 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-01-2024 21:09 | alsor (3283 punktów) | sterowanie uczuciami? | Ludzikom się wydaje że uczucia, te tak zwane wyższe, czyli: radość, miłość, gniew itd. są czymś zadanym z góry, czyli że to nie zależy od nas - prawda?  To są kolejne bzdury, niestety... sterowanie uczuciami to normalna rzecz! Np. istnieje, u wielu ludzi, ten naturalny wstręt do pająków, czy w ogóle - do robaków. No i w czym problem? przecież to jest zwyczajny... zabobon?  ........ Osobiście nigdy nie brałem żmij, padalców, itp. obrzydliwości do ręki... no ale mogę to zrobić... tylko po cóż mi to doświadczenie? P) Jasne. A teraz będzie straszniej! Strach przed śmiercią - i co to jest? Oczywiście że to samo. ........ Po prostu sterowanie swoimi odczuciami, uczuciami, jest łatwe, ale my tego... nie lubimy robić - wolimy się poddać, płynąć biernie z nurtem.  ...... i fajna zagadka na zakończenie: co jest przeciwieństwem miłości? - litość - nienawiść - strach - a może... śmiech? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| farmer (22440 punktów) | > Ludzikom się wydaje że uczucia, te tak zwane wyższe, czyli:> radość, miłość, gniew itd. są czymś zadanym z góry,> czyli że to nie zależy od nas - prawda?  > To są kolejne bzdury, niestety... sterowanie uczuciami to normalna rzecz!I tak się zakochałes albo odkochales bo chciałeś. No no. Przecież to w dużej mierze oksytocyna wywalan w mózg która znieczula. Jak ty umiesz tym sterować. To szacun. Samo odkochanie. To są czasem lata. Albo zakochanie. Mózg się odpali nawet nie wiesz kiedy. A ty piszesz o sterowaniu. I ty tym sterujesz? Dziewczyna czy żona wie?
|
|
 | | alsor (3283 punktów) | > >Ludzikom się wydaje że uczucia, te tak zwane wyższe, czyli:> > radość, miłość, gniew itd. są czymś zadanym z góry,> >czyli że to nie zależy od nas - prawda?  > >To są kolejne bzdury, niestety... sterowanie uczuciami to normalna rzecz!> I tak się zakochałes albo odkochales bo chciałeś. No no.> Przecież to w dużej mierze oksytocyna wywalan w mózg która znieczula. Jak ty umiesz tym sterować. To szacun.> Samo odkochanie. To są czasem lata. Albo zakochanie. Mózg się odpali nawet nie wiesz kiedy. A ty piszesz o sterowaniu.> I ty tym sterujesz? Dziewczyna czy żona wie?A pewnie że tym steruję! Mogę np. pokochać... żabę, czy myszkę - co to za problem? I odwrotnie: super atrakcyjna, znaczy dupiata i piersista, a i nawet inteligentna, dziewka może być z łatwością zredukowana do ... żaby. Litość, strach, wstręt.. wam przeszkadza? A co to za problem... w końcu uczucia są nasze - to my je tworzymy.. i dla poprawy swego samopoczucia!.
|
|
| qwery (2864 punktów) | > Ludzikom się wydaje że uczucia, te tak zwane wyższe, czyli:> radość, miłość, gniew itd. są czymś zadanym z góry,> czyli że to nie zależy od nas - prawda?  > To są kolejne bzdury, niestety... sterowanie uczuciami to normalna rzecz!> Np. istnieje, u wielu ludzi, ten naturalny wstręt do pająków, czy w ogóle - do robaków.> No i w czym problem? przecież to jest zwyczajny... zabobon?  > ........> Osobiście nigdy nie brałem żmij, padalców, itp. obrzydliwości do ręki...> no ale mogę to zrobić... tylko po cóż mi to doświadczenie? P)> Jasne.> A teraz będzie straszniej!> Strach przed śmiercią - i co to jest?> Oczywiście że to samo.> ........> Po prostu sterowanie swoimi odczuciami, uczuciami, jest łatwe,> ale my tego... nie lubimy robić - wolimy się poddać, płynąć biernie z nurtem.  > ......> i fajna zagadka na zakończenie:> co jest przeciwieństwem miłości?> - litość> - nienawiść> - strachAle jakiej miłości? Tej prawdziwej, matki do dziecka, czy tzw miłości miedzy plcami? Jeśli chodzi o tą pierwszą to to co czul byś do konkurenta dziecka, jeśli byłby taki w istotnej kwestii. Jeśli chodzi o tą drugą to chyba obojętność.
|
|
 | | farmer (22440 punktów) |
>Ale jakiej miłości? Tej prawdziwej, matki do dziecka, czy tzw miłości miedzy plcami? >Jeśli chodzi o tą pierwszą to to co czul byś do konkurenta dziecka, jeśli byłby taki w istotnej kwestii. Jeśli chodzi o tą drugą to chyba obojętność. >
A jaka potrafisz sterować ? Każda? Skoro potrafisz sterować to chyba jeszce nie byłeś zakochany.
|
|
 | | alsor (3283 punktów) | > >Ludzikom się wydaje że uczucia, te tak zwane wyższe, czyli:> > radość, miłość, gniew itd. są czymś zadanym z góry,> >czyli że to nie zależy od nas - prawda?  > >To są kolejne bzdury, niestety... sterowanie uczuciami to normalna rzecz!> >Np. istnieje, u wielu ludzi, ten naturalny wstręt do pająków, czy w ogóle - do robaków.> >No i w czym problem? przecież to jest zwyczajny... zabobon?  > >........> >Osobiście nigdy nie brałem żmij, padalców, itp. obrzydliwości do ręki...> >no ale mogę to zrobić... tylko po cóż mi to doświadczenie? P)> >Jasne.> >A teraz będzie straszniej!> >Strach przed śmiercią - i co to jest?> >Oczywiście że to samo.> >........> >Po prostu sterowanie swoimi odczuciami, uczuciami, jest łatwe,> >ale my tego... nie lubimy robić - wolimy się poddać, płynąć biernie z nurtem.  > >......> >i fajna zagadka na zakończenie:> >co jest przeciwieństwem miłości?> >- litość> >- nienawiść> >- strach> Ale jakiej miłości? Tej prawdziwej, matki do dziecka, czy tzw miłości miedzy plcami?> Jeśli chodzi o tą pierwszą to to co czul byś do konkurenta dziecka, jeśli byłby taki w istotnej kwestii. Jeśli chodzi o tą drugą to chyba obojętność.dowolna, w tym i ta platoniczna... a co to jest miłość platoniczna? miłość to ... no co to jest?
|
|
|  | | qwery (2864 punktów) | > >>Ludzikom się wydaje że uczucia, te tak zwane wyższe, czyli:> >> radość, miłość, gniew itd. są czymś zadanym z góry,> >>czyli że to nie zależy od nas - prawda?  > >>To są kolejne bzdury, niestety... sterowanie uczuciami to normalna rzecz!> >>Np. istnieje, u wielu ludzi, ten naturalny wstręt do pająków, czy w ogóle - do robaków.> >>No i w czym problem? przecież to jest zwyczajny... zabobon?  > >>........> >>Osobiście nigdy nie brałem żmij, padalców, itp. obrzydliwości do ręki...> >>no ale mogę to zrobić... tylko po cóż mi to doświadczenie? P)> >>Jasne.> >>A teraz będzie straszniej!> >>Strach przed śmiercią - i co to jest?> >>Oczywiście że to samo.> >>........> >>Po prostu sterowanie swoimi odczuciami, uczuciami, jest łatwe,> >>ale my tego... nie lubimy robić - wolimy się poddać, płynąć biernie z nurtem.  > >>......> >>i fajna zagadka na zakończenie:> >>co jest przeciwieństwem miłości?> >>- litość> >>- nienawiśćMiłością nazywane są zupełnie inne interesy. Interes wsparcia "swojej krwi" jest czymś zupełnie innym niż interes znalezienia partnera do wytworzenia z nim tej krwi. Za dziecko człowiek często odda życie, za małżonka żadko. > >>- strach> >Ale jakiej miłości? Tej prawdziwej, matki do dziecka, czy tzw miłości miedzy plcami?> >Jeśli chodzi o tą pierwszą to to co czul byś do konkurenta dziecka, jeśli byłby taki w istotnej kwestii. Jeśli chodzi o tą drugą to chyba obojętność.> dowolna, w tym i ta platoniczna... a co to jest miłość platoniczna?> miłość to ... no co to jest?>
|
|
| |  | | alsor (3283 punktów) | > >>>Ludzikom się wydaje że uczucia, te tak zwane wyższe, czyli:> >>> radość, miłość, gniew itd. są czymś zadanym z góry,> >>>czyli że to nie zależy od nas - prawda?  > >>>To są kolejne bzdury, niestety... sterowanie uczuciami to normalna rzecz!> >>>Np. istnieje, u wielu ludzi, ten naturalny wstręt do pająków, czy w ogóle - do robaków.> >>>No i w czym problem? przecież to jest zwyczajny... zabobon?  > >>>........> >>>Osobiście nigdy nie brałem żmij, padalców, itp. obrzydliwości do ręki...> >>>no ale mogę to zrobić... tylko po cóż mi to doświadczenie? P)> >>>Jasne.> >>>A teraz będzie straszniej!> >>>Strach przed śmiercią - i co to jest?> >>>Oczywiście że to samo.> >>>........> >>>Po prostu sterowanie swoimi odczuciami, uczuciami, jest łatwe,> >>>ale my tego... nie lubimy robić - wolimy się poddać, płynąć biernie z nurtem.  > >>>......> >>>i fajna zagadka na zakończenie:> >>>co jest przeciwieństwem miłości?> >>>- litość> >>>- nienawiść> Miłością nazywane są zupełnie inne interesy. Interes wsparcia "swojej krwi" jest czymś zupełnie innym niż interes znalezienia partnera do wytworzenia z nim tej krwi. Za dziecko człowiek często odda życie, za małżonka żadko.Obawiam się że jest akurat zupełnie odwrotnie: ludzie zwykle traktują dzieci jak swoją własność... wytworzoną. Dlatego strata dziecka jest znacznie bardziej dopuszczalna... od straty partnera - bo możemy sobie robić nowe dzieci.  Miłość do dzieci to taki instynkt przetrwania jedynie... więc to jest zawsze słabe, wbrew pozorom. Poza tym my i tak tracimy w końcu te swoje dzieci - bo one dorastają, a wtedy ta nasza wielka własność ucieka - znika, uniezależnia się, czyli tracimy to tak czy siak.
|
|
| | |  | | qwery (2864 punktów) | > >>>>Ludzikom się wydaje że uczucia, te tak zwane wyższe, czyli:> >>>> radość, miłość, gniew itd. są czymś zadanym z góry,> >>>>czyli że to nie zależy od nas - prawda?  > >>>>To są kolejne bzdury, niestety... sterowanie uczuciami to normalna rzecz!> >>>>Np. istnieje, u wielu ludzi, ten naturalny wstręt do pająków, czy w ogóle - do robaków.> >>>>No i w czym problem? przecież to jest zwyczajny... zabobon?  > >>>>........> >>>>Osobiście nigdy nie brałem żmij, padalców, itp. obrzydliwości do ręki...> >>>>no ale mogę to zrobić... tylko po cóż mi to doświadczenie? P)> >>>>Jasne.> >>>>A teraz będzie straszniej!> >>>>Strach przed śmiercią - i co to jest?> >>>>Oczywiście że to samo.> >>>>........> >>>>Po prostu sterowanie swoimi odczuciami, uczuciami, jest łatwe,> >>>>ale my tego... nie lubimy robić - wolimy się poddać, płynąć biernie z nurtem.  > >>>>......> >>>>i fajna zagadka na zakończenie:> >>>>co jest przeciwieństwem miłości?> >>>>- litość> >>>>- nienawiść> >Miłością nazywane są zupełnie inne interesy. Interes wsparcia "swojej krwi" jest czymś zupełnie innym niż interes znalezienia partnera do wytworzenia z nim tej krwi. Za dziecko człowiek często odda życie, za małżonka żadko.> Obawiam się że jest akurat zupełnie odwrotnie:> ludzie zwykle traktują dzieci jak swoją własność... wytworzoną.> Dlatego strata dziecka jest znacznie bardziej dopuszczalna...Zależy ile ich masz, ile w nie włożyłeś, i na ile jesteś gotów ponieść ten wysiłek na nowo. > od straty partnera - bo możemy sobie robić nowe dzieci.  A partnera to nie można nowego? > Miłość do dzieci to taki instynkt przetrwania jedynie...no tak, przetrwali ci co właściwie zoopiekowywali się potomstwem, > więc to jest zawsze słabe, wbrew pozorom.Najmocniejsze, nasza szansa na nieśmiertelność, biologia która stworzyła cel, przetrwanie. > Poza tym my i tak tracimy w końcu te swoje dzieci - bo one dorastają,> a wtedy ta nasza wielka własność ucieka - znika, uniezależnia się, czyli tracimy to tak czy siak.I całe szczęście
|
|
| | | |  | | alsor (3283 punktów) | > A partnera to nie można nowego?jeśli masz super zgodności, itd., no to nie za bardzo - szanse są zerowe. > Najmocniejsze, nasza szansa na nieśmiertelność, biologia która stworzyła cel, przetrwanie.Żałosne urojenia milionerów.  Każdy kończy tak czy siak... no, chyba że 'cybernetycznie' chcesz się zachować - powielać; tyle że to kolejna iluzja... podobnie jak klonowanie: nie ty żyjesz lecz twoje kolejne klony... a w sumie może to bez różnicy: w końcu każdego dnia się budzimy - i kto nam da gwarancję, że w śnie nas... nie zakatrupili i podmienili?
|
|
| | | | |  | | qwery (2864 punktów) | > >A partnera to nie można nowego?> jeśli masz super zgodności, itd., no to nie za bardzo - szanse są zerowe.Super zgodnisć, czyli np ona zgadza się z tobą że mając wybór - dziecko czy ona wybrał byś ją? Poza tym to przepraszam, wczoraj ja poznaleś?  > >Najmocniejsze, nasza szansa na nieśmiertelność, biologia która stworzyła cel, przetrwanie.> Żałosne urojenia milionerów.  To urojenia, ale najsilniej wspierane przez biologię. > Każdy kończy tak czy siak...> no, chyba że 'cybernetycznie' chcesz się zachować - powielać;> tyle że to kolejna iluzja... podobnie jak klonowanie:> nie ty żyjesz lecz twoje kolejne klony...Dziecko nie jest klonem, czymś mniej, połowa mnie. Jednak ja jestem z ten pogodzony, tak ma być, biologia pozwala mi się cieszyć z nieuniknionego jeśli wiem że żostawiam dzieci i dałem im większe szanse na odpowiednie dalsze powielenie się, w szeroko rozumianej elicie. Nie wiem czy to się uda, jeszcze działam, ale idzie dobrze. > a w sumie może to bez różnicy:> w końcu każdego dnia się budzimy - i kto nam da gwarancję,> że w śnie nas... nie zakatrupili i podmienili? > A czym my wogole jesteśmy? Suma wirów na wzburzonej rzece, te się kiedyś nie tylko że rozejdą (nasza smierć) ale i same znikną (cząstki elementarne się rozsypią). Nic nie zostanie.
|
|
| | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | > >>A partnera to nie można nowego?> >jeśli masz super zgodności, itd., no to nie za bardzo - szanse są zerowe.> Super zgodnisć, czyli np ona zgadza się z tobą że mając wybór - dziecko czy ona wybrał byś ją? Poza tym to przepraszam, wczoraj ja poznaleś?  chyba nie rozumiesz co to jest zgodność, charakterów, itd. > >>Najmocniejsze, nasza szansa na nieśmiertelność, biologia która stworzyła cel, przetrwanie.> >Żałosne urojenia milionerów.  > To urojenia, ale najsilniej wspierane przez biologię.A co to jest biologia - krzewy, ptaki i robaki? Ja nie znam takiej dziedziny... po co mi to. > Dziecko nie jest klonem, czymś mniej, połowa mnie. Jednak ja jestem z ten pogodzony, tak ma być, biologia pozwala mi się cieszyć z nieuniknionego jeśli wiem że żostawiam dzieci i dałem im większe szanse na odpowiednie dalsze powielenie się, w szeroko rozumianej elicie. Nie wiem czy to się uda, jeszcze działam, ale idzie dobrze.a co za różnica: twoje dziecko, czy obce - np. adoptowane? chyba masz jakąś obsesję... pewnie biologiczną.  > >a w sumie może to bez różnicy:> >w końcu każdego dnia się budzimy - i kto nam da gwarancję,> >że w śnie nas... nie zakatrupili i podmienili? > >> A czym my wogole jesteśmy? Suma wirów na wzburzonej rzece, te się kiedyś nie tylko że rozejdą (nasza smierć) ale i same znikną (cząstki elementarne się rozsypią). Nic nie zostanie.Tak, tak... jasne: drugi - ten większy Big bang rozsypie. a potem będzie trzeci - mniejszy, który nas znowu scali...
|
|
| | | | | | |  | | qwery (2864 punktów) | > >>>A partnera to nie można nowego?> >>jeśli masz super zgodności, itd., no to nie za bardzo - szanse są zerowe.> >Super zgodnisć, czyli np ona zgadza się z tobą że mając wybór - dziecko czy ona wybrał byś ją? Poza tym to przepraszam, wczoraj ja poznaleś?  > chyba nie rozumiesz co to jest zgodność, charakterów, itd.Wczoraj ja poznaleś? Macie dzieci? Stary a głupi  > >>>Najmocniejsze, nasza szansa na nieśmiertelność, biologia która stworzyła cel, przetrwanie.> >>Żałosne urojenia milionerów.  > >To urojenia, ale najsilniej wspierane przez biologię.> A co to jest biologia - krzewy, ptaki i robaki?> Ja nie znam takiej dziedziny... po co mi to.To ewolucja. Nie raz jako młodziak doznawałem rozczarowania wartościami do których dążyłem. Pomyślałem trochę i doszedłem do wniosku że muszę inwestować w coś co mnie swą istotności a rozczaruje z najmniejszym.prawdopodobienstwem. Tym okazały się dla mnie moje biologiczne dzieci, ponieważ jak przypuszczam jest to zgodne z tym co wydrukowała mi ewolucja. Działam zgodnie z tym 9d lat, mój system wartości jest już trwały. Dziękuję za uwagę  > >Dziecko nie jest klonem, czymś mniej, połowa mnie. Jednak ja jestem z ten pogodzony, tak ma być, biologia pozwala mi się cieszyć z nieuniknionego jeśli wiem że żostawiam dzieci i dałem im większe szanse na odpowiednie dalsze powielenie się, w szeroko rozumianej elicie. Nie wiem czy to się uda, jeszcze działam, ale idzie dobrze.> a co za różnica: twoje dziecko, czy obce - np. adoptowane?> chyba masz jakąś obsesję... pewnie biologiczną.  > >>a w sumie może to bez różnicy:Tak, biologia każe lwu, gdy zdobywa dominację w stadzie, zabić lwiątka wcześniejszego dominatora. To przyroda. Mytak nie robimy, co nie znaczy że nie rozumiemy znaczenia genów. > >>w końcu każdego dnia się budzimy - i kto nam da gwarancję,> >>że w śnie nas... nie zakatrupili i podmienili? > >>> >A czym my wogole jesteśmy? Suma wirów na wzburzonej rzece, te się kiedyś nie tylko że rozejdą (nasza smierć) ale i same znikną (cząstki elementarne się rozsypią). Nic nie zostanie.> Tak, tak... jasne: drugi - ten większy Big bang rozsypie.> a potem będzie trzeci - mniejszy, który nas znowu scali... Co ty pierd.... JA aż tak nie wybiegam, to tylko możliwość. Pewnym jest eter, i że my jesteśmy jego drganiami. No dobra, może cząstki się nie rozkręca, jednak i tak pozostajemy sumą wirów.
|
|
| Duch Prawdy (14787 punktów) | > Ludzikom się wydaje że uczucia, te tak zwane wyższe, czyli:> radość, miłość, gniew itd. są czymś zadanym z góry,> czyli że to nie zależy od nas - prawda?  > To są kolejne bzdury, niestety... sterowanie uczuciami to normalna rzecz!Sterowanie miłością nie wyklucza, że otrzymaliśmy ją z góry. > i fajna zagadka na zakończenie:> co jest przeciwieństwem miłości?> - litość> - nienawiść> - strach> - a może... śmiech?Obojętność. DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
 | | qwery (2864 punktów) | > >Ludzikom się wydaje że uczucia, te tak zwane wyższe, czyli:> > radość, miłość, gniew itd. są czymś zadanym z góry,> >czyli że to nie zależy od nas - prawda?  > >To są kolejne bzdury, niestety... sterowanie uczuciami to normalna rzecz!> Sterowanie miłością nie wyklucza, że otrzymaliśmy ją z góry.> >i fajna zagadka na zakończenie:> >co jest przeciwieństwem miłości?> >- litość> >- nienawiść> >- strach> >- a może... śmiech?> Obojętność.Takiej prawdziwej miłości jak do swojego dziecka to chyba nienawiść. Dla dziecka chcesz wszystko co najlepsze malo patrząc na to że może sam coś tracisz. Dla wroga chcesz wszystko co najgorsze, też mało patrząc że i sam coś tracisz. Obojętność to stan pośredni, jednak dla kogoś kto oczekuje od ciebie miłości jest gorszy od nienawisci.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|