Racjonalista - Strona głównaDo treści
Artykuł 192 k.k.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
10-11-2012 02:28krzychoon (72 punktów)Artykuł 192 k.k.
Zastanawiam się nad jednym. Skoro np w kościołach ludzie modlą się za zdrowie chorych, a jak wiadomo w naszym cudownym kraju modlitwa uznawana jest za środek leczniczy przez wielu wierzących, zatem czy nie jest logiczną przesłanką aby np. osobę modlącą się za moje zdrowie pozwać z tego artykułu? Nie licząc oczywiście na skazanie, ale na przyznanie, takie głośne i wyraźne, że modlitwa NIE JEST zabiegiem leczniczym
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>artykułu? Nie licząc oczywiście na skazanie, ale na przyznanie, takie głośne i wyraźne, że modlitwa
>NIE JEST zabiegiem leczniczym

Najpierw Ty musiałbyś udowodnić, że modlitwa jest zabiegiem leczniczym i dopiero wtedy pozwać kogoś, kto go wykonuje bez Twojej zgody.
Linią obrony modlących się może być to, że modlitwa jest zabiegiem leczniczym w przenośni, podobnie jak dobre słowo, ciepła herbata czy przytulenie.

Chyba że wbrew Twojej woli zastosowano by bezpośrednio w Twojej obecności np egzorcyzmy jako środek leczniczy, to wtedy rzeczywiście mógłbyś domagać się odszkodowania i oskarżenia, ale nawet odszkodowania za pogorszenie stanu zdrowia po egzorcyzmach. Np twierdząc że przedtem żyłeś w symbiozie ze "złym", a ksiądz wyganiając go wprowadził Cię w stan podobny do ostawienia narkotyku czy alkoholu i Twój organizm przestał prawidłowo funkcjonować.

Jeżeli już szukać w KK paragrafu, to najlepiej zacząć od wprowadzenia w błąd w celu korzyści majątkowej obiecując życie wieczne i zbawienie. Następnie kwestie konstytucyjnej równości obywateli w kontekście niepłaconych przez pewne grupy podatków.
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>osobę modlącą się za moje zdrowie pozwać z tego artykułu? Nie licząc oczywiście na skazanie, ale na przyznanie, takie głośne i wyraźne, że modlitwa NIE JEST zabiegiem leczniczym
Co do zasady podoba mi się. Niestety przestępstwo z art.192 kk ścigane jest na wniosek pokrzywdzonego, co oznacza, że trzeba wykazać krzywdę, czyli uszczerbek jaki się wskutek owych "zabiegów leczniczych" poniosło. Więc trzeba by zrobić z siebie naiwniaka, który poniósł szkodę przez zaniechanie leczenia dając na mszę ZAMIAST udać się do lekarza, a jeszcze i tak sąd zapewne dociekałby, czy wykonujący domniemany "zabieg leczniczy" OBIECYWALI uzdrowienie. A gdyby nawet wszystko to się powiodło, to i tak sąd uniknąłby sformułowania wniosków, na których powodowi zależy.

Ale możliwe, że kwestię modłów uzdrowicielskich dałoby się przekuć na poruszające hasło nadające się na ateistyczny bilbord, którymi to bilbordami zajmuje się Fundacja Wolność od Religii; trzeba tylko dla dobrego pomysłu znaleźć chwytliwą formułę.
krzychoon (72 punktów)
Co do zasady mój post miał być raczej eksperymentem myślowym niż faktyczną chęcią pozywania kogokolwiek ALE...nie trzeba ponieść uszczerbku na zdrowiu na skutek ZABIEGU LECZNICZEGO, tutaj chodzi właśnie o poszanowanie autonomii i prawa do samostanowienia w kwestii np. swojego zdrowia. Według mnie wykładnia interpretacji tego fajnego artykuliku KK jest taka, że nawet jeśli na skutek zabiegu stan chorego poprawił się, to jeśli został przeprowadzony bez jego zgody(tutaj są wyjątki, np. chory nieprzytomny) czy co więcej przy deklarowanym sprzeciwie to osoba i tak ma prawo pozwać osobę wykonującą zabieg. Przepis ten ma chronić właśnie autonomię i prawo do decydowania o sobie. I mi dokładnie o to chodzi, ja się nie boję, że na skutek modlitwy mi się pogorszy czy poprawi, mnie po prostu irytuje taki brak poszanowania autonomii.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>decydowania o sobie. I mi dokładnie o to chodzi, ja się nie boję, że na skutek modlitwy mi się pogorszy czy poprawi,

Będę się dziś za Ciebie modlił. Co mi zrobisz?
10-11-2012 14:17 
 Ocena 1 na 1
krzychoon (72 punktów)
Spalę koziołka w Twojej intencji
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>mój post miał być raczej eksperymentem myślowym
Myślę, że eksperymentuję.

>nie trzeba ponieść uszczerbku na zdrowiu na skutek ZABIEGU LECZNICZEGO
Skoro czyn z Art.192 kk ścigany jest na wniosek POSZKODOWANEGO, trzeba wskazać SZKODĘ.

>chodzi właśnie o poszanowanie autonomii i prawa do samostanowienia w kwestii np. swojego zdrowia
Ratowanie Ci życia wbrew Twojej woli i Twojego zdrowia, gdy sam nie możesz w tej sprawie decydować jest niekaralne, jak mi się zdaje.

>ja się nie boję, że na skutek modlitwy mi się pogorszy
Boisz się czy nie, pogorszenia zdrowia wskutek modłów musiałbyś dowieść.
oportunista (1711 punktów)
>Zastanawiam się nad jednym. Skoro np w kościołach ludzie modlą się za zdrowie chorych, a jak
>wiadomo w naszym cudownym kraju modlitwa uznawana jest za środek leczniczy przez wielu wierzących,
Mnie tam jakoś nie wiadomo, aby w naszym cudownym kraju, używano jakiegoś środka leczniczego pod postacią modlitwy. Fakt, jedni klną, inni klepią zdrowaśki gdy ich boli. Zazwyczaj klną przy niewielkich dolegliwościach, do zdrowasiek uciekają się w poważnych, a nawet beznadziejnych przypadkach. Nie spotkałem się jeszcze aby ktoś aplikował modlitwy jak lek, bardziej chodzi tu o złapanie równowagi emocjonalnej. No ale póki wszystko gra to klikamy byle co, bo i byle jakie mamy o tym pojęcie- prawda.

Mod:
Pamiętaj, proszę, o zasadach poprawnej pisowni.


Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365