Racjonalista - Strona głównaDo treści
Aptekarz wojujący

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
11-08-2012 22:39Kuba K. (3909 punktów)Aptekarz wojujący
Ocena 9 na 9
   Nie wiem, czy pamiętacie, ale kilka miesięcy temu byliśmy świadkami dość ożywionej dyskusji dotyczącej możliwości stosowania przez aptekarzy tzw. klauzuli sumienia, co w gruncie rzeczy miało się sprowadzać do odmowy sprzedaży farmaceutyków źle widzianych przez KRK. Sprawa z czasem nieco przycichła i rozeszła się po przysłowiowych kościach, w ostatnich dniach okazało się jednak, że i w branży aptekarskiej funkcjonują ludzie, którzy pragną zbawić swych bliźnich kierując ich na drogę cnoty i chroniąc od występku:

Cytat:
"Ze względów etycznych apteka nie prowadzi sprzedaży środków antykoncepcyjnych" - taka kartka zawisła w aptece w Maszewie w woj. zachodniopomorskim. Jak mówi właściciel, to świadoma decyzja i jest przygotowany na konsekwencje. Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny ani izba aptekarska nie dostała żadnych zgłoszeń w tej sprawie." (cytowane za gazeta.pl wiadomości z 10.08.2012)


Jeśli ktoś jest ciekawy to tutaj może sobie obejrzeć oryginał:

wiadomosci(*)ci/51,114873,12290640.html?i=0

Pomijając już kwestię, czy aptekarzowi wolno odmówić sprzedaży prawidłowo przepisanych przez lekarza preparatów, zastanawia mnie dość kuriozalny fragment wywieszonej w aptece informacji, dotyczący mechanizmu działania środków antykoncepcyjnych:

Cytat:
"mechanizm działania środków antykoncepcyjnych nigdy nie wyklucza działania wczesnoporonnego"


Przyznam, że chętnie usłyszałbym wyjaśnienie, jakie to działanie wczesnoporonne mają na przykład prezerwatywy?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Manian (950 punktów)
>Przyznam, że chętnie usłyszałbym wyjaśnienie, jakie to działanie wczesnoporonne mają na przykład prezerwatywy?
Wyjaśnienie jest wbrew pozorom dość proste. Przecież według KRK i ludzi w wysokim stopniu przez niego zindoktrynowanych plemnik to dziecko, więc zablokowanie mu drogi poprzez to narzędzie zbrodni zwane prezerwatywą uśmierca go.
11-08-2012 23:32 
 Ocena 7 na 7
Kuba K. (3909 punktów)
>Wyjaśnienie jest wbrew pozorom dość proste. Przecież według KRK i ludzi w wysokim stopniu przez niego zindoktrynowanych plemnik to dziecko, więc zablokowanie mu drogi poprzez to narzędzie zbrodni zwane prezerwatywą uśmierca go.

Jest tu tylko jeden szkopuł - farmaceuci kończą wyższe studia, na których uczy się ich takich przedmiotów jak anatomia, fizjologia, farmakologia, itp. Więc nie wiem jak trzeba być zindoktrynowanym, żeby wypisywać coś takiego. Jakiś wtórny analfabetyzm???
11-08-2012 23:48 
 Ocena 9 na 9
Yaoming (7480 punktów)
>> Więc nie wiem jak trzeba być zindoktrynowanym, żeby wypisywać coś takiego.
>
W każdym środowisku są idioci. Chociaż nie znam żadnego farmaceuty który sądziłby, że plemnik to dziecko. Na studiach faktycznie uczą nas takich przedmiotów ale niestety racjonalnego myślenia już nie. Pozdrawiam.
Manian (950 punktów)
>Jest tu tylko jeden szkopuł - farmaceuci kończą wyższe studia, na których uczy się ich takich przedmiotów jak anatomia, fizjologia, farmakologia, itp. Więc nie wiem jak trzeba być zindoktrynowanym, żeby wypisywać coś takiego. Jakiś wtórny analfabetyzm???
Tyle, że ów napis mógł powiesić właściciel apteki, a nie ma informacji jakoby był on farmaceutą z wykształcenia. Poza tym moje wyjaśnienie należy potraktować z dużym dystansem i przymrużeniem oka.
12-08-2012 14:51 
 Ocena 1 na 1
Kuba K. (3909 punktów)
>>Jest tu tylko jeden szkopuł - farmaceuci kończą wyższe studia, na których uczy się ich takich przedmiotów jak anatomia, fizjologia, farmakologia, itp. Więc nie wiem jak trzeba być zindoktrynowanym, żeby wypisywać coś takiego. Jakiś wtórny analfabetyzm???

>(...) ów napis mógł powiesić właściciel apteki, a nie ma informacji jakoby był on farmaceutą z wykształcenia.

Oczywiście, ale w takim wypadku wyższe wykształcenie farmaceutyczne powinien mieć kierownik apteki, który powinien zadbać, aby prowadzenie apteki było zgodne z przepisami.

>Poza tym moje wyjaśnienie należy potraktować z dużym dystansem i przymrużeniem oka.

Domyślam się - ja też nie traktuję tego wszystkiego ze śmiertelną powagą
12-08-2012 16:59 
 Ocena 1 na 1
Manian (950 punktów)
>Oczywiście, ale w takim wypadku wyższe wykształcenie farmaceutyczne powinien mieć kierownik apteki, który powinien zadbać, aby prowadzenie apteki było zgodne z przepisami.
Tutaj możemy gdybać i domniemywać jaki jest właściciel i jaki ma stosunek do kierownika i procedur. Gdyby wszystko działało zgodnie z prawem, to nie mielibyśmy dyskusji o wywieszonej kartce.
>Domyślam się - ja też nie traktuję tego wszystkiego ze śmiertelną powagą
No to dobrze, że się rozumiemy
13-08-2012 10:52 
 Ocena-1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Wyjaśnienie jest wbrew pozorom dość proste. Przecież według KRK i ludzi w wysokim stopniu przez niego zindoktrynowanych plemnik to dziecko
Bzdury piszesz kolego. Wypadałoby elementarną wiedzę posiąść w dyskutowanym temacie.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
13-08-2012 20:24 
 Ocena 4 na 4
Kuba K. (3909 punktów)
>Bzdury piszesz kolego.
Myślę, że powinieneś nadawać swoim wypowiedziom nieco bardziej wyważony ton, miast używać określeń typu "bzdury" w stosunku do wypowiedzi interlokutora.

>Wypadałoby elementarną wiedzę posiąść w dyskutowanym temacie.

I kto to mówi! Aż mnie boki ze śmiechu rozbolały
Konowal (6291 punktów)
>>Bzdury piszesz kolego.
>Myślę, że powinieneś nadawać swoim wypowiedziom nieco bardziej wyważony ton, miast używać określeń typu "bzdury" w stosunku do wypowiedzi interlokutora.
Ależ to jest adekwatne do tego co napisał.
>>Wypadałoby elementarną wiedzę posiąść w dyskutowanym temacie.
>I kto to mówi! Aż mnie boki ze śmiechu rozbolały
Znaczy się prawdziwość wypowiedzi zależy od tego kto ją wypowiada? Jak za towarzysza Stalina

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
11-08-2012 23:21
 Ocena 27 na 27
Yaoming (7480 punktów)
Wypowiem się, bo tak się składa, że jestem na 4 roku Farmacji. Farmaceuta nie może odmówić sprzedaży leku przepisanego przez lekarza, bo byłoby to niezgodne z prawem. Farmaceuci nie mają prawa ingerować w pracę lekarza. Zajmują się realizacją zleceń lekarza czy w tym wypadku sprzedażą leków. Farmaceuta nie może decydować o niesprzedaniu leku, bo nie zna pacjenta i nie ma uprawnień które pozwalają decydować mu o rodzaju terapii!
Konowal (6291 punktów)
>Wypowiem się, bo tak się składa, że jestem na 4 roku Farmacji. Farmaceuta nie może odmówić sprzedaży leku przepisanego przez lekarza, bo byłoby to niezgodne z prawem. Farmaceuci nie mają prawa ingerować w pracę lekarza. Zajmują się realizacją zleceń lekarza czy w tym wypadku sprzedażą leków. Farmaceuta nie może decydować o niesprzedaniu leku, bo nie zna pacjenta i nie ma uprawnień które pozwalają decydować mu o rodzaju terapii!

Moim zdaniem jest to temat zastępczy, bo jak kto chce to znajdzie taką aptekę co sprzeda - nie mówiąc już o internecie. Zaś to co napisałeś wyżej jest ciekawe (19 plusów hoho) ale jak zwykle można znaleźć dziurę w całym. Czy środki antykoncepcyjne to leki? Wątpię?
Zaś zmuszanie farmaceutów do sprzedaży czegoś co nie jest lekiem, kiedy nie ma np. obowiązku informowania o tańszych zamiennikach leków (a są takie o identycznym składzie) czy też obowiązku pisania przez lekarzy zamienników - to jest dopiero hipokryzja.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
13-08-2012 11:47 
 Ocena 12 na 12
Meretseger (61860 punktów)
>Czy środki antykoncepcyjne to leki? Wątpię?
I słusznie wątpisz?, a nie wątpisz, bo to również leki. Na jakie schorzenia się je przyjmuje - to już sobie znajdź sam.
13-08-2012 12:34 
 Ocena 3 na 3
Yaoming (7480 punktów)
Dotykasz problemu bardzo powierzchownie. Tutaj nie chodzi tylko o środki antykoncepcyjne. Klauzula sumienia będzie umożliwiała nawet odmowę sprzedaży innych leków gdy będzie zachodziło podejrzenie, że mogą być wykorzystane jako środki wczesnoporonne.
Byłoby pięknie gdyby wszędzie był taki wybór aptek jak w dużym mieście. Ile jest takich miejscowości gdzie jest jedna apteka lub jeden punkt apteczny?
To prawda, że Farmaceuta nie musi informować o tańszych odpowiednikach tak jak rzeźnik o tańszych podrobach. Jednak z mojego doświadczenia prawie zawsze informuje.
W temat lekarzy nie chcę się zagłębiać. Uwierz mi, że większość leków które nam wypisują są zupełnie niepotrzebne(np. kiedyś lekarz wypisał mi na ból brzucha lek obkurczający naczynia krwionośne w nosie). Jednak na sprzedaży bardzo zależy firmom farmaceutycznym. Tutaj chodzi o ogromne pieniądze. Wiem o tym, bo współpracuję z jedną z takich firm.
13-08-2012 20:19 
 Ocena 3 na 3
Kuba K. (3909 punktów)
>To prawda, że Farmaceuta nie musi informować o tańszych odpowiednikach tak jak rzeźnik o tańszych podrobach.



>Jednak z mojego doświadczenia prawie zawsze informuje.

Myślę, że masz rację. Chciałbym tylko zauważyć, że sprawa tańszych zamienników nie jest bynajmniej tak jednoznaczna, jakby się to wydawało. Można oczywiście przyjąć z prawie 100% pewnością, że zamiennik będzie miał w składzie tę samą substancję czynną (choć bywało w przeszłości, że były to różne izomery), ale co do pozostałych składników tej pewności już mieć nie można. A jak sam zapewne wiesz, te składniki mogą zasadniczo wpływać na biodostępność leku, choćby poprzez wpływ na jego wchłanianie. Te różnice widać nawet w przypadku leków podawanych drogą iv - jako praktykujący anestezjolog bez trudu jestem w stanie wskazać kilka, teoretycznie niczym się nie różniących preparatów (anestetyków dożylnych i leków sedacyjnych), w przypadku których można wyraźnie zauważyć różnice choćby w prędkości i sile działania. Oczywiście, pacjent powinien mieć wybór, czy chce preparat tańszy, generyczny (który wcale nie musi być gorszy), czy lek oryginalny, droższy.

>W temat lekarzy nie chcę się zagłębiać. Uwierz mi, że większość leków które nam wypisują są zupełnie niepotrzebne

To może ja, jako lekarz się zagłębię Zgadzam się z Tobą całkowicie - sam mało mam z tym do czynienia, bo jako anestezjolog spędzający obecnie większość czasu w OIT recept prawie nie wystawiam, ale obserwuję czasem rodzinę i znajomych wracających z wizyty u lekarza z całym plikiem. Czasem nawet zdarza mi się postępować nieetycznie i radzić wyrzucenie kilku sztuk prosto do kosza. Nie jestem zwolennikiem polipragmazji, szczególnie w sytuacji gdy można mieć wątpliwości, czy przepisane preparaty mają w ogóle jakiekolwiek działanie terapeutyczne. Dodatkową sprawą jest tu też kwestia interakcji międzylekowych, o czym wielu lekarzy zdaje się zapominać.

Pozdrawiam
Yaoming (7480 punktów)
Na temat odpowiedników leków będę mógł się wypowiedzieć szerzej po 5 roku, bo wtedy będę miał już kompletą wiedzę na ten temat.
> Obserwuję czasem rodzinę i znajomych wracających z wizyty u lekarza z całym plikiem. Czasem nawet zdarza mi się postępować nieetycznie i radzić wyrzucenie kilku sztuk prosto do kosza.<
Twoja rodzina ma szczęście, że ma w domu lekarza! W mojej rodzinie wszystkie recepty też przechodzą przez moje ręce. Co prawda nie jestem lekarzem ale potrafię odrzucić kompletnie niepotrzebne leki, które zostały wypisane tylko dlatego, że lekarz chciał mieć ciekawe wakacje połączone z jakimś wykładem organizowanym przez kompanie farmaceutyczne. Wydaje mi się, że w Polsce nikt tego nie kontroluje. Statyki są przerażające. Przyjmujemy najwięcej antybiotyków w całej Europie!
Pozdrawiam
13-08-2012 23:16 
 Ocena 2 na 2
Kuba K. (3909 punktów)
>> Obserwuję czasem rodzinę i znajomych wracających z wizyty u lekarza z całym plikiem. Czasem nawet zdarza mi się postępować nieetycznie i radzić wyrzucenie kilku sztuk prosto do kosza.<
>(...) Co prawda nie jestem lekarzem ale potrafię odrzucić kompletnie niepotrzebne leki, które zostały wypisane tylko dlatego, że lekarz chciał mieć ciekawe wakacje połączone z jakimś wykładem organizowanym przez kompanie farmaceutyczne.

Tu byłbym ostrożny - myślę, że to dość radykalny osąd i nie do końca odpowiadający prawdzie. Sugerowałbym też daleko posuniętą ostrożność w weryfikowaniu poczynań lekarzy, bo jak sam słusznie zauważyłeś, przed Tobą jeszcze kilka lat studiów, już nie mówiąc o choćby kilku latach praktyki w zawodzie.
Myślę, że problem z przepisywaniem niepotrzebnych leków jest złożony - może tu mieć znaczenie wspomniana przez Ciebie "zachęta" ze strony firm farmaceutycznych, ale równie dobrze u korzeni tego zjawiska może leżeć chęć sprostania oczekiwaniom pacjentów i pewne, niezbyt dobre nawyki samych lekarzy. To takie rozumowanie: "pacjent ma katar, kaszel i gorączkę, a do tego boli go głowa, więc dam mu coś na katar, coś na kaszel, coś na gorączkę i jeszcze coś przeciwbólowego, a do tego na wszelki wypadek antybiotyk". Fakt, że to trochę idiotyczne, ale na studiach nie uczy się niestety rozsądku.

>Statyki są przerażające. Przyjmujemy najwięcej antybiotyków w całej Europie!

To jest niestety smutną prawdą. Żniwo takiego postępowania zbieramy np. w OIT, gdzie co chwilę pojawiają się szczepy drobnoustrojów oporne praktycznie na wszystkie antybiotyki. Często wypowiada się na ten temat Pani Profesor Waleria Hryniewicz, ale jej wezwania do opamiętania się i ograniczenia stosowania antybiotyków są póki co raczej głosem wołającego na puszczy.

>Pozdrawiam

Wzajemnie
Konowal (6291 punktów)
Tu nie chodzi o jakieś skomplikowane leki tylko o to że leci reklama w TV leku i zaraz to na recepcie jest jako lek wspomagający, to jeszcze pół biedy - ale pytasz się w aptece to się okazuje że jest innej firmy lek o identycznym składzie , który pamiętasz że kupowałeś wcześniej przy tym schorzeniu zanim była reklama w TV - to dopiero jest syf i hipokryzja. Zaś oczywiście jak masz wybór i masz chęć to kupisz taniej i zamiennik, ale właśnie w małych miejscowościach , gdzie jest jedna apteka w której pracuje żona doktora z jedynej przychodni to żadnych zamienników nie kupisz, nawet jakbyś chciał. Ale nie - tołkuje się temat, że tam nie można kupić środków antykoncepcyjnych. Tuskoland wrzutkę robi dla odwrócenia uwagi a lemingi (niestety z obu stron politycznej barykady) podejmują temat robiąc szum o nieistotne rzeczy.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
14-08-2012 23:08 
 Ocena 2 na 2
Kuba K. (3909 punktów)
Konował, czy Ty coś ostatnio paliłeś (jakieś zioło?), albo przyjmowałeś jakieś leki? Bo to, co byłeś uprzejmy napisać jest kompletnie bez sensu i nie na temat. Nie lubię stosować retorsji w postaci wywalania czyichś wypowiedzi, ale może zastanów się chwilę, zanim coś napiszesz.
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>To może ja, jako lekarz się zagłębię Zgadzam się z Tobą całkowicie - sam mało mam z tym do czynienia, bo jako anestezjolog spędzający obecnie większość czasu w OIT recept prawie nie wystawiam, ale obserwuję czasem rodzinę i znajomych wracających z wizyty u lekarza z całym plikiem. Czasem nawet zdarza mi się postępować nieetycznie i radzić wyrzucenie kilku sztuk prosto do kosza.

Osobiście znam lekarza, który wszystkim pacjentom, niezależnie od choroby, do odpowiednich leków zawsze (zawsze!) dodaje Claritine.
Konowal (6291 punktów)
>Dotykasz problemu bardzo powierzchownie. Tutaj nie chodzi tylko o środki antykoncepcyjne. Klauzula sumienia będzie umożliwiała nawet odmowę sprzedaży innych leków gdy będzie zachodziło podejrzenie, że mogą być wykorzystane jako środki wczesnoporonne.
No toż właśnie pisze że to temat zastępczy, bo się rozmawia o antykoncepcji, ato jak ktoś chce może sobie załatwić bez problemu. 30 mld złoty ma Arłukowicz na refundację leków a nie można stworzyć spójnego systemu aptecznego? Tylko sie wywleka incydentalne sprawy antykoncepcji ??? Albo traktujemy apteki jak sklepy i wtedy sklepikarz sprzedaje co chce, albo niech wstawią do ustawy że apteka musi mieć środki antykoncepcyjne i musi je sprzedawać i będzie po sprawie. Ale tego się unika bo lepiej mieszać niż coś sensownego robić.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
14-08-2012 11:07 
 Ocena 4 na 4
Kuba K. (3909 punktów)
> (...) niech wstawią do ustawy że apteka musi mieć środki antykoncepcyjne i musi je sprzedawać i będzie po sprawie. Ale tego się unika bo lepiej mieszać niż coś sensownego robić.

   Konował, ja Ciebie proszę po raz kolejny - czytaj ze zrozumieniem posty poprzedników. Toż masz napisane czarno na białym, że w myśl obowiązujących przepisów aptekarz ma obowiązek sprzedawania wszystkich leków, w tym środków antykoncepcyjnych.
14-08-2012 11:20 
 Ocena 4 na 4
Yaoming (7480 punktów)
Pan Kuba ma racje. Nawet gdy danego leku nie ma w aptece to prawo farmaceutyczne nakazuje go sprowadzić. Wiem jak to wygląda, bo w tym roku miałem praktyki.
14-08-2012 11:30 
 Ocena 4 na 4
Ania. (14138 punktów)
I z praktyki pacjenta - nawet jeśli nie ma czegoś na stanie, pytają się, czy sprowadzić, czy też CHCĘ kupić gdzieś indziej. W dodatku zwykle dzwonią do hurtowni i potwierdzają, na kiedy będę to miała.
Oczywiście mam WYBÓR i mogę zrealizować receptę gdzieś indziej, ale to mój WYBÓR.
14-08-2012 23:04 
 Ocena 3 na 3
Kuba K. (3909 punktów)
>Pan Kuba ma racje. Nawet gdy danego leku nie ma w aptece to prawo farmaceutyczne nakazuje go sprowadzić. Wiem jak to wygląda, bo w tym roku miałem praktyki.

Błagam, tylko nie "Pan" - na tym forum stosujemy drugą osobę liczby pojedynczej, a ja się na pewno nie obrażę, jeśli ktokolwiek zwróci się do mnie per "ty", choćby był ode mnie młodszy o 20 lat
Konowal (6291 punktów)
No to w czym problem? Toż tłumaczę że to wrzutka na temat zastępczy.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
13-08-2012 12:41 
 Ocena 12 na 12
liliac (147340 punktów)
>Czy środki antykoncepcyjne to leki? Wątpię?

Nie trzeba długo "guglać", by dowiedzieć się, jakie poza antykocepcyjnymi zastosowania medyczne mają odpowiednie preparaty hormonalne. Może następnym razem sprawdź zanim napiszesz, co ci się wydaje.
14-08-2012 11:32 
 Ocena-1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>Czy środki antykoncepcyjne to leki? Wątpię?
>Nie trzeba długo "guglać", by dowiedzieć się, jakie poza antykocepcyjnymi zastosowania medyczne mają odpowiednie preparaty hormonalne. Może następnym razem sprawdź zanim napiszesz, co ci się wydaje.
>
To piszemy o środkach antykoncepcyjnych , czy preparatach hormonalnych - proszę się zdecydować bo mnie się wydaje (chyba mam jeszcze prawo do tego - co? ) że naginasz fakty do swoich poglądów.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
14-08-2012 11:40 
 Ocena 10 na 10
liliac (147340 punktów)
>mnie się wydaje (chyba mam jeszcze prawo do tego - co? ) że naginasz fakty do swoich poglądów.

Konowale, naprawdę, nie jest moim problemem, co ci się wydaje w tematach, w których dane można łatwo zweryfikować za pomocą zwykłej wyszukiwarki. Chcesz się ośmieszać, twoja sprawa.
Konowal (6291 punktów)
To podaj link to się zapoznam, bo może to Tobie się coś wydaje. Jak rozmawiamy o antykoncepcji to nie o gruszkach na wierzbie, choć nie twierdzę że nie byłby z nich doskonały środek modyfikujący genetycznie i pewnie jakbym odpowiednio długo googlał to i na ten temat uzyskałbym potwierdzenie.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
17-08-2012 16:20 
 Ocena 11 na 11
liliac (147340 punktów)
Wydawałoby się, że istnieją pewne granice kompromitacji, Konował, ty zaś nieustannie ustanawiasz kolejne. Jeśli nie masz na jakiś temat pojęcia, powinieneś jakiekolwiek - choćby mizerne - zdobyć zanim się odezwiesz, ty tymaczasem uparcie się swoją ignorancją chwalisz. Potwornie żenujące

Naści, dziecko biedne, a nie czytate - niech idzie na poczet misji edukacyjnej Racjonalisty...

Zastosowania hormonalnych środków antykoncepcyjnych niezwiązane z antykoncepcją. Wytyczne postępowania klinicznego:

Cytat:
Przedstawiony artykuł zawiera aktualne wytyczne The American College of Obstetricians and Gynecologists (ACOG) odnośnie do stosowania hormonalnych środków antykoncepcyjnych w celach niezwiązanych z antykoncepcją. Nie ulega wątpliwości, że antykoncepcja hormonalna jest najbardziej skuteczną metodą zapobiegania nieplanowanej ciąży. Autorzy przedstawili dane dotyczące stosowania antykoncepcji hormonalnej w takich sytuacjach klinicznych jak: bolesne lub nadmiernie obfite miesiączki, zespół napięcia przedmiesiączkowego, hirsutyzm, trądzik, torbiele czynnościowe jajników, mięśniaki macicy, migrena oraz zmniejszona gęstość mineralna kości.

Konowal (6291 punktów)
Ale ja tego nie neguje. Niech po prostu LEKI sprzedają w aptekach a środki antykoncepcyjne bez przymusu i tyle.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
20-08-2012 11:47 
 Ocena 10 na 10
liliac (147340 punktów)
>Ale ja tego nie neguje. Niech po prostu LEKI sprzedają w aptekach a środki antykoncepcyjne bez przymusu i tyle.

Konował, czy ty naprawdę nie umiesz czytać? To są TE SAME preparaty. Jako że są to leki, są sprzedawane w aptekach. Nie jest rzeczą aptekarza dopytywać w jakim celu zostały pacjentce przepisane.
Prościej już nie potrafię napisać.
14-08-2012 11:41 
 Ocena 6 na 6
Ania. (14138 punktów)
> To piszemy o środkach antykoncepcyjnych , czy preparatach hormonalnych - proszę się zdecydować bo mnie się wydaje (chyba mam jeszcze prawo do tego - co? ) że naginasz fakty do swoich poglądów.
Środki antykoncepcyjne sprzedawane w aptece, o niewykluczonym działaniu wczesnoporonnym - podobno, to preparaty hormonalne.
Te same tabletki są stosowane przy endometriozie, przy niektórych postaciach trądziku młodzieńczego, przy procedurze in vitro (np. w tzw. długim protokole), przy zmianie płci itd.
Konowal (6291 punktów)
>Te same tabletki są stosowane przy endometriozie, przy niektórych postaciach trądziku młodzieńczego, przy procedurze in vitro (np. w tzw. długim protokole), przy zmianie płci itd.
To jednego dnia zażywamy tabletki na trądzik, a drugiego dnia jako antykoncepcyjne - ciekawe to jest bardzo, ale nie o to chodzi w tym sporze.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
17-08-2012 16:22 
 Ocena 5 na 5
Ania. (14138 punktów)
Nie wiem czy serio, czy grasz głupka.

Zmiany trądzikowe miewają podłoże hormonalne, wtedy lekarz endokrynolog przepisuje preparaty hormonalne, aby wyregulować sytuację. Traf chce, że to są te same hormony. A więc środek antykoncepcyjny jest w tym przypadku lekiem.

Bywa stosowany nawet u osób, które nie planują współżycia, a więc efekt antykoncepcyjny jest dla nich nieistotny.

Zresztą - chemioterapia też powoduje czasową niepłodność - czy przez to traci znaczenie, że jest stosowana w innym celu?
17-08-2012 17:08 
 Ocena 4 na 4
Kuba K. (3909 punktów)
>Nie wiem czy serio, czy grasz głupka.

Obawiam się, że to nie jest gra, tylko osobiste przymioty "aktora"
17-08-2012 17:17 
 Ocena 3 na 3
Artur@R (7115 punktów)
>Obawiam się, że to nie jest gra, tylko osobiste przymioty "aktora" <

...szczerze, z całkowitym przekonaniem i oddaniem "wypracowywany" od lat


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
Konowal (6291 punktów)
>... wtedy lekarz endokrynolog przepisuje preparaty hormonalne, aby wyregulować sytuację. Traf chce, że to są te same hormony. A więc środek antykoncepcyjny jest w tym przypadku lekiem.

Nie każdy preparat hormonalny jest antykoncepcyjny i pewnie inaczej działa na mężczyzn a inaczej u kobiet więc takie proste porównania są niewłaściwe. Ja nie chcę zakazu leków hormonalnych, ba nawet antykoncepcyjnych, ale chcę żeby każdy z aptekarzy miał możliwość rezygnacji ze sprzedaży asortymentu antykoncepcyjnego - podkreślam - możliwość. Zaś jak uważasz że leki i środki antykoncepcyjne działają zamiennie, to mi nie przeszkadza jak ktoś np. maść hormonalną stosowaną do trądziku będzie jadł czy co tam robił żeby nie zajść w ciążę.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
21-08-2012 10:19 
 Ocena 5 na 5
maruda (5550 punktów)
> chcę żeby każdy z aptekarzy miał możliwość rezygnacji ze sprzedaży asortymentu antykoncepcyjnego - podkreślam - możliwość.

Jak chcesz oznaczyć takie apteki, bo podchodzenie do kasy z recepta i wysłuchiwanie "umoralniającej pogadanki" nie wchodzi w grę. Taka informacja ma być widoczna z daleka tak bym nawet nie zbliżał się do tej apteki. Liczę na twoją pomysłowość.
Konowal (6291 punktów)
>> chcę żeby każdy z aptekarzy miał możliwość rezygnacji ze sprzedaży asortymentu antykoncepcyjnego - podkreślam - możliwość.
>Jak chcesz oznaczyć takie apteki, bo podchodzenie do kasy z recepta i wysłuchiwanie "umoralniającej pogadanki" nie wchodzi w grę. Taka informacja ma być widoczna z daleka tak bym nawet nie zbliżał się do tej apteki. Liczę na twoją pomysłowość.
Ja to widzę tak. Idziesz do apteki dajesz receptę , albo mówisz co chcesz i albo zostajesz obsłużony albo aptekarz mówi nie mam - idziesz do następnej.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
21-08-2012 11:31 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>Ja to widzę tak. Idziesz do apteki dajesz receptę , albo mówisz co chcesz i albo zostajesz obsłużony albo aptekarz mówi nie mam - idziesz do następnej.
O, to, to - jak w warzywniaku...
21-08-2012 15:58 
 Ocena 5 na 5
maruda (5550 punktów)
>Ja to widzę tak. Idziesz do apteki dajesz receptę , albo mówisz co chcesz i albo zostajesz obsłużony albo aptekarz mówi nie mam - idziesz do następnej.

Klauzula sumienia tak nie działa. Klauzula sumienia pozwala sprzedać kobiecie przede mną ten sam środek którego dla mnie "nie ma".
Konowal (6291 punktów)
>>Ja to widzę tak. Idziesz do apteki dajesz receptę , albo mówisz co chcesz i albo zostajesz obsłużony albo aptekarz mówi nie mam - idziesz do następnej.
>Klauzula sumienia tak nie działa. Klauzula sumienia pozwala sprzedać kobiecie przede mną ten sam środek którego dla mnie "nie ma".
Ja za taką klauzula na pewno bym nie był, ale moim zdaniem nie masz racji.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
21-08-2012 12:10 
 Ocena 4 na 4
MarcinK (9189 punktów)

>Taka informacja ma być widoczna z daleka tak bym nawet nie zbliżał się do tej apteki. Liczę na twoją pomysłowość.

Może tak?



Jeszcze przyszedł mi do głowy pomysł na akcję marketingową:

ŁEB CIE BOLI ??? NIE PRZEJMUJ SIĘ - ZJEDZ WAFLA.
21-08-2012 10:26 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)
>chcę żeby każdy z aptekarzy miał możliwość rezygnacji ze sprzedaży asortymentu antykoncepcyjnego
A ja chcę, by każdy miał możliwość rezygnacji ze sprzedaży antybiotyków, kropli do nosa, Stoperanu i bandaży elastycznych. Czy przypadkiem nie posuwasz się do absurdu tym swoim "chcę"?
21-08-2012 10:49 
 Ocena 2 na 4
Mortimer (1359 punktów)
>>chcę żeby każdy z aptekarzy miał możliwość rezygnacji ze sprzedaży asortymentu antykoncepcyjnego
>A ja chcę, by każdy miał możliwość rezygnacji ze sprzedaży antybiotyków, kropli do nosa, Stoperanu i bandaży elastycznych. Czy przypadkiem nie posuwasz się do absurdu tym swoim "chcę"?

To "chcę" ewidentnie jest przesadzone. Najprostsze! Chcę gwiazdkę z nieba, czemu jej nie mam?


Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
Konowal (6291 punktów)
>>chcę żeby każdy z aptekarzy miał możliwość rezygnacji ze sprzedaży asortymentu antykoncepcyjnego
>A ja chcę, by każdy miał możliwość rezygnacji ze sprzedaży antybiotyków, kropli do nosa, Stoperanu i bandaży elastycznych. Czy przypadkiem nie posuwasz się do absurdu tym swoim "chcę"?

Piszesz o bandażach elastycznych i mnie przypisujesz absurd ??!!

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
21-08-2012 11:23 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)

>Piszesz o bandażach elastycznych i mnie przypisujesz absurd ??!!
A co za różnica - bandaż czy Yasmin? I to, i to jest do nabycia w każdej szanującej się aptece.
21-08-2012 11:10 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>chcę żeby każdy z aptekarzy miał możliwość rezygnacji ze sprzedaży asortymentu antykoncepcyjnego

A każdy klient przypadkiem nie powinien mieć możliwości zakupu potrzebnego mu towaru?


Bo to Francuz był, a nie żaden Senegalczyk. (Radosław Zawrotniak, szpadzista)
Konowal (6291 punktów)
>>chcę żeby każdy z aptekarzy miał możliwość rezygnacji ze sprzedaży asortymentu antykoncepcyjnego
>A każdy klient przypadkiem nie powinien mieć możliwości zakupu potrzebnego mu towaru?
A czy musi to być w każdym sklepie?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
21-08-2012 12:36 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>>chcę żeby każdy z aptekarzy miał możliwość rezygnacji ze sprzedaży asortymentu antykoncepcyjnego
>>A każdy klient przypadkiem nie powinien mieć możliwości zakupu potrzebnego mu towaru?
>A czy musi to być w każdym sklepie?

Akurat w przypadku aptek - tak. Dziedzina zdrowia publicznego musi podlegać innym regulacjom niż handel warzywami.


Bo to Francuz był, a nie żaden Senegalczyk. (Radosław Zawrotniak, szpadzista)
Konowal (6291 punktów)
>Akurat w przypadku aptek - tak. Dziedzina zdrowia publicznego musi podlegać innym regulacjom niż handel warzywami.

Rozumiem że dla zdrowia publicznego łykanie niepotrzebnych hormonów dla zażycia przyjemności jest ważniejsze niż jedzenie warzyw ?? Mnie się wydaje że dla zdrowia publicznego jakby przymusowo do każdej recepty dodawali warzywo to byłoby lepiej, niż żeby była obowiązkowa antykoncepcja w aptece.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
21-08-2012 12:58 
 Ocena 6 na 6
MarcinK (9189 punktów)
> przymusowo do każdej recepty dodawali warzywo

W katolickiej proponuje kartofle - najlepiej dwa. Jakby z nich strugali tupolewy to już pełnia szczęścia
21-08-2012 14:36 
 Ocena 5 na 5
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Rozumiem że dla zdrowia publicznego łykanie niepotrzebnych hormonów dla zażycia przyjemności jest ważniejsze niż jedzenie warzyw ??

Widzę Konowal, że żadne argumenty nie docierają do Ciebie. Postaram się wyłożyć łopatologicznie:
Apteki, podobnie jak szpitale, przychodnie i pogotowie są częścią tzw. służby zdrowia. Ma ona (służba zdrowia) swoje uregulowania. A więc, jak wcześniej koledzy i koleżanki tłumaczyli: chirurg nie ma prawa odmówić wykonania transfuzji krwi tylko dlatego, że jest "jehowcem", tak i aptekarz nie może odmówić sprzedaży leku(TAK- LEKU) tylko dlatego, że gryzie się to z jego sumieniem. W jaki sposób aptekarz będzie sprawdzał czy dany lek hormonalny lekarz przepisał na trądzik, czy jako antykoncepcję? Dzwonił do tego lekarza i powodował kolejki, czy wymusić na lekarzach aby pisali na recepcie przeznaczenie leku(już widzę jak wszyscy lekarze się na to godzą)?
I jeszcze jedno- dlaczego mam się godzić, aby ktoś decydował o życiu seksualnym, tak moim jak i mojej żony(która używała tabletki antykoncepcyjne i nie wyklucza użycia ich w przyszłości)?

Headbangers www.youtube.com/watch?v=OAhIB4YEY_g
21-08-2012 15:27 
 Ocena 10 na 10
liliac (147340 punktów)
>W jaki sposób aptekarz będzie sprawdzał czy dany lek hormonalny lekarz przepisał na trądzik, czy jako antykoncepcję? Dzwonił do tego lekarza i powodował kolejki, czy wymusić na lekarzach aby pisali na recepcie przeznaczenie leku(już widzę jak wszyscy lekarze się na to godzą)?

To nie jest kwestia godzenia się albo nie. To kwestia tajemnicy lekarskiej. Jako lekarka nie mam nie tylko obowiązku, ale nawet prawa podawać żadnemu "ziutkowi" przez telefon danych na temat mojego ewentualnego pacjenta. Jeśli nie jest to niezbędne do celów refundacyjnych, adnotacji na ten temat na receptach również się nie czyni.
21-08-2012 15:58 
 Ocena 6 na 6
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
Dzięki liliac. W ogóle nie pomyślałem o tajemnicy lekarskiej.
W takiej sytuacji, dla aptekarza z sumieniem katolickim, wyjścia są dwa:
-znaleźć inną pracę
-albo "skleić dziób" i porządnie wykonywać swoją robotę.


Headbangers www.youtube.com/watch?v=OAhIB4YEY_g
Konowal (6291 punktów)
>>Rozumiem że dla zdrowia publicznego łykanie niepotrzebnych hormonów dla zażycia przyjemności jest ważniejsze niż jedzenie warzyw ??
>Widzę Konowal, że żadne argumenty nie docierają do Ciebie. Postaram się wyłożyć łopatologicznie:
Jakbyś sie wczytał to byś wiedział ze docierają, ale wolisz obrażać - to od razu ustawia dyskusję na odpowiednim poziomie - nie?
>Apteki, podobnie jak szpitale, przychodnie i pogotowie są częścią tzw. służby zdrowia. Ma ona (służba zdrowia) swoje uregulowania. A więc, jak wcześniej koledzy i koleżanki tłumaczyli: chirurg nie ma prawa odmówić wykonania transfuzji krwi tylko dlatego, że jest "jehowcem", tak i aptekarz nie może odmówić sprzedaży leku(TAK- LEKU)
Czy leku to sporne. Niby co leczy antykoncepcja?
> tylko dlatego, że gryzie się to z jego sumieniem. W jaki sposób aptekarz będzie sprawdzał czy dany lek hormonalny lekarz przepisał na trądzik, czy jako antykoncepcję?

Jakbyś czytał wcześniejsze moje wypowiedzi to wiedziałbyś, że nie rozstrzygam technicznych spraw, niech się co do tego aptekarze dogadują. I to jest dla mnie argument , że jak technicznie się nie da tego rozdzielić to nie ma sensu klauzuli sumienia w tym temacie wprowadzać
>I jeszcze jedno- dlaczego mam się godzić, aby ktoś decydował o życiu seksualnym, tak moim jak i mojej żony(która używała tabletki antykoncepcyjne i nie wyklucza użycia ich w przyszłości)?
A niby gdzie ja to postuluje? Co to nie ma aptekarzy którzy antykoncepcję sprzedają? Podejrzewam ze z takiej klauzuli jakiś znikomy procent by skorzystał, a tu argumenty jakby się chciało policjanta przy łóżku postawić. Śmieszne.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-08-2012 11:48 
 Ocena 4 na 4
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Jakbyś się wczytał to byś wiedział ze docierają, ale wolisz obrażać - to od razu ustawia dyskusję na odpowiednim poziomie - nie?

Wczytując się, widzę zupełnie coś innego.

>Czy leku to sporne. Niby co leczy antykoncepcja?

Zacytuję fachowca:
post #80
Cytat:
Tymczasem w tej kwestii właśnie "sprawa techniczna" jest kluczowa. Lekarz może
ten sam konkretny lek "X" przepisać w takiej samej dawce zarówno jako preparat
antykoncepcyjny, jak i jako środek, który ma na celu regulację nieregularnych i
nazbyt bolesnych miesiączek albo uregulowanie poziomu hormonów, którego
efektem będzie ustąpienie dokuczliwego trądziku.


>Jakbyś czytał wcześniejsze moje wypowiedzi to wiedziałbyś, że nie rozstrzygam technicznych spraw, niech się co do tego aptekarze dogadują.

Tylko, że o techniczne sprawy się rozchodzi.

>I to jest dla mnie argument , że jak technicznie się nie da tego rozdzielić to nie ma sensu klauzuli sumienia w tym temacie wprowadzać

I tak nam dopomóż Bóg!

>A niby gdzie ja to postuluje? Co to nie ma aptekarzy którzy antykoncepcję sprzedają? Podejrzewam ze z takiej klauzuli jakiś znikomy procent by skorzystał, a tu argumenty jakby się chciało policjanta przy łóżku postawić. Śmieszne.

Wyobraź sobie miejscowość w religijnej części kraju, gdzie jest jedna apteka a najbliższe większe miasto jest oddalone o ok. 70km.
Żona po pierwszej cesarce nie mogła zajść w ciążę przez 6 miesięcy. Jak wiadomo prezerwatywy nie są skuteczne w 100% a i wypadki się zdarzają. Ale w połączeniu z tabletkami ich skuteczność wzrasta. I teraz aptekarz odmawia sprzedaży leku zasłaniając się sumieniem. Co począć w takim wypadku? Tracić czas i pieniądze na szukanie normalnej apteki czy stresować się, denerwować i kląć na cholernych katoli przez 6 miesięcy?


Headbangers www.youtube.com/watch?v=OAhIB4YEY_g
Konowal (6291 punktów)
>Tylko, że o techniczne sprawy się rozchodzi.
No i ok. szkoda tylko że na samym końcu ten argument się pojawia.
>>I to jest dla mnie argument , że jak technicznie się nie da tego rozdzielić to nie ma sensu klauzuli sumienia w tym temacie wprowadzać
>I tak nam dopomóż Bóg!
A to ma niby takie dowcipne być?

>Wyobraź sobie miejscowość w religijnej części kraju, gdzie jest jedna apteka a najbliższe większe miasto jest oddalone o ok. 70km.
>Żona po pierwszej cesarce nie mogła zajść w ciążę przez 6 miesięcy. Jak wiadomo prezerwatywy nie są skuteczne w 100% a i wypadki się zdarzają. Ale w połączeniu z tabletkami ich skuteczność wzrasta. I teraz aptekarz odmawia sprzedaży leku zasłaniając się sumieniem. Co począć w takim wypadku? Tracić czas i pieniądze na szukanie normalnej apteki czy stresować się, denerwować i kląć na cholernych katoli przez 6 miesięcy?
Wybacz ale te 70km to bym na piechotę przeszedł jakby mnie tak przypiliło.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-08-2012 13:52 
 Ocena 7 na 7
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>No i ok. szkoda tylko że na samym końcu ten argument się pojawia.

Czy Ty w ogóle czytasz, co się do Ciebie pisze?
liliac
Cytat:
Zastosowania hormonalnych środków antykoncepcyjnych niezwiązane z antykoncepcją. Wytyczne postępowania klinicznego:

Przedstawiony artykuł zawiera aktualne wytyczne The American College of Obstetricians and Gynecologists (ACOG) odnośnie do stosowania hormonalnych środków antykoncepcyjnych w celach niezwiązanych z antykoncepcją. Nie ulega wątpliwości, że antykoncepcja hormonalna jest najbardziej skuteczną metodą zapobiegania nieplanowanej ciąży. Autorzy przedstawili dane dotyczące stosowania antykoncepcji hormonalnej w takich sytuacjach klinicznych jak: bolesne lub nadmiernie obfite miesiączki, zespół napięcia przedmiesiączkowego, hirsutyzm, trądzik, torbiele czynnościowe jajników, mięśniaki macicy, migrena oraz zmniejszona gęstość mineralna kości.


liliac:
Cytat:
Tymczasem w tej kwestii właśnie "sprawa techniczna" jest kluczowa. Lekarz może
ten sam konkretny lek "X" przepisać w takiej samej dawce zarówno jako preparat
antykoncepcyjny, jak i jako środek, który ma na celu regulację nieregularnych i
nazbyt bolesnych miesiączek albo uregulowanie poziomu hormonów, którego
efektem będzie ustąpienie dokuczliwego trądziku. Za każdym razem na recepcie
będzie widniał dokładnie ten sam lek w dokładnie tej samej dawce , ponieważ
mechanizm wykorzystywany w każdym spośród zastosowań jest ten sam.


I tak dalej, i tak dalej. Było co najmniej kilkanaście podobnych postów, pisanych przez różnych użytkowników.
TE SAME LEKI mogą być przepisane przez lekarz z zupełnie różnych powodów.

>Wybacz ale te 70km to bym na piechotę przeszedł jakby mnie tak przypiliło.

Nie, nie poszedł bym. Po to mamy prawo farmaceutyczne, aby nie trzeba było tracić pół dnia na poszukiwanie jakiegoś leku.

Headbangers www.youtube.com/watch?v=OAhIB4YEY_g
Konowal (6291 punktów)
>Nie, nie poszedł bym. Po to mamy prawo farmaceutyczne, aby nie trzeba było tracić pół dnia na poszukiwanie jakiegoś leku.
No to git - nie?


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
21-08-2012 18:44 
 Ocena 5 na 5
Pauls0n (124 punktów)
>>>chcę żeby każdy z aptekarzy miał możliwość rezygnacji ze sprzedaży asortymentu antykoncepcyjnego
>>A każdy klient przypadkiem nie powinien mieć możliwości zakupu potrzebnego mu towaru?
>A czy musi to być w każdym sklepie?
@Konował, skoro nie jesteś w stanie zrozumieć, że zdrowie i życie pacjenta podlega bardziej rygorystycznym przepisom prawa niż jak to już wspomniano "warzywniak na targu" to gratulacje.

Dla pozostałych forumowiczów mam pewien zasłyszany cytat:
"Nie kłóć się z idiotą, bo najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem".

Z mojej strony to wszystko.
Konowal (6291 punktów)
I tak jest świetnie w służbie zdrowia że pacjenci na schodach umierają albo przed drzwiami szpitali

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
24-08-2012 22:24 
 Ocena 3 na 3
setarkos (10757 punktów)
>.. chcę żeby każdy z aptekarzy miał możliwość rezygnacji ze sprzedaży asortymentu antykoncepcyjnego
Dlaczego aptekarz miałby decydować o cudzej seksualności lub płodności?
Czy powinien mieć też możliwość odmowy sprzedaży środków wspomagających potencję albo podtrzymujących ciążę?
25-08-2012 08:51 
 Ocena 5 na 5
Alicja Duda (25557 punktów)
>Ja nie chcę zakazu leków hormonalnych, ba nawet antykoncepcyjnych, ale chcę żeby każdy z aptekarzy miał możliwość rezygnacji ze sprzedaży asortymentu antykoncepcyjnego - podkreślam - możliwość. Zaś jak uważasz że leki i środki antykoncepcyjne działają zamiennie, to mi nie przeszkadza jak ktoś np. maść hormonalną stosowaną do trądziku będzie jadł czy co tam robił żeby nie zajść w ciążę.
Czyli te wszystkie tabletki i plasterki mają być opisane jako leki na trądzik z ubocznym działaniem antykoncepcyjnym i wtedy wszystko będzie w porządku. (Bo trądzik nie leczy się maściami hormonalnymi ale reguluje gospodarkę hormonalną od wewnątrz.)
Toż to czysta hipokryzja. Udawać że nie ma środków antykoncepcyjnych ale sprzedawać plasterki o działaniu antykoncepcyjnym na trądzik.
Przedstawiłeś tu taką samą konstrukcję myślową jaką stosuje KK w stosunku do homoseksualistów.
Kościół nie ma do nich pretensji, że takimi się urodzili, ale mają się powstrzymać od kontaktów seksualnych i broń boże nie ujawniać. Wtedy kościół im łaskawie wybaczy, że takimi ich stworzył bóg...

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
14-08-2012 11:51 
 Ocena 10 na 10
Meretseger (61860 punktów)

> To piszemy o środkach antykoncepcyjnych , czy preparatach hormonalnych - proszę się zdecydować
Twój upór w lansowaniu własnej niewiedzy odbieram jako żenujący.
17-08-2012 16:07 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Ja rozumiem że każdy racjonalista jest mądrzejszy od zwykłego katolika, ale liczę na wasze zrozumienie dla reprezentowanej na forum mniejszości katolickiej i okażecie więcej cierpliwości w tłumaczeniu takich banałów jak różnica między lekami a środkami antykoncepcyjnymi.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
17-08-2012 17:16 
 Ocena 5 na 5
Kuba K. (3909 punktów)
>Ja rozumiem że każdy racjonalista jest mądrzejszy od zwykłego katolika,

Jeśliby przyjąć Ciebie za wzorzec "zwykłego katolika", to obawiam się, że powyższe stwierdzenie mogłoby odzwierciedlać rzeczywistość...

>ale liczę na wasze zrozumienie dla reprezentowanej na forum mniejszości katolickiej

Na moje nie licz - nie mam zrozumienia dla oszołomów.

>i okażecie więcej cierpliwości

Obawiam się, że dawno już przekroczyłeś granice cierpliwości obecnych tu dyskutantów, okazując kompletne lekceważenie wobec argumentów i klepiąc wciąż te same, wyssane z palca brednie.

>w tłumaczeniu takich banałów jak różnica między lekami a środkami antykoncepcyjnymi.

Ile razy trzeba Tobie powtarzać, że preparaty hormonalne stosowane w antykoncepcji SĄ LEKAMI!!! Wbij sobie to do głowy raz na zawsze, a jak już sobie ten prosty fakt utrwalisz, to ewentualnie możemy wrócić do dyskusji.
20-08-2012 12:25 
 Ocena-2 na 4
Konowal (6291 punktów)

>Ile razy trzeba Tobie powtarzać, że preparaty hormonalne stosowane w antykoncepcji SĄ LEKAMI!!! Wbij sobie to do głowy raz na zawsze, a jak już sobie ten prosty fakt utrwalisz, to ewentualnie możemy wrócić do dyskusji.
>
Preparat hormonalny to preparat i można go użyć do stworzenia leku, jak i środka antykoncepcyjnego - jak to pojmiesz to wrócimy do dyskusji.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
20-08-2012 13:33 
 Ocena 5 na 5
Alicja Duda (25557 punktów)
>>Ile razy trzeba Tobie powtarzać, że preparaty hormonalne stosowane w antykoncepcji SĄ LEKAMI!!! Wbij sobie to do głowy raz na zawsze, a jak już sobie ten prosty fakt utrwalisz, to ewentualnie możemy wrócić do dyskusji.

>Preparat hormonalny to preparat i można go użyć do stworzenia leku, jak i środka antykoncepcyjnego - jak to pojmiesz to wrócimy do dyskusji.

Konowal pokazujesz czarno na białym, że pewne sprawy przekraczają twoje możliwości umysłowe.
Żeby ci do reszty w głowie zamieszać informuję cię , że pewne związki chemiczne znajdują się w lekach na reumatyzm. Te same związki chemiczne znajdują się w lekach wczesnoporonnych (aborcja chemiczna) i obecnie te leki na reumatyzm używane są przez Polki w celu pozbycia się niechcianej ciąży.
Czy uważasz, że aptekarz ma prawo odmówić sprzedaży leku na reumatyzm ( bo można nim spowodować aborcję.
W Rumunii swego czasu zakazane były środki antykoncepcyjne i najlepszym przebiciem handlowym cieszył się Biseptol ( popularny lek w Polsce stosowany chyba przy stanach zapalnych). Rumunki wkładały sobie tabletkę do pochwy przed stosunkiem i skutecznie zapobiegały ciąży.
Jak widzisz nie tylko Polka potrafi.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
20-08-2012 14:48 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Ale my nie rozmawiamy o patologiach i obejściach przepisów. Przecież nie chodzi o to żeby zakazać sprzedarzy środków antykoncepcyjnych. Chodzi o możliwość odmowy sprzedaży środków antykoncepcyjnych. Techniczne sprawy mnie za bardzo nie interesują, niech się kłócą ci co nie chcą sprzedawać i ci co chcą ich zmusić do sprzedaży.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
20-08-2012 15:02 
 Ocena 6 na 6
Alicja Duda (25557 punktów)
> Chodzi o możliwość odmowy sprzedaży środków antykoncepcyjnych. Techniczne sprawy mnie za bardzo nie interesują, niech się kłócą ci co nie chcą sprzedawać i ci co chcą ich zmusić do sprzedaży.
Więc powtarzam za innymi te same związki chemiczne leczą różne choroby między innymi mają działanie jako środki antykoncepcyjne.
W jednym przypadku antykoncepcja będzie efektem ubocznym w innym przypadku antykoncepcja będzie celem.
Tym samym lekiem ja będę leczyć reumatyzm a moje dziecko usunie ciążę.
Proste jak konstrukcja cepa. A aptekarzowi nic do tego.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
20-08-2012 15:47 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Na temat technicznych rozwiązań ja się nie wypowiadam, to niech se aptekarze wojujący ustalają, ale jestem przeciw zmuszaniu kogokolwiek do postępowania wbrew swoim przekonaniom religijnym. Nawet jehowi za PRL nie musieli iść do wojska.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
20-08-2012 16:04 
 Ocena 6 na 6
Alicja Duda (25557 punktów)
>Na temat technicznych rozwiązań ja się nie wypowiadam, to niech se aptekarze wojujący ustalają, ale jestem przeciw zmuszaniu kogokolwiek do postępowania wbrew swoim przekonaniom religijnym. Nawet jehowi za PRL nie musieli iść do wojska.
Ależ nikt nikogo nie zmusza do pracy w aptece. Może taki warzywa na straganie sprzedawać albo fabryczkę z kremami otworzyć.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
20-08-2012 16:09 
 Ocena 9 na 9
liliac (147340 punktów)
>Ależ nikt nikogo nie zmusza do pracy w aptece. Może taki warzywa na straganie sprzedawać albo fabryczkę z kremami otworzyć.

Ależ nawet w zawodzie może nadal taki ktoś pracować - istnieją przecież i firmy farmaceutyczne, i zamknięte apteki szpitalne; istnieją możliwości pracy badawczej, etc.
21-08-2012 09:14 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Nie bądźcie śmieszne. Jak ktoś nie chce ciąży to niech nie uprawia sexu. Do tego poziomu argumentacji dążycie?

Tu nie chodzi tylko o antykoncepcję ale o to czy państwo , albo na ile państwo może ingerować w prywatny biznes.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
21-08-2012 09:36 
 Ocena 5 na 7
Alicja Duda (25557 punktów)
>Nie bądźcie śmieszne. Jak ktoś nie chce ciąży to niech nie uprawia sexu. Do tego poziomu argumentacji dążycie?
Coś takiego powiedzieć mógł jedynie impotent
>Tu nie chodzi tylko o antykoncepcję ale o to czy państwo , albo na ile państwo może ingerować w prywatny biznes.

Tu nie chodzi tylko o antykoncepcję ale o to czy państwo , albo na ile państwo może ingerować
w dysponowanie ciałem, życiem obywatela.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
21-08-2012 10:06 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>Nie bądźcie śmieszne. Jak ktoś nie chce ciąży to niech nie uprawia sexu. Do tego poziomu argumentacji dążycie?
>Coś takiego powiedzieć mógł jedynie impotent
>>Tu nie chodzi tylko o antykoncepcję ale o to czy państwo , albo na ile państwo może ingerować w prywatny biznes.
>Tu nie chodzi tylko o antykoncepcję ale o to czy państwo , albo na ile państwo może ingerować
>w dysponowanie ciałem, życiem obywatela.

Na tym poziomie argumentacji mogę tylko stwierdzić że jeżeli od uprawiania seksu zależy życie obywatela to mogła powiedzieć to tylko nimfomanka.
Mimo wszystko pozdrawiam.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-08-2012 23:02 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)

>Coś takiego powiedzieć mógł jedynie impotent

Mówisz masz

> mogła powiedzieć to tylko nimfomanka.
> Mimo wszystko pozdrawiam.
22-08-2012 19:36 
 Ocena 7 na 7
Ignorancja (4718 punktów)
>Tu nie chodzi tylko o antykoncepcję ale o to czy państwo , albo na ile państwo może ingerować w prywatny biznes.

No właśnie tuzie intelektu. Święte słowa. Na ile państwo ma prawo ingerować w prywatny biznes, czyli narzucać właścicielowi apteki ograniczenia jakim musi się przyglądnąć zatrudniając pracownika, który będzie miał prawo odmówić sprzedaży leków nie po jego linii ideologicznej.
Co będzie następne? Pozwy do sądu o nieprawność zwolnienia takich pracowników, którzy swoją postawą działają przeciwko interesowi właściciela apteki i zaniżają obroty firmy?

Konował, ja ciebie generalnie omijam, bo jesteś intelektualnie w mojej ocenie na poziomie ameby, ale nieraz odezwę się li tylko dla własnej zabawy i by wykazać, jak ograniczone jest twe pojmowanie złożonych relacji, które składają się na pojęcie skrywane pod nazwą "rzeczywistość".



Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
Konowal (6291 punktów)
>>Tu nie chodzi tylko o antykoncepcję ale o to czy państwo , albo na ile państwo może ingerować w prywatny biznes.
>No właśnie tuzie intelektu. Święte słowa. Na ile państwo ma prawo ingerować w prywatny biznes, czyli narzucać właścicielowi apteki ograniczenia jakim musi się przyglądnąć zatrudniając pracownika, który będzie miał prawo odmówić sprzedaży leków nie po jego linii ideologicznej.
>Co będzie następne? Pozwy do sądu o nieprawność zwolnienia takich pracowników, którzy swoją postawą działają przeciwko interesowi właściciela apteki i zaniżają obroty firmy?

No a jak będzie w drugą stronę i pracownik będzie sprzedawał rzeczy zgodne z jego ideologicznym widzimisię i jakaś grupa lokalna zbojkotuje aptekę - to kto poniesie konsekwencje ?

>Konował, ja ciebie generalnie omijam, bo jesteś intelektualnie w mojej ocenie na poziomie ameby, ale nieraz odezwę się li tylko dla własnej zabawy i by wykazać, jak ograniczone jest twe pojmowanie złożonych relacji, które składają się na pojęcie skrywane pod nazwą "rzeczywistość".

Cieszy mnie to ze omijasz mnie bo argumentów nie masz żadnych.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
20-08-2012 18:18 
 Ocena 7 na 7
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Na temat technicznych rozwiązań ja się nie wypowiadam, to niech se aptekarze wojujący ustalają, ale jestem przeciw zmuszaniu kogokolwiek do postępowania wbrew swoim przekonaniom religijnym. Nawet jehowi za PRL nie musieli iść do wojska.

Bredzisz, Konowal, jak potłuczony, o meritum bladego pojęcia nie mając - co zresztą u Ciebie najzupełniej normalne.
Świadkowie Jehowy za PRL mieli dość solidnie przechlapane w ogóle - a myśl o tym, by ich od poboru zwalniać, władzy nawet na sekundę do łba nie przyszła.
Niewiele zmieniło też ustawowe wprowadzenie służby zastępczej (końcówka 1987 albo początek 1988 - jeśli dobrze pamiętam), bo służby zastępczej też odmawiali i byli za to karani (a przynajmniej przedstawiani do ukarania, bo rzeczywiście karać to dogorywającej komunie nie zawsze się chciało).

Mniejsza o to - ważne, że sytuacje są zupełnie nieporównywalne.

Świadków Jehowy do wojska pędzono przymusem państwowym, nałożonym skądinąd na każdego (płci męskiej) obywatela PRL.

Do bycia akurat farmaceutą nikt nikogo, jako żywo, nie zmusza - na farmaceutów ludzie zgłaszają się najzupełniej dobrowolnie, całkowicie świadomi tego, co się z tym wiąże (na wszelki wypadek mają też ładnych parę lat studiów do namysłu).

Niech tedy nie p*****lą, że znienacka Religijne Sumienie zabroniło im wywiązywać się z części zawodowych obowiązków - mieli czas, aby se wybrać jakiś bardziej Bogobojny zawód.
Ewentualnie niech z punktu przerzucą się na fryzjerstwo czy kamieniarstwo - zamiast domagać się redefinicji obowiązków farmaceuty, bo im się hop-siup w Sumieniu odwidziało.
Chirurg, który odmawiałby przeprowadzania zabiegów wymagających transfuzji, bo poczuł się Świadkiem Jehowy - natychmiast wyleciałby z roboty, a i w powszechnej opinii za mało poczytalnego uznany by został.
I tyle.
Dokładnie ta sama zasada stosuje się (a przynajmniej powinna się stosować) do farmaceutów.


Bo to Francuz był, a nie żaden Senegalczyk. (Radosław Zawrotniak, szpadzista)
21-08-2012 09:54 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)

>Do bycia akurat farmaceutą nikt nikogo, jako żywo, nie zmusza -

Do uprawiania seksu też, jak już na ten poziom dyskusji wchodzimy.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
21-08-2012 10:23 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)

>Do uprawiania seksu też, jak już na ten poziom dyskusji wchodzimy.
Wchodzicie? Nikt inny na ten poziom nie schodzi, tylko Wy.
21-08-2012 11:35 
 Ocena 5 na 5
MarcinK (9189 punktów)

>Do uprawiania seksu też,

Może Ciebie Konował - w takim razie żeś wybrykiem ewolucji. Onaż wymusza właśnie aleć mamy wychowanie/kulturę/socjalizację/normy społeczne.

Nie przekonany? - to empirii trochę. W domu mam królika, a ten zaś ma pluszaka. Niemożebnie go trza zmuszać - po dwóch miesiącach pluszak już na ciągłym ojomie.

Więcej już tym ambon nie odwiedzaj. Jak już musisz to wklejaj gdzie indziej.

>jak już na ten poziom dyskusji wchodzimy.

Pluribus maiestatis?
20-08-2012 15:42 
 Ocena 12 na 12
liliac (147340 punktów)
>Techniczne sprawy mnie za bardzo nie interesują

Tymczasem w tej kwestii właśnie "sprawa techniczna" jest kluczowa. Lekarz może ten sam konkretny lek "X" przepisać w takiej samej dawce zarówno jako preparat antykoncepcyjny, jak i jako środek, który ma na celu regulację nieregularnych i nazbyt bolesnych miesiączek albo uregulowanie poziomu hormonów, którego efektem będzie ustąpienie dokuczliwego trądziku. Za każdym razem na recepcie będzie widniał dokładnie ten sam lek w dokładnie tej samej dawce, ponieważ mechanizm wykorzystywany w każdym spośród zastosowań jest ten sam.

Farmaceuta nie ma technicznych możliwości zweryfikowania, które zastosowanie przyświeca tej konkretnej recepcie. Nie jest w stanie ocenić czy ten konkretny sprzedawany produkt ma być stosowany jako preparat antykoncepcyjny.

Czy teraz rozumiesz?
A jeśli nie rozumiesz, to czego konkretnie?
20-08-2012 16:11 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Wszystko rozumiem - i rozumiem że taki lek jest nie do rozróżnienia, ale na pewno są takie które właściwie do czego innego się nie nadają i o te tu chodzi.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
20-08-2012 16:22 
 Ocena 10 na 10
liliac (147340 punktów)
>Wszystko rozumiem - i rozumiem że taki lek jest nie do rozróżnienia, ale na pewno są takie które właściwie do czego innego się nie nadają i o te tu chodzi.

Właściwie nie - praktycznie każdy hormonalny preparat antykoncepcyjny będzie jednocześnie regulował cykl i jako taki może potencjalnie zostać wypisany nie tylko jako antykoncepcja.

Oczywiście, pozostaje kwestia np. globulek dopochwowych czy preparatów plemnikobójczych, ale też i główny "target" wojny ideologicznej to doustne preparaty antykoncepcyjne.

Nawet prezerwatywy mogą mieć nie tylko zastosowanie antykoncepcyjne - wszak służą także do zapobiegania przenoszeniu się chorób wenerycznych - także w małżeństwie (istnieją małżeństwa, w których jedno z partnerów jest np. nosicielem wirusa HIV).
Konowal (6291 punktów)
>>Wszystko rozumiem - i rozumiem że taki lek jest nie do rozróżnienia, ale na pewno są takie które właściwie do czego innego się nie nadają i o te tu chodzi.
>Właściwie nie - praktycznie każdy hormonalny preparat antykoncepcyjny będzie jednocześnie regulował cykl i jako taki może potencjalnie zostać wypisany nie tylko jako antykoncepcja.

Jeżeli technicznie to niemożliwe to dla mnie nie ma sprawy.

>Nawet prezerwatywy mogą mieć nie tylko zastosowanie antykoncepcyjne - wszak służą także do zapobiegania przenoszeniu się chorób wenerycznych - także w małżeństwie (istnieją małżeństwa, w których jedno z partnerów jest np. nosicielem wirusa HIV).
Oczywiście, że tak co nie oznacza że aptekarz ma mieć nakaz ich sprowadzania i sprzedaży. Tym bardziej że w każdym kiosku są dostępne.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
20-08-2012 16:24 
 Ocena 7 na 7
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Wszystko rozumiem - i rozumiem że taki lek jest nie do rozróżnienia, ale na pewno są takie które właściwie do czego innego się nie nadają i o te tu chodzi.

Nie ma. Każdy lek antykoncepcyjny jest lekiem hormonalnym. Tylko odwrotnie to nie działa - nie każdy lek hormonalny jest antykoncepcją (ale to chyba oczywiste*).

* edit, żeby nie było wątpliwości: lekiem hormonalnym jest i lewotyroksyna (dla pacjentów z niedoczynnością tarczycy), i glukagon (dla cukrzyków), i metyloprednizolon (dla wielu, m.in. astmatyków, łuszczycowców, pacjentów po onkologii), i kalcytonina (Paget, osteoporoza). Antykoncepcja to tylko mała grupa środków hormonalnych.


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
14-08-2012 15:22 
 Ocena 10 na 10
Elka I Ponura (7473 punktów)
> To piszemy o środkach antykoncepcyjnych , czy preparatach hormonalnych - proszę się zdecydować bo mnie się wydaje (chyba mam jeszcze prawo do tego - co? ) że naginasz fakty do swoich poglądów.

Ja jestem obecnie leczona z okazji choroby przewlekłej (czyli nie da się jej wyleczyć, trwa całe życie), która wymaga podawania drospirenonu i etynyloestradiolu. Żebyś się nie musiał męczyć i szukać, już ci mówię, że dawka, którą muszę przyjmować, a którą lekarz ustalił na podstawie trwających 10 dni badań w klinice endokrynologii, jest dostępna w preparacie zwykle branym przez zdrowe kobiety jako antykoncepcja. Jeśli ja nie będę brała tej "antykoncepcji", w powikłaniach grozi mi np zawał serca i rak. Ciekawostka: jeśli brałabym tabletki ze wskazanym składem, nazwane "preparat hormonalny" nadal miałby on takie samo działanie - blokujące produkcję komórek jajowych.

To może być ciężkie do zrozumienia, ale leki mają czasem więcej niż jedno zastosowanie. Tak samo jak na różne bóle bierze się jeden lek przeciwbólowy, jeśli działa na nie wszystkie. I na gorączkę też można je często wziąć, jeśli należą do grupy NLPZ. To tylko kwestia listy działań substancji aktywnej.

Trafiło, czy nadal nie bardzo?

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
astrotaurus (12445 punktów)

>Ja jestem obecnie leczona z okazji choroby przewlekłej (czyli nie da się jej wyleczyć, trwa całe życie), która wymaga podawania drospirenonu i etynyloestradiolu.
Omatkobosko!
Znałem kobietę, która przez wiele lat do śmierci grubo po 70-tce brała takie leki. Na co - nie wiem..., ale wiem, że swoje miesiączki liczyła już prawie w tysiącach!
Wszystkiego dobrego!

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
14-08-2012 21:00 
 Ocena 5 na 5
Elka I Ponura (7473 punktów)
Dzięki Takie życie, to nie jedyne leki, które będę brała do znudzenia - ale ja jestem dumnym wytworem ewolucji, adaptuję się

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
20-08-2012 11:37 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Trafiło, czy nadal nie bardzo?

Ja nie spieram sie z faktami tylko z interpretacją. Lek ma jedno robić leczyć i tyle. Dlatego na wódę mówimy wóda i sprzedajemy w spożywczym, a nie w aptece mimo że do wielu zastosowań leczniczych alkoholu używamy.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
20-08-2012 16:18 
 Ocena 9 na 9
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Ja nie spieram sie z faktami tylko z interpretacją. Lek ma jedno robić leczyć i tyle. Dlatego na wódę mówimy wóda i sprzedajemy w spożywczym, a nie w aptece mimo że do wielu zastosowań leczniczych alkoholu używamy.

Acha. Farmakologia do ciebie nie trafia za bardzo, co?

Ibuprofen znasz? Taki niesteroidowy lek przeciwzapalny? Wydając ok 17 zł i kupując opakowanie 50 sztuk w wersji popularnego preparatu obskakujesz całą rodzinę na dłuższy czas, ibuprofen działa w przypadku (za ulotką): ból głowy, migrena, ból zębów, bóle mięśniowe, kostne, stawowe, okolicy lędźwiowo-krzyżowej, pourazowe, nerwobóle, rwa kulszowa, bolesne miesiączkowanie, gorączka.

Ja tego nie mogę stosować, jestem uczulona, więc:

- na migrenę biorę heparynę, bo jestem też uczulona na sumatryptan; zwykle heparyny nie podaje się migrenowcom - podaje się ją np w leczeniu pooperacyjnym. Niespodzianka!

- na nagłe i ostre nerwobóle, bóle stawów i kości dostaję tramadol, taki opioid. Ty byś go może dostał po złamaniu, jeśli byłbyś wyjątkowo denerwujący dla obsługi oddziału. Używam go bardzo, bardzo ostrożnie, bo jest uzależniający. Niespodzianka!

- na gorączkę stosuję kąpiele z lodem, ew. obsługa pogotowia podaje mi sterydy, bo albo gorączki nie mam, albo z miejsca wchodzę powyżej 39,8. No cóż, taka niespodzianka, tym razem moja

- wszystkie stałe bóle załatwione mam SNRI (selektywny inhibitor wychwytu zwrotnego noradrenaliny i serotoniny). Normalnie podaje się go w przypadku depresji. Niespodzianka!

Farmakologia to nie jest gotowanie, gdzie sól jest solą i dodaje się ją li i jedynie w przypadku poprawiania smaku i konserwowania. Farmakologia to chemia - podchloryn sodu możesz zastosować do samobójstwa, możesz nim zdezynfekować łazienkę (jeśli, jak ja, musisz bardzo dbać o sterylność) albo przepłukać zęba podczas leczenia kanałowego u dentysty. W każdym przypadku jest równie skuteczny, w różnych postaciach. Kontakt normalnej publiki z deksametazonem zwykle ogranicza się do diagnostyki zaburzeń nadnerczy, ja go biorę przy każdym zapaleniu oskrzeli - wtedy, kiedy tobie lekarz zaleci aspirynę. Tadam! Kolejna niespodzianka.

Nie rozdzielisz działania środków farmakologicznych, szczególnie tak subtelnie skomplikowanych jak preparaty hormonalne, bo się nie da. To nauka jest, wiesz, ta farmakologia, skomplikowana rzecz. To, co dla jednej osoby jest skutkiem ubocznym, dla drugiej może być ratunkiem zdrowia i/lub życia. W większości przypadków nie można w związku z tym podać dla konkretnych leków dogłębnych wyjaśnień dla przedszkolaków i osądów na tym poziomie. Przykro mi.

A wracając do twojego porównania z wódą - wg mojego przypadku, należałoby wprowadzić totalną prohibicję, zastosowania medyczne jako jedyne dozwolone. Bo widzisz, ja nie mogę pić alkoholu, bo może mnie zabić. Mnie i dziesiątki tysięcy innych osób leczonych tym, co ja, z różnych powodów, niekoniecznie tych samych, co ja. To spore zagrożenie, nie każdy czyta ulotki tak dokładnie, nie każdy słucha lekarza. Nie mówiąc o ogromnych kosztach społecznych, jakie niesie za sobą nadużywanie alkoholu. Ale ja jestem wyrozumiała: wprowadźmy system bazowany na szwedzkim. Akcyza 300% w górę, państwowa sieć sprzedaży, jeden sklep na miasto (i tylko miasto powyżej 150 tysięcy, wszystko inne odpada), sprzedaż od 21 roku życia i z ograniczeniami ilości. Ile zarobimy, ile oszczędzimy, ile żyć poprawimy! Nic wielkiego, prawda? Nikt realnie nie potrzebuje alkoholu do zastosowań prywatnych, żeby żyć w przyzwoitych warunkach, nieprawdaż? To czemu jest on legalny?

Zasadniczo dlatego, że niektórzy tak lubią i potrafią sensownie stosować. Patologie są, ale państwo ma je regulować. No i masz swój dylemat, trochę inaczej podany. Zakazujemy czegoś, bo wg naszego prywatnego widzimisię jest be, źle robi ludziom i nie możemy znieść negatywnych skutków i/albo jest nam zbędne? Możemy zakazywać. Pytanie, jaki to ma sens.

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Konowal (6291 punktów)
>Nie rozdzielisz działania środków farmakologicznych, szczególnie tak subtelnie skomplikowanych jak preparaty hormonalne, bo się nie da. To nauka jest, wiesz, ta farmakologia, skomplikowana rzecz. To, co dla jednej osoby jest skutkiem ubocznym, dla drugiej może być ratunkiem zdrowia i/lub życia. W większości przypadków nie można w związku z tym podać dla konkretnych leków dogłębnych wyjaśnień dla przedszkolaków i osądów na tym poziomie. Przykro mi.

Na reszcie jakiś konkret. Oczywiście nie jestem wstanie technicznych szczegółów podać. Przyjmuję na logikę że jeżeli ktoś takiej klauzuli sumienia chce to jest technicznie możliwe wydzielenie tych środków. Mi chodzi o samą zasadę, którą uważam za możliwą do wprowadzenia, a jak już nie to jestem stanowczo przeciw do zmuszania kogoś do handlowania jakimiś środkami ze względów ideologicznych. Wchodzę na googla i np. znajduje Cilest - i jakoś nie chce mi się wierzyć, że jakiś lekarz przepisze to na jakieś schorzenie. Może się mylę i faktycznie nie da się rozdzielić na leki i środki antykoncepcyjne, ale z drugiej strony nigdy takiego argumentu nie słyszałem, za to jakieś brednie o dostępie w małych miasteczkach i takie tam głodne kawałki o aptekach zamkniętych.

> Możemy zakazywać. Pytanie, jaki to ma sens.
Ale ja nic nie chce zakazywać, co najwyżej nie chce żeby nakazywano to po pierwsze primo. Po drugie primo jako konserwatywny-liberał traktuję ludzi jako osoby odpowiedzialne za siebie więc zakazów raczej nie uznaje. Oczywiście można traktować ludzi jak owce - karmić je, chronić i strzyc - ale to nie moja bajka.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
21-08-2012 10:12 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)

>Ale ja nic nie chce zakazywać, co najwyżej nie chce żeby nakazywano
Sprzedaży aspiryny ani innych środków przeciwgorączkowych, przeciwbólowych i przeciwzapalnych też nikt nie ma prawa nakazywać, a co.
Wyobrażasz sobie aptekę bez ibuprofenu?
Konowal (6291 punktów)
>>Ale ja nic nie chce zakazywać, co najwyżej nie chce żeby nakazywano
>Sprzedaży aspiryny ani innych środków przeciwgorączkowych, przeciwbólowych i przeciwzapalnych też nikt nie ma prawa nakazywać, a co.
>Wyobrażasz sobie aptekę bez ibuprofenu?
Jako że sporo czytam w tym i fantastyki mogę sobie wiele rzeczy wyobrazić Ale wracając do tematu powiem tak - każdy szanujący się aptekarz powinien mieć ibuprofen, ale nie widzę związku tu z antykoncepcją.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
21-08-2012 11:30 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
>każdy szanujący się aptekarz powinien mieć ibuprofen, ale nie widzę związku tu z antykoncepcją.
A ja tak.
Albo traktujemy aptekę jak zwykły sklep, albo jak placówkę medyczną. W pierwszym przypadku mogą czegoś nie mieć, tak jak warzywniak nie ma na składzie ogórków, w drugim są pewne wymogi formalne. I póki co apteki jednak nie są zwykłymi sklepami.
Konowal (6291 punktów)
> I póki co apteki jednak nie są zwykłymi sklepami.
Nawet jak tak jest to do czego ta niezwykłość ma się odnosić? Do towaru czy do personelu? Czy do obydwu zagadnień? O ile z personelem to się zgodzę o tyle z towarem to mam raczej odmienne zdanie.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
21-08-2012 15:57 
 Ocena 12 na 12
liliac (147340 punktów)
>Nawet jak tak jest to do czego ta niezwykłość ma się odnosić? Do towaru czy do personelu? Czy do obydwu zagadnień? O ile z personelem to się zgodzę o tyle z towarem to mam raczej odmienne zdanie.

A dużo widziałeś ogórków na receptę?

Apteka w świetle prawa po prostu nie jest ani zwyczajnym sklepem, ani nawet - szerzej - zwyczajnym biznesem:
Cytat:
Art. 86. 1. Apteka jest placówką ochrony zdrowia publicznego, w której osoby uprawnione świadczą w szczególności usługi farmaceutyczne


Jako że jest to nie zwykły sklep, a placówka zdrowia publicznego, dotyczą jej rozmaite dotakowe obostrzenia - od wymogu odpowiednich kwalifikacji personelu, przez godziny otwarcia:

Cytat:
Art. 94. 1. Rozkład godzin pracy aptek ogólnodostępnych powinien być dostosowany do potrzeb ludności i zapewniać dostępność świadczeń również w porze nocnej, w niedzielę, święta i inne dni wolne od pracy.
2. Rozkład godzin pracy aptek ogólnodostępnych na danym terenie określa, w drodze uchwały, rada powiatu, po zasięgnięciu opinii wójtów (burmistrzów, prezydentów miast) gmin z terenu powiatu i samorządu aptekarskiego.


...po wymogi dotyczące asortymentu:

Cytat:
Art. 95. 1. Apteki ogólnodostępne są obowiązane do posiadania produktów leczniczych i wyrobów medycznych w ilości i asortymencie niezbędnym do zaspokojenia potrzeb zdrowotnych miejscowej ludności.
(...)
3. Jeżeli w aptece ogólnodostępnej brak poszukiwanego produktu leczniczego, w tym również leku recepturowego, farmaceuta, o którym mowa w art. 88 ust. 1, powinien zapewnić jego nabycie w tej aptece w terminie uzgodnionym z pacjentem.
(...)
Art. 103.2.Wojewódzki inspektor farmaceutyczny może cofnąć zezwolenie, jeżeli:
(...)
3) apteka nie zaspokaja w sposób uporczywy potrzeb ludności w zakresie wydawania produktów leczniczych
22-08-2012 08:12 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
No, to chyba Konowalowi powinno ostatecznie wyjaśnić kwestię aptecznych warzywniaków
Konowal (6291 punktów)
Ale nie dyskutujemy o tym jaki jest stan prawny. To ze są takie zapisy to jedno a czy powinny być inne to druga sprawa. Przepisy zawsze można zmienić więc tu nie ma problemu. Zaś linia konfliktu przebiega między obecnymi przepisami, a chęcią niektórych aptekarzy odwoływania się do kwestii sumienia. Uważam że w kwestie sumienia i światopoglądu są ważne w społeczeństwie i powinny mieć odbicie w prawie. W jakim stopniu to już sprawa do DYSKUSJI. Ja uważam że klauzula sumienia co do sprzedaży środków antykoncepcyjnych powinna być w prawie zapisana, o ile technicznie jest to możliwe i tyle.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-08-2012 12:20 
 Ocena 5 na 5
Andro (1185 punktów)
   Drogi kolego, na twoim miejscu uważałbym z klauzulami sumienia. Nie mówię tu tylko, że zaraz pojawi się kwestia świadka Jehowy, który odmówi sprzedaży środków krwiopochodnych, czy innego sumiennego wyznawcy Kriszny, który dla odmiany odmówi sprzedania wszelkich medykamentów pochodzenia zwierzęcego. Chcę powiedzieć, że dobro ogółu ma wyższą rangę niż widzimisię poszczególnych obywateli. Nikt nie zmusza aptekarza - wyznawcy Kriszny, czy Jehowy do bycia aptekarzem, tak samo nikt nie zmusza katolika. Jeśli doprowadzimy, do sytuacji, że każdy (bo dlaczego niby tylko aptekarze i lekarze) będzie mógł stawiać swoje sumienie ponad prawem, to zaraz okaże się, że żarliwy wyznawca Allacha będzie mógł popełnić zabójstwo swojej córki, która splamiła jego i rodziny honor prowadzając się np. z chrzesciajninem, bo tak nakazuje mu sumienie.
   Chcę tylko zwrócić uwagę na absurdalność stawiania sumienia każdej jednostki nad prawem, w przypadku gdy jednostka ma wybór i nie jest zmuszana do bycia aptekarzem, żołnierzem, lekarzem.

Jestem który Jestem
Jestem jaki Jestem
Konowal (6291 punktów)
>    z klauzulami sumienia.
I po to warto dyskutować , a nie obrzucać się błotem.
>Nie mówię tu tylko, że zaraz pojawi się kwestia świadka Jehowy, który odmówi sprzedaży środków krwiopochodnych, czy innego sumiennego wyznawcy Kriszny, który dla odmiany odmówi sprzedania wszelkich medykamentów pochodzenia zwierzęcego.

Nie sprowadzaj sprawy do absurdu. Rozmawiamy o dominującej religii w państwie.
> Chcę powiedzieć, że dobro ogółu ma wyższą rangę niż widzimisię poszczególnych obywateli.
Drogi kolego, na twoim miejscu uważałbym z takimi sformułowaniami, bo w demokracji prowadzą one do tyranii.
>Nikt nie zmusza aptekarza - wyznawcy Kriszny, czy Jehowy do bycia aptekarzem, tak samo nikt nie zmusza katolika. Jeśli doprowadzimy, do sytuacji, że każdy (bo dlaczego niby tylko aptekarze i lekarze) będzie mógł stawiać swoje sumienie ponad prawem,
Dyskusja jest o tym czy do prawa wprowadzić klauzurę sumienia więc bez przesady z tą propagandą.
>to zaraz okaże się, że żarliwy wyznawca Allacha będzie mógł popełnić zabójstwo swojej córki, która splamiła jego i rodziny honor prowadzając się np. z chrzesciajninem, bo tak nakazuje mu sumienie.
Nie jesteśmy w kraju muzułmańskim i nie to jest przedmiotem dyskusji, bo nikt na poważnie w Polsce nie zaproponowałby takiego kuriozum.
>   Chcę tylko zwrócić uwagę na absurdalność stawiania sumienia każdej jednostki nad prawem, w przypadku gdy jednostka ma wybór i nie jest zmuszana do bycia aptekarzem, żołnierzem, lekarzem.
miałki argument


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-08-2012 14:02 
 Ocena 12 na 12
Meretseger (61860 punktów)
>Rozmawiamy o dominującej religii w państwie.
Nie ma znaczenia, czy religia jest dominująca, czy nie jest. Wg konstytucji wszystkie są równoprawne i radzę tego się trzymać.
>Dyskusja jest o tym czy do prawa wprowadzić klauzurę sumienia więc bez przesady z tą propagandą.
Klauzulę. Klauzura jest w klasztorze. Co do meritum - wprowadzenie klauzuli sumienia dla katolików do prawa państwowego będzie fatalnym posunięciem, bo wtedy każde wyznanie zechce tego samego, choćby tych wyznawców było trzech. I będą mieli do tego prawo, w myśl zapisów Konstytucji RP.
>Nie jesteśmy w kraju muzułmańskim i nie to jest przedmiotem dyskusji, bo nikt na poważnie w Polsce nie zaproponowałby takiego kuriozum.
30 lat temu nikt na poważnie nie brał takiego kuriozum w Wielkiej Brytanii...
>miałki argument
Nie, to bardzo dobry argument. Warto go przemyśleć.
Miłego popołudnia
Konowal (6291 punktów)
>>Rozmawiamy o dominującej religii w państwie.
>Nie ma znaczenia, czy religia jest dominująca, czy nie jest. Wg konstytucji wszystkie są równoprawne i radzę tego się trzymać.
Oczywiście że jest znaczenie, bo po pierwsze można zrobić wyjątek dla jednej religii - wystarczy mieć większość - jak to w demokracji, a po drugie jest jakiś spis religii uznawanych. Nie ma tak że ktoś se założy jakąś sektę i chce mieć z tego powodu przywileja.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
23-08-2012 15:36 
 Ocena 3 na 3
szuro (1757 punktów)
>a po drugie jest jakiś spis religii uznawanych. Nie ma tak że ktoś se założy jakąś sektę i chce mieć z tego powodu przywileje.
Dokładnie tak jest. Wystarczy 100 wiernych i można rejestrować kościół. Przy czym wpis do ewidencji nadaje osobowość prawną i taka grupa wyznaniowa może się ubiegać o takie same przywileje jak każda inna. Dodatkowo brak wpisu do ewidencji oznacza tylko brak możliwości do czynności prawnych.
23-08-2012 19:40 
 Ocena 3 na 3
tomoyo (480 punktów)
>>>Rozmawiamy o dominującej religii w państwie.
>>Nie ma tak że ktoś se założy jakąś sektę i chce mieć z tego powodu przywileja.

No tak, są równi i równiejsi..
Konowal (6291 punktów)
>>>>Rozmawiamy o dominującej religii w państwie.
>>>Nie ma tak że ktoś se założy jakąś sektę i chce mieć z tego powodu przywileja.
>No tak, są równi i równiejsi..
Jak to w socjalizmie

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
24-08-2012 08:04 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>Oczywiście że jest znaczenie, bo po pierwsze można zrobić wyjątek dla jednej religii - wystarczy mieć większość - jak to w demokracji
Można, ale się nie zrobiło. Konstytucja mówi wyraźnie:
Cytat:
Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione.

Art. 25 p. 1.
I ten zapis w tej chwili obowiązuje. Jak ktoś sobie założy sektę, zarejestruje ją zgodnie z prawem i zechce mieć "przywileja", to będzie miał i basta.
Temat uważam za wyczerpany.
22-08-2012 15:25 
 Ocena 8 na 8
szuro (1757 punktów)
>(...)Nie sprowadzaj sprawy do absurdu. Rozmawiamy o dominującej religii w państwie.
A dlaczego sumienie osoby z dominującej na danym obszarze religii ma być ważniejsze niż sumienie osoby z religii będącej w mniejszości czy też sumienie osoby nie religijnej. Jak słusznie zauważono według naszej konstytucji wszystkie światopoglądy są sobie równe.

>Nie jesteśmy w kraju muzułmańskim i nie to jest przedmiotem dyskusji, bo nikt na poważnie w Polsce nie zaproponowałby takiego kuriozum.

A dla mnie osobiście kuriozum jest sytuacja w której aptekarz miałby prawo odmówić pacjentowi sprzedaży środka który przepisał mu lekarz.
I to ze względu na 2 aspekty tematu:
- po pierwsze aptekarz nie ma żadnej możliwości sprawdzenia z jakiego powodu lek został przepisany (a jak wskazano środki antykoncepcyjne są stosowane również w innych terapiach). W związku z powyższym nie rozumiem czemu sumienie aptekarza miałoby zakłócać terapie przepisaną przez lekarza
- po drugie zdaje się że studenci farmacji zapoznają się również z obowiązującym prawem więc zdają sobie sprawę jaką funkcję pełni apteka. Jeżeli sumienie nie pozwala im na pracę w tym zawodzie to nikt ich do tego nie zmusza
Konowal (6291 punktów)
>>(...)Nie sprowadzaj sprawy do absurdu. Rozmawiamy o dominującej religii w państwie.
>A dlaczego sumienie osoby z dominującej na danym obszarze religii ma być ważniejsze niż sumienie osoby z religii będącej w mniejszości czy też sumienie osoby nie religijnej. Jak słusznie zauważono według naszej konstytucji wszystkie światopoglądy są sobie równe.

Proszę bez takiej agitki. Światopogląd komunistyczny i faszystowski jest w Polsce nawet zakazany.

>I to ze względu na 2 aspekty tematu:
> - po pierwsze aptekarz nie ma żadnej możliwości sprawdzenia z jakiego powodu lek został przepisany (a jak wskazano środki antykoncepcyjne są stosowane również w innych terapiach). W związku z powyższym nie rozumiem czemu sumienie aptekarza miałoby zakłócać terapie przepisaną przez lekarza

Ja też nie mam pojęcia.

> - po drugie zdaje się że studenci farmacji zapoznają się również z obowiązującym prawem więc zdają sobie sprawę jaką funkcję pełni apteka. Jeżeli sumienie nie pozwala im na pracę w tym zawodzie to nikt ich do tego nie zmusza
>

Do seksu tez nikt nie zmusza.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
23-08-2012 15:32 
 Ocena 5 na 5
szuro (1757 punktów)
>Proszę bez takiej agitki.
Dla Pana agitka dla mnie podstawa funkcjonowania państwa
>Światopogląd komunistyczny i faszystowski jest w Polsce nawet zakazany.
W porządku - w takim razie każdy legalny światopogląd jest według naszej konstytucji równy
>> - po pierwsze aptekarz nie ma żadnej możliwości sprawdzenia z jakiego powodu lek został przepisany (a jak wskazano środki antykoncepcyjne są stosowane również w innych terapiach). W związku z powyższym nie rozumiem czemu sumienie aptekarza miałoby zakłócać terapie przepisaną przez lekarza
>Ja też nie mam pojęcia.
To w taki razie przepraszam musiałem coś źle zrozumieć. Po przeczytaniu Pana poprzednich wypowiedzi wydawało mi się że jest Pan za wprowadzeniem klauzuli sumienia dla aptekarzy.
>> - po drugie zdaje się że studenci farmacji zapoznają się również z obowiązującym prawem więc zdają sobie sprawę jaką funkcję pełni apteka. Jeżeli sumienie nie pozwala im na pracę w tym zawodzie to nikt ich do tego nie zmusza
>>
>Do seksu tez nikt nie zmusza.
No pewnie że nie. I jeżeli seks jest niezgodny z czyimś sumieniem to niech go nie uprawia. Z tym że przerywania w trakcie z powodu nagłych wyrzutów sumienia raczej nie polecam.
Konowal (6291 punktów)
>To w taki razie przepraszam musiałem coś źle zrozumieć. Po przeczytaniu Pana poprzednich wypowiedzi wydawało mi się że jest Pan za wprowadzeniem klauzuli sumienia dla aptekarzy.

Oprócz pomysłu równie ważne jest jego wykonanie. Mimo że jestem skłonny popierać wprowadzenie klauzuli sumienia to nie w każdej formie.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
23-08-2012 08:24 
 Ocena 5 na 5
Andro (1185 punktów)
>I po to warto dyskutować , a nie obrzucać się błotem.
??
>Nie sprowadzaj sprawy do absurdu. Rozmawiamy o dominującej religii w państwie.
To nie jest absurd. Dziś jedna religia dominuje, jutro druga... Popatrz na nie tak odległą historię Rzymu, Egiptu, nie wspominając o północnej i środkowej Europie, gdzie najpierw było "pogaństwo", potem chrześcijaństwo, potem trzy- cztery chrześcijaństwa, teraz kilkanaście chrześcijaństw i islam w kilku odłamach...
>Drogi kolego, na twoim miejscu uważałbym z takimi sformułowaniami, bo w demokracji prowadzą one do tyranii.
Idea "każdy robi co chce" to anarchia.
>Dyskusja jest o tym czy do prawa wprowadzić klauzurę sumienia więc bez przesady z tą propagandą.
Dlaczego konkretny argument - przykład, to propaganda?
>Nie jesteśmy w kraju muzułmańskim i nie to jest przedmiotem dyskusji, bo nikt na poważnie w Polsce nie zaproponowałby takiego kuriozum.
Muzułmańskim może nie, ale kilka odłamów chrześcijaństwa już jest, a dodatkowo rysuje się podział Kościoła katolickiego, gdzie jeden z odłamów tylko czyha, żeby wprowadzić katolicki szariat. Przypominam, że nie tak dawno jeszcze rozwód w prawie cywilnym w Polsce nie istniał, a we Włoszech zdrada małżeńska ścigana była prawnie.
>miałki argument
A to dlaczego konkrety są miałkie? Jehowy nie idzie do wojska, bo to wbrew jego sumieniu, a nie żąda klauzuli sumienia polegającej na służbie na tyłach, bez broni. To rozumiem też miałkie? Przy okazji przypominam że tak zwany nieomylny kościół już nieraz z podwiniętym ogonem wycofywał się z zakazów (transfuzje, przeszczepy, astronomia kopernikańska, nakrycie głowy kobiet na nabożeństwach...) Za parę lat nikt nie będzie pamiętał o idiotycznym zakazie antykoncepcji, który nie ma poparcia w ewangeliach, tak jak nikt już nie pamięta, że samobójcy idą do piekła, podobnie jak dzieci nie ochrzczone... Niezmienny kościół ma dziwną tendencję do wycofywania się z idiotycznych zakazów i nakazów cichaczem bez rozgłosu.

Jestem który Jestem
Jestem jaki Jestem
25-08-2012 21:35 
 Ocena 3 na 3
Kuba K. (3909 punktów)
>Jako że sporo czytam w tym i fantastyki (...)

Czytając Twoje wypowiedzi odnoszę wrażenie, że akurat fantastyki to czytasz ciut za dużo...
21-08-2012 17:19 
 Ocena 8 na 8
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Na reszcie jakiś konkret. Oczywiście nie jestem wstanie technicznych szczegółów podać. Przyjmuję na logikę że jeżeli ktoś takiej klauzuli sumienia chce to jest technicznie możliwe wydzielenie tych środków.

Echeś. Można oddzielić hormonalne na hormonalne i hormonalne bez płciowych, co już się robi. Tyle, że z tymi płciowymi bez chamskiego odpytywania klientki nie można powiedzieć - tej ginekolog zapisał przeciw ciąży, a tej w ramach leczenia bezpłodności.

>Mi chodzi o samą zasadę, którą uważam za możliwą do wprowadzenia, a jak już nie to jestem stanowczo przeciw do zmuszania kogoś do handlowania jakimiś środkami ze względów ideologicznych. Wchodzę na googla i np. znajduje Cilest - i jakoś nie chce mi się wierzyć, że jakiś lekarz przepisze to na jakieś schorzenie.

Ja brałam Cilest w toku leczenia, ma większą dawkę SA, teraz zeszłam na niższe. Mówiłam ci, ta farmakologia to ciężka sprawa jest

>Może się mylę i faktycznie nie da się rozdzielić na leki i środki antykoncepcyjne, ale z drugiej strony nigdy takiego argumentu nie słyszałem, za to jakieś brednie o dostępie w małych miasteczkach i takie tam głodne kawałki o aptekach zamkniętych.

Wiesz, to są takie dodatkowe argumenty - że jak ktoś musi, no to dobra - niech nie sprzedaje - ale co będzie, jeśli uniemożliwi komuś branie ważnego leku? Chce się dobrze, a wychodzi jak zwykle Dla mnie idiotycznie brzmi "bo to są leki aborcyjne". Jak się dobrze wczytać w ulotki to 1/3 leków na półkach ma ostrzeżenia nt uszkodzenia płodu lub przerwania ciąży! I nic, sprzedają je bez mrugnięcia okiem, słowa nie powiedzą. Więc to wychodzi takie... dwulicowe.

>Ale ja nic nie chce zakazywać, co najwyżej nie chce żeby nakazywano to po pierwsze primo. Po drugie primo jako konserwatywny-liberał traktuję ludzi jako osoby odpowiedzialne za siebie więc zakazów raczej nie uznaje. Oczywiście można traktować ludzi jak owce - karmić je, chronić i strzyc - ale to nie moja bajka.



Życie jest ciężkie, a ludzie lubią je sobie komplikować, nic się nie poradzi. Stąd mam podejście, żeby wszystko maksymalnie ułatwiać i udostępniać - jeśli ktoś serio nie będzie chciał lub serio traktował jakieś swoje moralne kodeksy, to i tak nie skorzysta, więc co za różnica.

A propos leków i konsekwencji, anegdotka:
Lekarz musiał mi wypisać taki jeden lek, niezbędny na ówczesnym etapie leczenia. Zanim mi podał receptę zagapił się na nią, potem popatrzył na mnie i powiedział "Z panią to się ten lek jakoś lżej wypisuje. Pani i tak w ciążę nie ma jak zajść, więc nie będzie problemów..." Zostałam poinformowana, że ten lek ciężko uszkadza płód nawet w trzy miesiące po zakończeniu terapii, więc zasadniczo każda ciąża w tym okresie jest ze wskazaniem do aborcji. No, ale jak jest w rzeczywistości, każdy wie, więc każda jego pacjentka w tym schemacie leczenia przyprawia go o prewencyjną nerwicę. A inaczej się leczyć nie da i co pan zrobisz, nic pan nie zrobisz. Dziki kraj


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Konowal (6291 punktów)
>>Na reszcie jakiś konkret. Oczywiście nie jestem wstanie technicznych szczegółów podać. Przyjmuję na logikę że jeżeli ktoś takiej klauzuli sumienia chce to jest technicznie możliwe wydzielenie tych środków.
>Echeś. Można oddzielić hormonalne na hormonalne i hormonalne bez płciowych, co już się robi. Tyle, że z tymi płciowymi bez chamskiego odpytywania klientki nie można powiedzieć - tej ginekolog zapisał przeciw ciąży, a tej w ramach leczenia bezpłodności.

Nie. To nie moja bajka. Żadnego wchodzenia z butami w czyjeś sprawy.

>>Mi chodzi o samą zasadę, którą uważam za możliwą do wprowadzenia, a jak już nie to jestem stanowczo przeciw do zmuszania kogoś do handlowania jakimiś środkami ze względów ideologicznych. Wchodzę na googla i np. znajduje Cilest - i jakoś nie chce mi się wierzyć, że jakiś lekarz przepisze to na jakieś schorzenie.
> Ja brałam Cilest w toku leczenia, ma większą dawkę SA, teraz zeszłam na niższe. Mówiłam ci, ta farmakologia to ciężka sprawa jest

Czyli , sprawa się wyjaśnia, szkoda że wcześniej się nie włączyłaś do dyskusji.

>Życie jest ciężkie, a ludzie lubią je sobie komplikować, nic się nie poradzi. Stąd mam podejście, żeby wszystko maksymalnie ułatwiać i udostępniać - jeśli ktoś serio nie będzie chciał lub serio traktował jakieś swoje moralne kodeksy, to i tak nie skorzysta, więc co za różnica.

Oczywiście że tak, a jakaś dewota aptekarka będzie na swoje oko oceniała, kto niby dla antykoncepcji kupuje. Jednak warto podyskutować, powyjaśniać sprawy, poznać argumenty drugiej strony.

> Dziki kraj
To zróbmy go cywilizowany

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-08-2012 13:54 
 Ocena 5 na 5
Alicja Duda (25557 punktów)
>> Dziki kraj
>To zróbmy go cywilizowany
Tak. Tylko, że wtedy państwo musiałoby zaufać obywatelom, że wiedzą co dla nich jest dobre a nie traktować jak niedorozwiniętych idiotów.
A to w katolickiej Polsce nie ma szans.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
Konowal (6291 punktów)
>A to w katolickiej Polsce nie ma szans.
No cóż w ateistycznej tym bardziej by nie miało szans.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-08-2012 18:34 
 Ocena 9 na 9
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Nie. To nie moja bajka. Żadnego wchodzenia z butami w czyjeś sprawy.

Jeszcze jeden po właściwej stronie Mocy Jak dobrze wiadomo, ustawodawcy i koledzy wyznaniowi czasami - jak by się wydawało - o niczym innym nie myślą. Stąd te wszystkie awantury o "brak leku w małym miasteczku", "moja macica, moja sprawa" i "Jeśli będę chciała rządowego zainteresowania moją pochwą, przelecę parlamentarzystę". Niektóre kobiety bardzo ostro reagują na wchodzenie im w życie z butami

>Czyli , sprawa się wyjaśnia, szkoda że wcześniej się nie włączyłaś do dyskusji.

A, bo to panie, życie realne człowiekowi przeszkadza w życiu towarzysko - intelektualnym, tfu, abominacja...

>Oczywiście że tak, a jakaś dewota aptekarka będzie na swoje oko oceniała, kto niby dla antykoncepcji kupuje. Jednak warto podyskutować, powyjaśniać sprawy, poznać argumenty drugiej strony.

Wiesz, jak dla mnie to oni nawet mogą przejść na sprzedaż wyłącznie homeoterapii i wytapetować sobie placówkę świętymi obrazkami, ale niech nie usiłują w związku z tym udawać, że są profesjonalnymi aptekarzami. Jeśli dentysta odmówi podawania znieczulenia, polecając zamiast tego medytację (bo znieczulenie ma efekty uboczne i może się źle skończyć), to przecież ludzie go zabiją śmiechem i wytkną jako pomyleńca. A "katoliccy aptekarze" oczekują, że się ich poklepie po plecach i na wszystko pozwoli. Tzn, dopóki jesteśmy w dużym mieście, pojedynczy dentyści mogą sobie przejść na "znieczulanie ajurwedyjskie", bo jest do kogo iść, ale co ma zrobić człowiek z zakażeniem kanału, kiedy innych gabinetów nie ma w promieniu 50 km? Może jestem dziwna, ale jak dla mnie lekarz/lekarka, pielęgniarz/pielęgniarka, aptekarz/aptekarka to dosyć specyficzne zawody - mają sporą bazę zabiegów, które powinni wykonywać i wiedzą o tym już ucząc się o zawodzie. Osobom z fobicznym lękiem przed krwią nie poleca się pchać na chirurga, a komuś z OCD nakierowanym na zarazki na pielęgniarza. Ktoś mający wielkie wewnętrzne fuj na część leków chyba nie powinien się rzucać z ambicjami na farmaceutę, patrząc wg takiej zasady No to trochę może być człowiekowi ciężko zrozumieć takie duchowe be i związane z nim wymagania. Dla kogoś, dla kogo to fuj i be oznacza zdrowie i życie - tym bardziej.

>> Dziki kraj
>To zróbmy go cywilizowany

Próbujmy, może coś z tego będzie

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Konowal (6291 punktów)

>Wiesz, jak dla mnie to oni nawet mogą przejść na sprzedaż wyłącznie homeoterapii i wytapetować sobie placówkę świętymi obrazkami, ale niech nie usiłują w związku z tym udawać, że są profesjonalnymi aptekarzami. Jeśli dentysta odmówi podawania znieczulenia, polecając zamiast tego medytację (bo znieczulenie ma efekty uboczne i może się źle skończyć), to przecież ludzie go zabiją śmiechem i wytkną jako pomyleńca. A "katoliccy aptekarze" oczekują, że się ich poklepie po plecach i na wszystko pozwoli. Tzn, dopóki jesteśmy w dużym mieście, pojedynczy dentyści mogą sobie przejść na "znieczulanie ajurwedyjskie", bo jest do kogo iść, ale co ma zrobić człowiek z zakażeniem kanału, kiedy innych gabinetów nie ma w promieniu 50 km? Może jestem dziwna, ale jak dla mnie lekarz/lekarka, pielęgniarz/pielęgniarka, aptekarz/aptekarka to dosyć specyficzne zawody - mają sporą bazę zabiegów, które powinni wykonywać i wiedzą o tym już ucząc się o zawodzie. Osobom z fobicznym lękiem przed krwią nie poleca się pchać na chirurga, a komuś z OCD nakierowanym na zarazki na pielęgniarza. Ktoś mający wielkie wewnętrzne fuj na część leków chyba nie powinien się rzucać z ambicjami na farmaceutę, patrząc wg takiej zasady No to trochę może być człowiekowi ciężko zrozumieć takie duchowe be i związane z nim wymagania. Dla kogoś, dla kogo to fuj i be oznacza zdrowie i życie - tym bardziej.

Wszystkich przypadków nie rozpatrzymy. Pewnie że się różne wariaty zdarzają, ale to jest niezależne od światopoglądu i wyznawanej religii.
>>> Dziki kraj
>>To zróbmy go cywilizowany
>Próbujmy, może coś z tego będzie

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
13-08-2012 19:57 
 Ocena 6 na 6
Kuba K. (3909 punktów)
>Moim zdaniem jest to temat zastępczy (...)

A co konkretnie ma zastępować?

>(...) jak kto chce to znajdzie taką aptekę co sprzeda - nie mówiąc już o internecie.

To nie jest żaden argument - aptekarz ma obowiązek sprzedawać wszystkie leki, a nie tylko te, które mu się spodobają.

>Zaś to co napisałeś wyżej jest ciekawe (19 plusów hoho) ale jak zwykle można znaleźć dziurę w całym.

Czyżbym ujrzał cień zawiści w Twojej wypowiedzi?

>Czy środki antykoncepcyjne to leki?

Oczywiście. Poniżej możesz sobie przeczytać definicję (cytowane za Wiki):

Cytat:
Lek - każda substancja, niezależnie od pochodzenia (naturalnego lub syntetycznego), nadająca się do bezpośredniego wprowadzana do organizmu w odpowiedniej postaci farmaceutycznej w celu osiągnięcia pożądanego efektu terapeutycznego, lub w celu zapobiegania chorobie, często podawana w ściśle określonej dawce. Lekiem jest substancja modyfikująca procesy fizjologiczne w taki sposób, że hamuje przyczyny lub objawy choroby, lub zapobiega jej rozwojowi. Określenie lek stosuje się też w stosunku do substancji stosowanych w celach diagnostycznych (np. metoklopramid w diagnostyce hiperprolaktynemii) oraz środków modyfikujących nie zmienione chorobowo funkcje organizmu (np. środki antykoncepcyjne). (podkreślenia moje)


>Zaś zmuszanie farmaceutów do sprzedaży czegoś co nie jest lekiem, kiedy nie ma np. obowiązku informowania o tańszych zamiennikach leków (a są takie o identycznym składzie) czy też obowiązku pisania przez lekarzy zamienników - to jest dopiero hipokryzja.

Po pierwsze - zgodnie z podaną wyżej definicją to jednak są leki, więc Twoje rozważania lekko rozmijają się z rzeczywistością.
Po drugie - co rozumiesz przez leki o identycznym składzie? Bo rzecz wcale nie jest jednoznaczna, więc może powiedz precyzyjnie, co przez to rozumiesz.
Po trzecie - szczytem hipokryzji jest dla mnie przede wszystkim sprzedawanie wielu preparatów na które nie jest wymagana recepta. Bo w tym wypadku tłucze się kasę albo sprzedając coś, co na pewno nie działa (tzw. "leki" homeopatyczne), albo coś co prawdopodobnie nie działa (np. większość suplementów diety). Może mi powiesz, dlaczego sprzedaż tych preparatów nie budzi oporów wśród katolickich aptekarzy? Czyżby oszustwo było zgodne z dekalogiem?
14-08-2012 12:07 
 Ocena-1 na 1
Konowal (6291 punktów)

>Określenie lek stosuje się też w stosunku do substancji stosowanych w celach diagnostycznych (np. metoklopramid w diagnostyce hiperprolaktynemii) oraz środków modyfikujących nie zmienione chorobowo funkcje organizmu (np. środki antykoncepcyjne). (podkreślenia moje)[/cytat]

No właśnie OKREŚLENIE LEK stosuje się, ale NIE JEST TO LEK. W UE stosuje się określenie owoc do marchewki itp.

>Po trzecie - szczytem hipokryzji jest dla mnie przede wszystkim sprzedawanie wielu preparatów na które nie jest wymagana recepta. Bo w tym wypadku tłucze się kasę albo sprzedając coś, co na pewno nie działa (tzw. "leki" homeopatyczne), albo coś co prawdopodobnie nie działa (np. większość suplementów diety). Może mi powiesz, dlaczego sprzedaż tych preparatów nie budzi oporów wśród katolickich aptekarzy?

Jako Katolik i konserwatysta jestem zdania że człowiek ma wolną wolę więc jak chce sobie coś kupić za własne pieniądze i zjeść to to jego sprawa.

> Czyżby oszustwo było zgodne z dekalogiem?

Jakie oszustwo? To co na recepcie jest to sprzedają, albo to co jest dostępne w sprzedarzy.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
14-08-2012 12:22 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>to co jest dostępne w sprzedarzy.

Nie wiem czy twój stosunek do ortografii jest pochodną katolicyzmu, czy to raczej konserwatyzm tak miesza, ale prosiłabym o większą dbałość o poprawną polszczyznę.
17-08-2012 16:11 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>to co jest dostępne w sprzedarzy.
> Nie wiem czy twój stosunek do ortografii jest pochodną katolicyzmu, czy to raczej konserwatyzm tak miesza, ale prosiłabym o większą dbałość o poprawną polszczyznę.

Niestety jako dysortograf robi sporo błędów - niestety " sprzedarzy " nie podkreśla mi na czerwono więc nie za bardzo mam jak to poprawiać. A u Ciebie podkreśla ?


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
17-08-2012 16:38 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>A u Ciebie podkreśla ?

Szczerze mówiąc, nie wiem - na komputerze, z którego w tej chwili piszę, podkreśla mi większość tekstu.
17-08-2012 17:07 
 Ocena 4 na 4
finerbijk (17282 punktów)
Ja cię podziwiam Konował, że chce ci się ciągle tu prowadzić tę krucjatę, jeszcze z tą twoją dyskografią, czy co tam masz. Nadstawiasz drugi, trzeci, czwarty i enty policzek a ciągle nie masz dosyć, chociaż i tak wiesz, że nie przekonasz, a prędzej cię obśmieją i udowodnią, że przez ten katolicyzm nawet podetrzeć się porządnie nie potrafisz.

Podziwiam cię jeszcze dlatego, że mimo wszystko trzymasz jakąś formę i na ogół nerwy ci nie puszczają i nie próbujesz się odgryzać nisko. Jako exkatol pozwolę sobie ci życzyć Szczęść Boże (bez przesadnego sarkazmu)!
17-08-2012 17:21 
 Ocena 5 na 5
Kuba K. (3909 punktów)
>Ja cię podziwiam Konował, że chce ci się ciągle tu prowadzić tę krucjatę, jeszcze z tą twoją dyskografią, czy co tam masz. Nadstawiasz drugi, trzeci, czwarty i enty policzek a ciągle nie masz dosyć, chociaż i tak wiesz, że nie przekonasz, a prędzej cię obśmieją i udowodnią, że przez ten katolicyzm nawet podetrzeć się porządnie nie potrafisz.
>Podziwiam cię jeszcze dlatego, że mimo wszystko trzymasz jakąś formę i na ogół nerwy ci nie puszczają i nie próbujesz się odgryzać nisko. Jako exkatol pozwolę sobie ci życzyć Szczęść Boże (bez przesadnego sarkazmu)!

A czy jako ex katol wiesz może ile taki prawdziwy katol może mieć tych policzków do nadstawiania? Bo, jak to bywa w życiu, przesada jest raczej niezdrowa. Rozumiem, że ktoś w chrześcijańskiej pokorze nadstawia rzeczony policzek raz, potem drugi, w końcu trzeci, ale enty? W tym momencie trzeba chyba mówić o tępym uporze, a nie pokorze...
17-08-2012 18:52 
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)
>wiesz może ile taki prawdziwy katol może mieć tych policzków do nadstawiania?
Nie wiem, chyba takiego prawdziwka nie spotkałem jeszcze, ale jak zabraknie policzków, to przecież człowiek ma do nadstawiania jeszcze sporo.

>W tym momencie trzeba chyba mówić o tępym uporze, a nie pokorze...
Co prawda areny z lwami wyszły z mody, ale są za to fora sieciowe i dostojnie brzmiące miano Internetus Martyris Trollus.
20-08-2012 12:18 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Ja cię podziwiam Konował, że chce ci się ciągle tu prowadzić tę krucjatę, jeszcze z tą twoją dyskografią, czy co tam masz. Nadstawiasz drugi, trzeci, czwarty i enty policzek a ciągle nie masz dosyć, chociaż i tak wiesz, że nie przekonasz, a prędzej cię obśmieją i udowodnią, że przez ten katolicyzm nawet podetrzeć się porządnie nie potrafisz.

Cały dowcip polega na tym, że to ja sam siebie chce przekonać, zaś przekonanie kogo innego jest niejako wartością dodaną - o ile coś takiego się zdarzy
Na razie nie widzę powodu do rezygnacji ze swoich poglądów. Że tak powiem arumenty przeciwników są miałkie. Choć trafiła mi się dyskusja z liliac która mi zabiła porządnego ćwieka i dla takiej dyskusji warto rok nadstawiać policzek.

>Podziwiam cię jeszcze dlatego, że mimo wszystko trzymasz jakąś formę i na ogół nerwy ci nie puszczają i nie próbujesz się odgryzać nisko.
Staram się, a jako żem stary forumowicz w większości przypadków mi się udaje.
>Jako exkatol pozwolę sobie ci życzyć Szczęść Boże (bez przesadnego sarkazmu)!
Dzięki

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
14-08-2012 12:31 
 Ocena 8 na 8
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>No właśnie OKREŚLENIE LEK stosuje się, ale NIE JEST TO LEK.

Jest - już Cię liliac w tej sprawie uświadamiała.
Mniejsza z tym.
W aptekach sprzedaje się jednak też i wykałaczki czy waciki, które lekami jako żywo nie są.

>W UE stosuje się określenie owoc do marchewki itp.

Nie chce mi się już o tym pisać...

>Jako Katolik i konserwatysta jestem zdania że człowiek ma wolną wolę więc jak chce sobie coś kupić za własne pieniądze i zjeść to to jego sprawa.

No, chyba, żeby to pigułka antykoncepcyjna była...

>Jakie oszustwo? To co na recepcie jest to sprzedają, albo to co jest dostępne w sprzedarzy.

Sprzedaży, Konowal, sprzedaży...

Zdenerwowałam się, że prowadzę. (Natalia Pacierpnik, kajakarka górska)
Konowal (6291 punktów)
>Sprzedaży, Konowal, sprzedaży...
Taaaa to jest koronny argument.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
13-08-2012 20:08 
 Ocena 4 na 4
tomoyo (480 punktów)
Ja też chcę klauzulę sumienia - przepracowywanie się jest wbrew mojemu sumieniu!
15-08-2012 07:08 
 Ocena 10 na 10
i.czaplicka (5782 punktów)
>> Czy środki antykoncepcyjne to leki? Wątpię?
Jak najbardziej srodki antykoncepcyjne przepisywane sa w celach leczniczych. A aptekarz nie ma prawa pytac, po co komu ten lek. Aptekarz jest od realizacji recepty jak d... od srania.
15-08-2012 11:25 
 Ocena 2 na 2
Kuba K. (3909 punktów)
>(...) aptekarz nie ma prawa pytac, po co komu ten lek. Aptekarz jest od realizacji recepty jak d... od srania.

Dosadnie, ale zgodnie z prawdą
11-08-2012 23:46
 Ocena 11 na 11
rysiek (4593 punktów)
>"mechanizm działania środków antykoncepcyjnych nigdy nie wyklucza działania wczesnoporonnego"

Taka "logika" powinna ograniczyć ich ofertę sprzedaży do wody destylowanej i ewentualnie rumianku.
Sporo leków ma zapisane w ulotkach wskazanie nie stosowania w okresie ciąży, lub zalecenie konsultacji z lekarzem; inne informację że nie zaobserwowano takiego działania, co nie oznacza że nie może wystąpić. Trudno chyba byłoby w przypadku większości leków takie ich działanie, zwłaszcza w początkach ciąży, absolutnie wykluczyć?
mucho_much (143 punktów)
Ze wzgledow ETYCZNYCH ten stragan nie prowadzi sprzedazy .... ogorkow.
Skad sie biora tego typu aptekarze? Bog lubi idiotow! Dlatego tylu ich stworzyl. Oto powod.
Z pozdrowieniami.
Mortimer (1359 punktów)
Główny Inspektor Farmaceutyczny:
Aptekarze nie mogą odmawiać sprzedawania środków antykoncepcyjnych powołując się na klauzulę sumienia. Jeśli tak będą robić, mogą stracić licencję.


Przecież to sprawa osoby kupującej, a nie tej, która sprzedaje. Jeśli osoba kupująca nie chce zajść w ciąże, to jest to jej osobista sprawa, czy ona w nią zajdzie, czy nie. Ta klauzula to bezsens.

Cytat:
[Do]odmowy zachęca aptekarzy Stowarzyszenie Farmaceutów Katolickich Polski. Stowarzyszenie uważa, ze aptekarz tak jak lekarz - np. w sprawie zgodnej z prawem aborcji - ma prawo korzystać z klauzuli sumienia.


Stowarzyszenie Farmaceutów Katolickich Polski

No przecież nie można się spodziewać niczego innego, jak wsadzanie nosa w nie swoje sprawy. A jeśli do tego dochodzi coś związanego z Kościołem, to mamy już totalny bezsens, który i tak nie przejdzie, gdyż większość osób w naszym państwie myśli (mam nadzieję) racjonalnie.




Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
astrotaurus (12445 punktów)
>Przyznam, że chętnie usłyszałbym wyjaśnienie, jakie to działanie wczesnoporonne mają na przykład prezerwatywy?
Dla szeroko pojętych kwestii etycznych to nie musi mieć znaczenia - "Tylko Bóg jest Panem życia" i kropka. Oczywiście nie pytaj mnie jak to logicznie pogodzić z zalecaną przez Kościół metodą kalendarzyka - ileż to dla Boga roboty by plemnik przeniknął przez 10 nawet prezerwatyw?!

Sprawa jest generalnie mętna i opiera się głównie na kwestionowaniu stosowania środków antykoncepcyjnych w celu "zaspokojenia potrzeb zdrowotnych miejscowej ludności" jak wymaga tego prawo farmaceutyczne, choć środki antykoncepcyjne bywają stosowane w celach niezwiązanych z antykoncepcją. A prezerwatywy też są dopuszczone przez samego papieża w wyjątkowych przypadkach. Może należałoby przedstawiać zaświadczenie o schorzeniu (antykoncepcja czy inne), żeby aptekarz wiedział co ma robić, a w przypadku prezerwatyw że to dla np. prostytutki co weszła na drogę moralizacji.

Ogólnie mówiąc w skali idiotyzmów religijnych ten nie jest największy, o nie. Choćby sam Bóg: postawił wolnodostępne drzewko i jeszcze je wyraźnie wskazał na pokuszenie (Drzewa Życia, którego owocem ludzie mogli się zabezpieczyć przed skutkami jego prymitywnej mściwości już nie wskazał cwaniaczek), a Polski Katolicki Aptekarz czy inny półgłowin chętnie postawiłby policjanta przy każdej prezerwatywie czy probówce. Chcą być bardziej Boscy od Boga, który znosi w nabolałym milczeniu kiedy ludzie korzystając z wolnej woli wybierają zło.
I to wcale nie jest zabawne.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
12-08-2012 12:42
 Ocena 12 na 12
Mortimer (1359 punktów)


Stowarzyszenie Prostytutek Katolickich



Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)
Na szczęście aptek u nas "jak mrówków", a ostatnia reforma spowodowała spory spadek obrotów, a tym samym i zysków tychże.
Dlatego bardzo spokojnie patrzę na katolickich farmaceutów i ich poczynania, gdyż za kilka miesięcy nie będą mieli oni ( dzięki bogu ) racji bytu na rynku.
13-08-2012 10:22 
 Ocena 6 na 6
Kuba K. (3909 punktów)
>Na szczęście aptek u nas "jak mrówków", a ostatnia reforma spowodowała spory spadek obrotów, a tym samym i zysków tychże.
>Dlatego bardzo spokojnie patrzę na katolickich farmaceutów i ich poczynania, gdyż za kilka miesięcy nie będą mieli oni ( dzięki bogu ) racji bytu na rynku.

Zasadniczo masz rację, obawiałbym się jedynie, jak to będzie wyglądało w bardzo małych miejscowościach, gdzie czasem jest tylko jedna apteka - taki Aptekarz Prawdziwy Katolik może tam występować w pozycji monopolisty.
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)

>Zasadniczo masz rację, obawiałbym się jedynie, jak to będzie wyglądało w bardzo małych miejscowościach, gdzie czasem jest tylko jedna apteka - taki Aptekarz Prawdziwy Katolik może tam występować w pozycji monopolisty.

W owych małych miejscowościach leki wszelakiej maści są zasadniczo droższe od tych samych w miejscowościach większych, w których konkurencja już występuje. Pomijając kwestie straty czasu, wycieczka po lek może być nawet finansowo opłacalna. Dlatego, żaden aptekarz nie był,nie jest i nigdy nie będzie monopolistą.
Tak twierdzę ja, były aptekarz, nie farmaceuta

13-08-2012 19:33 
 Ocena 2 na 2
Kuba K. (3909 punktów)
>>(...) obawiałbym się jedynie, jak to będzie wyglądało w bardzo małych miejscowościach, gdzie czasem jest tylko jedna apteka - taki Aptekarz Prawdziwy Katolik może tam występować w pozycji monopolisty.

>W owych małych miejscowościach leki wszelakiej maści są zasadniczo droższe od tych samych w miejscowościach większych, w których konkurencja już występuje. Pomijając kwestie straty czasu, wycieczka po lek może być nawet finansowo opłacalna. Dlatego, żaden aptekarz nie był,nie jest i nigdy nie będzie monopolistą.

   Może określenie "monopolista" nie jest do końca precyzyjne, ale już "lokalny monopolista" byłoby jak najbardziej na miejscu. Bo nie każdy ma czas i środki, by podróżować. Już nie mówiąc o kosztach ewentualnej podróży, mogących uczynić całe przedsięwzięcie nieopłacalnym. Zauważ też, proszę, że w omawianej sytuacji nie chodzi o cenę leku, tylko całkowite uniemożliwienie jego nabycia.
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)
" Bo nie każdy ma czas i środki, by podróżować. Już nie mówiąc o kosztach ewentualnej podróży, mogących uczynić całe przedsięwzięcie nieopłacalnym."

Bez przesady, klientem ( pacjentem ), który nabywa wspomniane preparaty jest człek młody, a nie inwalida przykuty do wózka. A ten, nawet jeżeli mieszka w małej miejscowości, to zazwyczaj kilka razy w tygodniu udaje się do tej większej, choćby po zakupy do supermarketu, którego w jego miejscowości nie ma. Tudzież, w tym szczególnym przypadku, po receptę do specjalisty, którego zapewne też w jego miejscowości nie ma.
Pomijając kwestie finansowe, gdyż dalej twierdzę, że bynajmniej w tej branży, w małych miejscowościach jest drożej, może dokonać zakupu gdzie indziej i tym samym pozbawić lokalnego aptekarza katolika wymarzonej przezeń pozycji quasi-monopolisty.

" Zauważ też, proszę, że w omawianej sytuacji nie chodzi o cenę leku, tylko całkowite uniemożliwienie jego nabycia."

Takie są intencje katolickich oszołomów. Jednakże szanse na powodzenie tegoż są mniejsze niż na zdjęcie krzyża z sali sejmowej. Rzekłbym nawet, równe zeru.
13-08-2012 20:37 
 Ocena 1 na 1
Kuba K. (3909 punktów)
>> Zauważ też, proszę, że w omawianej sytuacji nie chodzi o cenę leku, tylko całkowite uniemożliwienie jego nabycia.

>Takie są intencje katolickich oszołomów. Jednakże szanse na powodzenie tegoż są mniejsze niż na zdjęcie krzyża z sali sejmowej. Rzekłbym nawet, równe zeru.

I to jest w tym wszystkim pocieszające
13-08-2012 10:44 
 Ocena 6 na 6
Ania. (14138 punktów)
>Na szczęście aptek u nas "jak mrówków", a ostatnia reforma spowodowała spory spadek obrotów, a tym samym i zysków tychże.
W dużych miastach nie ma problemu - organizacja Tęczówka robiła rekonesans i w GOPie zasadniczo problem nie wystąpił.
Za to obawiam się o wioski, gdzie następna apteka jest często oddalona o ładnych parę kilometrów - wypadałoby obciążyć kosztami dojazdu aptekę, która odmówiła sprzedaży. Jak chcą być etyczni, niech płacą.
13-08-2012 18:11 
 Ocena 4 na 4
astrotaurus (12445 punktów)
>Na szczęście aptek u nas "jak mrówków", a ostatnia reforma spowodowała spory spadek obrotów, a tym samym i zysków tychże.
>Dlatego bardzo spokojnie patrzę na katolickich farmaceutów i ich poczynania, gdyż za kilka miesięcy nie będą mieli oni ( dzięki bogu ) racji bytu na rynku.
A ja się obawiam.... Zdecydowanie z wiekiem wzrasta zużycie leków i to często drogich, a wśród starszych religijność jest większa. Katolickie apteki mogą mieć żniwa, zwłaszcza kiedy ksiądz z ambony ogłosi!


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)

>A ja się obawiam.... Zdecydowanie z wiekiem wzrasta zużycie leków i to często drogich, a wśród starszych religijność jest większa. Katolickie apteki mogą mieć żniwa, zwłaszcza kiedy ksiądz z ambony ogłosi!
>
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.


Niby tak, ale :
- problem, o którym wspomniał autor wątku tej grupy ludzi nie dotyczy

- nawet, jak ogłosi to i tak nie zakodują, bo kto z nich by tam księdza słuchał ? Do kościoła chodzi się przecież w innym celu . Jakim ? Nie wiem, ale na pewno nie po to by czegokolwiek tam słuchać. Świadczy o tym wypełnienie kościołów.
Kiedyś tam podarowałem księdzu opatrunki dla ludków, którzy do Częstochowy - jak co rok - szli. Ksiądz w zamian za ów podarek reklamował moją aptekę wśród swoich owieczek a obroty wcale nie wzrosły
13-08-2012 21:02 
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)

>- problem, o którym wspomniał autor wątku tej grupy ludzi nie dotyczy
No nie, ale jak mohery ruszą do księżowskich aptek to te normalne ze sprzedaży samych prezerwatyw nie wyżyją , o nie!

>- nawet, jak ogłosi to i tak nie zakodują, bo kto z nich by tam księdza słuchał ? Do kościoła chodzi się przecież w innym celu . Jakim ? Nie wiem, ale na pewno nie po to by czegokolwiek tam słuchać. Świadczy o tym wypełnienie kościołów.
Spoko. Jak ksiądz wskaże wroga to będzie wróg zapamiętany.

> Kiedyś tam podarowałem księdzu opatrunki dla ludków, którzy do Częstochowy - jak co rok - szli. Ksiądz w zamian za ów podarek reklamował moją aptekę wśród swoich owieczek a obroty wcale nie wzrosły
Sytuacja na oko podobna choć ranga problemu inna. Tam zwykła reklama, poczucie wdzięczności, solidarności; tu idzie o Obronę Krzyża.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Ania. (14138 punktów)
Ot, zapraszam wszystkich na FB:
www.facebook.com/groups/Bojkot/
jest i link "lustrzany" do tego wątku.
Tarlop (218 punktów)
Co teraz grozi aptekarzowi lub aptece za niesprzedanie leku?

Jezus. Wszystko to jest kolejnym problemem socjalizmu, który to ustrój ten bohatersko stara się rozwiązać. W normalnym państwie idziesz do sklepu, prosisz o jakąś antykoncepcję i jeśli kasjer odmawia sprzedaży, to idziesz do innego sklepu, a właściciel kasjera wywala albo nie.
22-08-2012 15:41 
 Ocena 4 na 4
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>W normalnym państwie idziesz do sklepu, prosisz o jakąś antykoncepcję i jeśli kasjer odmawia sprzedaży, to idziesz do innego sklepu, a właściciel kasjera wywala albo nie.

Podaj przykład normalnego państwa, w którym leki hormonalne (bo o to głównie cała zadyma) sprzedawane są w sklepie a nie w specjalistycznym punkcie.

Headbangers www.youtube.com/watch?v=OAhIB4YEY_g
22-08-2012 15:49 
 Ocena 1 na 1
Tarlop (218 punktów)
Może nie ma takiego. Co Wy z tym podawaniem przykładów państw, w których coś jest normalne? Na litość! Żyjemy w świecie, w którym demokrację uważa się za nejlepszy, a nie najgorszy ustrój. Jak można oczekiwać sensownych rozwiązań funkcjonujących w praktyce? No ale miejmy nadzieję, że to już schyłek tego totalitaryzmu.
22-08-2012 16:17 
 Ocena 6 na 6
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Może nie ma takiego. Co Wy z tym podawaniem przykładów państw, w których coś jest normalne?

To zacznij pisać tak, aby było wiadomo o co Ci chodzi.
Napisałeś:
Cytat:
W normalnym państwie idziesz do sklepu,

jakby takie państwo istniało. A powinieneś napisać:
"W wymyślonym przeze mnie państwie mógłbyś iść do sklepu..."


Headbangers www.youtube.com/watch?v=OAhIB4YEY_g
22-08-2012 16:42 
 Ocena 1 na 1
Tarlop (218 punktów)
Nie tak szybko. To, że teraz żyjemy w szaleństwie nie znaczy, że kiedyś nie było normalniej.
23-08-2012 09:34 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
>Nie tak szybko. To, że teraz żyjemy w szaleństwie nie znaczy, że kiedyś nie było normalniej.
Raczej nie było. Nie z mojego punktu widzenia. Trzymając się aptek i antykoncepcji - nie istniała medyczna antykoncepcja, a stosowanie odchodów krokodyla jako środka plemnikobójczego budzi moją delikatną niechęć. Szczwół plamisty (Conium maculatum) też nie powoduje szczególnego entuzjazmu. Wyobraź sobie prezerwatywę z płótna, przywiązywaną tasiemką. Dla mnie "normalniej" jest teraz.
>W normalnym państwie idziesz do sklepu, prosisz o jakąś antykoncepcję
Teraz też idziesz do sklepu i prosisz o prezerwatywy, przeważnie są. Ale nie o takiej antykoncepcji mowa.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365