 |
Kartografia jako narzędzie syjonizacji Jerozolimy Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-04-2016 08:42 | Arminius (25555 punktów) | Kartografia jako narzędzie syjonizacji Jerozolimy
4 na 4 | Anglojęzyczna mapka jerozolimskiej starówki, rozdawana turystom w punktach informacji turystycznej - zaakceptowana przez izraelskie Ministerstwo Turystyki - uwzględnia jedną atrakcję muzułmańską, pięć chrześcijańskich i pięćdziesiąt jeden żydowskich - w tej ostatniej kategorii prawie połowę miejsc, o których pojęcia nie mają lokalni przewodnicy turystyczni - bo nie są one żadną atrakcją turystyczą, a służą jedynie uprawianej przez rząd izraelski polityce judaizacji/syjonizacji tego miasta. Na mapce prócz bazyliki świętego grobu czy zachodniej ściany są uwzględnione takie "atrakcje" jak: Wittenberg House, Eliyahu House, IDF House, Danon House, Reut House, Habad House - wszystkie należące do organizacji żydowskich - które jednakże nie mają żadnych walorów turystycznych i jako takie nie przedstawiają żadnego znaczenia dla turystów odwiedzających Jerozolimę. Jedynym obiektem muzułmańskim zaznaczonym na mapce jest meczet skały. Wydawca mapki włożył wiele wysiłku w wyrugowanie z niej nazw kojarzących się z islamem - takich jak Haram al - Sharif czy Al - Aqsa. Meczet ów - nota bene - jest zaznaczony lecz nie jest nazwany, a zaraz obok niego figuruje nazwa obszaru: "stajnie Salomona". Jak wspomniano, na mapce zaznaczone całą masę żydowskich obiektów bez żadnej wartości turystycznej. Nie znaleziono natomiast na niej miejsca dla wielu zabytkowych obiektów chrześcijańskich, np. dla kościoła św. Anny, franciszkańskiego kalsztoru św. Salwatora, czy też kościoła odkupiciela, posiadającego najwyższą dzwonnicę w mieście. Jest ona co prawda narysowane na mapce - ale bez stosownego odniesienia w jej legendzie i bez opisu. Via Dolorosa jest uwzględniona jako miejsce - ale jej stacje poszczególne już nie - a przecież są to najliczniej odwiedzane przez turystów miejsca w Jerozolimie. Wśród obiektów muzułmańskich, które bezwzględnie zasługują na uwzględnienie zdaniem miejskich przewodników jest wiele szkół, ozdobnych, zabytkowych fontann oraz największy budynek jerozolimskiej starówki - pałac Tunshuq Na Górze Oliwnej zaznaczone jest i opisane okazale osiedle żydowskich stu kolonistów ( nielegalne w świetle międzynarodowego prawa), zaś fakt zamieszkiwania na tym samym obszarze tysięcy Palestyńczyków pominięty jest całkowitym milczeniem. W miejscu gdzie znajdują się ich osiedla na mapce są wzgórza...... porośnięte trawą. Mapka skrzy się się od błędów ale - rzecz frapująca - zawsze takich, które za przedmiot mają miejsca muzułmańskie czy też chrześcijańskie. W środku dzielnicy chrześcijańskiej zaznaczony jest żydowski obiekt "Neot David", który w rzeczywistości nie istnieje. Nazwa dzielnicy żydowskiej jest wydrukowana dużą, wyraźną czcionką, podczas gdy nazwy dzielnic pozostałych: chrześcijańskiej, ormiańskiej i muzułmańskiej wydrukowana drobniutką czcionką, trudną do odczytania. Na mapce jest strzałka kierująca w stronę miejsca uważanego przez protestantów za grób Chrystusa. Problem tylko w tym, iż pokazuje ona niewłaściwy kierunek. Pozostaje mieć nadzieję, iż amerykańscy syjonistyczni chrześcijanie - po literalnym wyprowadzeniu ich w prowerbialne buraki, zmienią zapatrywania i pożegnają się z epitetem "syjonistyczni". Shalom Bogoslavski - przewodnik po Jerozolimie - ma jednoznaczną opinię na temat mapy: "Izraelskie Ministerstwo Turystyki nie tylko testuje moją wiedzę na temat muzułmańskich atrakcji turystycznych, które nie zostały uwzględnione na mapce - ale zarazem żąda ode mnie uprawiania "publicznej dyplomacji" dla państwa Izrael. Jak mam to robić? Ależ tak, panie drogi turysto, my tutaj ciągle nie zadecydowaliśmy czy jesteśmy państwem czy sztetlem ( z dodatkiem galicyjskim brzmiałoby świetnie - Arminius) i dlatego jakiś urzędniczyna zadecydował o anihilowaniu na mapce 1300 lat z historii Jerozolimy - opustoszałe miejsce wypełniając nazwami domów swych przyjaciół". W wydanym oświadczeniu Izraelskie Ministerstwo Turystyki wyjaśniło, iż podtrzymuje przekaz zamieszczony na mapce, który został opracowany we współpracy z przewodnikami, uwzględniając ich rekomendacje i szeroką wiedzę, podkreślając, że mapka - jako taka - jest użyteczna, wygodna w użyciu i uwzględnia główne atrakcje turystyczne Jerozolimy. "Map distributed to visitors features one Muslim site - Dome of the Rock - and dozens of synagogues, yeshivas and Jewish-owned buildings, many of which local tour guides have never heard of. The official map the Tourism Ministry distributes to those visiting Jerusalem's Old City highlights one Muslim site and five Christian sites - as well as dozens of synagogues, yeshivas and Jewish-owned buildings, many of which local tour guides have never heard of.. The legend of the English-language map lists a total of 57 sites in the Old City. Along with the Church of the Holy Sepulcher, the Western Wall and the Temple Mount, it also notes places like Wittenberg House, Eliyahu House, IDF House, Danon House, Reut House, Habad House and others. All these are buildings purchased by Jews in the Old City's Muslim Quarter, usually through the Ateret Cohanim nonprofit organization, and it isn't clear why they might be relevant to tourists.The only Muslim site listed is the Dome of the Rock. It's clear that the map's editors took pains to omit the Arabic names of sites in the Old City. For example, it uses the terms "Har Habait," "Temple Mt." and "Mt. Moriah" for the Temple Mount area, but omits what most Old City residents call it - Haram al-Sharif, or Al-Aqsa. In fact, the Al-Aqsa Mosque is illustrated but not named; the area east of it is marked as Solomon's Stables.Where the map key gets truly absurd, however, is in its list of all the buildings occupied by Jews in the Muslim Quarter. Of the 57 sites marked by number on the map, no less than 25 are such buildings, along with synagogues and yeshivas that even experienced tour guides have never heard of." Całość na stronie liberalnego dziennika izraelskiego "Haretz": www.haaret(*)-print-page//.premium-1.712551 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 7 | Koraszewski (82900 punktów) | Codzienna dawka kłamstw i rasistowskiego narkotyku dla Mariusza Gawlika od jego stałego dealera Armeniusa. Prostowanie tych jego niezliczonych kłamstw w tym miejscu ma ograniczony sens. Na moim FB czytelnik pisze:
"Idzie brunatna fala i to nie tylko moja obserwacja. Brunatna fala w Polsce. Od razu staje mi przed oczami doskonała książka Mikołaja Grynberga "Oskarżam Auschwitz" i "Wszystkie winy Izraela" Andrzeja Koraszewskiego.
A dzisiaj taki komentarz koleżanki z Wrocławia
Młodym się nudzi, szkoła ich uczy wyłącznie jak rozwiązywać testy, do tego dochodzi pranie mózgu na religii (gdzie małolaty uczą się głównie nienawidzić gejów, Arabów, postkomuchów i innowierców), po szkole albo nie ma żadnej pracy, abo marne grosze na śmieciówkach, Poza tym w tym wieku młodzież (zwłaszcza płci męskiej) bardzo silnie identyfikuje się ze swoją grupą rówieśniczą, więc jeśli jego koledzy z podwórka są na przykład kibolonaziolami, to im nie wypada od reszty odstawać. Na tym zresztą przecież bazują werbownicy terrorystów-samobójców. Zresztą (obym była złym prorokiem) po tym, co od paru dni obserwuję we Wrocławiu, jestem pewna, że niedługo będziemy mieć w Polsce takie same zamachy terrorystyczne jak w Paryżu i w Brukseli - nie będzie do tego potrzebny ani jeden Arab, po prostu chłopcom się nudzi i chcą się zabrać za ulubioną zabawę prymitywów, czyli bicie się z innymi chłopcami....
by Joanna Szczepankiewicz-Battek>
Moim zdaniem ten obraz wymaga uzupełnienia, portale takie jak r/nacjonalista.pl odgrywają w tym procesie ogromną rolę. Mariusz Gawlik był niegdyś jednym z walczących z brunatną falą, teraz jest po drugiej stronie lustra. Ale jak jest tak uzależniony, to pewnie nic na to nie może poradzić.
|
|
 | 5 na 5 | Arminius (25555 punktów) | Prawo do prostowania | "Codzienna dawka kłamstw i rasistowskiego narkotyku dla Mariusza Gawlika od jego stałego dealera Armeniusa. Prostowanie tych jego niezliczonych kłamstw w tym miejscu ma ograniczony sens".
Proszę prostować. Jaki problem? Proszę zaprezentować forumowiczom ową mapę - wtedy czarno na białym widać będzie moje - rzekome - kłamstwa. Jak zwykle w swojej wypowiedzi nie odnosi się Pan do meritum sprawy ani jednym słowem. A w zamian serwuje Pan demagogiczną agitpropagandę pełną pustosłowia oraz emocji i - przy okazji - przemyca Pan promocję swojej książki. To bardzo nieetyczne - ale jak wiadomo człowiek to styl. Na marginesie. Wątek niniejszy jest streszczeniem artykułu z izraelskiego liberalnego dziennika "Hareetz". Jeżeli Pan określa go jako" "dawka rasistowskieog narkotyku" - to zwracam Panu uwagę, iż ktoś o prowieniencji bardziej filosemickiej niż moja, może oskarżyć Pana o zadeklarowany antysemityzm. Nadmieniam, iż to nie jest groźba, raczej życzliwa uwaga.
|
|
 | 5 na 5 | Koraszewski (82900 punktów) | Odp: Kartografia jako narzędzie syjonizacji Jerozolimy |
Dzisiejsza dawka rasistowskiego narkotyku dla Pana Mariusza dotyczy polonizacji Warszawy przez Polaków, przepraszam judaizaji Al-Kuds przez Żydów. Już jestem ciekaw co dostawca przyniesie jutro. W tych nieustannych zarzutach o "judaizacji" Jerozolimy zachodni antysemici powtarzają jak za panią matką pacierz wszystkie argumenty z propagandy islamistów o "konieczności obrony Jerozolimy przed judaizacją". Mieszkający obecnie w Ammanie, były tytularny burmistrz Jerozolimy Wschodniej, Haj Zaki Al Ghoul, wydał swego czasu dramatyczne oświadczenie o rzekomo pogarszającej się sytuacji arabskich mieszkańców Jerozolimy. Jakoś nie widać, żeby podobno dyskryminowani Arabowie izraelscy (czy to obywatele Izraela, czy tylko rezydenci) uciekali od "prześladowań" do Jordanii, Egiptu, czy do Europy. Jest zgoła odwrotnie, coraz więcej arabskich mieszkańców Jerozolimy składa podania o izraelskie obywatelstwo. Dla wielu zachodnich dziennikarzy nie jest to jednak żadne powód do krytycznego spojrzenia na powielane przez nich propagandowe materiały. Nie tylko nie sięgają do analiz palestyńskich dysydentów, całkowicie akceptują ahistoryczną narrację i wydają się nie interesować historią dejudaizacji Jerozolimy w 1948 roku. W latach 1948-1967 wschodnia część Jerozolimy (wraz ze Starym Miastem) była okupowany przez Jordanię, a Żydzi nie mieli tam wstępu. Jerozolimę podzieliły zasieki z drutu kolczastego i pola minowe. Żydowskie synagogi czy jesziwy były wysadzane w powietrze przez wojska jordańskie. Niszczono żydowskie cmentarze. Dzielnica Żydowska Starego Miasta została zrównana z ziemią. Więcej: www.listyz(*)aizacja-jerozolimy-w-1948-roku
|
|
|  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Jakoś nie widać, żeby podobno dyskryminowani Arabowie izraelscy (czy to obywatele Izraela, czy tylko rezydenci) uciekali od "prześladowań" do Jordanii, Egiptu, czy do Europy. Jest zgoła odwrotnie, coraz więcej arabskich mieszkańców Jerozolimy składa podania o izraelskie obywatelstwo. Dla wielu zachodnich dziennikarzy nie jest to jednak żadne powód do krytycznego spojrzenia na powielane przez nich propagandowe materiały.
Szczerze mówiąc, to dla mnie jakoś też nie jest. Przecież Polacy pod zaborami w większości też nie wyjeżdżali do Ameryki, tylko starali się przestrzegać prawa, być lojalnymi poddanymi, a nierzadko nawet zwalczać nieodpowiedzialnych niepodległościowców, którzy, zdaniem wielu, tylko szkodzili swemu narodowi. I co z tego ma wynikać? Że Polska nie powinna być niepodległa, bo większość Polaków nie ucieka ani nie strzela? Proszę zauważyć, jak brzmi argumentacja trzech czarnych orłów, poskładana do kupy:
1. Polacy popierają nieodpowiedzialnych wariatów, wysuwających absurdalne żądania (polscy hurrapatrioci chcieli nie tylko niepodległości, lecz także... przywrócenia granic sprzed I rozbioru, czyli prawa do dominacji nad Ruskimi) więc przyznanie im prawa do niepodległości oznaczałoby chaos i destabilizację. 2. Większość Polaków NIE popiera owych wariatów, tylko jest lojalnymi poddanymi, więc... wszystko jest w porządku i niepodległość jest im zbędna.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
|  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | proszę o odrobinę cierpliwości | "Już jestem ciekaw co dostawca przyniesie jutro".
Naprawdę? Mile mnie Pan zaskoczył. Na jutro planowałem temat nieżydowski - ale odstąpię od niego i z prawdziwą przyjemnością postaram się zaspokoić pańską ciekawość. Tematów jest w bród - bo jak już wzmiankowałem - przez długie lata szeroko pojmowana tematyka żydowska była prezentowana w sposób wybitnie jednostronny i tendencyjny - więc jest ogrom pracy do wykonania - polegającej na ukazywaniu zagadnień pominiętych i obiektywizowaniu zagadnień wypaczonych. W tej chwili kilkadziesiąt tematów czeka w kolejce do zaprezentowania, a bieżąca rzeczywistość - czyli polityka Izraela wobec Palestyńczyków nosząca wyraziste znamona apartheidu - praktycznie co dnia dostarcza nowych wątków, wydłużając rzeczoną kolejkę. Dzisiaj jeden z komentatorów uzmysłowił mi - za co mu dziękuję - iż problem syjonistycznych koncepcji "wielkiego Izraela" tak ważkich w ideologi syjonistycznej, wogóle nie był poruszony. A jest to zagadnienie tak samo fascynujace jak i przerażające. Więc co najmniej 3 wątki winne mu być poświęcone. Nie powiem w tej chwili Panu o czym będzie jutrzejszy wątek - jeżeli z nim zdażę. Uchylę tylko rąbka tajemnicy i zasygnalizuję, iz będzie dotyczył wyjątkwo niesmacznego przejawu syjonistycznego rasizmu - w oparciu - jak to czesto u mnie - o tekst z liberalnego izraelskiego dziennika "Haaretz".
|
|
4 na 4 | Sierota (349 punktów) | Odp: Kartografia jako narzędzie arabizacji Jerozolimy |
> Anglojęzyczna mapka jerozolimskiej starówki, rozdawana turystom w punktach informacji turystycznej - zaakceptowana przez izraelskie Ministerstwo Turystyki - uwzględnia jedną atrakcję muzułmańską, pięć chrześcijańskich i pięćdziesiąt jeden żydowskich - ...A ile atrakcji chrześcijańskich lub żydowskich uwzględnia arabskojęzyczna mapka jerozolimskiej starówki zaakceptowana przez palestyńskie Ministerstwo Turystyki?  > Mapka skrzy się się od błędów ale - rzecz frapująca - zawsze takich, które za przedmiot mają miejsca muzułmańskie czy też chrześcijańskie.Również mapka arabskojęzyczna skrzy się od trochę większych błędów (obszar zielony). > Izraelskie Ministerstwo Turystyki wyjaśniło, iż podtrzymuje przekaz zamieszczony na mapce, który został opracowany we współpracy z przewodnikami, uwzględniając ich rekomendacje i szeroką wiedzę, podkreślając, że mapka - jako taka - jest użyteczna, wygodna w użyciu i uwzględnia główne atrakcje turystyczne Jerozolimy.Z ciekawością oczekuję wyjaśnień palestyńskiego Ministerstwa Tustystyki na temat użyteczności i wygody w użyciu wyżej zamieszczonej mapki.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Co kto widzi i dlaczego? | "A ile atrakcji chrześcijańskich lub żydowskich uwzględnia arabskojęzyczna mapka jerozolimskiej starówki zaakceptowana przez palestyńskie Ministerstwo Turystyki?"
A gdzież tu Pan widzi turystyczną mapkę starówki jerozolimskiej wydaną przez palestyńskie Ministerstwo Turystyki? Czy pański nick odzwierciedla Pana problemy z niedowidzeniem?
|
|
|  | 3 na 3 | Sierota (349 punktów) | Odp: Co kto widzi i dlaczego? |
> A gdzież tu Pan widzi turystyczną mapkę starówki jerozolimskiej wydaną przez palestyńskie Ministerstwo Turystyki?Tam, gdzie na tej mapce znajduje się Jerozolima. > Czy pański nick odzwierciedla Pana problemy z niedowidzeniem?W powyższym pytaniu dostrzegam atak na moją osobę zamiast argumentów, których widocznie brakuje. Może zechce Pan pozostać przy kartografii jako narzędziu pańskich działań.
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | odpowię obszernie nowym wątkiem | Przedstawiona przez Pana grafika jest emblematem Organizacji Wyzwolenia Palestyny i odzwierciedla - poprzez ukazanie konturów historycznej Palestyny ( w formacie narzuconym przez mandat Brytyjski) jej walkę - w wymiarze historycznym - o odzyskanie zagrabionych przez syjonistów palestyńskich ziem. Izrael jest bękartem brytyjskiego imperializmu ( słowa Churchilla), jego powstanie poprzez zagrabienie palestyńskiej ziemi odbyło się w formule sensu stricte kolonialnej. Walkę OWP z syjonistami nie można postrzegać inaczej niż - na przykład - zmagania afrykańskich organizacji niepodległościowych z europejskicmi koloniami. W chwili obecnej OWP jest uznawana tak przez Izrael jak i społeczność międzynarodową za głównego reprezentanta interesów nacji palestyńskiej. Państwo zaś palestyńskie w swoich barwach, godłach i symbolach narodowych nie zawiera elementu jakiejkolwiek mapy. Problem powyższy ma się nijak do tematu wątku - czyli syjonizacji poprzez sfalsyfikowane wydawnictwa turystyczne, oblicza Jerozolimy. Koresponduje natomiast z problemem izraelskiej flagi, godła i hymnu - o którym ostatnio mialem okazję się szerzej wypowiedzieć. Poniżej zamieszczam najistotniejszy motyw z mojej wypowiedzi na ów temat, sygnalizując przy okazji zamieszczenie w najbliższym czasie wątku dot. koncepcji "Wielkiego Izraela" w ujęciu syjonistów i przejawów ikonograficznych owej ideologii. Nie ulega wątpliwości, iż jest to bardzo ciekawy temat - dotychczas niestety przeze mnie nie podejmowany "Oto mój ulubiony hymn. Nawet nie znając historii narodu żydowskiego, czuć w nim nostalgię"? Nostalgię? Jest to raczej apel o podbój Syjonu - czyli zabranie ziemi rodowitym autochtonom, którzy w chwili obecnej stanowią ok. 20 - 25 % państwa Izrael. I jak sie oni czują, mając z hymn taki utwór? Hymn Izraela(napisany przez złoczowskiego Żyda Imbara) wespół z godłem Izraela (menora) oraz flagą izraela (gwiazda Dawida) to elementy represji Palestyńczyków - wpisujące się w system apartheidu, który coraz wyraźniej zauważa się w całym Izraelu. Hymn, godło i flaga państwowa powinny być takie - aby WSZYSCY obywatele państwa mogli się z nimi utożsamiać. Godło i flaga Izraela są sensu stricto judaistycznym symbolem religijnym. Hymn jest jak wyżej. A oto jego słowa w tłumaczeniu na j. polski: "Jak długo w sercu tętni krew, Dusza żydowska (a co z palestyńską? - Arminius) życiem drga, I w stronę Wschodu, hen, się rwie, Wzrok do Syjonu biegnie bram. Tak ufność w nas nie zaginie, Nadzieja dwóch tysiącleci, Wolnym lud będzie w własnej krainie, W Syjońskiej ziemi, w Jerozolimie" www.racjonalista.pl/forum.php/s,703981
|
|
| | |  | 3 na 3 | Sierota (349 punktów) | Odp: odpowiem cytatami | > Przedstawiona przez Pana grafika jest emblematem Organizacji Wyzwolenia Palestyny i odzwierciedla - poprzez ukazanie konturów historycznej Palestyny ( w formacie narzuconym przez mandat Brytyjski) jej walkę - w wymiarze historycznym - o odzyskanie zagrabionych przez syjonistów palestyńskich ziem. Izrael jest bękartem brytyjskiego imperializmu ( słowa Churchilla), jego powstanie poprzez zagrabienie palestyńskiej ziemi odbyło się w formule sensu stricte kolonialnej. Walkę OWP z syjonistami nie można postrzegać inaczej niż - na przykład - zmagania afrykańskich organizacji niepodległościowych z europejskicmi koloniami. W chwili obecnej OWP jest uznawana tak przez Izrael jak i społeczność międzynarodową za głównego reprezentanta interesów nacji palestyńskiej. Państwo zaś palestyńskie w swoich barwach, godłach i symbolach narodowych nie zawiera elementu jakiejkolwiek mapy. Cytat:Czy pański nick odzwierciedla Pana problemy z niedowidzeniem? /Arminius/ > Problem powyższy ma się nijak do tematu wątku - czyli syjonizacji poprzez sfalsyfikowane wydawnictwa turystyczne, oblicza Jerozolimy. Koresponduje natomiast z problemem izraelskiej flagi, godła i hymnu - o którym ostatnio mialem okazję się szerzej wypowiedzieć. Poniżej zamieszczam najistotniejszy motyw z mojej wypowiedzi na ów temat, sygnalizując przy okazji zamieszczenie w najbliższym czasie wątku dot. koncepcji "Wielkiego Izraela" w ujęciu syjonistów i przejawów ikonograficznych owej ideologii. Nie ulega wątpliwości, iż jest to bardzo ciekawy temat - dotychczas niestety przeze mnie nie podejmowany Światu grożą trzy plagi, trzy zarazy. Pierwsza - to plaga nacjonalizmu. Druga - to plaga rasizmu. Trzecia - to plaga religijnego fundamentalizmu. Te trzy plagi maja tę samą cechę, wspólny mianownik - jest nim agresywna, wszechwładna, totalna irracjonalność. Do umysłu porażonego jedną z tych plag nie sposób dotrzeć. W takiej głowie pali się święty stos, który tylko czeka na ofiary. Umysł tknięty taką zarazą to umysł zamknięty, jednowymiarowy, monotematyczny, obracający się wyłącznie wokół jednego wątku - swojego wroga. Myśl o wrogu żywi nas, pozwala nam istnieć. Dlatego wróg jest zawsze obecny, jest zawsze z nami.
/Ryszard Kapuściński, Imperium/ > "Oto mój ulubiony hymn. Nawet nie znając historii narodu żydowskiego, czuć w nim nostalgię"?> Nostalgię? Jest to raczej apel o podbój Syjonu - czyli zabranie ziemi rodowitym autochtonom, którzy w chwili obecnej stanowią ok. 20 - 25 % państwa Izrael. I jak sie oni czują, mając z hymn taki utwór? Hymn Izraela(napisany przez złoczowskiego Żyda Imbara) wespół z godłem Izraela (menora) oraz flagą izraela (gwiazda Dawida) to elementy represji Palestyńczyków - wpisujące się w system apartheidu, który coraz wyraźniej zauważa się w całym Izraelu. Hymn, godło i flaga państwowa powinny być takie - aby WSZYSCY obywatele państwa mogli się z nimi utożsamiać. Godło i flaga Izraela są sensu stricto judaistycznym symbolem religijnym. Hymn jest jak wyżej. A oto jego słowa w tłumaczeniu na j. polski:> "Jak długo w sercu tętni krew,> Dusza żydowska (a co z palestyńską? - Arminius) życiem drga,> I w stronę Wschodu, hen, się rwie,> Wzrok do Syjonu biegnie bram.> Tak ufność w nas nie zaginie,> Nadzieja dwóch tysiącleci,> Wolnym lud będzie w własnej krainie,> W Syjońskiej ziemi, w Jerozolimie"Powyższy tekst czyta się jak fragment katolickiego starego testamentu. Nie wiem, co Pan chce nim wyrazić. Ale to już nie na temat tego wątku.
|
|
| | | |  | -1 na 3 | Arminius (25555 punktów) | Jaki jest Stary Testament | "W chwili obecnej OWP jest uznawana tak przez Izrael jak i społeczność międzynarodową za głównego reprezentanta interesów nacji palestyńskiej. Państwo zaś palestyńskie w swoich barwach, godłach i symbolach narodowych nie zawiera elementu jakiejkolwiek mapy. Cytat: Czy pański nick odzwierciedla Pana problemy z niedowidzeniem"? Poniżej podję link do hasla w wikipedii z ukazaniem godła i flagi Państwa/Autonomii Pelestyńskiej. Proszę się dobrze przyjrzeć owej fladze. Bo po raz wtóry dochodzę do wniosku jak wyżej. pl.wikipedia.org/wiki/Autonomia_Palestyńska"Światu grożą trzy plagi, trzy zarazy. Pierwsza - to plaga nacjonalizmu. Druga - to plaga rasizmu. Trzecia - to plaga religijnego fundamentalizmu". Wszystkie już szaleją w Izraelu - o czym świadczy między innymi niniejszy wątek - dając się mocno we znaki ludności palestyńskiej. "Powyższy tekst czyta się jak fragment katolickiego starego testamentu. Nie wiem, co Pan chce nim wyrazić." Ja nic. Jego autor, żydowski syjonista Imber - chciał nim wyrazić konieczność syjonistycznego podboju Palestyny. Zwracam też Panu uwagę, iż Stary Testament jest bardziej żydowski niż katolicki. Katolicki jest bardziej Nowy Testament.
|
|
| | | | |  | | Sierota (349 punktów) | Odp: Jaki jest Stary Testament | > "W chwili obecnej OWP jest uznawana tak przez Izrael jak i społeczność międzynarodową za głównego reprezentanta interesów nacji palestyńskiej. Państwo zaś palestyńskie w swoich barwach, godłach i symbolach narodowych nie zawiera elementu jakiejkolwiek mapy.> Cytat:> Czy pański nick odzwierciedla Pana problemy z niedowidzeniem"?> Poniżej podję link do hasla w wikipedii z ukazaniem godła i flagi Państwa/Autonomii Pelestyńskiej. Proszę się dobrze przyjrzeć owej fladze. Bo po raz wtóry dochodzę do wniosku jak wyżej.> pl.wikipedia.org/wiki/Autonomia_Palestyńska> "Światu grożą trzy plagi, trzy zarazy. Pierwsza - to plaga nacjonalizmu. Druga - to plaga rasizmu. Trzecia - to plaga religijnego fundamentalizmu".> Wszystkie już szaleją w Izraelu - o czym świadczy między innymi niniejszy wątek - dając się mocno we znaki ludności palestyńskiej.> "Powyższy tekst czyta się jak fragment katolickiego starego testamentu. Nie wiem, co Pan chce nim wyrazić."> Ja nic. Jego autor, żydowski syjonista Imber - chciał nim wyrazić konieczność syjonistycznego podboju Palestyny. Zwracam też Panu uwagę, iż Stary Testament jest bardziej żydowski niż katolicki. Katolicki jest bardziej Nowy Testament.I co z tego wynika? >
|
|
| |  | | PerverserPerser (579 punktów) | Odp: Co kto widzi i dlaczego? | >>Czy pański nick odzwierciedla Pana problemy z niedowidzeniem?< >W powyższym pytaniu dostrzegam atak na moją osobę zamiast argumentów, których widocznie brakuje.< Ponadto wybitny żydolog i poliglota poprzez użycie podwójnej negacji atestuje ci wspaniały wzrok, wbrew swemu zamierzeniu.
Wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć.
|
|
| | |  | | Sierota (349 punktów) | >>>Czy pański nick odzwierciedla Pana problemy z niedowidzeniem?<
>>W powyższym pytaniu dostrzegam atak na moją osobę zamiast argumentów, których widocznie brakuje.
>Ponadto wybitny żydolog i poliglota poprzez użycie podwójnej negacji atestuje ci wspaniały wzrok, wbrew swemu zamierzeniu.
Tak! To właśnie on czyni!
>
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|