Jeśli się nie mylę, z tego, co słyszałem i czego szukałem, egzoplanety znajdujemy za pomocą zaawansowanych teleskopów i innych narzędzi. Przypuszcza się, że na niektórych z tych planet występują ciecze przypominające oceany. To tylko domysły naukowców zbierających informacje o egzoplanecie, ale czy podobnie jak w przypadku raf koralowych widocznych z kosmosu, to samo można uzyskać na przykład na podstawie zdjęć tych planet? Na przykład powiększanie materiału i obserwowanie stamtąd oceanów?
Mam jednak świadomość, że gdyby na tych planetach istniało coś podobnego do raf koralowych, moglibyśmy już zidentyfikować obce życie. Upraszczając pytanie, czy jeśli odkryjemy obcą planetę z oceanami, byłoby prawdopodobne, że na nagraniach kosmicznych uda nam się znaleźć jakąś widoczną aktywność życia, podobną do raf koralowych na Ziemi? A może to nie jest dobra analogia? |