Racjonalista - Strona głównaDo treści
Marsz "Obudź się Polsko!" - Gangnam Style

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
29-10-2012 10:33Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Marsz "Obudź się Polsko!" - Gangnam Style
Ocena 19 na 19
W moim mieście wczoraj miała miejsce osobliwa manifestacja fanów TV Trwam i PiS. Miałem niezły ubaw i uwieczniłem ten moment telefonem oraz umieściłem na Youtube.
Podczas pochodu bardzo głośno puszczano przerobiony Gangnam Style koreańskiej grupy PSY.
Polecam posłuchać tekstu i uświadomić sobie, że PiS to partia ostatnio wygrywająca w niektórych sondażach.
Po średniej wieku uczestników widać, że problem rozwiąże się sam za kilkanaście lat.
www.youtube.com/watch?v=UmgjM4Zntag

"Jarek Polskę zbaw!"
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

29-10-2012 11:16
 Ocena 10 na 10
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)

>Po średniej wieku uczestników widać, że problem rozwiąże się sam za kilkanaście lat.
I Ty uważasz, że to ( kilkanaście lat !!! )jest pocieszające ? !
Może dla Ciebie, bo dla mnie ( ur. 1969 r. ) średnio .
29-10-2012 11:25 
 Ocena 11 na 11
Meretseger (61860 punktów)
>dla mnie ( ur. 1969 r. ) średnio .
Dla mnie jeszcze mniej...
29-10-2012 23:03 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Dla mnie jeszcze mniej...

"Rodzina" ojca, z racji podstarzałego wieku wielu członków, porusza się ruchem jednostajnie przyśpieszonym.
Pobicie dziennikarki nie tak dawno. Teraz kierowane do KRRiT listy z pogróżkami, przesyłki z fekaliami. Jak daleko są w stanie posunąć się religijni fanatycy, zwłaszcza tacy, którzy już tylko do mariihuany chcą się przytulić?
29-10-2012 12:26 
 Ocena 4 na 4
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Po średniej wieku uczestników widać, że problem rozwiąże się sam za kilkanaście lat.
> I Ty uważasz, że to ( kilkanaście lat !!! )jest pocieszające ? !
> Może dla Ciebie, bo dla mnie ( ur. 1969 r. ) średnio .

Bądźmy realistami. Ci ludzie są niereformowalni. Oni idąc w tym marszu nawet nie wiedzą, że są śmieszni. Nie przekonasz ich do zmiany, bo brakuje im wiedzy, zdolności logicznego myślenia i odwagi a także chęci do zmian.
Niestety jedyny realny sposób to wyginięcie memu. Tymczasem jedyne co możemy zrobić, to jakoś sobie radzić lub wyjechać póki granice jeszcze otwarte.
Często piszecie, że wierzących się nie przekonuje, ani nie dyskutuje z nimi. Jak byście chcieli przekonać uczestników marszu?

Budujące jest to, że średnia wieku jest wysoka i prawie nie było młodych. Ten typ myślenia wymiera sam. Niestety nie jestem pewien, czy zastępuje go coś lepszego...
29-10-2012 18:33 
 Ocena 3 na 3
Król Julian (114 punktów)
>Niestety nie jestem pewien, czy zastępuje go coś lepszego...

Niestety patrząc na kolorowe pardy, które przyciągają inne "łyse" parady, trzeba napisać to "niestety"...


Pies i emu krzyczały Nowy Yorku lub oreo lub oreo
30-10-2012 08:41 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>Po średniej wieku uczestników widać, że problem rozwiąże się sam za kilkanaście lat.
> I Ty uważasz, że to ( kilkanaście lat !!! )jest pocieszające ? !
> Może dla Ciebie, bo dla mnie ( ur. 1969 r. ) średnio .
>
Kolega zapomniał że takie huraoptymistyczne teksty michnikowszczyzna puszcza od kilkunastu lat

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
>Po średniej wieku uczestników widać, że problem rozwiąże się sam za kilkanaście lat.

Niewykluczone że za kilkanaście lat sam będę siedział zgarbiony przed odbiornikiem, postukując gniewnie laseczką i wygrażając kułakiem Jewropie i wrogom kościoła i gorejących źródeł.

Jedyny sposób żeby to zakończyć w rozsądnym czasie, to dopuścić Jara do władzy i pozwolić mu dokończyć dzieło autokompromitacji.
29-10-2012 12:36 
 Ocena 1 na 1
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)

>Jedyny sposób żeby to zakończyć w rozsądnym czasie, to dopuścić Jara do władzy i pozwolić mu dokończyć dzieło autokompromitacji.
Cóż za i skąd zarazem - u Ciebie - taka głęboka, o pewność się ocierająca, wiara w mądrość zbiorową narodu naszego ?

lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
> Cóż za i skąd zarazem - u Ciebie - taka głęboka, o pewność się ocierająca, wiara w mądrość zbiorową narodu naszego ?

Skąd taki śmiały wniosek na temat moich wierzeń?
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)
>> Cóż za i skąd zarazem - u Ciebie - taka głęboka, o pewność się ocierająca, wiara w mądrość zbiorową narodu naszego ?
>Skąd taki śmiały wniosek na temat moich wierzeń?
A stąd ( raz jeszcze przytoczę ) : "Jedyny sposób żeby to zakończyć w rozsądnym czasie, to dopuścić Jara do władzy i pozwolić mu dokończyć dzieło autokompromitacji."
i z kontekstu całej wypowiedzi
Czyżbym żle odczytał ( zrozumiał, dopowiadając sobie zbyt dużo ) ?
29-10-2012 14:00 
 Ocena 1 na 1
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
> Czyżbym żle odczytał ( zrozumiał, dopowiadając sobie zbyt dużo ) ?

No raczej.
Tym bardziej że sama egzystencja wymienionego i jemu podobnych w naszej polityce nie stawia zbiorowego intelektu narodu naszego w korzystnym świetle.
Jan Rylew (3965 punktów)
>W moim mieście wczoraj miała miejsce osobliwa manifestacja fanów TV Trwam i PiS. Miałem niezły ubaw
A mnie to nie bawi, wręcz przeciwnie.

>"Jarek Polskę zbaw"
To wołanie zdezorientowanych ludzi, którzy instynktownie czują, że z Polską (dla nich jeszcze wartością) źle się dzieje. Widzą zło, czują je na własnej skórze, ale nie widzą głębszych źródeł zła. Nie widzą także możliwości przeciwstawienia się temu, poza wyborem jedynego dostępnego "zbawiciela", który im pasuje narracją do tej roli.

>Polecam posłuchać tekstu i uświadomić sobie, że PiS to partia ostatnio wygrywająca w niektórych sondażach.
Tego nie trzeba sobie uświadamiać - to fakt.
Natomiast uświadomić sobie warto, że na scenie politycznej w Polsce nie ma wartościowej alternatywy do rządu PO PSL, rządu oswajania społeczeństwa z nieuchronną pauperyzacją, wykluczeniem dużch grup ludności, stopniowym demontażem zabezpieczeń społecznych i zanikiem solidarności.
Warto sobie także uświadomić do czego to prowadzi.

>Po średniej wieku uczestników widać, że problem rozwiąże się sam za kilkanaście lat.
Być może, za kilkanaście lat ci którzy dzisiaj szczerzą zęby w krzywym uśmiechu, sami będą nimi zgrzytać idąc w podobnym pochodzie.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Po średniej wieku uczestników widać, że problem rozwiąże się sam za kilkanaście lat.
>Być może, za kilkanaście lat ci którzy dzisiaj szczerzą zęby w krzywym uśmiechu, sami będą nimi zgrzytać idąc w podobnym pochodzie.

Jaki z tego wynika wniosek dla Ciebie?
Dla mnie taki, że mam wyrobiony paszport.
29-10-2012 15:12 
 Ocena 2 na 2
Jan Rylew (3965 punktów)
>>Być może, za kilkanaście lat ci którzy dzisiaj szczerzą zęby w krzywym uśmiechu, sami będą nimi zgrzytać idąc w podobnym pochodzie.
>Jaki z tego wynika wniosek dla Ciebie?
Myślę, że młodym ludziom powinno być warto powalczyć o alternatywę dla systemu zaprogramowanej zapaści. Zwłaszcza oni powinni podważać to co podaje im do konsumpcji mainstreamowa propaganda. Poglądy, które prezentuje większość młodych ludzi w Polsce powoduje, że ręce opadają.

>Dla mnie taki, że mam wyrobiony paszport.
Na mnie to nie robi wrażenia. Właśnie pisałem o wykluczeniu, a to jest samowykluczenie. Ucieczka młodych zdolnych ludzi za granicę to właśnie efekt działania rządów zdeterminowanej niemożności, niezdolnej do pomyślenia o innym działaniu niż ślepe wykonywanie dyrektyw płynących z zachodu.
Nie dlatego młodzi ludzie emigrują, że istnieje środowisko RM.
Sobieski20 (1136 punktów)
(zablokowany)
>Nie dlatego młodzi ludzie emigrują, że istnieje środowisko RM.

Zdziwił byś się. Jak czytam że PiS wygrywa w niektórych sondażach to moja ochota na powrót niebezpiecznie topnieje.
30-10-2012 12:29 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>>Nie dlatego młodzi ludzie emigrują, że istnieje środowisko RM.
>Zdziwił byś się. Jak czytam że PiS wygrywa w niektórych sondażach to moja ochota na powrót niebezpiecznie topnieje.
PIS także nie jest z mojej bajki, ale nie warto słuchać straszenia ludzi faszyzmem czego dopuszcza się GazWyb i inne "liberalne".
"Dzieci, dzieci do domu - Boimy się - Czego ? - Wilka złego"
Obawiać się trzeba impotencji rządów zajmujących się oswajaniem społeczeństwa z nieuchronną pauperyzacją, demontażem zabezpieczeń socjalnych, praw pracowniczych i obywatelskich zgodnie z (neo)liberalną dyrektywą.
Jednym słowem "wilczych oczu Tuska" ubranego w owczy kubraczek .
29-10-2012 14:14 
 Ocena 6 na 6
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
>To wołanie zdezorientowanych ludzi, którzy instynktownie czują, że z Polską (dla nich jeszcze wartością) źle się dzieje. Widzą zło, czują je na własnej skórze, ale nie widzą głębszych źródeł zła.

Sformułowanie "słyszą zło" byłoby w tym przypadku odpowiedniejsze.

Źródłem "instynktu" tych ludzi o którym piszesz jest udana indoktrynacja religijna, życie przebyte pod znakiem niechęci do aktywności intelektualnej i propaganda płynąca z medium, z którym przestają częściej niż z żywym człowiekiem.

Na świecie jest sporo zła, ale to konkretne Zło w które wierzą obrońcy multikleksa jest tylko kluczem do ich portfeli i pilotem za pomocą którego są sterowani.
29-10-2012 20:20 
 Ocena 5 na 5
DEMONICON (4893 punktów)
>Natomiast uświadomić sobie warto, że na scenie politycznej w Polsce nie ma wartościowej alternatywy do rządu PO PSL, rządu oswajania społeczeństwa z nieuchronną pauperyzacją, wykluczeniem dużch grup ludności, stopniowym demontażem zabezpieczeń społecznych i zanikiem solidarności.

Intelektualna pauperyzacja poprzez unikanie krytycznego myślenia połączona z pauperyzacją edukacyjną tworzy tą społeczną. Kombinacja zaniedbania, ignorancji, obojętności, ze względu na własne umysły konkretnych osób (mam gdzieś to, kim i jaki jestem) oraz dbania przez państwo o jakość umysłowości obywateli.
Cóż ...
Mamy dzisiejszy wyrok sądu w sprawie nergalowej.
fakty.inte(*)-sprawie-adama-nergala,1857539
Kiedy dochodzi do przestępstwa obrazy uczuć religijnych?
Czyżby można było wkrótce obrazić myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem?
Tak: Moja wina! Moja wina! Moja bardzo wielka wina!
Dochodzi do pauperyzacji dialogu. Idee pokochały sądy.

>Być może, za kilkanaście lat ci którzy dzisiaj szczerzą zęby w krzywym uśmiechu, sami będą nimi zgrzytać idąc w podobnym pochodzie.

Oby to nie było pochód oparty na wrogu (negatywnie określony), czy w obronie przed samymi sobą.

Pozdrawiam
Jan Rylew (3965 punktów)
>Intelektualna pauperyzacja poprzez unikanie krytycznego myślenia połączona z pauperyzacją edukacyjną tworzy tą społeczną.
Ja myślałem o pauperyzacji w znaczeniu ekonomicznym, te które Ty wymieniasz są tylko pochodne. Jeśli chodzi o pauperyzacje dotyczące umysłu, postępuje także pauperyzacja w zakresie empatii i tolerancji, której wymaga się zwykle od innych.
Prawdą jest, że biedakami łatwiej manipulować i oni są szczególnie podatni na indoktrynacje religijne, ale indoktrynacja nawet zamożniejszej części ludności religią kościoła neoliberalnego daje także do myślenia
29-10-2012 20:30 
 Ocena 1 na 1
Frank Holman (5897 punktów)
>To wołanie zdezorientowanych ludzi, którzy instynktownie czują, że z Polską (dla nich jeszcze wartością) źle się dzieje. Widzą zło, czują je na własnej skórze, ale nie widzą głębszych źródeł zła. Nie widzą także możliwości przeciwstawienia się temu, poza wyborem jedynego dostępnego "zbawiciela", który im pasuje narracją do tej roli.

Niestety trzeba to powiedzieć szczerze: ta malejąca garstka polskich korzystających z TIN(A)'y nie mogła nawet chyba marzyć o lepszej "opozycji"....

Czy też, Jak to ujęła przedwczoraj Kinga Dunin Cytat:
(w Polsce) ludzie dzielą się na tych, którzy chcą za dużo, oraz takich, którym się należy troska i wsparcie. Tych drugich nazywa się przedsiębiorcami.


Rozsądny człowiek nie może mieć innych chyba odczuć po obejrzeniu, niż całkowita załamka na przyszłość tego kraju.
W całym cywilizowanym świecie, jak coś porusza ludzi, to coś z ruchu "okupuj", gdzie nazywający siebie "99 procentami", protestują przeciwko nierównościom społecznym, czy bardziej nakierowanie p-ko chciwości korporacji, banków oraz przeciwko nadmiernemu wpływowi bankierów, menedżerów wielkich korporacji i lobbystów na rząd. W Polsce "budzik" ma na głównym sygnale (vide baner na początku pochodu) "więcej głosu i władzy dla radykalnej części KrK!!!".....
30-10-2012 12:06 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>Niestety trzeba to powiedzieć szczerze: ta malejąca garstka polskich korzystających z TIN(A)'y nie mogła nawet chyba marzyć o lepszej "opozycji"....
Chyba masz rację, ja zresztą napisałem już wyżej, że  w Polsce nie ma wartościowej alternatywy do rządu PO PSL.

Co do wypowiedzi Kingi Dunin, trudno czasami nadążyć za lotnością jej umysłu ,
nie znam kontekstu tej wypowiedzi, być może chodziło o podział tak zwanych kapitalistów na biznesmenów i przedsiębiorców (nie każdy widzi różnice). Wtedy to zdanie miałoby dla mnie sens. Możesz podać namiary ?

>Rozsądny człowiek nie może mieć innych chyba odczuć po obejrzeniu, niż całkowita załamka na przyszłość tego kraju.
Pochód w Żarach już ze względu na niewiekie rozmiary nie stanowi budującego obrazu. Komentowałem na innym forum pochód "Obudż się Polsko" w Warszawie. Protest podobał mi się.
Prawdą jest to, że dzisiaj nie widać poważnej siły politycznej zdolnej do zerwania z neoliberalnym oszustwem, ale demonstrację protestu społecznego należy mimo to ocenić pozytywnie. Ocena jej poprzez pryzmat antyreligijny wydaje mi się niezbyt trafna.
29-10-2012 23:47 
 Ocena 5 na 5
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>To wołanie zdezorientowanych ludzi, którzy instynktownie czują, że z Polską (dla nich jeszcze wartością) źle się dzieje. Widzą zło, czują je na własnej skórze, ale nie widzą głębszych źródeł zła. Nie widzą także możliwości przeciwstawienia się temu, poza wyborem jedynego dostępnego "zbawiciela", który im pasuje narracją do tej roli.
Uczestnicy tych marszów są zmanipulowani propagandą Rydzykowo-Kaczyńską. Wcale nie czują, że "źle się dzieje", bo prawdziwe problemy ich praktycznie nie dotykają. Nie dotyka ich brak pracy (bo są na emeryturze), nie dotyka ich biurokracja tłamsząca przedsiębiorców już na starcie (bo nie są, nie byli i nie będą przedsiębiorcami), nie dotyka ich likwidacja przedszkoli, szkół i stołówek w tych szkołach (bo nie mają małoletnich dzieci), nie dotykają ich kilkudziesięcioprocentowe podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej (bo mają przywilej jazdy za darmo), nie dotykają ich likwidacje ulg podatkowych (bo z tych ulg i tak nie korzystają) itd. itd. itd.

Wmawia im się, że "Polska ginie!", że "Chcą zlikwidować TV Trwam!", że "Tusk z Putinem zamordowali Najlepszego Prezydenta od 1989 roku w zamachu smoleńskim!", że "Chcą zniszczyć Kościół Katolicki!" itd. itd. itd.

Propaganda Rydzyka od blisko 20 lat robi tym ludziom wodę z mózgów, a propaganda PiS-owska od kilku lat dokłada swoje.

Emeryci zamiast pielić grządki na działkach, bawić wnuki i obgadywać sąsiadów snują się w bezsensownych (dla nich) marszach, skłócają się ze swoimi rodzinami, sponsorują swoimi pieniędzmi Ojca Przekręta i głosują na PRL-owskiego karierowicza udającego Jedynego Prawego i Sprawiedliwego.

Ci ludzie są ofiarami cynicznych hochsztaplerów i hipokrytów, którzy ich wykorzystują dla swojej kasy i władzy.



Aby popłynąć ku nowym horyzontom trzeba się nie bać spuścić brzeg z oczu. (W. Faulkner)
Jan Rylew (3965 punktów)
>Uczestnicy tych marszów są zmanipulowani propagandą Rydzykowo-Kaczyńską.
Znasz ludzi aktywnych nie zmanipulowanych ? Chyba każdy w jakiś sposób ulega jakiejś ideologii i daje się chętnie lub nieświadomie manipulować. Problem w tym, że nie wiemy czyja ideologia jest lepsza. Lubimy zakładać, że nasza własna, to daje poczucie wyższości.

>Wcale nie czują, że "źle się dzieje", bo prawdziwe problemy ich praktycznie nie dotykają.
Teraz to już naprawdę przesadziłeś. Wiem, że ludziom brakuje wyobraźni, ale taki kliniczny przykład nie trafia się codziennie.

>Propaganda Rydzyka od blisko 20 lat robi tym ludziom wodę z mózgów, a propaganda PiS-owska od kilku lat dokłada swoje.
Za to inni nieźle trawią propagandowe kluski mainstreamowej propagandy antypisowskiej spod znaku TVN24 i innych ("My na Platformę"). Pozwól ludziom wybrać najbardziej dla nich strawne danie .

>Emeryci zamiast pielić grządki na działkach, bawić wnuki i obgadywać sąsiadów snują się w bezsensownych (dla nich) marszach, skłócają się ze swoimi rodzinami, sponsorują swoimi pieniędzmi Ojca Przekręta i głosują na PRL-owskiego karierowicza udającego Jedynego Prawego i Sprawiedliwego.
Owszem, mogliby to robić i pewnie robią, ale widocznie czują, że sprawy Polaków idą w złym kierunku i muszą zaprotestować, wszak na młodych nie mogą liczyć, bo albo powyjeżdżali za robotą za granicę, albo się szykują, albo mają już wodę w mózgu zrobioną przez mainsteamową propagandę i czekają tylko, aż starzy powymierają i będą mogli zająć ich PRLowskie mieszkania, bo na własne nigdy w życiu nie zarobią.

>Ci ludzie są ofiarami cynicznych hochsztaplerów i hipokrytów, którzy ich wykorzystują dla swojej kasy i władzy.
Pasuje także jak ulał do całej reszty, która idąc na wybory do Sejmu wybiera "cynicznych hochsztaplerów i hipokrytów, którzy ich wykorzystują dla swojej kasy i władzy". Myślę, że ludziom wolno wybierać takich "hochsztaplerów i hipokrytów" jakich lubią .
30-10-2012 15:47 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Znasz ludzi aktywnych nie zmanipulowanych ? Chyba każdy w jakiś sposób ulega jakiejś ideologii i daje się chętnie lub nieświadomie manipulować.
Zauważyłeś, że właśnie przyznałeś mi rację, zaprzeczając jednocześnie wyrażonemu wcześniej przez ciebie postulatowi jakoby uczestnicy tych marszów instynktownie wyczuwali, że "źle się dzieje w państwie polskim"?

>Problem w tym, że nie wiemy czyja ideologia jest lepsza. Lubimy zakładać, że nasza własna, to daje poczucie wyższości.
Każdą ideologię można sprawdzić przez skonfrontowanie jej z faktami. Nie jesteśmy skazani na błądzenie we mgle (smoleńskiej).

>>Wcale nie czują, że "źle się dzieje", bo prawdziwe problemy ich praktycznie nie dotykają.
>Teraz to już naprawdę przesadziłeś. Wiem, że ludziom brakuje wyobraźni, ale taki kliniczny przykład nie trafia się codziennie.
Przedstawiłem pewną listę problemów, które nie dotykają znakomitej większości uczestników wspomnianych marszów, za to komplikują życie większości społeczeństwa. Nie wiem gdzie tu przesada i kliniczny przykład braku wyobraźni.

>>Propaganda Rydzyka od blisko 20 lat robi tym ludziom wodę z mózgów, a propaganda PiS-owska od kilku lat dokłada swoje.
>Za to inni nieźle trawią propagandowe kluski mainstreamowej propagandy antypisowskiej spod znaku TVN24 i innych
"Argument" z cyklu "A u was murzynów biją!" Mnie stać na coś więcej, a mianowicie na własną ocenę zarówno propagandy rydzykowo-kaczyńskiej, jak i propagandy sukcesu uprawianej przez media kadzące neoliberałom. Ściemy głoszonej przez SLD też nie łykam bezkrytycznie.

>Pozwól ludziom wybrać najbardziej dla nich strawne danie .
Najbardziej strawne są gruszki na wierzbie i kiełbasa wyborcza, ale tylko pozornie, bo te potrawy zawsze odbijają się czkawką. Dlatego jestem zwolennikiem propagowania zbilansowanej diety skomponowanej z realnie dostępnych produktów.

>>Emeryci zamiast pielić grządki na działkach, bawić wnuki i obgadywać sąsiadów snują się w bezsensownych (dla nich) marszach, skłócają się ze swoimi rodzinami, sponsorują swoimi pieniędzmi Ojca Przekręta i głosują na PRL-owskiego karierowicza udającego Jedynego Prawego i Sprawiedliwego.
>Owszem, mogliby to robić i pewnie robią, ale widocznie czują, że sprawy Polaków idą w złym kierunku i muszą zaprotestować
Na temat tego czucia już się wypowiedziałem, nie widzę sensu, aby to powtarzać.

>wszak na młodych nie mogą liczyć, bo albo powyjeżdżali za robotą za granicę, albo się szykują, albo mają już wodę w mózgu zrobioną przez mainsteamową propagandę i czekają tylko, aż starzy powymierają i będą mogli zająć ich PRLowskie mieszkania, bo na własne nigdy w życiu nie zarobią.
Innymi słowy "Ach ta dzisiejsza młodzież!". No cóż, jednoznacznie negatywna ocena pozbawiona jakiejkolwiek argumentacji uniemożliwia dyskusję, jednocześnie musi być błędna z założenia, bowiem każde uogólnienie może być obalone wyjątkiem. A ja takie wyjątki dostrzegam, choćby na tym portalu, gdzie nie brakuje dowodów na to, że współczesna młodzież, to nie tylko (potencjalni) emigranci i bezwolne ofiary "mainstreamowej propagandy".

>>Ci ludzie są ofiarami cynicznych hochsztaplerów i hipokrytów, którzy ich wykorzystują dla swojej kasy i władzy.
>Pasuje także jak ulał do całej reszty, która idąc na wybory do Sejmu wybiera "cynicznych hochsztaplerów i hipokrytów, którzy ich wykorzystują dla swojej kasy i władzy".
Na temat "argumentu" "A u was..." już pisałem.

>Myślę, że ludziom wolno wybierać takich "hochsztaplerów i hipokrytów" jakich lubią .
Na ten temat też już pisałem.


Aby popłynąć ku nowym horyzontom trzeba się nie bać spuścić brzeg z oczu. (W. Faulkner)
Jan Rylew (3965 punktów)
>>Znasz ludzi aktywnych nie zmanipulowanych ? Chyba każdy w jakiś sposób ulega jakiejś ideologii i daje się chętnie lub nieświadomie manipulować.
>Zauważyłeś, że właśnie przyznałeś mi rację, zaprzeczając jednocześnie wyrażonemu wcześniej przez ciebie postulatowi jakoby uczestnicy tych marszów instynktownie wyczuwali, że "źle się dzieje w państwie polskim"?
Złapał Kozak Tatarzyna...
Jedno nie przeczy drugiemu, można wyczuwać coś instynktownie, a pod wpływem czyjejś agitacji pójść na demonstrację. Gdyby nie było tego własnego instynktownego wyczucia to manipulacja byłaby prawdopodobnie nieudana.

>>Problem w tym, że nie wiemy czyja ideologia jest lepsza. Lubimy zakładać, że nasza własna, to daje poczucie wyższości.
>Każdą ideologię można sprawdzić przez skonfrontowanie jej z faktami. Nie jesteśmy skazani na błądzenie we mgle (smoleńskiej).
A jednak błądzimy, bo nie umiemy przewidzieć z całą pewnością tego co nastąpi .
Poza tym tak dobry dyskutant jak Ty powinien wiedzieć, że i fakty nie zawsze są jednoznaczne i pewne (przez niedostatek wiedzy) i często pozostaje nam tylko ich interpretacja (zwykle do własnej, słusznej ideologii.

>>Teraz to już naprawdę przesadziłeś. Wiem, że ludziom brakuje wyobraźni, ale taki kliniczny przykład nie trafia się codziennie.
>(...) Nie wiem gdzie tu przesada i kliniczny przykład braku wyobraźni.
Twoja przesada polega na tym, że przedstawiłeś problemy innych grup społecznych pomijając grupę omawianą tak jakby oni nie mieli problemów. Tłumaczę to brakiem wyobraźni, bo inaczej to tylko zła wola pod potrzeby dyskusji.
Pomogę Ci:
- Na ogół kiepskie emerytury wystarczające ledwo na życie gdy oboje żyją.
- Wielu nie stać na wykupienie lekarstw, czynszu i energii. Nie dorobią już na czarno.
- Opieka lekarska na "odwal się".
- Emeryci często gnieżdżą się w swoich starych 2-3 pokojowych mieszkankach z PRL z dziećmi i wnukami.
- Bezrobocie powoduje, że dzieci i wnuki często "wiszą" na emeryturach dziadków, bo nie ma dla nich pracy z wynagrodzeniem dającym środki na życie, albo wcale.
- Zabierają im działki , które pomagały im utrzymać zdrowie, bo znaleźli się "inwestorzy".
- Dyskryminują ich medium TVTrwam odmawiając dostępu do multiplexu. - Dotykają ich pośrednio wszystkie problemy, które Ty wymieniłeś, bo dziadkowie nie żyją w próżni i tak samo przeżywają problemy swoich wstępnych.

>>>Propaganda Rydzyka od blisko 20 lat robi tym ludziom wodę z mózgów, a propaganda PiS-owska od kilku lat dokłada swoje.
>>Za to inni nieźle trawią propagandowe kluski mainstreamowej propagandy antypisowskiej spod znaku TVN24 i innych
>"Argument" z cyklu "A u was murzynów biją!"
Jeśli się spodziewałeś, że będę zaprzeczał to się zawiodłeś. Chyba stało się już jasne, że żyjemy w czasach "kultury medialnej" .

>>Pozwól ludziom wybrać najbardziej dla nich strawne danie .
>Najbardziej strawne są gruszki na wierzbie i kiełbasa wyborcza, ale tylko pozornie, bo te potrawy zawsze odbijają się czkawką. Dlatego jestem zwolennikiem propagowania zbilansowanej diety skomponowanej z realnie dostępnych produktów.
Niby słusznie, tylko że coraz chudsza realnie dostępna kaszanka z promocji, powoduje oprócz zgagi również określone choroby z niedoborów .

>>wszak na młodych nie mogą liczyć, bo albo powyjeżdżali za robotą za granicę, albo się szykują, albo mają już wodę w mózgu zrobioną przez mainsteamową propagandę i czekają tylko, aż starzy powymierają i będą mogli zająć ich PRLowskie mieszkania, bo na własne nigdy w życiu nie zarobią.
>Innymi słowy "Ach ta dzisiejsza młodzież!".
Nie zapędzaj się tak.

>No cóż, jednoznacznie negatywna ocena pozbawiona jakiejkolwiek argumentacji uniemożliwia dyskusję, jednocześnie musi być błędna z założenia, bowiem każde uogólnienie może być obalone wyjątkiem.
Dokładnie to samo mogę powiedzieć o Twojej opinii na temat ludzi biorących udział w demonstracjach pod hasłem "Obudź się Polsko" i to nie jest żadne "a u was..." tylko wskazanie na moralność Kalego.
Niczego nie uogólniam tylko opisuję dotyczące pewnej grupy zjawisko, które znam z autopsji, a wyjątki znam także choćby i na tym forum i szanuję.

Reasumując,
nie włączyłbym się w tą dyskusję gdybym nie wyczuł tutaj lekceważenia, a nawet pogardy dla tych demonstrujących ludzi, którym tym samym odmawia się prawa do uczestniczenia w życiu publicznym i jego kształtowania ("schowaj babci dowód to nie pójdzie na wybory") i spycha się na margines społeczny, usiłując dyktować im co mają robić. Taki stosunek do ludzi na ogół steranych życiem, ciężką pracą i niełatwymi warunkami egzystencji bezwzględnie odrzucam.
31-10-2012 19:39 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>nie włączyłbym się w tą dyskusję gdybym nie wyczuł tutaj lekceważenia, a nawet pogardy dla tych demonstrujących ludzi, którym tym samym odmawia się prawa do uczestniczenia w życiu publicznym i jego kształtowania ("schowaj babci dowód to nie pójdzie na wybory") i spycha się na margines społeczny, usiłując dyktować im co mają robić. Taki stosunek do ludzi na ogół steranych życiem, ciężką pracą i niełatwymi warunkami egzystencji bezwzględnie odrzucam.
Problem w tym, że tym ludziom lekceważenie i dyktowanie co mają robić okazują przede wszystkim ci, którzy tymi ludźmi manipulują dla własnych celów.
Co Rydzyk albo Kaczyński zrobił dla tych "moherów"? Tylko, bardzo proszę, nie wyskakuj z kolejnymi bitymi Murzynami w Ameryce.



Aby popłynąć ku nowym horyzontom trzeba się nie bać spuścić brzeg z oczu. (W. Faulkner)
01-11-2012 01:26 
 Ocena 1 na 1
Cesarz (222 punktów)
>Co Rydzyk albo Kaczyński zrobił dla tych "moherów"?
Tu nie chodzi o to, że Kaczyński albo Rydzyk coś dla tych ludzi zrobili, albo robią. Zdaje mi się, że p. Jan Rylew absolutnie niczego takiego nie sugeruje. Chodzi o sam fakt ataku na tych ludzi, marginalizowania ich, szydzenia z nich. Ci szydercy robią bardzo złą robotę, ponieważ - jedni świadomie, inni przypadkowo - biorą w ten sposób udział w politycznej rozgrywce, wspierając stronę rządzącą w walce przeciwko opozycji. Owszem, każda opcja zasługuje na krytykę, ale ta krytyka powinna się rozkładać przynajmniej w przybliżeniu po równo we wszystkie strony. Od takiej sytuacji się już niestety bardzo mocno oddaliliśmy. Zdaje się, że na to chciał zwrócić uwagę Jan Rylew, stosując argumenty typu "A u was biją Murzynów".
To bezmyślne uczestnictwo rzesz Polaków w wyszydzaniu zwolenników najsilniejszej partii opozycyjnej jest dziś bardzo niekorzystne, bo niezasłużenie umacnia pozycję opcji rządzącej, której przedstawiciele mogą się coraz bardziej rozpływać w luksusie pozostawania przy władzy za darmo, bez wysiłku, bez starań o jakiekolwiek zasługi. Władza została pozbawiona już jakiejkolwiek motywacji do realnego, pożytecznego działania, bo ludzie zadowalają się teatrzykiem walki z "ciemnogrodem". Jedyne, co przedstawiciele rządu muszą robić, to opowiadać bajki o czarnym charakterze Jarosławie Kaczyńskim, który chce wszystkich powsadzać do więzienia. Obywatele, którzy uważają się za intelektualistów i ludzi wolnych od manipulacji, w rzeczywistości wpisują się w rządową linię propagandową i nieświadomie ulegają manipulacji rządu oraz zaprzyjaźnionych z nim - czyli prawie wszystkich - mediów.
Fenomen obecnej władzy bardzo ciężko mi zrozumieć. Sytuacja jest bezprecedensowa - każdy z poprzednich rządów był mocno krytykowany, atakowany przez media i rozliczany. W czym ten obecny rząd jest aż o tyle lepszy od wszystkich poprzednich, że tak trudno doczekać się krytyki jego działań (bądź ich braku) ze strony mediów? Rozumiem, że porównywanie PO z PiSem może być na tym forum nie najlepszym wyborem, bo dla większości z Was wynik tego porównania jest oczywisty, ale przypomnijmy choćby SLD. W czym rządy SLD były aż tak gorsze od rządów Tuska, że spadała na nie tak wielka krytyka, a na PO spada minimalna? W przeciwieństwie do PO, SLD mogło się pochwalić jakimikolwiek wymiernymi osiągnięciami - choćby wstąpieniem do NATO i UE. Czym może się pochwalić Platforma?
Nie zachęcam do poparcia dla którejś konkretnej partii opozycyjnej - chodzi mi o to, że wielką głupotą jest udział w politycznych rozgrywkach po stronie partii rządzącej, której władza staje się właściwie bezwarunkowa, nie musi działać na rzecz państwa, by przy tej władzy pozostać.
Mówicie tu tyle o ciemnogrodzie itp. I ok, ja się z tym zgadzam, że środowisko RM i twardy elektorat PiS-u, to w dużej części (może nawet w większości) idioci, analfabeci, ludzie odcięci od rzeczywistości i psychicznie chorzy, ale irytuje mnie, gdy ci "światli" ludzie, którzy tę głupotę inteligentnie zauważają, nie dostrzegają jednocześnie makabrycznej głupoty ludzi, którzy uwierzyli w bezczelne bajdurzenie o cudzie gospodarczym i drugiej Irlandii, w politykę miłości i całe to pozerskie miłosierdzie Tuska, jego "umiłowanie ludzkości", nie widząc w tym krzty populizmu. Przecież te "głębokie" poetyckie frazesy Tuska i jego kompanów tak śmierdziały "pijarem", populizmem i zakamuflowaną bezideowością, że zupełnie nie potrafię zrozumieć, jak tylu ludzi mogło się dać na to nabrać. Nie rozumiem, jak można ufać politykowi, który praktycznie całą swoją retorykę opiera na gadaniu o miłości i nienawiści, łączeniu i dzieleniu ludzi, itp. Do tego też potrzeba nieziemskiej głupoty. Jest to inny rodzaj głupoty, oczywiście. Ale też głupota. Różnica polega tylko na tym, że idioci z ciemnogrodu pisowskiego akceptują prostacką estetykę Radia Maryja i posługują się dość prostackim słownictwem, a głupota tych drugich idiotów ukryta jest pod płaszczem górnolotnych słów i dźwięcznych sloganów.
01-11-2012 09:18 
 Ocena 2 na 2
MarcinK (9189 punktów)
> Ci szydercy robią bardzo złą robotę, ponieważ - jedni świadomie, inni przypadkowo - biorą w ten sposób udział w politycznej rozgrywce, wspierając stronę rządzącą w walce przeciwko opozycji.

Od zarania dziejów tak to się odbywa - to się właśnie "polityka" nazywa. Ci drudzy też przecie laurek lemingom nie wystawiają.

> Owszem, każda opcja zasługuje na krytykę, ale ta krytyka powinna się rozkładać przynajmniej w przybliżeniu po równo we wszystkie strony.

Co to znowu za nowatorska koncepcja? Krytyka powinna dotyczyć tych kwestii, które na nią zasługują. Może być nawet rozkład 100% - 0 jeśli po jednej stronie sami geniusze.

>To bezmyślne uczestnictwo rzesz Polaków w wyszydzaniu zwolenników najsilniejszej partii opozycyjnej jest dziś bardzo niekorzystne,

Bezmyślne powiadasz?

www.tvn24.(*)czy-sie-do-banicji,285833.html

> której przedstawiciele mogą się coraz bardziej rozpływać w luksusie pozostawania przy władzy za darmo, bez wysiłku, bez starań o jakiekolwiek zasługi.

A to ostatnie sondaże Ci umknęły?

> Jedyne, co przedstawiciele rządu muszą robić, to opowiadać bajki o czarnym charakterze Jarosławie Kaczyńskim, który chce wszystkich powsadzać do więzienia.

Ktoś mu każe te brednie opowiadać?

Cytat:
W żadnym kraju demokratycznym, pół- czy ćwierćdemokratycznym, w żadnym kraju, który nie jest taką brutalną dyktaturą i to dyktaturą w istocie zewnętrzną, taki rząd nie może trwać. Stracił wszelkie, najmniejsze nawet moralne podstawy do tego, by sprawować władzę, już nie mówiąc o tym, że w momencie, gdy on sprawuje władzę, dojście do prawdy, takiej prawdy procesowej, jest oczywiście radykalnie utrudnione - powiedział prezes PiS


>Sytuacja jest bezprecedensowa - każdy z poprzednich rządów był mocno krytykowany, atakowany przez media i rozliczany. W czym ten obecny rząd jest aż o tyle lepszy od wszystkich poprzednich, że tak trudno doczekać się krytyki jego działań (bądź ich braku) ze strony mediów?

To na PO nie spada żadna krytyka? Gdzieś to "zniknął" całe prawicowe media?

Piszże po polsku - to jeden z najbardziej krytykowanych rządów tyle, że nie przez mainstream. A Ci mają faktycznie problem z krytyką bo, primo, Kaczyński sam się podkłada w najlepsze, a, secundo, główna alternatywa to paranoik z wysoce zaburzoną percepcją rzeczywistości, który z resztą bynajmniej nie ukrywa, że wszystkie nie serwilistyczne media najchętniej by pozamykał. Weź tu pisz o nim pozytywnie.

> W przeciwieństwie do PO, SLD mogło się pochwalić jakimikolwiek wymiernymi osiągnięciami - choćby wstąpieniem do NATO i UE. Czym może się pochwalić Platforma?

Jakie czasy takie osiągnięcia - dla dużej części już samo powstrzymywanie Kaczyńskiego jest sukcesem, a on sam ostatnio zdwoił wysiłki by to trwało w nieskończoność.

> a głupota tych drugich idiotów ukryta jest pod płaszczem górnolotnych słów i dźwięcznych sloganów.

Możesz to sobie nazywać głupotą, a ja bym nazwał preferencjami wyborczymi. Być może część bezgranicznie wierzy Tuskowi ale jak dla mnie dla większości po prostu nie ma alternatywy.

Dla jasności - nie jestem wyborcą POPISU.
01-11-2012 14:29 
 0 na 2
Cesarz (222 punktów)
>> Owszem, każda opcja zasługuje na krytykę, ale ta krytyka powinna się rozkładać przynajmniej w przybliżeniu po równo we wszystkie strony.
>Co to znowu za nowatorska koncepcja? Krytyka powinna dotyczyć tych kwestii, które na nią zasługują. Może być nawet rozkład 100% - 0 jeśli po jednej stronie sami geniusze.
Tyle że kwestia, kto na co zasługuje i kto jest geniuszem, to rzeczy nad wyraz subiektywne, dlatego w ramach dążenia do obiektywizmu media powinny w każdej opcji znajdować jakieś wady i je tym opcjom wytykać. No i przede wszystkim - ważnym zadaniem mediów jest krytyczne spojrzenie na rząd, władzę, opcję rządzącą. Władza musi być w demokracji poważnie kontrolowana. Najważniejsze polskie media, media mainstreamowe, są bardzo dalekie od realizacji tej misji. A jest to potrzebne, bo władza niepoddawana krytyce traci motywację do pożytecznego działania.
>>Jedyne, co przedstawiciele rządu muszą robić, to opowiadać bajki o czarnym charakterze Jarosławie Kaczyńskim, który chce wszystkich powsadzać do więzienia.
>Ktoś mu każe te brednie opowiadać?
Owszem, nikt nie każe. Ale skoro jedziemy Kaczyńskiego za jego prostackie, agresywne wypowiedzi, to dlaczego nikt w mainstreamowych mediach nie oburza się na podobny "trolling" w polskim Sejmie w wykonaniu Palikota? O to mi chodziło w stwierdzeniu, że "krytyka powinna się rozkładać mniej więcej po równo".
>A to ostatnie sondaże Ci umknęły?
Nie mamy na razie pewności, czy nie jest to tylko krótki, przejściowy stan, jakieś chwilowe odchylenie od normy.
>To na PO nie spada żadna krytyka? Gdzieś to "zniknął" całe prawicowe media?
>Piszże po polsku - to jeden z najbardziej krytykowanych rządów tyle, że nie przez mainstream.
Krytykowany przez tzw. media prawicowe, bardzo lekceważone przez większość obywateli, powszechnie uznawane za niepoważne, bo i w dużej mierze takie są. Taka krytyka jest naprawdę bez znaczenia - głównie media mainstreamowe powinny, jak to się mówi, "patrzeć władzy na ręce". To ich krytyka jest poważnie traktowana przez społeczeństwo, ich krytyka naprawdę robi wrażenie na ludziach. Jednak zamiast niej, napotykamy tylko na absurdalną propagandę sukcesu.
>> W przeciwieństwie do PO, SLD mogło się pochwalić jakimikolwiek wymiernymi osiągnięciami - choćby wstąpieniem do NATO i UE. Czym może się pochwalić Platforma?
>Jakie czasy takie osiągnięcia - dla dużej części już samo powstrzymywanie Kaczyńskiego jest sukcesem, a on sam ostatnio zdwoił wysiłki by to trwało w nieskończoność.
Warto jednak odpowiedzieć sobie na pytanie, czy powstrzymywanie Kaczyńskiego jest rzeczywiście tak wielką korzyścią dla Polski, jak to ogół zwykł uważać. To całe zło i zniszczenie, które miałoby nas czekać z jego strony, to tak naprawdę tylko jego głupie wypowiedzi. Dla mnie głupawe gadanie to dosyć niska szkodliwość społeczna, a klasa polityczna zdążyła mnie do niego przyzwyczaić. Ważne jest to, co się realnie dzieje. Realne działania Kaczyńskiego ograniczały się właściwie do wojny z politycznymi wrogami z parlamentu i oskarżania ich o różne rzeczy. Można dyskutować, czy miał w tych kwestiach rację, czy nie, ale jedno pozostaje faktem - potencjalne "terrorystyczne" działania Kaczyńskiego nie uderzałyby w nas, szarych obywateli, tylko w innych polityków.
I w zasadzie walka społeczeństwa z pisowskim elektoratem nie jest walką w obronie własnej, ale nieświadomą walką w obronie tyłków posłów i posłanek z opcji przeciwnych do PiS. Społeczeństwo jest do tego wykorzystywane przez aktualną władzę. Warto zdać sobie sprawę, że Kaczyński i PiS nie zagrażają nam, tylko tym na górze. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego aż tak się przejmujemy losami ludzi, którzy naszym losem nie przejmują się w ogóle, chociaż są za nasz los w jakiś sposób odpowiedzialni. Tak panicznie boimy się o jaśnie panów z PO i SLD? Że któryś zostanie posądzony o korupcję, albo o współpracę z SB (niekoniecznie niesłusznie)?
Nauczmy się odróżniać to, co jest dla nas tylko estetycznie odpychające (wypowiedzi Kaczyńskiego), od tego, co nam realnie zagraża i szkodzi. Polacy tego nie potrafią. Solidaryzują się z politykami, posłami i ministrami, którzy są zagrożeni przez prezesa PiS. Robią dla władzy sto razy więcej, niż władza dla nich. Dlatego nazwałem to zachowanie "bezmyślnym". Wyśmiewając ludzi zmanipulowanych przez Rydzyka, nie zauważają własnej uległości wobec manipulacji - może nieco bardziej strawnej estetycznie, ale wciąż manipulacji.
Dla zilustrowania tego, o czym mówiłem, przytoczę przykład mojego dziadka. Mój dziadek głosuje na PO, bo "Kaczyński jest pełen nienawiści i wiecznie robi awantury". Rzeczywiste poczynania władzy schodzą na dalszy plan, bo zajmuje się tylko estetyką. Kwestia sprowadza się do tego, że Tusk i Komorowski wydają się sympatyczniejsi i więcej się uśmiechają. Uważa, że "z PO jest przynajmniej spokój". Wielu Polaków tak się zachowuje - zamiast zwracać uwagę na to, co może mieć wpływ na ich życie, zaciekle walczą o spokój, który jest tylko spokojem w telewizorze. Nikt nie interesuje się tym, co się naprawdę dzieje. Czy mój dziadek nie jest osobą zmanipulowaną? Został zmanipulowany, by walczyć o spokój polityków.
>Możesz to sobie nazywać głupotą, a ja bym nazwał preferencjami wyborczymi. Być może część bezgranicznie wierzy Tuskowi ale jak dla mnie dla większości po prostu nie ma alternatywy.
To nie całkiem tak. Większość ludzi potrzebuje się utożsamiać z jakąś opcją, przynależeć do jakiejś grupy - dlatego wybierają partię, która im najlepiej pasuje, a potem się do niej mentalnie przywiązują, broniąc jej i walcząc z elektoratem opcji przeciwnych. Mało kto potrafi rozsądnie zauważyć, że jedni i drudzy są siebie warci (choć ostatnio jest tych ludzi ciut więcej).
01-11-2012 15:34 
 Ocena 3 na 3
MarcinK (9189 punktów)

>Tyle że kwestia, kto na co zasługuje i kto jest geniuszem, to rzeczy nad wyraz subiektywne,

Są narzędzia, które pozwalają ten przekaz obiektywizować.

> dlatego w ramach dążenia do obiektywizmu media powinny w każdej opcji znajdować jakieś wady i je tym opcjom wytykać.

Bynajmniej - są media stricte prawicowe czy lewicowe i nie jest ich dążeniem dojście do jakieś prawdy obiektywnej. To z resztą nic złego w demokracji.

>Najważniejsze polskie media, media mainstreamowe, są bardzo dalekie od realizacji tej misji. A jest to potrzebne, bo władza niepoddawana krytyce traci motywację do pożytecznego działania.

Po polsku znaczy nie posuwają się do obelg, manipulacji czy insynuacji i starają się sprawdzać każdą informację przed publikacją?

>Owszem, nikt nie każe. Ale skoro jedziemy Kaczyńskiego za jego prostackie, agresywne wypowiedzi, to dlaczego nikt w mainstreamowych mediach nie oburza się na podobny "trolling" w polskim Sejmie w wykonaniu Palikota?

To Palikot teraz rządzi? Kogo Ty w końcu krytykujesz?

>Krytykowany przez tzw. media prawicowe, bardzo lekceważone przez większość obywateli,

Do tego stopnia, że już 36% Polaków wierzy w zamach smoleński. Z jakich mediów myślisz biorą te informacje?

> To ich krytyka jest poważnie traktowana przez społeczeństwo, ich krytyka naprawdę robi wrażenie na ludziach. Jednak zamiast niej, napotykamy tylko na absurdalną propagandę sukcesu.

A to krytycznych artykułów naprawdę nie potrafisz znaleźć? Kto uprawia tą propagandę sukcesu?

>Warto jednak odpowiedzieć sobie na pytanie, czy powstrzymywanie Kaczyńskiego jest rzeczywiście tak wielką korzyścią dla Polski, jak to ogół zwykł uważać. To całe zło i zniszczenie, które miałoby nas czekać z jego strony, to tak naprawdę tylko jego głupie wypowiedzi.

Pozwolę sobie być odmiennego zdania. Kaczyńskiemu uznaje się za zasługę, że jak rządził to kraj nie wyleciał w powietrze (co jak dla mnie nijak się do tego nie kwalifikuje) choć awantura goniła awanturę. Patrząc co wymyśla w opozycji wolę żeby nie dostał nigdy realnej władzy z powrotem.

>Można dyskutować, czy miał w tych kwestiach rację, czy nie, ale jedno pozostaje faktem - potencjalne "terrorystyczne" działania Kaczyńskiego nie uderzałyby w nas, szarych obywateli, tylko w innych polityków.

Ja jednak wolę żeby rządzący zajmowali się swoją pracą na co idą moje podatki. Zabawy w piaskownicy z innymi politykami najlepiej niech sobie urządzają za swoje.

>I w zasadzie walka społeczeństwa z pisowskim elektoratem nie jest walką w obronie własnej, ale nieświadomą walką w obronie tyłków posłów i posłanek z opcji przeciwnych do PiS.

Matko Jezusie - kto z kim i jak walczy?

> Nie potrafię zrozumieć, dlaczego aż tak się przejmujemy losami ludzi, którzy naszym losem nie przejmują się w ogóle, chociaż są za nasz los w jakiś sposób odpowiedzialni.

Kto się niby nimi tak przejmuje?

> Robią dla władzy sto razy więcej, niż władza dla nich.

Znaczy wrzucają kartkę do urny?

>Czy mój dziadek nie jest osobą zmanipulowaną? Został zmanipulowany, by walczyć o spokój polityków.

Twój dziadek ma zdroworozsądkowe podejście do życia i oby takich jak najwięcej. Igrzyska są dobre tylko na krótki okres.

>To nie całkiem tak. Większość ludzi potrzebuje się utożsamiać z jakąś opcją, przynależeć do jakiejś grupy - dlatego wybierają partię, która im najlepiej pasuje, a potem się do niej mentalnie przywiązują, broniąc jej i walcząc z elektoratem opcji przeciwnych. Mało kto potrafi rozsądnie zauważyć, że jedni i drudzy są siebie warci (choć ostatnio jest tych ludzi ciut więcej).

Strasznie lubisz wielkie kwantyfikatory. Ludzie lubią, ludzie dają się zmanipulować, ludzie to i ludzie tamto. Nie wszyscy podzielają Twoje poglądy i zawsze tak będzie. Żyjąc w demokratycznym państwie dobrzeć by było się do tego przyzwyczaić - chcesz ich przekonać do swoich racji to miej argumenty. Ty widzę nawet swojego dziadka do swoich przekonać nie potrafisz.
01-11-2012 18:13 
 Ocena 1 na 1
Cesarz (222 punktów)
>> dlatego w ramach dążenia do obiektywizmu media powinny w każdej opcji znajdować jakieś wady i je tym opcjom wytykać.
>Bynajmniej - są media stricte prawicowe czy lewicowe i nie jest ich dążeniem dojście do jakieś prawdy obiektywnej.
Do której z tych grup zalicza się TVN i Wyborcza?
>>Najważniejsze polskie media, media mainstreamowe, są bardzo dalekie od realizacji tej misji. A jest to potrzebne, bo władza niepoddawana krytyce traci motywację do pożytecznego działania.
>Po polsku znaczy nie posuwają się do obelg, manipulacji czy insynuacji i starają się sprawdzać każdą informację przed publikacją?
Eee, chyba nie to miałem na myśli. Owszem, to prawda, że nie posuwają się do obelg i manipulacji, od których nie stroniły za czasów rządu PiS-u, ale akurat nie o to mi chodziło. Chodziło mi po prostu o rzeczową krytykę. Z Twojej odpowiedzi można wywnioskować, że mainstreamowe media nie zarzucają nic obecnej władzy, bo wszelkie zarzuty to byłaby manipulacja i insynuacja, tak? Cieszę się, że mamy tak niezawodny rząd, który po prostu nie zasłużył sobie na żadną krytykę.
>>Owszem, nikt nie każe. Ale skoro jedziemy Kaczyńskiego za jego prostackie, agresywne wypowiedzi, to dlaczego nikt w mainstreamowych mediach nie oburza się na podobny "trolling" w polskim Sejmie w wykonaniu Palikota?
>To Palikot teraz rządzi? Kogo Ty w końcu krytykujesz?
Jeszcze do niedawna sobie rządził, będąc w Platformie, i zachowywał się już wtedy podobnie jak teraz. A rozbawieni "obiektywni" dziennikarze masowo mu przyklaskiwali na jego prostackie prowokacje.
>>Krytykowany przez tzw. media prawicowe, bardzo lekceważone przez większość obywateli,
>Do tego stopnia, że już 36% Polaków wierzy w zamach smoleński. Z jakich mediów myślisz biorą te informacje?
Smoleńsk to już temat, którego lepiej nie rozwijać. W każdym razie rząd nie jest tu bez winy - mataczył, ściemniał i zamiatał sprawę śledztwa pod dywan, więc niech się nie dziwi, że ludzie są teraz podejrzliwi.
>A to krytycznych artykułów naprawdę nie potrafisz znaleźć?
Potrafię znaleźć minimalne ilości lekko krytycznych artykułów (pomijając te w schizofrenicznych prawicowych mediach). Kupuję Wyborczą, gazetę aspirującą do miana bezstronnej i obiektywnej, i nie widzę wyraźnego potępienia jakiejkolwiek postawy rządzących.
>>Warto jednak odpowiedzieć sobie na pytanie, czy powstrzymywanie Kaczyńskiego jest rzeczywiście tak wielką korzyścią dla Polski, jak to ogół zwykł uważać. To całe zło i zniszczenie, które miałoby nas czekać z jego strony, to tak naprawdę tylko jego głupie wypowiedzi.
>Ja jednak wolę żeby rządzący zajmowali się swoją pracą na co idą moje podatki. Zabawy w piaskownicy z innymi politykami najlepiej niech sobie urządzają za swoje.
A którzy rządzący zajmowali się należycie swoją pracą za Twoje podatki? Te zabawy w piaskownicy toczą się od 1990 r. w polskim parlamencie cały czas, tyle że każdy uprawia je na swój sposób. Jedni lubią afery, inni awantury w Sejmie, jeszcze inni terroryzują swoich kolegów z pracy instytucjami typu CBA. Platforma również się wybornie czuje w słownych szarpaninach z Kaczyńskim i jego pionkami, nie widzę tu żadnego wznoszenia się ponad podziały, na jakiś wyższy poziom. Prezentowane przez polityków PO wytłumaczenie tej sytuacji sprowadza się tylko do dziecinnego "To oni zaczęli!". Trochę zbyt prostacka postawa, jak na ludzi, którzy reprezentują naród i biorą za niego odpowiedzialność.
>>I w zasadzie walka społeczeństwa z pisowskim elektoratem nie jest walką w obronie własnej, ale nieświadomą walką w obronie tyłków posłów i posłanek z opcji przeciwnych do PiS.
>Matko Jezusie - kto z kim i jak walczy?
Oczywiście, że nie jest to walka na pistolety i butelki z benzyną. Jest to walka na słowa i ośmieszanie. Ta walka odbywa się wszędzie - w mediach, w internecie, a przede wszystkim w zwykłych kręgach towarzyskich. Sam mam paru znajomych, którzy daliby się spalić żywcem za PO, i nieraz bronili tej partii, kłócąc się ze mną. Jest to rodzaj walki.
>> Nie potrafię zrozumieć, dlaczego aż tak się przejmujemy losami ludzi, którzy naszym losem nie przejmują się w ogóle, chociaż są za nasz los w jakiś sposób odpowiedzialni.
>Kto się niby nimi tak przejmuje?
Wszyscy ci, którzy tak boją się powrotu Kaczyńskiego, "bo Kaczyński będzie wszystkich oskarżał, kontrolował i wsadzał do więzienia". Wszystkich - czyli polityków, posłów, ministrów. To o ich los się tak strasznie trzęsiemy.
>> Robią dla władzy sto razy więcej, niż władza dla nich.
>Znaczy wrzucają kartkę do urny?
Nie tylko. Pisałem wyżej. Ale to fakt, że już samo to jest o wiele więcej, niż władza robi dla swoich wyborców w zamian za ich poparcie.
>Twój dziadek ma zdroworozsądkowe podejście do życia i oby takich jak najwięcej.
"Zdrowy rozsądek", o którym mówisz, to zaniechanie wgłębiania się w szczegóły sytuacji i ocenianie wszystkiego na pierwszy rzut oka, bezrefleksyjnie. To jest ten sam rodzaj zdrowego rozsądku, który sprawiał, że ludzie przekonani byli, iż Ziemia jest płaska - "bo przecie każdy widzi, że nie kulista". I ten rodzaj zdrowego rozsądku, przez który ludzie nie wierzą w teorię ewolucji - "bo jak to tak człowiek od małpy niby!". Mój dziadek nie analizuje faktów - które bywają skomplikowane - tylko to, co interpretować najłatwiej: zachowanie polityków, ich miny i gestykulację. Mnóstwo ludzi kieruje się tylko tym. Główna przewaga Komorowskiego i Tuska jest taka, że się spokojniej zachowują (ten pierwszy jest w telewizji nawet sympatyczny) i mówią, że "kochają Polaków". Natomiast wady Kaczyńskiego są między innymi takie, że się awanturuje, jest niesympatyczny, niski, brzydki i ma kota zamiast żony. I jeszcze że pomylił słowa w hymnie. Naprawdę uważasz, że taka powierzchowna "analiza", to zdrowy rozsądek? I że te wszystkie wszystkie teksty o kocie i kartoflu, to była rzetelna krytyka ze strony mediów?
01-11-2012 18:56 
 Ocena 3 na 3
MarcinK (9189 punktów)

>Do której z tych grup zalicza się TVN i Wyborcza?

Do bliżej nieokreślonego centrum - cokolwiek to znaczy.

>Eee, chyba nie to miałem na myśli. Owszem, to prawda, że nie posuwają się do obelg i manipulacji, od których nie stroniły za czasów rządu PiS-u, ale akurat nie o to mi chodziło.

Przykłady podaj manipulacji i obelg za czasów Pisu.

> Chodziło mi po prostu o rzeczową krytykę. Z Twojej odpowiedzi można wywnioskować, że mainstreamowe media nie zarzucają nic obecnej władzy, bo wszelkie zarzuty to byłaby manipulacja i insynuacja, tak?

Nie zrozumiałeś - piszę, że zideologizowane media, szczególnie prawicowe, posuwają się często do manipulacji i oszczerstw.

>Jeszcze do niedawna sobie rządził, będąc w Platformie, i zachowywał się już wtedy podobnie jak teraz. A rozbawieni "obiektywni" dziennikarze masowo mu przyklaskiwali na jego prostackie prowokacje.

Dla Ciebie mogą być prostackie - inni mogą je odbierać inaczej.

> W każdym razie rząd nie jest tu bez winy - mataczył, ściemniał i zamiatał sprawę śledztwa pod dywan, więc niech się nie dziwi, że ludzie są teraz podejrzliwi.

Konkrety - kto i jak mataczył? To brzmi jak żywcem przepisane z Gazety Polskiej Codziennie.

>A którzy rządzący zajmowali się należycie swoją pracą za Twoje podatki?

Polityka to w znacznej części teatr i igrzyska. Pytanie tylko, którzy preferują same igrzyska, a dla których to tylko środek do celu. Z Pisem to byłby ciągły circus maximus.

>Sam mam paru znajomych, którzy daliby się spalić żywcem za PO, i nieraz bronili tej partii, kłócąc się ze mną. Jest to rodzaj walki.

Zapewne znasz też paru co się dadzą pociąć za Pis. W moich kręgach już emocje dawno temu opadły.

>Wszyscy ci, którzy tak boją się powrotu Kaczyńskiego, "bo Kaczyński będzie wszystkich oskarżał, kontrolował i wsadzał do więzienia". Wszystkich - czyli polityków, posłów, ministrów. To o ich los się tak strasznie trzęsiemy.

Wbrew temu co twierdzisz jednak szeregowy człowiek może się obawiać powrotu do władzy tych cyrkowców. Wyczyny Ziobry w ministerstwie sprawiedliwości to przecież nie fikcja. Polityka zagraniczna przed Smoleńskiem to był wyjazd do Gruzji, a co by zrobił Kaczyński teraz?

>Nie tylko. Pisałem wyżej. Ale to fakt, że już samo to jest o wiele więcej, niż władza robi dla swoich wyborców w zamian za ich poparcie.

A co ta, jakakolwiek z resztą, władza ma dla Ciebie robić? Czego Ty od niej oczekujesz?

>I ten rodzaj zdrowego rozsądku, przez który ludzie nie wierzą w teorię ewolucji - "bo jak to tak człowiek od małpy niby!". Mój dziadek nie analizuje faktów - które bywają skomplikowane - tylko to, co interpretować najłatwiej: zachowanie polityków, ich miny i gestykulację.

Grubo jedziesz z tym swoim dziadkiem - skoro on taki bezmyślny jakim cudem nie potrafisz go przekonać do swoich, na pewno wszechstronnie przemyślanych, poglądów?

>I jeszcze że pomylił słowa w hymnie. Naprawdę uważasz, że taka powierzchowna "analiza", to zdrowy rozsądek?

Pamiętasz tekst o zomowcach, układzie, "ten Pan już nikogo nie zabije", "pójdziecie w kamasze", internautach etc? Kto te słowa pierwszy wypowiedział?

> kartoflu,

Pamiętasz kto dokładnie rozpętał aferę z "kartoflem"?
01-11-2012 21:27 
 Ocena 1 na 1
Cesarz (222 punktów)
>>Eee, chyba nie to miałem na myśli. Owszem, to prawda, że nie posuwają się do obelg i manipulacji, od których nie stroniły za czasów rządu PiS-u, ale akurat nie o to mi chodziło.
>Przykłady podaj manipulacji i obelg za czasów Pisu.
Te wszystkie śmichy chichy ze wzrostu Kaczyńskiego; z tego, że jest brzydki i nie ma żony, tylko kota; i różne takie żenujące bzdury. Poziom tych obelg i docinków był iście podwórkowy, godny praskiej dresiarni, a nie najpowszechniejszych w Polsce mediów. Jeśli chodzi o manipulacje, to trudno mi sobie teraz przypomnieć konkretne przykłady, bo po latach niewiele z tej papki zostaje w głowie.
>Nie zrozumiałeś - piszę, że zideologizowane media, szczególnie prawicowe, posuwają się często do manipulacji i oszczerstw.
Ja bym powiedział inaczej. Zideologizowane media częściej posuwają się do oszczerstw i ostrych, "chamskich" manipulacji, za to te mainstreamowe, które siłą rzeczy uchodzą za bardziej obiektywne, stosują raczej manipulację inteligentniejszą, bardziej umiarkowaną i łagodniejszą, ale przez to lepiej zakamuflowaną.
>>Jeszcze do niedawna sobie rządził, będąc w Platformie, i zachowywał się już wtedy podobnie jak teraz. A rozbawieni "obiektywni" dziennikarze masowo mu przyklaskiwali na jego prostackie prowokacje.
>Dla Ciebie mogą być prostackie - inni mogą je odbierać inaczej.
Jeśli oburzają kogoś oszczerstwa Kaczyńskiego, to tak samo powinny go oburzać chamskie, prymitywne prowokacje Palikota. Pogrzebałem troszkę w Wikicytatach, zamieszczę tu tylko parę przykładów:

"Bronisław Komorowski pójdzie na polowanie na wilki, zastrzelimy Jarosława Kaczyńskiego, wypatroszymy i skórę wystawimy na sprzedaż."

"Czy Jarosław jest Jarosławą? Czy Jarosław Kaczyński jest kobietą - jak zasugerowała kilka dni temu Nelly Rokita? Sugestia bardzo zaskakująca, trzeba przyznać, jak na posłankę PiS-u i jak na odniesienie jej wprost do lidera formacji narodowo-katolickiej. Z drugiej strony: czy nie nazbyt wiele za tym przemawia? Wśród bliźniaków jednojajowych często jedno z nich jest homoseksualistą. Tak przynajmniej twierdzą medycy. Jarosław, w przeciwieństwie do Lecha, nie ma żony, dzieci, z kobietami trudno go spotkać, a mieszka z mamą i kotem. To jeszcze niczego nie oznacza, ale - jeśli zgodnie z życzeniem jego brata dziś trzeba być "bardziej tough niż soft" - to chyba można by oczekiwać nieco wyraźniejszej informacji na temat stosunku byłego premiera do kobiet i szerzej - o źródłach jego nieangażowania się w związki z kobietami?"
Opis: o rzekomym homoseksualizmie Jarosława Kaczyńskiego.

"Czy prezydent Lech Kaczyński nadużywa alkoholu? Czy prawdą jest, że jego pobyty w szpitalach mają związek z terapią antyalkoholową? Czy ucieczki do Juraty i czerwone wino to nie środki terapeutyczne, stosowane przezeń w reakcji na problemy w relacjach rodzinnych z bratem i matką?"
Opis: o rzekomym alkoholizmie Lecha Kaczyńskiego.

"Apeluję do Lecha Kaczyńskiego, żeby wytrzeźwiał i wreszcie przedstawił opinii publicznej, co naprawdę myśli w pełni swoich przytomnych sił."

"Gowin zachowuje się jak katolicka ciota. To, że biskup gwałci dziecko nie ma znaczenia, dopóki nikt się o tym nie dowie"

"Ja - niepytany - oświadczam, że jednoznacznie preferuję kobiety. A pan, panie Jarosławie?"

>> W każdym razie rząd nie jest tu bez winy - mataczył, ściemniał i zamiatał sprawę śledztwa pod dywan, więc niech się nie dziwi, że ludzie są teraz podejrzliwi.
>Konkrety - kto i jak mataczył? To brzmi jak żywcem przepisane z Gazety Polskiej Codziennie.
Po prostu myślałem, że się w tych nieścisłościach i niejasnościach związanych ze śledztwem w sprawie katastrofy smoleńskiej trochę orientujesz. To temat do innego wątku, który powstał tu gdzieś w ostatnich dniach.
>>Sam mam paru znajomych, którzy daliby się spalić żywcem za PO, i nieraz bronili tej partii, kłócąc się ze mną. Jest to rodzaj walki.
>Zapewne znasz też paru co się dadzą pociąć za Pis.
Są i tacy. Zupełnie inny typ człowieka, ale równie nieugięci.
>Wbrew temu co twierdzisz jednak szeregowy człowiek może się obawiać powrotu do władzy tych cyrkowców. Wyczyny Ziobry w ministerstwie sprawiedliwości to przecież nie fikcja. Polityka zagraniczna przed Smoleńskiem to był wyjazd do Gruzji, a co by zrobił Kaczyński teraz?
Aż tak negatywnie oceniasz wyjazd Kaczyńskiego do Gruzji?
>A co ta, jakakolwiek z resztą, władza ma dla Ciebie robić? Czego Ty od niej oczekujesz?
Skoro nie możemy nawet oczekiwać ze strony władzy czegoś dobrego dla nas, to tym bardziej dziwi mnie fakt, że ludzie tak się biją i kłócą w jej obronie, i tak im zależy na tym, by ta władza pozostała przy władzy jak najdłużej. To już zupełnie niezrozumiałe poświęcenie.
>Grubo jedziesz z tym swoim dziadkiem - skoro on taki bezmyślny jakim cudem nie potrafisz go przekonać do swoich, na pewno wszechstronnie przemyślanych, poglądów?
Za rzadko się z nim widuję, by móc go zmanipulować politycznie Dlaczego uważasz, że grubo jadę? Bardzo go lubię i mam z nim dobre relacje, ale jest normalnym, zwykłym człowiekiem, w dodatku już dosyć zmęczonym życiem, więc i na medialną propagandę bardziej podatnym. Na jego przykładzie jednak dobrze widać schemat ulegania propagandzie.
>>I jeszcze że pomylił słowa w hymnie. Naprawdę uważasz, że taka powierzchowna "analiza", to zdrowy rozsądek?
>Pamiętasz tekst o zomowcach, układzie, "ten Pan już nikogo nie zabije", "pójdziecie w kamasze", internautach etc? Kto te słowa pierwszy wypowiedział?
Ja o grzybach, a Ty o św. Tomaszu z Akwinu. Pamiętam to wszystko i zasługiwał na mocną krytykę za te słowa. Ale właśnie - za te słowa, a nie za to, że jest niski, niezdarny i ma kota.
>> kartoflu,
>Pamiętasz kto dokładnie rozpętał aferę z "kartoflem"?
Możesz mi przypomnieć?
01-11-2012 01:53 
 Ocena 1 na 1
Cesarz (222 punktów)
Żeby nie było niedomówień, dodam, że zalinkowany tu marsz "Obudź się Polsko" wygląda oczywiście żałośnie. Atmosfera wiejskiego festynu, baloniki i jakieś przeróbki tandetnych piosenek. No tragedia. Ale z drugiej strony, to jest kierunek, w którym polska polityka zmierza od dawna. Już z 1995 r. pamiętamy biesiadę pt. "Ole ole Olek, na prezydenta tylko ty". W teledysku Olek Kwaśniewski trzymał na rękach jakiegoś bachora i bujał się w rytmie muzyki disco polo. A z 2010 r. przypominają mi się te przesympatyczne "bronkobusy". To jest poziom polskiej polityki, po prostu. I nie tylko polskiej. W wielu krajach tak jest. Jeżeli wstydzimy się za Kwaśniewskiego albo Kaczyńskiego, to co mają powiedzieć Włosi, ze swoim Berlusconim?
Jan Rylew (3965 punktów)
>Problem w tym, że tym ludziom lekceważenie i dyktowanie co mają robić okazują przede wszystkim ci, którzy tymi ludźmi manipulują dla własnych celów.
"Każdy orze jak może". Politycy i w ogóle ludzie czynu, których cele są większe niż cele przeciętnego Kowalskiego, muszą szukać poparcia społecznego. Może to być połączone z lekceważeniem i dyktowaniem, ale nie musi. Oceniają sami zainteresowani najczęściej za pomocą swojej intuicji i oni decydują czy warto dać się zmanipulować czy nie .
Natomiast wyszydzanie jakiejś grupy, odmawianie im ważności i praw w imię własnej racji (ideologii) jest na pewno lekceważeniem i dyktowaniem.

>Co Rydzyk albo Kaczyński zrobił dla tych "moherów"?
O to trzeba się zapytać samych zainteresowanych. Ja w rozmowach z "moherami", których szanuję, słyszałem sporo pochwał, ale to temat na inną rozmowę.
Pozdrawiam.
02-11-2012 20:13 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>Co Rydzyk albo Kaczyński zrobił dla tych "moherów"?
>O to trzeba się zapytać samych zainteresowanych.
Nie znam takowych, a na Krakowskie Przedmieście nie chce mi się lecieć.

>Ja w rozmowach z "moherami", których szanuję, słyszałem sporo pochwał, ale to temat na inną rozmowę.
Na jaką? Znasz lepszą okazję niż ta, gdy o to zapytałem?


Aby popłynąć ku nowym horyzontom trzeba się nie bać spuścić brzeg z oczu. (W. Faulkner)
Jan Rylew (3965 punktów)
Oczywiście mógłbym tutaj bez specjalnego wysiłku podać parę pochwał które padają ze strony tych ludzi pod adresem o.dyrektora i Jarka, które Ty mógłbyś podważać, aby udowodnić, że to z głupoty. Ja z kolei próbowałbym wykazać, że ci którzy uważają się za mądrzejszych są tak samo zmanipulowani tylko za pomocą innych środków socjotechnicznych, co podważałbyś argumentem "bicia Murzynów" i to byłaby znów dyskusja na kilkanaście wypowiedzi po każdej stronie.
Chwilowo nie mam na to ochoty, mam inne plany. Dziękuję za rozmowę.
Życzę przyjemnego weekendu.
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
>Oczywiście mógłbym tutaj bez specjalnego wysiłku podać parę pochwał które padają ze strony tych ludzi pod adresem o.dyrektora i Jarka, które Ty mógłbyś podważać,

Słyszałem kilka, najczęstsza to coś w stylu: "Broniom Polskie, Polskie kochajom!".
Wspominano też coś o świętości, znane są też przypadki określania którejś z tych person mianem zbawiciela i proroka.
Jan Rylew (3965 punktów)
>>Oczywiście mógłbym tutaj bez specjalnego wysiłku podać parę pochwał które padają ze strony tych ludzi pod adresem o.dyrektora i Jarka, które Ty mógłbyś podważać,
>Słyszałem kilka, najczęstsza to coś w stylu: "Broniom Polskie, Polskie kochajom!".
Owszem, słyszałem także, zdarza się, że ten slang pada z ust nawet polityków medialnych, ale z kolei to co napisałeś to wyraz istniejącej wśród pewnego typu inteligentów w Polsce przewagi formy nad treścią.
03-11-2012 17:50 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Oczywiście mógłbym tutaj bez specjalnego wysiłku podać parę pochwał które padają ze strony tych ludzi pod adresem o.dyrektora i Jarka
Ale?

>Chwilowo nie mam na to ochoty, mam inne plany.
Dość żałosny wykręt.


Aby popłynąć ku nowym horyzontom trzeba się nie bać spuścić brzeg z oczu. (W. Faulkner)
Artaso (380 punktów)
>Jarek Polskę zbaw! Umc - umc umc....

Wskrzesiciel narodu (...) krew jego dawne bohatery,
A imię jego będzie czterdzieści i cztery!

Pa1ryk (1539 punktów)
>Podczas pochodu bardzo głośno puszczano przerobiony Gangnam Style koreańskiej grupy PSY.

Cholera. A byłem pewien, że nic gorszego od oryginału nie usłyszę.
Patrzę, słucham i coraz bardziej tracę wiarę w ludzkość...

>Polecam posłuchać tekstu i uświadomić sobie, że PiS to partia ostatnio wygrywająca w niektórych sondażach.

"A może by tak wszystko pie***lić i wyjechać w Bieszczady?"
29-10-2012 18:21 
 Ocena 4 na 4
Marek Okrągły (2283 punktów)
>"A może by tak wszystko pie***lić i wyjechać w Bieszczady?"

Ja mieszkam w fajnym miejscu (Suwałki), ale jakbym miał dobrą pracę w Bieszczadach to bym pojechał w Bieszczady jakby wszyscy co o tym myślą zrealizowali pomysł profesora z dowcipu to by Bieszczady zadeptali

Jednak zmienia się na lepsze. Ja to widzę dookoła. Nie jest to nawet poziom dobre, ale jest to lepsze. Nie ma tolerancji, ale jest moment zastanowienia wśród teistów i powoli zaczyna być głupio chodzić w takich pochodach.

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
Piątkowski (5131 punktów)

>Podczas pochodu bardzo głośno puszczano przerobiony Gangnam Style koreańskiej grupy PSY.

Raczej: "Gangrena Style"
hubin (2274 punktów)
Żałosny widok, nie sądzę aby ci ludzie wymierali, to samo się mówiło o słuchaczach RM na początku lat 90', czy się sprawdziło? Nie, rydzykowe imperium urosło w siłę, wcale nie sądzę aby słabli, popiera ich sporo więcej ludzi w średnim wieku i młodych niźli w latach 90'.

Sądząc po jakości intelektualnej studentów jacy przewijają się przez uczelnie wyższe w tym kraju, za kilka lat będzie jeszcze więcej kaczystów, kiboli, radiomaryjnych. Rydzyk/PiS/Stadion pozwala im poczuć się ważnymi, mają szansę zaistnieć jako wspólnota i działać, w ich pojęciu w słusznej sprawie. W pewnym sensie rydzyk czyni z nich obywateli, choć intelektualnie nie są zbyt sprawni(nie wszyscy).

Jaką jednak mają alternatywę? Żadnej nie ma drugiego ruchu na taką skalę który pozwalałby się im dowartościować tak niskim kosztem. TVN jest ordynarny i stronniczy do bólu, już w TV Trwam jest więcej konkretów i mniej manipulacji. Ruchy lewicowe w tym kraju to albo egzaltowana młodzież albo skorumpowane staruchy z rodowodem PZPRowskim. PO to banda karierowiczów których spajała tylko perspektywa władzy, ponieważ tą już uzyskali to teraz sami się sobie rzucają się do gardeł... NGO wymagają zaangażowania znacznie większego i rozwiązują zazwyczaj konkretne "małe" problemy.

Wybór jak między rakiem odbytu, żołądka lub trzustki...

Zdecydowanie sądzę, że zarówno PiS jak i Rydzyki są na krzywej wznoszącej, jedyna szansa aby to się zatrzymało to zejście z tego padołu wodza lub ideologa, istnieje szansa, że nie znajdzie się nikt kompetentny do przejęcia schedy.

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
embe (1266 punktów)
>Po średniej wieku uczestników widać, że problem rozwiąże się sam za kilkanaście lat.
Uważasz, że następni się nie zestarzeją?
Grzegorz (5685 punktów)
>Po średniej wieku uczestników widać, że problem rozwiąże się sam za kilkanaście lat.
Czyli zakładasz że przyszli 60- i 70-latkowie z jakichś względów okażą się bardziej odporni na ideologię kościelno-narodową?

Obawiam się że to dość optymistyczne podejście. Teraz mają po 40 i 50 lat, dzieci na utrzymaniu, a przede wszystkim pracują. Jak przejdą na głodowe emerytury, a rodzina dorośnie, to dziadek albo babcia zostanie z mnóstwem wolnego czasu i niewielką ilością $$$ - do wyboru zostanie im słuchanie radia/TV lub pójście do kościoła. I stopniowo z normalnych 50-latków staną się radiomaryjnymi 70-latkami.
30-10-2012 11:35 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)
>I stopniowo z normalnych 50-latków staną się radiomaryjnymi 70-latkami.
Gdyby tak się stało ze mną - dobijcie mnie, proszę...
hubin (2274 punktów)

>Gdyby tak się stało ze mną - dobijcie mnie, proszę...
Przez wzgląd na dawne zasługi nie ma mowy ;p.


Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
30-10-2012 20:45 
 Ocena 2 na 2
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)
>>I stopniowo z normalnych 50-latków staną się radiomaryjnymi 70-latkami.
>Gdyby tak się stało ze mną - dobijcie mnie, proszę...
Dobrze. Ale nie sądzę abym musiał się z danej obietnicy wywiązywać, gdyż uważam, że zagraża to jedynie tym normalnym ..latkom ( będąc kiedyś w kocborowskim szpitalu poważnie zastanawiałem się czy ci, którzy nazywają się normalnymi są do tego uprawnieni
), którym dzisiaj bliskie są skrajne poglądy na dowolne tematy i ślepa ufność jakiejkolwiek ideologii.
31-10-2012 10:45 
 Ocena 3 na 3
Appenzeller (3118 punktów)
>Gdyby tak się stało ze mną - dobijcie mnie, proszę...
Nie no, nie żartuj. Raczej załóżmy Dom Wesołego Seniora Racjonalisty - mam sporą grządkę blisko stolicy. Emerytury zrzucimy do koszyka, to na wszystko starczy. Koty będziemy hodować.

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
03-11-2012 17:58 
 Ocena 2 na 2
Jan Rylew (3965 punktów)
>>I stopniowo z normalnych 50-latków staną się radiomaryjnymi 70-latkami.
>Gdyby tak się stało ze mną - dobijcie mnie, proszę...
Nie wiadomo czy będzie taka potrzeba, Jeśli emerytura wyniesie 30% normalnego zarobku, a służba zdrowia zostanie sprywatyzowana, to taki emeryt może szczęśliwie nie dożyć tej swojej głupoty. Ten świat się coraz bardziej komercjalizuje.
Dobijanie też kosztuje. W Szwajcarii robią to z dowolnie wybraną muzyczką, ale trzeba słono zapłacić.
Szczęściarz trafi na medyków biznesmenów dysponujących Pavulonem.

Mówiąc poważnie, mam wątpliwości czy to w porządku zdecydować o śmierci innego człowieka.
Alicja Duda (25557 punktów)
>Po średniej wieku uczestników widać, że problem rozwiąże się sam za kilkanaście lat.
Nie rozwiąże się jeżeli dalej starzy ludzie będą pozostawieni samym sobie. Co mają w Polsce robić z nadmiarem czasu starzy ludzie?
Dzieci często żyją w innym mieście, znajomi i sąsiedzi często zmienili miejsca zamieszkania i ci starzy ludzie zostali na co dzień bez rodziny, przyjaciół, znajomych.
Jedyną dostępną propozycją przynależenia do jakiejś wspólnoty jest kościół i RM.
W tym wieku do kościoła zaczynają czasem chodzić ateiści bo jedynie tam mogą znaleźć innych w podobnej do swojej sytuacji, mają jedyną czasem okazję by z kimś porozmawiać i usłyszeć własny głos.


Zmień politykę, głosuj na kobiety.
Maciej Stachowski (255 punktów)
>W moim mieście wczoraj miała miejsce osobliwa manifestacja fanów TV Trwam i PiS. Miałem niezły ubaw
>i uwieczniłem ten moment telefonem oraz umieściłem na Youtube.
>Podczas pochodu bardzo głośno puszczano przerobiony Gangnam Style koreańskiej grupy PSY.
>Polecam posłuchać tekstu i uświadomić sobie, że PiS to partia ostatnio wygrywająca w niektórych
>sondażach.
>Po średniej wieku uczestników widać, że problem rozwiąże się sam za kilkanaście lat.
>www.youtube.com/watch?v=UmgjM4Zntag
>"Jarek Polskę zbaw!"

Uśmiechnąłem się. Kolejna grupka po Frondzie, której żart przeleciał nad głową...

Dla niezorientowanych teledysk: www.youtube.com/watch?v=DkOIWdc9v3M - podpowiem, że bereciki i laseczki nie są standardowym wyposażeniem zespołu

"Poe's law, named after its author Nathan Poe, is an Internet adage reflecting the fact that without a clear indication of the author's intent, it is difficult or impossible to tell the difference between sincere extremism and an exaggerated parody of extremism.[1]"


I may disapprove of what you say,
But I will defend to the death your right to say it.
waldeck77 (4307 punktów)
Pocieszajcie się tak dalej. O tym, że elektorat pisowsko-rydzykowy już już wymiera słyszę od wielu lat. Tylko jakoś tego nie widać. Wręcz stają się silniejsi, a swoją nachalną paranoją zarażają coraz więcej ludzi. Wśród młodzieży to właśnie PiS ma największe poparcie:
wiadomosci(*)iera_PiS_i_Ruch_Palikota_.html
31-10-2012 17:00 
 Ocena 2 na 2
bohandas (842 punktów)
>Pocieszajcie się tak dalej. O tym, że elektorat pisowsko-rydzykowy już już wymiera słyszę od wielu lat. Tylko jakoś tego nie widać. Wręcz stają się silniejsi, a swoją nachalną paranoją zarażają coraz więcej ludzi. Wśród młodzieży to właśnie PiS ma największe poparcie:
>wiadomosci(*)iera_PiS_i_Ruch_Palikota_.html
>

To całkiem prawdopodobne, szczególnie jak się weźmie pod uwagę rosnąca liczbę łysych troglodytów skandujących głupawe hasła na stadionach, dla których najważniejszą rzeczą w życiu wydaje się to czy jakaś grupka facetów kopie lepiej w okragły przedmiot niż inna.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365