Racjonalista - Strona głównaDo treści
Doznanie ruchu i materii

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
01-06-2022 00:26Hamerlik Konopka (19903 punktów)Doznanie ruchu i materii
Ocena -1 na 1
Wyobraźcie sobie, że stoicie po uda w nieruchomej wodzie i nic nie czujecie.

1. Następnie woda zaczyna płynąć, ruszać się i czujecie siłę strumienia, po czym woda zatrzymuje się i znowu nic nie czujecie.

2. Następnie zaczynacie kroczyć w wodzie, ruszać się i czujecie opór wody, po czym zatrzymujecie się i znowu nic nie czujecie.

Powstaje pytanie czy te dwa doznania były jednakowe?

Otóż nie.

Za pierwszym razem doznajecie ruchu.
Za drugim razem doznajecie materii.

Na tych dwóch przykładach opisuję uniwersalną metodę badania ruchu i materii.
Do badania ruchu użyjemy nieruchomego układu i będziemy obserwowali jego zmiany.
Do badania materii użyjemy ruchomego systemu i będziemy obserwowali jego zmiany.

Istnieje pewna uniwersalna reguła.
Doznanie siły jest objawieniem ruchu. Doznanie oporu jest objawieniem materii.

Ruch i materia to dualna postać energii.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
>Powstaje pytanie czy te dwa doznania były jednakowe?
>Otóż nie.
>Za pierwszym razem doznajecie ruchu.
>Za drugim razem doznajecie materii.
Były to takie same doznania przekazywane przez obwodowe narządy zmysłów i odnoszące się do obiektów zewnętrznych. Twoim wielkim błędem - jako zmysłowca - jest dostrzeganie w samych odczuciach zewnętrznych źródła całej ludzkiej wiedzy; przeciwnie, wyższa wiedza pochodzi z tysiąca wewnętrznych doznań, których zbieżna wiązka stanowi wyobraźnię. Zdolność bycia wrażliwym na bodźce sensoryczne jest różna u różnych ludzi. Twoje doznania nie będą tożsame z moimi. Równie dobrze mógłbyś nas przekonywać, że nagle doznałeś ostrego odczucia, niemal fizycznej pewności, że istnieje inny świat.
Jako naukowiec powinieneś odróżnić fizykę od metafizyki.
01-06-2022 10:48 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
Nasze doznania są na pewnym poziomie jednakowe stąd w ogóle pochodzi wspólny system pojęciowy.

To nie takie same doznania.

Pierwsze jest doznaniem ruchu a drugie doznaniem materii.

To są doznania dwóch postaci energii.

Dlatego w pierwszym przypadku powiesz, że czujesz siłę a w drugim, że czujesz opór.

Bo dwóm różnym postaciom energii towarzyszą różne pojęcia.

youtu.be/5VCiU1osa3w
01-06-2022 12:48 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> mógłbyś nas przekonywać, że nagle doznałeś ostrego odczucia, niemal
> fizycznej pewności, że istnieje inny świat.
> Jako naukowiec powinieneś odróżnić fizykę od metafizyki.

"Jako naukowiec"
Myślę, że jako naukowiec powinien przede wszystkim zdystansować się od fiksacji na swoich subiektywnych doznaniach.
Większość nauki polega przecież na falsyfikacji przez niezależne gremia i eksperymenty.
Zanim jednak wyda się grosz na eksperyment, trzeba przejść długą drogę intelektualnej oceny słuszności wydatku, oszacowania prawdopodobieństwa sukcesu założonego celu po przeprowadzeniu eksperymemntu.
Tu rodzą się liczne pytania zmierzające do dyskusji i doprecyzowania falsyfikowanej teorii i jej założeń.
Przed nimi jednak autor naszego wątku, konsewentnie od lat ucieka.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,880801#w881027

By the way - samodzielne zdystansowanie się od swoich subiektywnych doznań, może być czasem tak samo trudne, jak samodzielne porzucenie brania dragów przez osiedlowego narkomana..
Pozdrawiam


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
01-06-2022 13:12 
 Ocena 3 na 3
romaro (25211 punktów)
>> mógłbyś nas przekonywać, że nagle doznałeś ostrego odczucia, niemal
>> fizycznej pewności, że istnieje inny świat.
>> Jako naukowiec powinieneś odróżnić fizykę od metafizyki.
>"Jako naukowiec"
>Myślę, że jako naukowiec powinien przede wszystkim zdystansować się od fiksacji na swoich subiektywnych doznaniach.
Jako naukowiec, nie zważając na własne subiektywne doznania w związku z Twoją wypowiedzią, muszę przyznać Ci rację. Żeby zaś Twoje doznania były zaspokojone, otrzymujesz ode mnie plusa.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
W pojęciu rzeczywistości należy odrzucić jej doznanie albo najmniej zakwestionować je?

Bóg wie o czym Wy tu piszecie.
To przechodzi ludzkie pojęcie.

youtu.be/5VCiU1osa3w
02-06-2022 12:20 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Bóg wie o czym Wy tu piszecie.
>To przechodzi ludzkie pojęcie.

Zgadzam się. Dla ciebie to czarna magia.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Bóg wie o czym Wy tu piszecie.
>>To przechodzi ludzkie pojęcie.
>Zgadzam się. Dla ciebie to czarna magia.

Też się zgadzam.
Piszecie o braku znaczenia doznań rzeczywistości i naprawdę nie wiem co to ma znaczyć.

Nie sądzę też, żeby inni wiedzieli o co Wam chodzi, to jest jakiś wasz kod.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Piszecie o braku znaczenia doznań rzeczywistości i naprawdę nie wiem co to ma znaczyć.

To już tłumaczę:
Romaro pisał o dwóch rzeczkach:
- podejściu naukowca, który przyznając rację nie zważa na własne subiektywne doznania (np. w związku z moją wypowiedzią)
oraz
- dawaniu plusa uznając tym samym zaspokojenie moich socjalizacyjnych potrzeb za ważne

> (..) żeby inni wiedzieli o co Wam chodzi, to jest jakiś wasz kod

To jest twoje subiektywne zdanie.
Ok.
Spróbuj je zobiektywizować, może po podjęciu tego wysiłu ujrzysz coś jeszcze.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>- podejściu naukowca, który przyznając rację nie zważa na własne subiektywne doznania

A na jakiej bazie budujesz własne przekonanie o racji i jej braku skoro wykluczasz z niej własne doznania?

Skąd, ignorując doznawana rzeczywistość, wiesz, że coś jest słuszne a coś innego nie?

youtu.be/5VCiU1osa3w
03-06-2022 09:22 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Napisałeś "żeby inni wiedzieli o co Wam chodzi, to jest jakiś wasz kod" a ja stwierdziłem że to jest twoje subiektywne zdanie i zasugerowałem byś spróbował je zobiektywizować.
Zrobiłeś to?

> A na jakiej bazie budujesz własne przekonanie o racji i jej braku
> skoro wykluczasz z niej własne doznania?

Może źle napisałem, że nie zaważa. Zważa. Ale nie uznaje ich jako dominujących.
Tak więc nie wykluczam.

>Skąd, ignorując doznawana rzeczywistość

Ani nie ignoruję.

> wiesz, że coś jest słuszne a coś innego nie?

Szersze gremium, zaangażowana w jakiś projekt grupa (np. naukowców) ma większe możliwości zrozumienia czegoś i zbudowania (np. teorii) wspólnie.
Koryguje nawzajem własne błędy poznania.
Działanie w grupie to wartosc dodana. Wieczna odmiennośc ją odbiera.

Dlatego m.in. warto szanować ludzi na których nam zależy i z którymi współpracujemy.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Szersze gremium, zaangażowana w jakiś projekt grupa (np. naukowców) ma większe możliwości zrozumienia czegoś i zbudowania (np. teorii) wspólnie.
>Koryguje nawzajem własne błędy poznania.

Czego dowodzą niejako kościoły panujące na Ziemi.

>Działanie w grupie to wartosc dodana. Wieczna odmiennośc ją odbiera.
>Dlatego m.in. warto szanować ludzi na których nam zależy i z którymi współpracujemy.

Nie zgadzam się z Tobą.
Uważam, że warto respektować wszystkich ludzi, nawet tych z którymi nie jesteśmy bezpośrednio związani i którzy nie przyniosą nam hajsu, nawet wtedy gdy w pewnej chwili jawią się jako prymitywni, głupi, agresywni czy co tam jeszcze.

Ludzie nieustannie zmieniają się, dostosowując się do otoczenia i ważniejszy jest ich potencjał niż tymczasowa forma, o czym np. ostatnio przekonał się Putin, który wcześniej wierzył, że ma do czynienia z Ukraińcami bez żadnej tożsamości i z gejowskim Zachodem.

Także polecam trochę większy respekt dla ludzi niż tylko dla kolesi w interesach.

youtu.be/5VCiU1osa3w
03-06-2022 13:07 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Napisałeś "żeby inni wiedzieli o co Wam chodzi, to jest jakiś wasz kod" a ja stwierdziłem że to jest twoje subiektywne zdanie i zasugerowałem byś spróbował je zobiektywizować.
Zrobiłeś to?

>>Koryguje nawzajem własne błędy poznania.
>Czego dowodzą niejako kościoły panujące na Ziemi.

To też się zgadza. I tam korygują nawzajem własne błędy poznania (w tym konkretnie przypadku moralności). Zauważ, jak krwawe było chrześcijaństwo średniowieczne, a jak jest teraz.

> Nie zgadzam się z Tobą.

Masz prawo.

> Uważam, że warto respektować wszystkich ludzi,

Ale szarleya ni Wenancjusza nie respektujesz. To nie ludzie?

> nawet tych z którymi
> nie jesteśmy bezpośrednio związani i którzy nie przyniosą nam hajsu,
> nawet wtedy gdy w pewnej chwili jawią się jako prymitywni, głupi,
> agresywni czy co tam jeszcze.

Znów z tym hajsem wyjeżdżasz. Fiksacja jakaś.
Jak taki szacunek wobec prymitywnych, głupich czy agresywnych miałby wyglądąć?
Skoro o tym piszesz - pewnie masz jakieś doswiadczenie

> Ludzie nieustannie zmieniają się, dostosowując się
> do otoczenia i ważniejszy jest ich potencjał niż tymczasowa
> forma

Owszem. Więc i szacunek (lub jego brak) można dostosować.

>Także polecam trochę większy respekt dla ludzi niż tylko dla kolesi w interesach.

"Szacunek budzi nie to, co przyjmujesz, a czego odmawiasz"
Źródło: Ten Typ Mes, My
Selektywny ma sporo zalet, o bezinteresowny człowieku
Jego poziom w stosunku do naszej osoby, zweryfikowany u wielu bliźnich wskazuje gdzie się aktualnie jest, motywuje także do pracy nad sobą.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Także polecam trochę większy respekt

Pytanie, czy ktoś nie mający w sobie grama respektu może go polecać innym.
Pytanie, czy ktoś ośmieszający się ucieczką od zadanego pytania np. o posiadanie w swoim mieszkaniu licznika energii elektrycznej
www.racjonalista.pl/forum.php/s,881490#w881587
czy też o inną kwestię
www.racjonalista.pl/forum.php/s,880801#w881027
w ogóle może pouczać.
Na to ostatnie sam odpowiem: może, to jest nawet pocieszne.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>jak samodzielne porzucenie brania dragów przez osiedlowego narkomana..

Lubujesz się w takich przenośniach. Budujesz przez nie atmosferę jak na dreszczowcach. Dla nich chyba w ogóle zbierasz głos?

youtu.be/5VCiU1osa3w
Wenancjusz (16441 punktów)
>Za pierwszym razem doznajecie ruchu.
>Za drugim razem doznajecie materii.
>Na tych dwóch przykładach opisuję uniwersalną metodę badania ruchu i materii.
Brednia. To nie jest uniwersalna metoda "doznawania". To jest bełkot. Uniwersalność metody winna dotyczyć w każdej sytuacji. Ty bredzisz o uniwersalności w warunkach ziemskich. Skoro to takie ględzenie jest opisem uniwersalnym, a Ty bredzisz w odniesieniu do "doznań" na Ziemi, to winna ta uniwersalność sprawdzać także w przestrzeni kosmicznej. A jest tak?
>Do badania ruchu użyjemy nieruchomego układu i będziemy obserwowali jego zmiany.
Którym jest grunt ziemski. Jakie zmiany mogą nastąpić gdy układ, jak piszesz jest nieruchomy?
Ruch jest pojęciem względnym. Ty opisujesz swoje doznania jakich doznałeś na wycieczce, stojąc w rzeczce pewnie po to żeby się w niej wyszczać.. Wtedy ruch lub jego brak określasz względem ziemi na której stoisz matole.
Ruch to tylko pojęcie ogólne. Jeśli masz już układ odniesienia (ziemia na której się poruszasz) to okazuje się, że domeną ruchu jest prędkość a ruch nie jest domeną którejś tam postaci energii. Czy w kosmosie tak można rozumować matole? Jeśli nie to gdzie ta uniwersalność?
>Do badania materii użyjemy ruchomego systemu i będziemy obserwowali jego zmiany.
Którym co ma być Ziemia na której stoisz? I co za zmiany mamy obserwować? Wg Twoich pierduł materia winna się transformować w ruch. Czy tak jest? Wody ubywa bo przekształca się w ruch? Ubywa materii? Co Ty matole wymyślasz!
>Istnieje pewna uniwersalna reguła.
>Doznanie siły jest objawieniem ruchu. Doznanie oporu jest objawieniem materii.
Brednie pan solisz bez zastanowienia. To co wymyśliłeś nie jest żadną uniwersalną metodą, bo wg Twoich zasad nie można jej stosować w Kosmosie, bo nie określisz ruchu i nie ogarniesz rozmiaru materii.
>Ruch i materia to dualna postać energii.
Oczywiście! Od czasu gdy zjawił się na tym forum w.m.m. Hamerlik- odkrywca, ze swoimi odkryciami. Trzeba pisać nową fizykę. Ja tego nie będę robił, bo nie zgadzam się z w.m.m. Hamerlikiem-odkrywcą. (w.m.m. to skrót, tak jak prof. dr hab. mgr inż., tytułu na który trzeba zapracować, obserwacjami, opisując swoje doznania po wejściu do wody stojącej i płynącej, w rozwinięciu znaczący Wielki Myślant Mamoncki. Mamoncki prawdopodobnie pochodzi od nazwy miejscowości Mamroty Mamonckie, w której jest szkoła podstawowa gdzie uczą całkiem rewelacyjnej fizyki, gdzie matematyka nie jest uniwersalnym językiem fizyki.)
No dobra, idę oddać mocz ale honorowo.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
Ruch i materię obserwujesz zawsze w określonym polu.

W przypadku obserwacji ruchu to będzie pole przestrzeni, w przypadku materii to będzie pole ruchu.

Mówiąc to inaczej ruch obserwujesz w polu przestrzeni ciała materii, z którym jesteś związany natomiast materię w polu czynności ruchu, z którym jesteś związany.

Każde ciało materii jest określoną i też odrębną przestrzenią.
Każda czynność ruchu jest określonym i też odrębnym czasem.

To w tym polach dokonujesz pomiarów.
Prędkość strumienia określasz w polu Ziemi.
Długość strumienia określasz w ruchu po Ziemi.

Istnieje prosta zasada.
Wszystko co służy do pomiaru ruchu musi być nieruchome, wszystko co służy do pomiaru materii musi być ruchome.

Pomiar ruchu i materii jest właśnie tą szumną transformacją z ruchu do materii i z materii do ruchu.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Wenancjusz (16441 punktów)
>Wyobraźcie sobie, że stoicie po uda w nieruchomej wodzie i nic nie czujecie.
Koniecznie po uda, czy nie musi być koniecznie?
>1. Następnie woda zaczyna płynąć, ruszać się i czujecie siłę strumienia, po czym woda zatrzymuje
>się i znowu nic nie czujecie.
Jak to? Czuję nadal, że stoję w wodzie.
>2. Następnie zaczynacie kroczyć w wodzie, ruszać się i czujecie opór wody, po czym zatrzymujecie
>się i znowu nic nie czujecie.
Nieprawda. Nadal czuję, że dałem parę kroków stojąc w wodzie do wysokości ud.
>Powstaje pytanie czy te dwa doznania były jednakowe?
Jak najbardziej takie same.
>Otóż nie.
>Za pierwszym razem doznajecie ruchu.
Ogólnikowo to ruch wody można widzieć nie wchodząc do wody.
>Za drugim razem doznajecie materii.
Co to znaczy w języku polskim "doznanie materii"? Musimy jej "doznawać" wchodząc do wody, bo przecież widzimy, że woda to postać materii w stanie ciekłym?
>Na tych dwóch przykładach opisuję uniwersalną metodę badania ruchu i materii.
Co to znaczy "uniwersalna" metoda i po co mamy "badać" ruch i materię?
Co to za szczególne badania ruchu i co w nim "badasz"? Co to za "badania" szczególne materii i co w niej mamy badać?
Jak na razie nie jesteś ścisły bo tego co piszesz nie wyjaśniłeś dokładnie.
>Do badania ruchu użyjemy nieruchomego układu i będziemy obserwowali jego zmiany.
Co to jest nieruchomy układ odniesienia, jak rozumiem i skąd go bierzemy? Po co obserwować mamy "jego zmiany". Ale czego? ruchu, czy nieruchomego układu skoro wiemy z założenia , że jest nieruchomy? Więc co mamy obserwować i jak długo?
>Do badania materii użyjemy ruchomego systemu i będziemy obserwowali jego zmiany.
Co to jest "ruchomy system"? Skąd go bierzemy i co mamy obserwować w tym "ruchomym" systemie? I tylko nie pisz, bo się utopisz w swoich bredniach całkiem, że ruchomym systemem obserwacyjnym jest obserwator.
>Istnieje pewna uniwersalna reguła.
W fizyce wykładanej we wszelkich państwowych szkołach różnych stopni, w tej dziedzinie nie istnieje system uniwersalny podany przez Ciebie. Jak się domyślam to ten uniwersalny system istniej tylko w Twojej prywatnej fizyce.
>Doznanie siły jest objawieniem ruchu.
Rewelacyjne spostrzeżenie tylko co ma fizyczne pojęcie siły do ogólnego pojęcia ruchu? Znów nie wyjaśniłeś, a powinieneś, bo głosisz nową fizykę. Pokaż jak to kojarzyć! A powinieneś to zrobić bo tworzysz nową fizykę nikomu na tym forum nieznaną (bo nikt Ciebie nie pochwalił za bełkot jaki ośmielasz się bez żadnej żenady głosić na tym forum).
>Doznanie oporu jest objawieniem materii.
Co ma oznaczać znów "opór"? To jest takie "objawienie" o jakim się mówi w kościołach?
A przed tym "doświadczeniem" materia się nie "objawiała"? Czyli jej nie było?
>Ruch i materia to dualna postać energii.
Ot arbitralne stwierdzenie, bez żadnego dowodu. Tylko stwierdzenie, mogące mieć uzasadnienie tylko jako wniosek końcowy przewodu dowodowego, czego u Ciebie nigdy nie ma. Nie znasz pojęcia dualizmu i pojęcia energii. Dlaczego więc wciąż bredzisz to samo od dobrych kilku lat, bez żadnej zmiany repertuaru? Nie musisz odpowiadać bo wiesz, że nie będę czytał tych Twoich "ale..." bo nigdy nie tłumaczyłeś się z sensem. A utyskiwania o dominacji człowieka nad człowiekiem, podporządkowaniu się siłowemu zgodnie z prawem którego nie szanujesz, teorii spiskowych, mnie nie obchodzą. Uszanuj choć raz wolę rozmówcy na tym forum i zakończ bzdurne zaczepki.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
szarley (54913 punktów)
>Co to znaczy w języku polskim "doznanie materii"?

To jest wtedy kiedy Hamerlik zamiast orgazmu dostaje nagłej sraczki
Pozdrawiam
Hanek

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Co to znaczy w języku polskim "doznanie materii"?
>To jest wtedy kiedy Hamerlik zamiast orgazmu dostaje nagłej sraczki
>Pozdrawiam
>Hanek

Nie, to znaczy doznanie jakiegokolwiek oporu, którego istnienie jest fizycznym objawieniem się materii.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>>Co to znaczy w języku polskim "doznanie materii"?
>>To jest wtedy kiedy Hamerlik zamiast orgazmu dostaje nagłej sraczki
>>Pozdrawiam
>>Hanek
>Nie, to znaczy doznanie jakiegokolwiek oporu, którego istnienie jest fizycznym objawieniem się materii.

Pisz po polsku
Pytanie o to, czy masz w domu licznik elektrycznej energii też cię jak widać przerosło
Nadal twierdzisz, że nie istnieją takie liczniki i nie mierzą w jednym czasie napięcia i natężenia prądu?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
03-06-2022 10:26 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Pytanie o to, czy masz w domu licznik elektrycznej energii też
> cię jak widać przerosło

Postaram się rozwikłać tą zagadkę.
Ma licznik. Płaci za energię elektryczną w postaci wyniku iloczynu prądu i napięcia całkowanego w czasie, a to wszystko wymnożone przez stawkę za kWh + opłata stała.
Płaci jak my wszyscy... jednocześnie fantazjuje, że to nie jest ani dobra ani poprawna metoda ubolewając w duchu, że w tych twierdzeniach nadto "poprawniejszych definicjach" jest osamotniony.

Tak widać mają ofiary losu.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
sztejkat (4743 punktów)
Co powiesz na taki układ:

1.Jesteś ślepy, nie widzisz nic dookoła. Płyniesz galerą na żaglach, siedzisz pod pokładem i trzymasz w ręku wiosło. Łódź płynie sobie powolutku napędzana wiatrem. Ty wkładasz wiosło do wody i po prostu trzymasz je w łapie, bo nadzorca akurat cię nie okłada batem to po co się wysilać. Co czujesz w swoich dłoniach?

2.Jesteś ślepy, nie widzisz nic dookoła. Płyniesz galerą na żaglach, siedzisz pod pokładem i trzymasz w ręku wiosło. Łódź płynie sobie powolutku napędzana wiatrem. Ty wkładasz wiosło do wody i ciągniesz nim jak Ci każe bat nadzorcy. Co czujesz w swoich dłoniach?

Słabością Twoich teorii jest nieostrożne przyjęcie układów odniesienia, a przez to definiowanie ruchu jako czegoś absolutnego, oderwanego od pojęcia "coś porusza się względem czegoś".

W powyższym przykładzie celowo dodałem dodatkowy układ odniesienia, by zasugerować Ci gdzie leży problem.

Tomasz Sztejka
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
W pierwszym przypadku czujesz siłę, doznajesz ruchu, w drugim przypadku czujesz opór doznajesz materii.

W pierwszej sytuacji jesteś nieruchomy, w drugiej ruszasz się.

Wciąż mówię o transformacji ruchu i materii, co z twojej perspektywy jawi się jako ruch z innej perspektywy może objawić się już jako materia.

Wciąż powtarzam tezę o względności ruchu i materii.

Nie dziw się, że co jednemu zjawi się jako siła ruchu to innemu zjawi się jako opór materii, co nie zmienia faktu, że doznajesz dwóch różnych postaci energii.

Wyobraź sobie, że stoisz w korycie rzeki i trzymasz się wystającego korzenia,. czujesz siłę prądu strumienia wody, doznajesz objawienia ruchu, który z twojej perspektywy jest energią. Puszczasz się z prądem i płyniesz z wodą ale zahaczasz nogami o dno i czujesz opór koryta, doznajesz objawienia materii, która z twojej perspektywy jest energią.

To co Ci się objawi jako ruch i materia zależy od tego z jakim akurat jesteś związany systemem ruchu i układem materii.

Gdybyś spojrzał w kosmos z zupełnie innego układu materii od tego, z którym teraz jesteś trwale związany to ukazałby Ci się alternatywna rzeczywistość.

youtu.be/5VCiU1osa3w
sztejkat (4743 punktów)
Rozumiem mniej więcej o co ci chodzi, choć nie powiem by miało to dla mnie sens.

Tomasz Sztejka

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365