Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Człowiek koń" walczy z Jarosławem Kaczyńskim

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
11-11-2012 13:37Sobieski20 (1136 punktów)
(zablokowany)
"Człowiek koń" walczy z Jarosławem Kaczyńskim
Ocena 19 na 19
natemat.pl(*)ckim-nalezy-tez-do-mnie-wywiad

Nie rozumiem co jest w tym obraźliwego dla urojeń religijnych. Za co ten mandat?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

11-11-2012 14:45
 Ocena 14 na 14
Marek Okrągły (2283 punktów)
>Nie rozumiem co jest w tym obraźliwego dla urojeń religijnych. Za co ten mandat?

No właśnie. Jeśli Człowiek-Koń mówi prawdę to zaczyna, być to co najmniej dziwne.
A zajeżdża jeszcze bardziej państwem wyznaniowym niż jest dotąd.

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
11-11-2012 15:06
 Ocena 12 na 12
Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów)
>Za co ten mandat?

Prawdopodobnie za bezradność funkcjonariuszy, którzy chyba przekroczyli swoje uprawnienia. Ta sprawa domaga się dalszego ciągu, ale to już zależy od "człowieka-konia".
Osobnym skandalem jest fakt robienia zdjęć prywatnej osobie, która nie wyraziła na to zgody. Dlaczego wtedy dzielni strażnicy nie interweniowali?

Prywatnie wyrażam podziw dla "człowieka-konia", bo miał odwagę pokazać swoją niezgodę na panujące wokół niego szaleństwo oraz przyzwolenie na nie.

_
11-11-2012 15:17
 Ocena 18 na 18
Anna Salman (16360 punktów)
>Nie rozumiem co jest w tym obraźliwego dla urojeń religijnych. Za co ten mandat?
Kolejna demonstracja siły wobec osób inaczej myślących. Ma na celu zastraszenie innych.
Oni doskonale wiedzą, że najgroźniejszą bronią w walce z zadęciem, jest śmiech. Sami tą bronią nie dysponują, bo wymaga minimum inteligencji i pewnego dystansu do siebie.
A śmiech jest bronią groźną, bo ogólnodostępną i zaraźliwą - może przyjąć formę epidemii.
Irracja (4721 punktów)
... ciekaw jestem co powiedzieliby ludzie, i jak zareagowałaby straż miejska, gdyby 10 dnia każdego miesiąca urządzić akcję propagandową na rzecz fundacji "10 kwietnia". Czy też by obrażała uczucia religijne? Wszak plac przed Pałacem Prezydenckim jest własnością wszystkich Polaków. Zaś sama fundacja została powołana "dla pomocy dzieciom funkcjonariuszy służb publicznych i państwowych poległych w czasie pełnienia obowiązków służbowych". Między innymi i dla dzieci ofiar "katastrofy smoleńskiej"...
piotrmb (379 punktów)
>Nie rozumiem co jest w tym obraźliwego dla urojeń religijnych. Za co ten mandat?
I właśnie z tego powodu mam nieco ambiwalentne odczucia w stosunku do tego pana. Twierdzi, że chce sprawdzić czy ma takie same prawa obywatelskie, jak ci, którzy idą pod znakiem krzyża. I odnośnie samej akcji pełna zgoda, tylko szkoda, że w ogóle nie ma pojęcia o tym, jakie prawa mu przysługują.

"Teraz dostałem stówkę i jestem co najmniej zdziwiony. [...] Zastanawiam się nad odwołaniem od otrzymanego mandatu."

Szkoda, że ten pan nie wie, że jak się człowiek nie zgadza z nałożonym mandatem karnym to się go nie przyjmuje, bo jego przyjęcie jest przyznaniem się do winy. Od mandatu nie można się odwołać, można jedynie przed sądem dowodzić swojej niewinności, jeśli odmówi się jego przyjęcia.
12-11-2012 16:41 
 Ocena 4 na 4
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>Szkoda, że ten pan nie wie, że jak się człowiek nie zgadza z nałożonym mandatem karnym to się go nie przyjmuje, bo jego przyjęcie jest przyznaniem się do winy. Od mandatu nie można się odwołać, można jedynie przed sądem dowodzić swojej niewinności, jeśli odmówi się jego przyjęcia.
To ciekawa postać i faktycznie szkoda, że działał w pojedynkę, zwłaszcza bez prawnego wsparcia. Lepiej przygotował się łódzki bożocielny motylek - syn innego ojca i śmietanowy otrząsacz w jednym, czyli pan Paweł Hajncel.
13-11-2012 22:25 
 Ocena 1 na 1
plodzien (7378 punktów)
> Szkoda, że ten pan nie wie, że jak się człowiek nie zgadza z nałożonym mandatem karnym to się go nie przyjmuje, bo jego przyjęcie jest przyznaniem się do winy. >
Tak
> Od mandatu nie można się odwołać, można jedynie przed sądem dowodzić swojej niewinności, jeśli odmówi się jego przyjęcia. >
Art. 101 kpw
" 1. Prawomocny mandat karny podlega uchyleniu, jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie."
Ciekawe jakie wykroczenie oni tam wpisali... że ma łeb jak koń?
>.... Uchylenie następuje na wniosek ukaranego złożony w zawitym terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się mandatu lub z urzędu. >
A to było 10 listopada? Cza się śpieszyć
piotrmb (379 punktów)
>Art. 101 kpw
>" 1. Prawomocny mandat karny podlega uchyleniu, jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie."Ciekawe jakie wykroczenie oni tam wpisali... że ma łeb jak koń?
> >.... Uchylenie następuje na wniosek ukaranego złożony w zawitym terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się mandatu lub z urzędu. >A to było 10 listopada? Cza się śpieszyć

Artykuł dobrze przytoczony, ale niestety niezrozumiany właściwie. Mandat uchylony mógłby być wtedy, gdyby został nałożony za, dajmy na to, pisanie listu do babci w miejscu publicznym. Bo to nie jest czynem zabronionym. W przypadku, o którym mowa mandat został nałożony za czyn zabroniony - zakłócanie ładu i porządku społecznego.

Instytucja uchylenia nie zajmuje się w ogóle kwestią winy ukaranego mandatem, tylko jego podstawą prawną. Artykuł ten nie znajduje tu więc zastosowania.
13-11-2012 23:41 
 Ocena 1 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Mandat uchylony mógłby być wtedy, gdyby został nałożony za, dajmy na to, pisanie listu do babci w miejscu publicznym. Bo to nie jest czynem zabronionym. W przypadku, o którym mowa mandat został nałożony za czyn zabroniony - zakłócanie ładu i porządku społecznego.

Na czym miałoby polegać owo zakłócanie ładu i porządku społecznego?

Cytat:
Zacznijmy od tego, że chciałem sprawdzić, czy mogę w spokoju przejść w masce konia tam, gdzie mi się podoba. Czy mam prawo do swojej wolności. Nikogo nie zaczepiałem, nie prowokowałem. Miałem na sobie po prostu maskę konia.



Dziś atmosfera się uspokaja. Jarosław Kaczyński nie co dzień formułuje tezy o zamachu. (prof. dr hab. Piotr Gliński, kandydat na premiera)
piotrmb (379 punktów)
>>Mandat uchylony mógłby być wtedy, gdyby został nałożony za, dajmy na to, pisanie listu do babci w miejscu publicznym. Bo to nie jest czynem zabronionym. W przypadku, o którym mowa mandat został nałożony za czyn zabroniony - zakłócanie ładu i porządku społecznego.
>Na czym miałoby polegać owo zakłócanie ładu i porządku społecznego?
>Cytat:
Zacznijmy od tego, że chciałem sprawdzić, czy mogę w spokoju przejść w masce konia tam, gdzie mi się podoba. Czy mam prawo do swojej wolności. Nikogo nie zaczepiałem, nie prowokowałem. Miałem na sobie po prostu maskę konia.


To jest właśnie rozstrzyganie o winie - czy faktycznie wykroczenie miało miejsce i na czym polegało. Ale to nie ma nic wspólnego z instytucją prawną uchylenia mandatu. Jeżeli ów Pan uważał, że nie zakłócał ładu i porządku społecznego to nie powinien mandatu przyjmować - wtedy sprawa jest kierowana do sądu, przed którym musi zostać udowodniona wina. Przyjęcie mandatu jest przyznaniem się do winy i tyle - teraz na odwołania jest za późno. Mandat karny staje się prawomocny w momencie jego odbioru.
14-11-2012 14:07 
 Ocena 2 na 2
plodzien (7378 punktów)
> To jest właśnie rozstrzyganie o winie - czy faktycznie wykroczenie miało miejsce i na czym polegało. Ale to nie ma nic wspólnego z instytucją prawną uchylenia mandatu. >

W uchylaniu mandatu chodzi o to, czy mandat został nałożony za zachowanie, które wyczerpuje znamiona jakiegokolwiek wykroczenia.
Chodzenie po ulicy z końskim łbem nie wyczerpuje znamion żadnego wykroczenia. Mnóstwo końskich łbów chodzi po naszych ulicach. Z reguły nie zakłóca to ładu i porządku.
Nałożenie mandatu było nadinterpretacją art. 51 kpw.
Brzmi on następująco:
Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu,podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne.


Istotę zakłócenia ujmuje Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 2 grudnia 1992 r., III KRN 189/92 (LEX nr 162227), w którym stwierdza, że " zakłócenie porządku publicznego to wywołanie stanu, który w danym miejscu, czasie i okolicznościach, zgodnie z przyjętymi zwyczajami i obowiązującymi przepisami, uważa się za nienormalny[1] i który, w obiektywnym odbiorze, odczuwany jest jako utrudnienie lub uniemożliwienie powszechnie akceptowanego sposobu zachowania się w miejscach dostępnych dla bliżej nieokreślonej liczby osób. Natomiast zakłócenie spokoju publicznego to naruszenie równowagi psychicznej ludzi, powodujące negatywne przeżycia psychiczne nieoznaczonych osób, powstające z bezpośredniego oddziaływania na organy zmysłów". Nie stanowi natomiast zakłócenia spokoju publicznego zachowanie wywołujące przykre przeżycia psychiczne, np. przez zranienie cudzych uczuć religijnych, patriotycznych, narodowościowych. Z zakłóceniem mamy do czynienia zarówno wtedy, gdy działanie było podjęte w miejscu publicznym, jak i niepublicznym. Istotne jest, aby skutek dotknął osoby znajdujące się w miejscu publicznym, tzn., w którym wybryk mógł być usłyszany lub dostrzeżony przez większą liczbę nieoznaczonych osób oraz że wywołał on przewidziane w art. 51 par. 1 k.w. skutki przynajmniej w odniesieniu do jednej osoby (M. Bojarski, W. Radecki, Kodeks wykroczeń. Komentarz Warszawa 2008 r., s. 348-349). Określone w przepisie formy zachowania wskazują, że czynności takie nie mogą być wykonywane nieumyślnie (tak Tadeusz Bojarski Kodek wykroczeń. Komentarz, Warszawa 2007 r.).

Koń nie zakłócał porządku publicznego. Nie rżał, nie krzyczał, nie hałasował kopytami ani zadem. Stał lub powoli przemieszczał się pieszo (alibo konno) - co trudno uznać za jakowyś wybryk.
Jego zachowanie więc nie wyczerpuje znamion jakiegokolwiek wykroczenia.

I to właśnie powinien stwierdzić sąd w trybie art. 101 kpw (jeżeli będzie uczciwy i orzeknie zgodnie z wiedzą i sumieniem).
> Jeżeli ów Pan uważał, że nie zakłócał ładu i porządku społecznego to nie powinien mandatu przyjmować - wtedy sprawa jest kierowana do sądu, przed którym musi zostać udowodniona wina. >
No tak, ale przyjął i prawo daje mu możliwość wycofania się w błędnej decyzji.
> Przyjęcie mandatu jest przyznaniem się do winy i tyle - teraz na odwołania jest za późno. >
Nie jest
> Mandat karny staje się prawomocny w momencie jego odbioru. >
Tak. Ale ową prawomocność można wzruszyć.
Ps.
Przykładem jest sprawa poznańskiego grajka, który oberwał mandat za granie na rynku. Dostał mandat. Przyjął go i się odwołał:
" Uzasadniając decyzję o uchyleniu mandatu, sąd uznał, że nałożono go za czyn nie będący czynem zabronionym. Stwierdził, że nie doszło do zakłócenia spokoju i porządku publicznego. Artysta, mimo używania przy występach głośnika, nie przekraczał dozwolonej głośności. Jak podkreślił sąd, muzyk grał na gitarze i śpiewał na płycie Starego Rynku - w tradycyjnej przestrzeni artystycznej miasta."

[1] swoją drogą - warto sie zastanowić czy urządzanie comiesięcznych miesięcznić nie stanowi naruszenia ładu i spokoju?
piotrmb (379 punktów)
Większość interpretacji prawnych, z którymi się zapoznałem uznaje, że uchylenie mandatu jest sytuacją wyjątkową, która zdarza się bardzo rzadko i powtarzając ponownie - to zupełnie inna sytuacja niż odwołanie się od wyroku. Jeżeli gość faktycznie uważa, że w tym przypadku się uda, może próbować. Przytoczone orzeczenie Sądu Najwyższego daje tu jakieś szanse.

Ale dla mnie istotą sprawy dalej pozostaje to, że facet, który twierdzi, że występuje w obronie praw obywatelskich i publicznych, nie wie nawet jakie prawa sam posiada. I to jest przykre.
14-11-2012 17:05 
 Ocena 2 na 2
Frank Holman (5897 punktów)

>Ale dla mnie istotą sprawy dalej pozostaje to, że facet, który twierdzi, że występuje w obronie praw obywatelskich i publicznych, nie wie nawet jakie prawa sam posiada. I to jest przykre.
>
Możliwe jednak piotrmb, iż to my dokonaliśmy nadinterpretacji. Z tego co ja czytałem, facetowi chodziło podobno tylko o to, żeby sprawdzić jaki skutek wywoła chodzenie w masce konia w tym czasie i miejscu. W takiej opcji test był "obiektywny" w tym sensie, iż przedstawiał sytuację przeciętnego, mało wiedzącego o prawie obywatela: noszenie maski konia w pobliżu miejsca odprawiania katolickiego nabożeństwa skutkuje w Polsce mandatem karnym (niezależnie od obowiązujących przepisów).
hubin (2274 punktów)
Już myślałem, że chodzi o Romana Giertycha, zdaje się że on też jest przeciw swemu dawnemu pryncypałowi.
W połowie lat 90 w marszach faszystowskich brało udział +/- 200 idiotów, obecnie mamy ich w kraju znacznie więcej, są lepiej zorganizowani. Ciekawi mnie przyczyna ich frustracji, niepokoi z kolei zasłanianie się patriotyzmem, który wyrywa sobie każdy "obszczy mur" aby uzasadnić swoją irracjonalną agresję.

Jak mniemam jeden człowiek koń nie pokona fali idiotyzmu jaka wylewa się w życiu publicznym, "duch prześmiewczy" zawsze był u nas silny, jednak jest to oferta dla "wybranych", jaką ofertę mamy dla tępawych kiboli, radio maryjnych moherów i innych frustratów?

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
12-11-2012 23:08 
 Ocena 1 na 1
Frank Holman (5897 punktów)

Cytat:
Jak mniemam jeden człowiek koń nie pokona fali idiotyzmu jaka wylewa się w życiu publicznym, ...


Dziękując piotrmb za mniej opresyjne powtórzenie moich usuniętych przez moderacje słów, skomentuję tylko ponownie, że żaden człowiek, nieważne czy koń, nie pokona niczego, jeśli staje do walki skrajnie nieprzygotowanym i w danym temacie także jest "idiotą", tylko może od innej strony.
Przyjmując zaproponowane orzeczenie i jego kwalifikację oficjalnie uznał, że nie ma racji i sprawa zakończona.
Wszystkim ew. następcom proponuje się bardziej uważne spędzanie zawczasu czasu np. na lekcji WOSu, zamiast np. na złość rozrabiania na lekcji religii - więcej w życiu osiągniecie.

PS. Pozdrawiam wszystkich bardzo niewinnych, acz nie korzystających z konstytucyjnego prawa do praktycznie darmowego (max 100 zł) - mimo że wysoce i kosztownie kształconego - Sądu, za to grzecznie płacących na organizację niewykształconych stra(ż)szaków gminnych i miejskich (a może i wiejskich i jeszcze leśnych).
17latek (578 punktów)
Stworzyć marsz ku czci Boga-Konia. Tylko tyle mi się w myślach ciśnie ^^
17latek (578 punktów)
Usunięte przez moderatora
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
Brawo ten pan!

Sprytny dobór kostiumu, maska konia,
proszę sobie wyobrazić co by się działo w sieci gdyby ktoś spróbował go bić i dał się sfotografować!
zyggy (66 punktów)
A ja myślałem, że te czasy już minęły: "dajcie mi człowieka (konia), a znajdę na niego paragraf". To tyle w temacie ukarania niewinnego (człowieka) konia.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365