Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy ateiści mają takie same ramy wiary jak religie?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
24-02-2026 09:05dongap3 (2 punktów)Czy ateiści mają takie same ramy wiary jak religie?
Ocena 1 na 1
Więc w jednym z moich ostatnich postów ktoś powiedział w dyskusji, że dowody nie są wystarczające i że naukowcy mogą kłamać na temat swoich odkryć. To dało mi trochę do myślenia. Osoby niereligijne wierzą, że takie rzeczy jak ewolucja, Wielki Wybuch miały miejsce i że Bóg nie istnieje. Ale jak ty w to wierzysz? Jak dochodzisz do tych wniosków? Osoby religijne wierzą, że ludzie zostali stworzeni z gliny, że Bóg stworzył wszechświat w 6 dni lub że istnieje reinkarnacja. Osoby niereligijne często krytykują religię, twierdząc, że to właśnie powiedział ten facet i że ludzie po prostu wierzą, że ten facet, który twierdził, że widział Boga, nie kłamie. Ale z drugiej strony, skąd wiesz, że którekolwiek z twoich przekonań są prawdziwe? Możesz powiedzieć, że zostało to udowodnione badaniami i eksperymentami. Ale rzecz w tym, że to nie ty przeprowadzasz te badania, a przynajmniej nie ty wysunąłeś takie twierdzenie. Zdecydowana większość z nas nie przeprowadza eksperymentów, aby udowodnić, że to ospa wietrzna lub że ludzie chorują z powodu tych zazwyczaj niewidocznych rzeczy zwanych zarazkami, wirusami lub bakteriami, których nie widać gołym okiem, ani nie mamy zazwyczaj instrumentów, aby je zobaczyć, chyba że kupimy te instrumenty. Nie przeprowadzamy eksperymentów, aby dowiedzieć się, czy ewolucja jest prawdziwa, a zdecydowana większość z nas nie jest wykwalifikowana do interpretowania danych, prawda? Więc czy wierzysz, ponieważ ją widziałeś, czy wierzysz, ponieważ ci najlepsi naukowcy powiedzieli, że to prawda? To pytanie o to, jak wierzyć w to, co niewidzialne. Musisz przyznać, że zdecydowana większość z nas nie jest archeologami i nie widziała skamieniałości, wierzymy na słowo tym, którzy twierdzą, że je widzieli. Oczywiście, ludzie mogliby pójść do muzeów i zobaczyć to sami. Ale nie wiem. Ostatecznie, czy nie ufasz po prostu, że naukowcy i ich książki nie kłamią? Ale dlaczego pytasz, czy oni Kłamać? Cóż, to pytanie za milion dolarów. Dlaczego mieliby to robić? Może to brzmieć jak antynaukowa teoria spiskowa, ale to pytanie. Czy wierzysz w ten sam system wiary? Czy ufasz, że prorok lub guru nie kłamie, ponieważ tylko on był w tej jaskini, tylko on widział wszystkie te nadprzyrodzone rzeczy. A nawet jeśli zauważasz te rzeczy w swoim codziennym życiu? Co sprawia, że ​​oficjalne wyjaśnienie jest prawdziwe? Ludzie religijni, ludzie, nie wiedzieli, dlaczego tu są, jak się tu znaleźli, ani co się z nimi dzieje po śmierci. Religia była ramą, która miała odpowiedzieć na te pytania. Jedyną różnicą między nauką a religią jest to, że ludzie religijni, lub niektóre religie, mają coś takiego jak dogmat, ustanowienie wszystkiego w danym systemie wierzeń jako prawdy, a wszystko, co temu przeczy, musi być fałszywe lub niektórzy racjonalistyczni myśliciele, tacy jak mutazylici, uważają, że ich interpretacja religii jest niekompletna. ale ludzie skupieni na nauce i niereligijni uważają, że nauka nie jest sztywnym podręcznikiem, ale można ją zmienić, że wciąż jest wiele rzeczy do odkrycia i jeśli coś jest nie tak z teorią, to albo musimy zrewidować nasz model, albo potrzebujemy innej teorii, takiej jak grawitacja lub czas. Co o tym myślisz?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

haish (2904 punktów)
Co o tym myślisz?

Zjawisko wiary lub niewiary jest sprawą indywidualną i nawet zdeklarowani wierni wierzą każdy na swój indywidualny sposób. Podobnie jest z ateistami, każdy z nich sam ustala sobie kryteria.
To tyle w sprawie wiary.
Czym innym jest praktykowanie zachowań religijnych.
Akurat w przypadku kultury zachodu, jest ona oparta na wartościach chrześcijańskich polegających na praktykach spożywania alkoholu - zbawicielskiego płynu, który płynie w żyłach zbawicielca Jezuska.
Spora część ateistów praktykuje pomimo swej niewiary spożywanie alkoholu zalecane wiernym na każdej mszy i tacy osobnicy są niewierzącymi praktykantami.
Istnieje też kategoria wierzących ale niepraktykujących, - ci pomimo swej wiary nie stosują się do zaleceń kleru cytującego słowa Jezuska z ostatniej wieczerzy.
Pozostałe warianty ludzi zachodu to wierni praktykujący(pijacy alkohol) i ateiści abstynenci.

Alkohol silnie uzależnia, ale nie tak silnie jak narkotyki. Każdy uzależniony staje się karykaturą homo sapiens.
Lolek_Salambek (2665 punktów)
> Więc w jednym z moich ostatnich postów ktoś powiedział w dyskusji, że dowody nie są
> wystarczające i .............

---------------------

Z zaciekawieniem przeczytałem Twój wpis. 😊
Może zainteresujecie cię mój światopogląd czyli agnostycyzm teistyczny?

Czym jest agnostycyzm? To światopogląd uznający, że człowiek nie jest w stanie znaleźć odpowiedzi na nurtujące go pytania "Czy istnieje Bóg?" oraz "Czy istnieje życie pozagrobowe?".
Innymi słowy - agnostycyzm to przekonanie, że człowiek nie ma narzędzi (zmysłów) by znaleźć odpowiedzi na zacytowane wyżej pytania.

Jeśli zas chodzi o odpowiedz na pytanie: "Czy istnieje Bóg?" agnostyk teistyczny odpowiada:
"nie wiem ale myślę, że raczej istnieje".

Gdyby Cię ten temat zainteresował to podaje namiary na link jaki utworzyłem na tym forum; który właśnie o tym mówi:

"O wierzeniach religijnych"
www.racjonalista.pl/forum.php/s,948543

"Agnostycyzm a dary od Boga."
www.racjonalista.pl/forum.php/s,954892

Zapraszam.

😊


S pozdravem

Zwierzęta podobnie jak ludzie mają bardzo silny instynkt życia oraz odczuwają cierpienia fizyczne

haish (2904 punktów)
>> Więc w jednym z moich ostatnich postów ktoś powiedział w dyskusji, że dowody nie są
>> wystarczające i .............
>---------------------
>Z zaciekawieniem przeczytałem Twój wpis. 😊
>Może zainteresujecie cię mój światopogląd czyli agnostycyzm teistyczny?
>Czym jest agnostycyzm? To światopogląd uznający, że człowiek nie jest w stanie znaleźć odpowiedzi na nurtujące go pytania "Czy istnieje Bóg?" oraz "Czy istnieje życie pozagrobowe?".
>Innymi słowy - agnostycyzm to przekonanie, że człowiek nie ma narzędzi (zmysłów) by znaleźć odpowiedzi na zacytowane wyżej pytania.
>Jeśli zas chodzi o odpowiedz na pytanie: "Czy istnieje Bóg?" agnostyk teistyczny odpowiada:
>"nie wiem ale myślę, że raczej istnieje".
>Gdyby Cię ten temat zainteresował to podaje namiary na link jaki utworzyłem na tym forum; który właśnie o tym mówi:
>"O wierzeniach religijnych"
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,948543
>"Agnostycyzm a dary od Boga."
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,954892
>Zapraszam.

Ja swego czasu też przechodziłem etap zwątpienia - czyli kryzys wiary. Przez moment można było nazywać mnie agnostykiem( a + gnosis = nie + wiedza ). Przez jakiś czas poszukiwałem samodzielnie odpowiedzi, ale takiej odpowiedzi dającej pewność tego czym i kim jest Bóg ludzkości. Od jakiegoś czasu moje samodzielne studia nad zagadnieniem doprowadziły mnie do celu. Generalnie wiedza o Bogu dostępna jest nie tylko w grecko-łaciniackiej GONZIE(gnosis), ale też w hebrajskiej JODA i arabskiej MADA. Są jeszcze odpowiedniki w językach palijskim i sanskrycie. Wszystkie one zauważają, że człowiek może poznać tylko tyle ile jest mu dane w możliwościach percepcji i umysłu.
Odpowiednikami agnostyków w religii hebrajskiej byliby 'lo jodeaim', a w religii Muhammada 'la maada' - jednak w religiach w których język liturgii jest tożsamy z językiem świeckim - odpowiednik greckiego agnosis jest absurdem, a tych co mają takie zdanie o sobie uważa się za chorych na umyśle.
To spostrzeżnie prowadzi do wniosku, że aby przestać być agnostykiem należałoby się nauczyć greckiej koine i stać się gonzo. Niestety greckie wysiłki nie są warte przysłowiowego 'funta kłaków', ponieważ grecka wiedza jest nieudolnym plagiatem Tory i zawiera ogrom błędów poznawczych.
I jeszcze jedna istotna kwestia sanskryt, palijski i koine na chwilę obecną to języki martwe
więc wiedza w tych językach jest wiedzą obumarłą (nieaktualizowaną na bieżąco).
Do języków żywych i aktualizowanych z całą pewnością należą arabski i hebrajski.
Łacina w tym rankingu się nie liczy, gdyż powiela błędy greckich plagiatorów i nie jest językiem oryginału.

>😊
>
S pozdravem

>Zwierzęta podobnie jak ludzie mają bardzo silny instynkt życia oraz odczuwają cierpienia fizyczne
Różnica między ludźmi, a innymi gatunkami polega na tym, ze ludzie mają oprócz świadomości samoświadomość. Oprócz zwierząt i innych stworzeń ze świata fauny istnieją jeszcze gatunki ze świata flory. Wszystkie żywe gatunki mają świadomość która wynika z relacji zmysły mózg(lub jego odpowiednik). Nie można wykluczyć, że osobniki ze świata flory również odczuwają cierpienie i ból. Jednak matka natura nie zna litości i empatii. Matka natura to selekcja naturalna.
Człowiek rozumny dzięki rozumowi często bezrozumnie rozszerza kryteria współczucia na gatunki nierozumne.

Również pozdrawiam.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365