Racjonalista - Strona głównaDo treści
Agnostycyzm a dary od Boga.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
15-02-2026 13:12Lolek_Salambek (2665 punktów)Agnostycyzm a dary od Boga.
Często w mojej głowie przewija się następująca "ścieżka myślenia": w religiach chrześcijańskich przyjmuje się, że powołanie do bycia osobom duchowną ma charakter daru od Boga. W tym kontekście, wiele razy jako agnostyk zastanawiałem się czy nie może być tak, że na przykład bycie agnostykiem to również swoisty dar od Boga (powołanie do bycia agnostykiem)?

By rozwinąć tę myśl kilka krótkich informacji na temat agnostycyzmu.
Mój światopogląd to agnostycyzm teistyczny. Czym jest agnostycyzm? To światopogląd uznający, że człowiek nie jest w stanie znaleźć odpowiedzi na nurtujące go pytania "Czy istnieje Bóg?" oraz "Czy istnieje życie pozagrobowe?". Innymi słowy - agnostycyzm to przekonanie, że człowiek nie ma narzędzi (zmysłów) by znaleźć odpowiedzi na zacytowane wyżej pytania.
Jeśli zas chodzi o odpowiedz na pytanie: "Czy istnieje Bóg?" agnostyk teistyczny odpowiada:
"nie wiem ale myślę, że raczej istnieje".

Tak więc mój światopogląd nie odrzuca wizji istnienia Boga. Zatem w dalszej dywagacji przyjmijmy że istnieje Bóg.

W naszej kulturze często przejawia się schemat myślenia który mniej więcej można scharakteryzować następującym zdaniem: "jednemu człowiekowi Bóg dał takie predyspozycje by został prawnikiem a innemu człowiekowi takie predyspozycje by został matematykiem".
W dalszej konsekwencji pojawia się pytanie: skoro Bóg daje człowiekowi określone zdolności do wykonywania określonego rodzaju prac (do zdobywania określonego zawodu) to być może, jest tez tak, że Bóg daje człowiekowi również różne " predyspozycje" w zakresie poszukiwania odpowiedzi na egzystencjalne pytania nurtujące większości ludzi?
Idąc dalej tą ścieżką myślenia można zadać następujące pytanie:
a może jest tak, że w zakresie poszukiwania odpowiedzi na egzystencjalne pytania Bóg obdarzył ludzi określonymi "predyspozycjami" tak bardzo szerokimi, że na przykład:
• są ludzie, którzy bardzo silnie wierzą w Boga
• są ludzie, którzy sa agnostykami
• są ludzie którzy są ateistami
• są ludzie, którzy bardzo mocno utożsamiają się, z działaniami bardzo krytycznymi wobec instytucji kościelnych (tak zwani antyklerykałowie; moze oni "sa po to" by doskonalic instytucje koscielne)
?

Czyli innymi słowy, może jest tak że "obdzielając" ludzi różnymi "egzystencjalnymi predyspozycjami" Bóg chciał, by ludzie pod tym względem byli bardzo zróżnicowani (ma to rowniez kontekst istnienia bardzo roznych religii)?

I na koniec mojej dywagacji jeszcze jedna ciekawostka dotycząca jednej ze znanych postaci ze swiata artystów. Chodzi mi o osobę, która w swojej postawie charakteryzuje się tym że:
• określa siebie mianem osoby wierzącej
• jest bardzo antyklerykalna
• ten antyklerykalizm, jest tak duży; że spotkałem się na jednym z mediów prawicowych ze sformułowaniem w kontekście tej osoby: "człowiek ten w wywiadzie na kanale internetowym prezentował antyklerykalizm na granicy urojeń oraz halucynacji".


Zapraszam do dyskusji oraz wyrażania refleksji w tym obszarze.



-----------------
S pozdravem

Zwierzęta podobnie jak ludzie mają bardzo silny instynkt życia oraz odczuwają cierpienia fizyczne
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Lolek_Salambek: Czym jest agnostycyzm? Jak ja rozumiem agnostycyzm?

Otóż tak - agnostycyzm to światopogląd uznający, że człowiek nie jest w stanie znaleźć odpowiedzi na nurtujące go pytania "Czy istnieje Bóg?" oraz "Czy istnieje życie pozagrobowe?".

Innymi słowy - agnostycyzm to przekonanie, że człowiek nie ma narzędzi (zmysłów) by znaleźć odpowiedzi na zacytowane wyżej pytania.

Jeśli zaś chodzi o odpowiedz na pytanie: "Czy istnieje Bóg?" agnostyk teistyczny odpowiada:
"nie wiem ale myślę, że raczej istnieje".

-
Znam różne formy agnostycyzmu i mogę z nimi polemizować, ale w swojej książce bronię postawy poznawczej opartej na sceptycyzmie naukowym i uważam, iż naukowe rozważania o "bogu" należy rozpocząć od definicji, której jeszcze nikt nie przedstawił.

www.facebo(*)7981886/posts/1449399816629498

@ @ @

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Lolek_Salambek: Jeśli zaś chodzi o odpowiedz na pytanie: "Czy istnieje Bóg?" agnostyk teistyczny odpowiada: - "nie wiem ale myślę, że raczej istnieje". Tak więc mój światopogląd nie odrzuca wizji istnienia Boga. Zatem w dalszej dywagacji przyjmijmy że istnieje Bóg.
-
A w oparciu o co agnostyk tak odpowiada? W oparciu o wiarę? To kończy wszelką rozmowę, gdyż z wiarą nie ma dyskusji a czasu szkoda.


15-03-2026 10:12 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Odrzucenie postawy agnostycznej uzasadniła doskonale Barbara Stanosz, która w 44 numerze "Bez Dogmatu" napisała:

(...) nie można dowieść nieistnienia żadnych, najbardziej nawet fantazyjnych obiektów (...) Jednakże nauka nie pretenduje do pewności; jej twierdzenia i teorie składowe mogą zostać podważone. Jest tu więc miejsce na agnostyczne "Nie wiem" - zarówno w sprawie chrześcijańskiego Boga, jak i w sprawie greckiego Zeusa (ale także Baby Jagi, Świętego Mikołaja itd.).

I tak właśnie, tj. mitologicznie interpretują twierdzenia teistyczne racjonaliści, którzy deklarują się jako agnostycy.

www.racjon(*).php/s,612740/z,0/d,47#w625662
.
15-03-2026 13:11 
 Ocena 2 na 2
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>>Jeśli zaś chodzi o odpowiedz na pytanie: "Czy istnieje Bóg?" agnostyk teistyczny odpowiada: - "nie wiem ale myślę, że raczej istnieje". Tak więc mój światopogląd nie odrzuca wizji istnienia Boga. Zatem w dalszej dywagacji przyjmijmy że istnieje Bóg.
> A w oparciu o co agnostyk tak odpowiada? W oparciu o wiarę? To kończy wszelką rozmowę, gdyż z
> wiarą nie ma dyskusji a czasu szkoda.
-----------------------
Cóż?
W jednym ze swoich wpisów deklarowałes że jesteś otwarty na dialog pisząc między innymi słowa:
>"Zamiast tego zaprasza do dialogu prowadzonego według reguł racjonalnej
>argumentacji."
Z drugiej strony w zacytowanym przeze mnie na samym początku wpisie użyłeś w szczególności stwierdzenia
">A w oparciu o co agnostyk tak odpowiada? W oparciu o wiarę? To kończy wszelką rozmowę, gdyż z
> wiarą nie ma dyskusji a czasu szkoda".
Moim zdaniem jest ono w absolutnej sprzeczności z tą Twoją deklaracją rzekomej Twojej otwartości na dialog ("zaprasza do dialogu").
Dodam tylko, że jeśli kategoryzujesz agnostycyzm w grupie światopoglądów dogmatycznych to najwyraźniej zupełnie nie rozumiesz nawet podstawowych założeń agnostycyzmu.

Ale cóż, zastosuje się do tego co jakże kategorycznie i w sposób nie znoszący sprzeciwu napisałeś:
"To kończy wszelką rozmowę"
!

I ogólnie zamykam ten temat:
"...czasu szkoda"




PS.
>naukowe rozważania o "bogu" należy rozpocząć od definicji, której jeszcze nikt nie przedstawił.
-----------------
Co do tej definicji to jest to bardzo ciekawy wątek ale skoro napisałeś "...czasu szkoda" to niechaj tak będzie.

"To kończy wszelką rozmowę"






S pozdravem

Zwierzęta podobnie jak ludzie mają bardzo silny instynkt życia oraz odczuwają cierpienia fizyczne

Dzień bez GPT to dzień stracony.

15-03-2026 19:05 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Jeśli zaś chodzi o odpowiedz na pytanie: "Czy istnieje Bóg?" agnostyk teistyczny odpowiada: - "nie wiem ale myślę, że raczej istnieje". Tak więc mój światopogląd nie odrzuca wizji istnienia Boga. Zatem w dalszej dywagacji przyjmijmy że istnieje Bóg.

A w oparciu o co agnostyk tak odpowiada? W oparciu o wiarę? To kończy wszelką rozmowę, gdyż z wiarą nie ma dyskusji a czasu szkoda.

-----------------------
>Cóż?
>W jednym ze swoich wpisów deklarowałes że jesteś otwarty na dialog pisząc między innymi słowa:
"Zamiast tego zaprasza do dialogu prowadzonego według reguł racjonalnej argumentacji."

>Z drugiej strony w zacytowanym przeze mnie na samym początku wpisie użyłeś w szczególności stwierdzenia:
A w oparciu o co agnostyk tak odpowiada? W oparciu o wiarę? To kończy wszelką rozmowę, gdyż z wiarą nie ma dyskusji a czasu szkoda".

>Moim zdaniem jest ono w absolutnej sprzeczności z tą Twoją deklaracją rzekomej Twojej otwartości na dialog ("zaprasza do dialogu").

>Dodam tylko, że jeśli kategoryzujesz agnostycyzm w grupie światopoglądów dogmatycznych to najwyraźniej zupełnie nie rozumiesz nawet podstawowych założeń agnostycyzmu.
>Ale cóż, zastosuje się do tego co jakże kategorycznie i w sposób nie znoszący sprzeciwu napisałeś:

To kończy wszelką rozmowę

>I ogólnie zamykam ten temat:

z wiarą nie ma dyskusji a czasu szkoda

>PS.
naukowe rozważania o "bogu" należy rozpocząć od definicji, której jeszcze nikt nie przedstawił.

-----------------
>Co do tej definicji to jest to bardzo ciekawy wątek ale skoro napisałeś [b]"...czasu szkoda"
to niechaj tak będzie.
>"To kończy wszelką rozmowę"

--------------
TAK! Szanowny Panie wyraźnie napisałem, iż jestem otwartym na merytoryczną otwartą rozmowę, a Pan tu pokazuje, iż nic nie zrozumiał z tego co tu napisałem. Do merytorycznej rozmowy, poza inteligencją potrzebną jest spora samodzielnie przemyślana wiedza, a także umiejętność dyskusji.

Polecam tu prof. Krzysztofa Szymanka, czy Leszka Lachowieckiego, który swoją książkę kończy sławami: [W dyskusji] niezbędna jest względna równość obu dyskutantów tak pod względem erudycji jak i inteligencji. Gdy jeden z dyskutantów pozbawiony jest erudycji, to wszystkiego nie pojmie, przeto nie będzie na poziomie. Gdy zaś zabraknie mu inteligencji rozgoryczy się tylko i sięgnie po nieuczciwość, szalbierstwo i w końcu po grubiaństwo.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,664981#w665147

-
Napisał Pan:

>Jeśli zaś chodzi o odpowiedz na pytanie: "Czy istnieje Bóg?" agnostyk teistyczny odpowiada: - "nie wiem ale myślę, że raczej istnieje". Tak więc mój światopogląd nie odrzuca wizji istnienia Boga. Zatem w dalszej dywagacji przyjmijmy że istnieje Bóg.

Odpowiedziałem prostym pytaniem:

A w oparciu o co agnostyk tak odpowiada? W oparciu o wiarę? To kończy wszelką rozmowę, gdyż z wiarą nie ma dyskusji a czasu szkoda.

Zupełnie nie wiem czego tu można nie rozumieć. Pytanie jest proste jak drut: w oparciu o co agnostyk tak odpowiada? Nie wiem o czym mogłaby być nasza rozmowa, gdy Pan nie rozumie nawet tak prostych pytań?

Miłego dnia.
.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365