Tak jak wiem, co się dzieje, składniki odżywcze liścia są wchłaniane, ale czy jest to specyficzna nazwa? Czy możesz uznać to, co dzieje się z liściem, za rodzaj rozkładu?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
>Tak jak wiem, co się dzieje, składniki odżywcze liścia są wchłaniane, ale czy jest to specyficzna >nazwa? Czy możesz uznać to, co dzieje się z liściem, za rodzaj rozkładu?
chodzi o te jesienne kolory liści?
no to tak - to jest schnięcie, śmierć i gnicie... kobiety lubią brąz.
>chodzi o te jesienne kolory liści? >no to tak - to jest schnięcie, śmierć i... Byłaby to nekroza. Ale uszczegółowienia definicji nekrozy są takie, że nie całkiem pasuje.
>gnicie... Raczej butwienie, ale i ono dopiero po opadnięciu liścia na wilgotne podłoże.
> kobiety lubią brąz. I piosenkę o tym. Za tekst, interpretację i pozostałe walory.
Jednak osadzoną w letnio-wakacyjnym, a nie jesiennym anturażu. cr
>Tak jak wiem, co się dzieje, składniki odżywcze liścia są wchłaniane, ale czy jest to specyficzna 10.0.0.0.1192.168.1.254 >nazwa? Czy możesz uznać to, co dzieje się z liściem, za rodzaj rozkładu?