczach sąsiadów mi chodzi...

Przejrzyj na oczy, obudź się... demokratyczne wybory omamionego, zmanipulowanego, niewykształconego społeczeństwa...

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365