Z rozmów prowadzonych z fanatykami wiem, że zdecydowana większość nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że jakieś 60-70% wszystkich "dzieci bożych" trafia po kilku dniach od zapłodnienia na śmietnik lub do ubikacji.
Tak jak jeszcze każdy potrafi coś tam powiedzieć o
poronieniu - co dotyczy jakichś 15% ciąż, tak już kwestia
nie zagnieżdżenia zarodka w macicy jest dla religiantów zwykle olbrzymią sensacją.
Ewolucja tak nas ukształtowała, że 60-70% wszystkich zarodków zostaje odrzuconych przez system immunologiczny matki albo po prostu (najczęściej z przyczyn genetycznych) nie uda im się zagnieździć i zostają wydalone z jamy macicy w pierwszych dniach po zapłodnieniu.
Idąc fanatycznym tokiem myślenia, oznacza to, że każda kobieta, która ma dwójkę dzieci w rzeczywistości średnio ma piątkę - dwójkę żywych i trójkę martwych - przy czym nawet nie wiedziała, że je kiedykolwiek miała.
Cytat:"An embryo with a genetic problem has a 95% probability of being aborted." - z angielskiej wikipedii
To oznacza, ze natura sama dąży do tego, żeby zarodki z poważnymi defektami genetycznymi nie mogły się już dalej rozwijać i żeby nie degenerowały puli genowej. Tymczasem fanatycy ciągle używają argumentu, że projekt szerokiego dopuszczania aborcji ma celu uniemożliwić przychodzenie na świat osobom chorym - nazywając to jeszcze eugeniką.
Otóż natura i tak sama o to dba i robi to dziesiątki razy częściej i skuteczniej. To że w naszym społeczeństwie żyje mnóstwo osób z chorobami genetycznymi, nie jest żadnym dobrodziejstwem, tylko ogromnym cierpieniem tych osób i ich rodzin.
Zaskakuje też, że tzw. "obrońcy życia" dostają paranoi na myśl o tym, że implantacja przy
in vitro może skończyć się niepomyślnie i zarodek umrze. Już pisałem co się dzieje z zarodkami, które się nie zagnieżdżą w macicy w ramach naturalnej prokreacji.
Coś Stwórca kiepsko to wszystko zorganizował, skoro większość jego dzieci trafia na śmietnik w pierwszych dniach "życia". Jak do tego doliczymy ilu oszołomom pozwala przyjść na świat w ramach tych zarodków, którym udaje się przetrwać - to naprawdę mizerny z niego kreator.