Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy Holandia zrywa z narkotykami?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
04-03-2012 19:47random (197 punktów)Czy Holandia zrywa z narkotykami?
Ocena 1 na 1
Nie wiem czy prawdą jest pogłoska jakoby Holandia wycofywała się z narkotyków, podobno (idąc za tą famą) żałują legalizacji bo społeczeństwo im się rozsypuje (ten proces dotyczy pojęcia abstrakcyjnego więc trudno podać jego poprawną definicję). Czy ktoś poleci jakieś artykuły o tym, ktoś zdementuje lub potwierdzi tą pogłoskę? Jakieś książki na ten temat, artykuł z poważanego źródła? Wasze opinie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
05-03-2012 22:06 
 Ocena 2 na 2
MadameDeVoltaire (1428 punktów)
>że z popularnych coffee shopów będą mogli korzystać jedynie Holendrzy, bo turyści to więcej kłopotów niż pożytku.

Rany, toż to będzie tragedia dla młodych turystów. Przecież jak tylko padnie słowo HOLANDIA(choćbym akurat była w temacie Orańskiego i Unii w Utrechcie)to wszystkim przychodzi na myśl marihuana.

Zmieniłam login, bo wszyscy myśleli, że jestem facetem.
mayolina (2278 punktów)
>Nie wiem czy prawdą jest pogłoska jakoby Holandia wycofywała się z narkotyków, podobno (idąc za tą
>famą) żałują legalizacji bo społeczeństwo im się rozsypuje (ten proces dotyczy pojęcia
>abstrakcyjnego więc trudno podać jego poprawną definicję). Czy ktoś poleci jakieś artykuły o tym,
>ktoś zdementuje lub potwierdzi tą pogłoskę? Jakieś książki na ten temat, artykuł z poważanego
>źródła? Wasze opinie?

od czasu do czasu ktoś (na ogół z mocno prawej strony politycznej sceny), ktoś pobąkuje o zaostrzeniu przepisów w odniesieniu do narkotyków miękkich, ale jak do tej pory brakuje wsparcia dla tej inicjatywy, bo jednak w tym przypadku model polderowy jest najskuteczniejszym z wypracowanych. I choć odrobinę obostrzono zasady dotyczące coffeeshopów, to jednak coffeshopy istnieją, dozwolona jest też hodowla marihuany na domowy użytek.To że model polderowy działa, świadczy fakt, że niektóre państwa próbują holenderskiego modelu (na przykład Portugalia).

Ostatnio jest na ten temat miękkich narkotyków cicho w Holandii, prawdopodobnie dlatego, że PVV zajęta jest bardziej palącym 'problemem', a mianowicie emigrantami z Europy Wschodniej. Trudno jest mówić o stosunku Holandii do narkotyków jeśli nie precyzuje się o które narkotyki chodzi. Na tapecie jest problem handlu narkotykami (nie mówimy tu o hodowli trawki czy tzw. coffeeshops) i na tym Holendrzy się koncentrują, zwłaszcza ostatnio. Jest bardzo prawdopodobne, że będzie wprowadzone jakieś nowe prawa. Jakie? Na razie wszystko jest w sferze ogólników. Trzeba poczekać.

O podejściu do narkotyków w Holandii, od samych Holendrów:
nl.wikipedia.org/wiki/Drugsbeleid_in_Nederland
strona rządowa: www.rijkso(*)t-nederlandse-drugsbeleid.html
strona rządowa o miękkich narkotykach: www.rijksoverheid.nl/onderwerpen/drugs/softdrugs

Polecam ewalucję obecnego programu www.trimbo(*)gemeen/nederlandse-drugsbeleid (do załadowania raport Trimbos, w rozdziale Evaluatie van het Nederlands Drugsbeleid).
04-03-2012 20:57 
 Ocena 2 na 2
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>od czasu do czasu ktoś (na ogół z mocno prawej strony politycznej sceny), ktoś pobąkuje o zaostrzeniu przepisów w odniesieniu do narkotyków miękkich, ale jak do tej pory brakuje wsparcia dla tej inicjatywy, bo jednak w tym przypadku model polderowy jest najskuteczniejszym z wypracowanych.

Dokładnie. Wyborcza niedawno ogłosiła "Holandia już nie lubi marihuany". Rok wcześniej Wyborcza podawała odwrotną tendencję:
Cytat:
Holandia jest coraz bliżej legalizacji wszystkich narkotyków. Opowiada się za tym coraz więcej polityków z partii, które według sondaży zdobędą najwięcej miejsc w czerwcowych wyborach parlamentarnych.

Obecnie Partia Pracy, która jest za rozszerzeniem legalności narkotyków, jest w opozycji. Środowiska chrześcijańskie są dość rygorystycznie nastawione do marihuany. Ale zmieni się władza, to i Holandia może przyjąć zupełnie inny kurs w polityce narkotykowej na rzecz dalszej liberalizacji.

Tym niemniej pewne restrykcje wobec mocnej marihuany są dla mnie dość zrozumiałe. Należy sobie bowiem uświadomić, że to, co w Holandii się pali jako marihuanę w Polsce generalnie jest niemal całkowicie nieznane. Marihuana na polskim rynku, jak i na rynku większości innych krajów to o wiele słabsza substancja (ok. 5% THC wobec ok. 18%THC). Taka mocna marihuana pojawiła się dopiero od kilkunastu lat, kiedy wprowadzano obecną politykę akceptacji marihuany zdaje się, że marihuana była znacznie słabsza. A więc trawka z tak mocną substancją psychoaktywną moim zdaniem jest "twardszym" narkotykiem niż wiele z listy zakazanej jako narkotyki twarde.

Mnie osobiście podoba się czeska polityka narkotykowa:
Cytat:
Rząd opublikował wczoraj "limity bezkarności" dla konkretnych używek. Legalne będzie posiadanie do 1,5 gr heroiny, 1 gr kokainy, 2 gr metamfetaminy, do 15 gr marihuany, do czterech tabletek ekstazy i do pięciu tabletek LSD. Zaakceptowane przez rząd propozycje limitów przygotowało ministerstwo sprawiedliwości, tłumacząc, że podstawą była "obecna praktyka sądowa".
04-03-2012 22:27 
 Ocena 1 na 1
coreless (16088 punktów)

W latach 1997-2009 w Holandii popularność używania różnych substancji psychoaktywnych generalnie znacznie wzrosła, a więc Holandia ogólnie nadal narkotyki lubi. W 1997 roku do przynajmniej jednokrotnego zażycia konopi indyjskich przyznawało się ok. 19% Holendrów, w 2009 - już ponad jedna czwarta. Ilość osób, które miały choćby jednorazowy kontakt z ecstasy wzrosła z 2,3% w 1997 roku do 6,2% w roku 2009, a w przypadku kokainy z 2,6% w 1997 roku do 5,2% w roku 2009. Są to bardzo niepokojące dane. Wśród używek rekreacyjnych palma pierwszeństwa niezmiennie przypada jednak alkoholowi, do którego spożywania przyznaje się 84% Holendrów. Poza wcześniej wymienionymi popularność zdobywają również inne substancje, w tym kwas 4-hydroksybutanowy (GHB) - w 2009 roku do przynajmniej jednokrotnego zażycia tej substancji przyznawało się już ponad 1% Holendrów.
Wprawdzie większość Holendrów zażywa substancje dla celów rekreacyjnych, ale niektóre z nich mimo wszystko są przyczyną wielu problemów.

Źródła:

van Laar M, Cruts G, van Gageldonk A, Croes E, van Ooyen-Hoeben M, et al. (2008) The Netherlands Drug Situation 2007. Utrecht: Trimbos-instituut.

van Laar M, Cruts AAN, van Ooyen-Hoeben M, Meijer R, Croes E, et al. (2011) Nationale Drug Monitor. Jaarbericht 2010. Utrecht: Trimbos-instituut.

za:

Krul J, Blankers M, Girbes ARJ (2011) Substance-Related Health Problems during Rave Parties in the Netherlands (1997-2008). PLoS ONE 6(12): e29620.
doi:10.1371/journal.pone.0029620
04-03-2012 23:42 
 Ocena 6 na 6
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Ilość osób, które miały choćby jednorazowy kontakt z ecstasy wzrosła z 2,3% w 1997 roku do 6,2% w roku 2009, a w przypadku kokainy z 2,6% w 1997 roku do 5,2% w roku 2009. Są to bardzo niepokojące dane.

Dlaczego? Odsetek osób, które próbowały a nawet używają narkotyków nie przekłada się na skalę negatywnych konsekwencji związanych z narkotykami.
Dobrze obrazuje to relacja osób używających do uzależnionych. Otóż w Holandii jest średnio więcej niż w innych krajach UE osób używających twardych narkotyków (4% w stosunku do 3% średniej w krajach "piętnastki"), a JEDNOCZEŚNIE mniej osób od nich uzależnionych (0,3% w stosunku do średniej 0,52%). Są to dane z początku XXI w. więc dziś te wskaźniki mogą być nieco inne, ale wyraźnie pokazują, że ze wzrostem użytkowników nie musi iść wzrost problemów. Źródło: www.unodc.(*)earch/Swedish_drug_control.pdf (str. 51)
Podobnym argumentem za holenderską polityką narkotykową jest liczba zgonów związanych z narkotykami: średnia UE - 21 na milion; Holandia - 12 na milion. Źródło: www.emcdda(*)143743_PL_EMCDDA_AR2011_PL.pdf (str. 101)

Jak to możliwe, że większa liczba używających narkotyków nie musi się przekładać na większą liczbę uzależnionych? Ja wykazały badania Centre for Drug Research - jednostki naukowej z Uniwersytetu Amsterdamskiego, większa wolność oraz brak stygmatyzacji związanych z narkotykami dawało wśród przeciętnych użytkowników lepsze samoregulacje stosowania narkotyków.
Dwa fragmenty z tych publikacji.

Kokaina:
Cytat:
From the relative absence of destructive and compulsive use patterns over a ten year period, we may conclude that users can and do exercise control. Our respondents applied two basic types of controls to themselves: 1) restricting use to certain situations and to emotional states in which cocaine's effects would be most positive, and 2) limiting mode of ingestion to snorting of modest amounts of cocaine, staying below 2.5 grams a week for some, and below 0.5 grams a week for most. Nevertheless, those whose use level exceeded 2.5 grams a week all returned to lower levels.

Cohen, Peter, & Arjan Sas (1994), Cocaine use in Amsterdam in non deviant subcultures. Addiction Research, Vol. 2, No. 1, pp. 71-94.

Amfetamina:
Cytat:
With respect to use patterns, most respondents did not report escalating levels of use over a period of approximately five years. In a clear majority of cases, respondents reduced their level of use or stop using amphetamine altogether after a relatively brief period of time. (...) Data from our follow-up survey suggest that users tend to develop mechanisms of self-regulation, even those who at some point showed signs of 'losing control'; respondents either quit or diminish their use or, in rare cases, accommodate high-level amphetamine use within their daily lives. (...)
In short, policy measures that encourage the formation of places where drug use is to some extent 'liberated' may prove beneficial .A 'just say no' campaign in Amsterdam (or the Netherlands) does not seem a viable option. Not only do the respondents report many advantages that make amphetamine attractive for them (which makes it unlikely that they will 'just say no'), a large majority appear to be capable of regulating their own drug use. From the perspective of harm reduction, the most favorable option seems to be a policy that facilitates, supports and promotes these types of self-regulation.

Uitermark, Justus, & Peter Cohen (2004), Amphetamine users in Amsterdam. Patterns of use and modes of self-regulation.

Dlatego sam wzrost użycia nie jest jeszcze powodem do alarmu.
coreless (16088 punktów)

Takie są też mniej więcej wnioski z cytowanego przeze mnie artykułu z PLoS ONE: Holendrzy w prawdzie używają, ale robią to z umiarem. Mimo to narkotyki są źródłem różnych problemów (nie tylko uzależnień!), a zgony (nawet po pierwszym użyciu, np. kokainy) i problemy zdrowotne, związane z zażywaniem narkotyków występują również w Holandii.
W sytuacji gdy posiadanie i zażywanie narkotyków nie jest karalne, łatwiej jest zapewne poszukiwać pomocy osobom nadużywającym substancji, używającym szkodliwie i uzależnionym. Z drugiej strony w przypadku wielu tych substancji ryzyko szybkiego uzależnienia psychicznego i fizjologicznego jest znaczne i granica między eksperymentowaniem i uzależnieniem jest bardzo cienka, zapewne równie cienka w Holandii, jak w Polsce czy w Stanach Zjednoczonych, czy gdziekolwiek indziej.
Warto by także przyjrzeć się systemowi profilaktyki uzależnień w Holandii, między innymi organizacji profilaktyki i poziomowi wydatków na te cele. Przyznaję, że nie posiadam na ten temat żadnej wiedzy.
22-03-2012 12:04 
 0 na 2
Konowal (6291 punktów)
A nie wydaje się panu, że po prostu zadziałała ewolucja, czyli tz. dobór naturalny i ci podatni po prostu już wymarli??

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-03-2012 12:19 
 Ocena 3 na 3
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>A nie wydaje się panu, że po prostu zadziałała ewolucja, czyli tz. dobór naturalny i ci podatni po prostu już wymarli??

Staram się nie opierać na tym, co mi się jedynie wydaje. Jakieś dane?
Konowal (6291 punktów)
>>A nie wydaje się panu, że po prostu zadziałała ewolucja, czyli tz. dobór naturalny i ci podatni po prostu już wymarli??
>Staram się nie opierać na tym, co mi się jedynie wydaje. Jakieś dane?
No dane są takie same, czyli statystycznie mniej szkodliwe są narkotyki w Holandii niż w całej UE. Teraz powinno się wyciągnąć wnioski. Z jednej strony słuszne argumenty podał coreless, zaś z drugiej strony wydaje mi się że zadziałał właśnie dobór naturalny. Ciekawie jak kształtowały się wskaźniki po samym wprowadzeniu liberalnych przepisów. Ciekawe to jest w tym kontekście czy liberalizacja wzmacnia czy osłabia społeczeństwo - odnosiłoby się to też np. do alkoholu , czy powszechnego posiadania broni w Polsce.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-03-2012 14:23 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Ciekawe to jest w tym kontekście czy liberalizacja wzmacnia czy osłabia społeczeństwo

Oczywiście, że ciekawe, choć jest to myślenie dość kolektywistyczne. Zmiennych jest zbyt wiele, aby bez specjalnie w tym celu skrojonego badania udzielić sensownej odpowiedzi, a przy braku takowej kolektywistyczne lęki nie powinny ograniczać prawa do indywidualnej odpowiedzialności za swoje życie.
23-03-2012 12:47 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>Ciekawe to jest w tym kontekście czy liberalizacja wzmacnia czy osłabia społeczeństwo
>Oczywiście, że ciekawe, choć jest to myślenie dość kolektywistyczne. Zmiennych jest zbyt wiele, aby bez specjalnie w tym celu skrojonego badania udzielić sensownej odpowiedzi, a przy braku takowej kolektywistyczne lęki nie powinny ograniczać prawa do indywidualnej odpowiedzialności za swoje życie.

No niestety żyjemy w demokracji, czyli jak kolektywistyczny lęk ogarnia większość to jednak prawo jest ograniczane. Jedno i drugie ma swoje wady, jednak ja jetem że tym żeby dać więcej wolności i odpowiedzialności, tylko jak do tego przekonać większość społeczeństwa .....

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
04-03-2012 22:36 
 Ocena 1 na 1
Legion (587 punktów)
>od czasu do czasu ktoś (na ogół z mocno prawej strony politycznej sceny), ktoś pobąkuje o zaostrzeniu przepisów w odniesieniu do narkotyków miękkich, ale jak do tej pory brakuje wsparcia dla tej inicjatywy, bo jednak w tym przypadku model polderowy jest najskuteczniejszym z wypracowanych.

Jak na ironię, u nas jest kompletnie odwrotnie. JKM obiecywał legalizację trawki, a i to nie pomogło przywróceniu monarchii w nadwiślańskim kraju.
07-03-2012 00:11 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>Jak na ironię, u nas jest kompletnie odwrotnie. JKM obiecywał legalizację trawki, a i to nie pomogło przywróceniu monarchii w nadwiślańskim kraju.

Cóż, nadwiślańskiemu krajowi nic i nikt nie pomoże, a z Korwinem i maryśką byłoby przynajmniej zabawnie
15-03-2012 18:50 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>Cóż, nadwiślańskiemu krajowi nic i nikt nie pomoże, a z Korwinem i maryśką byłoby przynajmniej zabawnie

Ale by nie było łączenia się w "bulu"...

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365