Owszem, PiS chce chronić i pomagać dzieciom ale przecież nie wszystkim. Europosłowie PiS chcieli, żeby ukraińskie dzieci przed udzieleniem im pomocy były segregowane ze względu na płeć i pochodzenie etniczne. Aha, i dzieci musiałyby określić swoją orientację seksualną. Politycy PiS znaleźli sie w nielicznej grupie europosłów, którzy nie poparli rezolucji w sprawie ochrony w UE dzieci i młodzieży uciekających przed wojna w Ukrainie, choć w debacie jeden z posłów ocenił nawet, że to "bardzo ważna rezolucja". Reprezentanci Pis przedstawili alternatywny dokument, z którego wyrzucono wszystkie "kontrowersyjne" fragmenty, m.in. o traktowaniu wszystkich dzieci jednakowo, niezależnie od ich pochodzenia etnicznego, pici, orientacji i obywatelstwa. 509 głosami do 3, przy 47 wstrzymujących się, Parlament Europejski przyjął przed kilkoma dniami rezolucję, w której przypomina o różnych instrumentach niezbędnych do ochrony dzieci i młodzieży uciekających przed konfliktem oraz ułatwienia ich integracji w społecznościach krajów przyjmujących. wiadomosci(*)dium=RSS&utm_campaign=10199882 |