Racjonalista - Strona głównaDo treści
Praca po administracji

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
22-08-2012 19:08awentyn (5 punktów)Praca po administracji
0 na 2
Jestem studentem administracji na czwartym roku teraz. Za rok robie magisterke. Ludzie mówią że mój kierunek nie jest opłacalny i że ciężko będzie mi znaleść prace bo ogrom ludzi kończy administrację. Czy to rzeczywiście prawda? Złośliwi mówią mi że powinem pracować fizycznie a ja chcę mieć prace w biurze. Jakie mam na to szanse? Czy na prawde nie jest mi pisane pracować w biurze? Czy jest jeszcze dla mnie światełko w tunelu? Nie chcę pracować fizycznie jak jakiś tam robotnik bez studiów. Zaznaczam że jestem na swoim kierunku całkiem dobry.
A może powinienem iść na jakieś kursy dokształcające albo wziąść drugi kierunek, bardziej prestiżowy? A z resztą, czy można powiedzieć, że po skończeniu administracji będę kimś prestiżowym, kto pracuje w biurze?
A w ogóle jak widzicie moja przyszłość?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Excavatum (2 punktów)
Znam jedną osobę, która kończyła ten kierunek (nie jestem pewny czy tylko to) i mogę powiedzieć, że z pracą w małych miastach krucho. Trzeba mieć wsparcie żeby dostać etat w jakimś projekcie, a szanse na awans istnieją tylko wtedy gdy obecny pracownik odejdzie. Kasa raczej niewielka.
Nie znam jednak realiów panujących w dużych miastach, ale proponuje od razu zrobić jakieś studia podyplomowe. Może przydać się papierek jakiejś uczelni ekonomicznej.

Od siebie dodam, że zrobiłeś wielki błąd jeżeli wybrałeś te studia dla prestiżu.
22-08-2012 21:00
 Ocena 21 na 21
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
Jako jakiś tam robotnik bez studiów z niecierpliwością oczekuje Cię wśród nas. Tacy zadufani w sobie, lekko sfrustrowani(?), pogardzający innymi zawsze mają najmilsze przyjęcie. Nie martw się, w miarę upływu czasu przywykniesz do takiej samej pogardy jaką innym okazujesz.
23-08-2012 11:50 
 Ocena-3 na 5
awentyn (5 punktów)
>Jako jakiś tam robotnik bez studiów z niecierpliwością oczekuje Cię wśród nas. Tacy zadufani w sobie, lekko sfrustrowani(?), pogardzający innymi zawsze mają najmilsze przyjęcie. Nie martw się, w miarę upływu czasu przywykniesz do takiej samej pogardy jaką innym okazujesz.

Odnosze wrażenie że jestem dla Pana chodzącym wyrzutem sumienia. Przecież można było się kształcić w przezłośći, a co? Nie chciało się uczyć? Czy to powód żebym i ja pracował fizycznie? Przecież mam wykształcenie i nie po to je zdobywałem żeby pracowac fizycznie. Pan takowego nie posiada i zna pan swoje miejsce i wszystko jest ok. Czyz nie? Zaznaczam że ludzie pracujący fizycznie są potrzebni, nie mówię że nie ale jako osoba posiadajaca wykształcenie chce pracować adekwantnie do posiadanych przeze mnie kwalifikacji.

P.S. Do odpowiedzi dodam równie skrzywiona minę


23-08-2012 12:46 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
Szczerze radzę przemyśleć sposób prowadzenia rozmowy.
23-08-2012 13:03 
 Ocena 5 na 5
Chlodwig (10939 punktów)
>Przecież mam wykształcenie i nie po to je zdobywałem żeby pracowac fizycznie.

Tak, tak. Widać było w otwarciu wątku. Młody, doskonale wykształcony...
23-08-2012 13:06 
 Ocena 5 na 5
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Odnosze wrażenie że jestem dla Pana chodzącym wyrzutem sumienia. Przecież można było się kształcić w przezłośći, a co? Nie chciało się uczyć? Czy to powód żebym i ja pracował fizycznie? Przecież mam wykształcenie i nie po to je zdobywałem żeby pracowac fizycznie. Pan takowego nie posiada i zna pan swoje miejsce i wszystko jest ok. Czyz nie?

Moje wrażenie jest zupełnie odwrotne. To on jest Twoim wyrzutem sumienia. On poszedł na skróty unikając zbędnego wykształcenia i zarabia pieniądze dostarczając ludziom to czego potrzebują, nie nakładając na nich przymusu. W dodatku nie tylko zarabia, ale także dba o swój intelekt poszerzając swoją wiedzę.
Ty dopiero teraz zauważyłeś że po tych studiach nie będziesz miał pieniędzy, ani nie zwiększą Twojej użytecznej wiedzy. Co gorsze masz fałszywe poczucie że ktoś Ciebie potrzebuje z Twoimi kwalifikacjami.
23-08-2012 13:45 
 Ocena 4 na 4
Alicja Duda (25557 punktów)
>Zaznaczam że ludzie pracujący fizycznie są potrzebni, nie mówię że nie ale jako osoba posiadajaca wykształcenie chce pracować adekwantnie do posiadanych przeze mnie kwalifikacji.

Jak ja kończyłam swoją edukację moim marzeniem było, by w żadnym przypadku nie trafić do biura i całe życie nie przekładać papierków (mam wykształcenie techniczne).
Przez połowę mojego zawodowego życia to mi się udawało ( z finansowym sukcesem włącznie).
Tak prawdę mówiąc w tym okresie wykonywałam dwa a właściwie trzy różne zawody, których musiałam nauczyć się od podstaw.
Zmieniła się sytuacja gospodarcza, rodzinna, zdrowotna i wylądowałam w urzędzie państwowym.
Oczywiście z początku na poślednim stanowisku ale po kilku latach osiągnęłam całkiem dobrą pozycję.
I wiesz co mi się najbardziej przydało? Umiejętność permanentnego uczenia się (wcześniejsze zmiany zawodów) i doświadczenie uzyskane w przeszłości.
Twoje kwalifikacje po skończeniu studiów są żadne. Dopiero po paru latach uzyskuje się biegłość w zawodzie ale cały czas trzeba się uczyć. Jeżeli po studiach wylądujesz przy kasie w Biedronce to też będzie doświadczenie, które będzie procentować w przyszłości o ile potrafisz z tego wyciągnąć dla siebie naukę.
Obecnie świat poszedł w takim kierunku, że człowiek potrzebny jest do obsługi maszyn (w administracji też) a maszyny ułatwiają przekwalifikowanie się i zmianę zawodu. Trzeba tylko być otwartym na wiedzę i uczyć się, uczyć się.
A muszę się przy okazji pochwalić, że po przejściu na emeryturę nauczyłam się nowego zawodu i pracuję dalej.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
24-08-2012 02:24 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>Przecież mam wykształcenie i nie po to je zdobywałem żeby pracowac fizycznie.

No i co z tego? Uczy się Pan dla samej nauki? Jeśli tak, to proszę nie pisać, że boi się Pan o swoją przyszłość. Jeżeli ze swoim wykształceniem wiąże Pan późniejszą pracę, to niech Pan przed wyborem szkoły sprawdzi, czy dla ludzi z pańskim wykształceniem jest w tym kraju praca, bo więcej Ferdków Kiepskich nie potrzebujemy.
22-08-2012 22:27
 Ocena 10 na 10
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>prestiżowy? A z resztą, czy można powiedzieć, że po skończeniu administracji będę kimś prestiżowym,
>kto pracuje w biurze?

Wybacz mi stereotypowe myślenie. Mi się pracownicy biurowi (zwłaszcza w administracji publicznej) kojarzą z otyłością, wyścigiem szczurów, donoszeniem na współpracowników, nieuzasadnionym poczuciem misji do spełnienia i bycia potrzebnym. Są oczywiście wyjątki, ale oni się o pracę nie martwią.

>A w ogóle jak widzicie moja przyszłość?

Na początek Mc Donald. Potem awans: truskawki lub pieczarki w Holandii.
23-08-2012 11:54 
 Ocena-2 na 2
awentyn (5 punktów)

>>A w ogóle jak widzicie moja przyszłość?
>Na początek Mc Donald. Potem awans: truskawki lub pieczarki w Holandii.

To i nawet po zwykłej zawodówie można robić
A moją misja jest niesienie ludziom pomocy w formalnych sprawach.
23-08-2012 13:05 
 Ocena 7 na 7
Chlodwig (10939 punktów)
>>>A w ogóle jak widzicie moja przyszłość?
>>Na początek Mc Donald. Potem awans: truskawki lub pieczarki w Holandii.
>To i nawet po zwykłej zawodówie można robić
>A moją misja jest niesienie ludziom pomocy w formalnych sprawach.

Z taką lotnością umysłu, to nawet do prac fizycznych się nie nadajesz.
23-08-2012 13:29 
 0 na 2
awentyn (5 punktów)
>>>>A w ogóle jak widzicie moja przyszłość?
>>>Na początek Mc Donald. Potem awans: truskawki lub pieczarki w Holandii.
>>To i nawet po zwykłej zawodówie można robić
>>A moją misja jest niesienie ludziom pomocy w formalnych sprawach.
>Z taką lotnością umysłu, to nawet do prac fizycznych się nie nadajesz.
>
Haters gonna hate
23-08-2012 14:33 
 Ocena 1 na 1
coreless (16088 punktów)

>Haters gonna hate

Frustratów na tym forum nie brakuje. Ciekawe, dlaczego siedzą przed komputerem zamiast zająć się czymś sensownym? Może netoholizm?
23-08-2012 13:09 
 Ocena 6 na 6
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>To i nawet po zwykłej zawodówie można robić

Po zwykłej zawodówce można mieć fach, który inni ludzie cenią i chcą za to płacić. Po studiach administracji możesz co najwyżej żerować na tych z zawodówki. Do czasu, aż nie wyjadą do pracy za granicę.

>A moją misja jest niesienie ludziom pomocy w formalnych sprawach.

Prosimy Cię. Nie nieś nam pomocy. Nie chcemy płacić na kolejnego urzędnika, który zabierając nam podatki zmusza nas do korzystania z jego pomocy. Błagamy. Idź sobie.
23-08-2012 13:33 
 Ocena 1 na 1
awentyn (5 punktów)
>>To i nawet po zwykłej zawodówie można robić
>Po zwykłej zawodówce można mieć fach, który inni ludzie cenią i chcą za to płacić. Po studiach administracji możesz co najwyżej żerować na tych z zawodówki. Do czasu, aż nie wyjadą do pracy za granicę.

Owszem, mają fach, są dobrzy w tym co robią i są w społeczeństwie potrzebni żeby pracować. Nie mam nic przeciwko żeby im płacić. Ale wyjeżdżając za granicę ojczyźnie się nie przysłużą!

>>A moją misja jest niesienie ludziom pomocy w formalnych sprawach.
>Prosimy Cię. Nie nieś nam pomocy. Nie chcemy płacić na kolejnego urzędnika, który zabierając nam podatki zmusza nas do korzystania z jego pomocy. Błagamy. Idź sobie.

Ale nie zaprzeczysz że administracja jest potrzebna. Bez niej gospodarka by się zawaliła.
23-08-2012 13:51 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>Ale nie zaprzeczysz że administracja jest potrzebna.
Oczywiście. Byle bez przesady liczebnej i naturalnie bardzo dobrze wykształcona. Bardzo dobrze, powtarzam.
23-08-2012 15:47 
 Ocena 1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Owszem, mają fach, są dobrzy w tym co robią i są w społeczeństwie potrzebni żeby pracować. Nie mam nic przeciwko żeby im płacić. Ale wyjeżdżając za granicę ojczyźnie się nie przysłużą!

Gdybyś Ty wyjechał za granicę, to byś się ojczyźnie przysłużył. Mniej administracji, to lepiej dla ojczyzny.

>Ale nie zaprzeczysz że administracja jest potrzebna. Bez niej gospodarka by się zawaliła.

Gospodarka może istnieć bez administracji. Jest ona potrzebna w minimalnym stopniu, ale z innych powodów.
23-08-2012 16:03 
 Ocena 1 na 1
Borys Swoboda (1408 punktów)
>A moją misja jest niesienie ludziom pomocy w formalnych sprawach.

Jeżeli masz taką misję, to rób to. Ale za darmo. Nie możesz nikogo zmusić, by ci płacił za twoje "usługi"
Meretseger (61860 punktów)

>A w ogóle jak widzicie moja przyszłość?
Z takim podejściem do ludzi - czarno.
Selanos (12869 punktów)
>Jestem studentem administracji na czwartym roku teraz. Za rok robie magisterke.

Dopiero na czwartym roku studiów zastanawia się Pan czy Pańskie wykształcenie będzie adekwatne do wymagań rynku pracy? Nieźle, nieźle, jest Pan optymistą...

Praca w administracji jest na pewno, przynajmniej w większych miastach, ale ludzi z takim wykształceniem jest dużo, więc będzie Pan miał bardzo dużą konkurencję. Na Pańskim miejscu zrobiłbym wszystko, żeby mieć co napisać w CV: jakieś praktyki, wolontariat, jakakolwiek praca. Drugi kierunek i kursy dokształcające to zawsze jest dobry pomysł, tym bardziej, że drugi kierunek ma już niedługo być płatny, więc to ostatnia szansa.
Matix (5786 punktów)
Nieźle można się uśmiać. Że niby praca w biurze za 1800zł przewracając papierki jest "prestiżowa"? O ile o niektórych zawodach faktycznie można tak powiedzieć (badania nad genetyką, dobry lekarz, inżynier przy innowatorskim projekcie, czy naukowiec zgłębiający sposoby wykorzystania nanotechnologii np.) o tyle pogardzanie jakimkolwiek potrzebnym w gospodarce zajęciem, a raczej ludźmi którzy je wykonują jest po prostu chamskie, a co najciekawsze zupełnie niesłuszne.
23-08-2012 12:58
 Ocena 11 na 11
Chlodwig (10939 punktów)
>Jestem studentem administracji na czwartym roku teraz.

Składni polskiej powinieneś nauczyć się w podstawówce.

>Za rok robie magisterke.

Szkoda że nie "magisterkie", tak by bardziej pasowało.

>ciężko będzie mi znaleść prace

Ortografii także uczą w podstawówce, może powinieneś ją powtórzyć?

>Złośliwi mówią mi że powinem pracować fizycznie a ja chcę mieć prace w
>biurze.

Mają rację.

>Jakie mam na to szanse?

Nie znam nikogo, kto by chciał, byś pisał jakiekolwiek dokumenty.

>Nie chcę pracować fizycznie jak jakiś tam robotnik bez studiów.

Większość znanych mi "jakiś tam robotników bez studiów" o niebo lepiej posługuje się polszczyzną.

>A może powinienem iść na jakieś kursy dokształcające albo wziąść drugi kierunek, bardziej prestiżowy?

Do podstawówki proszę.

>A w ogóle jak widzicie moja przyszłość?

Jak nauczysz się pisać, porozmawiamy.
23-08-2012 13:03 
 0 na 2
awentyn (5 punktów)
Pisałem szybko, więc zdarzyło mi się popełnić te kilka błędów.
23-08-2012 13:10 
 Ocena 4 na 4
Chlodwig (10939 punktów)
>Pisałem szybko, więc zdarzyło mi się popełnić te kilka błędów.

"Znaleść, "wziąść" - takie błędy nie wynikają z pośpiechu, lecz nieuctwa.
23-08-2012 13:27 
 Ocena 1 na 1
awentyn (5 punktów)
>>Pisałem szybko, więc zdarzyło mi się popełnić te kilka błędów.
>"Znaleść, "wziąść" - takie błędy nie wynikają z pośpiechu, lecz nieuctwa.

Ale jak człowiek pisze szybko to nie myśli o ortografii
23-08-2012 13:33 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>Ale jak człowiek pisze szybko to nie myśli o ortografii
Ty nie myślisz. Inni też mają zwyczaj pisać szybko, ale myślą.
23-08-2012 13:36 
 0 na 2
awentyn (5 punktów)
No skoro jestem studentem to chyba jakoś to o mnie świadczy, prawda? Nie każdy dostaje się na studia.
23-08-2012 13:47 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)
>No skoro jestem studentem to chyba jakoś to o mnie świadczy, prawda? Nie każdy dostaje się na studia.
Studentem jakiej szkoły, przepraszam, że pytam? Matura na poziomie rozszerzonym z języka polskiego na ile % zdana?
Niestety, "dostanie się" na studia o niczym dziś nie świadczy. A już na pewno nie o znajomości języka polskiego.
23-08-2012 19:52 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>No skoro jestem studentem to chyba jakoś to o mnie świadczy, prawda? Nie każdy dostaje się na studia.

Pracowała u nas przez czas jakiś w ramach zastępstwa jako sekretarka absolwentka psychologii (prestiżowy przecie kierunek) - bardzo zresztą sympatyczna dziewczyna. Tworzyła prawdziwe cuda ortograficzne - "skrzlisty" (podpowiem, bo można nie skojarzyć - szło o poczciwe "szklisty"), "płaszczyzna odcieńcia", "uwypókla". Ona nie tylko dostała się na studia. Ona je ukończyła...
Borys Swoboda (1408 punktów)
Dostanie się na posadę prezydenta też powinno o czymś świadczyć, a okazuje się, że nasz prezydent łączy się z Japończykami w "bulu i nadzieji".
23-08-2012 13:36 
 Ocena 8 na 8
liliac (147340 punktów)
>Ale jak człowiek pisze szybko to nie myśli o ortografii

To niech się ten człowiek trzyma możliwie daleko od moich spraw urzędowych
23-08-2012 13:51 
 Ocena 5 na 5
Alicja Duda (25557 punktów)
>Ale jak człowiek pisze szybko to nie myśli o ortografii
A w administracji 90% czasu zajmie ci właśnie pisanie. I trzeba to robić szybko, często w stresie i bezbłędnie.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
coreless (16088 punktów)

>Ale jak człowiek pisze szybko to nie myśli o ortografii

Bronisław Komorowski ma dysortografię, a doszedł do najwyższych urzędów w państwie. Nie przejmuj się.
awentyn (5 punktów)
Usunięte przez moderatora
coreless (16088 punktów)
>Jestem studentem administracji na czwartym roku teraz.

No to super! Najwyższy czas zacząć robić coś obok studiowania. Może jakiś staż albo wolontariat? A może własna działalność? Dodatkowe kursy: językowe, informatyczne, co ty na to?

>Za rok robię magisterkę.

Świetnie! Dobrze mieć jakieś jasno określone cele w średniej perspektywie czasowej!

>Ludzie mówią że mój kierunek nie jest opłacalny i że ciężko będzie mi znaleść prace bo ogrom ludzi kończy administrację.

Ludzie różne rzeczy mówią: często z lenistwa, z głupoty, z nudów, albo - najczęściej -bo to jest w ich własnym interesie.

>Czy to rzeczywiście prawda? Złośliwi mówią mi że powinem pracować fizycznie a ja chcę mieć prace w biurze. Jakie mam na to szanse?

Załóż własne biuro!

>Czy na prawde nie jest mi pisane pracować w biurze? Czy jest jeszcze dla mnie światełko w tunelu? Nie chcę pracować fizycznie jak jakiś tam robotnik bez studiów.

Głowa do gory!

>Zaznaczam że jestem na swoim kierunku całkiem dobry. A może powinienem iść na jakieś kursy dokształcające albo wziąść drugi kierunek, bardziej prestiżowy?

Jasne. A najlepiej pomyśl o własnym biznesie. Najlepiej takim, w którym zarabia się na obrocie mieniem należącym do innych, przy minimum własnego ryzyka.

>A z resztą, czy można powiedzieć, że po skończeniu administracji będę kimś prestiżowym, kto pracuje w biurze?

Są biurlony i biurdele. Zależy, co się lubi i gdzie się trafi.

>A w ogóle jak widzicie moja przyszłość?

Świetnie!

Brzostowski (7067 punktów)
>Jestem studentem administracji na czwartym roku teraz. Za rok robie magisterke. Ludzie mówią że mój
>kierunek nie jest opłacalny i że ciężko będzie mi znaleść prace bo ogrom ludzi kończy administrację.
>Czy to rzeczywiście prawda? Złośliwi mówią mi że powinem pracować fizycznie a ja chcę mieć prace w
>biurze. Jakie mam na to szanse? Czy na prawde nie jest mi pisane pracować w biurze? Czy jest jeszcze
>dla mnie światełko w tunelu? Nie chcę pracować fizycznie jak jakiś tam robotnik bez studiów.
>Zaznaczam że jestem na swoim kierunku całkiem dobry.
>A może powinienem iść na jakieś kursy dokształcające albo wziąść drugi kierunek, bardziej
>prestiżowy? A z resztą, czy można powiedzieć, że po skończeniu administracji będę kimś prestiżowym,
>kto pracuje w biurze?
>A w ogóle jak widzicie moja przyszłość?
Najpierw myślałem, że twój post to żart, ale chyba nie ...
Marnie widzę Twoją przyszłość kolego, bo masz spóźnienia jakieś 5 lat ze swoimi dylematami.
Rozumiem, że się ciepła posadka koledze marzy w administracji, można, można. Trzeba tylko mieć znajomości i umiejętności i wtedy jakoś, może coś... Bez znajomości trzeba mieć realne umiejętności i doświadczenie, a tego koledze brakuje jak rozumiem.

A teraz porady:
1. Odpowiedz sobie na pytania: Co Ty w tej administracji robić chcesz? Jakie umiejętności są najbardziej poszukiwane w administracji? Co z tego Ci pasuje?
2. Tak idź na kurs/szkolenie, podyplomówkę, studia drugie, itd. ucz się, ale już nie kosztem zdobywania doświadczenia.
3. Pomyśl, czy po administracji można pracować poza administracją? Może tam Ci też będzie odpowiadać.
4. Ja, plątałem się po różnych tam uczelniach, mój kolega - stolarz, nie. Ale takie umie zrobić cacka, że wzbudza mój podziw. Zmień stosunek do ludzi, "fizyczni" też są potrzebni.
5. No i działaj.

A jak nic nie wyjdzie. Napisz książkę/poradnik: jak znaleźć pracę po administracji. Uwzględniając fakt, że wielu jest absolwentów po tym kierunku i wielu bez pracy, powinieneś sprzedać kilka tysięcy. Załóż bloga/stronę, sprzedawaj w pdf za 20 zł. sprzedaż ze 2 tys. rocznie, to 40 tysi za rok wyciągniesz.

Albo wiesz, co? Od razu zacznij pisać, to jednak trochę kasy jest.



Borys Swoboda (1408 punktów)
Autorowi dedykuję tą oto piosenkę:

www.youtube.com/watch?v=5PsnxDQvQpw
Konowal (6291 punktów)
Moim zdaniem powinieneś zrobić tak. Za rok pójdziesz na bezrobocie z rok sobie po studiach odpoczniesz - w końcu Ci się należy - nie? - jakiś staż se zrobisz - ogólnie luzik. Następnie musisz śledzić jaka partia ma największe szanse na wygranie wyborów - zapisujesz się do niej - jako bezrobotny wykształcony i z kupą czasu możesz zacząć aktywnie działać - po wygranej w wyborach na pewno jakaś ciepła posadka będzie na Ciebie czekała.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365