 |
Czy ludzie wykorzystują religię, aby poradzić sobie ze śmier Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-12-2025 13:43 | mafnadeda (4 punktów) (zablokowany) | Czy ludzie wykorzystują religię, aby poradzić sobie ze śmier
1 na 1 | Myślałem, że ludzie są świadomi śmierci w sposób, w jaki zwierzęta (i inne formy życia nie są). Zwierzęta żyją, przetrwają i umierają, nie zastanawiają się nad faktem, że pewnego dnia umrą. My tak. I w pewnym sensie wydaje się to prawie niewiarygodne, jak możemy mieć ten przywilej kochania, myślenia i tworzenia sensu, a mimo to skończyć jak one. Myślę, że może dlatego istnieje religia (jeden z powodów). Niebo, piekło, reinkarnacja, duchowa kontynuacja, wszystkie różne formy, ta sama podstawowa idea, którą jest ciągłość. Ludzie nie mogą po prostu zaakceptować końca, tak jak zwierzęta (z powodu tego przywileju), więc zamiast tego tworzymy sposoby, aby go złagodzić, aby sens trwał. Zastanawiałem się tylko, co o tym myślisz? Czy religia dotyczy głównie radzenia sobie ze śmiertelnością? Czy ten proces myślowy jest zbyt prosty? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >Myślałem, że ludzie są świadomi śmierci w sposób, w jaki zwierzęta (i inne formy życia nie są).
Ssaki inne niż ludzie np. szympansy, psy wiedzą że ich dni są policzone. .
|
|
 | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | >Ssaki inne niż ludzie np. szympansy, psy wiedzą że ich dni są policzone. ----------- Panteisto - zadalem pytanie czatowi GPT o nastepujacej tresci: czy szympansy i psy maja swiadomosc skonczonosci swojego btu - ze czeka ich smierc?
Otrzymalem takie oto odpowiedzI:
SZYMPANSY
Co potrafią: rozpoznają śmierć innych osobników (ciało ≠ żywy), wykazują zachowania żałobne (czuwanie przy zwłokach, apatia), unikają sytuacji śmiertelnie niebezpiecznych, mają samoświadomość (test lustra).
Czego prawdopodobnie nie potrafią: nie ma dowodów, że rozumieją, iż one same kiedyś umrą, nie planują życia w kontekście "końca istnienia", nie wykazują lęku egzystencjalnego.
Można powiedzieć, że rozumieją śmierć jako zdarzenie, ale nie jako nieuchronny los własnego "ja".
PSY
Co potrafią: rozpoznają, że inny pies lub człowiek nie żyje, reagują na śmierć opiekuna (depresja, apatia), silnie reagują na bezpośrednie zagrożenie życia, pamiętają traumatyczne zdarzenia.
Czego nie potrafią: brak samoświadomości w sensie ludzkim (nie przechodzą testu lustra), brak myślenia abstrakcyjnego o przyszłości, brak dowodów, że rozumieją pojęcie "kiedyś umrę".
Psy żyją "tu i teraz" - śmierć jest dla nich czymś, co się zdarza, nie czymś, co ich czeka.
S pozdravem
|
|
| Lolek_Salambek (2665 punktów) | >....Ludzie nie mogą po prostu zaakceptować końca, tak jak zwierzęta (z powodu tego przywileju), więc zamiast tego tworzymy sposoby, aby go złagodzić, aby sens trwał.....
----------
Mafnadeda- ktos kiedys powiedzial:
"Gdy nie bylo Swietego Mikolaja ludzie wymyslili zeby bylo fajnie i klimatycznie (prezenty, choinka, renifery, sanie etc); i w efekcie jest fajnie i klimatycznie, przynajmniej przez pewien czas"
S pozdravem
|
|
 | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Mafnadeda- ktos kiedys powiedzial: >"Gdy nie bylo Swietego Mikolaja ludzie wymyslili zeby bylo fajnie i klimatycznie (prezenty, choinka, renifery, sanie etc); >i w efekcie jest fajnie i klimatycznie, przynajmniej przez pewien czas"
Święty Mikołaj i renifery? Przecież renifery nie żyją na terenie obecnej Turcji
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
|  | | Lolek_Salambek (2665 punktów) | >Święty Mikołaj i renifery? >Przecież renifery nie żyją na terenie obecnej Turcji ------------- Szarley - a w Polsce zyja?
A przeciez nie brak ich w polskich reklamach.
S pozdravem
|
|
| |  | | szarley (54913 punktów) | >>Święty Mikołaj i renifery? >>Przecież renifery nie żyją na terenie obecnej Turcji >------------- >Szarley - a w Polsce zyja? >A przeciez nie brak ich w polskich reklamach.
W "polskich" reklamach nie ma św. Mikołaja Św. Mikołaj nie mógł widzieć na oczy reniferzycy (samce reniferów zimą nie mają rogów) bo był Grekiem żyjącym w Anatolii a w jego czasach nie było zoologicznych ogrodów
Niech żyje Coca - Cola Company, które decyduje o polskawej tradyszynie
poalczkowie przestają być narodem skoro jeden amerykański koncern poradzi decydować co jest w waszej poliszyńskiej kólturze
Smuuuuutne, bo polaczkowie to potomkowie Polaków, narodu o wspaniałej kulturze i tradycjach "królewski szczep piastowy"
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
mafnadeda (4 punktów) (zablokowany) | Usunięte przez moderatora
|
|
 | | Mantis religiosa (22 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
| haish (2905 punktów) | >Myślałem, że ludzie są świadomi śmierci w sposób, w jaki zwierzęta (i inne formy życia nie są). >Zwierzęta żyją, przetrwają i umierają, nie zastanawiają się nad faktem, że pewnego dnia umrą. My >tak. I w pewnym sensie wydaje się to prawie niewiarygodne, jak możemy mieć ten przywilej kochania, >myślenia i tworzenia sensu, a mimo to skończyć jak one. Myślę, że może dlatego istnieje religia >(jeden z powodów). Niebo, piekło, reinkarnacja, duchowa kontynuacja, wszystkie różne formy, ta sama >podstawowa idea, którą jest ciągłość. Ludzie nie mogą po prostu zaakceptować końca, tak jak >zwierzęta (z powodu tego przywileju), więc zamiast tego tworzymy sposoby, aby go złagodzić, aby sens >trwał. Zastanawiałem się tylko, co o tym myślisz? Czy religia dotyczy głównie radzenia sobie ze >śmiertelnością? Czy ten proces myślowy jest zbyt prosty?
Ludzie nie 'lubieją' się wysilać umysłowo i dlatego ci trochę cwańsi powymyślali niebo, czyścieć, piekło, reinkarnację, wędrówkę dusz, życie w zaświatach, aby tych pozostałych mamić, straszyć i obiecywać i jakby ktoś nie wiedział dlaczego to podpowiadam - dla kasy i dla przywileju pouczania pozostałych. Ludziom którym od dziecka jest wpajana ideologia takowej 'ciągłości' w dorosłym życiu podtrzymują mity i bajki, a nawet jeśli zaczynają wątpić w obiecanki chrześcijaństwa to najczęściej odwołują się do religii wschodu. Wszędzie systemy edukacyjne i wzorce kulturowe są takie, że przeciętny człowiek nie poszukuje prawdy, tylko stara się ją wypierać i pozostaje przy powszechnej mniemanologii wierząc, że jego życie będzie miało ciąg dalszy po jego śmierci. Poglądy na przemijanie i śmierć u niektórych osobników w późnych okresach życia często ulegają zmianom pod wpływem doświadczenia nabytego przez lata, jednak w tym wieku na naukę i poszukiwania odpowiedzi jest już zwyczajnie za późno. Należałoby by ogarnąć sporo tematów z zakresu nauk medycznych, aby właściwie rozumieć teksty religijne najlepiej analizować je w językach oryginału(w tym w którym zostały po raz pierwszy napisane), często trzeba się posiłkować wiedzą z wielu innych dziedzin, a umysł w późnej starości temu nie podoła. Śmierć sama w sobie jest takim samym momentem jak poczęcie, lub według niektórych narodziny. Każdy organizm żywy rodzi się, żyje i musi umrzeć - tak działa matka natura. W przypadku zwierząt jedynym świadectwem minionych istnień są szczątki kopalne i skamieliny. W przypadku ludzi oprócz szczątków kostnych, jest jeszcze coś ponadto - dorobek rzeczy materialnych(wytwory rąk) i niematerialnych(pisma i księgi) stworzonych ludzkim umysłem. Przed wynalezieniem pisma wiedza w obrębie gatunku ludzkiego była przekazywana ustnie do zapamiętywania, po potopie w Międzyrzeczu nastała era pisma i cywilizacji. Materialny i niematerialny dorobek ludzkości nie ginie, lecz kolejne pokolenia bazują na nim i ciągle go rozwijają. Wielcy pośród ludzkości są pamiętani przez żyjących proporcjonalnie do czynów, natomiast przeciętnych osobników pamiętają co najwyżej ich wnukowie, dla prawnuków takie osobniki są już niemal anonimowe. Ludzie rozumieją śmierć każdy na swój sposób i dlatego od bardzo zamierzchłych czasów stosują praktyki pochówków, nie da się tego powiedzieć o żadnym gatunków innych niż człowiek. Ludzi od zwierząt odróżnia rozumność, człowiek jest podobny do Boga dlatego, że jest rozumny. Jedynie gatunek ludzki próbując ogarnąć i pojąć absolut wymyślił religię i inne metody relatywizujące, żaden inny gatunek nie dokonuje jakichkolwiek praktyk związanych z pochówkiem osobników własnego gatunku, ani tez nie modli się. Ponadto, ludzki umysł jest indywidualny i niepowtarzalny dla każdego osobnika gatunku. Tenże umysł jest wynikiem edukacji oraz doświadczenia nabywanego latami i nie ma nic wspólnego z genami(nie może być dziedziczony). Tenże umysł aktywuje się i funkcjonuje tylko w żywym mózgu i ciele ludzkim. Ludzki mózg z chwilą ustania dopływu natlenionej krwi obumiera po około 4 do 5 minutach i dzieje się to bezpowrotnie. Całkowite ustnie jakichkolwiek funkcji mózgu nastepuje po mniej więcej 20 minutqch - po takim czasie funkcje umysłu są nie do odratowania.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|