Trochę dziwnie porównywać beletrystykę do nauki. No ale, jak widać, można  Twierdzenie różnych ludzi, że coś z nauki w szkole im się nie przyda jest b. popularne. Szczególnie wśród tych, co już z zasady nie lubią się uczyć. Ja natomiast mam twierdzenie wprost odwrotne: jako, że nigdy nie wiadomo, co się będzie w życiu dorosłym robić, to warto uczyć się wszystkiego, co się da. Wtedy na pewno coś z tego się przyda. Matematyka, jak mi się wydaje, powinna być tu wyjątkiem: ona zawsze się przydaje, nawet jak nie mamy ścisłego wykształcenia. Ale to temat na osobny, obszerny wątek... A że są ludzie (nawet powiedziałbym, że większość...), którym nic z nauki w szkole się w życiu nie przydało, to zupełnie inna sprawa. I z takich ludzi składa się "mądre" współczesne społeczeństwo. Pasuje to politykom, bo ułatwia trzymanie się swojego stanowiska. Ale tu, na racjonalsta.pl powinniśmy krzewić ideę właśnie uczenia się i korzystania ze zdobyczy nauki. Tylko w ten sposób jako ludzkość będziemy szli do przodu, a nie będziemy tylko mięsem armatnim.
|