Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy twój czerwony może być moim niebieskim?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
12-01-2024 10:21guharlaga (5 punktów)Czy twój czerwony może być moim niebieskim?
Mam wrażenie, że to pytanie jest zadawane dość często, ale nie widziałem żadnych odpowiedzi, które by mnie satysfakcjonowały.

Czy możemy mieć pewność, że wszyscy widzą kolory w ten sam sposób? Nie mówię o daltonizmie.

Ludzie zazwyczaj odpowiadają „nie wiemy” lub „istnieją niewielkie różnice”, ale chcę wiedzieć, czy możemy rozsądnie założyć, że kolor niebieski u innej osoby może być czerwony u innej osoby.

Wiem, że jest to technicznie możliwe, ponieważ tak naprawdę nie możemy sprawdzić różnic w interpretacji kolorów między ludźmi, ale nie wydaje mi się to właściwe.

Czy nasze mózgi naprawdę mogły tak inaczej postrzegać kolory? Mam na myśli, że jeśli spojrzysz na spektrum kolorów, niebieski i czerwony są daleko od siebie. Jak nasze mózgi mogły uzyskać tak odmienne wyniki? Czy nie należałoby wszystkiego wymienić?

Długość fali koloru czerwonego wynosi około 700 nm, a długość fali koloru niebieskiego wynosi około 500 nm. Jeśli niektórzy ludzie postrzegaliby kolor czerwony jako niebieski, dlaczego ich mózgi przeskakiwałyby z pomarańczowego na niebieski bez żadnych kolorów pomiędzy nimi?

Inną rzeczą jest to, czy nie spowodowałoby to, że wiele osób miałoby ślepotę barw? Szanse na daltonizm są dość niskie, szczególnie jeśli masz chromosomy XX. Czy wielu ludzi postrzegających kolory w bardzo odmienny sposób nie doprowadziłoby do częstego mieszania się genów w sposób, który pozostawiłby martwe punkty w widmie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

alsor (3283 punktów)
Pytanie tego typu raczej nie ma sensu...
kolory mogą być interpretowane dowolnie wewnątrz 'odbiornika',
bo przecież one i tak fizycznie nie istnieją.

Czy można to inaczej 'widzieć'... oczywiście:
stąd zapewne te ulubiony kolory,
np. ja lubię niebieski, a moja mama czerwony...
bo pewnie ona 'czuje' ten swój czerwony, tak samo jak ja swój niebieski.
guharlaga (5 punktów)
>Mam wrażenie, że to pytanie jest zadawane dość często, ale nie widziałem żadnych odpowiedzi, które
>by mnie satysfakcjonowały.
>Czy możemy mieć pewność, że wszyscy widzą kolory w ten sam sposób? Nie mówię o daltonizmie.
>Ludzie zazwyczaj odpowiadają "nie wiemy" lub "istnieją niewielkie różnice",
>ale chcę wiedzieć, czy możemy rozsądnie założyć, że kolor niebieski u innej osoby może być czerwony
>u innej osoby.
>Wiem, że jest to technicznie możliwe, ponieważ tak naprawdę nie możemy sprawdzić różnic w
>interpretacji kolorów między ludźmi, ale nie wydaje mi się to właściwe.
>Czy nasze mózgi naprawdę mogły tak inaczej postrzegać kolory? Mam na myśli, że jeśli spojrzysz na
>spektrum kolorów, niebieski i czerwony są daleko od siebie. Jak nasze mózgi mogły uzyskać tak
>odmienne wyniki? Czy nie należałoby wszystkiego wymienić?
>Długość fali koloru czerwonego wynosi około 700 nm, a długość fali koloru niebieskiego wynosi około
>500 nm. Jeśli niektórzy ludzie postrzegaliby kolor czerwony jako niebieski, dlaczego ich mózgi
>przeskakiwałyby z pomarańczowego na niebieski bez żadnych kolorów pomiędzy nimi?
>Inną rzeczą jest to, czy nie spowodowałoby to, że wiele osób miałoby ślepotę barw? Szanse na
>daltonizm są dość niskie, szczególnie jeśli masz chromosomy XX. Czy wielu ludzi postrzegających
>kolory w bardzo odmienny sposób nie doprowadziłoby do częstego mieszania się genów w sposób, który
>pozostawiłby martwe punkty w widmie?

i got this... mobdro.bio/
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Czy nasze mózgi naprawdę mogły tak inaczej postrzegać kolory?
Zaryzykuję, że to, co bierzemy za "postrzeganie kolorów" to złudzenie, a naprawdę zachodzi tylko wykreowanie przez mózg na potrzebę rozróżniania i identyfikacji "wrażeniowego opisu barw".

Co by dalej znaczyło, że niekoniecznie "myślimy słowami".

cr
romaro (25211 punktów)
>Zaryzykuję, że to, co bierzemy za "postrzeganie kolorów" to złudzenie, a naprawdę zachodzi tylko wykreowanie przez mózg na potrzebę rozróżniania i "wrażeniowego opisu barw".
Bardzo trafnie to ujęłaś, a mówię to zupełnie poważnie.
W skrajnych przypadkach mamy do czynienia z daltonizmem. Potocznie uważa się, że daltonista nie widzi w ogóle żadnych kolorów, a daltonizm nazywa się ślepotą barw.

Podobnie reakcje zachodzą w świecie dźwięku. Oto przykład nie tak skrajny - brak muzycznego słuchu, powoduje zaburzenie rytmu u jednego z artystów.

twitter.com/i/status/1747251570319004090
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> brak muzycznego słuchu, powoduje zaburzenie rytmu u jednego z artystów.
Współgranie z innymi raz jest zaletą, a innym razem przejawem owczego pędu.

cr
17-01-2024 09:32 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>> brak muzycznego słuchu, powoduje zaburzenie rytmu u jednego z artystów.
>Współgranie z innymi raz jest zaletą, a innym razem przejawem owczego pędu.
"owczy pęd" to nasza natura, wilki (patoelity) jak chcą zniewolić owieczki to je oddzielają od stada, wtedy staje się bezbronna, tak jak my libki

jeśli owca oddzieli się od stada, znaczy jest chora, tak i człowiek
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Współgranie z innymi raz jest zaletą, a innym razem przejawem owczego pędu.
>...jeśli owca oddzieli się od stada, znaczy jest chora
A jeśli człowiek, znaczy jest geniuszem.


cr
17-01-2024 11:14 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>>Współgranie z innymi raz jest zaletą, a innym razem przejawem owczego pędu.
>>...jeśli owca oddzieli się od stada, znaczy jest chora
>A jeśli człowiek, znaczy jest geniuszem.
chorym geniuszem
stado jest dźwignią, dzieki niemu zyskujemy moc np X 100
np Jezus
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>...jeśli owca oddzieli się od stada, znaczy jest chora
>>A jeśli człowiek, znaczy jest geniuszem.
>chorym geniuszem
O ile geniusz = choroba.

>stado jest dźwignią, dzieki niemu zyskujemy moc
Dzięki niemu geniusz ma ponad kogo wyrastać.

cr
17-01-2024 14:02 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>>>...jeśli owca oddzieli się od stada, znaczy jest chora
>>>A jeśli człowiek, znaczy jest geniuszem.
>>chorym geniuszem
>O ile geniusz = choroba.
geniusz to produkt społeczny, my jesteśmy słabą wspólnota (same libki), dlatego mamy mało geniuszy, odwrotnie u Żydów
Genetycznie jesteśmy tacy sami, kazdy ma 1,2 kg mózgu (kobiety mniej ). Kiedys był taki Węgier (żyd) który mówił że z każdego dziecka zrobi geniusza szachowego, i zrobił
ale to nie szachistka była genialna tylko środowisko (żydowskie)
na skale, piasku nic nie wyrośnie

>>stado jest dźwignią, dzieki niemu zyskujemy moc
>Dzięki niemu geniusz ma ponad kogo wyrastać.
przy uprawianiu np drzew to działa, sadzi się je gesto po czym wycina te mniejsze, u ludzi działa chyba odwrotnie
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>geniusz to produkt społeczny
Skądże, to właśnie odrębne byty: istnieją społeczności miernot i wyalienowani geniusze.

>Genetycznie jesteśmy tacy sami, kazdy ma 1,2 kg mózgu
A nie 'genetycznie każdy jest inny, nawet jednojajowi'?

>>Dzięki niemu geniusz ma ponad kogo wyrastać.
>przy uprawianiu np drzew to działa
Nie działa, tylko pozwala dostrzec. Społeczeństwo niekoniecznie ma udział w wykreowaniu geniusza, ale wybitnego wśród miernot zawsze widać.

cr
18-01-2024 09:51 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>geniusz to produkt społeczny
>Skądże, to właśnie odrębne byty: istnieją społeczności miernot i wyalienowani geniusze.
był prymitywny, wyalienowany, genialny, ukraiński malarz, bodaj z Krynicy (ciekawe czy znasz nazwisko)

>>Genetycznie jesteśmy tacy sami, kazdy ma 1,2 kg mózgu
>A nie 'genetycznie każdy jest inny, nawet jednojajowi'?
w jednym stadzie szympansów (30 osobników) jest większa różnorodność genetyczna niz wśród 8 000 000 000 ludzi (cała planeta)

>>>Dzięki niemu geniusz ma ponad kogo wyrastać.
warunkiem powstania geniuszu jest interakcja w życzliwym, wspomagającym środowisku
a nie konkurencja

>>przy uprawianiu np drzew to działa
>Nie działa, tylko pozwala dostrzec.
drzewko posadzone jako indywidualne rośnie krzywo

jesli je posadzimy gesto, konkuruja o dostep do swiatła, dlatego rosną prosto i szybko

u ludzi konkurencja zabija geniusz

>Społeczeństwo niekoniecznie ma udział w wykreowaniu geniusza, ale wybitnego wśród miernot zawsze widać.
zeby ktoś był geniuszem, musi ktoś byc miernotą
mózgi mamy takie same, może geniusz w jednej dziedzinie jest uposledzony w innej (coś za coś)
ten upośledzony był genialny w innej R a y C h a r l e s Greatest Hits ~ Top 10 www.youtube.com/watch?v=iaIrRHO7uWA
18-01-2024 13:05 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>był prymitywny, wyalienowany, genialny, ukraiński malarz, bodaj z Krynicy (ciekawe czy znasz nazwisko)
Dokładnie nie, Dworniak? Sprawdzam... No źle, bo Drowniak. Czyli nie znam. Albo mam dysleksję.

>warunkiem powstania geniuszu jest interakcja w życzliwym, wspomagającym środowisku a nie konkurencja
Nie pisałam o konkurencji, raczej Ty.

>u ludzi konkurencja zabija geniusz
Konkurowanie sprawdza się w dokonaniach ilościowych, a te są wyznacznikami mistrzów; domeną geniuszy są dokonania jakościowe.

cr
18-01-2024 13:19 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>>>geniusz to produkt społeczny
>>>Skądże, to właśnie odrębne byty: istnieją społeczności miernot i wyalienowani geniusze.
>>był prymitywny, wyalienowany, genialny, ukraiński malarz, bodaj z Krynicy (ciekawe czy znasz nazwisko)
>Dokładnie nie, Dworniak? Sprawdzam... No źle, bo Drowniak. Czyli nie znam. Albo mam dysleksję.
miałem na myśli Nikifora pl.wikipedia.org/wiki/Nikifor_Krynicki

>>u ludzi konkurencja zabija geniusz
>Konkurowanie sprawdza się w dokonaniach ilościowych, są wyznacznikami mistrzów
np kopanie rowu gdzie płacimy za metry

> domeną geniuszy są dokonania jakościowe.
jak zwykle się zgadzamy

ale że nie znałaś Nikifora?,
chociaz też nie pamiętałem jego imienia (nazwiska) , a mam podobne pochodzenie
18-01-2024 13:28 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Dokładnie nie, Dworniak? Sprawdzam... No źle, bo Drowniak. Czyli nie znam. Albo mam dysleksję.
>miałem na myśli Nikifora pl.wikipedia.org/wiki/Nikifor_Krynicki
A ja niby kogo?

>ale że nie znałaś Nikifora?
Sam linkowałeś, a nie przeczytałeś co.

>chociaz też nie pamiętałem jego imienia (nazwiska)
Epifaniusz (Drowniak).

>mam podobne pochodzenie
I podobne skłonności.

cr
18-01-2024 16:17 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>>Dokładnie nie, Dworniak? Sprawdzam... No źle, bo Drowniak. Czyli nie znam. Albo mam dysleksję.
>>miałem na myśli Nikifora pl.wikipedia.org/wiki/Nikifor_Krynicki
>A ja niby kogo?
wiedziałem że wiesz, stąd moje zdziwienie że nie wiesz , no i wyszło na moje, że wiesz.

>>mam podobne pochodzenie
>I podobne skłonności.
był bardzo płodny, 40 000 dzieł
ja jestem bezpłodny

pomyslałem, kupie sobie, patrze na ceny ... i pomyślałem że sam coś namaluje? i podpisze jak on, Matejko
znowu mam fajny pomysł, dzięki Tobie
18-01-2024 22:50 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

>znowu mam fajny pomysł, dzięki Tobie
zapładniasz mnie, to chyba nie zgodne z natura?
jutro kupię materiały malarskie
i po 9 miesiącach urodzę w bólach ...,
właśnie, nie wiem co?
myslalem że w ramie okrągłej , ale elipsa będzie lepsza
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>jutro kupię materiały malarskie
>i po 9 miesiącach urodzę w bólach ...,
>właśnie, nie wiem co?
>myslalem że w ramie okrągłej , ale elipsa będzie lepsza
Elipsa jest poniekąd okrągła, a okrąg jest elipsą, więc nie musisz wybierać.

cr
19-01-2024 14:06 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

>>myslalem że w ramie okrągłej , ale elipsa będzie lepsza
>Elipsa jest poniekąd okrągła, a okrąg jest elipsą, więc nie musisz wybierać.
pierwsze telewizory (lampowe) miały ekran okrągły, dzisiejsze panoramiczne (prostokatne) bardziej odpowiadają naszemu polu widzenia (mamy dwoje oczu), ramę zrobie w proporcji mojego monitora, tylko z zaokrąglonymi narożnikami (taka elipsa)

>>pomyślałem że sam coś namaluje? i podpisze jak on, Matejko
>A czemu 'Matejko' jak Nikifor, a nie 'Matejko" jak Matejko?
ponieważ w wiki pisza; "Nikifor podpisywał się na swoich pracach jako Matejko lub Netyfor, często popełniając błędy w pisowni"
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>A czemu 'Matejko' jak Nikifor, a nie 'Matejko" jak Matejko?
>ponieważ w wiki pisza; "Nikifor podpisywał się na swoich pracach jako Matejko
Chcesz, żeby czytając "Matejko" myśleli, "e tam, Matejko, to na pewno Nikifor"?

cr
19-01-2024 21:27 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>>A czemu 'Matejko' jak Nikifor, a nie 'Matejko" jak Matejko?
>>ponieważ w wiki pisza; "Nikifor podpisywał się na swoich pracach jako Matejko
>Chcesz, żeby czytając "Matejko" myśleli, "e tam, Matejko, to na pewno Nikifor"?
z malowaniem mam wspomnienie z szkoły, pani poprosiła namalować mame, wszystkie dzieci rysują a ja siedze smutny, pani podeszła i pyta sie, czmu nie maluje? ja ze nie potrafię. Po prostu nie wiedziałem że to sie maluje schematycznie, okrągła głowa, włosy, usta, oczy, nogi, rece, juz wtedy chcialem malować jak Matejko, realistycznie

póki co, zaczynam ćwiczyć, malowuje kolorowe ślaczki, żeby nabrac wprawy
namaluje prawdziwy prymitywny obraz i tak jak piszesz, koślawymi literkami podpisze sie jako Matejko, wszyscy będą mysleli że to Nikifor
20-01-2024 11:21 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> póki co, zaczynam ćwiczyć, malowuje kolorowe ślaczki, żeby nabrac wprawy
Można skrócić sobie te męki, wszak Picasso powiedział 'w młodości uczyłem się malować jak Rafael, a teraz uczę się malować jak dziecko'.

>namaluje prawdziwy prymitywny obraz i tak jak piszesz, koślawymi literkami podpisze sie jako Matejko, wszyscy będą mysleli że to Nikifor
A może bądź sobą i podpisuj się "Rafael" (to pomyślą, że "Picasso" )?

cr
20-01-2024 16:34 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>> póki co, zaczynam ćwiczyć, malowuje kolorowe ślaczki, żeby nabrac wprawy
>Można skrócić sobie te męki, wszak Picasso powiedział 'w młodości uczyłem się malować jak Rafael, a teraz uczę się malować jak dziecko'.
wyślij mi swoje zdjęcie, namaluje Cię jak Pikasso

>>namaluje prawdziwy prymitywny obraz i tak jak piszesz, koślawymi literkami podpisze sie jako Matejko, wszyscy będą mysleli że to Nikifor
napisze tylko, że namalowana to chetnie racjonalistka
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>wyślij mi swoje zdjęcie, namaluje Cię jak Pikasso
Portretować jak Picasso da się i bez portretowanego.

>napisze tylko, że namalowana to chetnie racjonalistka
Ciekawe co stworzysz.


cr
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>wiedziałem że wiesz, stąd moje zdziwienie że nie wiesz , no i wyszło na moje, że wiesz.
Lech Wałęsa, który swego czasu był za, a nawet przeciw przy tej Twojej wypowiedzi wysiada.

>pomyślałem że sam coś namaluje? i podpisze jak on, Matejko
A czemu 'Matejko' jak Nikifor, a nie 'Matejko" jak Matejko?

cr
alsor (3283 punktów)
>>>geniusz to produkt społeczny
>>Skądże, to właśnie odrębne byty: istnieją społeczności miernot i wyalienowani geniusze.
>był prymitywny, wyalienowany, genialny, ukraiński malarz, bodaj z Krynicy (ciekawe czy znasz nazwisko)
>>>Genetycznie jesteśmy tacy sami, kazdy ma 1,2 kg mózgu
>>A nie 'genetycznie każdy jest inny, nawet jednojajowi'?
>w jednym stadzie szympansów (30 osobników) jest większa różnorodność genetyczna niz wśród 8 000 000 000 ludzi (cała planeta)
>>>>Dzięki niemu geniusz ma ponad kogo wyrastać.
>warunkiem powstania geniuszu jest interakcja w życzliwym, wspomagającym środowisku
>a nie konkurencja
>>>przy uprawianiu np drzew to działa
>>Nie działa, tylko pozwala dostrzec.
>drzewko posadzone jako indywidualne rośnie krzywo
>jesli je posadzimy gesto, konkuruja o dostep do swiatła, dlatego rosną prosto i szybko
>u ludzi konkurencja zabija geniusz
>>Społeczeństwo niekoniecznie ma udział w wykreowaniu geniusza, ale wybitnego wśród miernot zawsze widać.
>zeby ktoś był geniuszem, musi ktoś byc miernotą
>mózgi mamy takie same, może geniusz w jednej dziedzinie jest uposledzony w innej (coś za coś)

Niekoniecznie.

Ludzie są być może uzdolnieni do pewnych spraw,
ale to idzie tak ogólnie - generalnie:

dobry mistrz w jednej dziedzinie, jest automatycznie dobry/lepszy w innych sprawach;

po prostu ma już ten swój mózg lepiej rozwinięty - dzięki treningowi w dowolnej dziedzinie,
co ułatwia automatycznie... ogarnąć, zrozumieć inne sprawy.

Przygłup to taki, co nie ma żadnych zdolności - bo nie dopracował się żadnych...
np. polityk, czy urzędnik.
17-01-2024 09:39 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>Czy nasze mózgi naprawdę mogły tak inaczej postrzegać kolory?
zwierzeta postrzegają inaczej

> to, co bierzemy za "postrzeganie kolorów" to złudzenie,
kolory to różne częstotliwości odbierane przez detektor (oczy)
kobiety lepiej rozpoznają kolory, w raju wiedziały czy jabłko jest czerwone, nadaje się do jedzenia czy zielone
nam do polowania na mamuta, nie było to tak potrzebne, dlatego wielu nie odróżnia

>a naprawdę zachodzi tylko wykreowanie przez mózg na potrzebę rozróżniania i identyfikacji "wrażeniowego opisu barw".
rozróżniamy częstotliwości
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> to, co bierzemy za "postrzeganie kolorów" to złudzenie,
>kolory to różne częstotliwości [...] rozróżniamy częstotliwości
Częstotliwości to są jedne od drugich mniejsze lub większe, co widać, a z barwami tak nie jest.

cr
17-01-2024 11:08 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>> to, co bierzemy za "postrzeganie kolorów" to złudzenie,
>>kolory to różne częstotliwości [...] rozróżniamy częstotliwości
>Częstotliwości to są jedne od drugich mniejsze lub większe, co widać, a z barwami tak nie jest.
fizyka jest moim bogiem on naucza że światło to fala elektromagnetyczna Właściwości zależą od częstotliwości Promieniowaniem elektromagnetycznym o różnej częstotliwości są fale radiowe, mikrofale, podczerwień, światło widzialne, ultrafiolet, promieniowanie rentgenowskie i promieniowanie gamma.

światło mozna rozbić na kolory, co widac przy teczy (światło rozbite przez krople wody)

czemu liście mają kolor zielony?
mój bóg głosi, że liście z calej palety barw (tęcza), zielonego nie tolerują i odbijają, pozostałe kolory (częstotliwości) zjadają (dlatego bez światła drzewo nie urośnie) a dzieci rosną krzywo
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>> to, co bierzemy za "postrzeganie kolorów" to złudzenie,
>>>kolory to różne częstotliwości [...] rozróżniamy częstotliwości
>>Częstotliwości to są jedne od drugich mniejsze lub większe, co widać, a z barwami tak nie jest.
>fizyka jest moim bogiem on naucza że światło to fala elektromagnetyczna Właściwości zależą od częstotliwości
Ale chodzi nie o obiektywne właściwości, a o "postrzeganie kolorów".

>światło mozna rozbić na kolory, co widac przy teczy
Tylko czemu "ślepoty prędkości" nie ma, a "ślepota kolorów" jest?


cr
alsor (3283 punktów)
>>>>> to, co bierzemy za "postrzeganie kolorów" to złudzenie,
>>>>kolory to różne częstotliwości [...] rozróżniamy częstotliwości
>>>Częstotliwości to są jedne od drugich mniejsze lub większe, co widać, a z barwami tak nie jest.
>>fizyka jest moim bogiem on naucza że światło to fala elektromagnetyczna Właściwości zależą od częstotliwości
>Ale chodzi nie o obiektywne właściwości, a o "postrzeganie kolorów".
>>światło mozna rozbić na kolory, co widac przy teczy
>Tylko czemu "ślepoty prędkości" nie ma, a "ślepota kolorów" jest?

dlaczego nie miałoby być ślepoty prędkości?

Przecież to jest wręcz norma!

np. obecnie zasuwasz na tej ziemi z 30 km/s, no i co - czujesz to?

I to samo dotyczy prozaicznych sytuacji,
z którymi każdy ma do czynienie,

np. gdy jedziesz w pociągu, potem się zatrzymujemy na stacji,
a obok stoi drugi pociąg...

i gdy ten rusza, wtedy tobie się wydaje że twój jedzie... no ale ty wciąż stoisz.

i pełno jest takich sytuacji, co nierzadko prowadzi nawet do wypadków w pracy!

przykładowo: operator frezarki, czy plotera,
to takie maszyny które się poruszają podczas obróbki.

no i tu często się zdarzają pomyłki operatora:
stoi i patrzy.. maszyna rusza w jego kierunku... a jemu się wydaje że to on się przesuwa,
to jest takie wrażenie jakbyś upadała na twarz,
więc wtedy wystawiasz nogę do przodu odruchowo - to jest automat!

..........

Reasumując:
relatywizm jest konsekwencją niewiedzy - utraty kontekstu.

... no i tak właśnie powstała teoria pt. fizyka relatywistyczna.

bo i wiadomo nie od dziś: w kosmosie trudno o kontekst,
np. czy to my stoimy a Andromeda na nas jedzie, czy też może jest odwrotnie?

relatywiści postanowili ten dylemat zignorować,
czyli próbowali to redukować - pogodzili się ze swoją ślepotą.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Tylko czemu "ślepoty prędkości" nie ma, a "ślepota kolorów" jest?
>dlaczego nie miałoby być ślepoty prędkości?
>Przecież to jest wręcz norma!
>np. obecnie zasuwasz na tej ziemi z 30 km/s, no i co - czujesz to?
>I to samo dotyczy prozaicznych sytuacji,
>z którymi każdy ma do czynienie,
>np. gdy jedziesz w pociągu, potem się zatrzymujemy na stacji,
>a obok stoi drugi pociąg...
>i gdy ten rusza, wtedy tobie się wydaje że twój jedzie...
Złudzenia wywołane sposobem obserwacji i względnością zjawiska są powszechne i dotyczą także koloru, ale ślepota barw to osobnicza cecha, która wobec prędkości nie zachodzi.

>w kosmosie trudno o kontekst
A i o kolor niełatwo.

cr

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365