Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nie nieomylny, a może po prostu skończony dureń?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
09-09-2012 10:56coreless (16088 punktów)Nie nieomylny, a może po prostu skończony dureń?
Ocena 5 na 5
Ludzkie możliwości poznania są ograniczone, dlatego każdy człowiek popełnia błędy. Nikt nie jest nieomylny! Dlatego uważam, że pewne wynikające stąd niedociągnięcia można (w pewnych rozsądnych granicach) tolerować. Jakie są jednak granice owej tolerancji? Jak odróżnić "nie nieomylność" od ciasnoty umysłowej, głupoty, a często zwykłego lenistwa i cwaniactwa?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

09-09-2012 11:09
 Ocena 12 na 14
MarcinK (9189 punktów)
>Jak odróżnić "nie nieomylność" od
>ciasnoty umysłowej, głupoty, a często zwykłego lenistwa i cwaniactwa?

Umiejętnością przyznania się do błędu i uzupełnianiem wiedzy o tę aktualną.
10-09-2012 06:40 
 Ocena 2 na 2
coreless (16088 punktów)

>Umiejętnością przyznania się do błędu i uzupełnianiem wiedzy o tę aktualną.

Jasne.
Przy okazji - na jakiej platformie (światopoglądowej) opierasz swoją opinię?
10-09-2012 19:32 
 Ocena 2 na 4
MarcinK (9189 punktów)

>Przy okazji - na jakiej platformie (światopoglądowej) opierasz swoją opinię?

Splusowałem poniższą wypowiedź Andrzeja Bogusławskiego.

Minus bo Ci cukru do kawy porannej zabrakło?
coreless (16088 punktów)

>Minus bo Ci cukru do kawy porannej zabrakło?

Raczej z powodu podania warunków, których nie można uznać ani za konieczne, ani nawet za wystarczające. Taki tam "savoir-vivre dla ubogich". Na jakimś zjeździe partyjnym być może dałoby się to jakoś przepchnąć (od biedy). Spróbuj, może przejdzie?
11-09-2012 07:56 
 Ocena 3 na 3
MarcinK (9189 punktów)

>Raczej z powodu podania warunków, których nie można uznać ani za konieczne, ani nawet za wystarczające.

Też nie lubię kawy bez cukru - zwłaszcza dwa dni z rzędu. Podaj no w takim razie te Twoje konieczne i wystarczające bo z tym Ci coś na razie kiepsko idzie.

> Taki tam "savoir-vivre dla ubogich".

Dla tych, których darzę szacunkiem. Za bogatego się nie uważam.

> Na jakimś zjeździe partyjnym być może dałoby się to jakoś przepchnąć (od biedy). Spróbuj, może przejdzie?

To chyba nie z praktyki? Podaj no jeszcze w jakich to partiach takie zwyczaje panują bo może mało wiem.
11-09-2012 11:47 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Splusowałem poniższą wypowiedź Andrzeja Bogusławskiego.
Filozoficznie jestem naturalistą ontologicznym, a moją platformą światopoglądową jest racjonalizm światopoglądowy. Politycznie jest mi najbliżej do socjalliberalizmu. Choć w tym wszystkim mam przemyślane własne modyfikacje.
Tyle na zasadzie drobnych uzupełnień.

Pozdrawiam obu Panów.

@@@
.
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Ludzkie możliwości poznania są ograniczone, dlatego każdy człowiek popełnia błędy. Nikt nie jest nieomylny! Dlatego uważam, że pewne wynikające stąd niedociągnięcia można (w pewnych rozsądnych granicach) tolerować. Jakie są jednak granice owej tolerancji? Jak odróżnić "nie nieomylność" od ciasnoty umysłowej, głupoty, a często zwykłego lenistwa i cwaniactwa?
Postawiłem plus, a szkoda, że nie mogłem więcej. Bardzo ciekawy, choć bardzo lapidarnie postawiony temat.
Wrzucę dwa cytaty, gdzie ja szukam odpowiedzi na te pytania:

Gdzieś tam w zamierzchłej przeszłości pierwsze systemy światopoglądowe budowali ówcześni mędrcy - szamani, czarownicy i magowie. Później wraz ze wzrostem złożoności stosunków społecznych powstawały coraz bardziej skomplikowane religijne kosmogonie (ideologiczne nadbudowy ziemskich struktur politycznych) przedstawiane przez proroków i kapłanów. Miłośnicy mądrości, filozofowie zastanawiali się nad tym co jest bytem, a co nim nie jest i jakie są przyczyny jego istnienia? Nad stosunkiem ducha do materii i nad tym co jest pierwotne? Nad możliwościami poznania świata - podstawowymi pojęciami, strukturą i rolą wiedzy ludzkiej - oraz zasadami kierującymi tym wszystkim? Większość z nich swoje przemyślenia zapisywało, dzięki czemu teraz mamy do dyspozycji przeogromne zbiory. Wykorzystując je możemy dążyć szlakami wytyczonymi dla nas przez prekursorów lub po przeprowadzeniu analiz, syntez i wyborów pójść własną drogą.

Nie wolno zapominać przy tym, że profetyczne wizje i intelektualne hipotezy myślicieli weryfikowała biegnąca równolegle praktyczna działalność człowieka. A także o tym, że choć ten bieg był równoległy to nigdy nie prowadził on po liniach prostych, a raczej przypominał wznoszącą się spiralę i jeszcze do tego często wyczyniał skomplikowane łamańce. Od początków istnienia homo sapiens, na przestrzeni wielu wieków wyniki rozumowania poddawane były ostrym kryteriom praktyki, co pozwalało na stały przyrost empirycznego poznania, a w konsekwencji na coraz lepsze zrozumienie otaczającej rzeczywistości. I dlatego - pomimo tego, że znakomita większość ludzkości opierała swą wiedzę ogólną na wierze (w całym bogactwie różnorodności religii i czczonych bogów) i czasowych zwycięstw różnych ideologii - w dłuższej perspektywie zawsze wygrywa nauka.

Dziś stoimy na najwyższym (z dotychczasowych, gdyż stale następuje przyrost) naukowym poziomie poznania zasad rządzących wszechświatem. Równocześnie następuje stały wzrost poziomu technologicznego (w tym budowy nowych narzędzi poznawczych) będącego wynikiem sprzężenia zwrotnego pomiędzy teorią a praktyką. Dlatego też, pomimo świadomości uczonych o istniejącym nadal ogromie ich niewiedzy, obszary dla bytów (szczególnie tych inteligentnych) istniejących poza możliwościami ludzkiego zrozumienia i poznania kurczą się gwałtownie


NAUKA to wiedza gromadzona przez pokolenia, wiedza o rzeczywistości, poddana ustalonym wymaganiom treściowym i metodologicznym, spełniająca warunki prawdziwości. Tym samym terminem określa się też zbiór metod poznawczych i umiejętności praktycznych, którymi posługują się badacze przy zdobywaniu rzetelnej wiedzy, a także jej przekazywaniu.

Uczeni przez wieki wypracowali stale doskonalące się metody eliminacji wiadomości fałszywych i teorii fantastycznych. Nauka dociera do prawdy o obiektywnie istniejącej rzeczywistości. Już z założenia dokonuje się przez kompetentne gremia zespołowej kontroli nie tylko eksperymentów, lecz także poprawności metodologicznej i prawdopodobieństwa wyników wszelkich badań empirycznych, a w naukach abstrakcyjnych - akceptowalności systemów dedukcyjnych. W nauce krytyka wpisana jest już w sam proces rodzenia się wiedzy i nie istnieje żadna krytyka naukowa dokonywana poza nauką. Bardzo utrudnione są dzisiaj oszustwa naukowe, praca naukowa bez odpowiednich kwalifikacji, plagiaty, ale z drugiej strony następuje wzrost ilościowy i wpływy na opinię publiczną różnych paranauk i pseudonauk, czy - występujących pod trudną do zrozumienia maską - nauk alternatywnych. Dla mnie alternatywą dla nauki jest tylko nieuctwo, ale zapewne się mylę.


Oczywiście ważnym jest też ogólny stan naszego umysłu i stan umysłu autora poznawanych twierdzeń. Warto te stany rozpatrywać w kontekście kognitywistyki. www.fizyka(*)ch/cog-book/kognitywistyka.htm , ale także w kontekście samej neuronauki i psychiatrii.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.
09-09-2012 19:34 
 Ocena 1 na 1
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Miłośnicy mądrości, filozofowie zastanawiali się nad tym co jest bytem, a co nim nie jest i jakie są przyczyny jego istnienia? NAUKA to wiedza gromadzona przez pokolenia, wiedza o rzeczywistości, poddana ustalonym wymaganiom treściowym i metodologicznym, spełniająca warunki prawdziwości.<<
Czyli filozofia musi być oparta na wiedzy naukowej. Inaczej jest totalnie jałowa. Przykładem są religie.
09-09-2012 22:08 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>>>>Miłośnicy mądrości, filozofowie zastanawiali się nad tym co jest bytem, a co nim nie jest i jakie są przyczyny jego istnienia? NAUKA to wiedza gromadzona przez pokolenia, wiedza o rzeczywistości, poddana ustalonym wymaganiom treściowym i metodologicznym, spełniająca warunki prawdziwości.
>Czyli filozofia musi być oparta na wiedzy naukowej.
To zależy od koncepcji. Według mnie - współczesna bezwzględnie tak.

>Inaczej jest totalnie jałowa.
Nie przesadzajmy. Mniemanologia może być dobrą zabawą dla inteligentów, choć ja tu wolę literaturę science fiction. Bardziej trzyma się rzeczywistości.

>Przykładem są religie.
Nie, z religiami, to jeszcze inna bajka.

Pozdrawiam.

@@@
.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365