 |
"Ludzie omijają kościoły szerokim łukiem" Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-07-2022 13:44 | romaro (25211 punktów) | "Ludzie omijają kościoły szerokim łukiem"
2 na 2 | Na Jasnej Górze pielgrzymów przywitał prezydent, który ułaskawił pedofila, jednym z odprawiających mszę, był biskup tuszujący pedofilię. Ten sam ordynariusz diecezji bydgoskiej, który zrezygnował z urzędu. Sprawa ma związek z jego zaniedbaniami dotyczącymi wykorzystywania seksualnego małoletnich. Więc w tym kontekście chociażby dziwicie się, że "Ludzie omijają kościoły szerokim łukiem"? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | romaro (25211 punktów) | Wzrost obojętności Polaków wobec Kościoła przynosi ostatnie badanie rządowego ośrodka CBOS. Każdy jednak, kto choć pobieżnie przygląda się życiu religijnemu w Polsce w czasie ostatnich lat, nie powinien być ani zdziwiony, ani zaskoczony przemianami religijności rodaków. Dziś nie ma śladu po tzw. "pokoleniu Jana Pawła", które miało odmienić polskie życie publiczne. Jest za to rosnąca obojętność i - czasami - nawet niechęć, szczególnie młodego pokolenia, wobec Kościoła. Jakie są źródła spadku religijności Polaków w ostatnich latach? Dlaczego Polska, kraj, który tak skutecznie opierał się sekularyzacji przez dekady, nagle stał się miejscem szybkiego odchodzenia ludzi od religii? Dlaczego rodzimi katolicy przestali utożsamiać się z kościołem instytucjonalnym, który przecież organizuje ich życie religijno-społeczne od narodzin poczynając (chrzest) a na śmierci kończąc (pogrzeb)? Po pierwszePadł mit Kościoła, który - w odróżnieniu od zachodnich - jest czysty, jeśli idzie o wykorzystywanie seksualne dzieci przez duchownych. Polacy przez długi czas żywili przekonanie, że polscy księża, duchowi synowie Jana Pawła II, nie tylko, że nie mogliby gwałcić nieletnich, ale i nie pozwoliliby sobie na tuszowanie takich przestępstw. Tymczasem, po wielu latach milczenia i ukrywania seksualnych drapieżników, prawda wyszła na światło dzienne. Szok i przełamanie zmowy milczenia wywołały filmy braci Sekielskich: "Tylko nie mów nikomu" i "Zabawa w chowanego". Katolicy w Polsce zobaczyli, także za sprawą odwagi i determinacji ofiar, że polscy hierarchowie kryli, tuszowali i przymykali oko na seksualne nadużycia księży. Mało tego: nawet ten duchowy parasol nad polskich Kościołem, który od dekad roztacza postać świętego Jana Pawła II, nie pomógł. Polacy zobaczyli grzeszny Kościół grzesznych duchownych i dysfunkcyjnych instytucji. Oczywiście, gdyby biskupi posypali głowę popiołem, gdyby stanęli w prawdzie, okazali należne współczucie i solidarność ofiarom, można było z tej drastycznej sytuacji wyjść wzmocnionym. Ale hierarchowie wybrali inną strategię: chcą budować Kościół w Polsce nie w oparciu o Ewangelie i płynące z niej przesłanie, ale w oparciu o instytucjonalną lojalność najbardziej zagorzałych wiernych, dla których moralna degrengolada hierarchów nie stanowi żadnego problemu. Po drugiePandemia była wyzwaniem nie tylko dla instytucji państwa, ale także dla Kościoła. Państwo, jak wiemy, nie zdało egzaminu. Podobnie, jak i Kościół. Biskup bardziej niż o zdrowie i życie Polaków, martwił się o to, czy świątynie będą otwarte i czy będzie można prowadzić tradycyjną działalność duszpasterską. Bezradność księży wobec pandemii, która zamknęła ludzi w domach, a oni nie potrafili nawiązać z nimi kontaktu- choćby za pomocą mediów społecznościowych. Dziś już wiemy, że duża część wiernych nie wróciła do kościołów, a to oznacza skromniejszą tacę. Z drugiej strony, jak pisze hierarcha, objawili się kaznodzieje-celebryci, którzy bardziej koncentrują się na sobie niż na przesłaniu ewangelii, wykorzystując do tego internet. Ale kluczowe jest to, że abp Gądecki wprost pisze, iż epidemia odsłoniła źródła "poważnego kryzysu w Kościele". Hierarcha wskazuje następujący katalog problemów: laicyzacja życia religijnego, dechrystianizacja kultury, postępujący permisywizm moralny i ideologia gender, konsumpcjonizm, odizolowanie od sakramentów świętych, rozbicie wspólnoty kościelnej i osamotnienie w warunkach kwarantanny. Jak widzimy jest w tym zestawie grzechów wszystko prócz odpowiedzialności samych hierarchów. Po trzeciePamiętacie zapewne jak na początku lat 90. Jarosław Kaczyński mówił, że "najkrótsza droga do dechrystianizacji Polski prowadzi przez ZCHN"? Ta celna diagnoza brała się stąd, że prezes PiS sądził, iż zawsze, gdy Kościół zbyt mocno angażuje w spory polityczne, to traci wiarygodność i szacunek wiernych. Im mniej Kościoła w polityce, tym większy dla niego szacunek. I chęć uczestniczenia ludzi w życiu religijnym. Tyle że Kaczyński zrozumiał, iż w Polsce nie da się zbudować laickiej prawicy. W Polsce albo prawica będzie narodowo-katolicka, albo nie będzie jej wcale. Dlatego postanowił zblatować się z Kościołem. Nie z racji przekonań religijnych, ale politycznego wyrachowania. Dla Kościoła to zabójczy alians. Stare powiedzenie głosi: "Kościół, który bierze ślub z jakąś partią, zostaje wdową po następnych wyborach". Nasi biskupi jednak postanowili, że zamienią głoszenie Dobrej Nowiny na frukta, jakie płyną z aliansu z tzw. dobrą zmianą. I dziś tej współpracy widzimy owoce. Po czwarteKościół toczy wojny ustami swoich biskupów z rozmaitymi "plagami nowoczesności". Sęk w tym, że owe "plagi", jak nazywają je biskupi, to sprawy ważne dla młodych ludzi: gdy biskupi atakują osoby LGBT, to młodzi ludzie we wspieraniu mniejszości dostrzegają przejaw szacunku oraz tolerancji. Gdy biskupi atakują ekologizm, to młodzi ludzie widzą w tym swoje "Westerplatte", za które gotowi są wchodzić na barykady, gdyż to od ochrony klimatu zależy ich przeszłość. Gdy biskupi atakują Strajk Kobiet, widząc w nim "cywilizację śmierci", to młodzi ludzie dostrzegają w tym przejaw walki o prawa człowieka i godność. A zatem: bez zmiany postawy Kościoła jakakolwiek próba szukania kontaktu z młodym pokoleniem skazana jest na klęskę. Nad polskim Kościołem zebrały się czarne chmury. By je rozpędzić, trzeba zadać sobie sprawę z dwóch rzeczy, na które odporni są polscy hierarchowie: raz, że dziś katolikiem się już nie rodzisz. Wiara nie jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. W wolnym, otwartym i nowoczesnym społeczeństwie katolicyzm zawsze jest kwestią wyboru. www.newswe(*)postepujaca-laicyzacja/mdpym69
|
|
 | | Thoter (6650 punktów) | > Wzrost obojętności Polaków wobec Kościoła przynosi ostatnie badanie rządowego ośrodka CBOS.>  Najpierw to trzeba zbadać: ile zostało Polaków na terenie Polski ?? Unia Jewropejska ćwiczy i przerabia nas jak, młodych w wojsku. Oplułeś @okrągłego, za to, że nie przestrzega norm ISO. Możliwe, że #okrągły pisał w zeszycie bez linii, nie kazano mu robić w nim marginesów i go nie karano, za ich przekroczenie. Dzisiaj jest czysty i nie widać po nim, efektów działania państwowych funkcjonariuszy. Cenię go na równi z Korwinem, który też ma identyczne problemy, z życiem w znormalizowanym tłumie.
|
|
|  | 4 na 4 | romaro (25211 punktów) | >Cenię go na równi z Korwinem, Pamiętam Korwina gdy przemawiał ma taboreciku we Wrocławiu. MO... (widzę, życia nie znasz więc przetłumaczę: MO - Milicja Obywatelska odpowiednik dzisiejszej policji) A więc pan Korwin-Mikke w garniturku pod muchą, przychodził z tym taborecikiem na ulice Świdnicką we Wrocku i opowiadał banialuki nie zważając na MO, które patrolowało ulice. W tym samym czasie niejaki Frasyniuk, już jako jeden z ostatnich opozycjonistów na wolności, ukrywał sie przed władzami u znajomych. Myślę, że o ile Korwin jest już tylko nic nie znaczącą marionetką służb rosyjskich, to ty jesteś tylko ofiarą jego całkiem już zdziadziałego sposobu pozyskiwania nowych idiotów.
Wybacz, ale nie czytam twoich bzdur, niemniej dziękuję, że zaszczyciłeś swoją obecnością wątek, ale mam nadzieję, że to sie już nie powtórzy, a na pewno nie licz na moja odpowiedź w jakimkolwiek temacie. Nie znoszę ruskich, tak świadomych, jak i nie świadomych trolli.
>Oplułeś @okrągłego
Uczylem się pisać (pierwsza klasa) piórem ze stalówką, maczanym w atramencie. W ławce był otwór na kałamarz. Bibuła, liniuszek - kto to pamięta...Nie było dyslektyków ani dysortografów, najwyżej ktoś się dłużej uczył...
ps Wybacz częstą edycję, ale dawno już przez pandemię nie pisałem na telefonie.
Chcesz coś napisać spróbuj jeszcze raz, tylko słowo kanalia używaj w stosunku do swoich znajomych/poszukaj sobie w rodzinie
|
|
| |  | 1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) |
>Uczylem się pisać (pierwsza klasa) piórem ze stalówką, maczanym w atramencie. W ławce był otwór na kałamarz. Bibuła, liniuszek - kto to pamięta...Nie było dyslektyków ani dysortografów, najwyżej ktoś się dłużej uczył...ps >Wybacz częstą edycję, ale dawno już przez pandemię nie pisałem na telefonie. > Chcesz coś napisać spróbuj jeszcze raz, tylko słowo kanalia używaj w stosunku do swoich znajomych/poszukaj sobie w rodzinie
Ja również pisałem stalówką na obsadce. Chyba do szóstej klasy. Najgorsze to były te kleksy i zalewanie pisma atramentem.
W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
|
|
| | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >Najgorsze to były te kleksy i zalewanie pisma atramentem. I paluchy, a nawet gęba upaprana atramentem. Ale najgorsze było dla mnie to niemiłosierne skrzypienie stalówki podczas skrobania po papierze.
|
|
| | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
> Ja również pisałem stalówką na obsadce. Twoje imię na to wskazuje, jesteś z niego dumny. ciekawe czy wróci?
|
|
 | 4 na 4 | Berzerac (5671 punktów) |
>Nad polskim Kościołem zebrały się czarne chmury. By je rozpędzić, trzeba zadać sobie sprawę z dwóch rzeczy, na które odporni są polscy hierarchowie: raz, że dziś katolikiem się już nie rodzisz. Wiara nie jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. W wolnym, otwartym i nowoczesnym społeczeństwie katolicyzm zawsze jest kwestią wyboru.
I tak powinno być. Znalazłoby się jeszcze po piąte, po szóste itd.
Religia katolicka (bo o niej mowa) przetrwała w niemal niezmienionej formie od 2 tyś. lat. Ma ona się obecnie nijak do stylu życia ludzi, jest za bardzo hermetyczna, nie idzie z duchem czasu. W tej - nazwijmy to "społeczności" brak jest miejsca dla ludzi innych, niż życzyłby sobie kościół. Mam na myśli środowisko LGBT, związki partnerskie itd.
Przykład jaki od razu mi się nasuwa; sprawa zapłodnienia in vitro. W tych czasach, kiedy mnóstwo par stara się o potomstwo i niejednokrotnie jedynym dla ich sposobem jest wspomniany wyżej zabieg, kościół potępia tego tupu działania. Wszędzie w cywilizowanych świecie, zabieg taki jest w całości lub w części refundowany. Ale nie w Polsce, ponieważ w tym kraju w dalszym ciągu kościół ma zbyt wiele do powiedzenia.
Od siebie dodam, że kwestia in vitro spowodowała, że odszedłem od kościoła. Bez żalu z mojej strony.
|
|
|  | 3 na 3 |
| |  | 3 na 3 |
 | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | Tak, religijność w Polsce stanowczo się zmniejsza, choć akurat na fR niewielu nad tym ubolewa
>Dziś nie ma śladu po tzw. "pokoleniu Jana Pawła", które miało odmienić polskie życie publiczne.
To "pokolenie JP II" było pierwszym pokoleniem w którym masowym stało się zjawisko wspólnego zamieszkiwania młodych przed ślubem. Tak naprawdę kult Jana Pawła był bardzo płytko zakorzeniony wśród polskich katolików a jedynie stanowił podstawę religijności polskiego duchowieństwa. No i pozwalał na łatwiznę przy głoszeniu kazań. Wystarczyło rozwinąć cytat z Karola Wojtyły...
>Jest za to rosnąca obojętność i - czasami - nawet niechęć, szczególnie młodego pokolenia, wobec Kościoła. Jakie są źródła spadku religijności Polaków w ostatnich latach?
Nie ma jednej przyczyny. Sam wskazujesz ich kilka
>Po pierwszePadł mit Kościoła, który - w odróżnieniu od zachodnich - jest czysty, To nie jest przyczyna. Przyczyną jest to, że polski instytucjonalny kościół nie poradzi się oczyścić. Pedofilia w kościele nie jest działaniem księży, ale Sekielskich. Niemniej to pretekst dla wielu ludzi do odejścia od kościoła lub nawet od wiary (trzeba to rozróżnić) W czasach, kiedy uczyłeś się pisać stalówką nie było pedofilii? Była. Znam pośrednio przypadki pedofila - instruktora ZHP, pedofila - dyrektora szkoły, ale ksiądz - pedofil? Nie do pomyślenia. Dlaczego? Ludowa władza poradziła zamieść pod dywan przypadki wśród swoich urzędników na równi z biskupami, ale dbała o to, aby łajdactwa księży nie wyszły. Ksiądz pedofil był marzeniem każdego oficera SB
>Po drugiePandemia była wyzwaniem nie tylko dla instytucji państwa, ale także dla Kościoła. >Ale kluczowe jest to, że abp Gądecki wprost pisze, iż epidemia odsłoniła źródła "poważnego kryzysu w Kościele".
Odsłoniła. Tylko tyle.
>Hierarcha wskazuje następujący katalog problemów: laicyzacja życia religijnego, dechrystianizacja kultury, postępujący permisywizm moralny i ideologia gender, konsumpcjonizm, odizolowanie od sakramentów świętych, rozbicie wspólnoty kościelnej
Typowe szukanie winnych poza własnym towarzystwem Wracając do kultu JP II: W czasach Twojej stalówki (też ją pamiętam) nie było w Polsce ateisty, który nie znałby nazwiska prymasa Polski, dziś wielu katolików nie wie kto jest prymasem. Symptom spadku autorytetu biskupów! To JP II zapoczątkował mianowanie (za pośrednictwem Kowalczyka, ale Kowalczyka sam mianował) biskupów po prostu miernych, nie poradzących wypracować sobie autorytetu. W miejsce tych których starość lub śmierć odsunęły od wpływu na kościół (Życiński, Nossol, Muszyński, Zimoń, Jeż) mianowano intelektualne i moralne miernoty typu Jędraszewskiego, którzy żyją w przekonaniu, że kościoła trzeba bronić pieniądzem i świecką artylerią a nie Słowem, charyzmą i przykładem. Miałem okazję rozmawiać niedawno z abpem Nossolem, niestety podzielił mój pogląd, choć jemu akurat udało się posadowić w swoim następstwie w Opolu bpa Czaję, który jest jego dobrym uczniem. Przykład opolskiego kościoła jest znamienny, bo to biskup zamiast żądać od państwa dotacji, ofiarował kościelne dobra na rzecz utworzenia państwowego uniwersytetu. Dlaczego kościół traci autorytet? Bo Nossol jest jedynym takim biskupem
>Po trzeciePamiętacie zapewne jak na początku lat 90. Jarosław Kaczyński mówił, że "najkrótsza droga do dechrystianizacji Polski prowadzi przez ZCHN"? A dziś przez PiS i radio M. z Torunia Kościół zamknięty dla ludzi, którzy nie wyznają religii PiSowskiej, traci wiernych, w tym tych o chrystusowo - PPSowskiej społecznej wrażliwości
>Po czwarteKościół toczy wojny ustami swoich biskupów z rozmaitymi "plagami nowoczesności". Punctum
>Nad polskim Kościołem zebrały się czarne chmury. By je rozpędzić, trzeba zadać sobie sprawę z dwóch rzeczy, na które odporni są polscy hierarchowie: raz, że dziś katolikiem się już nie rodzisz. Wiara nie jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. W wolnym, otwartym i nowoczesnym społeczeństwie katolicyzm zawsze jest kwestią wyboru. Punctum.
Dołożyć do tego trzeba jeszcze kilka z grzechów głównych polskiego duchowieństwa Pycha - katolicyzm uznaje Boga w 3 osobach ; polski katolicyzm dokłada do tego czwartą - proboszcza, który jest nieomylny w sprawach ... wszystkich
Chciwość Dowodów chyba nie trzeba podawać Wspomniany abp Nossol wg Polityki mieszkał w dwóch pokojach i tłumaczył się (!), że potrzebuje dwóch bo ma moc książek. Niemal każdy proboszcz mieszka w większych luksusach, finansowe żądania kleru irytują większość katolików
Nieczystość O tym sam pisałeś
Lenistwo lub znużenie duchowe Znasz zapewne opowieść o tym jak apostoł Piotr chodził po wodzie. Dopóki wierzył. Polscy biskupi stracili wiarę, wolą zapewnić księżom państwowe etaty niż zaufać, że Bóg da im jeść jak biblijnym ptakom
Moja żona, tak jak i ja, gorliwa katoliczka zawsze w drugi dzień Wielkanocy i Bożego Narodzenia dawała do koszyczka sutą ofiarę na KUL. Dziś na KUL płacimy podatki, do koszyczka nie dajemy nic. Pracowałem z absolwentami KULu - dobrzy fachowcy, ale skoro finansuję ich podatkami, to znaczy, że Piotr poszedł na dno
Pozdrawiam Hanek
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
|  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >Po pierwsze Padł mit Kościoła, który - w odróżnieniu od zachodnich - jest czysty, >To nie jest przyczyna. Przyczyną jest to, że polski instytucjonalny kościół nie poradzi się oczyścić. W pewnym stopniu się zgadzam, jednak nie rozumiem tego fragmentu Twojej wypowiedzi: >Pedofilia w kościele nie jest działaniem księży, ale Sekielskich. Możesz wyjaśnić co miałeś na myśli?
Pozdrawiam.
|
|
| |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >W pewnym stopniu się zgadzam, jednak nie rozumiem tego fragmentu Twojej wypowiedzi: >>Pedofilia w kościele nie jest działaniem księży, ale Sekielskich. >Możesz wyjaśnić co miałeś na myśli?
Podejście hierarchii. Oni naprawdę myślą, że bez Sekielskich nie byłoby księży - pedofilów. Winien jest nie przestępca, ale ten, kto dostrzegł przestępstwo
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
|  | 3 na 3 | Berzerac (5671 punktów) |
>Niemniej to pretekst dla wielu ludzi do odejścia od kościoła lub nawet od wiary (trzeba to rozróżnić)
Uważam, że utrata wiary jest następstwem odejścia od kościoła/religii. A może jest odwrotnie? Nie ważne. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Kiedy "rozwiodłem" się z kościołem, jakby klapy mi spadły z oczu. Zacząłem analizować i poddawać w wątpliwość to, co wyniosłem z domu, czego uczył kościół, czego uczono mnie na lekcjach religii. Uznałem to za stek bzdur, w który nawet większość kleru nie wierzy. Gdyby wierzyli w to co głoszą, sani by tak postępowali. Ale u nich high life, forsa, wóda, hazard, panienki, no i co najgorsze - dzieci/nieletni. Ile to ja się nasłuchałem od byłych esbeków, a i sam sporo widziałem.
Oczywiście szanuję osoby wierzące, religijne. Nawet do pewnego stopnia je podziwiam.
|
|
| |  | | Thoter (6650 punktów) | > Ile to ja się nasłuchałem od byłych esbeków, a i sam sporo widziałem. >
I to jest wina Kościoła, ze w Polsce nie ma z kogo wybierać przywódców duchowych ?? Za to w "demokratycznych" partiach mamy samą "arystokrację". Gdzie nie spojrzy Polak inteligent, tylko nie ma go w Kościele. Obca agentura jak robi na kogoś nagonkę, to od razu Polak się do niej przyłącza z widłami.
|
|
| | |  | | Berzerac (5671 punktów) |
> I to jest wina Kościoła, ze w Polsce nie ma z kogo wybierać przywódców duchowych ??
A czyja? Kto ich wybiera, wierni?, rada parafialna?, sejm? Jest jakiś specjalny nabór do seminariów? Jakieś "sito" które w innych grupach zawodowych obowiązuje? Skąd się biorą? chuj wie, bo nawet w necie nie można znaleźć jednoznacznej odpowiedzi. Może to jest tajemnicą poliszynela? albo ja się nie starałem, bo gówno mnie to obchodzi?.
>Za to w "demokratycznych" partiach mamy samą "arystokrację".
Wiadomo, że nie. Ale ty jesteś ponadto prawda? Sądzisz, że tylko "szlachetne" urodzenie, albo pieniądze predysponują do tego, aby sięgać po najwyższe stanowiska państwowe. Jak to określiłeś - raczej jak to określił twój alter ego z Mantopy- "robol" nie ma do tego prawa.
>Gdzie nie spojrzy Polak inteligent, tylko nie ma go w Kościele. >Obca agentura jak robi na kogoś nagonkę, to od razu Polak się do niej przyłącza z widłami.
Ja też nie czuję się Polakiem, ale moja lojalność będzie po stronie państwa, jakie jedynie znam. Nie wiem, czy jesteś bardziej głupi, czy chory. Doprecyzuj, czy jesteś Polakiem, mniejszością narodową w tym kraju, czy ruskim popychadłem . Określ się. Wtedy być może zrozumiemy, co chcesz powiedzieć. Nie wstydź się, pytaj. Być może ktoś ci tutaj pomoże. Ale nie pisz idioto z Mantopy bzdur, które być może na tym forum kogoś urażą i będą cię uważać za większego durnia niż jesteś. Tak cię to rajcuje?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|