Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nikt nas nie przekonał

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
14-04-2022 12:36Wenancjusz (16441 punktów)Nikt nas nie przekonał
Ocena 4 na 4
Wróciłem z podróży szczęśliwie i zaraz, jak obiecywałem publicznie, "przysiadłem fałd", by spokojnie dowiedzieć się co też Macierewicz nowego znalazł, że utwierdzony jest całkowicie, iż w Smoleńsku katastrofa polskiego samolotu rządowego, jednak była zamachem. To co przeczytałem rozczarowało mnie potężnie. Nic nowego! Treść podobna a nawet taka sama jaką pochwalił się publicznie dwa lata temu. Żadnych nowych faktów! Nie wiem co teraz powie "dochodzący" (oczywiście prawdy) Kaczyński. Mało, że nic nowego Macierewicz nie odkrył, ale zdemaskował się jako kompletny ignorant. Przede wszystkim Macierewicz nie zwrócił uwagi na istotne fakty mające bezpośredni wpływ na bezpieczne lądowanie (mgła), która jest zjawiskiem atmosferycznym naturalnym lubiącym powstawać w godzinach rannych w zagłębieniach terenu (wąwozy, jary, niecki , a nie sztucznym (hel). Posadziłbym do rannego pociągu relacji Bydgoszcz-Piła by oglądał lewą stronę trasy do Piły. Na pewnym odcinku trasy za Nakłem mamy taką samą sytuację jak w Smoleńsku. Tory są ułożone tak, że z lewej strony trasy widzimy pradolinę rzeki Noteć a z prawej ostro wznoszące się wzniesienie terenu, trudne do nazwania jako pagórki. W okresach przełomowych wiosna-lato, lato-jeśień, pradolina zawsze jest zamglona w różnym stopniu w zależności jak się ustali punkt rosy i Słońce da widocznie odczuwalne ocieplenie (nagrzanie terenu pradoliny).
Przedruk odczytanych rozmów w kabinie pilota sugeruje atmosferę w kabinie
-można domniemać iż w kabinie przebywały osoby nieupoważnione, więc był nacisk z zewnątrz.
-pilot d-ca nie miał kontaktu wzrokowego z pasem startowym na tyle by moc ocenić możliwość lądowania (mgła).
-lotnisko nawet wg rosyjskich przepisów nie było eksploatowane i zdolne do przyjmowania takich dużych samolotów, bo nie posiadało odpowiedniej infrastruktury (czy były widoczne jakieś inne samoloty, oprócz naszego Jaka-40 który wylądował wcześniej (a miał też kłopoty z lądowaniem patrz na wymianę uwag przez radio z kapitanami obu samolotów, by mówić, że lotnisko było czynne?)
-brak ILS-u uniemożliwiał korzystanie z automatycznego pilota, może i był ale go zdemontowano go po zamknięciu lotniska.
-lot nie był przygotowany właściwie przez polskie służby techniczne lot odprawiające
Nadal nie wyjaśniona jest sprawa, czy L. Kaczyński konsultował się telefonicznie z kimś tuż przed próbą lądowania co, robić w takiej sytuacji. Bo nacisk na lądowanie był jednoznacznie sugestywny. Dla mnie to kluczowy ślad w dochodzeniu przyczyny katastrofy. A babulenie psychola o zamontowaniu aż dwóch bomb termobarycznych to czysta paranoją. Raport nie wyjaśnia gdzie to zrobiono i jak skoro by zamontować takie bomby trzeba by było częściowo demontować pewne elementy samolotu.
Macierewicz w swoich rozważaniach nie zauważa, że bomba termobaryczna tworzy potężną falę akustyczną. Stąd jej nazwa termo-wysoka temperatura baryczna- ciśnienie tworząca. Na nagraniach z kabiny pilotów, tak głośnych wybuchów nie słychać. Nie ma też świadków, którzy by potwierdzili tak głośny wybuch. Macierewicz kłamie. Lasek ocenił raport Macierewicza jako wielkie nieporozumienie. Teorie Macierewicza nie wytrzymują konfrontacji z czysto technicznym ich uzasadnieniem.
Efekt taki, że Macierewicz w moich oczach jest niebezpiecznym paranoikiem dopuszczonym nie wiadomo wg jakich kryteriów, do pełnienia odpowiedzialnych funkcji państwowych, na których jak dotąd tylko szkodził wywiadowi wojskowemu, armii polskiej a teraz skrzywił obraz stosunków z Rosją. Oczywiście Rosjanie nie zwracają na takie gnidy uwagi, bo ani Kaczyńcy nie są dla nich takim przeciwnikiem żeby się ich bać, a już na pewno nie Macierewicz. Kończę polecając link do komentarzy na temat właśnie największej ostatnio narodowej tragedii, z której niektórzy zrobili sobie kabaretową narrację.
oko.press/macierewicz-byly-dwa-wybuchy-nie-bylo-uderzenia-w-brzoze-oko-press-6-przyczyn-katastrofy/
NIE WIERZĘ W ZAMACH. MACIEREWICZ NIE UDOWODNIŁ ZAMACHU, A ZROBIŁ SOBIE HUCPĘ.
Autor tego wątku akceptuje lub odrzuca nowe wypowiedzi. Przy braku decyzji, wypowiedź pojawi się po 48 godzinach.

DyktaFon (9281 punktów)

>NIE WIERZĘ W ZAMACH. MACIEREWICZ NIE UDOWODNIŁ ZAMACHU, A ZROBIŁ SOBIE HUCPĘ.

Co zrobił, to zrobił... Ważne, aby płacili.
15-04-2022 06:04 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>NIE WIERZĘ W ZAMACH. MACIEREWICZ NIE UDOWODNIŁ ZAMACHU, A ZROBIŁ SOBIE HUCPĘ.Co zrobił, to zrobił... Ważne, aby płacili.
>
Tak, tylko "płacili" to kto i z jakiej kasy, by się nic nie dowiedzieć. Ty jako płatnik podatków też. Więc nie mów tak anonimowo "płacili". Mam na myśli prawdę do której usilnie dochodzi brat bliźniak ofiary katastrofy, tak łatwo wierzący w teorię spiskową zamachu.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
15-04-2022 10:13 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>>NIE WIERZĘ W ZAMACH. MACIEREWICZ NIE UDOWODNIŁ ZAMACHU, A ZROBIŁ SOBIE HUCPĘ.Co zrobił, to zrobił... Ważne, aby płacili.
>>
>Tak, tylko "płacili" to kto i z jakiej kasy, by się nic nie dowiedzieć. Ty jako płatnik podatków też. Więc nie mów tak anonimowo "płacili". Mam na myśli prawdę do której usilnie dochodzi brat bliźniak ofiary katastrofy, tak łatwo wierzący w teorię spiskową zamachu.
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.


Nie mam dobrego zdania o politykach, ale aż tak złego też nie mam Brat bliźniak od dawna wie, co tam się stało. Aż tak mało rozwinięty nie jest, aby wierzyć Macierewiczowi. Natomiast dla niego jest to też wygodne, bo zawsze może Macierewicza wyciągnąć z kapelusza w najmniej spodziewanym momencie... A ten ostatni, póki płacą, to będzie działał.

Wiem, kto płaci... ale nie mam wpływu na to że płacę, komu płacę itp. itd. Więc sobie tym głowy nie zawracam. Nie pierwsza bzdura i nie ostatnia, na którą mam obowiązek płacić. Moim zmartwieniem jest jedynie, aby możliwie mało płacić...
15-04-2022 13:46 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>NIE WIERZĘ W ZAMACH. MACIEREWICZ NIE UDOWODNIŁ ZAMACHU, A ZROBIŁ SOBIE HUCPĘ.Co zrobił, to zrobił... Ważne, aby płacili.
>>>
>>Tak, tylko "płacili" to kto i z jakiej kasy, by się nic nie dowiedzieć. Ty jako płatnik podatków też. Więc nie mów tak anonimowo "płacili". Mam na myśli prawdę do której usilnie dochodzi brat bliźniak ofiary katastrofy, tak łatwo wierzący w teorię spiskową zamachu.
>>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

>Nie mam dobrego zdania o politykach, ale aż tak złego też nie mam Brat bliźniak od dawna wie, co tam się stało. Aż tak mało rozwinięty nie jest, aby wierzyć Macierewiczowi. Natomiast dla niego jest to też wygodne, bo zawsze może Macierewicza wyciągnąć z kapelusza w najmniej spodziewanym momencie... A ten ostatni, póki płacą, to będzie działał.
>Wiem, kto płaci... ale nie mam wpływu na to że płacę, komu płacę itp. itd. Więc sobie tym głowy nie zawracam. Nie pierwsza bzdura i nie ostatnia, na którą mam obowiązek płacić. Moim zmartwieniem jest jedynie, aby możliwie mało płacić...

Oczywiście Twoja logika ma też i uzasadnienie. Niemniej katastrofa lotnicza w narracji społecznej wyglądała jakby w niej zginął tylko prezydent Kaczyński z małżonką. Inni to tylko tło nie wzbudzające sensacji (razem zginęło 96 osób). Czyżby taki dramat dotyczył tylko J. Kaczyńskiego? A może to celowe działanie, by zatłumić wyrzuty sumienia J. Kaczyńskiego zdającego sobie sprawę, iż on może być bezpośrednią przyczyną katastrofy? Może taka rozmowa była? Nie było nawet starań w sprawie uzyskania bilingu rozmowy z samolotu? Przecież L. Kaczyński nie zrobił pół kroku bez konsultacji z bratem nigdy. Był słabym prezydentem i lądować musiał by wzmocnić swój obraz w oczach społecznych? To była przecież okrągła rocznica zbrodni ludobójstwa stalinowskiego (70 lat). Obecność więc była tam bezwzględnie potrzebna. Jak myślę o tym dramacie narodowym w ten sposób, to mi się ładnie wszystko, pasująco układa. Nagle zjawia się Macierewicz, który w ogóle nie wizytował miejsca katastrofy, zabierając głos arbitralnie decydujący. Zamach. Więc zaczął dorabiać teorie, które przecież zostały wyśmiane, bo tak nieprawdopodobne. No nie. To jest trudno strawialne. Więc wraca do kapelusza mając ciepłą posadkę państwowa. Pytam: Co on jeszcze robi w sferach zarządzania państwem? Po tylu blamażach jakich dokonał dotąd? Może ma jakieś haki? Tylko na kogo? Snuć domysły można do woli, bo taka właśnie sytuacja powstała z niedomówień, kłamstw rzucanych publicznie, bezceremonialnie, społeczeństwu w oczy. No i są tacy, którzy mu wierzą (ponoć tylko 27% społeczeństwa już tylko). Ot tyle narobił znów Macierewicz cynik. Więc wrócił do kapelusza i to tak wygląda, jak by był przysłowiowym "asem w rękawie". Spodziewać się można znów jego ujawnienia, gdy powstaną jakieś nieciekawe zdarzenia w Polsce.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365