Jak ogólnie wiadomo niedawno miał miejsce wypadek podczas kopania metra w Warszawie - woda wlała się do kopanego tunelu. Mnie trochę "zdenerwował" i "ogłupił" sposób w jaki TVN 24 poinformował o tym zdarzeniu: (z pamięci) "robotnicy pracujący przy budowie metra naruszyli CIEK WODNY, w wyniku czego woda zalała budowany kanał metra" (pojęcie cieku wodnego pojawiło się w materiale kilka razy i na pewno nie był to pojedynczy błąd lub przeoczenie). W tym "cieku wodnym" zawiera się cała moja irytacja - cieki wodne wg definicji są to po prostu "rzeczki" małe lub większe, naturalne bądź sztuczne znajdujące się na powierzchni ziemi, o ile wiem nie ma czegoś takiego jak podziemny ciek wodny (przynajmniej nie w podłożu, na którym stoi Warszawa i 98% powierzchni Polski). Podziemne cieki wodne (o ile wiem) nie istnieją; istnieje coś takiego jak warstwa wodonośna, która cieku z powierzchni w żaden sposób nie przypomina. Cieki wodne (zwane też żyłami wodnymi) zajmują istotne miejsce w dziedzinie "wiedzy" - radiestezji. Podsumowując TVN 24 promuje pseudowiedzę i pseudonauke i po prostu ogłupia społeczeństwo (Rydzyk ma rację  ). W "kulturze ludowej" ciek wodny promieniuje i jest szkodliwy - TVN pośrednio ten stereotyp potwierdza - utwierdzając ludzi w przekonaniu, że istnieje coś takiego jak podziemny ciek wodny. Pierwsze szkody tego materiału już odczułem - moja babcie niewielką ilość wody w swojej studni tłumaczyła uszkodzonymi żyłami wodnymi - tłumaczyłem, że nie ma czegoś takiego a brak wody w studni wynika z czegoś innego. Babcia jak zobaczyła ten materiał utwierdziła się w swoim przekonaniu i tłumaczenie nic już nie pomoże - TVN to autorytet największy. Teraz oszuści zwani radiestetami dostali potężne wsparcie z jednej z największych stacji telewizyjnych w Polsce. |