Racjonalista - Strona głównaDo treści
sąd, wina, kara, wolna wola...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
15-03-2022 18:57idefiks (158 punktów)sąd, wina, kara, wolna wola...
Ocena 1 na 1
Skoro nauka nie udowodniła dotychczas jednoznacznie i ponad wszelką wątpliwość istnienia tak zwanej "wolnej woli", to dlaczego obrońcy przestępców w sądach nie używają w ogóle tego jako argumentu na obronę swoich klientów?

"Wysoki Sądzie, nie wykazano do tej pory naukowo, że człowiek dokonuje wolnych wyborów, więc nie ma podstaw, aby przyjmować, że oskarżony chciał dokonać tego morderstwa. Być może musiał go dokonać, ponieważ w dzieciństwie ojciec go gwałcił, co zdeterminowało jego losy w jego dorosłym życiu. Nie można wykazać, że tak właśnie nie było".
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

farmer (22440 punktów)
>Skoro nauka nie udowodniła dotychczas jednoznacznie i ponad wszelką wątpliwość istnienia tak zwanej
>"wolnej woli", to dlaczego obrońcy przestępców w sądach nie używają w ogóle tego jako argumentu na
>obronę swoich klientów?
>"Wysoki Sądzie, nie wykazano do tej pory naukowo, że człowiek dokonuje wolnych wyborów, więc nie ma
>podstaw, aby przyjmować, że oskarżony chciał dokonać tego morderstwa. Być może musiał go dokonać,
>ponieważ w dzieciństwie ojciec go gwałcił, co zdeterminowało jego losy w jego dorosłym życiu. Nie
>można wykazać, że tak właśnie nie było".

Co by to dało? Sędzia bezwolny wydaje wyrok tak czy inaczej.
Nie możesz zarzucić sędziemu nic bo nie ma wolnej woli.
idefiks (158 punktów)
>Co by to dało? Sędzia bezwolny wydaje wyrok tak czy inaczej.
No i co w związku z tym?
>Nie możesz zarzucić sędziemu nic bo nie ma wolnej woli.
No i co w związku z tym?
Co to zmienia z punktu widzenia osoby oskarżonej o przestępstwo?
Czyli dla wygody powinniśmy nie zauważać, że instytucja sądu nie ma żadnego sensu dopóki nie udowodni się istnienia wolnej woli?
farmer (22440 punktów)
>>Co by to dało? Sędzia bezwolny wydaje wyrok tak czy inaczej.
>No i co w związku z tym?
>>Nie możesz zarzucić sędziemu nic bo nie ma wolnej woli.
>No i co w związku z tym?
>Co to zmienia z punktu widzenia osoby oskarżonej o przestępstwo?
>Czyli dla wygody powinniśmy nie zauważać, że instytucja sądu nie ma żadnego sensu dopóki nie udowodni się istnienia wolnej woli?
>

Nie. Dzieje się to co ma się dziać. A skąd wiesz co ma się dziać. Skoro brak wolnej woli.

Sędzia skazuje. Jakiś problem? Nie możesz dla wygody....bo to oznacza że podejmujesz decyzję.
idefiks (158 punktów)
>Nie. Dzieje się to co ma się dziać. A skąd wiesz co ma się dziać. Skoro brak wolnej woli.
>Sędzia skazuje. Jakiś problem? Nie możesz dla wygody....bo to oznacza że podejmujesz decyzję.

Ależ przecież ja nie wiem, co mogę, a czego nie mogę, bo nie wiem, czy wolna wola istnieje, czy nie istnieje.

Tylko dlaczego akurat sądy nagle zakładają, że istnieje?

Skoro nie wiadomo, czy Trynkiewicz chciał zrobić to, co zrobił, czy musiał to zrobić, to dlaczego sąd go uznaje "winnym"?
farmer (22440 punktów)
>>Nie. Dzieje się to co ma się dziać. A skąd wiesz co ma się dziać. Skoro brak wolnej woli.
>>Sędzia skazuje. Jakiś problem? Nie możesz dla wygody....bo to oznacza że podejmujesz decyzję.
>Ależ przecież ja nie wiem, co mogę, a czego nie mogę, bo nie wiem, czy wolna wola istnieje, czy nie istnieje.
>Tylko dlaczego akurat sądy nagle zakładają, że istnieje?
>Skoro nie wiadomo, czy Trynkiewicz chciał zrobić to, co zrobił, czy musiał to zrobić, to dlaczego sąd go uznaje "winnym"?
>

Bo nie ma wolnej woli. Nie wiem czego nie rozumiesz.

Czy tylko przestępcy podlegają....bo nie wiadomo czy zrobił to co zrobił?

Sędzia robi dokładnie to samo.
romaro (25211 punktów)
>Skoro nauka nie udowodniła dotychczas jednoznacznie i ponad wszelką wątpliwość istnienia tak zwanej "wolnej woli", to dlaczego obrońcy przestępców w sądach nie używają w ogóle tego jako argumentu na obronę swoich klientów?
Nauka nie udowodniła ponad wszelką wątpliwość istnienia Warszawy; ba, nawet nie próbowała, czy to więc znaczy, że można twierdzić, że Warszawy w 1944 nie zbombardowano?
15-03-2022 19:42 
 Ocena 1 na 1
idefiks (158 punktów)
>Nauka nie udowodniła ponad wszelką wątpliwość istnienia Warszawy; ba, nawet nie próbowała, czy to więc znaczy, że można twierdzić, że Warszawy w 1944 nie zbombardowano?

A jaki to ma związek z tematem tego wątku?
romaro (25211 punktów)
>A jaki to ma związek z tematem tego wątku?
Ano taki, że zatraciłeś gdzieś logikę.
Nauka niczego nigdy nie udowodniła, tylko człowiek, i to na dodatek ten, który nie udowodnił sobie, że nie ma.... czego? Acha, wolnej woli.

Pytanie, czy nauka kazała ci ten głupi wątek założyć, czy wolna wola?
15-03-2022 20:13 
 Ocena 1 na 1
idefiks (158 punktów)
>Nauka niczego nigdy nie udowodniła, tylko człowiek, i to na dodatek ten, który nie udowodnił sobie, że nie ma.... czego? Acha, wolnej woli.
>Pytanie, czy nauka kazała ci ten głupi wątek założyć, czy wolna wola?
>
Ach czyli czepiasz się słówek. No ok.
15-03-2022 20:58 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)

>Ach czyli czepiasz się słówek. No ok.
Myślisz, że o słówka tu idzie, a nie o logikę? Przeczytaj bardziej uważnie co napisałem. Nie czuj się zniewolony ograniczeniami. Czasami jedna trafiająca w sedno myśl może sprawić, że zmienisz sposób patrzenia na siebie i swoją zniewoloną wolę.

"Dobre decyzje są wynikiem doświadczenia, a doświadczenie zdobywa się poprzez podejmowanie błędnych decyzji." Mark Twain

Ot i cała twoja zniewolona wola. Nikt ci nie każe rąk do ognia wkładać, ale nawet gdyby, to nie wsadzisz, nauczony w dzieciństwie czym skutkuje to.

A może już wtedy kierowałeś się wolną wolą?
okragly (21676 punktów)
>Skoro nauka nie udowodniła dotychczas jednoznacznie i ponad wszelką wątpliwość istnienia tak zwanej "wolnej woli",
udowodniła że nie ma wolnej woli

>dlaczego obrońcy przestępców w sądach nie używają w ogóle tego jako argumentu na
>obronę swoich klientów? "Wysoki Sądzie, nie wykazano do tej pory naukowo, że człowiek dokonuje wolnych wyborów, więc nie ma podstaw, aby przyjmować, że oskarżony chciał dokonać tego morderstwa. Być może musiał go dokonać, ponieważ w dzieciństwie ojciec go gwałcił, co zdeterminowało jego losy w jego dorosłym życiu. Nie można wykazać, że tak właśnie nie było".
alkoholik nie ma wolnej woli. Kiedy przestanie pić? kiedy go zamkną. 100% pewnośc. Czasem kiedy zabraknie mu pieniędzy, albo dowie się, że wyrzuci go żona z domu, albo że umrze na marskość
Sad jest po to by ostrzec potencjalnych przestępców, że "zostanie wyrzucony z domu", umrze, co na wielu nie wiele daje, alkoholicy wiedza że umrą i pija

groźba kary coś tam zmienia w mózgu, determinuje postępowanie. Unikamy co sprawia nam ból, kierunkowskazem z raju jest przyjemność, tak tresuje się nas (zwierzęta) patoelity
15-03-2022 19:53 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Skoro nauka nie udowodniła dotychczas jednoznacznie i ponad wszelką wątpliwość istnienia tak zwanej "wolnej woli",
>udowodniła że nie ma wolnej woli
>>dlaczego obrońcy przestępców w sądach nie używają w ogóle tego jako argumentu na
>>obronę swoich klientów? "Wysoki Sądzie, nie wykazano do tej pory naukowo, że człowiek dokonuje wolnych wyborów, więc nie ma podstaw, aby przyjmować, że oskarżony chciał dokonać tego morderstwa. Być może musiał go dokonać, ponieważ w dzieciństwie ojciec go gwałcił, co zdeterminowało jego losy w jego dorosłym życiu. Nie można wykazać, że tak właśnie nie było".
>alkoholik nie ma wolnej woli. Kiedy przestanie pić? kiedy go zamkną. 100% pewnośc. Czasem kiedy zabraknie mu pieniędzy, albo dowie się, że wyrzuci go żona z domu, albo że umrze na marskość
>Sad jest po to by ostrzec potencjalnych przestępców, że "zostanie wyrzucony z domu", umrze, co na wielu nie wiele daje, alkoholicy wiedza że umrą i pija
>groźba kary coś tam zmienia w mózgu, determinuje postępowanie. Unikamy co sprawia nam ból, kierunkowskazem z raju jest przyjemność, tak tresuje się nas (zwierzęta) patoelity



Okrągły czy ciebie kłamstwo zmienia ? Czy nie.
15-03-2022 20:08 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

>Okrągły czy ciebie kłamstwo zmienia ? Czy nie.
w raju nie klamaliśmy, bo była jeszcze mowa ciała (takie zabezpieczenie, jak w samolocie, są dublowane instalacje)

chcialem dodac do tematu, że jak się zamknie zabójce (choc to nie jego wina bo nie ma wolnej woli) to nie spłodzi potencjalnych zabójców w przyszłości (wspólnota najważniejsza, indywidualizm jest antyludzki)
15-03-2022 20:24 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>Okrągły czy ciebie kłamstwo zmienia ? Czy nie.
>w raju nie klamaliśmy, bo była jeszcze mowa ciała (takie zabezpieczenie, jak w samolocie, są dublowane instalacje)
>chcialem dodac do tematu, że jak się zamknie zabójce (choc to nie jego wina bo nie ma wolnej woli) to nie spłodzi potencjalnych zabójców w przyszłości (wspólnota najważniejsza, indywidualizm jest antyludzki)

No ale jak to wygląda u ciebie?
Czemu masz takie indywidualny nick? Okrągły.

Skoro nie piszesz "ja" to powinno być okrągli.

No ale ja rozumiem indywidualizm.
Ty jesteś indywidualny. Dom nie blok i wposlna klatka.
Zachod....

Ale pytanie jest indywidualne jak ty i twoj nick.
Czy kłamstwo cię zmienia czy nie.
16-03-2022 17:53 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

>> (wspólnota najważniejsza, indywidualizm jest antyludzki)
>No ale jak to wygląda u ciebie? Czemu masz indywidualny nick? Okrągły. powinno być okrągli.
>No ale ja rozumiem indywidualizm.
masz racje, w raju nie było JA, ba nie było imion, zawsze MY
ale ja jestem produktem patoelit, one promuja JA. W PRL-u strajkowali, cały kraj, bo zwolnili panią X, a dziś -spieprzaj dziadu. Indywidualizm. Indywidualizm to śmierć. Nie będziesz miał prawnuków, a więc zycia wiecznego. jako uczeń patoelit przyjmiesz że to nowoczesne, tak ma być ale to Twoja smierć, z indywidualizmu
witamziomy (536 punktów)
>>> (wspólnota najważniejsza, indywidualizm jest antyludzki)
>>No ale jak to wygląda u ciebie? Czemu masz indywidualny nick? Okrągły. powinno być okrągli.
>>No ale ja rozumiem indywidualizm.
>masz racje, w raju nie było JA, ba nie było imion, zawsze MY

My istnieje w kontekście do Ja i vice versa. Mówienie, iż w raju istniało tylko My jest błędem logicznym. My jest zbiorem wielu Ja nawet jeżeli nie nadajesz im imion. Wystarczy świadomość własnego ciała, aby odczuwać indywidualność. Oczywiście poczucie indywidualności nie jest tym samym co egocentryzm.

Polecam Ci rozwijanie swojego postrzegania i rozumienia, bo prawdziwa frajda bierze się z rozwoju a nie z zakotwiczenia w przekonaniach, w których dodatkowo są braki w logice.
Takie lekceważące podejście do istotności logiki a tym samym do rozumu jest miernotą.
Mówisz ciągle o raju i o My a sam jesteś głęboko zakotwiczony we własnym umysłowym Ja.
Łatwo to poznać, ponieważ odrzucasz nad wyraz często argumenty innych, które oparte o logikę wnoszą realność to przedstawianego tematu, gdzie Ty to po prostu odrzucasz, ignorujesz, nie próbując nawet zrozumieć daną interpretację. Po prostu się zadowalasz swoją narcystyczną powtarzalną narracją.

Takie zachowanie nie tylko wywodzi się z Ja, to jest głębokie zakorzenienie w Ego.



18-03-2022 07:54 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>>> (wspólnota najważniejsza, indywidualizm jest antyludzki)
>>>No ale jak to wygląda u ciebie? Czemu masz indywidualny nick? Okrągły. powinno być okrągli.
>>>No ale ja rozumiem indywidualizm.
>>masz racje, w raju nie było JA, ba nie było imion, zawsze MY
>My istnieje w kontekście do Ja i vice versa. Mówienie, iż w raju istniało tylko My jest błędem logicznym. My jest zbiorem wielu Ja nawet jeżeli nie nadajesz im imion. Wystarczy świadomość własnego ciała, aby odczuwać indywidualność.
zażyłe ludzkie stado z raju to jeden organizm jak mrowisko i to stado-organizm miał JA, zbiorowe. ONI to sąsiednie stado. MY to nasze stada (plemię? ród?)

>Polecam Ci rozwijanie swojego postrzegania i rozumienia, bo prawdziwa frajda bierze się z rozwoju a nie z zakotwiczenia w przekonaniach, w których dodatkowo są braki w logice.
>Takie lekceważące podejście do istotności logiki a tym samym do rozumu jest miernotą.
raj jest logiczny na swój zwierzęcy sposób

>Mówisz ciągle o raju i o My a sam jesteś głęboko zakotwiczony we własnym umysłowym Ja.
jestem zwierzęciem stadnym z genów, z wychowania indywidualistą, np zobacze u kolegi skaleczony palec, cierpie jakbym to ja byl skaleczony, to są emocje szczątkowe z raju, jeden organizm. Dzieci póki nie zaczniemy "wychowywać" np taki niemowlak czuje się jednością z matką, nie może go opuścić nawet na minute bo zaraz ryczy. My niszczymy rajski spoleczny aspekt poprzez brak cyca, spanie w oddzielnych łóżkach, pokojach, nie noszenie

>Łatwo to poznać, ponieważ odrzucasz nad wyraz często argumenty innych, które oparte o logikę wnoszą realność to przedstawianego tematu, gdzie Ty to po prostu odrzucasz, ignorujesz, nie próbując nawet zrozumieć daną interpretację. Po prostu się zadowalasz swoją narcystyczną powtarzalną narracją.
>Takie zachowanie nie tylko wywodzi się z Ja, to jest głębokie zakorzenienie w Ego.
to wynik innej perspektywy, bycia zwierzęciem stadnym, Gdyby mrówka miała JA, nie bylo by mrowisk (mrówek) Gdyby człowiek z raju miał JA, nie byloby raju ani ludzi Zażyle stado to bron atomowa. Jako jednostki jesteśmy bezbronni, słabo widzimy, wolno biegamy, slabo slyszymy, slaby wech, jesteśmy słabi (szympans jest mniejszy i 4x silniejszy) nie mamy klow, kopyt, rogow, siersci, ale razem, jako zażyle stado, jest smokiem

gdyby w raju byla tak mocno dzisiaj propagowana wolność, indywidualizm, własnośc- liberalizm- to śmierć
witamziomy (536 punktów)

>raj jest logiczny na swój zwierzęcy sposób

Zwierzęta nie mają pojęcia co to jest raj,ale gdy odczuwają szczęście lub spokój to być może czują się jakby były w raju. Bo są w raju, Ziemia jest rajem, wystarczy spojrzeć na nią z "kosmicznej" perspektywy. Nawet nie wiemy, czy to nie jedyny taki raj w całym kosmosie.
A to, że na tej Ziemi istnieją ludzkie istoty, które mają tendencje, aby rajskie życie przekształcać w piekło to już inny kawałek chleba.

>>Mówisz ciągle o raju i o My a sam jesteś głęboko zakotwiczony we własnym umysłowym Ja.
>jestem zwierzęciem stadnym z genów, z wychowania indywidualistą, ...

Jest dokładnie na odwrót, z genów jesteś indywidualistą podchowanym do stadnego życia.
Dzieciaki nie odchowane odpowiednio do życia w społeczeństwie, są materiałem do tworzenia innym problemów i cierpienia.

Dzieci póki nie zaczniemy "wychowywać" np taki niemowlak czuje się jednością z matką, nie może go opuścić nawet na minute bo zaraz ryczy. My niszczymy rajski społeczny aspekt poprzez brak cyca, spanie w oddzielnych łóżkach, pokojach, nie noszenie

Dzieciak ryczy nie dlatego, że ma poczucie jedności, tylko dlaczego, że gdy matka odejdzie to odczuwa swoją cielesną indywidualność i tym samym rozdzielenie z matką. Traci poczucie bezpieczeństwa i ryczy.
Nie wiem gdzie Ty odleciałeś- logiki nie tolerujesz, faktów też nie tolerujesz...ojoj, stary taka ignorancja może się przerodzić w niejedno cierpienie. Obudź się.

>>Łatwo to poznać, ponieważ odrzucasz nad wyraz często argumenty innych, które oparte o logikę wnoszą realność to przedstawianego tematu, gdzie Ty to po prostu odrzucasz, ignorujesz, nie próbując nawet zrozumieć daną interpretację. Po prostu się zadowalasz swoją narcystyczną powtarzalną narracją.
>>Takie zachowanie nie tylko wywodzi się z Ja, to jest głębokie zakorzenienie w Ego.
>to wynik innej perspektywy, bycia zwierzęciem stadnym, Gdyby mrówka miała JA, nie bylo by mrowisk (mrówek) ...

Mrówka jak każdy organizm ma poczucie swojej indywidualności, gdy na przykład wyrusza po jedzenie ma poczucie przemieszczania się w przestrzeni, gdy napotyka jakiegoś innego żywego owada to również o tym wie, gdy złapiesz mrówkę i przydusisz ją za odwłok, to być może zechce cię ugryźć. Mrówki koegzystują zawsze w stadzie,bo taka jest natura ich istnienia a budowa ciała określa ich zadania do wykonania. Mrówki są jak maszyny, każda wie co ma robić i to robi bez gadania, współpracują przekazując sobie informacje chemiczne, gdy trafiają na jakąś trudność, badają otoczenie i szukają rozwiązania sytuacji. Istnieją jako stado, lecz każda z nich indywidualnie siebie odczuwa. Jedno nie wyklucza drugiego a wręcz pojęcie stada odnosi się do zbioru zamkniętego, który tworzą jednostki.
Pobudka!

>gdyby w raju byla tak mocno dzisiaj propagowana wolność, indywidualizm, własnośc- liberalizm- to śmierć

Poczucie indywidualności wynika z istnienia cielesności zmysłowej każdego organizmu. Jest tu tylko kwestia skali, u człowieka mutuje w EGO, które nieujarzmione przysparza wiele problemów.

Jeżeli którąś z moich wypowiedzi chciałbyś podważyć to posiłków się logicznymi argumentami, faktami i nie lej gównoprawdy o jakimś raju z przeszłości oraz nie obarczaj indywidualności o zło tego świata.
Człowieku Ty negujesz podstawę własnego ziemskiego istnienia, to jest sygnał, że jakieś klepki nie pracują. Ja bym się zaczął martwić na Twoim miejscu. Piszę to szczerze, bo się martwię o Ciebie.
18-03-2022 13:27 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>raj jest logiczny na swój zwierzęcy sposób
>Zwierzęta [...] gdy odczuwają szczęście lub spokój to być może czują się jakby były w raju.
to jest ich stan naturalny. Jeśli są zagrożone to minuta, dwie. Tak też bylo w raju dla nas, ludzi Po wygnaniu raju żyjemy w permanentnym stresie.

> Ziemia jest rajem, wystarczy spojrzeć na nią z "kosmicznej" perspektywy. Nawet nie wiemy, czy to nie jedyny taki raj w całym kosmosie.
nasz nieraj (cierpienie) bierze się z odejścia od istoty, nie jesteśmy ssakami, stadnymi, terytorialnymi.
Ptaki spiewające, dla nich rajem jest korona drzew, tam to sie dzieje, jesli pozbawimy ich korony drzew sa w nieraju, tak zrobiono z nami, pozbawiono nas istoty. W bibli piszą odtąd bedziesz orał w znoju a kobieta rodzila w bólach. W raju kobieta podczas porodu doznawala orgazmu, nie mowiac o tym ze nikt nie pracowal, żyli w galerii handlowej

>>>Mówisz ciągle o raju i o My a sam jesteś głęboko zakotwiczony we własnym umysłowym Ja.
>>jestem zwierzęciem stadnym z genów, z wychowania indywidualistą, ...
>Jest dokładnie na odwrót, z genów jesteś indywidualistą podchowanym do stadnego życia.
dla dzieciaka najwiekszą karą jest zamknięcie go w osobnym pokoju, on chce byc cły czas blisko mamy, siostry, babci, cioc
liberalne są gady, gadowa złoży jajka i odchodzi, mlode sie wykluwa i jest indywidualny, wolny, malo który przeżywa, dlatego liberalizm to gadzia ideologia (kulczyk zarabial 1 000 000 zł/godz tym którym sie nie udalo 3zł/godz albo pod mostem

>Dzieciaki nie odchowane odpowiednio do życia w społeczeństwie, są materiałem do tworzenia innym problemów i cierpienia.
w raju czy jeszcze niedawno u "dzikich" nie bylo żadnych problemow wychowawczych z dziecmi

>Dzieci póki nie zaczniemy "wychowywać" np taki niemowlak czuje się jednością z matką, nie może go opuścić nawet na minute bo zaraz ryczy. My niszczymy rajski społeczny aspekt poprzez brak cyca, spanie w oddzielnych łóżkach, pokojach, nie noszenie
>Dzieciak ryczy nie dlatego, że ma poczucie jedności, tylko dlaczego, że gdy matka odejdzie to odczuwa swoją cielesną indywidualność i tym samym rozdzielenie z matką. Traci poczucie bezpieczeństwa i ryczy.
ryczy bo jest jednością z matka, oderwanie odczuwa jak oderwana noga, poza cialem

>> inna perspektywa, bycia zwierzęciem stadnym, Gdyby mrówka miała JA, nie bylo by mrowisk (mrówek)
>Mrówka jak każdy organizm ma poczucie swojej indywidualności,
tak jak twoje mięśnie, wątroba
mrowisko to jeden organizm, umiera mrówka to tak jak w moim ciele obumiera komórka, rodzi sie nowa, tak i w mrowisku rodzi sie nowa mrówka. Królowa jest macicą organizmu, mrowiska
>Mrówka ma poczucie indywidualności, gdy na przykład wyrusza po jedzenie ma poczucie przemieszczania się w przestrzeni, gdy napotyka jakiegoś innego żywego owada to również o tym wie, gdy złapiesz mrówkę i przydusisz ją za odwłok, to być może zechce cię ugryźć. Mrówki koegzystują zawsze w stadzie,bo taka jest natura ich istnienia a budowa ciała określa ich zadania do wykonania. Mrówki są jak maszyny, każda wie co ma robić i to robi bez gadania, współpracują przekazując sobie informacje chemiczne, gdy trafiają na jakąś trudność, badają otoczenie i szukają rozwiązania sytuacji. Istnieją jako stado, lecz każda z nich indywidualnie siebie odczuwa.
mrówka to odpowiednik jednej twojej komórki (np w mózgu), pojedynczo jest tepakiem razem budują mosty, pontony, hodują "krowy". Czy twoja komórka w mózgu ma poczucie odrębności?

>pojęcie stada odnosi się do zbioru zamkniętego, który tworzą jednostki.
w raju był stadoorganizm, zbiór zamknięty jak mrowisko czy klasztor albo jednostka wojskowa

>Człowieku Ty negujesz podstawę własnego ziemskiego istnienia, to jest sygnał, że jakieś klepki nie pracują. Ja bym się zaczął martwić na Twoim miejscu. Piszę to szczerze, bo się martwię o Ciebie.
czas pokaże kto ma racje wg mnie wymrzemy, te drzewo (liberalizm) nie może zdrowych owoców wydawać, wymrze z nami jego wyznawcami Tam gdzie panuje antyliberalizm sie mnożą np w Izraelu
Berzerac (5671 punktów)

>"Wysoki Sądzie, nie wykazano do tej pory naukowo, że człowiek dokonuje wolnych wyborów, więc nie ma
>podstaw, aby przyjmować, że oskarżony chciał dokonać tego morderstwa. Być może musiał go dokonać,
>ponieważ w dzieciństwie ojciec go gwałcił, co zdeterminowało jego losy w jego dorosłym życiu. Nie
>można wykazać, że tak właśnie nie było".

Ależ oczywiście, że adwokaci właśnie taką linie obrony oskarżonych czasami podejmują. Tylko "wolną wolę" zastępuje się terminem niepoczytalności, chwilowej niepoczytalności, zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym.
idefiks (158 punktów)
>Ależ oczywiście, że adwokaci właśnie taką linie obrony oskarżonych czasami podejmują. Tylko "wolną wolę" zastępuje się terminem niepoczytalności, chwilowej niepoczytalności, zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym.
Nie. Niepoczytalność to zupełnie inny kaliber argumentacji. "Nie wiedział, co czyni" nie umywa się nawet do "Nie potrafimy jednoznacznie stwierdzić, czy chciał to zrobić, czy musiał".
15-03-2022 20:52 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)

>Nie. Niepoczytalność to zupełnie inny kaliber argumentacji. "Nie wiedział, co czyni" nie umywa się nawet do "Nie potrafimy jednoznacznie stwierdzić, czy chciał to zrobić, czy musiał".

Mylisz się. Jeśli chodzi o niepoczytalność, w takich sprawach powołuje się biegłych psychiatrów. Nie jednego, ale trzech. Często ich opinie wzajemnie się wykluczają. Czyli ich opinie można ogólnie określić "nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy oskarżony wiedział co robi, czy nie" Zawsze tego typu okoliczności sąd rozpatruje na korzyść oskarżonego.

A co ze stanem wyższej konieczności lub obroną konieczną? Sprawca chciał, czy musiał?
qwery (2864 punktów)
>Skoro nauka nie udowodniła dotychczas jednoznacznie i ponad wszelką wątpliwość istnienia tak zwanej
>"wolnej woli", to dlaczego obrońcy przestępców w sądach nie używają w ogóle tego jako argumentu na
>obronę swoich klientów?
>"Wysoki Sądzie, nie wykazano do tej pory naukowo, że człowiek dokonuje wolnych wyborów, więc nie ma
>podstaw, aby przyjmować, że oskarżony chciał dokonać tego morderstwa. Być może musiał go dokonać,
>ponieważ w dzieciństwie ojciec go gwałcił, co zdeterminowało jego losy w jego dorosłym życiu. Nie
>można wykazać, że tak właśnie nie było".

To taka fikcja jak np fikcja doreczen. Cos sie zakłada mimo sprzecznosci z faktami by bylo praktycznie. Czyli zaklada sie ze odebrales wezwanie do sadu bo inaczej bys latami mogl go unikać, zaklada sie ze jest wolna wola bo dzieki temu mozna komus przypisac wine i odstraszyc innych chetnych na danie sie zdeterminowac ku przestepstwu.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365